Strona o zwalczaniu owadów domowych

Jak karaluchy są niebezpieczne dla zdrowia człowieka i jakie szkody wyrządzają

≡ Artykuł ma 12 komentarzy
  • AN: Najskuteczniejszy sposób to spalanie 1 raz dziennie 10 listeczk...
  • Jana: Okropność! Próbowałam wielu środków na karaluchy, ale pom...
  • Czel: Ohyda, niedawno się pozbyliśmy, dwa lata nie było i znowu przysz...
Więcej informacji na dole strony

Zwykłe domowe karaluchy rzeczywiście mogą stanowić niemałe zagrożenie dla zdrowia człowieka - o tym, w jaki sposób wyrządzają szkody, porozmawiamy dalej...

Poniżej dowiesz się:

  • Jakie zagrożenia dla człowieka niosą karaluchy w mieszkaniu;
  • Jakie infekcje mogą przenosić te owady;
  • Jak duża jest ogólnie szkodliwość karaluchów w domach;
  • A także czy rzeczywiście istnieją szczególnie niebezpieczne karaluchy-mutanty, czy to tylko mit.

Może się to wydawać dziwne, ale nie wszyscy ludzie zdają sobie sprawę, jak potencjalnie niebezpieczne są karaluchy dla mieszkańców. Co więcej, wielu traktuje karaluchy w mieszkaniu jako coś oczywistego, uważając, że te owady są całkowicie nieszkodliwe, a ich pojawienie się na kuchennym stole, w łazience czy zlewie to zjawisko całkowicie normalne, choć nieco nieprzyjemne.

Niektórzy ludzie wciąż uważają obecność karaluchów w mieszkaniu za zjawisko normalne, oczywiste...

W folklorze karaluchy często odgrywają pozytywne role, a w niektórych przypadkach nawet wiąże się z nimi dobre wróżby. Być może częściowo tłumaczy to tak pobłażliwy stosunek do „stasików”, które w rzeczywistości są źródłem braku higieny i przenosicielami patogenów poważnych chorób człowieka.

Jednak nawet wiedząc, że karaluchy są szkodliwe, ludzie często i tak godzą się z ich obecnością w mieszkaniu, rozumiejąc, że wysiłek związany z ich zwalczaniem znacznie przewyższa – ich zdaniem – nieznaczne szkody.

Często mieszkańcy po prostu nie chcą wkładać wysiłku w zwalczanie karaluchów, ponieważ uważają, że szkody wynikające z ich obecności są niewielkie i nie stanowią zagrożenia.

Cóż, o szkodliwości karaluchów i ich zagrożeniu dla człowieka porozmawiamy teraz bardziej szczegółowo – być może wtedy owady te nie będą już wydawać się tak nieszkodliwe…

W rzeczywistości karaluchy nie są wcale tak nieszkodliwe, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Uwaga

W kręgach naukowych szkody wyrządzane zdrowiu człowieka przez karaluchy nazywa się ogólnie blattopterozą. Termin ten obejmuje alergie, przenoszenie jaj robaków pasożytniczych oraz mechaniczne uszkodzenia skóry człowieka spowodowane ukąszeniami karaluchów.

Jest Pan/Pani zaskoczony/a i nie wiedział/a, że zwykłe rude karaluchy potrafią gryźć? One nie tylko gryzą, ale w warunkach braku wody mogą obgryzać nabłonek w trójkącie nosowo-wargowym u śpiących ludzi, zwłaszcza u dzieci, a także zjadać naskórek ust. Do tych niuansów jeszcze wrócimy nieco poniżej…

 

Karaluchy jako przenosiciele chorób człowieka

Główne zagrożenie ze strony karaluchów dla człowieka wiąże się bezpośrednio z tym, że owady te mogą swobodnie przemieszczać się między pomieszczeniami mieszkania a wszelkimi innymi przestrzeniami budynku mieszkalnego, w tym kanalizacją, zsypem na śmieci, piwnicami i strychami. W tych, delikatnie mówiąc, niezbyt czystych miejscach owady zbierają na swoje chitynowe pokrywy ogromną ilość różnorodnych bakterii: w piwnicach biegają tam, gdzie żerują szczury, na strychach grzebią w ptasich odchodach, a w kanalizacji stykają się z ludzkimi nieczystościami.

Na chitynowych pokrywach karaluchów znajduje się ogromna ilość bakterii.

Biegając po kanałach, zsypach na śmieci i piwnicach, owady stykają się z najróżniejszymi nieczystościami...

Nic dziwnego, że na ich ciałach (zwłaszcza na odnóżach i odwłoku) osadzają się rozmaite chorobotwórcze bakterie, a także zarodniki grzybów i jaja pasożytów (inaczej – robaków). Następnie karaluchy przenoszą patogeny i inne zebrane „dobra” do pomieszczeń mieszkalnych: już po kilku godzinach wszystko to znajduje się na Państwa kuchennym stole, w chlebaku, na niewłożonych do lodówki produktach spożywczych, a nawet w szklance, z której Państwo piją. I dzięki Bogu, jeśli nie trafi to na smoczek dziecka.

Na odnóżach karaluchów mogą znaleźć się nie tylko bakterie, ale także jaja robaków, co również może być niebezpieczne dla zdrowia człowieka.

Kontakt karaluchów ze smoczkiem dziecka może w przyszłości doprowadzić do choroby dziecka.

Ponadto, regularnie odżywiając się odpadkami (i nie ma co ukrywać, nawet odchodami ludzi i zwierząt w kanałach, piwnicach i na strychach), karaluchy gromadzą w swoim układzie pokarmowym niemały wachlarz patogennych mikroorganizmów. Specjalistyczne badania wykazały, że zwykłe karaluchy rude i czarne są w stanie przenosić patogeny następujących chorób:

  1. Czerwonka;
  2. Zapalenie żołądka i jelit;
  3. Seria infekcji układu moczowo-płciowego;
  4. Salmonelloza;
  5. Zapalenie opon mózgowych;
  6. Mikobakterioza;
  7. Zapalenie płuc;

… i niektórych innych.

Na odnóżach karaluchów, w ich żołądkach i odchodach mogą znajdować się jaja groźnych pasożytów:

  • Glisty ludzkiej;
  • Owsików;
  • Tasiemców;
  • Włosogłówki;

… a także cysty patogennych ameb.

Szczególnie duża szkodliwość karaluchów, które dostają się do mieszkania z kanału (niektóre nazywa się nawet karaluchami kanalizacyjnymi). Nie wiadomo, gdzie i w czym kilka godzin wcześniej taplał się ten owad i jaki zestaw paskudztw pozostawi na chlebie, po którym przebiegnie.

Źródłem niebezpiecznego zakażenia człowieka może być zwykły chleb, po którym biegały karaluchy.

Wszystkie wyżej wymienione mikroorganizmy oraz jaja pasożytów przedostają się na produkty spożywcze, a także na różne powierzchnie elementów wyposażenia wnętrz w kuchniach, łazienkach i toaletach. Do zakażenia człowieka może dojść nie tylko przez spożycie zanieczyszczonej żywności, ale także w wyniku prostej zależności: brudna powierzchnia – nieumyte ręce. W efekcie, przebywając już w szpitalu, pacjent może nawet nie podejrzewać, gdzie dokładnie nabawił się tej nieprzyjemnej choroby.

Warto również przeczytać: Zaklęcia przeciw karaluchom

I jeszcze: Nie lekceważcie Państwo kredki na karaluchy Maszeńka - naprawdę działa, sprawdziliśmy to na nagranym przez nas filmie...

Ludzie często zrzucają winę na transport publiczny, stołówki lub podejrzane produkty z targowiska, a tak naprawdę czasami w takich przypadkach warto by było przyjrzeć się, jak wygląda sytuacja z karaluchami we własnym mieszkaniu…

Źródłem niebezpiecznej infekcji jelitowej mogą być z powodzeniem karaluchy żyjące w domu.

Uwaga

Zgodnie z wynikami badań, w żołądkach czarnych karaluchów wykrywa się substancje rakotwórcze, powstające z różnej materii organicznej spożywanej przez owady jako pokarm. Nie pozwala to jednak jednoznacznie stwierdzić, że karaluchy są niebezpieczne dla człowieka, przenosząc na produkty spożywcze substancje sprzyjające rozwojowi raka. W tym przypadku szkodliwość tę należy uznać raczej za mityczną niż realną.

Karaluchy są szczególnie niebezpieczne w szkołach i przedszkolach, gdzie mogą stać się przyczyną masowego rozprzestrzeniania się infekcji. Dlatego też, jeśli w takiej placówce regularnie znajdowane są owady, warto niezwłocznie zająć się ich zwalczaniem. Jeżeli natomiast pracownicy przedszkola i szkoły nie są w tej kwestii zbyt energiczni, zawsze można porozmawiać z kierownictwem – ono na pewno zdaje sobie sprawę z powagi takiej sytuacji (w tym również dla siebie samego).

 

Alergia na karaluchy

Nie mniej znaczącą szkodę karaluchy mogą wyrządzać człowiekowi jako źródła alergenów w mieszkaniu. Duża ilość chitynowych osłonek pozostających po linieniu owadów, suche odchody, szczątki martwych osobników – wszystko to miesza się z kurzem domowym, a przy kontakcie ze skórą, przewodem pokarmowym lub drogami oddechowymi człowieka wywołuje niekiedy poważne choroby:

  1. Alergiczny nieżyt nosa z silnym katarem i zapaleniem spojówek;
  2. Astmę oskrzelową;
  3. Zapalenie skóry.

Chitynowe osłonki zrzucane przez owady podczas linienia są silnymi alergenami.

Ważne jest to, że alergia na karaluchy często ma charakter przewlekły: spotykając się codziennie w domu z produktami ich przemiany materii, człowiek ma stały kontakt z alergenem, a objawy choroby nie ustępują (często występuje też u dzieci). Wyraźne objawy alergii na karaluchy to zazwyczaj kichanie, pieczenie w nosie i oczach oraz obfity, przejrzysty katar.

Przyczyną przewlekłego zatkanego nosa może być alergia na karaluchy.

Uwaga

Przewlekły alergiczny nieżyt nosa grozi rozwojem polipów w nosie i jest niebezpieczny z powodu całkowitego upośledzenia oddychania. Astma, jak wiadomo, poważnie obniża jakość życia w ogóle.

Należy zauważyć, że czarne karaluchy mają silny, nieprzyjemny zapach. Gdy tych owadów w pomieszczeniu jest niewiele, nie jest on szczególnie wyczuwalny, ale gdy szkodniki rozmnożą się w znacznych ilościach, mieszkanie zaczyna charakterystycznie i nieprzyjemnie pachnieć.

Kiedy czarnych karaluchów w mieszkaniu jest zbyt dużo, pomieszczenie często nabiera bardzo nieprzyjemnego zapachu.

Od takiego zapachu karaluchów można pozbyć się tylko w jeden sposób – niszcząc same owady, a następnie usuwając ich szczątki, odchody i chitynowe osłonki pozostałe po linieniu (całe to „dobro” może gromadzić się latami w kątach mieszkania, pod listwami przypodłogowymi, za kuchenką, lodówką, za kratką wentylacyjną i w różnych szczelinach).

 

Prawdziwe szkodniki w gospodarstwie domowym

Karaluchy są szkodliwe również dlatego, że znacznie psują produkty spożywcze. Przy czym przede wszystkim psują, a nie niszczą.

Naukowcy obliczyli, że tysiąc karaluchów rocznie zjada około 9,6 kg suchych produktów. Wydawałoby się, że to nie tak dużo. Wyobraźmy sobie jednak, że zauważyliśmy karalucha na talerzu z sałatką. Od razu przypominamy sobie, że kilka godzin wcześniej ten sam szkodnik mógł pełzać w zsypie na śmieci lub włóczyć się po kanałach ściekowych. Czy zjedliby Państwo tę sałatkę?

Duże ilości produktów są po prostu wyrzucane po tym, jak zauważono na nich karaluchy.

Podobna sytuacja dotyczy innych produktów spożywczych. Jeśli karaluchy regularnie pojawiają się w kuchni, to z dużym prawdopodobieństwem zdążyły już przebiec po wszystkich produktach, które nie były schowane w lodówce lub w szczelnie zamkniętych opakowaniach. A zatem wszystko, co nie zostało schowane, podlega wyrzuceniu. Najczęściej są to wyroby cukiernicze, chleb, owoce.

Nie należy nawet próbować spożywać produktów, które miały kontakt z karaluchami – można w ten sposób poważnie zaszkodzić swojemu zdrowiu.

Jeśli natomiast karaluch zostanie znaleziony w lodówce, to i tutaj z dużym prawdopodobieństwem zdążył już „zapoznać się” ze wszystkimi produktami na półkach, co powinno rodzić pytanie o ich dalszą jadalność.

 

Czy karaluchy atakują człowieka?

Karaluch to nie pasożyt. W związku z tym te owady celowo nie atakują człowieka i nie wyrządzają mu bezpośredniej szkody (w szczególności nie piją krwi, jak na przykład pluskwy, wszy czy komary).

I jeszcze: A przecież aerozol Raid naprawdę działa - karaluchy szybko zdychają. Zobaczcie Państwo nasz film...

Karaluchy nie atakują człowieka celowo, ale są w stanie kąsać śpiących ludzi, obgryzając fragmenty skóry wokół ust, na palcach itp.

Jednakże, nawet nie będąc pasożytami, a szkodnikami, karaluchy czasami nie tylko kąsają człowieka, ale także powodują dodatkowe niedogodności:

  1. Znane są przypadki, gdy przy bardzo dużej liczbie karaluchów w pomieszczeniu obgryzały one fragmenty skóry na palcach rąk i nóg, a także w okolicy ust u śpiących ludzi. Udokumentowano świadectwa marynarzy, którzy musieli spać w rękawiczkach z powodu tego, że karaluchy obgryzały im skórę na palcach, co prowadziło do powstawania nieprzyjemnych ran.
  2. Będąc bardzo silnie uzależnionymi od obecności w pomieszczeniu źródeł wody, karaluchy mogą nocami zlizywać ślinę z ust, obgryzać w tym samym miejscu nabłonek, zwłaszcza u dzieci. Oczywiste jest, że jeśli na odnóżach takiego karalucha znajdują się jaja robaków lub patogeny dyzenterii, to takie ukąszenia mogą grozić również groźnymi chorobami.
  3. Rudawki (prusaki) potrafią wpełznąć do ucha człowieka, szukając tam schronienia. Czasami usunięcie owada z ucha jest niezwykle trudne: przy próbach wyjęcia go palcem, karaluch jeszcze uporczywiej się chowa. W niektórych przypadkach poszkodowany musi udać się do lekarza.

Nierzadko karaluchy wpełzają ludziom do uszu, a usunięcie stamtąd owada bywa niekiedy bardzo problematyczne.

To ciekawe

W jednym z tajwańskich szpitali u pacjenta usunięto z nosa karalucha, który przebywał tam przez trzy doby, nieustannie drapiąc łapkami błonę śluzową i wywołując silny katar. Po wyjęciu owad był żywy.

Zatem nie istnieją karaluchy-pasożyty, które celowo i regularnie gryzłyby człowieka. W domu karaluchy są niebezpieczne dla człowieka przede wszystkim dlatego, że przenoszą patogeny różnych chorób, a niekiedy mogą być przyczyną przewlekłej alergii.

 

Karaluchy są niebezpieczne, nawet jeśli się je truje!

Pewne zagrożenie mogą stwarzać już nawet zatrute karaluchy – to znaczy po tym, jak mieszkanie zostało poddane działaniu specjalnych środków owadobójczych. Takie zatrute karaluchy są niebezpieczne przede wszystkim dla zwierząt domowych – kotów, psów, ptaków – które dla zabawy mogą łapać zdezorientowane owady i je zjadać, po czym niekiedy dochodzi u nich do silnego zatrucia.

Nawet zatrute karaluchy mogą stanowić zagrożenie — przede wszystkim dla zwierząt domowych, które mogą je zjeść...

Zasada działania wielu nowoczesnych insektycydów polega na tym, że zabijają one owada nie od razu, a dopiero po kilku godzinach, aby szkodnik zdążył przenieść część substancji trującej do miejsc gromadzenia się swoich pobratymców. Zatem całkiem żywy i pozornie rześki karaluch może już zawierać w sobie trującą zawartość.

Uwaga

Koty są szczególnie wrażliwe na niektóre insektycydy (w szczególności na pyretroidy): pierwszymi objawami zatrucia u nich może być silne ślinienie się i nienormalne zachowanie.

Na okres, dopóki owady nie zostaną całkowicie wytępione w pomieszczeniu, wszystkie zwierzęta domowe należy umieścić u krewnych lub znajomych.

Do zatrucia środkiem na karaluchy może dojść także u samego człowieka przeprowadzającego oprysk pomieszczenia, jak również u jego domowników, którzy mieszkają w tym samym miejscu. Zasady stosowania preparatów owadobójczych wymagają, aby nikogo oprócz osoby wykonującej zabieg nie było w domu, a sam wykonawca używał respiratora.

Aby uniknąć problemów zdrowotnych, podczas dezynsekcji pomieszczenia przeciwko karaluchom należy bezwzględnie używać respiratora.

Oczywiście, w rzeczywistych warunkach wymogi te nie zawsze są przestrzegane, a zatrucie trutką na karaluchy, ogólnie rzecz biorąc, nie jest tak rzadkim przypadkiem. Zazwyczaj ogranicza się do nudności, wymiotów i silnych bólów głowy, ale czasami obserwuje się również znacznie cięższe, a nawet zagrażające życiu stany.

Wymienione powyżej zagrożenia są realne. Czasami jednak karaluchom przypisuje się liczne mityczne zdolności, które czynią z tych owadów wręcz prawdziwe potwory.

Na przykład znany jest mit, że z kanalizacji często pojawiają się karaluchy-mutanty, mające skrzela i dobrze pływające. W rzeczywistości jest to pływak żółtobrzeżek, nieco podobny do karalucha. W niektórych miastach ukraińskie takie żuki wiosną, w okresie ich masowego pojawiania się, dostają się do mieszkań i domów prywatnych w dość dużych ilościach, mocno strasząc ludzi.

Na zdjęciu przedstawiono pływaka żółtobrzeżka:

Wielu może pomylić pływaka żółtobrzeżka z wodnym karaluchem-mutantem ze skrzelami.

W innych przypadkach za karaluchy-mutanty uważa się strzygonie. Te wielonogi często występują w otwartych pomieszczeniach, na strychach i w letnich kuchniach. Co najciekawsze, są one dobrymi pomocnikami człowieka w walce z karaluchami, ponieważ aktywnie łapią i zjadają drobne larwy karaluchów (nimfy).

Na zdjęciu poniżej pokazana jest strzygoń:

Niektórzy uważają strzygonia (przedstawionego na zdjęciu) za odmianę karalucha-mutanta.

Niektórzy są przekonani, że jest to właśnie ten karaluch-mutant z wieloma nogami, którego pojawienie się jest spowodowane promieniowaniem.

W rzeczywistości karaluchy-mutanty nie istnieją – przynajmniej w swoim mieszkaniu Państwo ich na pewno nie spotkają. Nauka nie zna również jadowitych karaluchów jako osobnego gatunku (a pojęcie „jadu karaluchów” odnosi się do preparatów, którymi trutuje się karaluchy).

Nie należy jednak sądzić, że skoro karaluchy w domu to groźni nosiciele infekcji, to zawsze i wszędzie owady te są szkodliwe.

W przeciwieństwie do domowych karaluchów, które są szkodnikami, ich dzicy krewniacy są ważną i pożyteczną częścią naturalnych biocenoz.

Tak naprawdę pożytek z karaluchów w przyrodzie jest ogromny: tysiące różnych gatunków tych owadów utylizuje i przetwarza wielkie ilości gnijących resztek roślinnych, spulchnia glebę w lasach, służy jako pokarm dla licznych zwierząt i ptaków. Dlatego szkodliwość karaluchów jest pojęciem względnym i objawia się głównie tylko w mieszkaniach ludzi.

 

Ciekawe wideo: usuwanie karalucha z ucha człowieka

 

Przykład masowej inwazji karaluchów w budynku wielorodzinnym

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu "Jak karaluchy są niebezpieczne dla zdrowia człowieka i jakie wyrządzają szkody" 12 komentarzy
  1. Hasan

    Te owady — to po prostu horror…

    Odpowiedz
  2. Cyrylica

    One wyrządzają dużo więcej szkody niż pożytku.

    Odpowiedz
  3. Zoja

    Proszę kupować klejowe pułapki z tabletką. Do nas od sąsiadów-zbieraczy ciągle właziły i przez klatkę, i przez okna, i przez piony. Należy stawiać takie pułapki w całym mieszkaniu, szczególnie po 2-3 sztuki w kuchni i łazience (na szafkach przy wentylacji, pod zlewem i pod wanną, gdzie są otwory rur). Karaluchy przyklejają się i nie łazą wszędzie. Przez 4 miesiące tylko 1 raz zobaczyliśmy — znaczy, że po prostu trzeba wymienić pułapki. A póki pułapek nie było, nawet do pokojów te stworzenia właziły. I smarowałam strzykawką Regent. Nie wiem, co zadziałało silniej, bo Regent wysechł. Krótko mówiąc, domki-pułapki klejowe — to jest to.

    Należy truć tylko od góry do dołu całą połową klatki schodowej z jednej strony, a najlepiej całym domem jednocześnie, a potem dobić w piwnicy. Ponieważ jeśli będziecie truć w piwnicy, one powyłażą do góry, do mieszkań, i będzie jeszcze gorzej. A jeśli będziecie truć pojedynczo od dołu w mieszkaniach, to one też rozpełzną się do góry, a potem wrócą do was.

    Odpowiedz
  4. Zina

    U nas te stworzenia są już od wielu lat. Jak tylko nie trujemy — wszystko im jedno. Sąsiedzi u nas na klatce — okropni ludzie, pijący, śmieci znoszą ze śmietnika, wszystko do mieszkań ciągną, czego nie wyrzucą…

    Odpowiedz
  5. Walerij

    Mamy blok z wielkiej płyty, pomieszczenie izolowane. Nigdzie one nie chodzą, ani po żadnych zsypach, śmietnikach, piwnicach, kanalizacjach… Jak one się tam dostaną, przez zamknięcie wodne? Karaluchy domowe nie pływają. Odczepcie się od mniejszych braci, mordercy! Należy dbać o czystość, a owadów będzie mało. W idealnym przypadku – zupełnie znikną.

    Odpowiedz
    • Lech

      Trzeba je tępić, to Pan jest bratem owada, a my — nie.

      Odpowiedz
    • Wadik

      Aż się zaśmiałem… W bloku z wielkiej płyty nie ma karaluchów, to kłamstwo.

      Odpowiedz
  6. Weronika

    Ja też bardzo długo męczyłam się z tym problemem. W domu małe dziecko i dwa koty. Czego ja nie robiłam – i spryskiwałam je aerozolami, i zastawiałam lepowe pułapki, a żadnego efektu. Po aerozolach umierały tylko te karaluchy, na które bezpośrednio trafiłam, w efekcie sama źle się czułam i trzeba było długo wietrzyć, żeby w ogóle można było oddychać. Przyjechali krewni w gości, powiedzieli, że zamawiali w internecie środek, na którym był narysowany karaluch z kosą. Znalazłam. Nazywa się Dochlox. Nie uwierzy Pan, jak byłam szczęśliwa! Bałam się o koty, chociaż zapewniali, że środek nie ma żadnego wpływu na zwierzęta i ludzi, a jest w formie żelu. Zdecydowałam się spróbować. Po dwóch tygodniach nie zauważono ani jednego karalucha. Pokonałam je i nareszcie jestem spokojna.

    Odpowiedz
  7. Lilia

    Gdzie Pan zamawiał?

    Odpowiedz
  8. Człowieku.

    Obrzydlistwo, niedawno się pozbyliśmy, dwa lata nie było i znowu przyszły, te bestie… Strasznie się boję, że wejdą do ucha. Proszę życzyć nam powodzenia w walce z nimi.

    Odpowiedz
  9. Jana

    Okropność! Próbowałam wielu środków na karaluchy, ale pomógł tylko jeden. Ugotowane jajko starte na drobnej tarce + 1 opakowanie suchego kwasu borowego + trochę oleju słonecznikowego. Wszystko mieszałam, robiłam z tej mieszanki kulki i rozkładałam po kątach i miejscach, gdzie jest największe prawdopodobieństwo nagromadzenia karaluchów. Na dwa lata zniknęły. Dzisiaj znowu zobaczyłam te pełzające bestie. Będę dzisiaj z nimi walczyć od nowa.

    Odpowiedz
  10. AN

    Najskuteczniejszy sposób to palić raz dziennie 10 listków laurowych, żeby dymiły, ale się nie paliły. Nie uwierzy Pan, ale po 3–5 dniach nie zobaczy Pan karaluchów, a po 3–4 tygodniach zapomni Pan jak o złym śnie. Paczka liścia laurowego kosztuje najwyżej 0,40 zł, na tydzień wystarczy. Życzę powodzenia i nie dziękuj, tylko powiedz wszystkim, którzy mają karaluchy.

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy