
Wszy to obligatoryjne pasożyty zewnętrzne ssaków. Owady te przystosowały się do życia w sierści zwierząt i odżywiania się wyłącznie ich krwią. Nie mogą żyć poza sierścią żywiciela i specjalizują się tylko w jednym gatunku lub w kilku blisko spokrewnionych gatunkach zwierząt.
Na przykład wesz ludzka może żyć tylko na człowieku i niektórych małpach. Wesz słoniowa może atakować tylko słonie, a wesz zajęcza — tylko zające. Wszy jednego gatunku ssaków nie mogą atakować innych gatunków.

Tak więc koci włosojad nie jest w stanie pasożytować na człowieku, a wesz ludzka nie żyje na zwierzętach domowych (wielu, nie wiedząc o tym, często poważnie podejrzewa, czy ich dzieci nie zaraziły się od kota lub psa). Na razie naukowcy nie znaleźli wszy tylko u przedstawicieli rzędu torbaczy.
To ciekawe
Na ptakach pasożytuje swoista grupa owadów, zwana pierzójadami. Są one bardziej zróżnicowane niż właściwe wszy i uważa się, że sprawiają ogólnie mniej niedogodności żywicielom niż pasożyty ssaków. Wszy pasożytujące na zwierzętach w nauce nazywane są włosojadami, a oprócz krwi niektóre ich gatunki mogą odżywiać się komórkami skóry i wydzielinami gruczołów żywiciela.
Wesz ludzka w krótkim, jak na miary ewolucyjne, okresie zamieszkiwania człowieka na planecie zdążyła podzielić się na dwie formy, które teoretycznie mogą przekształcić się w różne gatunki. Jedna z tych form żyje na głowie i nazywana jest wszą głowową, druga żyje w odzieży i nazywana jest wszą odzieżową (lub inaczej – wszą bieliźnianą).


Mogą one dawać zdolne do życia potomstwo, ale ze względu na to, że w rzeczywistych warunkach praktycznie nie występują razem, nie łączą się w pary i są coraz bardziej rozdzielone.
Oprócz tych form na człowieku pasożytuje również wesz łonowa, która znacząco różni się od wszy głowowej i odzieżowej rozmiarami, trybem życia i wyglądem.
Jak wyglądają wszy?
Wszy są dość małymi owadami. Na zdjęciu pod mikroskopem można u nich zauważyć wszystkie cechy właściwe ich gatunkowi biologicznemu - sześć nóżek, segmenty ciała, głowotułów i odwłok, czułki:


Poniżej pokazano jeszcze kilka zdjęć wszy ludzkich. Charakterystyczne jest, że na wszystkich etapach rozwoju nie mają one skrzydeł, podobnie jak ich krewniaki - wszoły:



Bez mikroskopu wszy wyglądają jak maleńkie, jasnoszare owady. Wszy odzieżowe są nieco jaśniejsze i wydają się prawie białe. Wszy łonowe są najciemniejsze, a ich ciało jest skrócone, przez co przypominają małe kraby.
Wśród włosów pasożyty są dość trudne do rozpoznania. Można zobaczyć, jak wyglądają wszy, na przykład na jasnej tkaninie, na dłoni lub na palcu.
Na zdjęciu - wesz odzieżowa na palcu:

A na następnym zdjęciu można zobaczyć, jak wyglądają wszy we włosach - ich normalnym środowisku bytowania:


Wesz głowowa osiąga maksymalnie 4 mm, zwykle około 2-3 mm, podobnie jest z wesz odzieżową. Wesz łonowa jest najmniejsza, ma długość ciała 1-2 mm. Na obrazku wszy łonowe dobrze odróżniają się dość masywnymi, mocnymi nóżkami i okrągłym ciałem:

Uwaga
Laikowi będzie dość trudno odróżnić bez mikroskopu wszy od wszołów. Zawsze jednak można być pewnym: jeśli pasożyt został złapany na człowieku – to wesz ludzka lub łonowa.
Czym różnią się od siebie różne gatunki wszy?
Różne gatunki wszy można odróżnić od siebie nawet bez mikroskopu.
Jeśli owad jest jasny, prawie biały, to jest to wesz odzieżowa. Na zdjęciu widać, jak wygląda wesz tej postaci na ubraniu:

Jeśli owady są ciemnawe, a ich odwłok jest mocno skrócony (wygląda na szeroki) – są to wszy łonowe. Zdjęcia ich na białym tle i we włosach przedstawiono poniżej:

To ciekawe
Wszy łonowe i głowowe były bardzo rozpowszechnione w starożytności wśród ludzi. Znany rzymski cesarz Sulla cierpiał na wszy łonowe. Przy opisach potwornych chorób, na które chorował z powodu swojego rozwiązłego trybu życia, wszyscy jego współcześni nieodmiennie opisywali tysiące pasożytów, które dosłownie sypały się z niego, a pozostałe dniem i nocą zdejmowali z jego ciała niewolnicy.
Jeżeli natomiast owad jest ciemnej barwy i ma długi odwłok, należy do typowych wszy głowowych. Na zdjęciu poniżej dobrze widoczne są wszy we włosach:
I jeszcze: Skuteczny środek na wszy i gnidy za 1.60 zł (artykuł ma ponad 60 komentarzy)

Jeszcze łatwiej odróżnić wszy po miejscu na ciele, gdzie zostały znalezione lub złapane. Wszy we włosach na głowie – to tylko głowowe, na łonie, w pachwinie i okolicy odbytu, pod pachami, a w wyjątkowych przypadkach – na brwiach – łonowe. Pasożyty na ubraniu i włosach na klatce piersiowej – to zazwyczaj wszy odzieżowe.
Z innymi pasożytami trudno pomylić wszy, ponieważ wyglądają one zupełnie inaczej. Pluskwy są znacznie większe od wszy i nie występują na ciele człowieka w ciągu dnia, a pchły – są prawie czarne i dobrze skaczą.
Ale główna różnica wszystkich tych pasożytów, a także kleszczy od wszy polega na tym, że unikają one owłosionych części ciała. Wszy natomiast właśnie we włosach wolą pasożytować – ich odnóża są idealnie przystosowane do przyczepiania się do kosmyków włosów.
Na zdjęciu – wszy na włosach:

A na następnym zdjęciu poniżej można zobaczyć, jak wyglądają wszy na fałdach odzieży:

Rozmnażanie i cykl życiowy wszy
Wszy należą do owadów o niepełnym cyklu przeobrażenia. Oznacza to, że ich larwy wyklute z jaj są bardzo podobne do owadów dorosłych, różniąc się jedynie rozmiarami i brakiem zdolności do rozmnażania.
Na zdjęciach wszy można rozróżnić większe imago — dojrzałe płciowo pasożyty — oraz larwy:



Uwaga
Do owadów o niepełnym cyklu przeobrażenia należą również karaluchy, świerszcze, koniki polne, pluskwy. Natomiast do owadów o pełnym przeobrażeniu zalicza się na przykład motyle, chrząszcze, komary, muchy, których larwy o kształcie robakowatym wyglądają zupełnie inaczej niż dorosłe osobniki.
Larwy wszy nazywane są nimfami, a dorosłe osobniki — imago.
Jaja wszy nazywane są gnidami. Są one nieruchome i w większości przypadków nie mogą przenosić się z człowieka na człowieka, jak sądzą o tym szczególnie ostrożni obywatele.
Cechą charakterystyczną gnid jest to, że przy wyjściu z jajowodu samicy jajo pokrywa się grubą warstwą lepkiej wydzieliny i natychmiast styka się z włosem, do którego przykleja się. Wydzielina szybko twardnieje, a gnida zostaje tak mocno przymocowana do włosa, że bardzo trudno ją oderwać — łatwiej wyrwać sam włos.
Wszy i gnidy współistnieją obok siebie, ale zazwyczaj gnidy są bardziej widoczne, ponieważ dorosłe owady częściej siedzą na skórze u nasady włosów, a gnidy umiejscowione są bezpośrednio na włosach.
Na poniższych zdjęciach można dokładniej zobaczyć, jak wyglądają gnidy i wszy:


Wszy rozmnażają się bardzo szybko. Każda samica składa codziennie około 10 jaj, z których po kilku dniach wylęga się larwa.
Następnie larwa rośnie i trzykrotnie linieje, na co potrzeba około 14-16 dni. Po ostatnim linieniu nimfa przekształca się w dorosłą wesz i niemal natychmiast łączy się w pary z osobnikiem przeciwnej płci. Długość cyklu od jaja do jaja wynosi około 18-22 dni, w idealnych warunkach — 16 dni.
Wraz ze spadkiem temperatury, wszy i gnidy rozwijają się znacznie wolniej, a ich cykl rozmnożeniowy może wydłużyć się do miesiąca lub dłużej. Optymalna temperatura dla rozmnażania wszy wynosi 32-33°C.
Na poniższych zdjęciach pokazano wszy i gnidy na włosach:


Uwaga
Przy wystarczającej długości włosów na głowie, nawet zimą na zewnątrz temperatura przy skórze głowy rzadko spada poniżej 25°C, dlatego wszy na człowieku rozmnażają się spokojnie przez cały rok.
Dobrze widać, jak rozmnażają się wszy na poniższym filmie. Można dokładnie przyjrzeć się dorosłym wszom, gnidom i larwom na różnych etapach rozwoju:
O rozmnażaniu wszy, a także kilka interesujących szczegółów z ich życia
Gnidy różnych gatunków wszy różnią się od siebie nieznacznie. U wszy łonowych są nieco mniejsze, u odzieżowych – większe i zwykle znajdują się w szwach odzieży. Gnidy wszy odzieżowych można całkowicie zniszczyć, na przykład wygotowując ubrania.
Poniżej przedstawiono zdjęcie wszy łonowych i gnid na włosach:


A na następnym zdjęciu – gnidy wszy odzieżowej:

Tryb życia i optymalne warunki do bytowania wszy
Znając wszystko o wszach, można dość łatwo opracować i zastosować środki do ich zwalczania.
I jeszcze: Przerażające zdjęcia wszy głowowych, w tym makrofotografia (artykuł ma ponad 50 komentarzy)
Wszy stale przebywają na ciele człowieka lub na jego ubraniu. Wystarczy regularnie zmieniać bieliznę i prać ubrania w wysokich temperaturach, a wszy odzieżowe zginą nawet w przypadku zarażenia. Gnidy i wszy odzieżowe mogą się normalnie rozmnażać tylko wtedy, gdy człowiek nie zmienia bielizny i nie myje się przez miesiące. Jest to charakterystyczne dla włóczęgów i bezdomnych.

Wszy łonowe i głowowe są silnie uzależnione od długości włosów. Na bezwłosej części ciała w ogóle nie mogą bytować. Najlepszym sposobem na pozbycie się ich jest ogolenie włosów w miejscu, w którym pasożyty zostały wykryte. Jeszcze na początku ubiegłego wieku do walki z wszami w pierwszej kolejności golono głowę, dlatego uważano, że osoba ogolona na łyso przeszła wszawicę.
To ciekawe
W ostatnich latach naukowcy obserwują gwałtowny spadek zarażeń wszami łonowymi na całym świecie. Łączą to z modą na golenie łona zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Na bezwłosym łonie wszy nie mogą żyć, a nawet po stosunku płciowym z zarażoną osobą nie przyczepiają się do nowej ofiary.
Czasami wszy mogą zarażać zupełnie nieoczekiwane miejsca. Na przykład pachy i rzęsy. Wiedząc, jak wyglądają wszy i gnidy, nie jest trudno je tutaj zidentyfikować, ale pozbycie się pasożytów z tych miejsc wymaga pewnego wysiłku:

Uwaga
Wiadomo, że czasami wesz łonowa, przenoszona z matki na dziecko, może zarażać brwi malucha. Należy to uwzględnić w profilaktyce wszawicy w dużej rodzinie.
Poniżej przedstawiamy jeszcze kilka zdjęć z wszami i gnidami na rzęsach:



Wszy odżywiają się kilka razy dziennie: w normalnej temperaturze nawet trzydniowa głodówka jest dla nich śmiertelna. W obniżonej temperaturze mogą głodować nawet do tygodnia.
Wszy odzieżowe stale przemieszczają się z odzieży na ciało człowieka. Jeśli odzież zostanie zdjęta nawet na tydzień, większość wszy i ich larw ginie.


Wszy giną w temperaturze poniżej 0°C i powyżej 45°C. Przy stopniowym i nieznacznym obniżeniu temperatury mogą wpaść w stan anabiozy i głodować przez kilka tygodni.
Rozprzestrzenianie się wszy między ludźmi
Wszy przenoszone są w większości przypadków podczas bezpośredniego kontaktu fizycznego osoby zakażonej z osobą niezakażoną. Najczęściej zarażają się nimi dziś dzieci w wieku przedszkolnym, które wspólnie się bawią i szarpią.
Czasami wszy przenoszone są przez wspólne używanie nakryć głowy i środków do pielęgnacji włosów. Jednak taki sposób przenoszenia odgrywa znacznie mniejszą rolę w rozprzestrzenianiu się wszy.

Ogólnie rzecz biorąc, można zarazić się wszami w każdym miejscu publicznym, gdzie możliwy jest bliski kontakt odzieży i ludzi. Na przykład w komunikacji miejskiej lub na różnych imprezach masowych.
To ciekawe
Wszy mogą dość długo przebywać w wodzie, dlatego czasami do zarażenia dochodzi na basenach i w naturalnych zbiornikach wodnych. Jednak takie przypadki są niezwykle rzadkie i nie ma się czego szczególnie obawiać.
Wszy boją się przy tym ostrych zapachów. Aby się przed nimi chronić, często wystarczy przed wyjściem między ludzi spryskać włosy wodą kolońską lub perfumami o zapachu eukaliptusa albo mięty, a owady z mniejszym prawdopodobieństwem przejdą na włosy podczas kontaktów z dziećmi i dorosłymi.
Uwaga
Nie należy sądzić, że wszy głowowe występują tylko u bezdomnych i niechlujnych ludzi. Niebezpieczeństwo tych owadów polega na tym, że łatwo przenoszą się na dzieci i dorosłych, niezależnie od poziomu kultury, i można się nimi zarazić w domu, a nawet w elitarnym przedszkolu. Zanim rozmnożą się w ilościach, w których zaczną powodować nieprzyjemne odczucia, mogą zdążyć rozprzestrzenić się po całym zespole lub rodzinie.
A prawdziwym towarzyszem braku higieny jest wesz odzieżowa.
Jeśli jednak do zarażenia dojdzie, należy bez zwłoki usuwać wszy. O prawidłowej walce z tymi pasożytami przeczytasz Państwo w innych artykułach na naszej stronie w dziale „Jak pozbyć się wszy”.
Kluczowe fakty na temat wszy, których znajomość pomoże szybko pozbyć się tych pasożytów
Ciekawe wideo: jak dochodzi do zarażenia wszami i jakie jest ich potencjalne zagrożenie dla człowieka

To okropne.
I to mało powiedziane
Tak, trafnie powiedziane. Sama mam wszy, a czym trzeba się czesać, żeby szybciej się ich pozbyć?
Trzeba rozczesywać specjalnym grzebieniem.
Mhm, cały się swędzę…
Nie tylko Ty
Tak, okropne.
Właśnie…
No kurczę, one i gnidy strasznie wyglądają.
Są takie małe
Zwinne i chytre, to dopiero stworzenia!
Po prostu okropność
Złapałam wszy od przyjaciółki, nocowałam u niej trzy dni. Siedzimy, rozmawiamy, a ona nagle zauważa, że po włosach córki coś pełznie koło ucha, złapała – okazała się wesz. Wpadłam w panikę! Zaczęłyśmy się oglądać nawzajem, to był koszmar. U przyjaciółki i jej córki cała głowa była usiana, pełno gnid, u siebie też zauważyłam, ale mniej. Od razu pobiegłyśmy po środki. I tak przez kilka dni – czego ja nie robiłam: szampony, nafta, jakaś płyn z apteki, wyczesywałam. Och, to był koszmar, nikomu nie życzę!
Byłam w szkole i na lekcji matematyki zauważyłam, że coś pełza. Poszłam do toalety i tam była wesz, wyglądała jak samica. Byłam przerażona, ale kiedy wróciłam do domu, potraktowano mnie naftą. Uważam, że to najlepszy środek. Trochę piekło, ale zmyliśmy i wszystko było ze mną w porządku. Były podobne sytuacje, gdy przywoziłam wszy z obozu (sanatorium), i za każdym razem kupowaliśmy środek na wszy. Nie próbujcie go używać, wam nie pomoże. Wymienię najlepsze domowe sposoby: nafta, woda utleniona i mleczko pszczele. I tyle, wszy nie będzie. Zdradzę tajemnicę: jeśli nałożyliście środek na głowę, te pasożyty muszą was gryźć, gdy umierają od tego działania.
Mnie pomogło.
Tak, nie daj Boże nikomu czegoś takiego.
Od razu, zobaczywszy i przeczytawszy, całe ciało zaczyna swędzieć. Nie daj Boże takiego szczęścia. To po prostu okropne.
Są okropne na zdjęciach (nie wiem, jakie są w rzeczywistości).
W rzeczywistości nie są straszne.
Kiedy wróciłam z ulicy, mama mi powiedziała: a no daj no głowę obejrzeć. I dałam, a wtedy mama znalazła larwy i wszy.
Tych wszy się nie wyczyści, są po prostu okropne, wyczesujesz, wyczesujesz, a skąd się biorą – nie wiadomo. Jeszcze innych zarażają...
Żeby nie mieć wszy, trzeba się myć i trzymać z daleka od bezdomnych ((
Swoją drogą, wszy lubią czyste i wilgotne (niedosuszone) włosy.
Zgadzam się z tobą
Mieszkamy w Finlandii, myję córce głowę 6-7 razy w tygodniu, ale z przedszkola złapała larwy-jajeczka. Panikuję. Ale mówią, że w aptece jest bardzo dobry środek, będę leczyć ją, siebie i syna. Dobrze, że mąż jest łysy.
Boże, a jak ludzie się ich pozbywają? Nie wyobrażam sobie...
Używaliśmy środka Para Plus, bardzo dobry środek, ale drogi, około 16-20 zł.
Ja też miałam wszy. Zaraziłam się od sąsiadów – nocowałam u nich. Ledwo się ich pozbyłam!
Jak się pozbyliście?
To okropne. Już tyle środków próbowaliśmy – nic nie pomaga! Co za koszmar. Ledwo je wywiedliśmy. Trzeba wybierać gnidy, bo inaczej wszy będą się pojawiać i pojawiać...
Miałam je trzy razy, a mam 11 lat. Pierwszy raz w przedszkolu, drugi raz 6 lat później, tuż przed zakończeniem podstawówki, trzeci raz od przyjaciółki, głowa zaczęła swędzieć. Mama spojrzała – znowu one.
To okropne... Ostatnio zauważyłam, że coraz trudniej je wywabić.
To okropne, cała się swędzę, a farba też nie pomogła (
A kupcie państwo Nudę i po sprawie
Nie panikujcie, przeczytajcie artykuły i nie oglądajcie zdjęć. Wtedy zrozumiecie, jak szybko się pozbyć.
Lepiej nie łapać takiego cuda!
Zaraziłem się na basenie - swędziało, ale udało się je wytępić.
A ja w sklepie - po prostu wybierałam sobie czapkę.
Złapałam wszy w autobusie. Teściowa dała szampon, potem przeczesała i wybrała wszystkie gnidy. Bardzo jej dziękuję.
Ojej, to straszne, ja też je miałem, teraz co tydzień robię profilaktykę!
Ja miałem je trzy razy… Para Plus wytępił je za pierwszym razem.
A wiecie, jak długo trzeba je wyczesywać?
Tak. Wyczesuję te małe draństwa!
A ja leżałam w szpitalu z dzieckiem i tam je złapałam. U syna, zdaje się, nie ma. Teraz umyłam głowę specjalnym szamponem, mam nadzieję, że wyzdychają. To koszmar. Rozpłakałam się.
Nie mogę na to patrzeć.
Miałem wszy, zaraziłem się od jednej dziewczyny. Kupiliśmy roztwór Full Marks, jest z grzebieniem do wyczesywania, kosztuje 12 zł, roztwór jest oleisty. Fuj, te wszy to koszmar, nasmarowałem się tym roztworem, posiedziałem 15 minut, wyczesali wszystkie, a potem 10 razy spłukiwałem głowę szamponem bez odżywki. Trudno go zmyć.
Ja też miałem wszy.
Drodzy Państwo, kupcie w aptece weterynaryjnej nalewkę z ciemiernika, delikatnie nasmarujcie głowę wacikiem nasączonym tą nalewką (nie obficie, można poparzyć skórę) i załóżcie czepek na 15-20 minut. Następnie umyjcie zwykłym szamponem, dobrze go pieniąc. Podczas spłukiwania, wraz z pianą, zobaczycie kropki martwych wszy. Procedurę warto powtórzyć po kilku dniach, aby zabić nowo wyklute wszy.
Och, dziękuję, a proszę napisać jeszcze raz, jak to się nazywa?
Okropne te wszy, nie daj Boże. A co robić w ramach profilaktyki?
A ja spryskałem je naftą i po trzech dniach wszystkie odpadły!
Ja też miałem je wiele razy. Ale wytępiłem.
No tak. Ale mam pytanie. Skąd się wzięły te gnidy?!
Wszy robią kupę i pojawiają się gnidy. Potem się wykluwają i powstają wszy.
Ojej, jakie one słodkie, takie śliczne robaczki =)
Jak popatrzyłem, to zaczęło mnie swędzieć całe ciało!
Po prostu się ostrzyżcie. Ja tak zrobiłem.
Ilja, no ty jesteś chłopcem, a co mają zrobić dziewczynki, też mają się ostrzyc?
Ja też mam włosy do uszu.
Okropność, w naszej klasie jest jedna dziewczynka, która ma wszy, a ja siedzę przed nią. Co robić dla profilaktyki? Nie chcę się zarazić.
Po prostu poproś swoją panią wychowawczynię, żeby cię przesadziła. Powiedz, że kopie twój plecak, i po sprawie.
Miałem wszy na obozie pionierskim, wychowawcy ostrzygli mi włosy prawie na łyso, a miałem je do pasa i kręcone. Potem umyli mi głowę czymś. Minęło 25 lat, a włosy rosną proste, żadnych więcej loków. Wszy to zło!
Fuj, wydawało mi się, że mam wszy i chciałem zobaczyć, jak wyglądają. W końcu wszy nie mam.
Witam wszystkich. Mam je, jak się ich pozbyć?
Mario, nie bój się, trzeba je wytępić specjalnym szamponem.
Cholera, jakie to okropne.
Kompletna lipa, wsiadłem do taksówki i złapałem pasażerów.
Nie trzeba się strzyc, w aptece trzeba zapytać o coś na wszy.
Apteka nie pomoże. To naciąganie i czerpanie zysków z nieszczęścia. Pomalujcie się.
U mojego dziecka, kiedy jeszcze chodziło do przedszkola, wszy pojawiły się na rzęsach, nie na głowie. Biedne moje dziecko, co musiało wycierpieć. Zdawało się, że usunę, wszystkie powyciągam, a po kilku dniach znów były. Ledwo się ich pozbyłam.
Nie uwierzy Państwo, moje dziecko też złapało w przedszkolu wszy i już od 2 miesięcy nie mogę się ich pozbyć. Czego już nie próbowałam: i Paraplex, i naftę, i Full Marks — nic nie działa na te stworzenia.
Tak, to okropne, aż strach. Ja też miałam wszy, jakieś szare. Czy ktoś wie, co to jest? Bałam się okropnie, kiedy mama powiedziała, że mam wszy. Wydaje mi się, że to u nas w szkole.
Mam 12 lat i wszy mam na razie 1 raz. To bardzo obrzydliwe i boję się, głowa strasznie swędzi.
Postanowiłyśmy z siostrą zobaczyć, jak wyglądają wszy, i zobaczyłyśmy taki koszmar, po prostu jakiś debilizm. Krótko mówiąc, okropne i obrzydliwe.
W rzeczywistości nie są takie straszne!
Ja też miałam wszy. Pozbyłam się ich farbą do włosów, po prostu jest tam dużo nadtlenku wodoru, a nadtlenek zabija wszy i gnidy, potem je wyczesałyśmy.
To kompletna bzdura, po prostu je Pan/Pani zamalował/a. Farba do włosów nie usuwa tych pasożytów… Łatwiej ogolić się na łyso. A najlepsza metoda — polać głowę naftą i zapalić zapałkę. Będzie Pan/Pani pewien/pewna, że więcej się nie pojawią. W warunkach domowych zabronione.
Miałam wszy trzy razy, i to wszystkie trzy razy w wieku 12 lat. To kompletny koszmar, zaraziłam się na obozie latem. A jeszcze radzę: trzymajcie się z daleka od pcheł ludzkich. Rozmnażają się na ścianach, w listwach przypodłogowych, w kątach pokoju. One też szybko się rozmnażają. Jeśli dostaliście od znajomych, przyjaciół, rodziny rzeczy, plecaki itp. Włóżcie do jakiejś miski lub czegoś podobnego i wygotujcie we wrzątku. I jeszcze, one też wyglądają jak małe, brązowe owady. I pamiętajcie, zwierzęta nie mogły ich przynieść!
Zwierzęta nie mogą przynieść wszy, ale pchły — łatwo. Pchła ludzka może łatwo posiedzieć zarówno na zwierzęciu, jak i na człowieku.
Boże, co za obrzydlistwo te wszy…
Cholera, ja ich jeszcze nie miałam.
Znalazłam u siebie wesz, nie mogę określić, jaka to.
One tak obrzydliwie wyglądają.
Mówią, że kto miał wszy, będzie bogaty — więc jest szansa, że wszyscy będziemy milionerami!
Koszmar, nie chcę takich obrzydlistw.
Koniec. Taki drobiazg, a tyle kłopotów.
Tyle kłopotów, okropność, prawda?
Znalazłam jakieś dwa: brązowe, z długim ciałem, takie małe. Czy mogą to być wszy?
Tak, mogą. Wyobraź sobie: jesteś w szkole, a po twoich włosach biegają wszy. Mogą nawet spaść na zeszyt…
Wydaje mi się, że mam wszy. Proszę o pomoc, bo boję się powiedzieć mamie, żeby sprawdziła mi głowę, sama nie wiem dlaczego. Chcę się ich pozbyć niezauważenie. Jeśli mam wszy, to myślę, że to wina mojej dziwnej koleżanki z klasy. Miała wszy przez cały rok, chodziła tak do szkoły i nikt o tym nie wiedział. Potem znajome powiedziały mi, że zobaczyły u niej wszy. I wszystkie dziewczyny rozpuściły te plotki niektórym. Potem poprosiłam naszą wychowawczynię, żeby powiedziała, żeby przyszła i sprawdziła wszystkim głowy. U nikogo nie znaleziono. A potem przyszła jej kolej, cisza w klasie, pielęgniarka ogląda jej głowę i nagle cicho woła naszą panią, mówi 'niech pani podejdzie' i coś jej szepcze. Krótko mówiąc, wszyscy już zrozumieliśmy, o co chodzi. Potem kazali jej, żeby przez miesiąc nie przychodziła do szkoły i żeby oczyściła głowę. I nie przychodziła przez miesiąc. Wszyscy, krótko mówiąc, uwierzyli, że jest wyleczona. Potem powiedziała wszystkim, że już jest wyleczona. I nagle bach — jedna dziewczyna znowu zobaczyła u niej coś na głowie. Generalnie, to stworzenie, moim zdaniem, nas oszukało. Bardzo się martwiłam, czy mam wszy (nie daj Boże). Tak nienawidziłam tego stworzenia. Pod koniec roku szkolnego poszłyśmy z koleżankami po szkole po lody, a ja czekam w kolejce, kręcę włosy. Patrzę, coś jest na włosach, wpadłam w panikę, dobrze, że nikt nie widział. Szybko wzięłam i gdzieś wyrzuciłam. O mało się nie rozpłakałam. Potem, kiedy wracałyśmy z koleżankami do domu, trzymałam się od nich z daleka (żeby nie «zarazić»), bo myślałam, że mam wszy. Dzięki Bogu, po 3 miesiącach jeszcze nie zauważyłam. Ale dzisiaj siedzę, patrzę — coś spadło mi z głowy. Myślę, że to była mrówka, ale nie jestem pewna, co to było. Szybko wzięłam i zabiłam to. Boże, oby to nie była wesz. I tak poproszę mamę, żeby obejrzała mi głowę, a jeśli mama coś znajdzie na mojej głowie, to urządzę tej koleżance «słodkie życie». Tej idiotce!
Z poważaniem, Machina.
Mądrze
Dlaczego «dobra robota»?
Nie daj Boże złapać takiego paskudztwa…
To koszmar, nigdy nie chcę tych stworzeń.
I czemu wszyscy tak panikujecie? Oczywiście, to bardzo nieprzyjemne, ale nic więcej. O wiele straszniejsze jest zapalenie wątroby, kiła, AIDS itp. A tych małych przyjaciół się wytępi i od razu o nich zapomina!
Tak, te wszy są okropne, po prostu straszne stworzenia. Tak gryzą, że aż jakby sto igieł wbijało się w głowę. To poprostu horror. Chyba umrę przez nie, jak mnie już zmęczyły, te karaluchy.
Boże! Myję się codziennie, a głowę myję co 2 dni. Dlaczego, do cholery, mam wszy odzieżowe? Całą głowę i szyję mam rozdrapaną. Gdzieś je złapałam w szkole i się rozwinęły? Dopiero po 22 dniach (dzisiaj) odkryliśmy, że mam wszy (( Masakra.
Tak, ludzie, wpadliście! )) Jak i my. Walczymy! Trzeba zniszczyć wszystkich «faszystów» ))
Koszmar )) Po prostu koszmar, cholera, są takie małe…