
Usuwanie pcheł z mieszkania lub domu to proces dość pracochłonny i czasochłonny. Jednak dzięki nowoczesnym, skutecznym środkom i metodom pozbycie się pcheł z domu jest w zasięgu każdego zdecydowanego właściciela.
Przy zachowaniu określonych zasad proces pozbywania się pasożytów wystarczy przeprowadzić tylko raz. Jeśli jednak się pospieszymy i zrobimy wszystko byle jak, operację usuwania pcheł z domu trzeba będzie powtarzać, czasem wielokrotnie.
Zanim zaczniemy usuwać pchły z mieszkania, należy dowiedzieć się, w jaki sposób się do niego dostały. Jeśli tego nie zrobimy, już po kilku dniach od pozornego triumfu w domu pojawią się nowe "intruzy", a po tygodniu lub dwóch sytuacja wróci do punktu wyjścia.
Zazwyczaj pchły dostają się do domu lub mieszkania wraz ze zwierzętami domowymi. Dlatego zanim przystąpimy do usuwania pcheł z pomieszczenia, w pierwszej kolejności należy sprawdzić właśnie pupile, w ostateczności – udać się z nimi do weterynarza.

Będzie to przydatne nie tylko w walce z owadami: pozbycie się pcheł u zwierząt pomaga również chronić je przed robakami, których jaja te pasożyty przenoszą.
Powinno być oczywiste, że jeszcze zanim zaczniesz usuwać pchły z domu, musisz pozbyć się ich u swojego pupila. Jeśli tego nie zrobisz, po zniszczeniu owadów w pomieszczeniu ponownie zasiedlą je one z sierści zwierzęcia.

Jeśli natomiast pasożyty zostały wniesione do mieszkania wraz z odzieżą, obuwiem lub meblami (na przykład przy niedawnej przeprowadzce), to równolegle z dezynsekcją całego lokalu należy również oczyścić te przedmioty.
Dopiero po usunięciu źródeł przedostawania się owadów do mieszkania można przystąpić do drugiego etapu – właściwego zabiegu przeciw pchłom. I tutaj, do wyboru konsumenta, nowoczesny przemysł oferuje ogromną liczbę możliwości. Jeśli w domu nie ma żadnych futrzanych pupili, od razu należy przejść do tego etapu.
Uwaga
Zaleca się zsynchronizowanie w czasie zarówno zabiegu w mieszkaniu, jak i leczenia zwierząt domowych. To najbardziej skomplikowana opcja, ale zapewnia ochronę przed przeżyciem choćby jednego owada w jakimś miejscu lub na kimś. Dlatego jeśli już zdecydowanie zabrać się za usuwanie pcheł z domu, warto poświęcić na to jeden pełny dzień, ale uzyskać pożądany rezultat.
Etap przygotowawczy – usuwanie pcheł u zwierząt domowych
Usuwanie pcheł u kotów i psów (a czasem u ozdobnych królików, szczurów i świnek morskich) polega na zastosowaniu na ich sierść specjalnych preparatów owadobójczych, mało toksycznych dla samych zwierząt, ale zabójczych dla pasożytów.
Środków do pozbycia się pcheł u zwierząt domowych jest całkiem sporo, a z czasem pojawiają się coraz to nowsze rozwiązania. Jednak najbardziej popularne i tradycyjne jest kilka typów preparatów.
Krople przeciw pchłom
Są dobre ze względu na łatwość użycia i niską cenę. Mają szereg przeciwwskazań, ale przy prawidłowym stosowaniu są bezpieczne i niezwykle skuteczne.

Do najpopularniejszych z nich należą:
- Hartz
- Frontline
- Rolf Club
- Advantage
- Stronghold
- Bars.
Specjalne obroże przeciwpchelne
Ich przewagą nad kroplami jest większa niezawodność działania: zwierzę domowe jest chronione przed pasożytami przez cały czas działania obroży.

Szczególnie skuteczne są obroże następujących marek:
- Kiltix
- Beaphar
- Bolfo
- Hartz.
Szampony przeciw pchłom
Do pielęgnacji zwierzęcia domowego wychodzącego na zewnątrz tylko kilka razy dziennie, szampony będą idealnym środkiem. Ich działanie resztkowe utrzymuje się od kilku tygodni do kilku miesięcy, ale przy tym wszystkie obecne w sierści owady są niszczone podczas jednej kąpieli.

Z nowoczesnych szamponów na pchły warto wymienić następujące:
- Leonardo
- Bifar
- Doctor Zoo
- Delix
- Mister Bruno.
Specjalne owadobójcze spraye
Pozwalają usunąć pchły po jednym zastosowaniu, ale mają pewne przeciwwskazania. Spraye na pchły dobrze nadają się do leczenia zwierzęcia jednocześnie z usuwaniem pasożytów z mieszkania.

Najskuteczniejsze spraye produkują ci sami producenci, którzy wytwarzają również krople:
- Hartz
- Frontline
- Bars
- Advantage.
Aby pozbyć się pcheł u zwierząt domowych, czasami stosuje się specjalne tabletki i zastrzyki, a także proste domowe sposoby. Wybór najbardziej odpowiedniego preparatu należy uzgodnić z weterynarzem i dostosować do własnych możliwości.
Główny etap – usunięcie pcheł z pomieszczenia
Załóżmy więc, że puszysty domowy roznosiciel pcheł został już oczyszczony i na okres działania kropli lub obroży jest nie tylko nieatrakcyjny, ale wręcz przerażający dla pasożytów.

Czas zdecydować, jak wytępić pchły w domu. W większości przypadków stosuje się w tym celu następujące formy środków owadobójczych:
- Specjalne aerozole, którymi spryskuje się jak największą liczbę powierzchni w mieszkaniu oraz miejsca, w których mogą ukrywać się zarówno dorosłe pchły, jak i ich larwy.
- Proszki (tzw. pyły) zawierające insektycydy kontaktowe.
Ważne!
Należy pamiętać, że proszki skuteczne przeciwko karaluchom i mrówkom nie zawsze działają na pchły. Karaluchy je zjadają i zatruwają się, a pchły, nawet gdyby chciały, nie będą w stanie spożyć takiego cudownego środka – ich aparat gębowy pozwala im jedynie na przekłuwanie skóry człowieka lub zwierzęcia i ssanie krwi. Przeciwko nim skuteczne są tylko niektóre proszki na bazie Lindanu, Karbofosu, Chlorofosu, DDT – to znaczy insektycydy nie o działaniu jelitowym, ale kontaktowym.
Są też inne opcje:
- Obróbka termiczna pomieszczenia – stara metoda polegająca albo na wymrożeniu mieszkania zimą, albo na nagrzaniu go przemysłowymi nagrzewnicami powietrza o każdej porze roku.
- Wezwanie specjalnych ekip dezynsekcyjnych, które same zdecydują, jakim środkiem lub metodą wytruć pchły. Jest to w większości przypadków najskuteczniejsze rozwiązanie, ponieważ profesjonaliści znają się na swojej pracy i udzielają gwarancji na efekt.
Zanim podejmiesz decyzję, czym dokładnie wytępić pchły w domu, należy zapoznać się z instrukcją użycia środków, spośród których dokonasz ostatecznego wyboru. W idealnym przypadku warto porozmawiać z osobami, które już zwalczały owady i mogą udzielić konkretnej, praktycznej porady.
Obróbka pomieszczenia insektycydalnymi sprayami
Aby pozbyć się pcheł z domu za pomocą sprayów aerozolowych, należy przestrzegać następującej sekwencji działań:
- Usuń na co najmniej pół dnia z pomieszczenia wszystkie osoby i zwierzęta. Jeśli w mieszkaniu jest akwarium, należy przykryć je szkłem i wyłączyć kompresor.
- Spryskaj aerozolem wszystkie meble, listwy przypodłogowe, wewnętrzne powierzchnie szafek i szaf, odzież, pościel – wszystkie miejsca, w których mogą znajdować się owady.
- Zamknij okna i drzwi, i pozostaw mieszkanie na kilka godzin, aby środek zadziałał.
- Po powrocie przewietrz pomieszczenie i dokładnie je wyczyść na mokro. Przetworzoną pościel i odzież należy wyprać w maksymalnej dopuszczalnej temperaturze wody.

Zaletą aerozoli jest to, że równie skutecznie niszczą dorosłe pasożyty, jak i larwy. Dzięki nim w ciągu jednego oprysku można całkowicie oczyścić dom z pcheł.
Ważne!
Przed rozpoczęciem usuwania pcheł z pomieszczenia należy zapoznać się z opisem konkretnego preparatu i instrukcją jego użycia. W większości przypadków podczas pracy ze środkiem konieczne jest stosowanie środków ochrony indywidualnej.
Sinuzan od pcheł
Sinuzan to profesjonalny środek przeciwko pasożytniczym owadom na bazie Chloropiryfosu. Ma silny, nieprzyjemny zapach, ale pchły (a także inne owady w domu) eliminuje całkowicie. Sprzedawany jest w postaci koncentratu, który należy rozcieńczyć zgodnie z instrukcją, a następnie rozpylać gotowy roztwór.

Sinuzan wymaga stosowania respiratorów, rękawic i okularów. Jest dość drogi i nie jest sprzedawany na targowiskach. To właśnie Sinuzanem najczęściej trują pasożyty w domach służby dezynsekcyjne.
Preparat Gett
Znany domowy aerozol na owady domowe, gorliwie podrabiany przez wielu naciągaczy. Obecnie wydawany pod nazwą Master250.

Do zniszczenia pcheł w jednopokojowym mieszkaniu wystarczą dwa lub trzy opakowania. Koszt każdego z nich wynosi około 28 zł.
Aerozol Raptor na owady biegające
Raptor to niemiecki preparat. Jest również bardzo skuteczny przeciwko pchłom i bezwonny.

Jeśli chcesz rozwiązać problem usunięcia pcheł z pokoju bez opryskiwania całego mieszkania, ta opcja będzie idealna: aerozol jest nietoksyczny dla ludzi i zwierząt, i można go zastosować na zainfekowanych powierzchniach, bez konieczności opuszczania pokoju.
Aerozol do zwalczania owadów Raid
To jeden z najbardziej znanych i najlepiej sprzedających się preparatów. Jest rzeczywiście skuteczny, w tym przeciwko pchłom, choć jest dość drogi.

Teraz rozważmy proszki na pchły.
Usuwanie pcheł w mieszkaniu za pomocą proszków to dość długotrwałe zajęcie, ale ogólnie mniej pracochłonne niż przy użyciu aerozoli. Proszki należy wysypywać w miejscach, gdzie mogą ukrywać się larwy pcheł – w kątach, za listwami przypodłogowymi, w miejscach stałego gromadzenia się kurzu.
Kontaktowe proszki owadobójcze niszczą pchły nawet wtedy, gdy po prostu trafią na ciało owada, dlatego dorosłe pchły, pokryte takim proszkiem, giną dość szybko.
Analizując dostępne proszki owadobójcze i wybierając skuteczny środek na pchły, warto zdecydować się na następujące preparaty:
- Pyretrum – w pełni naturalny środek, będący ekstraktem z kwiatów rumianku. Pomimo prostego składu, działa bardzo skutecznie i niezawodnie.

- Czysty Dom – pył (dust), który oprócz karaluchów i mrówek zwalcza również pchły i pluskwy. Może być toksyczny dla zwierząt i ludzi, dlatego należy go stosować wyłącznie zgodnie z instrukcją.

- Fenaksyna – ciekawa również dlatego, że pomaga pozbyć się much.

Ogólnie rzecz biorąc, w walce z pchłami proszki są mniej skuteczne niż aerozole i stosuje się je rzadko.
Obróbka temperaturowa pomieszczenia przeciw pchłom
Metody temperaturowe opierają się na fakcie, że pchły (jak wszystkie inne żywe stworzenia) mogą istnieć tylko w określonym zakresie temperatur. W związku z tym, jeśli temperatura w miejscu ich bytowania wykroczy poza te granice, owady giną.

W związku z tym stosuje się następujące warianty:
- Wymrażanie pcheł z domu: gdy temperatura na zewnątrz spadnie poniżej -20°C, należy otworzyć okna i drzwi, aby wychłodzić pomieszczenie. Należy zawsze pamiętać o rurach grzewczych i wodociągowych – jeśli mróz może je uszkodzić, walka z pchłami stanie się bardzo kosztowna.
- „Wypalanie” pcheł poprzez podniesienie temperatury w pomieszczeniu do +50°C. Jest to bezpieczniejszy sposób dla instalacji, ale trudny do zrealizowania w warunkach domowych.
Do „wypalania” pcheł wysoką temperaturą warto wezwać specjalistyczne ekipy: poradzą sobie z zadaniem szybko i z gwarancją efektu (stosują mocne nagrzewnice powietrza).
Wzywanie ekip dezynsekcyjnych
Zazwyczaj, jeszcze przed przyjazdem ekipy, menedżer firmy dezynsekcyjnej ustala stopień zagrzybienia mieszkania lub domu przez pchły i podejmuje decyzję, jakie środki najlepiej zastosować.

Przygotowanie mieszkania na przyjazd specjalistów nie jest skomplikowane. Należy:
- usunąć z niego wszystkie osoby i zwierzęta
- odsunąć meble od ścian
- zdjąć pościel z łóżek i ubrania z wieszaków w szafach
- przygotować wszystko, co niezbędne do późniejszego sprzątania.
W zależności od użytych środków, specjaliści wyjaśnią, co należy zrobić w pomieszczeniu po zakończeniu ich pracy.
Z reguły wezwanie specjalnych brygad jest najdroższym, ale jednocześnie najskuteczniejszym sposobem walki z pasożytami w domu. Stosuje się go wtedy, gdy nie ma czasu, ochoty ani zdrowia, aby samodzielnie zajmować się tępieniem pcheł.
Utrwalenie rezultatu
Ale oto mieszkanie jest oczyszczone i nie ma w nim pcheł. Pozostaje tylko zabezpieczyć je przed ponownym zakażeniem pasożytami. W tym celu:
- Regularnie, nie rzadziej niż raz w tygodniu, wykonuje się sprzątanie na mokro z czyszczeniem najtrudniej dostępnych miejsc w pomieszczeniu.
- Zwierzęta domowe wychodzące na zewnątrz zakłada się w specjalne obroże przeciw pchłom.
- Skrzynka drzwi wejściowych i kanały wentylacyjne pomieszczenia smaruje się specjalnymi kredkami owadobójczymi typu „Maszeńka”.
Takie proste kroki będą wystarczającą gwarancją, że pchły w przyszłości raczej nie przedostaną się do mieszkania. A właściciele i ich pupile będą spać i budzić się spokojnie.
Życzę Państwu udanej walki z pchłami!




Gdzie kupić środek przeciw pchłom, niedrogi, ale skuteczny w Wołgogradzie?
W każdej aptece weterynaryjnej można kupić nalewkę z ciemiernika (do 4 zł), uzyskać instrukcję użycia, spryskać i na 10-20 godzin zniknąć z domu (jest trująca). Po powrocie wszystko sprawdzić. Sukces gwarantowany, sprawdzone 36 lat temu przez moją matkę, a przeze mnie wczoraj. Instruktaż jest obowiązkowy dla sukcesu.
W 1 dzień pozbyłam się pcheł u kociaka. Wzięłam z ulicy malutką, zaczęłam ją myć, a z niej krew leciała, myślałam, że ją zranili… Ale dzięki Bogu, wszystko dobrze. Następnego dnia kolega poradził zwykły Fairy! Namydliłam ją nim porządnie i jeszcze przez 5 minut trzymałam, nie spłukując. Potem połowa pcheł poszła z wodą. Te, które zostały, były w śpiączce, i wyjmowałam je i miażdżyłam. A rano wszystkie były martwe, ani jednej żywej pchełki. Dla pewności umyłam ją jeszcze raz Fairy następnego dnia, bo z doświadczenia wiem, co to znaczy tłuste pchły…
To wyobraźcie sobie, jakim wtedy paskudztwem myjemy naczynia, skoro pcheł nie wszystko bierze.
Mając dostęp do internetu, nie trzeba słuchać rad znajomych, które mogą zaszkodzić. Trzeba być naprawdę pomysłowym, żeby umyć zwierzę takim środkiem. A specjalne szampony to według Pana/Pani głupota? Szukać należy przede wszystkim porad lekarzy. Dobrze, że Pana/Pani kociak nie doznał oparzenia skóry od Fairy.
Oleńko, całkowicie Panią popieram.
Kiedy myjemy naczynia, nie doznajemy oparzeń rąk.
Wie Pani, Marino, coś w tym jest. Fairy to generalnie zabójczy środek, szczególnie jeśli nie jest ukraińskiego rozlewu. Proszę spróbować 100 gramów na 7-8 litrów wody i opryskać drzewa w ogrodzie – nawet w czasie kwitnienia żaden robak się nie zbliży, sprawdzone.
Przepraszam, ale chyba pan całkiem oszalał. Trzeba było na to wpaść! Biedne zwierzę…
Dziękuję, Marino, dobre rozwiązanie – tanio i skutecznie. A kociak z ulicy to Pana szczęście, dopóki on (kociak) jest zadowolony, żadne paskudztwo się do Pana nie przyczepi.
Ileż to razy czytałam porady na temat zwalczania pcheł – nie widziałam ani jednej naprawdę skutecznej i dostępnej, a przecież taka istnieje. Być może zrobiono to w jednym celu – aby ludzie wypróbowali nieskuteczne, zwątpili i ostatecznie zwrócili się do specjalistycznej służby, wydając na to spore pieniądze. Jako osoba, która ma doświadczenie w kontaktach z tymi obrzydliwymi i naprawdę niebezpiecznymi stworzeniami, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że praktycznie wszystkie środki wymienione w tym artykule zostały przeze mnie użyte i pomogły nie bardziej, niż gdybym w ogóle nic nie robiła. Dychlofos, który poleca się prawie wszędzie, jest nie tylko wyjątkowo mało skuteczny, ale także bardzo toksyczny. Więc co robić? Po pierwsze, trzeba sobie uświadomić, że zwalczanie pcheł to naprawdę niełatwe i odpowiedzialne zadanie i należy je przeprowadzać profesjonalnymi środkami w profesjonalny sposób. Czy to dużo kosztuje? Jeśli jest Pan/Pani zdecydowany/zdecydowana i gotów/gotowa samodzielnie walczyć o swój dom – wyniesie to 5,20 zł za środek plus trzeba będzie kupić rękawiczki, maskę i zwykły opryskiwacz. W sklepie gospodarczym nabywamy cypermetrynę 25% – profesjonalny środek z grupy pyretroidów. Należy pamiętać, że efektu nie widać od razu, jeśli pomieszczenie jest mocno zainfekowane, ALE efekt będzie przy prawidłowej aplikacji i cierpliwości w 100%. Najważniejsze – proszę pamiętać, że trzeba opryskać ściany i za szafami – na półtora metra. Listwy przypodłogowe i szczeliny obowiązkowo. Na powierzchnie chłonne zużycie roztworu jest dwa razy większe niż na niechłonne. Jeśli pcheł było bardzo dużo, to po tygodniu należy powtórzyć zabieg. Podłóg nie myć w ogóle przez miesiąc. Tylko odkurzać. Pchły wyzdychają wszystkie do jednej i nie ugryzą Pana/Pani, dopóki nie wniesie ich Pan/Pani przypadkowo ponownie do domu. I najważniejsze – likwidacja glinianej podłogi i czyste zwierzęta domowe to gwarancja życia bez pcheł. Jeśli w domu jest gliniana podłoga, a kot wychodzi, gdzie chce – proszę być gotowym/gotową na to, że pchły będzie trzeba zwalczać dwa razy w roku.
Cypermetryna, podobnie jak wiele innych preparatów, nie działa najlepiej. Nie można nią zalać całego domu, a skuteczność jest bardzo niska.
Specjaliści — ha! Rzetelnych i uczciwych nie znajdziesz. Znajomi zlecili im zabieg, efekt — wytruły pchły, ale zniszczyły tapety, panele podłogowe i częściowo meble.
Pomocy, gryzą mnie pchły, jak się ich pozbyć?
Kup ampułkę Butox 50 i rozcieńcz według instrukcji. Wlej do zwykłej butelki, załóż na nią atomizer (jak do kwiatów domowych) i spryskaj pomieszczenie. Zabija nawet pluskwy — sprawdzone.
Gdzie kupić Butox?
A jaką ma Pani grupę krwi i poziom testosteronu, hormonów, limfocytów? I w ogóle — czy jest Pani zamężna?
Dobre rady. Spróbuję jutro Raid. Ale ciekawi mnie — jeśli w domu nie ma zwierząt, czy to możliwe, że mieszkańcy sami przynieśli pchły na butach? Niestety, mieszkanie jest też wilgotne (jeśli to ma znaczenie dla ich bytowania). Niedawno znalazłam jedną pchłę. Kilka dni później ktoś mnie ugryzł (byłam w domu, miejsce ugryzienia nagle zaczęło swędzieć, nie ma komarów, much, muszek).
Odpowiedź na komentarz Olgi. O jakim oparzeniu skóry od Fairy Pan mówi? Czy myje Pan/Pani naczynia w skafandrze? Jeśli chodzi o skuteczne szampony przeciw pchłom, to jak dotąd żaden mi się nie trafił, podobnie jak krople, obroże i spraye.
Dzień dobry, proszę o poradę, jak szybko i bezpiecznie wytruć pchły w domu, mam małe dzieci!
Przeczytaj wyżej!
Irenko, patrz w sedno. Gdzie te pasożyty bytują? Czym oprócz krwi się żywią? Prawdziwie myślisz. Wszelkie paskudztwo mieszka w szparach. Pierwsza rzecz w walce — czystość odzieży. Pranie, parowanie, i to nie tylko wierzchniej odzieży, ale całej, której używasz. Dalej. Bierzesz mocny odkurzacz (rozumiem, że masz szpary w deskach podłogowych) i dwa-trzy razy dziennie z końcówką do czyszczenia kaloryferów (wąska dysza) wsysasz wszystko, co wpadnie. To zajmie tydzień, jeśli nie będziesz leniwa. Można też ściany — to nie skacze wyżej niż 50 cm, nie doskakuje, taka ma budowę. Nie używaj, dziecię, chemii. Przyjdzie wiosna-lato, to zerwij zwykłego piołunu i nie będzie w domu żadnego paskudztwa.
Proszę pomóc pozbyć się pcheł. Zrobiliśmy już wszystko, co zalecił lekarz, ale moją córkę cały czas gryzą. Przetworzyliśmy już mieszkanie — nic nie pomaga. Co robić?
To wszystko bzdura. Jeśli zwierzę nie mieszka na dziewiątym piętrze, tylko ma bezpośredni kontakt z żywą ziemią i czasami wpada do Państwa domu, ocierając się i milcząco prosząc o podrapanie w miejscu, gdzie łapkami nie sięga (w okolicy grzbietu, tam gdzie rośnie ogon), to sami Państwo nie wiedzą, jak pomóc. Bardzo prosto. Kupują Państwo zwykły proszek (bardzo śmierdząca rzecz), namydlają pupila zwykłym 72% mydłem gospodarczym, a następnie obficie posypują i bez obrzydzenia wcierają to paskudztwo w mokrą sierść. Najważniejsze – nie pozwolić pupilowi lizać sierści. Otulają go i uspokajają przez 15-20 minut, nie spuszczając z rąk. To połowa sukcesu. Biorą Państwo zwykły ocet i obficie, nie żałując, ponownie zwilżają sierść, aby popękały jaja przyszłych pcheł. Wyczesywanie wszelkimi wymyślnymi szczotkami jest potrzebne dopiero po zastosowaniu 15-20% octu. To wszystko. P.S. Wypróbowałem na swoim psie różne „środki pchełobójcze” różnej ceny, goliłem sierść, aplikowałem kroplami zgodnie z wagą (broń Boże przedawkowania). Bzdura. W czym nie kłamią producenci wszelkich obroży – obroże należy stosować od razu, gdy tylko zabiją Państwo wszystkich „lokatorów” Państwa, można i bez cudzysłowu, członka rodziny.
Co za koszmar! Czy jest Pan/Pani przy zdrowych zmysłach?! Myć zwierzę mydłem gospodarczym. Jeszcze by Pan/Pani oblał/oblała benzyną i podpalił/podpaliła. Idiotyzm ostatniego stopnia.
Dowcipniś 🙂
Sam się myję mydłem gospodarczym – i nic, żyję i mam się dobrze.
Dziękuję, spróbuję. Myślę, że będzie skuteczne.
Co Pan/Pani tam sprawdza i porównuje? Metoda niezawodna, sprawdzona na HOMO SAPIENS.
Zatrułem środkiem Tygrys w czterech etapach, co tydzień. Pcheł chyba nie ma, ale odczuwam swędzenie skóry, a przy potrząsaniu bielizną osobistą spadają małe punkciki, nieżywe. Po obejrzeniu pod mikroskopem przypominają węgielki – co to jest?
Czytam i jestem przerażona… Jedna głupia myje mydłem w płynie Fairy, inny traktuje proszkiem + dodatkowo octem!.. Rozumiem, że łatwiej posłuchać babć, które z wiekiem mają już mózg źle funkcjonujący, albo innych o podobnym poziomie. A czy Państwo najpierw skonsultowali się z weterynarzem, aby dowiedzieć się, jaki wpływ będą miały preparaty/środki na zwierzę? No, powiedzmy, że nie zdechło od razu po zabiegu, ale co ze skórą i co z narządami wewnętrznymi, pomyśleli Państwo? Ile lat ukradli Państwo swojemu pupilowi? Jeszcze jakaś kura pisze, że myje naczynia Fairy, a czy wie Pan/Pani, jak to działa na Państwa organizm? Czy wie Pan/Pani, że człowiek i kot są różni, w tym pod względem wagi? Czemu w takim razie nie bierze Pan/Pani kąpieli z Fairy? A drugiemu towarzyszowi, jeśli szkoda mu skonsultować się z weterynarzem, albo chociaż zapytać w Internecie (oczywiście na forach klinik weterynaryjnych, a nie byle gdzie), czy nie chce najpierw wypróbować tego na sobie? Dali ludziom Internet, po co, pytać się, skoro i tak słuchają rad jakiegoś diabeł wie kogo, pod nickiem ANONIM! Może ta osoba nienawidzi zwierząt (zdarzają się tacy) i specjalnie tutaj pisze, żebyście Państwo własnymi rękami je zabijali, nie myśląc?
Cha, sam w pracy myłem głowę Fairy kilka razy, bo nie było czym innym. Normalnie, zdaje się, i twarz myłem, nic mi się nie stało.
Jak pozbyć się pcheł u kociąt, które otworzyły oczy, ale jeszcze nie jedzą. Przy tym kotka też ma pchły. Proszę o pomoc.
Miałam ten sam problem. Kotce podawałam krople, a dla kociąt kupiłam szampon (tylko koniecznie w aptece weterynaryjnej proszę powiedzieć, że dla kociąt). Po szamponie wyczesywałam pchły (już martwe).
Przeszukałem 10 stron, na temat «wypalania» jedna krótka instrukcja: «Wezwać specjalistów, oni nagrzeją działami do 50 stopni». A po co mi specjaliści do wypalania? Mam dom prywatny, jeśli przy 20-30 stopniach gorąca włączę ogrzewanie na 100 stopni i zamknę okna, to w ciągu dnia dom nagrzeje się do 70-80.
Tylko niejasność polega na tym, jak długo trzeba je tam tak »wypalać»? Brakuje informacji. Na przykład karaluchy przy 0 (-1) stopniach giną natychmiast. A tutaj może trzeba potrzymać dłużej. Inne sposoby się nie nadają, tutaj tyle szczelin i mebli…
Wypalanie w +50°C nie budzi zaufania. Balkon jest oszklony, latem na słońcu temperatura przekracza 50 przez cały dzień, a efektu zero. Żyją jak żyły. Skaczą żwawo, gryzą w tej temperaturze. Czuję, że mnie przeżyją. 🙁 Wylanie Fairy na kotkę — to IMHO przesada. Ale umycie im powierzchni — niezły pomysł. Dziękuję za rady, spróbujemy.
Płyny do mycia naczyń — to ten sam szampon lub żel pod prysznic. Więc nic strasznego. Jeśli mały ma pchły, wytrujcie mamę, sama robiłam to nie raz, choć nie wolno. W domu małe dziecko, nie chciałabym chemikaliów. Jak skuteczne mogą być piołun, tytoń itd.?
Pomogły piołun i gruntowne czyszczenie dywanów, podłóg. Także ograniczenie dostępu do jedzenia. Nasz kotek umarł na kamicę moczową. Sami byliśmy w domu minimalnie. Teraz raz na kilka dni jak się spotka jednego, to i tak jest cherlawy, mały.
Krople Frontline Combo (Francja). Nakłada się na kark zwierzęcia, wciera w skórę, rozchylając sierść. Advocate — dla kociąt i karmiących zwierząt itd. Działa jak «parasol», czyli kocięta, niepoddane obróbce, są pod ochroną mamy-kotki. Polecam.
Plus wielokrotne odkurzanie, w tym meble tapicerowane. Wyrzucić worek, a po jego praniu potrzymać nad parą z czajnika (opcje: parownica, żelazko, wrzątek…)
Przebiegła informacja, że niezłe są opryski powierzchni roztworem soli (1:10), logiczne. Sól ściąga na siebie płyny, wysuszając larwy i jaja, pozbawiając je tak niezbędnej do życia wilgoci. I znowu — odkurzacz…
Po co w ogóle stworzono pasożyty na tej planecie? Po to, żeby cierpieć, żeby patrzeć, jak cierpią nasi pupile, jak giną przez te paskudztwa! Przez te cholerne pchły zmarł mi kotek, a nawet nie jeden, tylko cała rodzina kotów zginęła ( Oczywiście, mogło to nie być przez pchły, ale fakty są faktami. Zamęczyły wszystkich, nawet nas (ludzi) na śmierć, nie możemy spokojnie spać, boimy się. Obecnie w domu zostały nam dwa koty, a wcześniej było 10 kotków (licząc z kociętami). Nie wiem, co robić! To nie życie, tylko jakieś piekło. Czego my już nie robiliśmy, jak nie próbowaliśmy się ich pozbyć. NIE! Tak nie może być, te pasożyty wkrótce przejmą świat.
Mam ochotę się powiesić! Bez moich ukochanych nie mogę żyć. Proszę mi wybaczyć te słowa, ale Panowie/Panie siedzą tam z założonymi rękami i tyle. Odnoszę wrażenie, że nie chcecie pomagać. Jeszcze raz przepraszam za obelgi. Mam nadzieję, że wymyślą Państwo najlepszy środek przeciw pasożytom. Do widzenia.
Higiena i jeszcze raz higiena mieszkania!
U mojego psa norowca po polowaniu na lisy i borsuki pojawiają się pchły, stosuję «Bars», w plastikowych, coś w rodzaju pipet, bardzo dobrze pomaga.
Męczyliśmy się okropnie. Kotka raz wybiegła na dwór — i po sprawie. Rozdrapywała się do krwi i strupów, strasznie było nam jej żal. Próbowaliśmy wszystkich środków — kropli na pchły, obroży, sprayów, potem nawet umyliśmy ją mydłem dubertowym (nie ma go w sprzedaży, bo jest bardzo trujące, zamawialiśmy z innego miasta), trzymaliśmy w ręczniku namydloną, a potem jeszcze raz wykąpaliśmy. NIC! Pchły skaczą jak przedtem. Aha, i jeszcze: mieszkanie było co drugi dzień spryskiwane specjalnymi środkami, prane były ciągle posłania, no i tak dalej.
Niespodziewanie pomógł najprostszy i darmowy środek: bylica. Natarliśmy nią kotkę i rozrzuciliśmy ziele po podłodze i na jej posłaniu. Gęsto. I koniec, pcheł nie ma.
Mam ogromnego kota z gęstą, długą sierścią. Mieszkamy na parterze, kot nie wychodzi, ale pojawiły się pchły! Zamęczyłam kota: kroplami, sprayami. Wytrzepałam wszystkie dywany, spryskałam mieszkanie dichlorfosem, butoksem dezynfekowałam całe mieszkanie 2 razy dziennie, opryskaliśmy piwnicę… Wszędzie! Dopóki nie wyczytałam w internecie, że pomagają olejki eteryczne!
Miałam olejek eteryczny lawendowy. Do pojemnika z wodą dodałam 10 kropli. Umyłam podłogi i listwy przypodłogowe. Jak babka szeptała ) Teraz myję podłogę tylko z olejkiem eterycznym — i podłoga czysta, i zapach przyjemny! )
P.S. To nie zabija pcheł. One przenoszą się do bardziej dostępnego dla nich środowiska. Powodzenia!
Dom prywatny, koty przyniosły do domu pchły… Życie stało się niemożliwe, dziecko jest gryzione, ma alergię, nie ma miejsca bez ukąszeń. Przez dwa dni z rzędu walczyłem z przeklętymi: spryskałem cały dom, odczekałem, przewietrzyłem. W trakcie wietrzenia odkurzacz w ręce i czyszczenie, potem mycie na mokro… I tak przez dwa dni, ale efekt… Mniej, ale nie przestały gryźć. Żona z dzieckiem u teściowej, maluch drapie miejsca po ukąszeniach i płacze.
Fantazja się wyczerpała. A propos, próbowałem też bylicy, zobaczyłem jedną na łóżku – posypałem ją suchą bylicą, a potem spryskałem wywarem. Gówno z tego – posiedziała i skoczyła sobie w swoje sprawy…
Pomocy! W naszym domu są pchły, małe i gryzące. I małe dziecko, 11 miesięcy. Jak pozbyć się pcheł?
Trzeba się gdzieś przeprowadzić na 3 tygodnie. Moje doświadczenie z wywabianiem pcheł w domu jednorodzinnym: proszkiem Fast-Double posypałam wszystkie podłogi i meble tapicerowane, potem spryskałam dom dichlorfem i zamknęłam na tydzień. Po tygodniu znów spryskałam wszystko dichlorfem (proszku nie ruszam, domu nie wietrzę), znów wszystko zamknęłam na tydzień. Po tygodniu trzecia obróbka dichlorfem i znów wszystko zamykam na tydzień, potem wietrzę, robię generalne sprzątanie. I voilà, pcheł nie ma.
Najlepszy szampon to „Glistnik”. Nawet w najbardziej zaniedbanych przypadkach pomagał.
Dzień dobry! Walczę z pchłami od 4 tygodni. Sama jestem winna – zapomniałam psu na kark w porę zakroplić kropli. A tak przy okazji, mieszkam na 9. piętrze. Rozpoczęłam wojnę jednocześnie z wywabianiem ich u psa. W domu czysto jak w pralni, można przeprowadzać operacje :) Piorę wszystko w 95 stopniach, wytrząsam pościel i koce, odkurzam dywany, myję podłogę… I dopiero teraz mniej więcej widać efekt. Skaczących nie widzę, ale każdego ranka znajduję martwe – to w swoim łóżku, to w budzie psa. Będę walczyć do zwycięstwa! Myślałam, że mam je tylko ja, albo że już wariuję. Okazało się, że taki problem ma wielu właścicieli psów w tym roku… Dużo deszczu, trawa po pas, a teraz upał, więc mają raj. A propos, pchły skakały po całym mieszkaniu, oprócz kuchni i toalety.
A podłogę dobrze myć szamponem od pcheł Łąkowy… Giną normalnie. Co drugi dzień sprzątam – ręce mam już jak u małpy… Zmęczona jestem, ale walkę kontynuuję.
Lekarz weterynarii polecił mi środek sibacyl. Myję i koty, i psy, i dom opryskuję. Rozcieńczać 1 do 6. I niedrogi – na Ukrainie od 17 do 23 hrywien, używają go też do owiec, krów i koni.