
Wesz głowowa to od dawna znany i dość specyficzny pasożyt człowieka. Owad ten „wybrał” na swoje siedlisko właśnie owłosioną część głowy, skutecznie zarażając zarówno dorosłych, jak i dzieci. Dlatego wszy głowowe są uważane za bardziej rozpowszechnione i liczniejsze niż ich pokrewny gatunek – wszy łonowe.
Poza człowiekiem wszy głowowe nie mogą pasożytować na żadnych innych zwierzętach. Powodem tego jest bardzo wysoki stopień przystosowania wszy do życia i rozmnażania właśnie na ludzkich włosach. Ta wyjątkowa adaptacja przejawia się zarówno w wyglądzie zewnętrznym wszy, jak i w cechach ich biologii.
Poniżej na zdjęciach – wszy głowowe z bliska:


To ciekawe
Wesz łonowa w ostatnich kilku dziesięcioleciach stała się dość rzadka, a wielu specjalistów sądzi nawet, że wkrótce może stać się gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Wynika to z poprawy warunków sanitarnych życia coraz większej liczby ludzi, a także z popularności fryzury „bikini” na łonie, przez którą wszy w zasadzie tracą normalne miejsca bytowania. Natomiast moda na golenie głowy nie rozpowszechniła się szczególnie, dlatego normalne środowisko życia wszy głowowych występuje praktycznie wszędzie, gdzie są ludzie.
Interesującym zjawiskiem ewolucyjnym było pojawienie się odrębnej formy wszy głowowej, która przeniosła się na odzież, a na ciało człowieka przychodzi tylko w celu żerowania – jest to tak zwana wesz odzieżowa (inaczej – wesz bieliźniana). Przez wiele stuleci, odkąd ludzie noszą ubrania, ta forma pasożyta zdążyła nabyć pewne zmiany w budowie odnóży i ogólnym trybie życia, które pozwalają jej doskonale czuć się na odzieży.


W laboratoriach wszy odzieżowe i głowowe mogą się z powodzeniem krzyżować i dawać płodne potomstwo. Jednak w naturalnych warunkach na ciele człowieka są one prawie zawsze odizolowane od siebie, dlatego z czasem stają się do siebie coraz mniej podobne.
To ciekawe
Podział wszy głowowej na dwie formy jest wyjątkowym precedensem, pozwalającym naukowcom w czasie rzeczywistym obserwować proces powstawania nowego gatunku owadów. Co jeszcze bardziej interesujące, to właśnie działalność człowieka i pojawienie się odzieży jest głównym warunkiem wyodrębnienia się wszy odzieżowej. Jest całkiem możliwe, że wszy głowowe i odzieżowe potrzebują już niewiele czasu, aby stać się zupełnie odrębnymi gatunkami – w tym przypadku można będzie śmiało powiedzieć, że człowiek swoim trybem życia nieświadomie wyhodował nowego pasożyta.
Dobrze wiedząc, jak wyglądają wszy na głowie człowieka, można umieć określić obecność pasożytów jeszcze zanim spowodują one wiele nieprzyjemności. Poniżej pokazano kilka zdjęć wszy głowowych oraz gnid, które zwykle jako pierwsze rzucają się w oczy na zakażonej głowie:



Opinia
„Kiedy Dasza po raz pierwszy przyniosła ze szkoły wszy, byłam w szoku. Sama w dzieciństwie rodzice wywodzili mi wszy, ale myślałam, że dziś ten problem już w ogóle nie istnieje. Okazuje się, że w szkole regularnie pojawiają się zawszone dzieci, zwłaszcza po wakacjach. Przez pierwsze kilka tygodni wszy nie są widoczne, potem dziecko zaczyna drapać się po głowie, pojawiają się takie białe punkciki. To gnidy. Dziecko wstydzi się powiedzieć, że ma wszy – wszyscy by się śmiali. Takich zazwyczaj nie wpuszczają do szkoły do czasu wyleczenia. Dobrze, że łatwo je usunąć. Wzięłam Medifox, zrobiłam wszystko według instrukcji i jeszcze przez trzy dni wyczesywałam Daszy włosy specjalnym grzebieniem. Ale jeśli to dzieje się gdzieś na wsi, trzeba użyć nafty, a to niebezpieczne – można dziecku zniszczyć włosy. Dobrze rodzicom chłopców – mogą po prostu ogolić dziecko na łyso i wszystkie problemy same się rozwiązują.”
Anna, Nowosybirsk
Jak wygląda wesz głowowa: zdjęcia i obrazy
Wesz głowowa to mały owad. Długość ciała dorosłego osobnika wynosi 2-4 mm, a u nimfy (tak nazywa się larwa wszy) – od 0,7 do 2 mm. Wesz ma jasnobrązowe ubarwienie, co pozwala jej skutecznie maskować się na skórze głowy i we włosach.
Poniżej na zdjęciu pokazane są dorosłe wszy głowowe oraz kilka jaj (gnid):

Po nasyceniu się krwią ciało wszy staje się czerwone:

Wszy nie mają skrzydeł i nie potrafią ani latać, ani daleko skakać. Jednak są wystarczająco zwinne, aby przemieszczać się po włosach i skórze głowy, dzięki czemu nawet przy krótkotrwałych kontaktach włosów różnych osób mogą przenieść się na nową ofiarę.
Opinia
„Mój Wania po raz pierwszy złapał wszy w wieku dwóch lat – wtedy jeszcze nie chodził do przedszkola i zaraził się pewnie od któregoś z dzieci na podwórku, gdzie wszyscy razem się bawimy. Aż mną trzęsło, gdy je zobaczyłam. Taki wstręt! Myślałam jeszcze, że razem z wszami są pchły – te białe to wszy, a te czerwone to pchły. Dopiero później dotarło do mnie, że czerwone to wszy, tylko z krwią w żołądku. Boże, miałam wtedy histerię, dobrze, że teściowa była obok, uspokoiła mnie i szybko wszystko zrobiła – poszła do apteki, kupiła wodę ciemierzycową i sama potem siedziała w łazience z Wanią, gdy wszy były trute…”
Albina, Moskwa
Wszy głowowe mają dość charakterystyczny kształt ciała – wydłużony odwłok i wysunięte do przodu odnóża. Gołym okiem wszy na głowie wyglądają jak małe mrówki, ale przy bliższym przyjrzeniu widać, że mają masywniejszy odwłok. Na poniższym zdjęciu widać, jak wygląda wesz głowowa pod dużym powiększeniem mikroskopu:


Larwy wszy (nimfy) są jaśniejsze i charakteryzują się półprzezroczystymi osłonami ciała. Dzięki temu po nasyceniu krwią w środku ich odwłoka pojawia się ciemna plama – prześwitująca treść żołądka. Od dorosłych wszy nimfy różnią się także mniejszymi rozmiarami.
Poniżej przedstawiono jeszcze kilka zdjęć wszy na głowie:


To ciekawe
Budowa ciała wszy głowowej jest typowa dla owadów, ale ma też swoje cechy szczególne. Jej odnóża mają na końcu segmenty w kształcie szczypiec, które umożliwiają owadowi łatwe obejmowanie pasma włosów. Na obrazku widać wsze głowową pod dużym powiększeniem: na głowie ma małe czułki, a odwłok owada ma nierówne brzegi. Co ciekawe, wszy mają niedorozwinięte oczy i spośród zmysłów polegają głównie na węchu.

Ale szczególnie znane są gnidy – jaja wszy. Są bardzo małe – nieco ponad pół milimetra długości – i przyklejane przez samicę wszy do włosa. Właśnie gnidy jako pierwsze rzucają się w oczy, dlatego najłatwiej po nich stwierdzić, że osoba jest zarażona wszami.

Opinia
«Jako pierwsze nie zobaczyłam u dziecka wszy, ale ich odchody. Koszmar, myślałam, że to po prostu jakiś brud, ale ciągle się pojawia. Takie malutkie czarne kropki, że gdyby włosy były gęstsze, w ogóle by ich nie widać. Zaczęłam grzebać w głowie Lidki — i znalazłam. Najpierw gnidy na włosach, a potem same wszy. Obrzydliwy widok — są takie białe, półprzezroczyste. Nie wiem, jak inne matki po tym jeszcze coś czytają w Internecie, dowiadują się. Ja już po dziesięciu minutach kupowałam w aptece szampon, żeby usunąć to paskudztwo z głowy córki…»
Elena, Jarosław
Wszy głowowe u dzieci wyglądają dokładnie tak samo jak u dorosłych. W wielu przypadkach to właśnie od dzieci dorośli zarażają się tymi pasożytami w przedszkolach, szkołach i miejscach wypoczynku.
W przypadku zarażenia wszami głowa często nabiera charakterystycznego, niechlujnego wyglądu. Jakkolwiek mało widoczne są wszy głowowe, ich gnidy w dużej liczbie rzucają się w oczy od razu — wyglądają jak łupież lub po prostu biały piasek we włosach.

Na następnych zdjęciach widać, jak wygląda wesz głowowa i gnidy na włosach:


Od innych pasożytów wszy różnią się przede wszystkim rozmiarami — kleszcze i pluskwy domowe są od nich większe (nieco przypominają wszy małe larwy pluskiew, które również mają półprzezroczyste chitynowe pokrywy ciała). Pchły natomiast, trochę podobne do wszy, dobrze skaczą i nigdy nie rozmnażają się na głowie.
Ogólnie zarażenie wszami czasami bardziej przypomina nie obecność pasożytów na głowie, ale jakąś chorobę skóry – rodzice często mylą objawy obecności wszy u dziecka z alergią.
Poniżej na zdjęciu pokazane są wszy na głowie dziecka:

Tryb życia i cechy odżywiania wszy głowowej
Ludzka wesz głowowa to typowy hematofag. Innymi słowy, jedynym odpowiednim dla tego pasożyta pokarmem jest krew człowieka. Wesz ssie ją, przekłuwając specjalnym narządem gębowym skórę i ścianę naczynia krwionośnego.
To ciekawe
Bliscy krewni wszy głowowej – wszoły u zwierząt. Żywią się one zarówno krwią, jak i wydzielinami gruczołów skórnych swoich gospodarzy, a także kawałkami złuszczającego się naskórka. Tym pasożytom generalnie łatwiej jest żywić się krwią niż wszom głowowym, ponieważ u większości zwierząt obszary skóry pokryte sierścią mają pod nią wiele naczyń krwionośnych. Na ludzkiej głowie naczynia krwionośne nie wszędzie są równie łatwo dostępne, dlatego wszy najliczniej występują zwykle w okolicy karku i za uszami.
Za jednym razem wesz wysysa około 0,5 mg krwi i musi żerować co cztery do pięciu godzin. Podczas ssania krwi wesz wstrzykuje w ranę ślinę, której enzymy zapobiegają krzepnięciu krwi i ułatwiają jej przepływ przez ssawkę owada. Enzymy te w wielu przypadkach powodują powstawanie charakterystycznych niebieskawych plam w miejscach ukąszeń wszy, a także reakcje alergiczne u ofiary.
Na zdjęciu widać, jak wyglądają wszy na głowie podczas ukąszenia:


Opinia
„Od dawna zauważyliśmy, że maluch ciągle drapie się po głowie, ale myśleliśmy, że to łupież lub jakaś alergia. Kupowałam mu nawet lecznicze szampony. Pewnego razu na skórze we włosach zauważyłam jakieś szarawe plamy, a potem przeczytałam, że takie zostawiają wszy. Zaczęłam szukać – i rzeczywiście, to były wszy. Było ich niewiele, ale się pojawiały, a na włosach były gnidy. Do tej pory nigdy nie wiedziałam, jak wyglądają wszy na głowie u dziecka, ale tutaj same gdzieś siedziały na włosach.”
Lidia, Rostów nad Donem
Poniżej na filmie pokazano, jak funkcjonuje układ krwionośny wszy głowowej (pod mikroskopem):
Ciekawy film: układ krwionośny wszy
Optymalna temperatura dla wszy to 31-32°C, która utrzymuje się właśnie w gęstej czuprynie człowieka. W tej temperaturze wesz ginie bez jedzenia po 2-3 dniach, a przy obniżeniu temperatury do +10°C może głodować do 10 dni
To ciekawe
Wszy są odporne na niedotlenienie i mogą przetrwać do dwóch dni po wpadnięciu do wody. Dlatego nie można ich zabić poprzez mycie włosów, tak samo jak nie można ich udusić, nurkując pod wodą.
Wszy na głowie człowieka żyją stale, nie zmieniając swojego położenia. W przeciwieństwie do innych pasożytów, które wpełzają na ciało człowieka tylko w celu żerowania, wszy głowowe przystosowały się do stałego przebywania na głowie, dlatego są bardzo wrażliwe zarówno na wahania temperatury, jak i na głodówki.
Oto jeszcze kilka zdjęć wszy i gnid na głowie:


To ciekawe
Innym pasożytem, który przeszedł na całkowitą zależność od ciała człowieka, jest świerzbowiec. Aby rozwiązać problem zachowania jaj, wnika pod skórę i tam składa swoje jaja.
Dorosłe wszy żyją około 30-40 dni, a larwy rozwijają się jeszcze około 15 dni. Przy obniżeniu temperatury otoczenia okresy te wydłużają się.
Wszy na głowie trzymają się głównie w pobliżu nasady włosów, w strefie o najwyższej temperaturze. Tylko samice, aby złożyć jaja, pełzną w górę po włosach, wznosząc się na wysokość 2-3 cm od skóry. Ogólnie pasożyt czuje się pewniej właśnie na włoskach, do których może się bardzo mocno przyczepić. W tej pozycji wsza głowowa (a zwłaszcza mała nimfa) wygląda jak niewielki narośl i jest trudno zauważalna.

Opinia
«Nie wiem, na co patrzą ci wszyscy dyżurni lekarze na obozach - i u mnie, i u trzech znajomych dzieci wróciły z obozu z wszami. Co więcej, nie trzeba ich nawet szukać we włosach - cała fryzura wygląda, jakby była posypana śniegiem, na każdym włosku wisi gnida. To jakiś horror. Dzwoniłam do organizatorów wyjazdu, nakrzyczałam na wszystkich, powiedziałam, że będę skarżyć się do SANEPID-u na cały obóz. Potem wszyscy przepraszali mnie po kolei, od dyrektora po kierowcę obozowego autobusu. Przysłali mi do domu pudełko czekoladek i jakiś krem na wszy. No, czy to nie jest kpina?»
Lilia, Odessa
Rozmnażanie wszy głowowych
Wszy składają gnidy bezpośrednio na włosy. Dzięki lepkiej wydzielinie, która szybko twardnieje na powietrzu, jajo mocno przylega do włosa, co zapewnia lepszą ochronę przyszłego potomstwa. Niektóre środki przeciw wszom, w tym ocet i sok żurawinowy, zmiękczają kleistą substancję, dzięki czemu wyczesanie gnid z włosów po takiej obróbce staje się łatwiejsze.
Każda samica w ciągu swojego życia składa około 100-120 jaj, mniej więcej 4 jaja dziennie. Rozwój jaja trwa 5 dni, a kolejne około 15 dni rośnie wylęgająca się z niego larwa. Larwa jest bardzo podobna do dorosłego owada i różni się od niego tylko brakiem narządów płciowych oraz mniejszymi rozmiarami ciała.
Poniżej na zdjęciu dobrze widać, jak wyglądają jaja wszy na głowie (gnidy):

Cały cykl rozmnażania w temperaturze 32°C trwa około 18 dni, minimum – 16. Na jego długość wpływa zarówno temperatura (na krótkich włosach zimą rozwój gnid może się całkowicie zatrzymać, a cały cykl wydłużyć do miesięcy), jak i dostępność pożywienia. Wiadomo, że u osób cierpiących na choroby dermatologiczne skóry głowy z tworzeniem się twardych strupów, rozwój wszy trwa dłużej.
Na poniższym obrazku pokazano cykl życia wszy głowowej:

Sposoby przenoszenia wszy głowowych i ich rozprzestrzenianie się między ludźmi
Wszy głowowe przenoszą się tylko z człowieka na człowieka, zazwyczaj podczas bezpośrednich kontaktów. Mogą to być zabawy dzieci, kontakty seksualne, pocałunki na powitanie, uściski, uprawianie sportów kontaktowych.
Charakterystyczne jest, że wszy aktywnie zarażają nową osobę, nawet jeśli ich liczba u nosiciela pasożytów jest niewielka i nie obserwuje się jeszcze objawów zarażenia. Dlatego pasożyty aktywnie rozprzestrzeniają się w grupach dziecięcych: zanim wszy zostaną wykryte na głowie dziecka, zdąży ono zarazić część swoich przyjaciół.

To ciekawe
W społeczeństwie istnieje mit, że wszy w pewnej fazie mogą znajdować się pod skórą i nie dawać żadnych oznak, dopóki człowiek się bardzo nie zestresuje. Po „nerwach” pasożyty rzekomo wychodzą spod skóry i zaczynają intensywnie się rozmnażać. Odmian tego mitu jest wiele, aż do opowieści o guzach wypełnionych wszami i pasożytach w samym mózgu. Wraz z pojawieniem się nowej wiedzy te bajki stały się bardziej „naukowe” — dziś wszy pod skórą rzekomo powodują nowotwory. Oczywiście takie przesądy nie mają nic wspólnego z rzeczywistym stanem rzeczy – wszy nigdy nie wnikają pod skórę, a ich aktywność nie koreluje w żaden sposób ze stanem układu nerwowego człowieka.
Znacznie rzadziej wszy przenoszą się przez grzebienie, nakrycia głowy, gumki do włosów i opaski, z których korzysta kilka osób. A w wyjątkowych przypadkach wszy mogą przenosić się przez wodę, przypadkowo znajdując się w wannie lub basenie.
Na następnym zdjęciu pokazano wszy głowowe obok wsuwki:

Ważne!
Wszy mogą przenieść się z bujnej czupryny zarażonej osoby w komunikacji miejskiej lub w tłumie. Dlatego w takich miejscach należy zachować szczególną ostrożność.
Jak groźne są wszy głowowe?
Najczęstszym skutkiem zarażenia wszami jest pedikuloza. To zespół objawów wywołanych licznymi ukąszeniami wszy. Do tych objawów należą: swędzenie, ślady po ukąszeniach, niebieskawe plamy na skórze, reakcje alergiczne. W zaawansowanych przypadkach u osoby rozwijają się zmiany ropne skóry, a nawet ropne zapalenie skóry.

Wszy głowowe bardzo rzadko przenoszą patogeny chorób zakaźnych. W rzadkich przypadkach wywołują tyfus i tzw. gorączkę okopową, ale w ostatnich latach choroby te są łączone niemal wyłącznie z wszami odzieżowymi.
Wszy nie przenoszą AIDS, zapalenia wątroby ani innych chorób przenoszonych przez krew i limfę.
Niemniej jednak same ukąszenia wszy i pedikuloza są niezwykle nieprzyjemnymi zjawiskami i przy pierwszym ich wystąpieniu należy jak najszybciej rozpocząć walkę z pasożytami. O tym, jak robić to prawidłowo i nie szkodzić swojemu zdrowiu lub zdrowiu swojego dziecka – przeczytasz w innych artykułach na naszej stronie w dziale „Jak pozbyć się wszy”.
20 interesujących faktów o wszach
Przydatne wideo: skąd u dziecka biorą się wszy i co zrobić, aby je wytępić

Dziecko zaczęło drapać się po głowie kilka dni po półgodzinnej zabawie na dmuchanej atrakcji. Naskakały się i najeździły. Więcej do tych zjeżdżalni i trampolin ani kroku. Umyliśmy głowę specjalnym szamponem zgodnie z instrukcją. Ten preparat nie jest tani. Farmaceuci w aptece doskonale znają nasz problem. Okazało się, że problem wszy jest obecnie na dużą skalę.
Kieruję przedszkolem, w jednej z grup pojawiły się wszy, w listopadzie u dwojga dzieci. Szybko przeprowadziliśmy wszystkie niezbędne działania, ale nie ogłoszono kwarantanny, rodzice zazwyczaj nie chcą rozgłosu. Wszystkie dzieci przy kolejnych badaniach były czyste, w kwietniu w tej samej grupie pojawiły się wszy u jednej z dziewczynek (dodatkowo u tej samej, co w listopadzie). W domu w dzień wolny mama poinformowała wychowawczynię telefonicznie. U innych dzieci nie wykryto wszy. Mama zarażonej dziewczynki wraz z inną matką złożyły skargi na przedszkole w przychodni dziecięcej, kuratorium oświaty i urzędzie miasta. W przedszkolu ogłoszono kwarantannę, przeprowadzono niezbędne działania, wydając niemałe środki. A dziecko wróciło do przedszkola z zaświadczeniem potwierdzającym odbycie domowej kwarantanny (a gdzie pedikuloza?). Wszystkie pozostałe dzieci są zdrowe! Nasuwa się pytanie: z jakiego powodu ogłoszono kwarantannę?
Szanowni Rodzice, proszę bardziej dbać o zdrowie swoich ukochanych pociech! Pamiętajcie — to Wasze dzieci i nikt poza Wami nie zatroszczy się o nie lepiej niż Wy. Kochajcie swoje dzieci i nie przerzucajcie problemów związanych z ich zdrowiem na placówki oświatowe.
U mnie właśnie teraz są te wszy i gnidy.
Wiktoria, proszę się uspokoić, wystarczy obciąć włosy i kupić środek na wszy. Można też nie obcinać mocno włosów, tylko je pofarbować. I wszy znikną.
A co jeśli już farbowałyśmy i kilka razy robiłyśmy tymi środkami, a one wciąż są? (
Trzeba farbować na biało, wodą utlenioną. Włosy trochę się niszczy, ale wszy znikają. Ja tak robiłam swoim dzieciom w wieku nastoletnim.
No trzeba robić profilaktykę: czapki, grzebienie, pościel, gumki do włosów — wszystko zdezynfekować.
Po co one w ogóle żyją, te paskudztwa? Tylko psują życie.
Wtedy zachwiałaby się równowaga w świecie )
No bo to też są owady.
Sam się nad tym zastanawiam. Od tych małych obrzydliwych insektów już głowa boli. Ale ja im pokażę!
Miałam wszy, tylko dzieci i jedną samicę, chociaż mam 8 lat.
Miałam wszy 2 razy, ogólnie straszne.
Miałam je «32» razy, nie ma w tym nic strasznego, po prostu głowa mocno swędzi. Jest obrzydliwie tylko wtedy, gdy uświadomisz sobie, że biegają ci po głowie owady 🙂
Dokładnie.
Miałam głowę całą we wszach, i nawet kiedy je wyczesywałam, jedną zjadłam.
Coś ty, zwariowałaś?!
WYTRUŁAM TYLKO DICHLOFOSEM! U córki w 3 klasie (w 2015 r.) odkryłam te paskudztwa, przy czym przez 9 lat nie mogłam sobie wyobrazić, że w ogóle istnieją i jak wyglądają. Na kilka miesięcy przed końcem roku szkolnego czesała głowę, nachylałam ją, zaglądałam pod włosy, nic nie znajdowałam, ale kiedy kolejny raz po myciu głowy znów siedzi i drapie, posadziłam ją pod lampką biurkową — i wtedy mało nie zemdlałam! I gnidy, i wszy, właśnie pod lampą, a w świetle dziennym ich nie widać. A dosłownie na kilka dni przed wykryciem mama farbowała mi głowę i znalazła to bydle u mnie, no to je zgnietliśmy i nie mieliśmy pojęcia, że to wesz, myśleliśmy, że jakiś chrząszcz. No więc szybko pobiegłam do apteki, kupiłam środek, nawet nie pamiętam jaki, na bazie oleju. Włosy dobrze się rozczesywały grzebieniem na wszy, wyczesywałam córce cały wieczór, potem sobie, mamie (babci). Mężowi nie robiłam zabiegów, bo ma krótkie włosy i sprawdziłam mu, wszystko było czyste. Na koniec spłukałyśmy rozwodnionym octem i przeszłyśmy prostownicą. Cały tydzień czesałam córkę i znajdowałam strzelające gnidy! Przeszłam też jej raz a sobie kilka razy prostownicą, gorącą suszarką, pranie, prasowanie całej odzieży, pościeli, ręczników, mycie podłóg. W trzecim tygodniu znów zabieg u córki i u mnie (babcia mieszka osobno, więc zrobiłyśmy jej tylko jedną kurację, a i tak u babci początkowo nic nie znajdowałyśmy). Po trzecim zabiegu zrobiłam tydzień przerwy. W drugim tygodniu po trzecim zabiegu ponownie znalazłam malutką, świeżo wyklutą wesz. Znowu kupiłam szampony przeciw wszom, wszystko od nowa! Po tygodniu znowu znalazłam zdrową wesz, pewnie przyniosłam ze szkoły. Wtedy babcia mówi: spróbujcie zwykłym Dichlorfosem, i z rozpaczy się zdecydowałam. Córka spryskała się i przykryła torbą na 20 minut. Ja też sobie. Potem umyłyśmy się szamponem, gorącą suszarką. Przez tydzień ani jednej wszy, a gnidy suche, nie strzelają )) Po tygodniu powtórzyłam Dichlorfos dla utrwalenia — córka na 40 minut, a ja na 50 minut. I tyle! Na tym koniec, minęły już dwa miesiące wakacji, a głowa czysta, stale ją sprawdzam. I żadnych alergii od Dichlorfosu nie miałyśmy, podrażnień nie było, wszystko dobrze. Jeśli nie macie alergii, można od razu spróbować, efekt 100%. A wszystkie te szampony z apteki nam nie pomogły, może mamy gęste włosy — u znajomych córka ma cienkie włosy i za pierwszym razem wytępili je szamponem z apteki. Nie wiem, z czym to jest związane, że jednym pomaga, a innym nie. Ale DICHLORFOS okazał się dla nas cudem i wybawieniem! Obiecałam sobie, że gdy skończę walkę z tymi stworami, koniecznie napiszę opinię, ponieważ gdy sama się z tym zmagałam, przeczytałam bardzo wiele porad i opinii, które bardzo mi pomogły w walce. Nie traćcie nadziei! Wszystko się uda!
Masz prawdziwy poemat.
Dichlorfos jest bardzo niebezpieczny, szczególnie pod celofanem. Może rozwinąć się stan toksyczny. Kiedyś widziałam dziecko (jestem lekarzem) po takiej procedurze — toksyczne zapalenie stawów, wszystkie stawy zajęte, gorączka, wymioty — koszmar. Dlatego nie polecam stosować.
Łatwo się pozbyć benzyną: dobrze zmoczyć włosy benzyną, najlepiej same korzenie, przykryć głowę celofanem i owinąć ręcznikiem, chodzić tak około 20-30 minut. Będzie trochę szczypać skórę, potem iść pod prysznic i dokładnie umyć głowę szamponem kilka razy. Następnie wyczesać włosy nad jakąś szmatką, aby wyczesać wszystkie truchła tych pasożytów. Potem myć głowę przez 3 dni szamponem, aby pozbyć się zapachu benzyny! Sprawdzone )
Mam teraz 12 lat. Miałam wszy. W 2 klasie. Smarowano mi głowę naftą i wszystko się oczyściło, tylko głowę piekło, to był koszmar! Ale nie polecam, bo ile by się głowy nie myło, będzie śmierdzieć, i skóra zejdzie… Wszy — to zło.
Tak, mało przyjemnego. I szampon nie pomaga, a dichlorfos na pewno pomaga, tylko ostrożnie, drogie mamy. Lepiej spryskać do butelki, rozcieńczyć z wodą i nałożyć w rękawiczkach, żeby nie było poparzenia, nie daj Boże.
Ogólnie koszmar, fu. Nigdy nie miałem wszy, mam 11 lat, oj jak strasznie!
A u mnie w ogóle problem: jak tylko wrócę ze szkoły, od razu pojawiają się wszy. To uhhh jaki koszmar, można je wytępić tylko Dichlorfosem i farbą do włosów, ona mi pomaga najbardziej.
W dzieciństwie był taki przypadek. To okropne. I jeszcze wstyd przed ludźmi. Pomógł dichlorfos.
Nafta pomaga, 40-50 minut na głowie w foliowym worku, potem kilka razy myję zwykłym szamponem, aby pozbyć się zapachu. Nie jest tak śmierdząca i łatwopalna jak benzyna. A benzyna to już masakra.
Moje dziecko ma 12 lat, nie wiemy, skąd się wzięły te gnidy, straszna historia! Pielęgniarka szkolna odkryła je przy całej klasie (według córki), wstyd, hańba i horror. Tępiliśmy je całe lato, mam 20 lat i nigdy ich nie miałam! Jak z nimi walczyć, poradźcie? Nafta, dichlorfos, farba i różne szampony oraz spraye nie pomagają. Nie chce się ostrzyc na łyso. Mówi, że się wstydzi. Proszę o radę!
Nastiu, czy urodziłaś Pani w wieku 8 lat?
Mam 10 lat, miałem wszy 7 razy.
Od dwóch miesięcy swędzi mnie głowa, myślałam, że to łojotokowe zapalenie skóry, alergia, no może pluskwy w pierzastych poduszkach… Ale dzisiaj złapałam najpierw jedną, potem drugą wesz. Myślałam, że to jakiś robak (przesiewałam mąkę, tam też znalazłam robaka). Wygooglowałam, ojej. Obejrzeliśmy pod lampą – pełno jaj na głowie. Skąd? Nie mam pojęcia.
Boże, co mam zrobić, te wszy nie chcą zniknąć. Próbowałam wszystkiego, nic nie działa, i boję się iść do szkoły, bo tam chodzą kontrole, oglądają głowy.
Kto wie? Czy wystarczy wyprać ubrania i pościel, aby uchronić się przed dalszym rozprzestrzenianiem wszy? (z głową wiadomo, że ją odkażymy, ale co z rzeczami osobistymi?)
Złapałam u siebie ogromną wesz, od razu sprawdziłam córkę. Ona też ma. Pędem poleciałam do apteki. Kupiłam coś bardzo drogiego, co mi dali w aptece. Namaściłyśmy się obie, wszystko zgodnie z instrukcją. Następnego dnia znów złapałam, taką żywą i ruchliwą. Pobiegłam znowu do apteki, kupiłam coś jeszcze droższego. Wydałam mnóstwo pieniędzy. W końcu pojawiły się ponownie. Poradzono mi zwykłą wodę ciemierzycową. Zastosowałyśmy ją. Teraz z lękiem czekam, czy znów się pojawią. Nie myślałam, że w dzisiejszych czasach tak trudno się ich pozbyć.
Osoba, która zaraziła się wszami, nie jest winna.
Mam wszy, nic mi nie pomaga. Proszę poradzić coś mocnego.
Mam teraz 15 lat i to drugi raz, kiedy mam wszy. Właśnie teraz je mam. Głowa swędziała mnie cały czas, ale mama i babcia oglądały głowę i nic nie znajdowały. I tak siedzę i drapie się po głowie, nagle zauważam, że coś jest pod paznokciem, przyjrzałam się – a to wesz. Chciałam ją sprawdzić i rozgnieść, ale spadła. Ale według opisu to ona. A teraz siedzę, napryskana dichlorfosem z foliowym workiem na głowie.
Proszę spróbować pediculen, całą noc spać na ręczniku, u mnie tak zniknęły. Nie trzeba niczym nakrywać, rano umyć zwykłym szamponem i wyczesać gęstym grzebieniem, zaczynając od nasady włosów.
Mam żółte wszy, proszę powiedzieć, co robić?
Złapałam u syna, ma 11 lat, tępiłam je pyłem. Śmierdzi, ale co robić. Najpierw ogoliłam na łyso, a przy praniu dodałam ocet.
Miałem wszy, szybko się ich pozbyłem. Ale gdy rozczesujemy je grzebieniem, zostają na nim jakieś czarne kropki i nie wiem, co to jest. W internecie jest o tym niewiele: jedni piszą, że to odchody wszy, inni, że to jakby niedorozwinięte wszy, coś w tym stylu. Pilnie muszę dowiedzieć się, co to jest, i się tego pozbyć, bo to bardzo przerażające. I trzeba to zrobić jak najszybciej, bo za dzień jadę na zawody.
U mojej córki to już drugi raz. Zaczęłyśmy od Pediculenu, ale to była masakra (krzyczała tak, że nie było siły słuchać, bardzo piekło). Teraz posmarowałyśmy jakąś oleistą maścią. Zobaczymy!
W czasach radzieckich był sposób babci: po umyciu włosów wyczesywać je drobnym grzebieniem (kostnym – kiedyś były takie, nie łamały się ząbki grzebienia) i zabijać wszy oraz gnidy bezpośrednio na głowie, rozgniażdżając je.
Rano wysyłałam córkę na taniec, a ona siedzi i drapie się po głowie, cierpi. Pomyślałam, że po prostu się wygłupia. Potem postanowiłam sprawdzić, a tam te larwy. Mam teraz histerię, cholera, jaka ze mnie matka, że moje dziecko ma wszy!
Wszy to koszmar, mam je teraz.
Co robić, jak się ich pozbyć?
Wszy to jakiś dramat, jak zobaczyłam zdjęcia, od razu zakręciło mi się w głowie…
Tydzień temu się pozbyłam, a wczoraj znów znalazłam u córki. Bardzo martwię się o tych, którzy się z nami bawili!
Wszy to norma. Nawet mi się podobają.
Mam 18 lat, moja siostra przyniosła te robale ze szkoły (14 lat). Myślałam, że to łupież i dlatego swędzi mnie głowa. Ale gdy pod paznokciem został mi „nimfa”, zrozumiałam, że sprawa jest poważna. To było 2 tygodnie temu. Wszy są tylko u niej i u mnie, na szczęście nikt więcej nie wpadł na pomysł spania na jej łóżku (w 90% zaraziłam się od jej poduszki). Dziś bez zastanowienia postanowiłam po umyciu włosów rozczesać je drobnym grzebieniem. Zostały na nim 2 te stworzenia! Byłam u chłopaka w weekend, teraz jego rodzina też jest w niebezpieczeństwie. Wszy, do zobaczenia w piekle! Nigdzie więcej was nie powinno być! A psujecie mi życie.
Higiena pomaga, kosztuje około 8 zł.
Wszy są niebezpieczne, piją dużo krwi, składają wiele gnid. Spray NYUDA jest najlepszy, usuwa te paskudztwa od razu, po 1 użyciu.