Strona o zwalczaniu owadów domowych

Gdzie karaluchy zwykle chowają się w mieszkaniu i czy mogą pełznąć z kanalizacji?

≡ Artykuł ma 9 komentarzy
  • Anna: Ech... Wczoraj wróciliśmy późnym wieczorem, weszliśmy i wydało mi się, że...
  • Ala: Nie żebyśmy mieli idealny porządek, ale przy wezgłowiu poduszki...
  • Anonim: Moja nadzieja nie umarła, dopiero zaczęliśmy walkę. Po raz pierwszy zetknąłem się...
Więcej informacji na dole strony

Czasami karaluchy potrafią chować się w mieszkaniu w dość nieoczekiwanych miejscach, a nawet mikrofalówka i lodówka nie są tu wyjątkiem...

Poniżej dowiesz się:

  1. Gdzie zazwyczaj chowają się karaluchy w mieszkaniu i co warto wiedzieć o ich „gniazdach”;
  2. Czy istnieją tak zwane karaluchy kanalizacyjne i co robić, jeśli nagle pojawią się w klatce schodowej;
  3. Gdzie karaluchy mogą żyć w kuchni i jak pozbywać się tych owadów z mikrofalówek i innego sprzętu AGD;
  4. Co robić, jeśli karaluchy wchodzą od sąsiadów;
  5. Czy w mieszkaniach występują karaluchy-mutanty?

…i inne interesujące kwestie.

Wyobraźmy sobie typową sytuację: jest Pan/Pani przekonany/a, że w mieszkaniu panuje idealny porządek, utrzymywana jest czystość i przytulność. I nawet nie podejrzewa Pan/Pani, że gdzieś w tej czystości już chowają się karaluchy – potomstwo brudu i braku higieny.

Lecz oto pewnej nocy znajduje Pan/Pani takiego szkodnika na kuchennym stole, w wypastowanej na błysk wannie lub po prostu na podłodze w przedpokoju. Zazwyczaj mieszkańcy są wtedy zdziwieni pytaniem: jak to możliwe, skąd nagle wzięły się karaluchy, skoro mieszkanie jest prawie idealnie czyste! A jeśli ten uciekający karaluch nie jest jedynym, to gdzie chowają się pozostałe?...

Jeśli znalazł Pan/Pani w mieszkaniu jednego karalucha, to proszę być pewnym, że ten osobnik raczej nie jest tu jedynym.

Od razu uspokajamy: ta sytuacja jest całkowicie typowa i podobnymi pytaniami zadaje sobie tysiące ludzi w najróżniejszych zakątkach naszego kraju. U niektórych z nich mieszkanie wcale nie przypomina wzoru czystości, a u innych – nadaje się do sesji zdjęciowej w modnym magazynie, jednak i tu, i tam karaluchy się pojawiają, straszą właścicieli, a co najważniejsze – pogarszają ogólną sytuację sanitarną w domu (ponieważ są potencjalnymi nosicielami chorobotwórczych mikroorganizmów).

Im rzadziej robi się w mieszkaniu porządki i im więcej gromadzi się w nim odpadków żywnościowych, tym łatwiej karaluchom przetrwać. Jednak owady te potrafią zasiedlać również dobrze utrzymane pomieszczenia: najważniejsze jest tu utrzymanie warunków niezbędnych do życia karaluchów. A biorąc pod uwagę, że tych warunków nie jest wiele, spotkania ze szkodnikami we własnym domu może spodziewać się praktycznie każdy.

Idealnym miejscem schronienia dla karaluchów jest zlew w kuchni i stojący pod nim kosz na śmieci, jako niewyczerpane źródło pożywienia.

Wszystko, czego potrzebują karaluchy, to:

  • woda – w zlewie, toalecie, wannie, szklance na stole, a nawet jej resztki w doniczce. Dostęp do źródeł wody jest głównym warunkiem przetrwania karaluchów w mieszkaniu (i jest to często wykorzystywane w praktyce, aby pozbyć się szkodników);
  • wszelkie produkty spożywcze w dostępnym miejscu – mogą to być okruszki chleba, owoce i warzywa, artykuły spożywcze, przypalone kawałki jedzenia na kuchence lub w mikrofalówce. Karaluchy nie pogardzą też klejem do tapet, bryzgami oleju za kuchenką, a nawet mydłem;
  • temperatura w mieszkaniu powyżej 15°C przez cały rok – w chłodniejszych pomieszczeniach karaluchy nie żyją;
  • obecność ustronnych miejsc, gdzie można się chować i przeczekać jasną porę dnia – na przykład mogą to być przestrzenie pod szafami, stolikami nocnymi i innymi meblami, komórki z chaotycznie porozrzucanymi rzeczami, tył kuchenki i lodówki. Karaluchy lubią chować się również w różnych urządzeniach gospodarstwa domowego (o tym szczegółowiej porozmawiamy nieco niżej).

W praktyce sytuacja często wygląda następująco: pożywienie i schronienie karaluchy potrafią znaleźć praktycznie wszędzie, a krytycznym czynnikiem ich przetrwania staje się przede wszystkim dostęp do źródeł wody.

Karaluch pije wodę z powierzchni zlewu

To ciekawe

Eksperymenty pokazują, że kleju na znaczku pocztowym karaluchowi wystarcza na około miesiąc. Proszę być pewnym: w Państwa domu taki wąsaty sąsiad znajdzie, czym się pożywić.

Jednocześnie przy ostrym niedoborze wody karaluchy mogą uzupełniać jej brak za pomocą człowieka – znane są przypadki, gdy owady te obgryzały wilgotny nabłonek z ust śpiących ludzi. Szczególnie pod tym względem narażone są małe dzieci.

Inny czynnik ryzyka nagłego pojawienia się szkodników w mieszkaniu – to możliwość swobodnego dostawania się karaluchów do pomieszczeń, na przykład od sąsiadów. Z miejsc, gdzie rozmnażają się w dużych ilościach, część osobników prędzej czy później „wysiedla się” z powodu narastającego przeludnienia w populacji.

Tam, gdzie karaluchy zwiadowcze znajdują odpowiednie warunki, owady „zapuszczają korzenie” i aktywnie się rozmnażają, kolonizując dotychczas niezasiedlone przez nie pomieszczenie. Szczególnie znane są z tego tzw. karaluchy kanalizacyjne, które w ciepłym okresie roku rozłażą się z rur kanalizacyjnych nie tylko po mieszkaniach i domach, ale czasem nawet po ulicach miast.

Jeśli w pobliżu mieszkania lub domu znajduje się takie siedlisko, gdzie obficie chowają się karaluchy, to pozbycie się ich w pojedynczym pomieszczeniu bywa bardzo problematyczne: należy albo solidnie odizolować pomieszczenie (co w praktyce zwykle nie jest możliwe), albo w pełnej gotowości spotykać zwiadowców, walcząc z nimi własnymi siłami, albo zwrócić się do odpowiednich instytucji i poskarżyć się na ognisko rozmnażania owadów tuż obok Państwa.

Jeśli na klatce schodowej lub u sąsiadów stale przebywają karaluchy, to w Państwa mieszkaniu regularnie będą pojawiać się zwiadowcy, sprawdzający, czy można tu zostać na dłużej.

Proszę pamiętać: karaluchy na klatce schodowej to główni kandydaci do jak najszybszego zasiedlenia Państwa mieszkania. Jeśli po prostu traktować ich obecność na klatce schodowej lub przy zsypie na śmieci jako coś oczywistego, nie zgłaszać się nigdzie i nie walczyć samodzielnie, to z dużym prawdopodobieństwem można oczekiwać, że większość mieszkań w budynku wielopiętrowym wkrótce zostanie zainfekowana i stanie się po prostu wylęgarnią nowych hord karaluchów.

Na zdjęciu poniżej przedstawiono karaluchy na ścianie w klatce schodowej budynku wielopiętrowego:

Karaluchy na ścianie klatki schodowej

Uwaga

W każdej dzielnicy dużych miast w naszym kraju działa lokalna Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna (SSE). Jeśli karaluchy wpełzają od sąsiadów lub z klatki schodowej, w pierwszej kolejności należy zadzwonić właśnie do SSE. Tam doradzą, jak postępować dalej: czekać na inspektora, dzwonić do prywatnych firm, czy też pozbyć się ich samodzielnie.

Należy jednak pamiętać, że SSE to instytucja państwowa i zanim uruchomi się jej nieco biurokratyczny mechanizm, łatwiej jest wezwać prywatną firmę dezynsekcyjną albo jednak dogadać się z sąsiadami i wytruć karaluchy samodzielnie.

 

Optymalne kryjówki karaluchów w mieszkaniu

Jeśli Pan/Pani poważnie zamierza pozbyć się karaluchów ze swojego mieszkania, warto wiedzieć, gdzie zwykle znajdują się kryjówki tych owadów.

A więc, gdzie najczęściej kryją się karaluchy w mieszkaniu? Z reguły są to ustronne miejsca znajdujące się w pobliżu źródła wody i pożywienia, na przykład:

  1. szafka pod zlewozmywakiem;
  2. odcinek rury od górnego otworu odpływowego w zlewie do syfonu;
  3. miejsca w pobliżu kosza na śmieci;
  4. szczeliny za meblami kuchennymi;
  5. przestrzeń pod wanną;
  6. szafki w schowku;
  7. wymiennik ciepła lodówki (znajduje się zwykle z tyłu i u góry obudowy);
  8. tylna strona kuchenki;
  9. sprzęt AGD (mikrofalówka, telewizor w kuchni, komputer itp.).

I jeszcze: Stary dobry Karbofos truje karaluchy jak trzeba - zobacz nasze wideo...

Na zdjęciu przedstawiono przykład ogromnej ilości karaluchów, które ukrywały się za lodówką i zostały wytępione podczas dezynsekcji.

Najwięcej owadów rozmnaża się zwykle za meblami kuchennymi i wielkogabarytowymi urządzeniami AGD (lodówka, zmywarka, kuchenka), ponieważ nikt im tam nie przeszkadza, a do zlewu z wodą i kosza na śmieci z jedzeniem jest „o krok”. Obfitość pożywienia, dostęp do wody oraz ciepło wydzielane przez urządzenia tworzą idealne środowisko do bytowania karaluchów w takich miejscach.

Na przykład, mieszkańcy czasami wpadają w przerażenie, gdy podczas prac dezynsekcyjnych (lub po prostu remontu) przesuwają meble i odkrywają dosłownie setki wytuczonych karaluchów oraz ich larw właśnie za meblami. W niektórych mieszkaniach owady, na przykład za lodówką, potrafią tworzyć niemal ciągły, rojący się „dywan”. Na podłodze w tych miejscach bywają też obficie porozrzucane chitynowe pancerzyki karaluchów pozostałe po linieniu, suche osłonki jaj karaluchów (ooteki) oraz czarne kropki odchodów.

Przykłady takich kryjówek pokazano na poniższych zdjęciach:

Taką kryjówkę karaczanów łatwo pomylić z ich gniazdem – gromadzą się tu obficie ich chitynowe pancerze po linieniu oraz odchody.

Rude karaczany bardzo lubią zapach drewna i wolą przebywać w pobliżu przedmiotów drewnianych.

Puste ooteki karaczanów w mieszkaniu to oznaka, że owady te prosperują i rozmnażają się już od bardzo dawna.

Tymczasem, planując pozbycie się karaczanów, należy pamiętać, że na wodopój przychodzą one tylko tam, gdzie mają dostęp do wody – do zlewów i wanien. A zatem pułapki i trutki lepiej umieszczać właśnie w tych miejscach, a nie po prostu gdzieś obok lodówki czy kuchenki.

Uwaga

Właściwie to karaczany nie mają gniazda – po prostu gromadzą się w najbardziej ustronnych miejscach, tworząc niekiedy znaczne skupiska. Dlatego czasem może się wydawać, że takie ich skupisko, które zazwyczaj wygląda jak dość brudne i mało estetyczne miejsce, to prawdziwe gniazdo. Jednak ściśle rzecz biorąc, nie jest to gniazdo, ponieważ karaczany nie wykazują żadnej organizacji społecznej.

Nie oznacza to jednak, że nie warto szukać „gniazda karaczanów”: jeśli znajdzie się główne miejsca skupisk tych szkodników, walka z nimi staje się znacznie łatwiejsza.

Na zdjęciu widać, jak wygląda duże skupisko karaczanów w mieszkaniu:

Przykład skupiska karaczanów w meblach.

W niektórych przypadkach głównym źródłem zakażenia karaczanami Państwa czystego i zadbanego mieszkania może stać się mieszkanie mniej zamożnych sąsiadów. Zazwyczaj to właśnie nie sprzątane od lat domy alkoholików lub, jakkolwiek gorzko to uświadomić, mieszkania samotnych i zniedołężniałych osób starszych, które nie są już w stanie utrzymać czystości i porządku, są prawdziwymi fermami hodowlanymi tych owadów.

To właśnie stąd, od sąsiadów, karaluchy czasami wpełzają całymi hordami do pobliskich mieszkań, ostatecznie rozprzestrzeniając się na wszystkie piętra. Dlatego jeśli nie chce Pan/Pani spotykać owadów w swoim pokoju, proszę przeprowadzać rozmowy wyjaśniające i działania wychowawcze z sąsiadami, a w razie potrzeby – angażować Sanepid. Proszę pamiętać: jeśli nikt nie będzie składał skarg i nie podejmie działań, sąsiedztwo z karaluchami będzie zapewnione na długie lata.

To ciekawe

Głównym środowiskiem życia karaluchów w naturze jest ściółka liściasta w wilgotnych lasach tropikalnych. Tutaj owady często roją się w ogromnych ilościach w bezpośrednim sąsiedztwie głównego źródła pożywienia – gnijącej roślinności i opadłych owoców.

W wyższych szerokościach geograficznych karaluchy żyją również w lasach, ale tutaj ich środowisko zmienia się na łąki i rumowiska skalne, a w Afryce Południowej – zbocza gór. W każdym razie karaluchowate pochodzą z miejsc obfitujących w roślinność i częste opady, dlatego są tak zależne od wody.

Karaluchy, pochodzące z lasów tropikalnych, są bardzo zależne od źródeł wody (na zdjęciu australijski karaluch krzewiasty).

Sympatyczny karaluch bananowy często przyjeżdża do naszego kraju w kiściach bananów z Ekwadoru.

 

Niezwykłe miejsca schronienia

Nie można zapominać, że oprócz „standardowych” kryjówek, karaluchy są czasami w stanie ukrywać się także w najbardziej nieoczekiwanych miejscach:

  1. Kuchenka mikrofalowa. Karaluchy trafiają tu głównie w poszukiwaniu jedzenia, które spadło lub zostało rozbryzgane z potraw i później się przypaliło. Owady dostają się tu zazwyczaj przez blok z elektroniką urządzenia.
  2. Lodówka. Zazwyczaj karaluchy gromadzą się w najcieplejszym miejscu lodówki – z tyłu (wymiennik ciepła nagrzewa się do wysokich temperatur, kosztem ciepła pobieranego z wewnętrznych komór). Do samych schładzanych komór owady trafiają zwykle przypadkowo wraz z produktami – sałatkami, warzywami, bananami.
  3. Zmywarka do naczyń. Karaluchy szukają tu wody, a samodzielnie nie są w stanie się wydostać. Czasami dostają się tu z naczyniami, na których żerowały na resztkach jedzenia.
  4. Jednostki systemowe komputerów i laptopy. Przeniesienie takiego urządzenia z jednego mieszkania do drugiego często staje się przyczyną zainfekowania nowego pomieszczenia karaluchami.Jednostka systemowa komputera przyciąga karaluchy wysoką temperaturą i możliwością ukrycia się w środku.
  5. Spłuczki toaletowe – karaluchy zasiedlają je głównie ze względu na bliskość wody.
  6. Na klatce schodowej karaluchy są najliczniejsze w zsypie na śmieci, ale czasami można je spotkać również w szybach wind i skrzynkach elektrycznych.

Karaluchy w pobliżu okapu kuchennego

Co zrobić, jeśli karaluchy upodobały sobie jedno z tych (lub jeszcze innych, bardziej nietypowych) miejsc w Państwa mieszkaniu? Oczywiście należy pozbyć się owadów z tych kryjówek, jednak czasami trzeba to robić na różne sposoby.

Na przykład, aby wypędzić karaluchy z kuchenki mikrofalowej, można odłączyć urządzenie od sieci i zatkać jeden z jego otworów wentylacyjnych z tyłu watą nasączoną amoniakiem (wystarczy apteczny 10% roztwór). Jeśli jakieś karaluchy chowają się w bloku z elektroniką, to pod wpływem zapachu amoniaku dość szybko opuszczą mikrofalówkę. Należy jednak być przygotowanym na to, że po wywietrzeniu amoniaku szkodniki mogą ponownie wpełznąć do środka w poszukiwaniu pożywienia i schronienia.

Za pomocą amoniaku można łatwo wypędzić karaluchy z kuchenki mikrofalowej.

Nie należy próbować wypędzać karaluchów z kuchenki mikrofalowej za pomocą silnych insektycydów – w takim przypadku łatwo o zatrucie się samemu.

To ciekawe

Karaluchy lubią zapach drewna i w miarę możliwości trzymają się w pobliżu drewnianych przedmiotów. Dlatego często ludzie zgłaszają do stacji sanitarno-epidemiologicznej, że znaleźli w swoim domu gniazdo karaluchów w klatce z trocinami, w której mieszka chomik, lub w starym sklejkowym skrzynce pocztowej.

Wreszcie, w południowych regionach naszego kraju, a także w Azji Środkowej i na Ukrainie, karaluchy latem mogą normalnie żyć na ulicach miast, a nawet na polach wokół wiosek. Karaluchy czarne w wyjątkowych przypadkach mogą nawet zimować na wolności.

 

Karaluchy kanalizacyjne: czy takie istnieją?

Praktycznie w każdym mieście karaluchy zamieszkują systemy kanalizacyjne. A przyczyny są dość oczywiste: jest tam wystarczająco dużo pożywienia (nie pytajcie – jakiego) i wody, wysoka wilgotność oraz mniej lub bardziej komfortowa dla nich temperatura.

Nierzadko w kanalizacjach karaluchy są w stanie rozmnażać się w ogromnych ilościach...

Nic dziwnego, że dzięki systemowi kanalizacyjnemu owady często dostają się do domów i wychodzą przez zlewy i wanny do mieszkań. A takie wychodźcy z kanałów na pewno nie poprawiają sytuacji sanitarnej w pomieszczeniu...

Karaluchy kanalizacyjne niczym nie różnią się od tych „zwykłych” domowych. W naszym kraju są to zwykłe prusaki i karaluchy czarne, w Europie do tych gatunków dochodzą również karaluchy amerykańskie.

Karaluch amerykański coraz częściej spotykany jest także w polskich miastach.

W mieszkaniu lub domu nie da się ich odróżnić od owadów, które na stałe mieszkają za szafką lub pod zlewem. Można jedynie przypuszczać, że karaluchy znalezione w łazience lub toalecie mogły przyjść od sąsiadów albo niedawno wypełznąć z kanałów.

Uwaga

W wielu doniesieniach prasowych z całego świata regularnie pojawiają się informacje o inwazjach karaluchów kanalizacyjnych na duże i pozornie zadbane miasta. Neapol, Paryż, Stambuł, San Francisco, Warszawa z zadziwiającą regularnością borykają się z taką epidemią karaluchów. Nie ma w tym nic dziwnego: w niektórych latach liczebność karaluchów w kanałach rośnie szczególnie szybko. Latem wypełzają na powierzchnię i szukają odpowiednich miejsc do osiedlenia się. A przyzwyczajeni do czystości mieszkańcy zaczynają panikować i obrywają telefony do Sanepidów.

Pozbyć się karaluchów kanalizacyjnych można tymi samymi sposobami, które stosuje się do walki z wszelkimi innymi karaluchami: oprysk pomieszczeń preparatami owadobójczymi, rozstawianie pułapek i zatrutych przynęt, zapobieganie przedostawaniu się owadów do pomieszczenia. Wszystkie te działania mogą wykonać sami właściciele mieszkania lub zlecić je profesjonalnym dezynsektorom.

Warto również przeczytać: Zaklęcia przeciw karaluchom

I jeszcze: Karaluchy nie zdychają od aerozoli i żeli? Może warto sięgnąć po zabójcze proszki...

Z karaluchami kanalizacyjnymi można walczyć za pomocą preparatów owadobójczych i pułapek.

Mniej więcej po 2-3 godzinach od rozpoczęcia dezynsekcji praktycznie wszystkie owady w mieszkaniu będą martwe, a ocalałe zginą w ciągu kilku następnych dni.

 

Karaluchy-mutanty z kanalizacji – prawda czy fikcja?

Karaluchy-mutanty, o których dziś modnie opowiada się na forach lub pisze w artykułach, to nic więcej niż wymysł. Wszystkie znane obecnie doniesienia o karaluchach-mutantach łatwo obalają nie tylko specjaliści biolodzy, ale nawet zwykli pasjonaci przyrody.

Na przykład doniesienia o pojawieniu się w piwnicach domów karaluchów ze skrzelami, które przystosowały się do wodnego środowiska w kanalizacji, pojawiły się po tym, jak kilku mieszkańców ukraińskich miast odkryło w łazienkach zwykłe wodne chrząszcze pływakowe. Jak to mówią, strach ma wielkie oczy, a ludzie chcą koniecznie stać się ofiarami „mutantów”.

Oto zdjęcie karalucha rudego:

Karaluch rudy, zwany też prusakiem

A oto zdjęcie chrząszcza pływakowego:

Chrząszcz pływakowy

Niektórzy ludzie mogą na serio wziąć chrząszcza pływakowego za karalucha-mutanta.

Uwaga

Nie ma w tym nic dziwnego, że karaluch wychodzi z sedesu lub z rury w łazience. Owady te całkiem nieźle pływają, a po całkowitym zanurzeniu w wodzie mogą przetrwać długi czas. W eksperymentach laboratoryjne poszczególne rude karaluchy ożywały po godzinie przebywania pod wodą, więc podróż przez kanalizację dla takiego twardziela wcale nie jest stresująca. Dlatego, swoją drogą, warto pamiętać, że jeśli spuścimy karalucha w sedesie, po prostu przeniesie się on niżej w rurze kanalizacyjnej i prawie na pewno nie zginie, a jedynie znajdzie sobie nowe środowisko pełne pożywienia i wody.

Podobnie sytuacja wygląda z białymi karaluchami, które ludzie zawsze spotykają w domach, ale o których za namową mediów zaczęto miejscami mówić jak o zmutowanych potworach. Biały karaluch to nie mutant, a po prostu osobnik, który niedawno liniał, zrzucił swój pigmentowany pancerz chitynowy i jeszcze nie zdążył wytworzyć nowego (patrz przykład na zdjęciu).

Biały karaluch w mieszkaniu to nie mutant, a larwa, która właśnie zrzuciła stary pancerz chitynowy.

Ogólnie mówienie o mutantach karaluchów nie jest do końca właściwe: pojawienie się jakiejkolwiek poważnej mutacji funkcjonalnej i utrwalenie jej w populacji owadów (szczególnie jeśli chodzi na przykład o rozwój wspomnianych skrzeli) wymaga milionów lat – to o wiele więcej, niż istnieją na tym świecie kanalizacja i wodociągi. Pod tym względem bardzo naiwne byłoby sądzić, że system kanalizacyjny w Państwa domu jest tak wyjątkowy, że karaluchy przechodzą w nim tak poważne zmiany ewolucyjne w ciągu zaledwie kilku lat.

Jednak zmiany w organizmie karaluchów niewidoczne dla ludzkiego oka jednak stopniowo zachodzą – na przykład pod wpływem substancji chemicznych. Nie jest tajemnicą, że podczas wieloletniej uporczywej walki między człowiekiem a tym owadem, ten ostatni przystosował się (niektórzy powiedzą – zmutował), aby przetrwać nawet po zatruciu jakimś środkiem owadobójczym: dlatego właśnie przemysł oferuje nam coraz to nowsze i doskonalsze preparaty.

Uwaga

Nawiasem mówiąc, naiwne są też rozmowy o tym, że karaluchy będą jedynymi żywymi istotami, które przetrwają wojnę nuklearną. To kolejny mit. Karaluchy są rzeczywiście bardziej odporne na krótkotrwałe działanie promieniowania niż człowiek, ale długotrwałe opady radioaktywne są dla nich równie zabójcze, jak dla wszystkich istot żywych. Karaluchy nie różnią się pod względem swoich „antyatomowych” właściwości od innych owadów i w przypadku odpowiedniej katastrofy będą wymierać mniej więcej w tym samym tempie, co na przykład muchy czy mrówki.

Tak naprawdę karaluchy raczej nie przetrwają wojny nuklearnej, ponieważ ich odporność na promieniowanie w rzeczywistości nie jest zbyt wysoka.

 

Karaluchy nie w mieszkaniu: gdzie jeszcze w mieście można spotkać te owady

Logiczne jest założenie, że jeśli w jakimś miejscu poza bezpośrednim miejscem zamieszkania człowieka będą utrzymywane warunki odpowiednie do życia karaluchów, to owady będą mogły żyć również tam. Przypomnijmy sobie chociażby karaluchy na klatce schodowej i w ciepłociągach w całym mieście.

Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Tak naprawdę karaluchy w mieście kryją się w ogromnej liczbie miejsc.

  1. Magazyny artykułów spożywczych i towarów importowanych. Tutaj, nawiasem mówiąc, wśród kiści bananów i skrzynek z pomarańczami można spotkać nawet przedstawicieli egzotycznych gatunków, które przypłynęły do nas zza oceanu.
  2. Supermarkety i ich pomieszczenia magazynowe. Pomimo uzyskiwanych zaświadczeń z Sanepidu, praktycznie każde takie pomieszczenie daje schronienie ogromnej liczbie karaluchów. A gdzieniegdzie owady udaje się nawet przedostać na salę sprzedaży i straszyć swoim wyglądem klientów.
  3. Metro. Rzeczywiście, warunki klimatyczne są tu mniej więcej odpowiednie dla karaluchów, szczególnie na stacjach. W metrze gromadzi się dużo śmieci, które mogą stać się źródłem pożywienia dla tych mało wybrednych owadów. Nic dziwnego, że karaluchy w metrze to generalnie rzadkość.
  4. Kuchnie restauracji i kawiarni. Tak, tak, idealna czystość w takich lokalach panuje tylko w salach dla gości. To, co dzieje się w kuchni i kto się tam chowa wśród garnków, jest ukryte za dobrze zamkniętymi drzwiami.
  5. Oranżerie, w których karaluchy po prostu rozkoszują się ciepłem, wysoką wilgotnością i obfitością normalnego, naturalnego dla nich pożywienia.

Karaluch na owocach w supermarkecie

Tę listę można ciągnąć długo: strychy i piwnice, targowiska, punkty sprzedaży, szklarnie, zakłady przemysłu spożywczego, stołówki szkolne i akademickie – wszędzie tam, gdzie jest jedzenie i ciepło, prędzej czy później mogą pojawić się karaluchy. A rozmowy o tym, że karaluchy opuściły miasta w ostatnim czasie, wydają się być równie wielkim mitem, jak pogląd, że owady te przetrwają zimę nuklearną.

Uwaga

Jeśli znajdą się Państwo w Egipcie, Jordanii lub Izraelu i będą chcieli przeżyć dreszczyk emocji – proszę przejść się po podwórkach w dzielnicach turystycznych wczesnym rankiem, kiedy właściciele otwierają kawiarnie i wymiotają z nich potrute w nocy karaluchy. Można tam spotkać zarówno karaluchy marmurkowe, jak i amerykańskie, a nawet rzadsze gatunki, i to w takich ilościach, że aż nasuwa się pytanie: kto w tej kawiarni je więcej – turyści czy owady…

Niech się więc Państwo nie boją, jeśli w ulubionym supermarkecie lub w przytulnej kawiarni spotkają nagle rudego wąsatego znajomego. Nawet przy skrupulatnym dbaniu o porządek nie zawsze właścicielom lokalu udaje się zapobiec przedostaniu się tam owadów.

Karaluch w zupie – powód do skandalu i skargi do Sanepidu.

Zwykli obywatele powinni natomiast pamiętać, że karaluchy najczęściej dostają się do domu od sąsiadów lub z klatki schodowej i chowają się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. A jeśli spotkania z tymi szkodnikami stają się zbyt częste, należy skontaktować się z firmami dezynsekcyjnymi lub rozpocząć samodzielną walkę.

 

Ciekawe wideo: kolejna gorąca wiadomość o «karaluchach-mutantach»…

 

Karaluchy z kanalizacji okupują pierwsze piętra wielopiętrowego budynku

 

Zwalczanie karaluchów za pomocą specjalnych pułapek klejowych

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu "Gdzie karaluchy zwykle chowają się w mieszkaniu i czy mogą wpełzać z kanalizacji?" 9 komentarzy
  1. Kot

    Jak karaluch dostanie się do laptopa, skoro nie ma gdzie? Przez USB? Przez otwór wentylacyjny laptopa? Cóż, do komputera stacjonarnego mogą wejść, ale jeśli laptop jest zawsze ze mną, to jak czarne karaluchy tam wejdą? Pff. Chociaż… Ciekawe, jak karaluch dostanie się do laptopa. Powinniście to zobaczyć. A jeśli to nimfa karalucha – tak.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Dzień dobry! 🙂 Pracowałem jako serwisant PC i laptopów, bardzo często widziałem karaluchy w laptopach. Głównie małe się tam dostają, bo jest bardzo ciepło ))

      Odpowiedz
      • Anonim

        Jak je wypędzić z laptopa?

        Odpowiedz
        • Tioma

          Wacikiem nasączonym amoniakiem – karaluchy nie znoszą tego zapachu.

          Odpowiedz
  2. Leszy

    Mam już tego dość. Jutro spalę mieszkanie…

    Odpowiedz
  3. AY

    Chyba też będę musiał spalić mieszkanie…

    Odpowiedz
  4. Anonim

    Ja jeszcze nie straciłem nadziei, dopiero zaczęliśmy walkę. Po raz pierwszy spotkaliśmy się z tymi stworami.

    Odpowiedz
  5. Ala

    Nie żebyśmy mieli idealny porządek, ale karaluch w zagłówku poduszki – to już przesada 🙂

    Odpowiedz
  6. Anna

    Ech… Wczoraj przyjechaliśmy późnym wieczorem, weszliśmy i wydawało mi się, że widzę karalucha. Wszystko byłoby dobrze, ale dom jest stary, drewniany, i wypędzenie ich nie będzie łatwe. Porządek, jak u większości, normalny )

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy