
Paranit to szeroko znany środek do walki z wszami, dostępny w postaci sprayu w specjalnej butelce z rozpylaczem, ułatwiającym aplikację na włosy. Preparat jest bezbarwną lub lekko żółtawą oleistą cieczą, praktycznie bezwonną.
Dodatkowo do samego sprayu w opakowaniu dołączany jest specjalny grzebień na wszy do wyczesywania martwych pasożytów i ich jaj (gnid) z włosów. Dzięki takiemu wyczesywaniu znacznie wzrasta skuteczność aplikacji sprayu, a przy niewielkim nasileniu zakażenia grzebień czasami uwalnia pacjenta od konieczności ponownej aplikacji.


Ze względu na obecność grzebienia w zestawie, cena środka na wszy Paranit jest stosunkowo wysoka, ale wyraźnie niższa niż koszt analogicznego sprayu i grzebienia zakupionych osobno.
Opinia
«Podobnie jak z Mitją, tak i z Saszą w pierwszej klasie przydarzyły się wszystkie typowe nieszczęścia. Jeszcze przed zimą zdążył złapać w szkole ospę wietrzną i wszy. Ospę przechorował szybko, a wszy od razu nie zauważyliśmy, a zaczął się drapać, gdy było ich już dużo. Byłam przerażona — zaraził się od niego Mitja, ja i mąż. Krótko mówiąc, żeby mieć pewność, kupiliśmy drogi belgijski spray na wszy Paranit, który nie zawiera trucizn i o którym przeczytałam kilka opinii. W porównaniu z Pedilinem jest oczywiście słabszy — zabija wszy, ale nie wszystkie, a ponadto w ogóle nie niszczy gnid. Dlatego jeśli Państwo go kupią, proszę liczyć się z co najmniej dwukrotnym zabiegiem na głowę. Ale za to nie wywołał żadnych alergii, a w opakowaniu jest też specjalny grzebień».
Alena, Sankt Petersburg
Środek przeciw wszom Paranit jest produkowany przez międzynarodową firmę Omega-Pharma z siedzibą w Belgii, a na terenie WNP jest dystrybuowany za pośrednictwem sieci dealerskiej. Firma znana jest z produkcji różnych preparatów farmakologicznych niewymagających recepty.

Na przykład Paranit nie zawiera insektycydów, których obecności w środkach przeciw wszom obawia się wielu rodziców. Ale jak więc ten preparat działa tak skutecznie? Przyjrzyjmy się…
Skład sprayu Paranit
Głównym składnikiem aktywnym Paranitu jest dimetikon, który ze względu na swoją budowę chemiczną jest silikonem. Substancja ta otacza chitynowy pancerz wszy i wnika do przetchlinek, zatykając je, co ostatecznie prowadzi do uduszenia.


Jednocześnie dimetikon jest całkowicie nieszkodliwy dla człowieka, a po nałożeniu na włosy i skórę głowy praktycznie nigdy nie powoduje skutków ubocznych.
Uwaga
Co więcej, dimetikon jest szeroko stosowany w kosmetologii jako środek do walki ze zmarszczkami, a przy wzdęciach i nadmiernym gazowaniu zaleca się przyjmowanie go doustnie w celu zmniejszenia gazów.
Oprócz dimetikonu środek przeciw wszom Paranit zawiera olej mineralny Izopar, który jest w dużej mierze przyczyną głównych problemów i dużej liczby negatywnych opinii o preparacie. Na wszy Izopar nie pomaga, ale ten składnik służy jako rozpuszczalnik dimetikonu – na bazie wodnej lub alkoholowej nie można stworzyć środka z tą substancją.
I jeszcze: Wszy – to nie karaluchy, więc czy warto je zwalczać Dichlorfem? (artykuł ma ponad 70 komentarzy)

A w oleju silikon rozpuszcza się dobrze, ale ten olej bywa dość problematyczny do wypłukania z włosów (nawet szamponem).
Opinia
«Paranit to niezły środek, ale tylko bardzo problematyczne jest jego wypłukiwanie. Synowi 8(!) razy płukałam głowę mydłem, szamponem, potem znowu mydłem — i tak są tłustawe. Dobrze, że mieszkamy nad morzem, następnego dnia poszliśmy na plażę, woda morska wszystko wysuszyła. A w środkowej Polsce z pewnością ten środek trzeba by nosić na głowie przez tydzień.»
Sonia, Kercz
Wadą dimetykonu jest to, że nie działa na gnidy. Jaja wszy nie mają dróg oddechowych, nie ma czego zatykać, i dlatego nawet po dokładnym opracowaniu głowy Paranitem larwy z gnid i tak po pewnym czasie się wylęgają.

Problem ten rozwiązuje się poprzez staranne powtórne opracowanie głowy po tygodniu od pierwszego zastosowania preparatu. Takie wtórne opracowanie przewiduje również instrukcja do Paranitu.
Opinia
«Próbowaliśmy ParaPlus i Paranit. ParaPlus oczywiście działa na wszy jak bomba atomowa. Wszystkie — i duże, i małe, i gnidy giną od niego w mig. Ale i głowa od niego pali. Przedłużysz o kilka minut i zaczyna wysypywać. A Paranit — taki delikatny spray. Spryskaliśmy — i żadnych problemów. Tylko po nim wszystkie gnidy pozostają żywe, ściśniesz palcami — one trzaskają. Więc tu tak — albo raz, ale ostro, albo dwa razy, ale bez problemów. Swoją drogą, Paranit jest problematyczny do zmywania, zawiera jakiś olej.»
Oleg, Moskwa
Jak stosować Paranit?
Aby usunąć wszy, spray Paranit należy równomiernie rozpylać na włosy na całej ich długości, aż do całkowitego zwilżenia. Zgodnie z instrukcją, strefę nasady włosów należy opracować szczególnie dokładnie: włosy rozsuwa się rękami, a środek nanosi na skórę między nimi i dokładnie wciera w skórę.

Zgodnie z zapewnieniami producenta większość pasożytów ginie w przedziale czasowym od 10 do 20 minut po zastosowaniu sprayu. Po około pół godzinie od zabiegu włosy należy dokładnie spłukać ciepłą wodą z szamponem.
Opinia:
„Paranit na wszy nie pomaga. Cena jest wysoka (około 20 zł), opinie piszą dobre, ale my robiliśmy wszystko zgodnie z instrukcją i w rezultacie tylko część pasożytów zginęła. Przy czym zarówno u męża, jak i u córki. Już następnego dnia znaleźliśmy u nich żywe wszy, nie larwy, a całkiem dorosłe. Po tygodniu powtórzyliśmy zabieg – i tak zostały. Biorąc pod uwagę, ile kosztuje ten Paranit, zdecydowanie można mu znaleźć dobrą alternatywę”.
Galina, Psków
Jedna butelka sprayu, w zależności od długości i gęstości włosów, wystarcza na 1-4 zabiegi. Nawet jeśli włosy są bardzo gęste, należy je aplikować na całej długości – pasożyty mogą przemieszczać się na końcówki podczas zabiegu.
Po zmyciu sprayu z głowy konieczne jest wyczesanie włosów dołączonym do zestawu grzebieniem.

Po zabiegu każdego pasma z grzebienia należy usuwać wyczesane wszy i gnidy. Robi się to za pomocą wilgotnego wacika.
Ważne!
Po zabiegu Paranitem należy wyprać w możliwie najwyższej temperaturze bieliznę, odzież, nakrycia głowy, chusty i ręczniki zarażonego członka rodziny. Suszyć je należy bezpośrednio na słońcu – na zewnątrz lub na balkonie.
Po upływie tygodnia-dwóch od pierwszego zabiegu należy powtórzyć procedurę stosowania Paranitu, aby zniszczyć wszy, które wykluły się w tym czasie z gnid.

W niektórych przypadkach już po pierwszym zastosowaniu preparatu gnidy udaje się usunąć przez intensywne wyczesywanie i nie ma potrzeby powtarzania procedury.
Bezpieczeństwo i możliwe skutki uboczne
Preparat Paranit na wszy jest dość bezpieczny i tylko przy wyraźnej indywidualnej wrażliwości może wywołać u człowieka reakcję alergiczną. Aby to sprawdzić, należy spryskać skórę na wewnętrznej stronie łokcia i odczekać kilka minut.

Jeśli na skórze nie pojawiły się żadne wysypki ani zaczerwienienia, preparat Paranit można stosować.
- Producent nie zaleca stosowania preparatu Paranit do zwalczania wszy u dzieci poniżej 3 roku życia.
- Nie zaleca się również stosowania produktu u kobiet w ciąży i karmiących piersią.
- Bezwzględnie nie wolno stosować sprayu przy chorobach skóry głowy oraz w przypadku ran i świeżych zadrapań.
Podczas nakładania preparatu Paranit na włosy należy uważać, aby nie dostał się on do oczu ani nosa. W tym celu wygodnie jest zawiązać na czole opaskę z materiału.

Jeśli podczas aplikacji produkt dostanie się do oczu, należy je dokładnie przepłukać. Jeśli pacjent podczas zabiegu poczuje brak powietrza, należy wyprowadzić go na zewnątrz i przerwać stosowanie preparatu Paranit.
Ile kosztuje Paranit
Cena preparatu Paranit wynosi dziś około 24 zł za butelkę ze sprayem o pojemności 100 ml w zestawie z grzebieniem. W aptekach stacjonarnych cena może być nieco (ale nieznacznie) niższa.

Podobny do Paranitu skład ma spray na wszy Nuda, ale w jego recepturze zamiast oleju mineralnego znajdują się wosk i naturalne triglicerydy. W rezultacie skuteczność obu środków jest mniej więcej taka sama, ale Nuda okazuje się nieco droższa (około 14 zł za butelkę o pojemności 50 ml). Tutaj każdy kupujący musi wybrać bardziej odpowiedni dla siebie preparat według własnego uznania.

Opinia
«Paranit to doskonały środek. Tylko nim wytępiliśmy wszy. Wcześniej trułyśmy piołunem, czesałyśmy grzebieniami i smarowałyśmy jakimś kremem na wszy. A Paranit, dokładnie według instrukcji, nałożyliśmy dwa razy w odstępie tygodnia, zmyliśmy – i po sprawie, pasożytów nie ma».
Dymitr, Mytiszczi
20 faktów, których znajomość pomoże w skutecznej walce z wszami i gnidami
Drogi zarażenia wszami i jak Paranit pomaga pozbyć się pasożytów

Bardzo dobry środek! Użyłam balsamu Paranit i byłam zadowolona. Rozczesywanie, oczywiście, trwało długo, ale środek zabił wszystkie pasożyty i nie trzeba było ich gonić po całej głowie.
Trudno powiedzieć, jak dobry. Wczoraj zastosowałam u dziecka, dziś złapałam jedną wesz. Włosy dziecka są bardzo cienkie, grzebieniem nic się nie wyczesuje.
Olgo, w aptece od razu nam powiedzieli, że wszystko wyginie za jednym razem, ale trzeba się bardzo dokładnie wysmarować i trzymać na głowie około 20 minut, jak w instrukcji, u nas potem nie było ani jednej żywej wszy. Chociaż szampon chyba działa inaczej, ma swoje zalecenia, ale ja szamponu nie kupowałam. A włosy u nas też były rzadkie i musiałam przepuścić pasek waty między zębami grzebienia. Jeszcze po zmyciu sprayu nałożyłam odżywkę na włosy, żeby łatwiej było wyczesać gnidy i wyczesałyśmy wszystko czysto.
My latem u córki usuwałyśmy wszy Paranitem, środek skuteczny, pomógł od razu. Strasznie nieprzyjemna choroba, nie chciałabym się z nią więcej spotkać…
Przedwczoraj kupiliśmy w aptece ten szampon, zamknęliśmy się z córką w łaźni i zaczęły się zabiegi. Zrobiłyśmy wszystko zgodnie z instrukcją, nałożyłyśmy szampon na włosy, odczekałyśmy 10-15 minut, potem jeszcze trochę pomasowałyśmy i zmyłyśmy. Na koniec siedziałyśmy i wyczesywałyśmy grzebieniem wszystkie martwe gnidy i wszy, na szczęście było ich niewiele, załapałyśmy się w porę. Gdzie i od kogo złapałyśmy, pozostaje zagadką…
Spray Paranit ma najwygodniejszy grzebyk!
A nam ten środek w ogóle nie pomógł. Tylko 28 zł wyrzuciliśmy w błoto. Trzykrotnie przeprowadzaliśmy kurację i za każdym razem były ŻYWE osobniki. Rozczarowani.
Mnie ten środek dobrze pomógł. Użyłam 2 razy i wszystko bez śladu minęło. Jestem zadowolona z efektu. I grzebień pomógł. ALE! Jak zmyć to paskudztwo? Włosy są jakby tłuste. Myję głowę codziennie od 5 dni, ale nie schodzi. Proszę o pomoc, czym i jak zmyć ten środek z włosów?
Aos
Zmyliśmy zwykłym szamponem.
Wymieszaj szampon z sodą, w proporcji 2 do 1.
Spłucz zwykłym Fairy. Dwa razy. Pierwszy raz szybko, a za drugim razem piana będzie dobra. Potem koniecznie balsam do skóry głowy i włosów.
Pozdrawiam.
Wczoraj zauważyłam wszy na głowie. Od razu panika. Mama wcierała mi Pyrantel na 15-20 minut. Żywe wyginęły, podczas mycia szamponem widziałam te owady w pianie. Groza, jak ja to złapałam, przecież jestem czysta. Gnidy zostały, usuwałam ręcznie, bo w zestawie nie było grzebyka. Zmywa się okropnie (myłam głowę 4 razy, i tak została tłusta warstwa), ale dziś rano mniej więcej się zmyło 🙂 Na dziś mam już niewiele gnid, jeszcze raz użyję tego środka.
Proszę spróbować nałożyć zwykły płyn do mycia naczyń — odtłuści on włosy. Należy spienić jak szampon, spłukać włosy. Następnie normalne mycie głowy szamponem i odżywką. Sprawdzone — działa (PS: użyłam płynu do naczyń AOS, nie zauważyłam żadnych nieprzyjemności).
Poszłam do koleżanki na nocleg, po czasie dowiedziałam się, że obdarzyła mnie wszami. Kupiłam ten środek, następnego dnia nic nie było. Po pewnym czasie znów znalazłam wszy. Nie mogę zrozumieć, skąd, może źle je wytępiłam, a może znów od koleżanki. No i znów kupiłam Paranit. Następnego dnia znalazłam żywe gnidy i od razu ponownie je potraktowałam, jutro sprawdzę wynik.
Nie polecam Państwu tego środka, zbędna strata pieniędzy, nie pomaga.
A co by Państwo polecili?
Jestem niezadowolona z tego środka. Na opakowaniu napisano: zabija wszy i gnidy. Potraktowałam dziecko, dwie obecne wszy rzeczywiście zginęły. Ale gnidy żyją i mają się dobrze. Przy naciskaniu tylko trzeszczą. Jasne, że trzeba będzie potraktować jeszcze co najmniej raz, a może dwa. A o tym okropieństwie, które powstaje, gdy nie można go zmyć ani mydłem, ani szamponem, ani płynem do naczyń, ani żelem pod prysznic, — nawet nie będę mówić. Myliśmy wieczorem 12 razy, potem dziś rano tyle samo. Rezultat — włosy okropne, tłuste, wyjść z domu z takimi jest po prostu nierealne… Jestem rozczarowana. Taka cena i taka okropna jakość.
Zgadzam się z Państwem. Córka w obozie nabrała, i potraktowaliśmy 3-4 razy. I co: potem córka krzyczała jak szalona, że głowa się nie zmyła, i poszła umyć 5-6 razy. A głowa i tak jak masło. Najprawdopodobniej ten głupi Paranit nie zniszczy ani wszy, ani gnid.
Anastazjo, więcej faktów! Czego Państwo konkretnie używali? Po prostu palnąć i wyjść, to trąci czymś… Zawsze proszę czytać instrukcję stosowania, jeśli nie udało się za pierwszym razem, zawsze zalecają ponowne potraktowanie po czasie, dokładnie wyczesywać, proszę się nie lenić. Używamy Paranitu nie po raz pierwszy, zawsze wytępialiśmy. Syn jest towarzyski, czasami je przynosi =)
Anonimie, można zmywać nie płynem do naczyń, a zwykłym mydłem w płynie. Jeszcze w tej linii jest odżywka, ona dobrze zmywa i spray, i balsam.
Orchideo, ponownie trzeba traktować głowę, jeśli wyprowadzają Państwo szamponem, pozostałe środki już za pierwszym razem duszą wszystkie owady. Należy dokładnie się traktować, smarować każdy centymetr skóry. A co do tłustości — cóż, nic nie poradzić, ale to jedyna alternatywa dla toksycznych środków przeciw wszom, która nie szkodzi ogólnie zdrowiu, a wszy nie są na nią oporne.
Dziecko złapało w przedszkolu tę zarazę. Pobiegłam do apteki, ze względu na wiek (dziecko ma 3 lata) doradzili «Paranit», w celach profilaktycznych musiałam poddać leczeniu całą rodzinę, włącznie z dorosłymi. Nie dość, że nie osiągnęliśmy pożądanego efektu, a rozprzestrzenianie się nasiliło, to dodatkowo okazał się strasznie toksyczny: mimo zachowania wszelkich środków ostrożności, podczas spłukiwania włosów dziecka samej zrobiło mi się ciemno przed oczami aż do stanu półomdlenia, a dzieci długo skarżyły się na dzwonienie w uszach. Najlepszym środkiem okazała się zwykła woda ciemiernikowa – nie tylko pozbyliśmy się zarazy, ale włosy zaczęły lepiej rosnąć.
Mam tę samą sytuację, co do joty, a szampon kupiłam za 40 zł. Skóra głowy pokryła się pęcherzami i stała się bolesna, pojawił się też łupież. Połowa włosów wypadła, koszmar. A włosy mam poniżej pośladków, głowa swędzi dwa razy bardziej! Jestem przerażona tym wszystkim, w aptece wręcz namawiali mnie do zakupu. Chciałam wodę ciemiernikową, ale nie, uznałam, że skoro cena jest tak wysoka, to będzie jakościowo. Po tym incydencie po prostu napiłam się waleriany! Brakuje mi słów na to!
Przetwarzamy już trzeci raz! Brak efektu — wszy były i są. Jeszcze przeniosły się na innych. Środek nie działa!
Szampon bardzo dobrze pomógł
Próbowałam zmyć lotion z głowy przez około 3 godziny. W ogóle się nie zmywa. Wszy zabił, gnid — nie. Nie podobał mi się.
Ola, wyczesujcie. Albo weźcie Sensitiv z ich linii, on dusi gnidy w 100%.
Paranit pomógł dobrze, wyleczyliśmy za pierwszym razem. Aptekarz powiedział prawdę, dziękuję.
Używałam sprayu, jestem zadowolona, nawilżył włosy, bo były bardzo suche, wszystkie owady wyginęły. Dodatkowo użyłam szamponu Higia. Po pierwszym zabiegu nic nie zostało, po siedmiu dniach powtórzyłam. Rada: wyczesujcie bardzo dokładnie.
Dziękuję
2 lata temu do celów profilaktycznych (córka złapała — kazali poddać leczeniu całą rodzinę) użyłam Paranitu — po nim straciłam połowę włosów w wannie. Włosy nigdy się nie zregenerowały. Do profilaktyki używajcie olejku anyżowego! Najlepszy środek!
Paranit — dobry spray, zabija wszy w 100%, ale nie wszystkie gnidy. Ale za to w zestawie jest grzebień do wyczesywania wszy i gnid, świetnie wyczesuje. Wyczesuje tak, że przy oględzinach tak nie znajdziesz gnidy czy wszy, a grzebieniem można usunąć prawie wszystko. Zobaczymy za kilka dni, jak sprawy się potoczą.
Myślałam, że oszaleję, gdy zrozumiałam, że nie mogę zmyć tego ze swoich długich włosów, czym już ich nie myłam. Uzbrojona w internet wyczytałam, że silikon dimetikon można usunąć maską olejową. Nałożyłam na noc zwykłą oliwę z oliwek, rano zmyłam wszystko za drugim razem! Mam nadzieję, że komuś pomoże moja rada )
Kompletna bzdura, nie wyrzucajcie pieniędzy. Namaściłam, umyłam, zaczęłam wyczesywać: wypadają ŻYWE. To koszmar, jutro pójdę po naftę…
Woda ciemiernikowa wam pomoże! 🙂 I nikogo nie słuchajcie, ten Paranit niszczy wszystko, tylko nie wszy i gnidy.
Jest niebezpieczny
Zgadzam się z niezadowoloną osobą. Córka przyniosła ze szkoły wszy, kupiłam spray Paranit. Stosowaliśmy zgodnie z instrukcją, rzeczywiście później prawie się nie zmywa, a podczas wyczesywania wypadają żywe wszy, nie mówiąc już o gnidach. Koszt środka to ponad 12 zł, a efekt – zerowy. Próbowaliśmy dwa lub trzy razy z przerwą – bezskutecznie.
Okropny środek. Kupiłam w aptece za 28 zł. Jedyny plus – grzebień był w opakowaniu. Głowę po zastosowaniu ledwo domyłam za trzecim razem. Smarowaliśmy trzy razy. W końcu kupiliśmy Para Plus i pozbyliśmy się tych robali.
Środek dobry na wszy, ale nie na gnidy. Teraz nie mogę go zmyć. Okropność.
Moja córka przywiozła wszy z obozu. Spray Paranit pomógł się ich pozbyć. Długo wyczesywaliśmy te pasożyty z włosów grzebieniem, ale nie została ani jedna żywa bestia, wszystkie gnidy też usunęliśmy. Grzebień, swoją drogą, jest bardzo wygodny w zestawie, z metalowymi ząbkami – wszystko wyczesywało się bardzo dobrze.
Dziewczyny, dobry sposób na zmycie tego tłuszczu: wzięłam płyn do naczyń, dodałam do niego sodę oczyszczoną. Wszystko razem nakładamy na włosy i zostawiamy na około 5 minut. Potem zmywamy, na koniec myjemy szamponem.
Po co sobie stwarzać tyle problemów? Weźcie w aptece szampon-odżywkę Paranit i nim zmywajcie. Nie trzeba będzie niczego mieszać – on dosłownie za jednym nałożeniem zmywa i spray, i szampon bez większych trudności. I kosztuje stosunkowo niedrogo.
Myłam tym szamponem trzy razy – efekt zerowy! Całe włosy w oleju, pościel też.
Po raz pierwszy zetknęłam się z wszami u dzieci. Polecono mi Paranit. Mimo że kosztuje 31 zł, postanowiłam nie zwlekać, kupiłam. Zrobiłam wszystko zgodnie z instrukcją. Nałożyłam, trzymałam 20 minut, zmywałam z trudem, pomógł Nivea, szampon męski, za drugim razem, i wyczesałam wszystkie wszy i gnidy. Głowa dzieci jest czysta. Ale musiałam też wyprać całą pościel w 95 stopniach w pralce. Bo mogą pozostać również w łóżku. Wszystko wyprasowałam i odparowałam. Za 7-10 dni zobaczę, czy się pojawią. Mam nadzieję na najlepsze.
Okropność, ogólnie strasznie, nie wiem, kiedy to się skończy. Z mamą kupiliśmy grzebienie na wszy.
U mnie w szkole zauważyli wszy! No i od razu odesłali do domu. Z mamą pobiegłyśmy do apteki, mamie polecili „Paranit”. To jakiś koszmar, bo smarowałyśmy mi głowę jakieś dwie godziny. A potem poszłyśmy zmywać to z włosów. A on się nie zmywa, ja panikuję, mama panikuje! Włosy tłuste, jakby polane olejem. W internecie wyczytałam, że może pomóc „WODA CIEMIERNICZA”. No i niektórzy piszą, że pomoże „AOS”.
Jesteście wariaci
Mnie pomogło, dziękuję Panu/Pani!
Spray nie zmywa się z włosów, nie niszczy wszy ani gnid. Szkoda pieniędzy, bo można kupić spraye tańsze od Paranitu, ale skuteczniejsze, a on kosztuje 28 zł, drogi jednak środek 🙁
Córka przyniosła to paskudztwo ze szkoły, okropność, nigdy się z tym nie spotkaliśmy. Ma długie włosy, kupiliśmy szampon Paranit z grzebieniem, nakładałam środek na około 30 minut, dokładnie. Odczekaliśmy kolejne 20 minut i zmyliśmy, wszystkie wyginęły. Ale wyczesywanie trwało długo, około trzech godzin, jeśli nie dłużej. 100% skuteczności, jestem zadowolona, poświęciłam prawie 5 godzin na zabiegi na głowie córki, ale efekt jest tego wart! Nie bądźcie leniwi, postępujcie zgodnie z instrukcją i poświęćcie na to maksymalnie dużo czasu!
Nałożyliśmy balsam Paranit. Myliśmy 3 razy Fairy i 4 razy szamponem podczas jednego zabiegu. Ale na potylicy najwyraźniej źle spłukaliśmy. Następnego dnia myliśmy jeszcze 2 razy. Potylica nadal była tłusta. Trzeciego dnia zaczęliśmy myć ponownie i włosy z potylicy po prostu wypadły… Nie wszystkie, oczywiście, ale nie cały kosmyk. Bez przesady, jedna czwarta włosów z potylicy. Teraz martwię się, czy nie spaliliśmy całkowicie mieszków włosowych. Jestem przerażona… U córki włosy do pasa. Niestety, nie po raz pierwszy mamy do czynienia z wszami — przynosi je z przedszkola, ale Paranit — to środek nie tylko na wszy, ale i na włosy…
Woda ciemierzycowa lub środek Pediculen są najlepsze, polecam, przebyty etap.
Syn złapał to paskudztwo w 1 klasie, użyliśmy szamponu Paranit, po jednym dniu znaleźliśmy żywe wszy. Brak efektu, mimo że jest napisane, że zabija i wszy, i gnidy. A cena jest niemała — 26,40 zł. Znaleźliśmy alternatywę — kupiliśmy Nyda, będziemy próbować się tym leczyć. A Pediculen Ultra bardzo piecze skórę głowy.
Okropny środek. Aż strach wspominać. Zwykłym szamponem się nie zmywa. Włosy po nim są jak posmarowane woskiem lub gęstym tłuszczem, wygląd okropny. Czym tylko nie zmywałam… Nawet mydło gospodarcze nie pomogło. Dopiero po dwukrotnym umyciu AOS-em, jakoś się poprawiły, choć nie są pierwszego gatunku. Więc jeśli zdecydujecie się go użyć, pomyślcie tysiąc razy. Swoją drogą, gnidy pozostały, mocno trzymające się włosów. Wcześniej braliśmy Para Plus. On nam lepiej pomagał i włosy po nim były normalne.
Mnie również bardzo spodobał się ten środek (Paranit). Córka przyniosła ze szkoły, szybko pozbyliśmy się tego paskudztwa.
Środek doskonały, pozbył się robactwa za jednym razem. A zmywać go można zwykłym mydłem w płynie bez balsamu. I zmywa się, jeśli tak się postąpi.
Kupiliśmy Paranit, nałożyliśmy go na włosy, zmyliśmy, zaczęliśmy wyczesywać… Wszy ŻYWE. Najwyraźniej Paranit zabija szczególne wszy (( Jestem rozczarowana, ponieważ deklarowana wysoka cena nie przyniosła oczekiwanego efektu. Środek g*wno.
Środek całkiem dobry, pomaga po prostu super, ale jest ogromny minus — po nałożeniu i zmyciu bardzo problematyczne jest umycie włosów! Potrzeba na to kilka dni, nic nie pomaga ich umyć. Po nim włosy wyglądają tak, jakby nie były myte przez dwa tygodnie!
Za pierwszym razem po 3-4 dniach głowa zaczęła swędzieć. Przy ponownym zabiegu po 7 dniach głowa zaczęła swędzieć tego samego dnia. W drugiej dobie (około 36 godzin po zabiegu) wyczesałam żywe zwierzę. Grzebień służy tylko do podniesienia ceny preparatu. Gnid nie wyczesuje, pozostają one jak piasek na głowie. Pozostaje tylko je wydmuchiwać. Tego, czego nie da się wydmuchać, trzeba wybierać ręcznie.
Nie wiem, mojej córce pomogło, bardzo dobry środek. Od razu, za pierwszym razem.
Myślałam, że wszy były tylko w moim dzieciństwie, a teraz ich nie ma, ale córka regularnie przynosi je ze szkoły. Koszmar… No i znów, początek roku szkolnego i znowu «prezent». Kupiliśmy tym razem Paranit Sensitiv, który nakłada się jak farbę do włosów. Na noc. Jest z olejkiem. Napisane, że na wszy i gnidy, powtórzyć za tydzień. Minęły trzy dni — głowa swędzi, gnidy trzaskają. Kosztuje — ponad 40 zł za buteleczkę o pojemności 150 ml. Jest przyjemny w użyciu, nie pachnie, nie szczypie. Niewygodnie tylko spać z nim w nocy, ale to do zniesienia. Zmywa się normalnie. Ale wynik rozczarował. Myślę, że jeśli Państwa dziecko jest małe i ma krótkie, cienkie włoski, to jest to łagodny środek, można się pobawić. Ale jeśli to dziewczyna z długimi włosami — żaden grzebień nie pomaga. Będę szukać czegoś bardziej agresywnego na te pasożyty…
Środek niezły, oczywiście! Szampon od razu się spłukuje, ale nie zabija od razu wszystkich wszy, będziemy robić powtórnie!
Wróciłam z wakacji, głowa bardzo swędziała, myślałam, że to przez zły szampon. Tak chodziłam 3 miesiące, za każdym razem zmieniając szampon (nawet nie pomyślałam o wszach). I tak stoję przed lustrem, patrzę — łupież, ale niezwykły. Zaczęłam przeszukiwać całą głowę i znalazłam wesz! Bardzo płakałam, nie wiedziałam, co robić. I pobiegłam do apteki (kupiłam Paranit), tego samego wieczoru zrobiłam, trzymałam 20 minut i zaczęłam zmywać. Dużo wyszło, umyłam 4 razy, zaczęłam suszyć, a włosy jakbym umyła olejem. Rano umyłam, wciąż tłuste, i teraz grzebię — zobaczyłam ich jaja (okropnie pękają).
Za tydzień spróbuję ponownie. Proszę o radę, co jeszcze można zrobić?
Kupiliśmy szampon Paranit — jestem bardzo niezadowolona, kosztuje dużo, a efektu żadnego! Po zabiegu wyczesywałam — wszystkie osobniki żywe, nie tylko strzelają, ale pełzają, jak przed zabiegiem. Koszmar! Proszę kupić coś innego, drogie nie znaczy dobre…
Wytępiliśmy suszarką. Nachyliłam dziecko nad wanną i porządnie przegrzałam — i tyle, nikogo nie zostało.
Opatrzono nas w stacji sanitarno-epidemiologicznej. Jest takie specjalne miejsce we wszystkich miastach. Raz — i w 100% wszystkie wyginęły.
Środek mi nie pomógł. Myłam włosy szamponem do 30 razy. Wszy nadal nie zniknęły )) Użyłam Pediculenu. Też nie pomógł, ale zrobiło się lepiej. Polecam inny środek.
Kompletna bzdura, wszystkie gnidy żywe! Wypadła jedna dorosła wesz — też żywa i zdrowa. Pieniądze szalone, a efektu zero. Niech Pan/Pani tego nie bierze!
A nam pomogło za jednym razem, sama się nie spodziewałam, że tak szybko wytępimy. Raz spryskałam głowę sprayem Paranit, wyczesałam i tyle, wszyscy nasi «goście» zniknęli, żadne powtórne zabiegi nie były potrzebne. Widocznie najważniejsze to jednak prawidłowo używać, żeby był efekt.
A jak to jest — prawidłowo? Też spróbuję, bo mój w tym roku już drugi raz przyniósł wszy ze szkoły, od tygodnia mażę różnymi środkami i myję, a skutek marny, wszystkich gnid i tak nie jestem w stanie wyczesać.
Zgodnie z instrukcją. Sadzałam dziecko przed telewizorem z bajkami, żeby się nie wierciło i dało się normalnie opryskać. Spray nakładałam na suche włosy, opryskując każdy kosmyk na całej długości, masując przy tym. Po 15 minutach spłukałam i wszystko pięknie się wyczesało.
Czy można stosować spray Paranit dwa lub trzy dni z rzędu? Bez czekania tygodnia, ponieważ pozostały żywe pasożyty.
Proszę sprawdzić wszystkich domowników, najprawdopodobniej doszło do ponownego zarażenia. Ja swojej córce nakładałam zgodnie z instrukcją, wystarczyła nam jedna aplikacja, żeby się ich pozbyć. A ogólnie w Paranicie nie ma chemii, są tam olejki, które duszą wszy i gnidy, dlatego wszy mogą się jeszcze przez jakiś czas poruszać po zabiegu — to tak zwane ostatnie ruchy, one już nigdzie nie uciekną.
My za pomocą sprayu Paranit pozbyliśmy się wszy. Zastosowałam jednorazowo i to wystarczyło. Oczywiście dokładnie wyczesałam też włosy grzebieniem, który był w zestawie. Spray jeszcze został, termin ważności jest w porządku, więc się go nie pozbywam, bo w klasie u dziecka to nie pierwszy przypadek wszawicy, więc może się jeszcze przydać, choć wolałabym tego uniknąć.
W ramach profilaktyki lepiej niech Pan/Pani weźmie repelent od Paranitu. Ja po tym, jak wyleczyłam dziecko szamponem, teraz regularnie spryskuję mu włosy repelentem i na razie wszy nie zauważyłam 🙂 Chociaż w naszej szkole były niedawno trzy przypadki.
Okropny środek! W szkole była epidemia wszawicy. Próbowaliśmy różnych środków. Na swoje nieszczęście kupiliśmy PARANIT. Nie da się go niczym zmyć! Poszła duża tubka szamponu. Mydło w ogóle się nie pieni. Z głowy spłynął dziecku na ciało. Nie mogę go zmyć. Wszystko jest tłuste. Nie mogę umyć rąk…
No nie wiem, u nas po zabiegu Paranitem nie było żadnych gnid we włosach. Oczywiście zaczęliśmy leczenie od razu po pierwszych objawach i bardzo dokładnie wszystko wyczesaliśmy po użyciu preparatu. Więc może wszy po prostu nie zdążyły się rozmnożyć =) Ogólnie rzecz biorąc, środek jest niezawodny, zabija wszystkie pasożyty za pierwszym razem, a przy tym nie niszczy samych włosów.
Kiedy niedawno zaraziliśmy się wszawicą, od razu kupiłam Paranit. Słyszałam o nim już dawno, a nasza pediatra go zalecała. Osobiście jestem bardzo zadowolona z efektu. Działa szybko i skutecznie, wszystkie wszy padły, gnidy też. Wszystkie pozostałe we włosach owady wyczesałam. Jeśli jeszcze raz złapiemy tę paskudztwo, znowu sięgnę po Paranit, nie chcę eksperymentować na własnym dziecku. Tu nie ma żadnej ostrej chemii, a efekt jest. A dobre lekarstwo nie może być tanie.
Ponieważ dziecko ma długie i gęste włosy, w aptece polecono nam właśnie Paranit Sensitiv. Preparat nie jest tani, powiem państwu. Ale ani trochę nie żałuję swojego wyboru. Naprawdę jest wart swoich pieniędzy. Po pierwsze, jest całkowicie bezpieczny, bez żadnych agresywnych składników. Mogą go używać nawet dzieci od pierwszego roku życia, kobiety w ciąży, a nawet karmiące piersią. To już wiele mówi. Po drugie, wygodnie się go nakłada i nie wymaga wyczesywania. Po prostu smaruje się na noc, a rano zmywa. To wszystko. Larwy, dorosłe osobniki, gnidy — wszystkie giną. Wystarczy jedna aplikacja. Przyznają państwo, że to bardzo wygodne i szybkie. Jestem w 100% zadowolona.
To jakiś koszmar, z mamą zrobiłyśmy wszystko jak trzeba, a efekt — po prostu okropny… Mało tego, że Paranit kosztuje 10 zł, to do tego nie zabija wszystkich wszy, a gnidy pozostają żywe, plus do tego włosy są tłuste, trudno je domyć. Lepiej byłoby za te pieniądze kupić jakąś koszulkę. Wkrótce będę robić drugi zabieg, więcej go nie kupię, lepiej kupimy coś innego.
Czym ostatecznie zmyliście Paranit? Jestem przerażona… Moja córka ma włosy poniżej pośladków, tłuste, jakby posmarowane smalcem! Ci, którzy rok temu narzekali, że nie mogą go zmyć — czym ostatecznie sobie poradziliście?
Świetny spray!