Strona o zwalczaniu owadów domowych

Czy pchły gryzą ludzi i jak do tego dochodzi

≡ Artykuł ma 102 komentarze
  • Tania: Trzeba posmarować kotka wacikiem nasączonym wodą ciemierzycową. Pr...
  • Tatiana: Ludzi gryzą nie te pchły, które żyją w sierści zwierząt. N...
  • Biedaczysko: Tak, nie lubią żadnych zapachów, ale od tego nie zdychają i nigdzie nie...
Więcej informacji na dole strony

Czy pchły gryzą ludzi?..

Pchły, podobnie jak większość innych krwiożerczych owadów, są pasożytami obligatoryjnymi. Innymi słowy, nie mogą żywić się niczym innym niż krwią – budowa ich aparatu gębowego w zasadzie nie pozwala im na wykorzystywanie innych źródeł pokarmu. Dlatego nie warto długo zastanawiać się, dlaczego pchły gryzą człowieka – robią to tylko po to, aby się odżywiać, żyć i rozmnażać.

Inna sprawa, że w większości przypadków pchły gryzą człowieka nie jako swojego głównego żywiciela. Bardzo często człowieka gryzą owady pasożytujące głównie na innych stałocieplnych zwierzętach – psach, kotach, szczurach, ptakach. W związku z tym na pytanie, czy pchły kocie gryzą ludzi, czy pchły psie gryzą człowieka, śmiało można udzielić jednoznacznej odpowiedzi: gryzą i to bardzo aktywnie.

Pchła gryzie człowieka

Zdjęcie: pchła pije krew człowieka

Niemniej jednak, wśród wielkiej różnorodności gatunków pcheł istnieje taki, dla którego głównym żywicielem jest właśnie człowiek. Ale o tym warto porozmawiać bardziej szczegółowo.

 

Gatunki pcheł, które gryzą człowieka

Zastanawiając się, jakie pchły gryzą ludzi, w pierwszej kolejności zaczynamy obwiniać właśnie pasożyty naszych domowych pupili. W zasadzie to słuszne: w zdecydowanej większości przypadków to właśnie pasożyty domowych kotów i psów są winowajcami nieprzyjemnych, swędzących ukąszeń u człowieka.

Niemniej jednak wśród pcheł istnieje właśnie pasożyt człowieka – pchła ludzka. Owad ten może z powodzeniem atakować również mniejsze zwierzęta – te same koty i psy – ale preferuje właśnie człowieka. Do przebijania ludzkiej skóry optymalnie przystosowany jest aparat gębowy tego gatunku, a ogólna biologia jest w taki czy inny sposób związana z ludźmi i ich siedliskami.

Na zdjęciu przedstawiona jest dorosła pchła ludzka, a poniżej – jej larwa:

Pchła ludzka

Larwa pchły ludzkiej

Uwaga

Wyrażenie «pchły u człowieka» nie jest do końca poprawne. Używa się go analogicznie do wszów, ale pchły mają zasadniczą różnicę – nie żyją stale na człowieku, a jedynie atakują go, gryzą i opuszczają ciało. Dlatego nie można mówić o zarażeniu człowieka pchłami – to tak, jakby powiedzieć «ten człowiek ma komary».

Generalnie potencjalnie większość z ponad 2000 gatunków pcheł może gryźć człowieka. Jednak tylko na niektóre z nich, oprócz pchły ludzkiej, przypada większość ukąszeń. Wśród nich:

  • pchła psia – chyba rekordzistka pod względem liczby ukąszeń u ludzi. Pchły psie gryzą ludzi znacznie częściej niż inne pasożyty zwierząt ze względu na swoją liczebność: psy zwykle noszą na sobie większą ilość pasożytów, a także często przynoszą je z zewnątrz.
  • Pchła kocia – inny unikat. Cechą tego gatunku jest to, że są szeroko rozpowszechnione na całym świecie i gryzą prawdopodobnie nie mniejszą liczbę ssaków niż pchły psie. Nie warto nawet zastanawiać się, czy pchły kocie mogą gryźć ludzi: mogą, i to bardzo łatwo. A przyczyna, dla której pchły kocie gryzą ludzi, jest ta sama – po prostu muszą aktywnie się odżywiać. Ogólnie pchły kocie gryzą ludzi najczęściej właśnie w mieszkaniach, ponieważ do domów prywatnych rzadko wpuszcza się koty, a pasożyty muszą zadowolić się tymi żywicielami, których mogą spotkać na zewnątrz.
  • Pchły szczurze – we współczesnych miastach gryzą ludzi rzadko, terroryzując głównie mieszkańców prowincji i gości wsi i osad. Mimo to to właśnie one niosą ze sobą największy bukiet patogenów różnych chorób i są najbardziej zakaźnie niebezpieczne.
  • Pchły królicze, gryzące człowieka najrzadziej, ale pomimo to, z całej licznej kohorty skaczących pasożytów krwiożerczych, również należą do jednych z najpowszechniejszych.

Głównie człowieka gryzą pchły z pchlatych kotów i psów

W najbardziej ogólnym przypadku pchły zwierzęce gryzą ludzi przy pierwszej nadarzającej się okazji: nawet te gatunki, które pasożytują na myszach i małych ptakach, są w stanie przebić skórę człowieka. Dlatego zauważając pchłę na ubraniu lub w domu, zawsze warto pamiętać, że niezależnie od gatunku, do którego dany osobnik należy, nie przepuści on okazji, by Pana/Panią ugryźć.

Opinia

«Nigdy nie wiedziałem, czy pchły mogą gryźć ludzi. Pewnie po prostu się z nimi nie spotkałem. A raz teść zabrał mnie na polowanie i pół dnia kopaliśmy z nim lisią norę. Potem dowiedziałem się, co to za męka – zanim dojechaliśmy do domu (a starą Niwą 40 km bezdrożami – to było ponad półtorej godziny) byłem jakby przypalany papierosami po całym ciele. W domu zaś te lisie pchły sypały się ze mnie jak piasek po plaży».

Leonid Zacharow, Republika Adygei

Wiele osób interesuje inne pytanie: czy pchły kocie lub inne ich gatunki gryzą wielokrotnie podczas jednego żerowania, jak robią to na przykład pluskwy, czy też owadowi wystarczy jedno ukąszenie, po którym opuszcza ciało żywiciela.

W rzeczywistości pchły gryzą człowieka zazwyczaj od 1 do 3 razy podczas jednego żerowania. Pod tym względem nieco ustępują pluskwom.

Zatem kwestia, czy pchły gryzą zwierzęta i ludzi, została wyjaśniona. Teraz trzeba dowiedzieć się, jak dokładnie to robią.

 

Jak gryzie pchła – proces na ilustracjach

Podobnie jak u większości owadów pasożytniczych, aparat gębowy pcheł stanowią silnie wydłużone żuwaczki, które w złożonym stanie roboczym przypominają cienką igłę. Owad przebija nimi skórę człowieka nad naczyniem krwionośnym, dociera do samego łożyska naczynia i zaczyna ssać krew.

Na zdjęciu pod dużym powiększeniem pokazano taki stylik owada:

Pchła ludzka pod mikroskopem

Pchła kocia pod mikroskopem elektronowym

Pchła psia pod mikroskopem elektronowym

To ciekawe

Ze względu na bardzo małe rozmiary pasożytowi czasami trudno jest dosięgnąć swoim kłujką do samego naczynia krwionośnego. Dlatego podczas ukąszenia owad dosłownie wciska swoją głowę i przednią część ciała w skórę, starając się przebić jak najgłębiej, a jego ciało podczas ukąszenia ustawia się pionowo. Jest to szczególnie widoczne na zdjęciu wykonanym za pomocą mikroskopu. Skóra człowieka jest znacznie delikatniejsza niż skóra zwierząt (nawet kotów i psów), dlatego można powiedzieć, że pchły gryzą ludzi ze szczególną przyjemnością.

Podczas ukąszenia pchła może wgryzać się w skórę

Proces tego, jak gryzą pchły, jest ogólnie dość interesujący. Podobnie jak inne pasożyty, wprowadzają one do rany wraz ze śliną enzym, który zapobiega krzepnięciu krwi i ułatwia proces jej wysysania.

Ale o ile inne krwiopijcy jednocześnie wprowadzają do rany środek znieczulający, dzięki któremu ofiara przez pewien czas może w ogóle nie zauważyć ukąszenia, o tyle pchły gryzą ludzi bez takiego miejscowego znieczulenia – dzięki gęstej osłonie chitynowej i spłaszczonemu ciału nie boją się mechanicznych oddziaływań ze strony drapiącej się ofiary i dlatego szczególnie nie ukrywają swojej uczty.

Ogólnie rzecz biorąc, ukąszenie pchły jest dość specyficzne i w odczuciu przypomina ukłucie igłą. Niewiele owadów zadaje podobne ukąszenia.

Opinia

„Nigdy nie mogłem zrozumieć, kto tak mocno gryzie mnie w plecy, kiedy odpoczywam na werandzie. Tylko raz poczułem podobne ukłucie w nodze i zanim się podrapałem, przyjrzałem się. Okazało się, że ugryzła pchła. Bardzo mała, ale gryzie mocniej niż pluskwy czy komary.”

Anna Pawłowna, Jekaterynburg

 

Inwazja pcheł w mieszkaniach bloku mieszkalnego

 

Jak wyglądają ukąszenia pcheł?

Ukąszenia pcheł są dość specyficzne. Mają kilka cech charakterystycznych:

  1. Owady preferują atakowanie nóg i dolnej części pleców. Jeśli osoba śpi, pchły zwykle gryzą ręce i szyję.
  2. Ślad po ukąszeniu jest bardzo podobny do komara: na takim samym zgrubieniu znajduje się mały centralny punkt uszkodzenia skóry.
  3. Ukąszenia zwykle występują parami lub trójkami: każdy owad, jeśli ma możliwość, przebija skórę kolejno w kilku miejscach, oddalonych od siebie o 1–2 cm. Nie pozostawiają jednak typowych śladów charakterystycznych dla ukąszeń pluskiew.
  4. Jeśli pchły ugryzą człowieka, same miejsca ukąszeń swędzą zazwyczaj znacznie bardziej niż po komarach. Ból po każdym ukąszeniu ustępuje dość długo.

Na zdjęciu poniżej można szczegółowo obejrzeć świeże ukąszenia wielu pasożytów. Dobrze widoczne są różnice w reakcji skóry różnych osób na ukąszenia:

Ukąszenia pcheł u dziecka

Ugryzienia pcheł na nodze

Jeszcze jedno zdjęcie z ukąszeniami pcheł

Opinie:

„W ogóle nie mogę nocować poza pomieszczeniem. Pchły gryzą mnie, i to stale. Mąż ciągnie mnie na ryby, na wycieczki, ale ja nawet na działce nie mogę spać: tylko nakryję się kocem, gdzieś na pewno ukłuje. A jego ani jedna nie ugryzła!”

Ala, Odessa

„A mój maluch ciągle pytał, czy pchła może ugryźć człowieka. Krótko mówiąc, poszli raz na spacer z psem i kolegą nad staw i znaleźli jakąś norę w wąwozie. Czy to borsuczą, czy lisią. Wrócili do domu oblepieni, rycząc, te pchły się z nich sypały, po całym ciele mieli ukąszenia. Ich umyłam, a psa musiałam spryskać specjalnym psim dichlorfosem.”

Tatiana, Iżewsk

Pchły są dość obojętne w wyborze ofiary: ważne, żeby był to ssak. A pytania typu „Dlaczego pchły nie gryzą wszystkich?” wynikają z tego, że niektórzy ludzie – szczególnie mężczyźni – nie odczuwają ich ukąszeń. Zwłaszcza gdy pchły gryzą w domu podczas snu.

W ten sposób powstaje złudzenie, że te owady gryzą tylko szczególnie wrażliwe kobiety, a na gruboskórnych przedstawicieli silnej płci w ogóle nie atakują.

 

Zagrożenia związane z ukąszeniami pcheł

Pomimo niewielkich rozmiarów pchły są uważane za dość niebezpieczne pasożyty, nie ustępując pod tym względem nawet kleszczom.

Ukąszenia tych owadów niosą kilka zagrożeń dla organizmu człowieka:

  • Silna reakcja alergiczna na enzym zapobiegający krzepnięciu krwi. Czasem pojawia się jedynie zaczerwienienie i swędzenie, innym razem wysypka na całym ciele, a bywa, że silne obrzęki, a nawet wstrząs anafilaktyczny.
  • Możliwość zakażenia rany przez samą pchłę. Owady te są nosicielami patogenów wielu śmiertelnych chorób, w tym dżumy, salmonellozy, tyfusu, zapalenia mózgu, wirusowego zapalenia wątroby i innych.
  • Ryzyko zakażenia miejsca ukąszenia podczas jego drapania przez człowieka.

Przykład umiarkowanej reakcji alergicznej na ukąszenie pchły

W medycynie istnieje nawet specjalny termin określający zespół objawów wywołanych ukąszeniami pcheł – pulikoza. Może objawiać się nasilonym uczuciem swędzenia i mimowolnym drapaniem miejsc ukąszeń.

Co robić, gdy gryzą nas pchły? Przede wszystkim należy ustalić, czy jest to incydent (np. podczas wędkowania lub spaceru), czy też pchły zadomowiły się już w mieszkaniu. Same ukąszenia należy przemywać roztworami alkoholowymi, w razie alergii zażyć leki przeciwhistaminowe, a w przypadku szczególnie silnej reakcji – zgłosić się do lekarza.

Warto również wiedzieć, jak chronić się przed ukąszeniami pcheł, gdy znajdziemy się w miejscu, gdzie jest ich szczególnie dużo. Skutecznie odstraszają je silne repelenty przeciw komarom z dużą zawartością DEET. Wystarczy spryskać takim środkiem ręce i nogi przed wyprawą na ryby, a pchły nie będą dokuczać przez cały dzień.

I pamiętajmy: zamiast sprawdzać, czy pchły gryzą, lepiej zawczasu zapewnić sobie ochronę przed nimi, aby w ogóle nie martwić się ukąszeniami, nawet jeśli są one obecne.

 

Pchła, która napiła się krwi, składa jajo

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu "Czy pchły gryzą ludzi i jak to się dzieje" 102 komentarze
  1. Natalia

    Dziękuję za ciekawą stronę i artykuł!!!
    W mieszkaniu zdjęłam linoleum i listwy przypodłogowe i omal nie umarłam z obrzydzenia: pod drzwiami całe wałki suchych larw! ((( Potem przypomniałam sobie, że przy zasiedlaniu w latach 80. w bloku podobno było mnóstwo pluskiew i ludzie byli strasznie pogryzieni. Jako niemowlę nie mogłam spać i byłam cała pogryziona. Najwyraźniej jednak pchły…

    Odpowiedz
  2. Rajsa

    Ratuję swoje ciało elektryczną rakietką, zabijając je prądem. Mam alergię na ukąszenia. Maści i spraye na pchły nie pomagają.

    Odpowiedz
    • Nieszczęśnik

      Co to za elektryczna rakietka?

      Odpowiedz
  3. Andrzej

    Dziękuję! Bardzo przydatny artykuł!

    Odpowiedz
  4. Ola

    Proszę o pomoc. Dziś zabrałam z ulicy kociaka i przyniosłam go do domu. Oczywiście od razu umyłam go środkiem przeciw pchłom. Myję i widzę: są tam jakieś robaki, nie wiem, co to jest, ale myślę, że to pchły. Co robić? Brałam go na ręce, głaskałam, chciałam jutro odsprzedać, ale tu taka sytuacja. Natychmiast wyrzuciłam go na ulicę, zostawiłam mleko i kawałek materiału do spania. Teraz boję się, że te owady przeniosą się na mnie. Proszę o pomoc! A jeżeli pojawią się jakieś pryszcze — od razu pójdę do weterynarza.

    Odpowiedz
    • Aleksiej

      Mógłby Pan/Pani pisać delikatniej i bardziej estetycznie. 'Znalazła, żeby sprzedać' (żywą istotę), 'wyrzuciła go na ulicę' – jest Pan/Pani cyniczna. Nie zdziwię się, jeśli nikt nie odpowiedział i nie pomógł.

      Odpowiedz
      • Andrzej

        Zgadzam się.

        Odpowiedz
      • Maks

        Napisała, że pójdzie do weterynarza – to zwierzę.

        Odpowiedz
      • Atanazy

        Proszę nie być świętoszkowatym. Jak Pan/Pani znajdzie się w takiej sytuacji, zwłaszcza gdy w mieszkaniu jest małe dziecko, a nikt nie chce wziąć kota, wtedy popatrzę na Pana/Panią. Kociak znalazł się w tym samym środowisku, skąd go wzięto, nic się dla niego nie zmieniło.

        Odpowiedz
    • Aleksiej

      Ja też znalazłem pchłowatego kociaka i całą rodziną wyleczyliśmy go z tych pasożytów. Teraz jest członkiem rodziny. A gdy podrósł, odwdzięczył się kociętami. Oto taka historia. Nie można bezbronnych przyjaciół wyrzucać na ulicę. Skoro Pan/Pani go stamtąd przyniósł/przyniosła, proszę dbać o nasze młodsze bractwo.

      Odpowiedz
    • Gera

      Zanim weźmie się zwierzę, a potem je wyrzuca, proszę używać rozumu. Biedny kot.

      Odpowiedz
    • Anonim

      Niech Panią żywcem zjedzą te robaki. Dziwię się kobietom – wzięła kotka, żeby go sprzedać… Ale natychmiast wyrzuciła na ulicę…

      Odpowiedz
      • Anonim

        Co to za dyskryminacja? Mężczyźni też zaskakują. Nie można tak mówić o wszystkich kobietach.

        Odpowiedz
    • Anonim

      Niech Pana/Panią żywcem zjedzą.

      Odpowiedz
    • Anonim

      Odpowiedź na Pana/Pani pytanie: proszę kupić przeciw pchłom kaganiec i obrożę, założyć, wyjść na zewnątrz na pół godziny. I CO NAJWAŻNIEJSZE: codziennie przez miesiąc myć się szamponem przeciw pchłom. To powinno pomóc.

      Odpowiedz
    • Oksana

      Tak Pani potrzeba. Chciała go pani sprzedać. Czy to dla Pani rzecz – podnieść, żeby zdobyć pieniądze, a potem, jak nic nie wyszło, wyrzucić na ulicę? Mam nadzieję, że już Pani dostała za swoje.

      Odpowiedz
  5. Karyna

    Wielkie, ogromne podziękowania od Kuziego, mojego kota.

    Odpowiedz
  6. Włodzimierz

    W pracy pojawiły się pchły, gryzą. Źle, że w Państwa artykule tak mało uwagi poświęcono środkom ochrony przed pchłami. Z pewnością istnieje mnóstwo preparatów odstraszających te pasożyty, a także rośliny i zioła, które mogą oczyścić pomieszczenie z pcheł. W końcu ludzie w swojej historii nauczyli się z nimi walczyć bez uciekania się do chemicznych repelentów, stosując domowe sposoby…

    Odpowiedz
  7. Katarzyna

    Środki przeciw pchłom: 'Efekt Ultra', 'Chlorpirymark', 'Sinuzan', 'Neostomazan' (środek węgierski, ampułkę rozpuszcza się w litrze wody i przetwarza pomieszczenie), 'Tetryks', 'Bolfo'.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Biegnę szukać i próbować, bardzo dziękuję! Mamy kota i dziecko całe pogryzione, co tylko nie robiliśmy. Mam nadzieję, że Państwa środek pomoże.

      Odpowiedz
    • Krystyna

      A czy można tymi środkami czyścić tapicerowane meble, łóżko i łóżeczko dziecięce?

      Odpowiedz
  8. Maja

    Ja też przyniosłam kociaka, i on naturalnie ma pchły. Namaściłam maścią, one i tak zostały, czym go wykąpać — nie wiem, biedny się drapie. Boję się, że pchły znajdą się w moich włosach. Co robić?

    Odpowiedz
    • Anonim

      Teraz jest wiele środków dla kotów przeciw pchłom. Osobiście używam kropli, które wcieram kotom (mam dwa) w kark i na pół roku jesteśmy bez pcheł. W ogóle, zwierzęta wymagają opieki, tak jak małe dzieci. Po prostu okresowo myj swojego puszystego co najmniej raz w tygodniu, a żadnych pcheł nie będzie.

      Odpowiedz
      • Milena

        Witam, Anonimie! Proszę powiedzieć, co Pan/Pani wciera? Kupuję Foline, mało efektu. I szamponem przed pryskaniem myję przeciw pchłom, itp.

        Odpowiedz
    • Anonim

      Proszę kupić w aptece piołun (tylko nie porcjowany jak torebki herbaty, ale po prostu ziele), zaparzyć na 1 litr wrzątku 4-5 łyżek stołowych, rozcieńczyć w 4 litrach wody i wykąpać w tym roztworze. Mojemu kotu pomogło.

      Odpowiedz
    • Tania

      Trzeba kociaka posmarować watą nasączoną wodą ciemierzycową. Sprzedawana jest w aptece. Owinąć torebką foliową, przytrzymać 15 minut i wykąpać… Pchły posypią się i żywe, i martwe. Ja tak zrobiłam i wszystko przeszło.

      Odpowiedz
  9. Swietuła

    Nasz kot też nam taką niespodziankę sprawił. Całe mieszkanie było usiane, aż strach wspominać. Wyprowadziliśmy w kilka dni. Kotu obrożę przeciw pchłom kupiłam, dywany, koce i wszystko co możliwe wytrzepałam na zewnątrz, przeprałam. Podłogi umyłam octem, nie żałując. Pomogło.

    Odpowiedz
  10. Albina

    Pozbyłam się kota, wszystko wyniosłam na zewnątrz, ale te łajdaki nawet nie zamierzają opuścić naszego mieszkania. Co robić?

    Odpowiedz
    • Julia

      Teraz pchły pomszczą kota — pozbędą się pana/pani =) Trzeba było kota potraktować kroplami i umyć podłogi w domu. Pozbyć się kota — to jak? Zabić, wyrzucić, zjeść? Jezu…

      Odpowiedz
      • Andrzej

        Słusznie powiedziano.

        Odpowiedz
      • Anonim

        A co, nie mogliście po prostu oddać, musieliście zabić lub zjeść?

        Odpowiedz
  11. Artem

    Jeśli w piwnicy jest wilgoć i pchły tam — jak się ich pozbyć?

    Odpowiedz
  12. Grzegorz

    A czy można truć pchły u yorkshire teriera w wieku 3 miesięcy?

    Odpowiedz
  13. Lena

    Mieszkam na wsi. Bez kotów-psów ani rusz! Wytępić w prywatnym domu i na podwórku nierealne (próbowałam nie raz). Pchły gryzą tylko mnie — mąż i dzieci nie są pogryzieni. A u mnie nogi — aż strach spojrzeć. A przed nami lato. Czy można coś brać, żeby nie gryzły? Albo może czymś pryskać, smarować? Proszę pomóc!

    Odpowiedz
    • Walentyna

      Leno, proszę spróbować potraktować dom i dywany, a także zwierzęta preparatem Butoks-50. Rozcieńcza się w wodzie i rozpyla z rozpylacza. Pchły z zwierząt i domu znikną.

      Odpowiedz
      • Anonim

        Dobry wieczór, a gdzie kupić ten środek?

        Odpowiedz
        • Lena

          Proszę pytać w aptece weterynaryjnej.

          Odpowiedz
      • Lena

        Dziękuję za radę, na pewno spróbuję!

        Odpowiedz
      • Nieszczęśnik

        Tak, szukam Butoksu od pół roku, u nas go nie ma i zamówić nigdzie…

        Odpowiedz
    • Anonim

      Proszę kupić sobie obrożę 🙂

      Odpowiedz
      • Anonim

        Czy już Pan/Pani tego na sobie doświadczył(a)? I jak, pomogło?

        Odpowiedz
  14. Irena

    Bardzo chciałem(am) w artykule znaleźć odpowiedź, dlaczego pchły gryzą jednych, a innych nie. Przez 15 lat mieszkał u mnie pies. Jego pchły mnie nie gryzły (wyprowadzałam go na zewnątrz, jak należy). Kot był przed psem — nogi były okropnie pogryzione. A ukąszenia, a właściwie plamy, schodziły przez kilka lat po tym. Pozostały sine plamki. Teraz znów mam w domu kota. Przez kilka miesięcy było wszystko dobrze, ale pojawił się u mnie na kilka dni obcy kot, który rzekomo nie miał pcheł (poproszono mnie o opiekę na czas wyjazdu). Teraz znów jestem pogryziona. I przy tym jestem jedyną pogryzioną. Mój dorosły syn, który podczas sesji mieszkał w innym mieście w wynajmowanym mieszkaniu, również został mocno pogryziony przez pchły. Dlatego teza, że pchły nie gryzą mężczyzn, jest nieprawdziwa. Może to zależy od składu krwi lub zapachu skóry? Moja przyjaciółka zajmuje się kotami. W jej domu zawsze jest od 12 do 15 kotów. Co to są ukąszenia pcheł — ona nie wie!

    Odpowiedz
  15. Mikołaj

    Właśnie, też mi to jest niejasne? Dlaczego jednych gryzą, a innych nie. Mnie bardzo lubią!

    Odpowiedz
    • Lidia

      Mnie też jakoś bardzo lubią, próbowaliśmy myć podłogi i dywany też… Ale to i tak nie pomaga. A gryzą bardzo mocno, aż boję się je rozgnieść.

      Odpowiedz
  16. Lena

    Ja i mój ojciec mamy grupę krwi 0. Nas gryzą, a pozostałych członków rodziny „nie zauważają” (mama i brat mają grupę A). Kilku moich znajomych z grupą 0 również męczą pchły. Trzeba więc albo wytrzymać, albo walczyć!

    Odpowiedz
    • Irena

      Mam grupę krwi A i zostałem(am) niedawno pogryziony(a), na jednej nodze na łydce w dwóch miejscach po 3 punkty tuż obok siebie, strasznie swędziały, też pozostały jakieś sine plamki, obawiam się, że szybko nie zejdą. Zła jestem na męża, przyniósł kociaka, nie konsultując się z nikim, a mamy jeszcze dziecko z atopowym zapaleniem skóry. Miesiąc było wszystko normalnie, a potem posypał się z niej jakiś piasek, usiadłam szukać informacji — pchły. Kapałyśmy krople, wykąpaliśmy w specjalnym szamponie, założyliśmy obrożę, po dobie zdjęliśmy, bo jest rzekomo trująca. Mąż właśnie wypisał jakieś inne krople, zapewnia, że te pomogą od razu, a tymczasem ja męczę się z usuwaniem tych białych jajeczek ze wszystkich powierzchni, na których leży, ten problem mnie wykańcza.

      Odpowiedz
    • Anonim

      I u mnie w domu, u jednej osoby jest grupa krwi 0 i pchły też gryzą tylko mnie ((

      Odpowiedz
    • Anonim

      Wydaje mi się, że pchły gryzą osoby z dodatnią grupą krwi.

      Odpowiedz
  17. Zijada

    Pchły — gryzą moje dzieci. Aż przykro na nie patrzeć, pomóżcie, co robić domowymi sposobami? Proszę, pomóżcie! Nic nie pomaga, nawet lekarze w Kirgistanie.

    Odpowiedz
  18. Tatiana

    Bylica piołun. Zaparzajcie i myjcie nią podłogi. Bardzo dobrze zabija drobnoustroje, pchły się jej boją. Albo po prostu stawiajcie w kątach pokoju.

    Odpowiedz
  19. Barbara

    Mam kota, który ma pchły. Nie chcę go wyrzucać, bardzo kocham zwierzęta i jest mi ich żal. W zeszłym tygodniu te pchły dały mi się we znaki, nie wiem już, co robić. Całe ciało swędzi, myję się, ale to nic nie daje. Próbowałam już wszystkiego. Przeczytałam komentarze, a na innych stronach mówią, żeby kupić «Dichlorfos». Spróbuję, jeśli nie pomoże, to wypróbuję coś innego.

    Odpowiedz
    • Irka

      Dichlorfos nie pomaga. Odkurzacz też nie.

      Odpowiedz
  20. Zoja

    PCHŁY — to jest po prostu nie do zniesienia! Wydaje mi się, że już wariuję od ich ukąszeń.

    Odpowiedz
  21. Tatiana

    Ja też jestem nimi przerażona. Nie mam ani kota, ani psa i nigdy nie miałam, a pchły mnie dręczą. I co ciekawe, mieszkam na trzecim piętrze, skąd one się biorą?

    Odpowiedz
  22. Salty

    Jaki piołun?! O czym Pan mówi?! Na mieszkanie 50 m² dwa pojemniki dichlorfosu. Zamykamy okna i drzwi w każdym pokoju i opryskujemy ściany od podłogi na wysokość 1-1,5 metra, wzdłuż ściany listwy przypodłogowe oraz wszystkie meble tapicerowane z wnękami. I uciekamy z domu całą rodziną. Po około godzinie wracamy, otwieramy okna, żeby przewietrzyć pomieszczenie, i odkurzaczem przejeżdżamy wzdłuż listew przypodłogowych i po wnękach mebli tapicerowanych. Na koniec myjemy podłogi. W ten sposób pozbyłem się tych robaków, które gryzły mnie przez około miesiąc.

    Odpowiedz
    • Nieszczęśnik

      Miał Pan po prostu szczęście, nie zdążyły się rozmnożyć… Dichlorfos to najsłabszy ze wszystkich środków.

      Odpowiedz
  23. Ala

    Kiedy mieszkaliśmy na parterze, też pojawiły się u nas pchły. Najpierw zauważyłam, że mój pies się drapie, chociaż nie wyprowadzamy go na zewnątrz (chodzi na pieluszkę). Potem rano zauważyłam na brzuchu bolesne ukąszenie. To powtarzało się wielokrotnie. I sąsiedzi powiedzieli mi, że to pchły. Pozbyłyśmy się ich za pomocą trawy piołunu i kupiłyśmy jakiś proszek.

    Odpowiedz
  24. Giena

    Cześć wszystkim. Dom na ziemi, dwóch właścicieli. Ani ja, ani sąsiad nie mamy zwierząt. Pchły dają się we znaki (( Poradźcie coś, proszę.

    Odpowiedz
  25. Kasia

    Mieliśmy małego kotka, był pchlasty. Trzymaliśmy go 3 dni, cały czas miauczał. Postanowiliśmy go odwieźć z powrotem, ale po miesiącu moje dziecko zaczęło się drapać, pojawiły się czerwone kropki. Te kropki to swędzące ukąszenia na ciele, układające się w łańcuszek. Najpierw pomyślałam, że to początek ospy wietrznej, potem, że to alergia na słodycze. Później myślałam — streptodermia. Okazało się, że też nie. Na całym ciele pojawił się straszny świąd. Poszłam do dermatologa, a ona powiedziała, że to ukąszenia pcheł lub pluskiew. I rzeczywiście, pchły pozostały po kotku, mimo że minęły już 3 miesiące, jak go nie ma. Nie wiedziałam, że w takim stopniu mogą gryźć dzieci, które mają delikatną, cienką skórę. To po prostu horror!

    Odpowiedz
    • Julia

      Nie dało się potraktować kotka kroplami na pchły? I umyć podłóg?

      Odpowiedz
  26. Anna

    Proszę powiedzieć, jak sprawdzić się pod kątem chorób przenoszonych przez pchły? Przecież one przenoszą też robaki (( Czy pchły zmieniają skład krwi?

    Odpowiedz
  27. Julia

    Ludzie, jesteście głupi? Futrzaste zwierzęta są odrobaczane specjalnymi kroplami, które można kupić w każdej aptece weterynaryjnej. Drogim i skutecznym środkiem jest Stronghold. Pchły giną w ciągu doby. Najwyraźniej tych, którzy wyrzucili zwierzęta z tego powodu, spotkała kara =)) A poza tym, pchły możecie przynieść z ulicy na butach.

    Odpowiedz
  28. Elena

    Pchły uciekają spod podłogi, z listew przypodłogowych. Wlejcie wrzątek pod listwy i spryskajcie tam dichlorfosem.

    Odpowiedz
  29. Nadia

    A ja czasami czuję ukąszenia lub jakby coś poruszało się po ciele, a na miejscach ukąszeń nie ma ani jednego plamka. I, co więcej, nigdzie ich jeszcze nie widzę. Nie wiem, jak sprawdzić, czy to pchły, czy coś innego. Kupiłam w aptece kwarc za 80 zł, włączam go okresowo. Robię to profilaktycznie, ponieważ moja koleżanka ma te pchły.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Kwarc zabija bakterie, ale nie pchły.

      Odpowiedz
  30. Elenau

    Nic nie pomaga, ani zioła, ani dichlorfos, ani petardy w piwnicy, nic. Ani chlor, ani pył, ani wybielacz. Jak tylko przychodzi odwilż, pożerają nas, dosłownie. Pierwsze piętro, nie trzymamy zwierząt w domu, bo zjadają je piwniczne pchły. Próbowaliśmy wziąć kotka i kupowaliśmy krople, co tylko się dało, dopóki nie zabraliśmy go do swojego domu.

    Odpowiedz
  31. Anastazja

    Już po prostu nie wiem, co robić! Mam dużą rodzinę, mieszkamy w prywatnym domu, oczywiście mamy psa i kota. Próbowaliśmy różnych sposobów na pozbycie się pcheł, ale bez skutku. Gryzą tylko mnie, mam drugą grupę krwi Rh dodatnią, ale mamy i brata nie gryzą, nie rozumiem, dlaczego tylko mnie?! Jestem tak wrażliwa, że przez sen rozdrapuję sobie skórę do krwi.

    Odpowiedz
  32. Witalij

    Szczerze mówiąc, DEET-u nie można nakładać na gołe ciało, bo pojawi się zaczerwienienie. Lepiej na ubranie.

    Odpowiedz
  33. Sarapuł

    Ach, oddaliśmy pchłatego kotka, teraz cierpię. Siedzę, czuję, jak coś się po mnie porusza, swędzi.

    Odpowiedz
  34. Wania

    Lisy często pozbywają się pcheł na ciele, a robią to w zadziwiający i sprytny sposób: biorą do pyska źdźbło trawy, żeby oddychać, i zanurzają się w wodzie, aż pchły utoną. Najwyraźniej dlatego pchły osiedlają się w ich norach.

    Odpowiedz
  35. Diana

    Nie mam już sił (( Prywatny dom, pchły, najwyraźniej przynoszone z ulicy lub wypełzające spod podłogi, strasznie gryzą mnie i dziecko. Jak z nimi walczyć, jeśli w domu jest małe, 8-miesięczne dziecko? Pomocy!

    Odpowiedz
  36. Anonim

    Pchły, pchły, jakie one są wstrętne 🙁

    Odpowiedz
  37. Walentyna

    Rozrzucić po całym domu bylicę, przetrzymać dobę, po tych stworach nie będzie śladu.

    Odpowiedz
  38. Katia i Dasza

    Ludzie, macie bujną wyobraźnię, pchły nie gryzą ludzi, gryzą zwierzęta. Ale jest jeszcze jeden rodzaj pcheł, który gryzie ludzi. Wasze pupile nie są winne, prawdopodobnie ugryzł was komar. Pewnie go nie zauważyliście, nie zauważaliście tego przez kilka dni, rozdrapaliście i myślicie, że to ukąszenie pchły.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Nieprawda.

      Odpowiedz
    • Anonim

      Czy wyście zupełnie…

      Odpowiedz
  39. Elena

    Katia i Dasza, czy chociaż przeczytałybyście artykuły o pchłach, zanim piszecie o bujnej wyobraźni?! Pchły gryzą ludzi, i kocie, i psie!

    Odpowiedz
  40. Andrzej

    Mieszkam na 8. piętrze – pchły są już w mieszkaniu, gryzą tylko mnie (grupa krwi II Rh+). Wyszedłem z klatki schodowej i strząsnąłem 5 pcheł – jutro idę do administracji budynku.

    Odpowiedz
    • Anonim

      A jak Pan/Pani je widzi? Ja przez pół roku nie widziałam ani jednej, są takie szybkie.

      Odpowiedz
  41. Andrzej

    Po planowym wyłączeniu ciepłej wody w mieszkaniu podczas jej ponownego podawania zaczął cieknąć wąż (grzejnik ręcznikowy). Wezwaliśmy hydraulika, żeby wymienił uszczelkę, bo pion jest odcinany w piwnicy. I ten kociak przywlókł mi z piwnicy pchły, od trzech dni walczę z tymi stworzeniami, w ciągu trzech dni zabiłem na sobie 10 sztuk. Nie mają skąd się wziąć w takiej ilości (6. piętro, a na piętrze nie ma zwierząt domowych). Na razie, dzięki Bogu, gryzą tylko mnie (w domu jest 4-miesięczne dziecko). W aptece weterynaryjnej dali tylko delcid: rozcieńczyłem, spryskałem całe mieszkanie sprayem, zostawiłem na godzinę. Ogólnie zrobiłem wszystko zgodnie z instrukcją. Efekt jak po wodzie. Teraz jadę po piołun… Matko-szkoło-matko!

    Odpowiedz
    • Anon

      Matko-szkoło-matko! )) Mieszkam w Niemczech w bardzo ekskluzywnym budynku i tu takie nieszczęście. Gryzą mnie i dziecko, zwierząt w domu nie ma w ogóle, sąsiadów też gryzą, ale oni nie zamierzają nic robić. Mówią mi – no to tylko swędzenie…

      Więc będę walczyć sama. Matko-szkoło-matko! Gdzie tu zebrać piołun, nie wiem, na początek umyję podłogi octem!

      Odpowiedz
    • Wiktoria

      Absolutnie się zgadzam. Delcid – woda jak woda, tylko śmierdząca. Efekt żaden. Używałam 2 dni z rzędu. Trzeciego dnia opryskałam Dichlorfosem, po 2 dniach znów czuję, jak pełzają, chociaż zobaczyłam tylko jedną. Nie wiem, co robić. Przed snem panika. Kot został potraktowany kroplami 3 tygodnie temu, jego nie gryzą. Mieszkam na 10. piętrze. Przyniosłam je prawdopodobnie na butach. Kot jest domowy.

      Odpowiedz
  42. Nikita

    Ja również mam mocno pogryzione nogi (okolice łydek) i trochę na szyi i rękach. W sobotę pójdę do dermatologa i nie wiem, co powie i przepisze. Mam kota i to od niego mam pchły (spałem z nim kilka razy i najwyraźniej przeszły na mnie). Kota umyliśmy, kupiliśmy obrożę przeciw pchłom i krople. Nawet nie znam nazwy, ale u nas i u Państwa w sklepie zoologicznym powinien być duży wybór obroży i kropli (proszę wybrać samodzielnie). A w artykule prawie nie napisano, jak usuwać pchły u człowieka. W aptece wstyd powiedzieć, do czego, a potrzebna jest konkretna nazwa (szampon lub maść). Proszę doradzić, jak skutecznie usuwać pchły u dzieci i dorosłych?

    Odpowiedz
    • Nastia

      Raczej nie żyją na ludziach. Biegają raczej po domu. Trzeba je wyeliminować z domu. Mnie też spotkało nieszczęście. Wzięliśmy kotka, a on miał pchły. Od razu wykąpałam go mydłem przeciw pchłom i także pieska. Założyliśmy im obroże. A dziś wstałam, a na moim udzie jakieś 10 czerwonych kropek w kupce i na ręce 2 (( Swędzą. Będziemy używać dichlorfosu. Bo jeśli się rozmnożą, to będzie katastrofa. Dużo pokoi. To raczej nie zależy od grupy krwi. Ja mam grupę II Rh-. I komary nigdy mnie nie gryzą. Nawet na łonie natury całe towarzystwo jest zjedzone, a ja ani jednego ukąszenia. A pchły nie pogardziły )) Choć męża nie pogryzły.

      Odpowiedz
  43. Piter

    Była taka historia jakieś 5 lat temu. Pogryzły mnie pchły, które przeszły z kota po zastosowaniu dobrych kropli przeciw pchłom (nazwy nie pamiętam). Pomogło spryskanie całego mieszkania z rozpylacza (podłoga, ściany do 1 m wysokości) olejkiem eterycznym z drzewa herbacianego rozcieńczonym w wodzie (około 30 kropli na 0,5 litra).

    Odpowiedz
  44. Ksenia

    Pchły kocie rzeczywiście gryzą również ludzi. Doświadczyłam tego na sobie i nadal doświadczam. Po przeczytaniu informacji zrozumiałam, że jestem pogryziona przez pchły! W klinice weterynaryjnej powiedzieli, że pchły kocie nie gryzą ludzi… Masakra! Ja też mam drugą grupę krwi, dodatnią. Nie wiem jednak, czy to odgrywa jakąś rolę, czy nie? Męża nie gryzą. To nawet dziwne. Dziękuję wszystkim za rady. Będę próbować wszystkiego!

    Odpowiedz
    • Anonim

      Proszę spróbować czosnku: rozgnieść 2-3 ząbki czosnku i zalać wodą. Tą wodą spryskać całe mieszkanie. Pchły nie lubią zapachu czosnku…

      Odpowiedz
      • Nieszczęśnik

        Tak, nie lubią żadnych zapachów, ale od tego nie giną i nigdzie nie znikają. Zapach zniknie — i znów gryzą.

        Odpowiedz
  45. Anastazja

    Bardzo dziękuję za informację!

    Odpowiedz
  46. Daria

    U mnie najpierw pojawiło się jedno ukąszenie pod pachą. Po kilku dniach drugie… Potem 2 ukąszenia na brzuchu (po około 3 dniach), potem 2 ukąszenia na wargach sromowych (na zewnątrz) — po tygodniu. Ukąszenia wyglądają jak mała dziurka, a wokół obrzęk. Wydaje się, że można by to wycisnąć. U kolegi i dziecka sąsiadów ukąszenia pod okiem, nie wszystkich gryzą. Co to jest? Pchły czy nie? Może wszy? Dermatolog powiedział, że to ukąszenia, ale nic więcej nie określił.

    Proszę podpowiedzieć. Dodatkowo: w domu nie ma zwierząt, ale nie mogę przejść obok żadnego zwierzęcia, nakarmię je lub po prostu pogłaszczę.

    Odpowiedz
  47. Ania

    Miałam kota, 3 miesiące, oddałam w dobre, troskliwe ręce z powodu przeprowadzki. Ogólnie, wciąż uciekał (znalazłam go na ulicy), miał pchły (kąpałam go co tydzień), a potem także robaki. Ogólnie, wyleczyliśmy kotka. Całą rodziną (i synem, 2,7 roku) wypiliśmy lek przeciwrobaczy. Kotek już od 2 tygodni mieszka w nowej rodzinie, a ja zobaczyłam na sobie pchłę, małą, czarną, około 1 mm. A my mamy się przeprowadzać już za kilka dni. Czym zwalczać? Co pić, jak się leczyć? Ukąszeń nie ma nikt oprócz mnie (mam 25 lat). U mnie tylko na nogach w ciągu ostatniego tygodnia pojawiły się 4 ukąszenia. Byłam zdziwiona (skóra wrażliwa) — wyraźnie widać, że to ukąszenie, ale przecież zima. Jestem pedantką i mam strach przed owadami od dzieciństwa! Czy pchły mogą zarazić robakami? Czy mogą przeprowadzić się razem z nami? Może to z larw lub jaj? Po jakim czasie z jaja staje się pchła? Proszę o pomoc.

    Nie tylko kąpałam kota! Proszę źle nie myśleć, bardzo go kocham! Kot jest czuły, figlarny, psotny, nie bał się małego dziecka, nie chował się po kątach, spaliśmy razem, bawiliśmy się. Kot cały czas trzymał ogon do góry i zawijał jego koniec do uszu. Lizał co prawda pościel – to jedyna wada. Poza tym znał kuwetę, jadł znakomicie. Mój syn po pojawieniu się kota trochę przytył, groziłam, że oddam go do schroniska. Sama za nim tęsknię! Opiekowaliśmy się nim jak członkiem rodziny. Kupiliśmy obrożę, nosiłam go do weterynarza – oczko mu łzawiło. Kupowałam kropelki na pchły, obrożę. Później, gdy pojawiły się robaki, dawałam tabletki w kuwecie. Teraz jest zdrowy, mam nadzieję, że znowu nie złapał pcheł.

    Mam grupę krwi B2, a mój syn również. Pościel synowi zmieniam codziennie, a sobie i mężowi tylko w każdą sobotę. I sprzątanie domu.

    Odpowiedz
  48. Elena

    Ale to wszystko bzdury! Mój mąż i mój ojciec mają pierwszą dodatnią grupę krwi, teściowa ma pierwszą ujemną – a pchły omijają ich szerokim łukiem! A mnie z drugą ujemną i moją mamę z czwartą dodatnią po prostu zjadają, mam wrażenie, że tylko za nami biegają. Więc grupa krwi i czynnik Rh na pewno nie mają z tym nic wspólnego.

    Odpowiedz
  49. Ksenia

    Krew na pewno nie ma z tym nic wspólnego, mam IV- i żrą mnie jedną. Parter. Jutro pójdę domagać się dezynsekcji piwnicy. Te bestie pojawiają się okresowo. Na pewno pchły. Umiem je złapać na sobie. Cierpią głównie nogi.

    Odpowiedz
  50. Anonim

    A ja również strasznie cierpię z powodu swędzenia! Gryzą tylko mnie, mąż myśli, że majaczę… Dziś złapałam dwie! Oby tylko nie gryzły dzieci! A najciekawsze jest to, że zawsze jesienią, gdy robi się zimno i dopóki nie uderzą mrozy, one mnie pożerają. Dom jednorodzinny. 4 lata temu zrywali podłogę, kładli nową.

    Odpowiedz
  51. Koljan

    Cześć! Ta zaraza gryzie mnie od jakichś 20 lat 🙂 I teraz czuję się jak pies. Mam dom, podwórko, dzieci i psa. Zwierzęta mieszkają na dworzu i czasami zapominam zrobić psu profilaktykę – kąpiel, kropelki na kark i obrożę. I w tym sęk: wchodzę do budy psa posprzątać – a tam ani jedna mnie nie ugryzła! Mogę być z psem w objęciach – pcheł nie ma! Ale jeśli wejdę do garażu, tam gdzie mieszkają koty – wylatuję z garażu, bo mnie zagryzają ) Jestem z Ukrainy, Kropywnyckiego, i zimy teraz w ogóle nie ma. A dla tych gnid to najlepszy czas na rozmnażanie.

    Artykuł naprawdę pomógł, pasował do mnie jak nakrętka do śruby ) Jutro izoluję koty i będę czekać na mróz, a gdy uderzy – dywaniki won, na zamrożenie! Powodzenia wszystkim.

    Odpowiedz
  52. Mikołaj

    Dobrze pomaga piołun. Pchły same odejdą. Zwykle rozmnażają się od wilgoci. Kotom regularnie kropelki na pchły i obroże.

    Odpowiedz
  53. Anonim

    Kota ciągle gryzą pchły. Smarowałam wszystkim, czym się dało, kapałam, myłam i kota, i podłogi. On drapie się tak mocno, że ma już rany. Jak uratować kota?

    Odpowiedz
  54. Anastazja

    Nikt nie próbował smarować nóg kremem miętowym?

    Odpowiedz
  55. Natalia

    Zastosowałam u kotów i psów preparat BLOHNET (krople). Ani odrobinę nie pomógł, pchły stały się jeszcze bardziej aktywne. Gryzą wszystkich: i zwierzęta, i mnie z córką. Chodzenie w krótkich spodenkach stało się już niestosowne — całe nogi są pogryzione. Zwykle odkażamy pomieszczenie Delcydem, czasem pchły znikają od razu, a czasem trzeba powtórzyć zabieg. Psy można też spryskać tym preparatem, ale koty… One się przecież liżą! Lepiej kroplami, ale jakimi? Nie znalazłam dobrych kropli! Swoją drogą, drogi Frontline nam też nie pomógł. Rozkładałam też piołun… Pcheł nic nie bierze.

    Odpowiedz
  56. Denis

    Myjcie zwierzęta mydłem dziegciowym!

    Odpowiedz
  57. Alf

    Nie lubi Pan/Pani kotów? To po prostu nie umie ich Pan/Pani przyrządzić!

    Odpowiedz
  58. Tatiana

    Ludzi gryzą nie te pchły, które żyją w sierści zwierząt. Ale te pchły, które gryzą ludzi, gryzą także zwierzęta. Są bardzo małe. Można je zobaczyć na nodze jako czarną kropkę. Nie gryzą wszystkich (widocznie zależy to od grubości skóry). Gryzą głównie nogi, a jeśli koszula nie jest wpuszczona, to w okolicy pasa, a bywa też, że ręce i szyję. I na te bestie nic nie pomaga. Wszystko wypróbowane przez wiele lat: i piołun, i mięta, i dichlorfos, i butoks, i pył, i odkurzacz, i mycie podłóg co godzinę. Czasem wydaje się, że pomógł dichlorfos, czasem — coś innego, ale to wszystko tylko zbieg okoliczności z tym, że same odeszły. U nas pojawiają się latem, gdy jest upał. Czytam, że u kogoś o innej porze. Kiedyś czytałam, że raz na pół roku potrzebują krwi, żeby złożyć jaja.

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy