Strona o zwalczaniu owadów domowych

Jak długo wszy mogą żyć bez człowieka

≡ Artykuł ma 60 komentarzy
  • Swietłana: Emulsja benzoesanu benzylu. Kosztuje grosze....
  • Swietłana: Emulsja benzoesanu benzylu pomoże....
  • Iryna: Nam Bars pomógł na żywe wszy. A na gnidy – prostownica. Robiliśmy tak...
Więcej informacji na dole strony

Czy wszy są w stanie długo żyć bez człowieka? Okazuje się, że niezbyt długo

Wszy są obligatoryjnymi i bardzo wyspecjalizowanymi pasożytami człowieka. Są one całkowicie nieprzystosowane do życia poza jego ciałem lub na innych zwierzętach. Tylko w wyjątkowych przypadkach wszy mogą żyć i jako tako rozmnażać się w owłosieniu niektórych małp, ale czują się tam znacznie gorzej niż we włosach człowieka.

Na pytanie, jak długo wszy żyją bez człowieka, można udzielić prostej odpowiedzi – dokładnie tyle, ile mogą wytrzymać bez jedzenia. A kwestia głodu dla wszy jest bardzo i bardzo poważna – zwykle wesz nie może głodować dłużej niż 2 dni, a jedynie przy obniżeniu temperatury do 10-12°C może wytrzymać bez jedzenia do 10 dni.

W zwykłych warunkach wesz nie może głodować dłużej niż 2 dni

Uwaga

Wesz łonowa jest jeszcze mniej wytrzymała – w normalnych dla niej temperaturach 28-30°C może głodować nie dłużej niż 8-9 godzin, a po tym czasie zginie, jeśli nie dostanie się na ciało człowieka. Natomiast w wodzie wszy, zwłaszcza łonowe, mogą przeżyć do dwóch dni, dlatego często przenoszą się z człowieka na człowieka w miejscach publicznych kąpielisk.

Jak długo żyją wszy, tak długo nieprzerwanie się odżywiają. Wszy głowowe jedzą 4 razy dziennie, łonowe – co 3-4 godziny.

Z powyższych rozważań łatwo zrozumieć, że wszy nie mogą długo żyć poza głową i w ogóle – poza żywym stworzeniem.

Wszy odżywiają się krwią kilka razy dziennie

To ciekawe

Często zadawane przez rodziców pytania typu „ile żyją gnidy” czy „ile gnidy żyją bez człowieka” nie są do końca poprawne. Gnidy to nie samodzielne owady, a jedynie jaja wszy, każde w swojej osłonce. Dlatego one nie żyją, lecz rozwijają się. Bez człowieka zachowują swoją zdolność do rozwoju dość długo – do kilku dni.

 

Specyfika żywienia wszy i ich zależność od żywiciela

Jedynym pokarmem wszystkich gatunków wszy występujących u człowieka jest krew, którą pasożyty wysysają, przekłuwając skórę między włosami. Błędne jest przekonanie, że wszy żywią się samymi włosami: niektórzy tak myślą, ponieważ wszy głowowe często można spotkać mocno uczepione włosa.

Wszystkie gatunki wszy ludzkich żywią się wyłącznie krwią, a nie włosami

Owad wykonuje ten manewr tylko po to, aby nie spaść z głowy podczas ruchów człowieka, czesania lub mycia włosów. Aby się pożywić, pasożyt musi jednak zejść na skórę, przekłuć ją swoimi stylikami i ssać krew.

Każdy gatunek, a nawet każdy podgatunek wszy, jest morfologicznie bardzo dobrze przystosowany do swojego środowiska. Rozmiar i kształt członów na nogach do chwytania włosków, kształt ciała, a nawet ogólne kontury odwłoka owada sprzyjają bytowaniu na człowieku, a nawet na konkretnej części jego ciała.

Na przykład niektóre wszy żyją poza głową – wesz odzieżowa przystosowała się do życia na ubraniu i przechodzenia na ciało człowieka, gdy ten zakłada odzież. Natomiast wesz łonowa osiedla się wyłącznie na włosach łonowych i pod pachami. Tylko u dzieci wesz łonowa może zarażać włosy na głowie.

I jeszcze: Okropne zdjęcia wszy głowowych, w tym makrofotografia (artykuł ma ponad 50 komentarzy)

Wszy głowowe żyją nie tylko na głowie, ale mogą przechodzić na brodę u mężczyzn, a nawet na rzęsy. Chociaż ogólnie rozmiary dorosłych wszy nie pozwalają im na komfortowe pasożytowanie na zbyt krótkich włosach.

Ogólnie rzecz biorąc, nawet na człowieku wszy żyją krótko. Jeśli owad nie spadnie z głowy i nie zostanie zatruty specjalnym szamponem lub naftą, w stadium dorosłym wesz żyje maksymalnie 40-46 dni, a nimfa rozwija się dodatkowo około 15-20 dni. Ogólnie wesz na głowie żyje około dwóch miesięcy, a na łoniu – około sześciu tygodni.

Natomiast ludzkie wszy głowowe nie mogą przechodzić na zwierzęta. W eksperymentach laboratoryjnych żerują na ciele małp, ale w naturze praktycznie nie występują na naczelnych. Dlatego też te pasożyty nie są w stanie żyć poza człowiekiem. Wyjątek stanowią tylko wszy odzieżowe, które żyją nie na ciele człowieka, ale odżywiają się wciąż tam…

Wszy odzieżowe żyją na ubraniu, ale odżywiają się wyłącznie krwią człowieka

To ciekawe

Swoją niezdolnością do znoszenia głodówek wszy radykalnie różnią się od innych pasożytów. Na przykład pluskwy domowe mogą głodować miesiącami, a kleszcze nawet do kilku lat. Pchła w warunkach domowych może pościć do 4 miesięcy, a w obniżonych temperaturach – do 1,5 roku. Wszy pod tym względem są owadami niezwykłymi, jednak w zamian za możliwość głodowania ewolucja obdarzyła je wysoką przystosowalnością do życia na ciele człowieka – prawie żaden ektopasożyt nie ma tak wysokiej specjalizacji.

 

A wesz nie jest przystosowana do życia bez człowieka!

Budowa ciała i tryb życia wszy świadczą o tym, że w trakcie swojej ewolucji zdążyły się całkowicie przystosować do życia właśnie na człowieku. Ich nóżki przekształciły się tak, że nie potrafią robić praktycznie niczego poza zaczepianiem się o włosy. Aparat gębowy wszy jest przystosowany wyłącznie do ssania krwi.

Zdjęcie wszy głowowej pod mikroskopem

Aparat gębowy wszy pod mikroskopem

Jednak najbardziej widoczna jest przystosowalność narządów rozrodczych wszy do ciała człowieka: samica składa jajo w obfitej, lepkiej osłonce, robiąc to wyłącznie podczas przemieszczania się po włosku. W rezultacie jajo pozostaje przymocowane do włosa. Po wyjściu z jaja larwa natychmiast spada na skórę głowy i może się odżywiać.

To ciekawe

W naturze wszy ludzkie nie żyją. Bliskie im gatunki pasożytują na naczelnych, ale właśnie pasożyt człowieka występuje wyłącznie na człowieku.

Poza człowiekiem wszy żyją jedynie na jego ubraniach. W ten sposób ukształtował się szczególny gatunek wszy, które nie mogą już żyć na głowie, ale doskonale przystosowały się do życia na ubraniach (wszy odzieżowe). Tu składają gnidy, tu się kopulują, a dla żerowania przechodzą na ciało człowieka. Wszy żyjące na ubraniach mają nieco inną budowę nóżek, co pozwala im pewnie trzymać się praktycznie każdego tekstylnego wyrobu.

Co ciekawe, wszy odzieżowe, które żyją poza ciałem człowieka, nie odznaczają się długowiecznością – osobniki dorosłe żyją tyle samo co wszy głowowe – około 40 dni. Znalazłszy się poza ciałem człowieka, wesz żyje do 3–4 dni i ginie z głodu, jeśli człowiek nie założy ubrania.

I jeszcze: Czas wreszcie pozbyć się tych irytujących gnid z włosów (artykuł ma ponad 100 komentarzy)

Bez dostępu do ciała człowieka wesz ginie średnio w ciągu 3–4 dni

To ciekawe

W laboratoriach naukowcy używają do karmienia wszy krwi szczurów lub po prostu hodują je na małpach. Tutaj każda wesz żyje bez człowieka tyle samo, ile przeżyłaby na samym człowieku.

Wszy, które żyją na zwierzętach, nie mają żadnego związku z człowiekiem. W związku z tym nie można zarazić się tymi pasożytami od domowych pupili.

 

Wszy u psów

Na psach żyją wyspecjalizowane wszy psie (a dokładniej – wszoły). Posiadają one nieco dłuższe sztyleciki do przekłuwania grubszej psiej skóry, a także odnóża przystosowane do zaczepiania się o psią sierść. Wszy psie nie mogą pasożytować na człowieku, a nawet w przypadkach, gdy przypadkowo dostaną się na głowę lub ciało człowieka, giną w ciągu kilku dni.

Wesz psia (dokładniej – wszoł)

To ciekawe

Wszy psie należą do rodziny wszołów, które nieco różnią się od typowych wszy. Jednak, podobnie jak wszy, charakteryzują się wąską specjalizacją i mogą pasożytować tylko na jednym gatunku zwierząt.

 

Wesz kocia i jej cechy charakterystyczne

Tak zwana wesz kocia, podobnie jak psia, należy do rzędu wszołów i jest przystosowana wyłącznie do pasożytowania na kotach. U wszystkich kotów owady te wywołują silny świąd i zmiany skórne, a także mogą przenosić jaja groźnych helmintów.

Dla człowieka wszy kocie nie są groźne. Wszy, które żyją na kotach, nie są nawet w stanie przyczepić się do włosów człowieka.

 

Czy wszy żyją na poduszkach i kołdrach?

Oczywiście, na poduszkach i pościeli wszy nie żyją. Chociażby dlatego, że nie mają się tu czego uczepić ani gdzie złożyć gnid.

Wszy nie żyją na poduszkach i pościeli, ale mogą się na nie przypadkowo dostać z głowy

W pojedynczych przypadkach wszy głowowe mogą dostać się na poduszki z włosów zakażonej osoby i znajdować się tam przez kilka godzin, czekając na możliwość ponownego przejścia na głowę człowieka. Wszy odzieżowe mogą nawet zamieszkiwać w fałdach koców i prześcieradeł, ale owady te nie tworzą tu stałych populacji.

Natomiast wszy mogą przenosić się przez ręczniki, grzebienie i gumki do włosów. W profilaktyce zakażenia należy przede wszystkim sprawdzać środki higieny oraz osobę, z którą ma się kontakt.

 

20 interesujących faktów o wszach

 

Ciekawe wideo: szczegółowo o wszach i metodach walki z nimi

 

Jak dochodzi do zakażenia wszami i co warto wiedzieć o sposobach profilaktyki wszawicy

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu „Ile wszy są w stanie przeżyć bez człowieka” – 60 komentarzy
  1. Dima

    Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy, kiedy było to potrzebne mojej siostrzenicy.

    Odpowiedz
  2. Poszkodowana

    Usilnie i cierpliwie tępi je Pan/Pani wszystkim, co się da, a one przystosowały się do najnowszych preparatów. Wszy nie znają zasad swojego życia i przeżywają wbrew nim, a gdy trzeba – zapadają w sen zimowy i aktywują się w sprzyjających warunkach. Gnida jest jeszcze sprytniejsza: wykluwa się tylko wtedy, gdy są odpowiednie warunki do życia.

    Odpowiedz
  3. Anonim

    Najdziwniejsze jest to, że czuję, jak pełzają po całym ciele, aż po włoski na stopach! Nie chce mi się oblewać naftą. Kupiłem/am aerozol, psikam – siedzę w worku. Napisane 40 minut: „zabija gnidy”… Kiedy siedzę w worku na głowie, czuję jak pełzają po całym ciele. Naprawdę, od szyi po nogi! Pod pachami, na klatce piersiowej, bokach, brzuchu. Po plecach jakoś nie pełzają, tak mi się wydaje. Włosów nie mam zbyt wiele, można powiedzieć, że prawie wcale. A one i tak jakoś pełzają nawet po brzuchu!
    Przeczytałem/am, że giną, jeśli nasmaruje się włosy czymś tłustym. Miałem/am olej kokosowy – nasmarowałem/am i chodziłem/am cały dzień posmarowany/a. Żadnego efektu. Olej wysycha i znowu czuję, jak pełzają. Mam krótkie włosy – czuję to dobrze. Czy warto ogolić głowę? Codziennie piorę ubrania, codziennie wkładam czyste. Nie mogę pokonać tych stworów już od tygodnia.
    Nieudanie poszedłem/am do fryzjera… Kiedyś radzieckie maszynki miały wymienne noże, które moczyło się w roztworze chloru. Teraz maszynki nie mają wymiennych części. Efekt – na głowie. Chcę spróbować myć głowę mydłem dziegciowym co 2 godziny. Tylko one nie giną od tego mydła, tylko po prostu rozłażą się z powrotem po całym ciele. Mam jeszcze trochę mrożonej borówki brusznicy – czytałem/am, że sok z tej jagody zmywa gnidy. Jak na złość wyłączyli ciepłą wodę. Wygląda na to, że jednak będę musiał/a ogolić głowę.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Proszę wziąć suprastynę lub coś podobnego…

      Odpowiedz
    • Anonim

      Najwyraźniej to już nerwy puściły.

      Odpowiedz
    • Anonim

      Może to wszy odzieżowe, trzeba sprawdzić całą odzież, proszę szukać w szwach ubrań.

      Odpowiedz
      • Anonim

        Wystarczy wyprasować całą odzież i pościel. Albo przy praniu wygotować je w wysokiej temperaturze.

        Odpowiedz
    • Swietłana

      Emulsja benzoesanu benzylu pomoże.

      Odpowiedz
  4. Anonim

    Proszę kupić Nittifor, posmarować i założyć worek na głowę. A w aptece proszę też kupić grzebień. Proszę siedzieć z workiem przez godzinę, a potem wyczesywać gnidy i wszy grzebieniem.

    Odpowiedz
  5. Tatiana

    Nittifor niestety przestali produkować. Powiedziano mi tak w aptece, gdy musiałem/am walczyć z wszami u córki.

    Odpowiedz
  6. Alarm

    A farbowanie włosów – czy zabija wszy?

    Odpowiedz
    • Anonim

      Ja po farbowaniu nie zauważyłam efektu zniknięcia!

      Odpowiedz
    • Vika

      Nie, nie zabija!

      Odpowiedz
    • Eliza

      Są specjalne farby na wszy.

      Odpowiedz
    • Anonim

      Tak, ale nie wszystkich, nie zabija też gnid.

      Odpowiedz
  7. Katarzyna

    Farbowanie zabija. Córce wszy od razu usunął szampon Licener, a inny na bazie oleju mineralnego – nie!

    Odpowiedz
  8. Anonim

    Farbowanie nie pomaga pozbyć się wszy.

    Odpowiedz
  9. 505

    Czy jest jeszcze coś na te stwory?

    Odpowiedz
    • Swietłana

      Emulsja benzoesanu benzylu. Kosztuje grosze.

      Odpowiedz
  10. Ja

    Balsam Remov jest świetny. Pomógł też szampon Antibit.

    Odpowiedz
  11. Julia

    Zobaczyłam u dziecka i przeraziłam się. Zaczęłam leczyć i nie wiem, co robić. Lek nie pomógł, ocet rozcieńczałam – tylko smród. Samych wszy jest 1-2 dziennie, ale najwyraźniej gnid i larw jest wystarczająco dużo. Jak pozbyć się gnid? Włosy są jasne, więc mogę prześwietlić lupą.

    Odpowiedz
  12. Olga

    Leczyliśmy się wódką — rozpylasz na włosy (można dodać naturalny olejek eteryczny: eukaliptusowy, lawendowy, geraniowy lub bergamotowy), zakładasz worek, owijasz kocem i czekasz 1 godzinę. Spłukujesz. Wódka dezynfekuje wszystko. Usuwa nawet gnidy. Ale zabieg zalecam przeprowadzać raz lub dwa razy w odstępie 3-5 dni. Ta procedura uratuje nawet najgęstsze włosy. Powodzenia.

    Odpowiedz
  13. Anonim

    Czysty spirytus. Worek na głowę. 5 minut. Nie trzeba spłukiwać. I to wszystko.

    Odpowiedz
    • Cierpię

      A ktoś próbował octu? Pomaga? A spirytus na pewno pomaga, czy nie jest szkodliwy dla włosów?

      Odpowiedz
  14. Larysa

    W czasach radzieckich pozbywano się wszy tanią wodą kolońską. Zwilżano nią włosy, zakładano na głowę foliowy worek, na to czepek (dla estetyki) i chodziło się kilka godzin, najlepiej na noc. I KONIEC!

    Odpowiedz
  15. Natalia

    Woda ciemiernikowa. Najskuteczniejszy preparat.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Do beczki ze smołą ))

      Odpowiedz
  16. Nadia

    Walczę od trzech miesięcy. Ubrania gotuję 30 minut, suszę, potem do zamrażarki na 3 dni… Pościel zmieniam codziennie. Gorący prysznic, olejki eteryczne, woda ciemiernikowa, dichlorfos, nafta, mydło dziegciowe, pył z pchełek — wypróbowałam wszystko. Siedzę cała w folii 2 godziny, a one, bestie, dalej pełzają! Szczególnie po 17:00 to koszmar. Co robić?!

    Ocet nie pomógł — tylko poparzył skórę.

    Odpowiedz
  17. Kasia

    Wszy to koszmar! W ogóle nie mam pojęcia, gdzie je złapałam. 10 dni temu zastosowałam środek «Nuda», ale najwyraźniej na gnidy działa słabo. Po 3 dniach wyczesałam pięć małych wszy. 5 dni temu zastosowałam środek «Para Plus». Czesałam włosy w tym czasie dwa razy co drugi dzień. Nic nie wyczesałam, ale wrażenie, że poruszają się po włosach, pozostało, chociaż swędzenia nie ma. Wygląda na to, że to już zaburzenie psychiczne 🙂 Kiedy to się wreszcie skończy?! Dziś znów będę wyczesywać. Mam nadzieję, że to nerwy biegają po włosach 🙂

    Odpowiedz
  18. Julia

    Przeczytałam komentarze, ludzie, połowa z was cierpi nie na wszawicę, ale na zaburzenie nerwowe. Jeśli znaleźliście gnidy i wszy — idźcie do dermatologa, a jeśli pełzają po całym ciele — to do psychiatry.

    Odpowiedz
  19. Ewaa

    Dobrze pomagają środki z serii «Paranit» (jest szampon, ale skuteczniejszy jest balsam, z olejkiem). Dziecko przyniosło ze szkoły i tym środkiem pozbyliśmy się od razu. Ale na wszelki wypadek powtórzyliśmy po tygodniu. Cała reszta — to nerwy, po ciele nie pełzają. Trzymajcie się i pijcie środki uspokajające.

    I oczywiście trzeba wszystko wyprać (ubrania, pościel, odzież wierzchnią) lub przynajmniej wywiesić na balkon na tydzień, a nosić coś innego. Powodzenia!

    Odpowiedz
  20. Olga

    Na gnidy pomaga prostownica do włosów, 200°C — przeprasujcie włosy (kobiety) i będzie dobrze. One nie wytrzymają takiej temperatury. Tylko bierzcie cienkie pasma.

    Odpowiedz
  21. Olga

    Głowę trzeba koniecznie ponownie przetworzyć po 7-8 dniach, jak napisano w instrukcji. Także czesać codziennie grzebieniem. Szybko wytępiliśmy, ale głowa swędziała i ktoś chodził po niej jeszcze przez miesiąc. To nerwowe.

    Odpowiedz
  22. Mama

    Wypróbowaliśmy szampon Higia, 120 grn. Drugiego dnia wyczesaliśmy – nie pomogło. Umyłam jeszcze raz – nie pomogło. Kupiliśmy Para Plus, 200 grn. W odstępie tygodnia dwukrotnie potraktowaliśmy włosy. Uprałyśmy bieliznę, czapki. Spryskałyśmy tym sprayem kurtki, grzebienie. U córki zniknęły (jakby), a u mnie – nie. Włosy bardzo grube i gęste. Dwa tygodnie od momentu wykrycia (ze szkoły). Spróbuję spirytusu.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Czysty spirytus trzymałam na włosach pod folią przez trzy i pół godziny (mąż polewał na włosy) – nie pomogło! Lakier do włosów – też. Ogórkowy balsam – nie pomógł. Suszarką paliłam, prawie wrzątkiem myłam głowę – wszystko na próżno. To wszystko po aptecznych środkach.

      Odpowiedz
  23. Mama

    Spirytus z dodatkiem starych radzieckich perfum, nasączyłam i owinęłam pod foliowy czepek, na to zwykły na godzinę-dwie. Wyczesuję – nic nie ma. Mam nadzieję, że minęło )) Dziękuję za radę i dobry artykuł.

    Odpowiedz
  24. Anonim

    Pozbyłam się wszy pół roku temu środkiem Bars ze sklepu zoologicznego, od pcheł dla kotów. Proszę spróbować, polecam.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Dzień dobry. A czy używał Pan/Pani szamponu «Bars»?

      Odpowiedz
      • Irena

        Nam Bars pomógł na żywe wszy. A na gnidy – prostownica. Robiliśmy tak co 5 dni, przez miesiąc. I wszystko ok.

        Odpowiedz
  25. Roman

    Woda ciemiernikowa – skuteczna w 100%.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Jak używać wody ciemiernikowej?

      Odpowiedz
      • Dmitrij

        Tak samo jak octem – maczać grzebień w płynnym preparacie.

        Odpowiedz
    • Anonim

      My po niej następnego dnia znaleźliśmy żywą wesz i gnidy przez dwa dni strzelały. Znowu nią potraktowaliśmy i znaleźliśmy wesz po 3 dniach. Nafta i olej słonecznikowy pomogą!

      Odpowiedz
  26. Anonim

    Proszę kupić «Permin», nałożyć na miejsca, gdzie są wszy, i chodzić parę godzin (można też na noc, tylko proszę ubrać coś starego na posmarowane miejsca, żeby nie ubrudzić pościeli). Zmywać i wyczesywać. Sprawdzone.

    Odpowiedz
  27. Siergiej

    Jest dobry środek PARA PLUS. Aerozol. Giną w kilka sekund dosłownie. Sprawdzone. Sam na córce testowałem. Zabija nawet gnidy. Po pierwszym zastosowaniu powtórzyć po pięciu-sześciu dniach. Bardzo pomaga.

    Odpowiedz
  28. Natalia

    Dzieci przyniosły ze szkoły. Najpierw Fairy, potem szampon dla psów… Gnidy martwe, wszy jeszcze po Fairy znajdowałam bez ruchu, po prostu spłukiwałam wodą. Tylko nie wiem, jak znowu nie złapać. Psom można założyć specjalną obrożę, a dzieci tylko specjalnymi środkami usuwać.

    Odpowiedz
  29. Anonim

    Boże, pomóżcie mi uratować się od tych stworów. Córka przyniosła ze szkoły. Najpierw nie czesaliśmy, a dziś rano patrzę – u niej gnidy. Zaczęłam wyczesywać, one jak zaczęły padać, okropność! Chociaż 5-7 miesięcy temu już przyniosła, spaliliśmy całą głowę czymś, pomogło. I oto znowu.

    A gdzie sprzedaje się wodę ciemiernikową?

    Odpowiedz
    • Anonim

      Nafta + olej słonecznikowy, 1:1. Pod folię na 30 minut. I na łóżku, na którym spali, nie spać przez tydzień.

      Odpowiedz
    • Anastazja

      Woda ciemiernikowa sprzedaje się w aptekach weterynaryjnych, ale nam nie pomaga ((

      Odpowiedz
      • Anonim

        Woda ciemiernikowa sprzedaje się we wszystkich aptekach.

        Odpowiedz
  30. Dmitrij

    Przy wyczesywaniu trafiła się duża wesz, wsadziłem ją do pustej butelki. Jak się okazało, może przeżyć więcej niż 3-4 dni. A u mnie żyje ponad tydzień, każdego dnia obserwuję – wspina się, widocznie próbuje się wydostać. Wygląda na to, że mogą utrzymywać się długo poza ludzkim ciałem.

    Odpowiedz
    • Anonim

      To dopiero nowina! A wszędzie piszą, że 3-4 dni…

      Odpowiedz
  31. Daria

    Dzień dobry! Córka przyniosła z Państwa szkoły. Spryskałam jej głowę sprayem Lavinal, wszy zginęły, ale gnidy nie wszystkie.

    Odpowiedz
  32. Anonim

    Prostownica do włosów pomogła! Gnidy się topią i spadają jak łuski. Należy brać małe pasma. Wskazane jest powtórzenie zabiegu po kilku dniach. Od szamponów u dziecka zaczęło się podrażnienie, a ręczne czyszczenie jest nierealne...

    Odpowiedz
  33. Anonim

    Córka ma 3 lata, przyniosła te potwory z przedszkola. Kupiliśmy wodę ciemierzycową, potraktowaliśmy całą rodzinę (zrobiliśmy maski do włosów). Tym samym środkiem potraktowałam wszystkie grzebienie, szczotki i zostawiłam na noc, rano spłukałam. Po masce wyczesywałam włosy bezpośrednio w wannie, a następnego dnia wieczorem zrobiłam córce maskę z soku żurawinowego i sobie też. Wyczesywałam na białej pieluszce specjalnym grzebieniem (kupionym w aptece). A następnego dnia umyłam balsamem, przytrzymałam 5 minut, potem spłukałam. A potem znowu wyczesywałam na białe pieluszki. Następnego dnia umyłam szamponem i balsamem i znowu czesałam na białej folii.

    Potem grzebień przestał pomagać wyczesywać gnidy z włosów – wyławiałam ręcznie! Woda ciemierzycowa pomogła pozbyć się od razu wszystkich wszy i nimf, ale gnidy przez bardzo długi czas musiałam wyczesywać i zbierać ręcznie! Po pierwszym zabiegu wodą ciemierzycową po tygodniu ponownie ją zastosowałam (i sok żurawinowy następnego dnia). Po kolejnym tygodniu zastosowałam sok żurawinowy. Oglądałam program na YouTube, powiedzieli, że najskuteczniejszy sposób na pozbycie się wszy i gnid to przez 3 tygodnie zabiegać głowę (co 5-6 dni) i wyczesywać codziennie.

    Pozostało wrażenie, że ktoś pełza po głowie i po całym ciele. Chcę pójść do dermatologa – kto wie, może złapaliśmy też świerzb. Podsumowując, w rodzinie zachorowały córka i ja, a męża i syna te potwory nie tknęły.

    Odpowiedz
  34. Masza

    Też nie mogę się pozbyć, już od miesiąca. Próbowałam i wody ciemierzycowej, i Pediculen, i Veda 2 – nic nie pomogło! Co robić, pomóżcie.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Paranit – dobry środek!

      Odpowiedz
  35. Anonim

    Przynieśliśmy z przedszkola. Najpierw wybrałam ręcznie, potem nałożyłam środek NYDA, po 45 minutach wyczesałam grzebieniem i umyłam głowę szamponem. U córki włoski są cienkie, wszystko szybko się wyczesało, nawet łuski od 'skazy' się wyczesały! A u mnie włosy są kręcone, długie – bardzo przeklinałam! Puk-puk, nic nie znaleźliśmy po zabiegu. Ani gnid, ani wszy.

    Trochę drogo, a nafta, wydaje mi się, nie dla małych dzieci! Jak wspominam lata szkolne – gryzą, uciekają, ale za to pomagało!

    Odpowiedz
  36. Ol

    Po śmierci wszy głowa nadal swędzi w miejscach, gdzie są ranki po ukąszeniach... Ranki goją się długo, ponieważ przed odczepieniem się wsza wstrzykuje do ranki substancję zapobiegającą krzepnięciu krwi – przez to miejsce ukąszenia długo się nie goi i swędzi.

    Odpowiedz
  37. Wasia

    Masakra, jak wszy mnie wkurzyły! Jutro golę głowę na łyso!

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy