
Nowoczesne żele insektycydowe są dość skutecznymi i wygodnymi środkami do zwalczania karaluchów. Praktyka i opinie zwykłych ludzi pokazują, że żele na ogół działają bardziej niezawodnie niż domowe zatrute przynęty na karaluchy i lepkie pułapki, a przy tym są bezpieczniejsze w użyciu niż, powiedzmy, pyły (drobnoziarniste sproszkowane trucizny) czy różne aerozole.
Jednocześnie każdy żel na karaluchy ma swój wyraźnie określony obszar zastosowania. W niektórych przypadkach preparat pomaga całkowicie pozbyć się szkodników z mieszkania lub domu, ale czasami jednak racjonalnie jest łączyć go z innymi środkami, aby osiągnąć maksymalny efekt.
Obecnie na rynku dostępna jest duża liczba żeli insektycydowych: Raptor, Domowoj Proszka, Globol, Dochloks, Fumitoks, Czarodziejskie krople, Kapkan, Exil, Fas, Rubit i wiele innych, przy czym różnią się one nie tylko nazwą – mogą się różnić składem, ceną oraz cechami opakowania (np. strzykawka lub plastikowa tubka).


Zastanówmy się, jak, w zależności od stopnia zainfekowania mieszkania karaluchami, prawidłowo stosować żele owadobójcze, aby osiągnąć maksymalną skuteczność, który z nich warto wybrać przy zakupie i jak preparaty tego typu łączyć z innymi środkami, jeśli zajdzie taka potrzeba…
Opinia:
„Musieliśmy wytruć karaluchy w nowym domu. Było po prostu zdumiewające, że zadomowiły się tu przed nami. Wprowadziliśmy się latem i już w pierwszych dniach zaczęliśmy zauważać insekty. Było ich niewiele, postanowiłam wytruć je żelem. Kupiliśmy niedrogi środek Domowoj Proszka, w opakowaniu była jedna strzykawka z półprzezroczystym żelem. Mąż na całym obwodzie kuchni posmarował nim listwy przypodłogowe. Wydawało się, że nikt nie powinien się ubrudzić, ale później zauważyłam, że kapcie i tak kleiły się do podłogi. Wydało mi się, że żel jest zbyt rzadki – jeśli naniesie się kroplę na powierzchnię, to po minucie rozpływa się w płynną plamę, chociaż myślałam, że żel zachowuje kształt. Ale to nie jest ważne. Ważne, że następnego dnia znów zobaczyliśmy żywego karalucha, byłam już gotowa rozczarować się tym środkiem. A potem, jeszcze po kilku dniach, zauważyliśmy, że karaluchy przestały wpadać w oko. Mąż kilka razy specjalnie w nocy wstawał, chodził do kuchni sprawdzać – rzeczywiście, nie było karaluchów. Wygląda na to, że jedną strzykawką żelu pokonaliśmy karaluchy. Mam nadzieję, że już nie wrócą…”
Julia, Anapa
Jak działają żele owadobójcze?
W swojej istocie żel owadobójczy to zatruta przynęta, atrakcyjna dla karaluchów (a często także dla domowych mrówek), o konsystencji wygodnej do nakładania na różne powierzchnie.

Główną masę żelu stanowi woda i baza pokarmowa z dodatkami aromatycznymi (atraktantami), dzięki którym owady znajdują środek i aktywnie go zjadają. Główna substancja czynna preparatu to silnie aktywny insektycyd, a czasem kombinacja insektycydów, które, dostając się do przewodu pokarmowego owada, dość szybko prowadzą do śmierci szkodnika.
Tak więc żel działa bardzo prosto i skutecznie: przyciąga karaluchy swoim zapachem, owady go zjadają i giną.
Uwaga
Różne żele wyglądają i pachną inaczej. Niektóre, na przykład bezbarwne i przezroczyste, mogą mieć wyraźny waniliowy zapach, inne są mlecznobiałe, a są też ciemne, przypominające wyglądem czekoladę. W każdym razie środki te są zazwyczaj bardziej atrakcyjne dla karaluchów niż zwykłe produkty spożywcze znajdujące się, powiedzmy, na kuchennym stole.


W nowoczesnych żelach na karaluchy mogą być stosowane insektycydy z różnych klas: fenylopirazole (fipronil), pyretroidy (cypermetryna, deltametryna, lambda-cyhalotryna), związki fosforoorganiczne (chloropiryfos), neonikotynoidy i inne. Wszystkie one działają paraliżująco na układ nerwowy karaluchów, co zapewnia wysoką skuteczność tych środków: owady giną w ciągu kilku godzin po spożyciu śmiertelnej dawki preparatu, a w praktyce – w ciągu kilku dni po nałożeniu żelu na powierzchnie w pomieszczeniu.
Jednocześnie skuteczność trująca żeli w stosunku do karaluchów jest bardzo wysoka. Na przykład w jednej kropli żelu Domowoj, Kapkan lub Ubojnaja Siła zawarta jest dawka insektycydu, zdolna teoretycznie zabić ponad sto karaluchów, a jedna tubka środka wystarcza, aby zatruć około miliona owadów. W praktyce jednak taka skuteczność nigdy nie jest osiągana, ponieważ każdy karaluch zwykle zjada więcej żelu, niż jest to konieczne do zatrucia, a spora ilość żelu w mieszkaniu po prostu wysycha, nie będąc zjedzoną przez szkodniki.
Należy zaznaczyć, że insektycydy stosowane w żelach zabijają równie skutecznie nie tylko karaluchy, ale także mrówki domowe, rybiki, stonogi – i ogólnie rzecz biorąc, wszelkie owady, które zechcą się nimi pożywić.

Uwaga
Podczas testów fipronilu na szarańczy w rejonie jeziora Bajkał w ciągu 24 godzin preparat zniszczył 87% populacji szkodników (wiele milionów osobników). Stosowano go na otwartej przestrzeni, nanoszono na rośliny pastewne – taka metoda różni się od sposobu aplikacji żelu, ale ogólnie przykład pokazuje, jak skuteczne są nowoczesne insektycydy.
Kolejnym ważnym składnikiem niektórych żeli jest specjalnie dodawana goryczka (bitrex). Dodaje się ją do preparatu, aby w przypadku przypadkowego znalezienia, żel nie został zjedzony przez zwierzęta domowe lub dzieci: biorąc do ust bardzo gorzki produkt, wyplują go i nie będą połykać. Jednocześnie karaluchy nie czują goryczy i chętnie spożywają truciznę z jej dodatkiem.
Substancje pomocnicze w składzie żeli to zazwyczaj konserwanty, zagęstniki (substancje żelujące) i stabilizatory. Zapewniają one konsystencję preparatu oraz zdolność do nie wysychania przez dłuższy czas, choć właściwości te mogą się znacznie różnić w zależności od żelu: niektóre szybko wysychają, inne są zbyt płynne.
Ogólnie rzecz biorąc, żele różnią się składem, wyglądem, opakowaniem i ceną, przy czym często różnice między poszczególnymi środkami są dość duże.
Marki i rodzaje żeli
Wszystkie żele do zwalczania karaluchów można podzielić na grupy według substancji aktywnej i sposobu pakowania.
Spośród substancji aktywnych, obecnie za najskuteczniejszy uważa się fipronil. Ten insektycyd został opracowany specjalnie do zwalczania owadów, które wykształciły oporność na niektóre inne syntetyczne insektycydy, i do dziś nie stwierdzono populacji karaluchów, które byłyby na niego oporne.
A także: Stary, dobry Karbofos zwalcza karaluchy doskonale - obejrzyj nasze wideo...

Jednak preparaty na bazie neonikotynoidów, pyretroidów i związków fosforoorganicznych również w większości przypadków zachowują wysoką skuteczność. Jeśli sytuacja w mieszkaniu nie jest bardzo zaawansowana, a karaluchy nie żyją tu od dziesięcioleci, wytrzymując zatrucie wszelkimi możliwymi środkami, to najprawdopodobniej żel na bazie tych składników aktywnych będzie wystarczająco skuteczny przeciwko nim.
Niektóre żele na karaluchy sprzedawane są w tubkach, inne w strzykawkach. Preparaty w strzykawkach są generalnie wygodniejsze do aplikacji, ponieważ ze strzykawki bez dodatkowego wysiłku można wycisnąć prawie cały środek, do ostatniej kropli. W tubce część żelu z pewnością pozostanie, a wyciskanie resztek nie jest tak wygodne, jak w przypadku strzykawki.

Wreszcie, żele mogą znacznie różnić się ceną, ale cena nie zawsze jest wskaźnikiem większej skuteczności preparatu.
Przyjrzyjmy się teraz niektórym popularnym i szeroko obecnie dostępnym w sprzedaży żelom na karaluchy.
Żel na karaluchy Domowoj
Pełna nazwa to żel na karaczany i mrówki „Domowy Proszka”, potocznie czasem nazywany „Domowionkiem”. Substancją czynną preparatu jest fipronil, a przy prawidłowym stosowaniu zgodnie z instrukcją, karaczany w pomieszczeniu giną w ciągu 1-2 dni po nałożeniu środka na powierzchnie.

Żel Domowy jest sprzedawany w różnych opakowaniach:
- w strzykawkach o pojemności 10, 30 i 50 ml;
- w tubach po 50, 85, 100 i 150 ml;
- w butelkach po 50, 100, 150 i 200 ml;
- w plastikowych wiadrach o pojemności 0,5-3,5 l (opakowanie dla profesjonalnych firm dezynsekcyjnych).

30 ml żelu Domowy kosztuje około 2 zł, a 85 ml – około 4 zł. Można go znaleźć na targowiskach, w większości sklepów gospodarczych oraz w sklepach internetowych.
Jedna strzykawka o pojemności 30 ml (około 30 gramów) wystarcza do oprysku jednego pomieszczenia.
Uwaga
Analogami Domowego pod względem substancji czynnej są żele Fumitoks, Tajga, Ubójna Siła, Arsenal, Kinkila i kilka innych. Co ciekawe, pierwszy komercyjny preparat do dezynsekcji medycznej również był analogiem Domowego: żel Goliath został wprowadzony na rynek już w 1993 roku i zawierał fipronil jako substancję czynną.
Żel Kapkan (Szturm-żel-pasta)
Żel Kapkan (pełna nazwa „Kapkan Szturm-Żel-Pasta”) zawiera dwie substancje czynne z różnych klas:
- diazynon (0,3%) – związek fosforoorganiczny;
- alfa-cypermetryna (0,05%) – pyretroid.

Dzięki złożonemu składowi jest skuteczny praktycznie zawsze, ponieważ te rzadkie karaczany, które są odporne na cypermetrynę, zatruwają się diazynonem i odwrotnie.
Żel jest sprzedawany w tubach o pojemności 30, 50 i 75 g. Tubka 30 g kosztuje około 2 zł.
Niepełnym analogiem Kapkana można uznać żel Arsenal, zawierający jako substancję czynną tylko diazynon.
Uwaga
Istnieje również żel na karaczany „Kapkan” produkcji rosyjskiej (OOO „Wiktorja Agro”) z 0,05% fipronilu w składzie. Sądząc po opiniach, działa dobrze.

Jak skuteczny jest żel Zindan od karaczanów?
Rubit Zindan – kolejny dość skuteczny żel na bazie kompleksu insektycydów. W jego składzie jako substancje czynne znajdują się neonikotynoid imidaklopryd oraz fosforoorganiczny składnik chloropiryfos, co zapewnia skuteczność preparatu w praktyce w 100% przypadków.

Zgodnie z wynikami testów, karaluchy giną średnio po 2-3 godzinach od spożycia żelu.
Żel na karaluchy Rubit jest produkowany przez krasnodarską firmę OOO TPK „Rosti”, strzykawka o pojemności 30 g kosztuje około 4 zł.
Żel Legion
Kolejny ciekawy żel rosyjskiej produkcji to Legion (producent – ZAO NPO „Garant”).

Główna substancja czynna Legionu – deltametryna, wywiera ostre działanie toksyczne na karaluchy.
Dodatkowym insektycydem w składzie środka jest diflubenzuron, inhibitor syntezy chityny. Jego działanie polega na tym, że substancja zaburza rozwój chitynowego oskórka u nimf karaluchów, w wyniku czego owady giną na etapie linienia. W ten sposób diflubenzuron uzupełnia działanie deltametryny w przypadkach, gdy karaluch zje zbyt mało preparatu, aby ulec zatruciu – nawet jeśli nie zatruje się od razu, szkodnik zginie później.
Praktyka pokazuje, że w pomieszczeniu Legion skutecznie działa przeciw karaluchom do 2,5 miesiąca po nałożeniu na powierzchnie.
Żel sprzedawany jest w tubkach o pojemności 125 ml, cena jednej tubki wynosi około 4 zł.
Killer i jego możliwości
Według niektórych danych, żel na karaluchy Killer (opakowanie ze strzykawką i napisem „Killer”) zawiera jako substancję czynną insektycyd o dziwnej nazwie „chloronidyzalon” (0,9%). Jeśli zagłębić się głębiej, okaże się, że taka substancja jest chemikom nieznana i najprawdopodobniej została po prostu wymyślona przez marketingowców, aby nie ujawniać składu preparatu.

Jakkolwiek by było, ten środek rosyjskiej produkcji truje karaluchy całkiem nieźle, nie ustępując innym żelom.
Żel Killer sprzedawany jest w strzykawkach o pojemności 20 ml – do oprysku dużego mieszkania trzeba będzie kupić od razu 2-3 strzykawki.
Opinia
«Po ślubie z mężem i małą córeczką wynajęliśmy mieszkanie i stanęliśmy przed problemem – karaluchy. Kiedyś, gdy byłam mała, moja mama je wytruła, ale dla mnie ten problem był nowy. Teściowa od razu przywiozła nam żel Tigard, mówiąc, że to prawdziwie magiczne krople. Ustawiliśmy je w kuchni i na balkonie, wzdłuż listew przypodłogowych. I rzeczywiście, po kilku dniach przestaliśmy zauważać karaluchy. Niedawno szukałam takiej tubki, ale nie znalazłam, kupiłam podobny żel Antius. Myślę, że działają tak samo. Środek bezzapachowy, cena niewielka. Będę trzymać w zapasie».
Oksana, Charków
Trochę o żelu Wielki Wojownik
Żel na karaluchy i mrówki Wielki Wojownik zawiera jako substancje czynne dwa składniki fosforoorganiczne: diazynon i chloropiryfos. Teoretycznie możliwe jest istnienie karaluchów odpornych na obie te substancje, jednak w praktyce prawdopodobieństwo to jest znikome, a przy prawidłowym stosowaniu środka karaluchy w domu są skutecznie truciznami.

Żel Wielki Wojownik sprzedawany jest w strzykawkach o pojemności 30, 50 lub 80 ml i stosuje się go tak samo jak inne podobne środki.
Cechy skutecznego stosowania żeli w walce z karaluchami
Istnieją dwa główne sposoby stosowania żeli na karaluchy:
- Środek nanosi się na różne powierzchnie w mieszkaniu, gdzie karaluchy będą mogły go znaleźć i zjeść. Zazwyczaj są to listwy przypodłogowe, obwód ścian szafek i szafek kuchennych, tylna ściana lodówki i kuchenki, przestrzenie wewnątrz szafek, spodnia strona zlewu kuchennego, ściany i narożniki pod sufitami. W tych miejscach żel nanosi się linią przerywaną – pasek środka o długości 1-2 cm przeplata się z przerwą mniej więcej tej samej długości. Jeśli karaluchów w pomieszczeniu jest niewiele, linię można tworzyć z pojedynczych kropli. Ten wariant jest preferowany w przypadkach, gdy nie wiadomo, gdzie znajdują się główne kryjówki karaluchów lub takie „gniazda” są rozrzucone po całym pomieszczeniu;

- W drugim wariancie żel nanosi się na podłoże – kawałek kartonu lub folii polietylenowej – a następnie umieszcza się je w miejscach, gdzie najprawdopodobniej ukrywają się i przemieszczają karaluchy. Takie podejście jest optymalne, jeśli wiadomo, gdzie znajduje się schronienie owadów. W takim przypadku nie ma znaczenia, w jaki sposób nanosi się żel na podłoże – punktowo, liniami czy jako dużą plamę – karaluchy i tak znajdą truciznę i się nią pożywią. Zgodnie z instrukcją niektórych środków, na jedno podłoże można nanieść 5–30 ml żelu, co pozwoli zatruć ogromną liczbę karaluchów.


Miejsca naniesienia żelu należy sprawdzać mniej więcej co 3–4 dni. Tam, gdzie środek jest wyraźnie podgryziony przez owady lub prawie wyschnięty, warto go odnowić. W podobny sposób sprawdza się i odnawia podłoża.
Uwaga
W miarę wysychania żel zaleca się odnawiać, chociaż karaluchy mogą pożerać również już wyschnięty środek. Niemniej w stanie wilgotnym żel działa znacznie skuteczniej. Należy również wziąć pod uwagę, że często karaluch, przebiegając po żelu, następnie czyści się, zjadając z nóżek przylegające cząsteczki trucizny, co zwiększa skuteczność środka. Wyschnięty preparat nie daje takiego efektu.
Warto również nanosić żel zamkniętymi liniami w miejscach, przez które karaluchy mogą dostać się do pomieszczenia – na obwodzie kanałów wentylacyjnych, drzwi, okien, rur kanalizacyjnych i grzewczych (owady mogą się przeciskać przez szczeliny między ścianą lub sufitem a rurą). W takich przypadkach żel stosuje się jako barierę: nawet jeśli karaluch dostanie się do pomieszczenia z zewnątrz, w pierwszej kolejności pożywi się łatwo dostępną trucizną i zginie.

Gdy staje się jasne, że karaluchów w domu nie ma (przestają zjadać przynętę i nie wpadają w oczy), żel można zmyć ze wszystkich powierzchni po prostu wilgotną szmatką. Wszystkie nowoczesne żele nie pozostawiają śladów w miejscu aplikacji, więc nie jest wymagana żadna specjalna obróbka powierzchni po ich użyciu.
Opinia
„Truciliśmy karaluchy w akademiku. Od pierwszego dnia, gdy zobaczyłam, ile ich jest, myślałam, że się wyprowadzę. To był koszmar! Były wszędzie, nawet w ciągu dnia biegały po suficie. Czego nie próbowaliśmy, żadna trucizna na nie nie działała. W końcu wytruliśmy je żelem, bardzo się zdziwiliśmy, bo kosztował grosze, a zadziałał pewniej niż drogie środki. Żel nazywał się Tarakanoff, był sprzedawany w strzykawce. Jedną strzykawką posmarowałam wszystkie listwy przypodłogowe, boki stołów i nogi łóżek. A kiedy karaluchy zniknęły, dziewczyny z sąsiednich pokoi też kupiły po kilka strzykawek i wytruli karaluchy u siebie. Potem komendantka jeszcze nam dziękowała, że udało nam się zaprowadzić taki porządek…”
Irina, Jarosław
Bezpieczeństwo żeli owadobójczych dla ludzi, zwierząt domowych i mebli
Nawet jeśli reklama chwali „pełne” bezpieczeństwo danego preparatu, należy pamiętać, że wszystkie insektycydy wchodzące w skład żeli są w mniejszym lub większym stopniu toksyczne dla ludzi i zwierząt domowych.

Jednak przy prawidłowym stosowaniu żeli można zminimalizować ryzyko. Oto kilka niuansów, na które warto zwrócić uwagę:
- Wskazane jest stosowanie środków z gorzkimi substancjami w składzie – wtedy ani kot, ani pies, ani ciekawskie dziecko nie zje żelu. Nawet jeśli przypadkowo któryś z nich zliże kroplę i połknie, taka ilość nie spowoduje zatrucia;
- Same żele należy nakładać głównie w trudno dostępnych miejscach – za meblami w kuchni, na tylne ścianki szafek i szaf, wewnątrz nich, czyli tam, gdzie środek nie wpadnie przypadkowo w oczy dziecku;
- Podkładki z żelem również należy umieszczać w niedostępnych miejscach – na przykład pod wanną, w szafkach, pod lodówką;
- Nie wolno pozwalać zwierzętom domowym na zjadanie martwych lub zdezorientowanych (niedawno zatrutych) karaluchów.

Jeśli jednak dziecko lub zwierzę domowe zdołało połknąć znaczną porcję żelu, należy podać kilka tabletek węgla aktywowanego i skontaktować się z lekarzem, nie czekając na pogorszenie samopoczucia poszkodowanego.
Uwaga
Żele z pyretroidami są najbardziej niebezpieczne dla kotów – to właśnie koty są najbardziej wrażliwe na substancje z tej klasy. Natomiast związki fosforoorganiczne są mniej więcej tak samo toksyczne dla kotów, jak i dla psów oraz dla człowieka.
Znaczenie kompleksowego podejścia w walce z karaluchami
Wreszcie, należy pamiętać, że żele działają pasywnie. To znaczy, aby się zatruć, karaluch musi znaleźć ten środek i się nim pożywić. Z tego powodu żele nie pozwalają na szybkie i natychmiastowe wytrucie szkodników, tak jak robią to aerozole (w przypadku silnego zarażenia pomieszczenia karaluchami walka z nimi za pomocą samego żelu może się przeciągnąć na kilka tygodni, a nawet dłużej). Dlatego w pomieszczeniach z dużą liczbą karaluchów warto najpierw zniszczyć główną populację za pomocą aerozolowych insektycydów, a następnie użyć żelu, aby wytruć ocalałe owady.
Ponadto, nawet po pomyślnej dezynsekcji, mieszkanie należy chronić przed ponownym przedostaniem się karaluchów. Z dużym prawdopodobieństwem owady żyją również u sąsiadów lub na klatce schodowej, a jeśli szkodniki będą miały taką możliwość, ponownie przedostaną się do pomieszczenia. Jeśli drogi przedostawania się są trudne do całkowitego zablokowania, warto nakładać w ich pobliżu żel, aby truć wszystkie owady wnikające do pomieszczenia. Dodatkowo, oprócz żeli, można stosować lepowe pułapki na karaluchy oraz specjalne domki przynętowe.

Przy tym należy rozumieć, że najpewniejszym sposobem na odcięcie owadom drogi do pomieszczenia jest właśnie zablokowanie wszystkich „bram wejściowych”. Coś można zaszpachlować, coś – zalać pianą montażową. A gdy takich dróg już nie będzie, owady żyjące w mieszkaniu będzie można spokojnie i systematycznie wytruć żelem.
Opinia
„Nawet nie mogłam przypuszczać, że w XXI wieku w mieszkaniu mogą pojawić się karaluchy! A jednak się pojawiły. Najwyraźniej ciągłe resztki w misce kota zrobiły swoje. Znajoma poleciła mi żel Blockbuster, sprzedawany w strzykawkach i kosztuje naprawdę niedrogo, coś około 20 hrywien. Po prostu wzięłam kilka kartek papieru, porwałam je na małe kawałki, na każdy kawałek wycisnęłam po kilka kropli żelu i rozłożyłam je wszędzie, gdzie się dało w kuchni – pod lodówką, pod szafkami, za piecem, pod zlewem. Padłych karaluchów po tym nie widziałam, ale ogólnie zniknęły – już od miesiąca nie widziałam ani jednego”.
Alena, Winnica
Dlaczego czasami karaluchów nie udaje się usunąć z mieszkania




Proszę powiedzieć, czy możliwa jest sytuacja, że karaluch, ubrudziwszy się w żelu, wejdzie potem na stoły, do naczyń itp., pozostawiając na nich zatrute ślady?
Jeśli tak, to jakimi środkami można skutecznie uniknąć zatrucia karaluchimi śladami? Czy trzeba hermetycznie owijać naczynia na noc?
Mamy małe dziecko i bardzo ważne jest, aby żel nie dostał się na dziecięce naczynia. Matka karmiąca również nie powinna mieć z tym kontaktu.