Strona o zwalczaniu owadów domowych

Jak i skąd w mieszkaniu pojawiają się karaluchy

≡ Artykuł ma 68 komentarzy
  • Dmitrij: Nie wiem, ile ich u Państwa jest, ale sądząc po Państwa komentarzu...
  • Maksym: Spal mieszkanie, tylko ostrożnie. Na pewno pomoże )...
  • Eugenia: Pozbywałam się kompleksowo. Najpierw przez trzy dni trułam „Kombatem”...
Więcej informacji na dole strony

Zastanawiamy się, skąd w mieszkaniu biorą się karaluchy

Karaluchy w mieszkaniu to problem, który wiele osób zna z własnego doświadczenia. Owady te są najczęściej spotykanymi szkodnikami w mieszkaniach, domach mieszkalnych i pomieszczeniach gospodarczych. I choć karaluchy nie szkodzą człowiekowi bezpośrednio, to są niezwykle niepożądanymi owadami w domu, przyczyniając się do rozprzestrzeniania chorób i ogólnie pogarszając stan sanitarny mieszkania.

Zastanówmy się, skąd one w ogóle biorą się w mieszkaniu...

 

Jak i skąd karaluchy przedostają się do pomieszczenia

Właściciele domu, którzy odkryli nieprzyjemne owady w swojej kuchni lub łazience, najpierw zastanawiają się: skąd się one wzięły? Tak naprawdę dróg przedostawania się tych pasożytów do domu jest bardzo wiele. Wymieńmy główne:

  • Od sąsiadów. Karaluchy mogą masowo opuszczać swoje poprzednie miejsce zamieszkania po przeprowadzeniu deratyzacji lub przypadkowo dostać się do nowego mieszkania przez kanały wentylacyjne, zsyp na śmieci, przez szpary w ścianach. Jeśli odpowiadać im będzie ilość jedzenia i picia, a także temperatura otoczenia, karaluchy chętnie osiedlą się w nowym miejscu.Do normalnego życia karaluchy potrzebują łatwo dostępnego pożywienia
  • Z zakupami. Karaluch może trafić do torby lub siatki na zakupy na targu czy w sklepie. Zdarza się, że owad „przeprowadza się do nowego miejsca zamieszkania” prosto w zakupionym przedmiocie: sprzęcie AGD (jednostka systemowa komputera, kuchenka mikrofalowa), meblach lub odzieży. Oczywiście, do takich przedmiotów karaluch może dostać się tylko przypadkiem, ponieważ nie mają one dla niego wartości odżywczej. Natomiast w magazynach produktów spożywczych można go spotkać bardzo często.
  • W rzeczach. Rzeczy przywiezione z delegacji lub używane przez kogoś wcześniej mogą stać się tymczasowym schronieniem dla samicy karalucha, która da życie całej populacji pasożytów.
  • Z przesyłkami. Obecnie bardzo popularne są zakupy przez internet, które są dostarczane w paczkach pocztowych. Te paczki, szczególnie z zagranicy, mogą stać się „transportem” dla karaluchów i innych owadów. Nawiasem mówiąc, to właśnie rozwój szlaków komunikacyjnych między różnymi krajami, a nawet kontynentami, stał się główną przyczyną rozprzestrzenienia się karaluchów na całym świecie. Teraz w naszych szerokościach geograficznych można spotkać nie tylko rudego karalucha kuchennego «prusaka», ale także czarnego, a także ogromnego amerykańskiego karalucha.

 

Jeszcze trochę o przyczynach pojawiania się karaluchów w domu

Jeśli co do tego, skąd biorą się karaluchy w mieszkaniu, jest mniej więcej jasne, to przyczyny ich skutecznego «zakorzenienia się» i rozmnażania w pomieszczeniu nie są już tak oczywiste dla większości z nas.

Karaluchy to owady, które potrzebują określonej powierzchni do rozprzestrzeniania populacji. Jeśli w zainfekowanym mieszkaniu jest już zbyt wiele karaluchów i brakuje pożywienia dla wszystkich, część z nich udaje się do sąsiednich pomieszczeń w celu zagospodarowania nowego terytorium. To jest właśnie powód, dla którego po pewnym czasie z powodu karaluchów cierpi cała klatka schodowa lub dom.

Jeśli karaluchy pojawiły się w mieszkaniu, możliwy jest również inny wariant: sąsiedzi starają się wszelkimi siłami pozbyć się pasożytów, tworząc nieodpowiednie warunki do życia. Naturalnie karaluchy starają się w trybie pilnym opuścić mieszkanie i przenieść się do nowego, bezpieczniejszego miejsca zamieszkania. W takich przypadkach karaluchy zwykle migrują masowo, od razu zasiedlając sąsiednie mieszkanie całą ocalałą populacją.

I jeszcze: Stary, dobry Karbofos skutecznie truje karaluchy – zobacz nasze wideo...

Często karaluchy uciekają od sąsiadów

Czasami karaluchy zasiedlają pomieszczenie od przypadkowo wcześniej wniesionej samicy lub pary karaluchów. Najczęściej taki problem pojawia się u osób, które dużo podróżują lub jeżdżą w delegacje, zatrzymując się w różnych hotelach i pensjonatach. Czasami karaluchy trafiają do domu z jedzeniem kupionym w supermarkecie.

 

Przykład mieszkania rojącego się od karaluchów

 

Karaluchy w domu — oznaka braku higieny

Niezależnie od przyczyny pojawienia się karaluchów, utrzymanie i zwiększenie ich populacji jest możliwe tylko przy zaistnieniu szeregu korzystnych czynników:

  • Swobodny dostęp do jedzenia. Karaluchy to bardzo mało wymagające stworzenia. Mogą żywić się nie tylko świeżymi, wysokiej jakości produktami, ale także gnijącymi odpadkami, papierem, skórą. Karaluch może obyć się bez jedzenia dość długo – nawet do kilku tygodni. Ale nawet jeśli zostawia się w kuchni niesprzątnięty stół, kuchenkę, brudny kosz na śmieci – to wystarczy do normalnego wyżywienia całej kolonii szkodników. Dlatego, aby przeciwstawić się owadom, należy dążyć do dosłownie idealnego porządku, chować na noc całe jedzenie i wynosić śmieci każdego dnia. Karaluchy prowadzą głównie nocny tryb życia, dlatego ważne jest, aby przed pójściem spać schować wszystkie źródła pożywienia.Na noc należy sprzątać ze stołu wszystkie okruchy i chować źródła pożywienia
  • Dostęp do wody pitnej. Najważniejsze, bez czego karaluchy nie mogą długo przetrwać, to woda. W nowoczesnych mieszkaniach i domach jest wiele jej źródeł. Może to być mała kałuża na stole lub kuchence, mokry zlew, cieknący kran lub kondensacja wody na płytkach. Jeśli wszystkie źródła wody są starannie odcięte, karaluchy mogą pić wodę z ziemi doniczkowej. Dlatego w okresie walki z pasożytami należy podlewać kwiaty tylko rano lub w ciągu dnia, aby płyn dobrze się wchłonął. Zaleca się na noc przecierać zlew w kuchni i łazience suchą szmatką.Cieknący kran – źródło wody dla karaluchów
  • Komfortowa temperatura pomieszczenia i obecność zakamarków. Idealne warunki do życia – oto przyczyny pojawienia się karaluchów w mieszkaniu. Ludzkie mieszkanie jest doskonale przystosowane do potrzeb tych owadów: panuje w nim komfortowa dla nich wilgotność względna i ciepło, istnieje wiele zakątków, w których karaluchy mogą chować się w ciągu dnia. Ponadto sąsiednie mieszkania nie są od siebie izolowane, lecz połączone instalacjami, którymi owady mogą swobodnie się przemieszczać.

Karaluchy potrafią szybko i łatwo przemieszczać się z mieszkania do mieszkania

Jeśli w domu pojawiły się karaluchy, należy dokładnie zbadać możliwe drogi ich przedostawania się. Koniecznie trzeba uszczelnić wszystkie szczeliny w ścianach i podłodze, wyposażyć otwory wentylacyjne w specjalne siatki, które nie pozwolą innym owadom przedostać się do mieszkania.

Często pozostaje niejasne, skąd wzięły się karaluchy, ponieważ możliwości jest wiele. Jednak owady te mogą żyć i rozmnażać się tylko w sprzyjających im warunkach.

Zazwyczaj inwazja karaluchów zaczyna się od kilku osobników, które stają się protoplastami całej populacji, powstającej dosłownie w ciągu kilku tygodni. Brak higieny w mieszkaniu to główny czynnik komfortowego życia karaluchów.

Nawiasem mówiąc, po przeprowadzeniu dezynsekcji karaluchy mogą wrócić tylko wtedy, gdy właściciele nie dbają zbytnio o czystość swojego mieszkania.

 

I jeszcze: Aerozol Raid naprawdę działa – karaluchy szybko giną. Zobacz nasze nagrane wideo...

Co robić, gdy w domu pojawią się karaluchy

Każdemu człowiekowi mieszkającemu w budynku wielorodzinnym lub domu jednorodzinnym ważne jest, aby wiedzieć, skąd biorą się karaluchy. Będzie to przypominać o konieczności działań profilaktycznych: utrzymywaniu porządku, likwidacji szczelin w ścianach i zamykaniu przewodów wentylacyjnych.

Aby karaluchy nie pojawiły się ponownie, warto zastosować szereg środków zapobiegawczych

Jeśli jednak w domu pojawiły się już karaluchy, należy natychmiast przystąpić do walki z nimi:

  1. Zaprowadzić porządek w mieszkaniu. Pojawienie się karaluchów może być nawet powodem do drobnego remontu, ale jeśli nie ma takiej możliwości, gruntowne sprzątanie jest obowiązkowe. Likwidacja zapasów starych śmieci oraz usunięcie odkrytych produktów spożywczych sprawi, że walka będzie o wiele bardziej skuteczna i przyspieszy uzyskanie rezultatu.
  2. Używać specjalnych środków i pułapek. Przemysł oferuje wiele chemicznych środków do zwalczania karaluchów: kredki owadobójcze, aerozole, proszki i żele. Ponadto można skorzystać z domowych przepisów lub zastosować pułapki na karaluchy (co prawda działają one, jeśli karaluchów w domu nie jest zbyt wiele).
  3. Profilaktyka ponownego wtargnięcia. Obowiązkowym warunkiem profilaktyki jest utrzymanie czystości, zwłaszcza w kuchni, łazience i toalecie. Można również stosować w celach profilaktycznych żele przeciw karaluchom, pułapki i kredki.

Uwaga

Karaluchy mogą pojawić się praktycznie w każdym domu. Jednak do dalszego życia i rozmnażania wybierają tylko mieszkania, które nie błyszczą czystością. Dlatego oprócz walki za pomocą środków chemicznych ważne jest przestrzeganie higieny i utrzymanie dobrego stanu sanitarnego swojego mieszkania.

 

5 zasad wyboru służby dezynsekcji do zwalczania karaluchów

 

Jak walczyć z karaluchami w warunkach domowych

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu "Jak i skąd w mieszkaniu pojawiają się karaluchy" 68 komentarzy
  1. Julia

    Fuu! Ohyda!

    Odpowiedz
  2. Katarzyna

    Fuu. Jak się ich pozbyć…

    Odpowiedz
    • Marina

      Kup środek na karaluchy, nam pomógł.

      Odpowiedz
      • Anonim

        Niestety, żadne środki nie pomagają. Tylko pieniądze wyrzucone w błoto.

        Odpowiedz
  3. Aleksiej

    Zacząłem wynajmować pokój. Na początku wszystko było dobrze, codzienny porządek, mycie podłóg, ale wkrótce zaczęły pojawiać się karaluchy — żółte, nie mogę spać w nocy, a w dzień nie ma mnie w mieszkaniu, bo pracuję. Jak się ich pozbyć?

    Odpowiedz
    • Anonim

      Proszę kupić pułapkę na muchy i dodać do niej jedzenie, muchy się przykleją. Karaluchy, muchy i inne. Jest inny sposób: proszę wziąć zwykły słoik, dodać trochę jedzenia i oleju słonecznikowego. Rano wejdą do środka i już stamtąd nie wyjdą, tam umrą.

      Odpowiedz
    • Maksym

      Proszę spalić mieszkanie, tylko ostrożnie. Na pewno pomoże :)

      Odpowiedz
    • Dmitrij

      Nie wiem, ile ich Państwo mają, ale sądząc po komentarzu, sporo. Ja miałem ich niewiele, mogło to być związane z niemyciem naczyń na bieżąco, mogłem je przynieść przez laptopy (kupiłem 30 używanych sztuk) lub przez ubrania. Nosiłem lodówki i inny sprzęt. W sklepie – tak, w sklepach też się zdarzają, i przez odzież roboczą mogłem je przynieść do domu. Ale nie w tym rzecz. Dychlofos działa tylko bezpośrednio, niewiele z niego pożytku, potem kredka „Maszeńka” – jedzą ją niechętnie. Następnie lepy – też nie ma pewności, że wszystkie się złapią. Kupiłem pułapkę Raptor, chyba pomogła, więcej ich nie widzę. Zaraża karaluchy wirusem, a ten roznosi go na innych i z czasem zdychają.

      Odpowiedz
  4. Świetlana

    Od sąsiadów, u których w kuchni wiecznie leży niezebrane jedzenie, a jak wejdę, to okruchy, to coś innego. Przenoszą się chyba do nas, dziś widziałam jednego, a przedwczoraj jednego zabiłam. Fuj! A dopiero co był remont. Nie widziałam tych obrzydliwych stworzeń od lat 90-tych. Koszmar.

    Odpowiedz
  5. Nastia

    Co za obrzydlistwo… Niedawno wprowadziłam się do akademika studenckiego, nowego, wyremontowanego, wyglądającego sterylnie. W pokoju zawsze idealny porządek, i nagle, skądś, zobaczyłam to stworzenie 🙁 widać prezent od sąsiada. Zabiłam już dwa… Co robić, to takie obrzydliwe. Nie mogę spać po nocach.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Kiepska sprawa, sam od dwóch miesięcy z nimi walczę.

      Odpowiedz
  6. Aryszka

    W naszym domu zabiłam 1 karalucha, w domu wszystko czyste. Masakra, nie mogę spać po nocach(( Trzęsę się na ich widok, obrzydliwe i się boję ((

    Odpowiedz
  7. Maks

    Dlaczego się Państwo ich boją? To przecież słodziaki :)

    Odpowiedz
    • Dasza

      Tak Pan myśli?

      Odpowiedz
    • Marina

      To obrzydlistwo, jak one się Panu podobają, Maks?!

      Odpowiedz
    • Mikołaj

      Karaluchy są nosicielami niebezpiecznych patogenów: jaj pasożytów, czynników wywołujących czerwonkę, zapalenie płuc i inne. Podróżują po kanalizacji, zsypach na śmieci itp. Te pozornie nieszkodliwe stworzenia stanowią poważne zagrożenie biologiczne dla człowieka.

      Odpowiedz
    • Ksenia

      Mieszkamy w domu od dawna i gdy tylko pojawiło się ogłoszenie o dezynsekcji karaluchów, pojawiły się karaluchy. A wczoraj wieczorem widzieliśmy 2 myszy, i znów ogłoszenie, o deratyzacji od myszy.

      (Te karaluchy i myszy to obrzydlistwo).

      Odpowiedz
  8. Diana

    Fuj, zabiłam ich chyba 3, a w nocy w ogóle nie można spać.

    Odpowiedz
  9. Natasza

    Wynajmujemy mieszkanie od tygodnia. I właśnie odkryłam, jak po ścianie obok łóżka pełznie to stworzenie… Boję się teraz spać (

    Odpowiedz
  10. Aleksander

    Nie lubią Państwo karaluchów? Po prostu nie umieją Państwo ich przyrządzić )) Jakie one są pyszne na tych zdjęciach.

    Odpowiedz
    • Leo

      Jest Pan chory?

      Odpowiedz
  11. Elena

    Karaluchy są takie obrzydliwe i wstrętne. Widziałam je w toalecie. Jednego zabiłam, a drugiego karalucha zabiła moja babcia. Ale jak zabić wszystkie te obrzydliwe stworzenia!

    Odpowiedz
    • Anonim

      Polecam Państwu sposób na walkę z karaluchami 🙂 Proszę wziąć dobrze ugotowane żółtko jajka, tyle samo w równych proporcjach dobrze ugotowanych ziemniaków i tyle samo kwasu borowego. Proszę uformować kulki i porozrzucać tam, gdzie są karaluchy. Po dobie proszę wziąć miotłę i pozbierać martwe karaluszki.

      Odpowiedz
  12. Weronika

    Proszę, niech Pan przyśle mi swoje

    Odpowiedz
  13. Ludmiła

    Komentarze są, ale co robić, nikt nie pisze. U siebie też już parę razy znalazłam karaluchy. Tak nieprzyjemnie! Pójdę dziś do sąsiadów dowiedzieć się — czyje to? Mieszkanie kupiliśmy, od razu zrobiliśmy remont — nie było widać tych «gości». I proszę. Brrr…

    Odpowiedz
  14. Jana

    Kreda «Maszeńka» dobrze pomaga. Z dwupokojowego mieszkania w miesiąc wyprowadziłam, teraz nie przeszkadzają

    Odpowiedz
  15. Kola

    U mnie w kuchni też pojawiły się te stwory, co z nimi robić?

    Odpowiedz
  16. Małgorzata

    Za życia w akademiku pomagał bardzo dobry przepis: kwas borowy rozpuścić z żółtkiem jaja, aby powstała papka. Rozłożyć tę papkę w miejscach skupisk na kawałkach grubego papieru. Pomagało bardzo dobrze. Nie zapominać zmieniać raz w tygodniu.

    Odpowiedz
  17. Wasylisa

    Obudziłam się w nocy, poszłam do łazienki, i tu witaj — najwyraźniej od sąsiadów karaluch. Jak zobaczyłam, w ogóle nie mogę spać.

    Odpowiedz
  18. Aleksandra

    Ja już wyprowadziłam karaluchy i u siebie, i u mamy. Trzeba tylko znaleźć to miejsce, gdzie się gnieżdżą. U mnie w kuchni, za mikrofalówką w zasilaczu mieszkały. A u mamy w półeczce w łazience, która była przy kaloryferze. Lubią ciepło, szukajcie źródła ciepła w pokoju, w którym najczęściej się pojawiają. No a jak znajdziecie, wszelkie środki będą dobre. Ja ze strachu wszystkie spryskałam odświeżaczem powietrza, a potem kapciem.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Ja je spryskuję wodą toaletową i podpalam ))

      Odpowiedz
  19. Meri

    Czyżby odświeżaczem można je wytępić?.. I w ogóle, teraz jest mnóstwo różnych środków na nie. I spraye, i żele… U mnie pojawił się jeden zabłąkany — żelem przeszłam po wszystkich kątach i ogólnie po obwodzie. I tyle. Po pół roku znowu się pojawił, najwyraźniej prezenty od sąsiadów. Znów żelem przeszłam. I tyle.

    Odpowiedz
    • Nadieżda

      A co to za żel? Napiszcie, nazwę, proszę )

      Odpowiedz
  20. Karyna

    Te obrzydliwe stworzenia, jak się ich pozbyć?

    Odpowiedz
  21. Tatiana

    Pipets, okropność, te stwory, fuuu. Szybko się rozmnażają, łajdaki. Śpię w nocy z lampką, inaczej nie da się, wszędzie są!

    Odpowiedz
  22. Margo

    Co za horror. A u mnie pierwsze piętro, najwyraźniej z piwnicy się wdrapują. A co to za żel?

    Odpowiedz
    • Anonim

      Żele nie pomagają, sprawdzone. Dają tylko tymczasowy efekt.

      Odpowiedz
  23. Nastiusza

    Co za horror, u nas karaluchy w pokoju, co robić? Mam małe dzieci.

    Odpowiedz
  24. Kisza

    Boję się. Mój braciszek mówi, że widział szybko biegającego owada, podobnego do mrówki, czarnego, dużego. Wydaje mi się, że karaluch. Boję się. Nigdy ich nie widziałam. Boję się. Obejrzałam zdjęcia. Masakra. Myślę, że po prostu trzeba utrzymywać dom w czystości.

    Odpowiedz
  25. Anonim

    W środku nocy spadł prosto na głowę, z przestrachu chwyciłem kij i zabiłem go. Potem pojawiły się kolejne i wszystkie skaczą z sufitu (jacyś spadochroniarze). Masakra po prostu.

    Odpowiedz
    • Anonim

      One po prostu chcą przedostać się do ciała przez usta, nos, oczy i uszy i kontynuować rozmnażanie tam…

      Odpowiedz
    • Iljicz

      Hahaha…

      Odpowiedz
  26. Wadim

    Pamiętam, rozlałem wodę, potem zobaczyłem jednego, potem drugiego. One jakby się rozmnażają!

    Odpowiedz
  27. Witalij

    A u nas też były karaluchy, przez 3 lata terroryzowały nas. To albo sąsiedzi bezdomni, albo alkoholicy, więc powodzenia, skarżcie się. U nas też był bezdomny: śmieci do mieszkania znosił, karaluchy mnożyły się w antyhigienie i głównie rozbiegały się po mieszkaniach latem, na klatce schodowej i u sąsiadów. A ten bezdomny wynajmował mieszkanie i zasypał je śmieciami. Właściciel przyszedł i wyrzucił. Mieszkanie wyczyszczono — i karaluchy zniknęły.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Jak sąsiedzi mogą być bezdomnymi?

      Odpowiedz
  28. Catrin

    Czytam w nocy fanfika i widzę, że Aliska (kotek) patrzy w górę. W końcu i ja spojrzałam w górę, serce mi zadrżało: na suficie był długi, czarny owad. Odważyłam się zawołać tatę, wypróbowałam wiele sposobów, ale się nie budził (była 1:49), spał zbyt mocno. To coś się nie poruszało, a nawet gdy wychodziłam, wciąż zostawało na suficie. Widziałam to coś, gdy przechodziło obok mnie, ale nie zwróciłam na to uwagi. Kiedy to pisałam, (chyba) znudziło mu się stanie bezczynnie i odeszło. Byłam spokojna, uff.

    Problem wciąż istnieje. Śpię przy włączonej lampie, boję się. To stworzenie biega, patrzę na nie — natychmiast się zatrzymuje, czytam fanfika — ucieka. Kurczę, strasznie się boję, kobieca intuicja podpowiada mi, że mieszkają one obok kaloryfera (kaloryfer obok mojego łóżka). Okropność, mówię Panu, strach. Wiem, prawdopodobnie to przez moje śmieci. Rozumie Pan, czasami lenistwo idzie do śmietnika. Proszę doradzić, co pomaga, naprawdę chcę się szybko pozbyć, okropność!

    Odpowiedz
  29. Sejde

    Jakie środki dobrze pomagają pozbyć się karaluchów?

    Odpowiedz
    • Anonim

      Witam! Pomógł nam środek «Tarol», środek super. One go pożerają i przynoszą do gniazd, a potem umierają. W ciągu dwóch tygodni wytępiliśmy wszystkie karaluchy. Wprowadziliśmy się do mieszkania, z rynku wtórnego, była masa karaluchów. Teraz nie ma. Już 15 lat ich nie ma.

      Odpowiedz
  30. Elena

    Pewnego wieczoru wchodzę do kuchni napić się wody i widzę ten pysk biegnący po ścianie. Mamy kota, więc dostęp do jedzenia mają nieograniczony. Następnego dnia zrobiłam z mężem generalne porządki, z proszkiem i wybielaczem, miski kota schowałam, jako kosz na śmieci kupiliśmy pojemnik z szczelnie zamykaną pokrywką. Na noc wszystko sprzątamy i co jakiś czas robimy przeglądy — na razie nie widać.

    Myślę, że dostały się do nas przez wentylację, trzeba będzie jeszcze wymienić siatkę i uszczelnić silikonem, póki nie widać. Specjalnych środków na razie nie kupowaliśmy. Będziemy mieć nadzieję, że już więcej nie przyjdą w odwiedziny 🙂

    Odpowiedz
  31. Anastazja

    Od miesiąca walczymy z tymi stworami. Do tego stopnia się rozzuchwaliły, że zaczęły wchodzić do łóżka, dzisiaj mąż wszedł mu do ucha, musieliśmy jechać do szpitala, żeby je wyciągnąć. Wypróbowaliśmy różne trucizny, kredki, proszki — BEZ SKUTKU. Jutro będę wzywać SES, niech trują.

    Odpowiedz
  32. Dasza

    Wszyscy zwalają na sąsiadów, typowe odgradzanie się. A może sami jesteście brudni, albo przynieśliście skądś…

    Odpowiedz
  33. Rasl

    Woda, bez niej karaluchy nie żyją. Miesiąc temu w kuchni ja i brat widzieliśmy po jednym karaluchu. Może był sam. Całą kuchnię odkaziliśmy, po tygodniu znów zobaczyłem karalucha na stole, od razu zabiłem. Następnego dnia wszystko spryskaliśmy i zaczęliśmy wycierać do sucha stół, zlew i podłogę, usunęliśmy całą wilgoć i już od 3 miesięcy go nie widzieliśmy. Był przelotny, wlazł przez wentylację, wcześniej nie widziałem karaluchów od 15 lat.

    Odpowiedz
  34. Nadieżda

    Kupiliśmy mieszkanie, wprowadziliśmy się… I co Pan myśli?! Oczywiście, kurczę, karaluchy. W ciągu miesiąca już 2 zabiłam. Obrzydlistwo. A mam małe dzieci. Przez co one w ogóle się pchają? Mam teraz tyle emocji, że aż szok…

    Odpowiedz
  35. Andrzej

    U mnie na wsi karaluchy pchają się spod domu. Proszę mi doradzić, co robić?

    Odpowiedz
  36. Anastazja

    Czym więc je zabijać, żeby na pewno? Próbowaliśmy już wszystkiego, a one i tak się pchają.

    Odpowiedz
  37. Maria

    Kurczę, dzisiaj mój znajomy poszedł do kuchni napić się wody i przybił go prosto w umywalce — chciał się wykąpać, drań! W ogóle się namnożyły.

    Odpowiedz
  38. Tonia

    Walczyliśmy przez 4 lata, wypróbowaliśmy wszystkie środki i nic. Cała klatka schodowa aż się roi. Męczyliśmy się, nie do opisania. Zamieniliśmy mieszkanie w innej dzielnicy. Od trzech miesięcy żyjemy spokojnie.

    Odpowiedz
  39. Dmitrij

    Mieszkaliśmy 2 lata w wynajmowanym mieszkaniu — czysto. Wcześniej przeprowadziliśmy się z mieszkania, w którym toczyliśmy walkę z karaluchami, którą karaluchy wygrały. Wszedłem dzisiaj do łazienki — KURWA! KARALUCH! Kurczę, jestem bardzo zmartwiony (( Wiem, co to jest, to bardzo ciężki przeciwnik, którego pozbycie się jest niemożliwe…

    Odpowiedz
  40. Siergiej

    Rada: kup żel «Dochloks» w strzykawce (lub «Domowionok»), nałóż małymi dawkami w rogach kuchni, łazienki i na progu mieszkania. I co najważniejsze — trzeba truć całą klatką schodową.

    Odpowiedz
  41. Ala

    Mama od dawna groziła, że jak nie posprzątam, to pojawią się karaluchy. No i dzisiaj mam panikę, po moim stole w pokoju pełzł ogromny karaluch. Muszę się napić czegoś uspokajającego. A jutro w końcu posprzątam po wielu latach.

    Nie dogoniłam go i teraz boję się spać, one szybko biegają…

    Odpowiedz
  42. Ksenia

    Walczymy z tymi draniami już cały rok. Żadne gówno na nie nie działa, tylko jak się spryska bezpośrednio na niego. Wszędzie są pułapki, ale one mają to gdzieś. I rozumiem, gdyby były tylko w kuchni czy łazience, ale mieszkają też w sąsiednim pokoju. A wszystko przez to, że przyjezdni robotnicy (dozorcy, sprzątaczki) zaśmiecili klatkę i mieszkali w piwnicach domu, skąd zostali natychmiast wyrzuceni, gdy mieszkańcy się dowiedzieli…

    Zdarza się, że karaluchów nie ma przez 3-4 dni, a potem znowu fala, a potem znowu nie ma… Myślimy o wyprowadzce z mieszkania.

    Odpowiedz
  43. Daria

    Też jednego zobaczyłam w kuchni, aż mi się niedobrze zrobiło. Wcześniej nigdy nie było, skąd się wziął…

    Odpowiedz
  44. Lustryk

    Przypadkowo odkryłam ciekawe lekarstwo. To srebrna TAŚMA — nie znam jej nazwy. Jedna szpula kosztuje w sklepie z artykułami gospodarczymi 8 zł. Na dużą powierzchnię w mieszkaniu wystarcza. Kroję na 20-30 cm i rozkładam. Przyklejają się rewelacyjnie! Na klasyczną taśmę na muchy nie łapią się.

    Teraz jestem spokojna. Jedyna wada — małe się nie łapią. Nic! Poczekam, aż podrosną. Mam dość cierpliwości. Czekajcie!

    Odpowiedz
  45. Zmora karaluchów

    Sąsiadka, owca, hoduje je. Ma to gdzieś, że ma ich mnóstwo. A one pełzną do nas, każdego ranka i wieczoru po parę sztuk zabijam. Rękami, bo trzeba zdążyć je ukatrupić. Właśnie co zabiłam małego. I wczoraj w nocy ręka mnie swędziała, świecę telefonem — maleństwo biegnie po ręce. Zrobiłam remont, a i tak skądś się pchają, nic ich chyba nie bierze. Rok nie było karaluchów, a tu proszę…

    Odpowiedz
  46. Kasia

    Chciałam pójść po bułeczkę do kuchni (leży u mnie w zamkniętej torbie) i widzę to cudo, ogromnych rozmiarów i niesamowicie szybkie. Tak się przestraszyłam, nie wiem, co robić. Wcześniej nigdy nie było.

    Odpowiedz
  47. Waleriana

    Wydaje mi się, że w mieszkaniu jest czysto, zawsze dbam o czystość i porządek. Dzisiaj odkurzałam pokój, za zasłonami zobaczyłam jednego, zdążyłam szybko go odkurzyć, a nawet zatkałam otwór odkurzacza, żeby nie uciekł. Ale do tej pory się trzęsę, nie mogę ruszyć się z miejsca. Strasznie się ich boję. A co, jeśli jutro znów go spotkam, okropnie obrzydliwie na nie patrzeć, po co one w ogóle istnieją?

    Skąd one mogą się wziąć? Wydaje się, że dom jest nowy, sąsiadów prawie nie ma (nowe osiedle). Nie minął jeszcze rok, odkąd tu mieszkamy. No skąd one się wzięły?

    Odpowiedz
  48. Siergiej

    One są wsiedlane przez pokraki z firm, które potem puszczają reklamy: tanie tępienie karaluchów i pluskiew.

    Odpowiedz
  49. Eugenia

    Pozbywałam się kompleksowo. Najpierw przez trzy dni trułam „Kombałem” (w złotej opakowaniu, z dzióbkiem do rozpylania w trudno dostępnych miejscach). Następnie przemalowałam tapetę w kuchni (i tak planowałam). Przed naklejeniem przeszłam po ścianach kredką „Domowej”, mąż uszczelnił wszystkie widoczne szpary. Następnie umyłam całą kuchnię roztworem (woda + preparat do pielęgnacji kota przeciw pchłom). A dla zapobiegania rozstawiłam pułapki i zakapałam żelem „Domowej” wszystkie możliwe miejsca. Na razie nie widziałam stworzeń. Minął miesiąc.

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy