
Ocet jest od dawna znanym domowym środkiem na wszy. Jak pokazuje bogate doświadczenie ludowe, a także całkiem nowoczesne badania, ocet na wszy i gnidy rzeczywiście może być skuteczny, jednak jego bezmyślne stosowanie często wiąże się z niepożądanymi skutkami ubocznymi, a nawet nieszczęśliwymi wypadkami.
Dlatego przed próbą usunięcia wszy octem należy koniecznie uważnie zapoznać się z właściwościami tej substancji i całego procesu, a następnie postępować z ścisłą kontrolą stanu zarażonej osoby, zwłaszcza dziecka.
Pod względem skuteczności receptury z użyciem octu na wszy nieco ustępują popularnym dziś szamponom i lotionom zawierającym różne insektycydy. Po jednorazowym zabiegu ocet zabija wszy, ale nie wszystkie, jednak dość skutecznie działa na gnidy.


Nie można tu mówić o całkowitym usunięciu gnid octem, ale większość jaj po takim zabiegu łatwo odkleja się od włosów i może być następnie wyczesana grzebieniami.
Uwaga
Aby usunąć wszy za pomocą octu, można użyć octu spirytusowego, jabłkowego, winnego i każdego innego octu. Ważne jest tylko, aby kontrolować jego stężenie – w butelce do użytku powinno znajdować się nie więcej niż 9% samego kwasu octowego. To maksymalne możliwe stężenie dla octu spożywczego.
W porównaniu z wieloma innymi środkami ludowymi, ocet na wszy i gnidy okazuje się najskuteczniejszym środkiem. Pod względem skuteczności mogą z nim konkurować jedynie woda ciemierzycowa i nafta. Jednak ta pierwsza jest znacznie droższa, a druga – zbyt skomplikowana i również niebezpieczna w użyciu.


Przyjrzyjmy się więc bliżej, jak pozbyć się wszy za pomocą octu i jak dokładnie ta substancja wpływa na pasożyty.
Zasada działania octu: czym jest niebezpieczny dla wszy?
W medycynie ludowej zwykle stosuje się roztwór octu na wszy, ponieważ stężony kwas octowy jest bardzo żrący i może powodować oparzenia skóry.

Taki roztwór o stężeniu kwasu octowego nie większym niż 9% jest trujący dla dorosłych wszy i ich larw, a przy dużej ilości na skórze głowy i włosach szybko prowadzi do śmierci prawie wszystkich owadów. Te pasożyty, które nie giną, po zabiegu są w tak osłabionym stanie, że można je łatwo wyczesać z głowy za pomocą specjalnego grzebienia.


Ocet nie ma działania owicydalnego (to znaczy nie zabija gnid). Jednak ocet na gnidy jest skuteczny w tym sensie, że pomaga osłabić ich przyczepność do włosów, co później znacznie ułatwia pozbycie się ich przez wyczesywanie.
Uwaga
Tak jak wszy nie lubią octu, tak nie znoszą soku żurawinowego i wody ciemierzycowej. Sok żurawinowy działa na gnidy tak samo jak ocet, ale woda ciemierzycowa skuteczniej zabija dorosłe wszy.
Zasady stosowania octu przeciwko wszom i gnidom
Leczenie wszy octem wymaga co najmniej dwukrotnego zabiegu na włosy. Wynika to z faktu, że po pierwszym zabiegu na włosach może pozostać część mocno przylepionych gnid, z których później wylęgną się młode larwy. To właśnie te "drugie pokolenie" wszy trzeba będzie usunąć octem przy ponownym zabiegu (kilka dni po pierwszym).

Przed pozbyciem się wszy octem, należy przede wszystkim prawidłowo przygotować roztwór octu. W tym celu bierze się zwykły ocet stołowy o stężeniu 9% i rozcieńcza się go wodą w stosunku 1:2 (na jedną część octu dodaje się 2 części wody).


Nie zaleca się używania do tego esencji octowej, aby zminimalizować ryzyko przypadkowych oparzeń podczas rozcieńczania. Jeśli jednak nie ma innego wyboru, na 1 część esencji należy dodać 16 części wody. Przed rozcieńczeniem octu na gnidy należy znaleźć informację o jego stężeniu – błędy w tym zakresie mogą prowadzić do poważnych konsekwencji.
Dalsze leczenie wszy octem przeprowadza się w następującej kolejności:
- Suche, rozczesane włosy nasącza się przygotowanym roztworem octu. W idealnym przypadku włosy wyciera się ręcznikiem nasączonym roztworem, aby jak najmniejsza ilość octu dostała się na skórę głowy. Włosy nasącza się na całej długości.
- Na głowę zakłada się chustkę lub czepek foliowy (torebkę). Jeśli włosy są długie, po nasączeniu octem należy je związać i schować pod torebkę. Jest to potrzebne, aby ocet działał jak najskuteczniej na wszy, nie parując.
- Paczkę lub czepek należy trzymać na głowie przez pół godziny do godziny, po czym zdjąć, a włosy dokładnie rozczesać grzebieniem, najlepiej specjalnym grzebieniem na wszy. W ten sposób z głowy usunięta zostanie duża ilość osłabionych pasożytów i odklejonych gnid.

Wyczesywanie należy przeprowadzać nad prześcieradłem lub wanną, aby pasożyty nie dostały się na ubranie, podłogę czy pościel.
Po wszystkich zabiegach głowę należy kilkakrotnie umyć szamponem, aby zmyć cały ocet i pozbyć się z włosów jego kwaśnego zapachu.
Opinie
«Nigdy w ogóle się nie zastanawiałam, jak pozbyć się wszy. U nas zawsze usuwało się je naftą lub octem. Kiedy mieszkałam w Moskwie, córka kilka razy złapała to paskudztwo, kupowaliśmy różne szampony, ale nie dawały lepszego efektu niż ocet i nafta. Octem jest nawet łatwiej – nie śmierdzi tak okropnie. Teraz, jeśli czasem u kogoś w rodzinie pojawią się wszy, od razu myjemy głowę octem, zakładamy worek, spłukujemy po godzinie – i po sprawie».
Anna, Tuła
Po tygodniu całą procedurę należy powtórzyć. Da to gwarancję, że pozostałe pojedyncze larwy na głowie nie rozmnożą się za kilka miesięcy.
Połączenie octu z innymi środkami na wszy
Usuwanie wszy octem warto łączyć z innymi środkami przeciwko tym pasożytom. Najskuteczniejsze jest stosowanie roztworu octu wraz ze specjalnym grzebieniem na wszy. Ocet pomaga osłabić przytwierdzenie gnid do włosów i wprawić dorosłe osobniki wszy w stan półprzytomności, co sprawia, że późniejsze użycie grzebienia jest szczególnie skuteczne.
I jeszcze: Sekrety samodzielnego pozbywania się wszy i gnid (artykuł ma ponad 300 komentarzy)
Z takich grzebieni można kupić dowolny – AntiV, Full Marks, Robi Comb. Wszystkie są wystarczająco skuteczne.

Opinia:
«Długo bałam się wypróbować ocet na wszy, ponieważ słyszałam o jego niebezpieczeństwie i nie wiedziałam, jak go rozcieńczać. Ale na pewno nie chciałam usuwać wszy różnymi chemicznymi środkami. Chodziłam przez trzy dni, wiedząc o tym paskudztwie na głowie, aż w końcu się odważyłam. Oczywiście okropnie śmierdzi, włosy po nim są suche i łamliwe, ale ogólnie usuwanie wszy octem nie jest trudne. Wiedziałam, że nie uda się od razu pozbyć gnid, więc po tygodniu powtórzyłam całość. Udało się, wyczesałam włosy zwykłym grzebieniem, po drugim podejściu wszy już nie było».
Inna, Władywostok
Można jeszcze skuteczniej pozbyć się wszy i gnid za pomocą octu, łącząc go z kuracją wodą ciemierzycową, wywarem z piołunu lub sokiem z żurawiny. Wzmocni to atak na pasożyty i jeszcze bardziej je osłabi.
Bezpieczeństwo i skutki uboczne walki z wszami za pomocą octu
Zawsze należy pamiętać, że ocet może być niebezpieczny nie tylko dla wszy, ale także dla Państwa samego/Pani samej:
- włosy nawet od niewielkiej ilości octu stają się suche i łamliwe, a ich końcówki mogą się rozdwajać
- kolor włosów po potraktowaniu ich octem może ulec zmianie
- przy dużych stężeniach ocet może po prostu poparzyć skórę głowy. Dlatego ocet do pozbycia się wszy lub gnid należy stosować w ściśle określonych powyżej stężeniach.

Te środki ostrożności są szczególnie ważne w przypadku dzieci – ich skóra głowy jest delikatniejsza i łatwiej ją uszkodzić.
Ogólnie należy rozumieć, że ocet na wszy pomaga, ale ma swoje skutki uboczne. Dlatego można go stosować, ale z dużą ostrożnością.
Co należy wiedzieć, jeśli u dziecka pojawiły się wszy
O osobliwościach życia wszy i chorobach, które mogą one przenosić

Nie rozcieńczyłam octu z wodą, mam nadzieję, że nic się nie stanie?
Proszę Pana/Panią, nie żyjemy w epoce kamienia łupanego. Rozumiem, że w naszym dzieciństwie poza naftą i octem nic nie było, ale teraz są na przykład amerykańskie elektroniczne grzebienie LiceGuard, które za pomocą malutkiego wyładowania zabijają zarówno wszy, jak i gnidy. My nie tylko wywiedliśmy wszy u obojga dzieci, ale także używamy go profilaktycznie raz na kilka miesięcy. Dziecko nic nie czuje, skóra nie jest przypalana. Jak ręka podnosi się, żeby lać ocet lub naftę na dziecko, mając nowoczesne środki!
A my tylko naftą.
Jak to?
One w ogóle nie pomagają.
Ile kosztuje taki grzebień i gdzie można go kupić?
Kupiłam za 8 zł w aptece.
Przepraszam, ale muszę powiedzieć, że wielu nie stać na amerykańskie elektroniczne grzebienie LiceGuard, które «za pomocą malutkiego wyładowania zabijają zarówno wszy, jak i gnidy». Przepraszam oczywiście, ale może jest Pani/Pan przewrażliwiona/y i nie ma co się tu wtrącać, skoro ma Pani/Pan środki.
Z octem nic się nie stanie, a nafta może poparzyć skórę.
Należy zmieszać naftę z olejem słonecznikowym w proporcji 1:1 – efekt jest ten sam, ale nie podrażnia skóry głowy ani włosów.
Niczego nie próbowaliśmy, ale nic nie pomogło.
W dzieciństwie mama zawsze po myciu włosów spłukiwała mi je octem rozcieńczonym wodą. Nie było żadnych oparzeń. Wątpię jednak, czy pomaga na gnidy. Wszy może i zabija, ale na gnidy na pewno nie działa. Lepiej po zastosowaniu octu dokładnie przeczesać głowę medycznym grzebieniem Antiv. Od razu będzie wiadomo, czy udało się pozbyć pasożytów, czy nie. Najprawdopodobniej i tak trzeba będzie wyczesywać gnidy grzebieniem.
Oczywiście, że tak!
Kiedyś bałem się zastosować ocet u dziecka – obawiałem się oparzeń lub podrażnień. Poza tym nie wiadomo, czy by to pomogło. Ocet jest potrzebny, aby gnidy łatwiej odklejały się od włosów, dlatego postanowiłem poszukać czegoś bezpieczniejszego i znalazłem piankę Nit Free. Jej działanie polega właśnie na tym, że doskonale rozpuszcza klej gnid, które przy lekkim dotknięciu wypadają z włosów. Wystarczy po jej użyciu dokładnie przeczesać każde pasmo i koniec leczenia. Bez żadnych negatywnych skutków dla zdrowia dziecka.
A postanowiła pani reklamować tę piankę na wszystkich stronach? Gdzie nie wejdę – wszędzie się pani z nią reklamuje.
Ocet… No cóż, nie wiem. To przecież kwas. Przynajmniej skóra głowy i włosy na tym nie zyskają, nawet jeśli uda się pozbyć wszy, to pojawią się inne problemy. Widziałam też w artykule naftę. To już w ogóle nie jest dobry pomysł. Ja usuwałam wszy z głowy dzieci za pomocą Paranitu. Jedna butelka wystarczyła dla obojga.
Wczoraj znalazłam u córki gnidy, wszystko zrobiłam octem. Włosy stały się miękkie i lśniące. Głowy nie spaliłam. Gnidy dobrze się wyczesały. A te wszystkie reklamowane w aptekach środki nie pomagają.
Całkowicie się zgadzam, wypróbowałam już dwa środki: spray (okropnie śmierdzący) i szampon. Żaden nie pomógł. Spróbuję octu.
Dzień dobry, zgadzam się z panią, wypróbowałam wszystko, ale bez rezultatów. Ktoś polecił mi ocet – i ku mojemu zdziwieniu się udało. Włosy są miękkie i lśniące. Trzeba tylko powtarzać zabieg kilka razy.
A ja u syna za jednym razem usunąłem wszy środkiem D 95, szybko i skutecznie. Moje dziecko w ogóle nie toleruje octu.
Masza, w jakich proporcjach rozcieńczała pani ocet?
1 łyżka stołowa 9% octu na 2 łyżki stołowe wody dla dorosłych;
1 łyżka stołowa 9% octu na 3 łyżki stołowe wody dla dzieci.
A ogólnie, może pani napisać szczegółowo, co i jak robić z octem?
W artykule jest napisane
Skórze nic się nie stanie! Po prostu, kiedy spłukuje się włosy octem, najważniejsze to zamykać oczy, a włosy po occie stają się tylko miększe!
Tak, to prawda
Ten Paranic w ogóle nie pomaga – wszy biegają po głowie jak biegały. Próbuję octu, rozcieńczyłam 1:1. Pediculen Ultra też nie pomógł.
W ogóle nie odważyłam się zastosować u córki żadnych środków: ani domowych, ani aptecznych. Postanowiłam od razu udać się do specjalistów w specjalistycznym centrum. Do tej pory nie żałuję, ponieważ wszy usunięto jej tego samego dnia. Co więcej, bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Dają też gwarancję i udzielają praktycznych porad dotyczących dezynfekcji rzeczy i pomieszczeń. Krótko mówiąc, jestem bardzo zadowolona.
Rozcieńczonym octem na ogół płucze się włosy i nie przynosi on żadnej szkody włosom ani skórze głowy – i nie może przynieść. Naftą można poparzyć skórę głowy, ale komentarze dotyczące szkodliwości rozcieńczonego octu dla włosów są rozczulające.
A czy ocet nie szkodzi głowie?
Możliwe jest lekkie zaczerwienienie skóry, a na szyi może wystąpić oparzenie.
Jeśli prawidłowo prowadzi się profilaktykę wszawicy, to nie będzie potrzeby stosowania ani octu, ani innych środków do włosów. My do tego celu mamy mentolowy spray Nit Free. Oczywiście tłumaczę dzieciom, że nie wolno brać cudzych rzeczy, ale ten spray zdecydowanie nas ratuje. Na przykład około miesiąc temu, kiedy wszystkie dzieci w grupie miały wszy, u mojej córki ich nie wykryto 🙂 Jestem w 100% pewna, że to nie przypadek, a właśnie dzięki sprayowi.
Próbowałam nafty – pomogło, ale gnid nie usunęło. Potem zastosowałam u córki ocet – jakoś pomogło.
Usunęłam dziecku wszy za pomocą olejku Nit Free. Jest naturalny i nie szkodzi zdrowiu, ale wszy od niego duszą się i giną. A raczej nie od niego, ale z powodu braku tlenu. Szkoda oczywiście, że nie działa na gnidy – i tak trzeba je wyczesywać, ale proces jest znacznie łatwiejszy.
Drogie panie, moja siostra też miała wszy. Ale nie rozpowszechniam w internecie informacji, że je miała. Dziewczyny, nie ośmieszajcie się przed całym krajem. Powiedzcie, po co podajecie to w komentarzach?
Tu, między innymi, normalni ludzie proszą się nawzajem o rady, żeby nie wyłysieć. A jeśli pani tak się tego wstydzi, to cóż – powodzenia, niech się pani radzi sama, kupuje drogie balsamy i wydaje pieniądze na darmo! Nikt się tutaj nie ośmiesza. W naszym kraju co druga osoba ma wszy. Nie uważam, że to wstyd prosić ludzi o pomoc. A poza tym, pisała pani, że nie rozpowszechnia informacji, że pani siostra miała wszy – więc gratuluję, już pani to napisała!
Całkowicie Panią popieram. Osobiście nie uważam tego za hańbę. To nieszczęście wielu osób. Mąż znalazł u córki gnidy. Na początku myślałam, że żartuje, bo nie mieliśmy gdzie tego złapać. Nie chodzimy do przedszkola. Zaczęłam podejrzewać starszych synów, którzy chodzą do szkoły. Oboje sprawdziłam — czyści. Wszy wyczesałam tylko u córki i u siebie. Mąż też czysty. Nie mogę pojąć, gdzie je z córką złapałyśmy. Nie mogłyśmy się ich pozbyć przez prawie miesiąc. Kupiłam Paranit. Pisze, że zabija i wszy, i gnidy. W rzeczywistości — tylko wszy, gnidy pozostają nietknięte. Kiedy przyszłam kolejny raz do apteki, pani farmaceutka poradziła mi, aby po zabiegu paranitem wysuszyć włosy i przejść się po nich prostownicą lub gorącym powietrzem z suszarki. W ten sposób wypala się wszystkie gnidy, nie znoszą gorąca. Tylko tak pozbyłyśmy się tych pasożytów.
Brawo, Aniu!
Można użyć wody ciemierzycowej. Ja również miałam do czynienia z wszawicą, więc nikt nie jest na to odporny. Zaopatrzcie się w wodę ciemierzycową, mydło dziegciowe, to wszystko jest niedrogie, wyjdzie — grzebień 3 zł, woda 2 zł, mydło około 1 zł.
A u nas grzebień kosztuje nie mniej niż 26 zł, a najtańszy szampon 12 zł.
Zgadzam się
Nie ma w tym nic hańbiącego, może się przydarzyć każdemu. W ciągu dnia mamy kontakt z tyloma osobami, które mogą być chore… Myślę, że wiele dzieci przez to przeszło. Jeśli Pani uważa ten temat za wstydliwy, to proszę nie wchodzić na takie tematy i już!
Jeśli takich nie rozpowszechniających informacji jak Pani będzie wielu, to ludzie nie będą wiedzieli, jak rozwiązać ten problem.
No ogólnie, to nie są wszy łonowe. Tylko wspólnie można walczyć z wszawicą, ponieważ obecnie jest epidemia. Środki apteczne pomagają tylko opróżnić portfel. Nie ma w tym nic wstydliwego.
Mam gnidy albo, jak to powiedzieć, ale wyglądają jak łupież. Może to jednak łupież?
Pani wie, zdarzają się też nitki, ale to nie wszy, ani gnidy, ani łupież.
Ja wytępiłam gnidy octem za pierwszym razem! Rozcieńczyłam 1 szklankę wody i szklankę octu i dobrze wmasowałam w skórę. Zostawiłam na 15 minut, a potem umyłam głowę szamponem. Wszystko minęło i pomimo ostrzeżeń o szkodliwości octu na włosy i skórę, moim włosom to ani trochę nie zaszkodziło. Włosy pozostały takie same — bez rozdwajających się końcówek, nie łamliwe i lśniące.
Miała Pan/i szczęście
Jaki procent ma ocet, 9%?
Tak, 9%, zalecają rozcieńczanie 1 do 2, jedna część octu, 2 wody.
Dla dziewcząt: można po prostu pofarbować głowę i trzymać farbę na głowie o 10-15 minut dłużej, wtedy będzie efekt…
Już nie wiem, co robić, proszę mi udzielić rady.
O rany, 1 szklanka octu?
Moja córka ma wszy już drugi raz. Za pierwszym razem pozbyłam się ich octem. Pomogło. I dzisiaj też użyję octu.
W szkole córka się zaraziła. Nie wiem, jak usunąć gnidy. Wszy wywiodłam do czysta. Dzisiaj będzie kontrola w szkole. Złożyłam skargę.
A octem na pewno pomaga, proszę powiedzieć? Mam 13 lat )
Krystyno, nie więcej, ocet nie powinien przekraczać 9%, i to — rozcieńczać 1 do 2 wody!
W dzieciństwie mama zawsze po myciu włosów płukała je octem rozcieńczonym wodą. Nie było żadnych oparzeń. Ale czy pomaga na gnidy? Wątpię. Wszy może i zabija, ale na gnidy na pewno nie działa. Lepiej po potraktowaniu głowy octem jeszcze dokładnie przeczesać głowę medycznym grzebieniem Antyw. Od razu Państwo się przekonają, czy pozbyli się pasożytów. Ale najprawdopodobniej trzeba będzie wyczesywać gnidy grzebieniem.
A jakie są jeszcze inne sposoby?
Szampon Higia w ogóle nie pomaga, tylko nafta – raz, dwa i po wszystkim.
Nie pomaga ani Higia, ani Weda. Szampony to w ogóle bzdura. Drugiego dnia po potraktowaniu Higią u dziecka znalazłam 6 żywych sztuk.
Zgadzam się z Państwem, Higia to kompletna bzdura, w ogóle nie pomaga.
To okropne, mam wszy i gnidy!
Dziś drugi raz potraktowałam głowę dziecka 9-procentowym octem w proporcji 1:2 z wodą: gnidy łatwo schodzą z włosów, wszy wyczesaliśmy zwykłym grzebieniem. Najpierw leczyliśmy się preparatami aptecznymi, ale to wszystko bzdura. Ocet pomógł lepiej.
A ja kupiłam Niudę za radą koleżanki. Jej pomogło w 100%, ale u córki po 4 dniach głowa znów swędziała, potraktowałam jeszcze raz. Dziś dodatkowo nasączyłam octem. Strupy na głowie/ranki. Ja już mam nerwicę. I ostrzygłam dziecko krócej.
Wszy przyniosły do domu siostrzenice męża. W sumie tego samego dnia, jak odkryłam, kupiłam szampon Paranit. Na całą rodzinę znaleźliśmy ich około 5 sztuk. Potem odkryłam jeszcze gnidy (( Syna ogoliłam na łyso, u córki włosy rzadkie, wybierałam ręcznie. U siebie wyczesywałam grzebieniem, smarowałam Paranitem… Gnidy dalej siedziały. W końcu wzięłam ocet, 6-procentowy, i nawet nie rozcieńczając (zdenerwowałam się), nałożyłam na włosy. Trzymałam pod foliowym czepkiem przez pół godziny, nie było żadnych oparzeń ani zaczerwienień. Potem na ocet nałożyłam Paranit i zaczęłam wyczesywać. Gnidy zaczęły się wyczesywać na oczach, sam Paranit nie dawał takiego efektu. Teraz za jakieś trzy dni wyczeszę ponownie z octem to całe paskudztwo.
Panie, proszę pomóc, nie wiem już, co robić, płaczę. Mam 19 lat, zaraziłam się tymi wszami od siostrzyczki, ona też ma wszy, już od 4-5 lat nie możemy się pozbyć – wypróbowaliśmy wszystkie środki, nic nie pomaga. Z rozpaczy płaczę, proszę pomóc ((
Ocet to pomoc.
A ocet jabłkowy można?
Jak przygotowuje się roztwór octu jabłkowego na wszy i gnidy?
Proszę powiedzieć, jak odróżnić, czy to wszy, czy łupież? Mam 14 lat. Jak to rozpoznać? Czesałam grzebieniem, ale nie znajdowałam wszy, a głowa się sypie. Jak więc postępować dalej?
Łupież nie utrzymuje się na włosach i sypie się przy najmniejszym dotknięciu, w przeciwieństwie do gnid czy wszy.
Kupiłam Lawinal, jest na bazie olejków eterycznych, nie tani, nie pomógł. Po pierwszym potraktowaniu nie było żywych, ale po kilku dniach znów się pojawiły, mimo że wyczesywałam grzebieniem. Na gnidy nie działa, ale na opakowaniu napisano 100% usuwanie wszy i gnid. Będę próbować octem.
U mnie zaczęło się od tego, jak jechaliśmy pociągiem – właśnie tam złapałam. Jaki środek jest potrzebny? Wydaje mi się, że przy gęstych włosach długo się to wywodzi, ech… Może spróbować octem?
Moje dziecko (5 lat) przyniosło skądś to paskudztwo. Ocet nie pomógł, nie może długo wytrzymać. Próbowaliśmy nafty – efekt był lepszy, ale nie do końca. Kto próbował wody ciemiernikowej?
Gdy próbowaliśmy pierwszy raz, świetnie pomogło – zabiło zarówno żywe osobniki, jak i gnidy. Ale ostatnim razem zabiło tylko kilka żywych i około 9 na 10 gnid. Resztę trzeba było wyczesać mechanicznie.
Próbowaliśmy już wszystkiego: i octu, i wody ciemiernikowej, i szamponów przeciwko tym pasożytom. Zostało jeszcze do wypróbowania piołun (( Mam długie, gęste włosy, córka ma do ramion, już dwa razy była strzyżona. Nie wiem, co robić – wkrótce szkoła. Nie wiadomo, skąd je złapaliśmy. Może warto skontaktować się ze specjalistycznym ośrodkiem, tylko jak go znaleźć? Mieszkamy w Nowosybirsku, może ktoś coś podpowie. Z góry dziękuję.
Ocet to najlepszy środek.
Jak rozcieńczać ocet z wodą? Nie zrozumiałam, proszę napisać dokładniej.
1 część octu na 2 części wody. Czyli bierzecie Państwo na przykład 100 ml octu 9% i rozcieńczacie 200 ml wody.
Proszę powiedzieć, czy wyczesywać na umytą głowę po zastosowaniu octu, czy od razu po nałożeniu na włosy?
Proszę mi powiedzieć, jak pozbyć się wszy i gnid.
Ja również wywiodłam gnidy u mojej 11-letniej córki za pomocą prostownicy do włosów! Czego my nie próbowaliśmy: i środków aptecznych, i octu, i nafty – gnid nie mogliśmy wyczesać do końca, a z wszami szybko sobie poradziliśmy. Włosy ma bardzo gęste i długie. Ja też się zaraziłam – moje włosy są długie, niezbyt gęste, ale na wiosnę zrobiłam chemię i teraz cierpię, bo bardzo trudno wyczesywać siebie samemu. Też spróbuję prostownicą.
Czy ocet rzeczywiście pomaga?
Ja też próbuję octu, nie wiem, czy pomoże. A czy to prawda, że suszarka wypala gnidy?
Mam 14 lat, złapałam wszy, mama wywiodła je naftą. Ale nie wiem, jak wywiodać gnidy. Ocet słabo pomaga. Czym można wywiodać gnidy? Proszę o pomoc.
To jakiś koszmar. Kupiliśmy spray Para Plus. Obróbiliśmy głowę – zarówno sobie, jak i dziecku. Wszy, jakby tak, pozabijało, ale gnidy zostały. Niewiele, ale pozostały żywe. Następnego dnia kupiliśmy mus Hedring, czy jak mu tam. Ta sama historia – i sobie, i dziecku. Trzymaliśmy całą noc, głów nie zmywaliśmy. Umyliśmy szamponem. No, myślę, że na pewno pomoże. I tak znalazłam kilka żywych gnid. I ledwo wyciągniesz z włosów. Ktoś pisał, że ocet czy nafta to epoka kamienia łupanego. A nasza lekarka od razu zaproponowała naftę. Odmówiłam, pamiętam siebie w wieku 7 lat z oparzeniami na szyi wielkości połowy mojej dłoni. Nafta odpadła od razu, będziemy próbować octu.
Cała pościel wyprana w 90 stopniach. I nie na darmo. Podczas prasowania znalazłam już martwą wesz. Parą przeszłam po materacach, poduszkach, kołdrach. Jeszcze parą przejdziemy po dywanach. Dobrze, że mam parownicę do prasowania. Można też zwykłym, byle była chęć wywiodania tych małych paskud. A co do prostownicy do włosów – to świetny pomysł, jak ja na to nie wpadłam, albo na lokówkę )) Tuż przy samej skórze. Ocet, grzebień, prostownica. Powinno pomóc.
Próbowałam wielu środków z apteki, zarówno drogich, jak i tańszych. Wszy usunęłam, ale u dziecka pozostały gnidy, które zaczęły się rozmnażać. Siedzę całymi dniami i wybieram. Nie mam już sił. Próbowałam octu, ale trzymałam go krótko. Gnidy słabo się wyczesują, znalazłam tylko taki grzebień, jaki miały nasze babcie. Krótko mówiąc, nie wiem już, co robić…
To prawdziwa epidemia! Wszy pojawiły się znikąd, i to nie tylko u mnie. W szkole ma je z 10 osób, i pewnie wszędzie tak jest. Próbowałyśmy z mamą: najpierw spryskałyśmy dichlorfosem, myślałyśmy, że minęło. A tu nic! Potem octem i wodą ciemierzycową. Wszy na początku usunęłyśmy. Myślałyśmy, że to koniec, a one pojawiły się znowu (gnidy…). Chciałyśmy użyć nafty, ale w dzisiejszych czasach na stacjach benzynowych nie wiedzą, co to jest nafta, okropność!
Kupiliśmy w aptece „Pediculen”, w zestawie był spray, grzebień do wyczesywania i lupa. Wydaje się, że pomogło – wszy zniknęły, a gnid było mniej. Ale jednak zostały (gnidy), choć podobno martwe… Dziś spróbujemy znowu octu. Próbowałam też dzisiaj prostownicą do włosów, może pomogło.
Naftę można kupić w zwykłych sklepach, w dziale chemii gospodarczej.
Używaliśmy Lavinalu, wszy wyginęły, ale gnidy zostały. Córka ma włosy poniżej pasa, całymi dniami grzebałam i wybierałam gnidy. Chyba wybrałam wszystkie ). Mamy szczęście, że zajęłyśmy się tym na początkowym etapie.
Wydaje się, że pomogło, ale bardzo piecze – ważne, żeby chronić uszy!
Co robić? Mam wszy i gnidy, okropność, pomocy!
Lavinal to bzdura. Jesteśmy przesiedleńcami w Zaporożu. Mieszkamy w miasteczku modułowym, mamy tu plagę wszawicy. Nie wiem już, co robić? Proszę o radę.
Wszyscy zapominają, że wszy mogą pojawiać się także na tle nerwowym.
Niech Pan/Pani nie zmyśla, coś takiego w zasadzie nie może mieć miejsca. Czy one, według Pana/Pani, siedzą w środku głowy i czekają na Pana/Pani psychozę? Nie potrafią wchodzić pod skórę, więc można się nimi tylko zarazić.
Rzeczywiście, pojawiają się na tle psychozy… Moja koleżanka tak cierpi.
Ocet bardzo dobrze pomaga! Zarówno gnidy, jak i wszy usuwa, a włosy po nim stają się miększe!
Czy może Pan/Pani podać proporcje octu i jak go stosować?
Jak go w takim razie stosować? Czy mogę prosić o pomoc?
Ja po każdym myciu włosów używam prostownicy (nie do usuwania wszy i gnid, tylko do prostowania włosów – nawet o tym nie słyszałam). Nic to nie daje… Spróbuję octu.
Rozcieńczyłam 100 ml octu z 250-300 ml wody. Mam nadzieję, że wynik spełni moje oczekiwania.
Rozcieńczyłam kubek octu na dwa kubki wody. Jakaś plaga, jakie te gnidy są odporne. Mam nadzieję, że tym razem pomoże, skoro szampon Vita nie dał rezultatów.
Nie myślałam, że wszy i gnidy mogą pojawiać się z nerwów (choć u mnie raczej nie z nerwów, sądząc po wszystkim, to był ktoś czarny, znalazłam bowiem dwa ogromne czarne robaki, a moje są rude).
Co za bzdury na temat nerwów? To nie wirus, tylko robaki. Wszy nie pojawiają się znikąd. Dla 14-latków: powiedzcie mamie, niech sprawdzi, sami u siebie nie zobaczycie. Dla pozostałych: dowolny szampon z apteki + grzebień + prostownica do włosów + ocet (do rozpuszczenia kleju gnid). Po tygodniu powtórzyć tę samą procedurę na włosach + wyprać ubrania, czapki i resztę. I wszystkie wszy zostaną usunięte. Nawet jeśli po pierwszym zabiegu pozostaną żywe jaja – gnidy, wykluwają się one maksymalnie po 7 dniach, wtedy właśnie powinien nastąpić zabieg. Najważniejsze – podczas pierwszej fali zabić dorosłe wszy, aby nie składały jaj. Maksymalnie w ciągu 10 dni pasożyty bardzo łatwo się wyprowadza.
Niestety, nie ma Pan/Pani racji. Właśnie z nerwów, z silnego stresu, z długotrwałego okresu rozstroju wszy pojawiają się u człowieka. To nie bajka, a fakt naukowy.
To fakt naukowy? Niech Pan/Pani nie rozśmiesza, albo opisze proces, jak z nerwów może powstać istota, z niczego i znikąd. To po prostu krwiożerczy owad, jak na przykład komar, tylko przystosowany do życia we włosach. Czy komary pojawiają się Panu/Pani z nerwów?
Hm… U Pana/Pani może być nerwica z powodu wszy, ale nie na odwrót, nie wymyśla Pan/Pani bajek.
Ja i mój mąż mamy wszy. Mąż ogolił się na łyso, u mnie zostały, bo szkoda mi obcinać włosy, więc się męczę!
To wszystko g*wno.
Absolutnie zgadzam się z Olgą (23.01.2016 o 17:51). Szanowni Państwo, aby rozwiązać ten problem, proszę poznać cykl życiowy wszy.
Dorose osobniki składają jaja, zwane gnidami, które mocno przylegają do nasady włosa. Po około 7-10 dniach wykluwają się z nich nimfy – tak nazywa się młode potomstwo wszy. Rozwój wszy głowowej od stadium nimfy do dorosłego osobnika trwa około 10-12 dni. Po tym czasie samica jest gotowa do rozmnażania.
Jak walczyć: 1) niszczymy wszystkie żywe wszy (dla nas zawsze skuteczną metodą była woda ciemierzycowa, nakładamy całkowicie na całą głowę i na włosy na całej długości, zakładamy szczelny czepek foliowy i owijamy ręcznikiem, trzymamy 40 minut, dokładnie myjemy głowę) – wtedy wszystkie wszy giną z braku powietrza i trujących oparów ciemierzycy. 2) Wyczesujemy grzebieniem martwe wszy. Gnidy pozostaną, a maksymalnie po 7-10 dniach wyklują się z nich nowe wszy, ALE! Nie są one zdolne do rozrodu, więc nie pojawią się nowe jaja (następne 10-12 dni). W tym momencie (dokładnie 10 dnia od poprzedniego zabiegu) przeprowadzamy ponowny zabieg wodą ciemierzycową (według tego samego schematu)! I gotowe – nie będzie ani wszy, ani nowych gnid!
Wszyscy, którym nie pomogła woda ciemierzycowa, albo nakładali ją jednorazowo, albo przy ponownym nakładaniu nie zachowali odpowiedniego odstępu (nakładali za wcześnie, gdy jeszcze nie wszystkie larwy się wykluły, albo za późno, gdy nowe potomstwo znów zaczęło składać jaja) i wpadli w błędne koło.
Oczywiście, warto zaznaczyć, że leczeniem powinni zostać objęci wszyscy członkowie rodziny, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie mają objawów wszawicy (w ten sposób w 100% wykluczą Państwo możliwość ponownego zakażenia). Należy również wyprać i wyprasować wszystkie rzeczy (wszystkich członków rodziny), których używali Państwo ostatnio (pościel, ręczniki). Rzeczy, których nie można wyprać, np. futrzane czapki, można włożyć na kilka dni do zamrażarki; futra, jeśli jest zima i noszą je Państwo regularnie, wynieść na balkon – na mróz, albo potraktować dichlorfosem (również na balkonie). Należy zdezynfekować wszystkie grzebienie, spinki, gumki, opaski do włosów. Należy również poinformować o chorobie szkołę i przedszkole – możliwe, że zakażenie przyszło stamtąd, a więc Państwa dzieci ponownie przyniosą wszy do domu. W takim przypadku personel medyczny sprawdzi całą klasę i wytypuje wszystkich nosicieli wszawicy, a więc będą Państwo spokojni i zdrowi!
Dodam, że wodę ciemiernikową stosowałam nawet u 3-letniego syna, zachowując wszystkie środki ostrożności (nakładać szybko, w rękawiczkach, i od razu założyć czepek i ręcznik, aby dziecko nie wdychało oparów). Przedtem proszę wykonać dziecku lub dorosłemu test alergiczny, nakładając niewielką ilość wody ciemiernikowej na mały fragment skóry. Nie stosować, jeśli na głowie są ranki itp. Ogólnie proszę przeczytać instrukcję. Zdrowia dla Państwa i bliskich!
Ach, zapomniałam powiedzieć, woda ciemiernikowa kosztuje w aptece grosze, a skuteczność bardzo wysoka! ))
Para Plus kupowałam, nie bardzo pomaga, a gnidy źle się wyczesują. Spróbuję octem, nie wiem, czy pomoże.
Zależy, jak podejść do sprawy. Najpierw potraktowałam drogim olejowym sprayem, tego dnia wygotowałam pościel, schowałam zabawki, umyłam podłogi octem (na wszelki wypadek), wyczesałam włosy grzebieniem. Bardzo panikowałam z powodu tego paskudztwa. Następnego dnia potraktowałam włosy wodą ciemiernikową, a trzeciego dnia po prostu wyczesywałam gnidy. Po 6 dniach ponowne leczenie, w tym także octem. U siebie nie znalazłam nic, ale kurację przeprowadzałam za każdym razem. W skrócie, podejście kompleksowe ))
Całkowicie zgadzam się z Iryną z 18.02.2016 o 01:04.
Dzień dobry! Wczoraj wieczorem ostrzygliśmy maszynką na 3 mm, a dziś zobaczyłam gnidy i jedną wesz. Oczywiście, wszystkie zdusiłam! Co teraz robić? Jeśli je rozgniotłam, już ich nie będzie, czy jednak trzeba przeprowadzić kurację? Proszę doradzić, nie mogę znaleźć sobie miejsca.
W ogóle nie miałam wszy
Mam wszy, nie wiem, co robić. Już nic nie pomaga, pozostał tylko jeden środek – Nuda, ale jest bardzo drogi, nas na niego nie stać. Głowa swędzi bardzo mocno, w szkole nikt jeszcze nie wie, że mam wszy. Nadal nie zrozumiałam, co robić z octem, jak go rozcieńczać, proszę o radę?
Jak usunąć gnidy?!
Córka ma wszy, nie wiem, jak usunąć gnidy… Wkrótce do szkoły! Drodzy ludzie, pomóżcie, jestem wykończona.
Najlepszy środek – benzylobenzoesan, pomaga.
Dzień dobry, bardzo potrzebuję Państwa pomocy. Dziś zauważyłam wszy, bardzo się przestraszyłam, przeczytałam wiele różnych informacji i nie do końca zrozumiałam… Ktoś pisze, że niebezpiecznie jest usuwać je octem — można poparzyć skórę głowy. A ktoś pisze, że wszystko jest w porządku, a włosy potem lśnią jak jedwab. Co robić? Czy powinnam użyć mydła dziegciowego i grzebienia? Proszę o pomoc.
Ocet nie jest bardziej szkodliwy niż apteczna chemia. Najważniejsze — odpowiednio rozcieńczyć i nie przetrzymać. 1 szklanka octu (stołowego, 9%) na 2 szklanki ciepłej wody, nałożyć na 30-60 minut. Następnie dokładnie wyczesać specjalnym grzebieniem. W aptece grzebień kosztuje 3,2 zł, ale mogą zaproponować grzebień za 72 zł, Antyw. Kupowanie go nie ma sensu.
Proszę powiedzieć: w sklepach sprzedawany jest ocet, jest 70-procentowy. Jak go rozcieńczyć, aby stał się 9-procentowy?
Córkę traktowaliśmy preparatem Para-Plus dwukrotnie zgodnie z instrukcją. Wyczesaliśmy i wszystko w porządku (mechaniczne usuwanie gnid jest obowiązkowe). A u mnie jest dużo gorzej. Para-Plus nie pomógł, potem 2 razy farbowałam włosy farbą zawierającą nadtlenek wodoru. I dzisiaj ocet + dokładne wyczesywanie. Za kilka dni powtórzę ocet i czesanie. Włosy są na miejscu, nie zauważyłam suchości. Aby ułatwić czesanie, nałożyłam odżywkę.
Niedawno spotkałam się z obrzydliwym stworzeniem we włosach. Znalazłam u córek, a potem i u mnie głowa zaczęła swędzieć. Skąd się wzięło to zakażenie — nie mam pojęcia. Nie miałam do czynienia z wszawicą od 20 lat. Wtedy przyjeżdżali do nas okresowo goście ze wsi, ciągle chorujący na wszawicę. Naturalnie dochodziło od nich do zakażenia. I wiele lat temu pozbywaliśmy się wszy radzieckim dichlorofosem za jednym razem, spryskiwaliśmy głowę jednocześnie wszystkim członkom rodziny. Przy tym nie robiliśmy żadnego przetwarzania pościeli i ubrań. Po radzieckim dichlorofosie nigdzie i u nikogo nie było tych obrzydliwych wszy, a wszystkie gnidy aż do ostatniej były martwe. Do następnego przyjazdu gości. W przyszłości tych zarażonych gości zaczęliśmy poddawać obróbce od progu.
Tym razem też postanowiłam spryskać głowę nowoczesnym dichlorofosem o zapachu lawendy. Zero reakcji. Potem umyłam głowę szamponem z dichlorofosem innej firmy. Wszy zdechły. A gnidy żywe. Po pewnym czasie znów zaczęła swędzieć głowa. Za trzecim razem zrobiłam kompres wódkowy na włosy. Znowu gnidy żywe. Użyłam wody ciemierzycowej. I tak głowa swędzi, a gnidy żywe. Opadają mi już ręce. Córkom zaczęłam usuwać gnidy ręcznie. A jak samą siebie pozbyć się żywych gnid? Według licznych opinii, nowoczesne apteczne środki na wszawicę nie pomagają.
Mam wszy, od 4 miesięcy walczymy, wszystko wypróbowaliśmy. Wkrótce do szkoły, co robić? Pomocy!
Przez 2 miesiące rozbierałam córce pasemka po włosku — wycinałam gnidy razem z włosem. Żadne środki, w tym domowe, nie pomagały.
Moja córka ma 12 lat, ma wszy, czym je usunąć?
Octem proszę spróbować…
A chlorem można czyścić mieszkanie?
Środki apteczne pomogą tylko pozbyć się pieniędzy, i to bardzo skutecznie. Wszystkie – zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Samemu trudno sobie pomóc – potrzebna jest pomoc innych osób przy mechanicznym usuwaniu tych stworzeń, czy to krewnych, lekarzy, czy specjalnej firmy do wyczesywania.
Przymierzyłam na targu komin, i witajcie krwiopijcy! W wieku 60 lat złapać wszy po raz pierwszy! Od miesiąca z nimi walczę, bez rezultatu. Próbowałam wszystkiego, wydałam już 120 zł.
I u mnie po raz pierwszy w wieku 36 lat, doprowadziło mnie to do histerii… Wszystkie apteczne środki nie pomagają (Paranit, Pediculen itp.). Wesz właściwie nie ma, są GNIDY. Wydaje się, że wszystkie usunęłam, a następnego dnia znów są… Trułam je przez trzy dni z rzędu. Z córką codziennie po 2-3 godziny wyczesujemy je sobie nawzajem; każdego dnia wszystko wyprasujesz, upierzesz, a efektu brak! Spróbuję octem lub naftą. Jeśli będzie efekt – na pewno napiszę! Nikomu, nawet wrogowi, nie życzę takiego nieszczęścia!
Ocet – to oczywiście dobrze, ale wydaje mi się, że jeśli włosy są długie, trudno będzie samym octem wyprowadzić wszy.
Jeśli nic nie pomaga, to w 100% pomaga chlorofos. Można go kupić w aptece weterynaryjnej. Zostawiasz na pół godziny, potem myjesz głowę szamponem kilka razy. Nie pozostawia ani wszy, ani gnid. Daję stuprocentową gwarancję. Co prawda strasznie śmierdzi, ale jest skuteczny.
Proszę powiedzieć, jak długo trzymać ocet?
Jedną godzinę, można dłużej.
Nigdy nie myślałam, że w wieku 33 lat złapię wszy od dziecka. Mąż ich nie ma, u starszego syna wytępiłam, ale u siebie już od 4 miesięcy nie mogę się ich pozbyć.
U córki wykryto wszy na obozie. Wytępiłam je i zapomniałam, ale widocznie nie do końca. Ona mnie zaraziła. Mam włosy do pasa i wszyscy zawsze je podziwiali. Bardzo byłam z nich dumna. I tak się męczyłam z wyprowadzaniem! Wydaje się, że wytępię – i znów, i tak przez cały rok. A potem zrozumiałam, że to z lenistwa. Zaczęłam często myć octem i czesać, myć i czesać. Strasznie ciężko. Ale nie można się zatrzymać. Ocet, grzebień, szampony przeciw wszom. I ostry system. Niełatwo, ale życie z tym jest jeszcze trudniejsze.
No i komentarz
Bardzo dziękuję wszystkim za informacje. Będę próbować z octem. Napiszę o wynikach.
Najlepszy sposób – wetrzeć olejek kamforowy na trzydzieści minut i owinąć. Albo wetrzeć spirytus i owinąć na trzydzieści minut. I powtórzyć po siedmiu dniach. I po sprawie!
Środki przeciw wszom są bardzo drogie. A efekt – jak po occie.
Też od tygodnia walczymy z gnidami. Ocet + grzebyk + cierpliwość.
Też wypróbowałam wszystkie apteczne środki, nic nie pomaga. Ręce opadają, będę próbować octem.
Środek pedikulicydowy D 95 Twins Tek. Skuteczny i za jednym zastosowaniem niszczy wszy i gnidy. Dozwolony dla dzieci od trzeciego roku życia.
Kiedyś wyprowadzano wszy naftą, henną, octem. Ale to już przeszłość. Teraz jest tyle środków i kupiłam w aptece środek D-95 z serii 911. Środek dobrze rozprowadza się na włosach, nie spływa, niszczy wszy i gnidy już przy pierwszym użyciu. Nietoksyczny, co jest ważne, jeśli dziecko jest małe.