
Samodzielne wytępienie pluskiew w domu — to zadanie dla nieprzygotowanej osoby dość trudne. Chociaż powszechnie uważa się, że pluskwy domowe można zwalczać tak samo jak karaluchy, to prawda jest tylko częściowa. Pluskwy rzeczywiście giną pod wpływem tych samych insektycydów aerozolowych i sprayów, które niszczą karaluchy, ale żadne żele, zatrute pułapki, przynęty z kwasem borowym i różne domowe sposoby (w większości) nie pomogą ich wytępić.

Przyczyna tego leży w specyfice odżywiania pluskiew domowych. Owady te mogą tylko przebijać skórę człowieka i niektórych zwierząt domowych, a następnie ssać krew. Spożywanie różnych przynęt lub wbieganie do rozstawionych domków z pachnącymi atraktantami nie będzie im w głowie, i to przede wszystkim muszą wziąć pod uwagę ci, którzy zdecydowali się na samodzielne wytępienie pluskiew.

Opinie nawet doświadczonych tępicieli pasożytów obrazowo pokazują wszystkie trudności w walce z nimi.
Opinia
„Wiem, czym jest zwalczanie pluskiew domowych z własnego doświadczenia i kiedy czytam inne opinie, śmiech mnie ogarnia. Sama je trułam najpierw w pierwszym mieszkaniu, potem w drugim, potem w domu matki, a tego lata na działce. Są żywotne, te bestie, i nie zawsze udaje się je wyeliminować za pierwszym razem. Kiedyś dobrze pomagał na nie pył DDT – wysypywaliśmy go wzdłuż listew przypodłogowych i pod łóżkami, gdy wyjeżdżaliśmy z domu. Potem go zakazano. U mamy trułam pluskwy środkiem Karaczan. Źle pachniał i trzeba go było rozcieńczać w określonym stężeniu. Wytrułam je za dwa razy, z tygodniową przerwą. W drugim mieszkaniu, gdy trzeba było truć, nie znalazłam Karaczana, kupiłam Get, bardziej mi się spodobał, bo jest bezwonny. Psika się nim raz, a potem przez tydzień nie trzeba myć podłóg. I tyle, tylko zbiera się martwe pluskwy. Ale Get jest drogi. Dlatego gdy na działce pojawiły się pluskwy, rozcieńczałam zwykły Karbofos. I powiem tak – to w ogóle najlepszy środek. Pachnie, owszem, ale truje pluskwy niezawodnie, a kosztuje grosze. Nie sądzę, żebym jeszcze kiedyś miała z nimi do czynienia, ale jeśli tak się stanie, będę truć Karbofosem.”
Elena Pawłowna, Moskwa
Środki na pluskwy do samodzielnego stosowania
Istnieje kilka rodzajów środków skutecznie zwalczających pluskwy domowe:
- Preparaty aerozolowe – roztwory insektycydów, już rozlane w puszki ze sprężonym gazem do rozpylania. Należą do nich na przykład Combat, Raptor, Dichlorfos Neo, Dichlorfos Eco, Raid, Czysty Dom i inne. Są one najczęściej używane przez gospodynie domowe w pierwszych etapach walki z pluskwami ze względu na łatwość użycia. Jednak ich stosowanie jest uzasadnione tylko przy niewielkim stopniu zakażenia pomieszczenia. Na przykład, jeśli pasożyty są zlokalizowane tylko w jednym fotelu, kanapie lub jednostce systemowej komputera. Liczne opinie świadczą o tym, że przy dużej liczbie krwiopijców w mieszkaniu środki aerozolowe albo nie pomagają, albo ich użycie staje się zbyt kosztowne.


- Rozpylacze, a dokładniej koncentraty insektycydów, które przed użyciem należy rozcieńczyć wodą i wlać do domowego opryskiwacza w celu późniejszego rozpylania w formie sprayu. Na przykład, należą do nich wiele profesjonalnych środków dezynsekcyjnych, takich jak Tetrix, Sinuzan, Diazynon i inne, które mają bardzo nieprzyjemny zapach i są dość toksyczne dla człowieka. Istnieją jednak również preparaty do użytku domowego — Lambda Zona, Palacz, Get, Delta-Zona, Medilis Cyper i inne. Niszczenie pluskiew za ich pomocą należy przeprowadzać ostrożnie, zachowując odpowiednie stężenie roztworu i obowiązkowo stosując środki ochrony osobistej.


- Niektóre proszki — na przykład, Pyretrum, Fenaksyna, Karbofos w postaci proszku. Rozsypuje się je w miejscach częstego spotykania pluskiew, a jeśli miejsce zostanie trafnie wybrane, to zazwyczaj w ciągu kilku dni pluskwy zatruwają się, mając kontakt z trującym proszkiem.

Silnie działające środki domowe, takie jak denaturat, terpentyna i nafta, niszczą pluskwy tylko przy bezpośrednim zastosowaniu na ich gniazda. Te pluskwy, do których fizycznie nie można dotrzeć roztworem, nie zostaną zniszczone, dlatego takich domowych przepisów nie można uznać za niezawodne – tylko zmarnujesz czas i stworzysz zagrożenie pożarowe w mieszkaniu.
Opinia o Karbofosie i środku na pluskwy Palacz:
«Trułem pluskwy domowe Karbofosem. I to dwa razy, każdy z innym skutkiem. W domu zniszczyliśmy je w jeden dzień i więcej ani jednej nie widzieliśmy. Żona miała potem długo zawroty głowy – jednak to szkodliwy środek. A na działce zrobiliśmy dokładnie to samo, a pluskwy zostały. Potraktowaliśmy jeszcze raz – ten sam efekt. Później dowiedziałem się, że jeśli ktoś z sąsiadów stale truje pluskwy Karbofosem, przyzwyczajają się do niego i już nie giną. Najwyraźniej nasz sąsiad pryska nim właśnie kurnik. Próbowaliśmy potraktować działkę środkiem Palacz – udało się. Dobry środek, ale drogi. 2,80 zł za małą buteleczkę, którą można opryskać tylko jeden materac.»
Witalij, Czernihów


Opinia o stosowaniu środków Get i Tetrix:
„Jeśli trzeba wytruć pluskwy w mieszkaniu – bierzcie Tetrix lub Get. Bez dwóch zdań. Cała reszta to tylko zabawa dla dzieci. Zwłaszcza te wszystkie spraye w puszkach. Get nie ma zapachu, ale wydał mi się mniej skuteczny. Natomiast Tetrix mnie zaskoczył. Pluskwy zaczęły zdychać w jednym pokoju, gdy jeszcze trułam w drugim. Odsunęłam szafę – a one już były martwe. Ale, prawdę mówiąc, ten Tetrix śmierdzi zabójczo”.
Anna, Petersburg
Zobacz także nasze eksperymenty na pluskwach:Łapiemy pluskwy i testujemy na nich różne środki – zobacz wyniki...


Metodyka zwalczania pluskiew
Głównym zadaniem przy zwalczaniu pluskiew jest zapewnienie kontaktu środka trującego z ich pancerzem chitynowym lub układem oddechowym. Dlatego też preparaty produkowane są w formie aerozoli lub do rozpylania w postaci sprayu – najmniejsze cząsteczki insektycydów długo utrzymują się w powietrzu i dostają się do organizmu owadów podczas oddychania, albo osiadają na pasożytach i powierzchniach, po których się poruszają.

Skuteczne środki przeciw pluskwom często działają kontaktowo, to znaczy, nawet gdy dostaną się na ciało pluskwy, przenikną do jej organizmu i spowodują zatrucie (preparaty Lambda Zona, Delta Zona, Get i inne). Takie środki są bardzo skuteczne, wiele z nich jest bezwonnych, ale generalnie stosunkowo drogie w porównaniu do przestarzałego Karbofosu.

Insektycyd należy rozpylać na jak największej liczbie powierzchni, a takie miejsca jak szafy, listwy przypodłogowe czy łóżka wystarczy opryskać z góry. Im dokładniej zostanie opryskane całe pomieszczenie, tym mniejsze szanse na przeżycie będą miały pluskwy.

Po zabiegu należy zamknąć mieszkanie na kilka godzin, a następnie posprzątać.
Jeśli przed opryskiem w pomieszczeniu było bardzo dużo pluskiew, to nawet po zniszczeniu dorosłych osobników i larw mogą przetrwać jaja. Po kilku dniach wyklują się z nich nowe nimfy, które zaczną gryźć mieszkańców. W takich przypadkach nie należy zrzucać winy na nieskuteczność stosowanego preparatu – nawet najsilniejszy insektycyd może po prostu nie trafić na nieruchome jaja i nie doprowadzić do ich śmierci.
Dlatego w wielu przypadkach konieczny będzie ponowny oprysk pomieszczenia. Należy go przeprowadzić 2-3 tygodnie po pierwszym. W tym czasie z jaj wyklują się wszystkie larwy, ale żadna z nich nie zdąży jeszcze przekształcić się w dorosłą pluskwę i złożyć nowych jaj.

Opinia
„Od razu spróbowałem Kłopomor na pluskwy. Nie czytałem opinii, nie ufam im. Ten preparat bardzo mi się nie spodobał. Źle pachnie, jest toksyczny, dodatkowo kupiłem respirator, rękawice, fartuch – krótko mówiąc, wydałem prawie tyle samo pieniędzy na ochronę. Pluskwy wytępiłem dopiero za trzecim razem. Mieszkałem z nimi prawie miesiąc. I to mimo że po każdym oprysku nie znajdowałem w domu żywych pasożytów. Pewnie lepiej było wezwać dezynsektorów”.
Ilia, Moskwa
A co, jeśli wezwać specjalistów?
W większości przypadków, aby pozbyć się pluskiew z mieszkania, łatwiej i pewniej jest wezwać specjalistyczną firmę dezynsekcyjną, której pracownicy sami opryskają pomieszczenie i udzielą gwarancji, że pasożyty już się nie pojawią.


Usługi firm zajmujących się dezynsekcją kosztują około 3–4 razy więcej, niż wydałby właściciel lokalu na sam środek owadobójczy. Na przykład w Moskwie zniszczenie pluskiew w mieszkaniu jednopokojowym kosztuje około 80 zł, podczas gdy cena preparatu Get, wystarczającego do oprysku tej samej powierzchni, wynosi około 30 zł. Jednak rzetelne firmy gwarantują eliminację pluskiew, natomiast efekt samodzielnego oprysku, nawet skutecznym środkiem, nie zawsze jest przewidywalny.
I jeszcze: Sprawdzone metody zwalczania pluskiew, które wykazały wysoką skuteczność

Opinia
„Pamiętam, jak babcia zalewała mieszkanie dichlorfosem – potem przez tydzień nie dało się tam przebywać. W swoim mieszkaniu od razu wezwałam ekipę specjalistów i poprosiłam, żeby po powrocie nie było ani zapachu, ani pluskiew. I rzeczywiście, wszystkie pluskwy zostały zniszczone, mieszkanie długo wietrzono, ale kiedy weszłam, zapach wciąż był wyczuwalny. Wieczorem już zniknął”.
Alona, Jekaterynburg
Bezpieczne niszczenie pluskiew
Przy dowolnej wybranej metodzie niszczenia pluskiew należy pamiętać, że środki toksyczne dla pasożytów mogą mieć wpływ również na organizm ludzki.
Nowoczesne insektycydy stosowane w preparatach Get, Palacz, Delta Zona, Agran, Cyfoks, Kukaracza i innych nie powodują silnych zatruć u ludzi przy spożyciu umiarkowanych ilości.

Mogą one jednak prowadzić do wystąpienia reakcji alergicznych, zawrotów głowy i innych skutków ubocznych. Dlatego przy samodzielnym zwalczaniu pluskiew domowych należy stosować:
- respirator lub opatrunek z gazy
- rękawiczki
- nakrycie głowy
- okulary
- odzież z długimi rękawami.

Przed przystąpieniem do oprysku pomieszczenia należy zadbać o to, aby w mieszkaniu nie przebywały osoby ani zwierzęta domowe. Jeśli w mieszkaniu znajduje się akwarium, należy przykryć je szybą pokrywową, a kompresor wyłączyć.
Ludowe, łatwopalne środki, takie jak nafta czy spirytus, nie są zalecane do zwalczania pluskiew domowych, ponieważ długo utrzymują zapach w pomieszczeniu i stwarzają ryzyko pożaru.
Opinia
„W naszej rodzinie pluskwy kąsały tylko córkę, miała wtedy nawet niecały rok. Ciągle budziła się pogryziona rano, biegaliśmy, szukaliśmy komarów i nie znajdowaliśmy. Dopiero raz, podczas sprzątania, złapałam pluskwę i omal nie zemdlałam. Naprawdę wpadłam w histerię. Zadzwoniłam do męża do pracy, zadzwoniłam do hotelu i pojechałam tam na dwa dni z małą. Mąż spryskał całe mieszkanie jakimś nowym Dichlorfosem, sam w nim spał, a następnego dnia się położył. Chyba się otruł. Pluskwy zniknęły, specjalnie sprawdzaliśmy wszystkie kanapy i dywany – znajdowaliśmy tylko martwe. Po dwóch dniach wróciliśmy do mieszkania, mąż dzień później poczuł się normalnie i poszedł do pracy.”
Oksana, Wołokołamsk
5 skutecznych sposobów na zwalczenie pluskiew w mieszkaniu






Zamówiłam oprysk w firmie. Przeprowadzili szybko i bez zapachu. Teraz pluskiew nie ma.
Ludzie, czy wy jesteście tacy naiwni? Nie trudno zauważyć, że po ogłoszeniach o zwalczaniu pluskiew na klatkach schodowych i słupach, one się pojawiają – to cwaniacy celowo je podrzucają, żeby zgarnąć pieniądze!
Nigdy nie myślałam, że zobaczę pluskwy w swoim życiu. To koszmar! Wezwałam dezynsektorów. Opryskali. Czekam tydzień, 10 dni – rozpełzły się wszędzie: na suficie, w szafie. Wezwałam inną firmę, po 2 dniach śpię na kanapie i żadnych pluskiew. Super. A już depresja zaczynała się.
Współpracuję z firmą zajmującą się dezynsekcją. Pracuję w Petersburgu i Moskwie. W rzeczywistości oprysk nie jest bardzo drogi – od 60 zł za kawalerkę. Firma udziela gwarancji i pracuje na podstawie umowy. Kwestia zwalczania pluskiew lub innych owadów zależy od stopnia zakażenia. I jeśli na przykład przeprowadzisz u siebie dezynsekcję, a pluskwy przyszły do ciebie od sąsiadów, to najprawdopodobniej po około 2 miesiącach pojawią się one u ciebie ponownie.
Walka z pluskwami to z reguły bardzo trudne, kosztowne, czasochłonne i wyjątkowo nieprzyjemne zadanie. Czego już nie próbowałem. Specjaliści byli trzy razy, różni (nie reagują na gwarancję – naciągacze). Trułem też chemią – KOMBAT, PALACZ i jeszcze z dziesięć różnych środków. Wszystko na nic i tylko kłopot. Zacząłem dobierać różne mieszanki, ale zanim przystąpiłem do oprysku, testowałem je w praktyce. Łapałem pięć pluskiew domowych i umieszczałem je w szklanym słoiku. Wszystkim radzę tak robić. A tak się męczymy, opryskując, potem odczekujemy dzień, albo i dłużej. Następnie gruntowne sprzątanie. I jakie to obrzydliwe uczucie, gdy w nocy dzielą z nami łóżko, kąsając i doprowadzając do wyczerpania.
Udało mi się odkryć ciekawy niuans. Kiedyś trafiłem do mieszkania budowlańców z Azji. Mieszkają tam w tłoku, a pluskwy hasają po ścianach i łóżkach jak u siebie. A mnie ciarki przechodzą! Jak wy tak żyjecie, przecież was jedzą? Odpowiedź: jedzą, ale nie wszystkich. Tych, których jedzą, wyprowadzają się, a na ich miejsce wprowadzają się inni – i w ten sposób utrzymuje się równowaga żywieniowa pluskiew. Fakt, dla mnie zagadka. Znaczy, że nie wszystkie pluskwy przypadają do gustu.
Dobra, wracam do tematu. Trzymam pluskwy w słoikach i eksperymentuję. Próbuję wszystkiego, od nafty po dostępne w sprzedaży specjalistyczne preparaty. Na wszystko, łącznie z pracą specjalistów, wydałem 2880 zł. Znamienne, że żaden preparat nie uśmiercał pluskiew w ciągu godziny. A i tak wybiórczo wykańczał jedne, a inne biegały po dnie słoika jak gdyby nigdy nic.
A teraz przejdę do rzeczy. Kiedyś trafiłem na siwuchę (bimber). Mętną, oleistą. Krótko mówiąc, pierwszy wyrób bimbrowniczy (tak zwana 'głowa' u bimbrowników). Oni ją oddzielają i wyrzucają. Trująca sprawa. No, jak się domyślacie, cały mój świat kręcił się wokół pluskiew w poszukiwaniu zabójczego środka. Pojawiła się już też wściekła pasja. Aha, pomyślałem, skoro to trucizna dla człowieka, to jak zadziała na pluskwy? Wziąłem 5 świeżych pluskiew i umieściłem w słoiczku. Wtrysnąłem tam siwuchy, naprawdę odrobinę. Bo jakbym nalał, to by utonęły. 'Hura!' – powiedziałem sobie po minucie. Uspokoiły się, nóżkami do góry, na wieki wieków.
W dzień wolny opryskaliśmy wszystkie meble tapicerowane i dla pewności przeszliśmy się wokół listew przypodłogowych. Minęły już ponad 3 miesiące, a my śpimy spokojnie. Przypadkowy cud. Bo już mieliśmy wyrzucić wszystkie meble tapicerowane. No i zacząłem myśleć o uzasadnieniu tego efektu. Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to że olej fuzlowy jest dla nich szkodliwy. Opary alkoholu też zrobiły swoje. A kiedy wszystko się ulotniło – jaja pluskiew już były spalone, a olej pozostał. Czym innym można wytłumaczyć długotrwałość efektu i definitywne rozwiązanie problemu. Powiem szczerze: im więcej się tym zajmowałem, tym bardziej byłem przekonany o niezwyciężoności pluskiew.
A więc sprawdzone na własnej skórze i stracie pieniędzy. Niesamowita szybkość działania. No cóż, odpukać, żeby nie zapeszyć. Pewnie mógłbym zarabiać na tym 'odkryciu', ale nie chcę zarabiać na ludzkiej krzywdzie. A natomiast naciągaczy z Sanepidu i innych firm bardzo chciałbym pozbawić roboty. No i oczywiście przede wszystkim chcę, aby moje doświadczenie pomogło ludziom. Próbujcie. Powodzenia.