
Wielu poważnie uważa, że pluskwy pojawiają się w domu z powodu niechlujstwa właścicieli: z powodu braku sprzątania, dużej ilości śmieci, resztek jedzenia, niepranej odzieży. Jeśli Państwo również tak myślą, spieszymy z rozczarowaniem – to wszystko nie ma żadnego (przynajmniej bezpośredniego) związku z pojawieniem się pluskiew w mieszkaniu. Owady te pojawiają się nawet w najbardziej przytulnych, szanowanych i czystych mieszkaniach i nie ma dla nich znaczenia, czy w domu mieszkają alkoholicy, czy pobożna młoda para.
Co ciekawe, jeszcze pod koniec ubiegłego i na początku obecnego wieku na corocznych konferencjach entomologicznych poświęconych szkodliwym owadom dokuczającym człowiekowi w nowoczesnych miastach nie było ani jednego referatu o pluskwach. Już w 2008 roku 8 prelegentów z prosperujących krajów świata mówiło o tym problemie. Obecnie mamy rok 2015 i problem jest bardziej aktualny niż kiedykolwiek.

Na przykład w samym Londynie około 80% domów i mieszkań kiedykolwiek cierpiało z powodu pluskiew. W słonecznej Florydzie ponad połowa domów była przynajmniej raz poddana zabiegom przeciwko tym owadom. Istnieje nawet opinia, że dziś ludzkość stoi w obliczu realnego zagrożenia pandemią zarażenia pluskwami.
Jedną z przyczyn, dla których pasożyty te pojawiają się w naszych domach i tak szybko się rozprzestrzeniają, jest aktywna migracja ludzi, w tym moda na podróże do egzotycznych krajów. W tym przypadku owady są przywożone przez turystów w bagażu osobistym z hoteli i pensjonatów.

Przy tym pluskwy absolutnie „nie interesują się” stanem sanitarnym jakichkolwiek pomieszczeń. Jedyne, co jest dla nich ważne, to obecność w tych pomieszczeniach źródła świeżej krwi – człowieka…
Skąd w domu biorą się pluskwy?
A więc, aby w domu pojawiły się pluskwy, musi nastąpić przeniesienie materiału biologicznego do pomieszczenia: mogą to być jaja, larwy lub dorosłe osobniki pasożytów.
Najczęściej pluskwy pojawiają się w mieszkaniu, dostając się do domu z używanymi meblami, pościelą, odzieżą i przedmiotami codziennego użytku podczas przeprowadzki i przenoszenia rzeczy z pomieszczenia zainfekowanego pluskwami do czystego.

Uwaga
Zawsze dokładnie oglądajcie kupowane meble i sprzęt AGD pod kątem obecności jaj i odchodów pluskiew. Szczególnie, jeśli nabywane są rzeczy używane.
Należy mieć na uwadze, że pluskwy mogą żyć bez pożywienia około pół roku. Dlatego mogą migrować na duże odległości, zasiedlać nawet niezamieszkałe pomieszczenia i czekać na swój czas.
Według licznych opinii poszkodowanych, pluskwy w ich mieszkaniu pojawiły się po zwalczaniu owadów w sąsiednich mieszkaniach. To częste zjawisko, któremu nieprzygotowanej osobie trudno się przeciwstawić.
Przy masowym zakażeniu domu pluskwy mogą pełzać po zewnętrznych ścianach budynku i wpełzać do pomieszczeń przez okna.
Rada:
Poznajcie sąsiadów i wiedzcie, kto mieszka w ewidentnie niekorzystnych mieszkaniach. Używajcie ołówków insektycydowych do obróbki zewnętrznych skosów okien i ościeżnic drzwi wejściowych, środków ludowych (bylica, wrotycz) oraz odstraszających sekcji do ochrony kanałów wentylacyjnych przed przedostawaniem się pluskiew domowych.

W ciągu dnia pluskwy chowają się w zacisznych i ciepłych miejscach. Takimi miejscami mogą być na przykład komputer, telewizor, laptop czy kuchenka mikrofalowa.
Nierzadko pluskwy domowe pojawiają się po wizycie gości mieszkających w zarażonym mieszkaniu: goście mogą przynieść pasożyty na swojej odzieży i obuwiu. Ponadto łatwo przynieść owady do domu we własnych kieszeniach, wracając z takich wizyt, jeśli gospodarze mieszkają w „pluskwiami” i nie wiedzą o tym lub nie mówią Panu/Pani o tym.
Owady mogą być przywiezione z wycieczek turystycznych (z zarażonych hoteli), przyniesione z dowolnymi obcymi przedmiotami. Wystarczy przywieźć jedną dorosłą samicę i można spodziewać się, że pluskwy domowe pojawią się w całym domu.

Rada:
Podczas podróży nie zatrzymuj się w zbyt tanich hotelach i pensjonatach. Po przyjeździe wypierz wszystkie rzeczy od razu.
Pomiędzy sąsiednimi mieszkaniami pasożyty rozprzestrzeniają się kanałami wentylacyjnymi, pustkami w ścianach budynku i szczelinami w stropach. Dzięki płaskiemu ciału, które dzięki chitynowym pierścieniom może się kurczyć i rozciągać, pluskwy są w stanie przecisnąć się przez najwęższe szczeliny i otwory.

Często pluskwy pojawiają się, przychodząc od sąsiadów, u których dzień wcześniej przeprowadzano dezynsekcję, zwłaszcza jeśli była ona niewystarczająco skuteczna.
Tylko w niezwykle rzadkich przypadkach pluskwy pojawiają się w mieszkaniu, dostając się do niego na zwierzętach. Na koty i psy pasożyty atakują tylko wtedy, gdy zbyt długo nie mogą dotrzeć do człowieka.
Znane są kuriozalne przypadki przywleczenia pluskiew z ekskluzywnych sklepów z nieużywaną odzieżą i nowymi meblami z magazynu. Owady mogą dostać się do sklepu lub magazynu od odwiedzającego lub pracownika, który mieszka w „pluskwiami”, a także z pobliskich pomieszczeń mieszkalnych.
Miejsca bytowania i tryb życia pluskiew w domu
Najczęściej pluskwy pojawiają się przede wszystkim w pobliżu miejsca, w którym człowiek śpi. Są to łóżko, sofa, szwy i fałdy materaca, szczeliny za listwami przypodłogowymi i tapetami.

Czasami krwiopijcy osiedlają się również w innych miejscach:
- za obrazami i dywanami na ścianach;
- w fałdach gobelinów;
- w gniazdkach elektrycznych;
- w jednostkach systemowych komputerów, w obudowach sprzętu AGD;
- w nieużywanej odzieży i obuwiu.

Domowe pluskwy są aktywne głównie nocą, ale mogą atakować także wczesnym rankiem, a ich aktywność w dużym stopniu zależy od obecności człowieka w łóżku. Owady przyciąga zapach i ciepło ciała, a także dwutlenek węgla w wydychanym powietrzu (nawiasem mówiąc, na tej zasadzie opiera się działanie niektórych pułapek na pluskwy).
Aparat ssący owada składa się z dwóch rurek. Jedną z nich przebija skórę i wstrzykuje specjalne substancje, które zapobiegają krzepnięciu krwi i znieczulają miejsce ukąszenia. Drugą rurką pasożyt wysysa krew.

Zwykle posiłek trwa od 3 do 10 minut. Po pewnym czasie działanie środka znieczulającego ustaje, a u osoby zaczyna pojawiać się swędzenie, skóra czerwienieje, tworzą się pęcherze.
Budząc się i znajdując na sobie rzędy ukąszeń, wiele osób nie od razu zdaje sobie sprawę, że w ich mieszkaniu pojawiły się pluskwy i trzeba pilnie coś z tym zrobić. Zazwyczaj wszystko przypisuje się alergii lub komarom. Ale pluskwy… Jak to możliwe, przecież mamy XXI wiek… I tak żyją, aż pewnego dnia nie znajdą gniazda pasożytów lub nie zobaczą dorosłego owada na białym prześcieradle.

Gdy w domu pojawi się jedna pluskwa, można spodziewać się, że wkrótce liczba pasożytów osiągnie niewyobrażalne rozmiary. Zdarza się też, że osoba wprowadza się jesienią do długo pustego mieszkania i nie zauważa małych krwiopijców w pobliżu, ponieważ zapadły one w stan hibernacji. Być może przed wprowadzeniem się nowych właścicieli mieszkania przeprowadzono dezynsekcję, w wyniku której nie zniszczono wszystkich owadów (pozostały jaja, larwy lub pojedyncze osobniki w najciemniejszych zakamarkach).


Po pewnym czasie owady budzą się, zaczynają żerować i bardzo szybko się rozmnażają.
Sprawdzamy pomieszczenie pod kątem obecności pasożytów
Podejrzenie, że w mieszkaniu pojawiły się pluskwy, można wysnuć na podstawie trzech głównych objawów:
- ukąszenia na skórze po nocnym śnie;
- obecność owadów i ich larw w pomieszczeniu;
- charakterystyczny zapach sfermentowanych jagód lub koniaku;
- pojawienie się odchodów lub resztek chitynowego pancerza owadów pod łóżkami i przy listwach przypodłogowych.



Pierwszymi oznakami, że w domu pojawiły się pluskwy, są ukąszenia, które rano swędzą i wyglądają jak małe czerwone punkciki ułożone w łańcuszki po 4-5 sztuk. Najczęściej dotknięte są ręce, szyja, ramiona oraz dolne partie ciała.

Dokładnie oglądając miejsce do spania i cały pokój, szczególnie w okolicy łóżka, zwykle można już znaleźć owady, ich larwy i jaja, a także chitynowe osłonki w szczelinach, fałdach materaca i pościeli, za listwami przypodłogowymi, dywanami i obrazami, przy gniazdkach elektrycznych. Na prześcieradłach mogą pojawiać się małe czerwone plamy w miejscach, gdzie śpiący człowiek przypadkowo przygniótł najedzoną krwią pluskwę.

O tym, że w domu pojawiły się pluskwy, może świadczyć także nieprzyjemny zapach migdałów lub koniaku w pomieszczeniu. Niektórzy ludzie starej radzieckiej szkoły wiedzą to szczególnie dobrze.
Jeśli nadal nie ma się pewności, można również spróbować złapać pasożyty, wykonując pułapki z taśmy klejącej. Taśmę nakleja się na brzegi materaca, na oparcia łóżka, a rano sprawdza się pod kątem przyklejonych owadów.
Jeśli w kanapie prawdopodobnie pojawiły się pluskwy, można nastawić budzik i około 3 nad ranem włączyć światło, a następnie sprawdzić pościel (koniecznie białą). Prawie na pewno na prześcieradle i kołdrze zostaną znalezione krwiopijcy.
Sposoby i środki usuwania pluskiew
Zazwyczaj stosuje się następujące metody walki z pluskwami:
- chemiczną – za pomocą silnych insektycydów;
- termiczną – użycie gorącej pary, podniesienie temperatury w pomieszczeniu, zalanie gniazd wrzątkiem;
- za pomocą pułapek;
- domowe sposoby walki z pluskwami;
- a także wezwanie służby dezynsekcji.
Można samodzielnie zniszczyć pasożyty za pomocą specjalnych środków insektycydowych. Bardzo skuteczne są na przykład takie preparaty jak Get, Delta Zona, Xulat Micro, Palacz i inne.

Walka za pomocą wysokich temperatur również jest możliwa, ale zazwyczaj nagrzanie całego pomieszczenia do wysokiej temperatury może być dość problematyczne, podobnie jak jego wymrożenie (nie zapominajmy o grzejnikach, które mogą pęknąć). Użycie gorącej pary przeciw pluskwom jest skuteczne tylko przy bardzo dokładnym przetworzeniu wszystkich mebli, i nawet w tym przypadku lepiej połączyć tę metodę z równoczesnym użyciem insektycydów.
Domowe sposoby walki z pluskwami w domu można dziś uznać za beznadziejnie przestarzałe. Trudno sobie wyobrazić, że współczesny człowiek będzie rozpylał w swoim mieszkaniu terpentynę lub naftę, ryzykując uszkodzeniem mebli, plastikowych powierzchni, dywanów. A już samo oddychanie tym wszystkim, z ryzykiem pożaru lub wybuchu, to bardzo wątpliwa przyjemność.

Być może najbardziej optymalnym rozwiązaniem w przypadku pojawienia się pluskiew w domu będzie wezwanie zespołu specjalistów, którzy stosują właśnie chemiczną metodę trucia. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać droższe niż samodzielna obróbka, ale w ten sposób oszczędzasz czas i zdrowie. Ponadto istnieje duże prawdopodobieństwo, że pluskwy pojawią się ponownie – w takim przypadku w ramach gwarancji można otrzymać ponowne przetworzenie pomieszczenia bezpłatnie.

Warto mieć na uwadze, że często pluskwy pojawiają się w mieszkaniu, przenikając do niego od sąsiadów. Dlatego przed wezwaniem dezynsektorów warto dowiedzieć się, kto jeszcze w budynku cierpi z powodu pasożytów i przeprowadzić wspólne opryski.
Skąd w mieszkaniu biorą się pluskwy i jak z nimi walczyć

Bardzo szczegółowy artykuł. Dziękuję!
Popieram
Dziękuję za artykuł, odtąd będę bardziej ostrożny.
Wspaniały artykuł… Dziękuję
Ja dzisiaj wyrzuciłem sofę i fotel, podniosłem podłogi i wszystko zalałem chemią.
Ja dzisiaj wszystko opryskałam dichlorfosem, też pomaga.
Proszę doradzić, co jest lepsze?
Karbofos dobrze pomaga.
Kiedyś prali ręcznie, mydłem — pluskiew nie było! Teraz wszyscy mają pralki, proszki… Pluskwy, istna plaga. Odnosi się wrażenie, że specjalnie zarażają. Jednocześnie rozklejają ogłoszenia: opryski przeciw pluskwom.
Anonim, Pan/Pani opowiada bzdury. Pluskwy były zawsze. Po prostu nie trzeba zaśmiecać, no i żeby sąsiedzi nie byli brudasami ) Ot, ludzie, żeby tylko narzekać na postęp )) Niech Pan/Pani mieszka w chatce i pierze w balii z piaskiem. I będzie Panu/Pani szczęście bez pluskiew!
Wydaje mi się, że celowo. U nas piwnica zawsze była zamknięta, a niedawno została otwarta, wiszą ogłoszenia… Właśnie zauważyłem pluskwę na łóżku — nie biegła, ale poruszała się jakoś wolno. Myślę, że niedawno przyszła. Żadnych oznak na skórze nie ma i nie było.
Dziękuję za artykuł. Mieszkałem i nie martwiłem się w swoim pokoju w akademiku przez wiele lat. I nagle pewnej nocy przyszły hordy tych stworzeń od sąsiadów z góry. Obudziłem się w nocy, mało nie oszalałem. W swoim życiu, a mam 63 lata, czegoś takiego nie widziałem. Hordy drani pełzną po ścianie z góry i cały jestem w pluskwach. Oczywiście, reszty nocy już nie spałem. Rano do sklepu po dichlorfos. Dwie puszki wylałem w pokoju. Wieczorem wróciłem, wydawało się, że wszystko w porządku. A w nocy one znowu. Teraz truję, a śpię tylko w dzień.
Całe życie się zmieniło. W nocy przed komputerem i jednocześnie gniotę te stwory, a w dzień się wysypiam. Melatonina, która wytwarza się w organizmie nocą i jest dla niego bardzo korzystna, nie jest wytwarzana. Potem dowiedziałem się, że te stworzenia są, jako owady, nosicielami wielu paskudztw. Rezultat — po półtora miesiąca organizm zaczął się po prostu rozpadać. Nic nie boli, a jest coraz gorzej. Ludzie, uważajcie!
Kiedy wymyślą środek na pluskwy w Polsce?
A co robić, jeśli ściany są wyłożone boazerią? Czy naprawdę trzeba wszystko zrywać?
Przypadkowo odkryłam pluskwy w swoim mieszkaniu i od razu wiedziałam, skąd się wzięły. W sąsiednim mieszkaniu mieszkali alkoholicy, którzy znosili wszystko ze śmietnika i mieli te robaki. Martwiłam się, że pojawią się również u mnie. Sąsiad (nawiasem mówiąc, młody) zmarł nagle i w mieszkaniu nikogo nie zostało, więc się rozpełzły. O mało nie dostałam zawału, gdy pod obrazkiem w pokoju znalazłam tego robala. Wszystko przejrzałam, wszystko odsunęłam, w każdą szczelinę wpuściłam dichlorfos. Cały dzień chodzę i obserwuję, czy gdzieś się nie pełznie. Ale na razie minęły dopiero 3 dni, a ja nie zauważam żadnych ugryzień na ciele. O Boże, pomóżcie…
Proszę sobie sprawić jaszczurkę lub iguanę. Pluskwy znikną tego samego dnia. Boją się jaszczurek.
Tak, my też spotkaliśmy się z takim nieszczęściem, skąd się wzięły, nie mam pojęcia. Mieszkanie nowe, sufity podwieszane, dom wybudowany na miejscu starych baraków. Kiedy się wprowadziliśmy, ktoś jakby gryzł nas w nogi, myślałem, że to alergia na materiały budowlane, wszystko było najtańsze, a potem już dotarło… Wezwaliśmy służby, bez efektów, teraz sam spróbuję karbofosem.
Dziękuję bardzo za rady.
Mam już dość tych pluskiew, zwalczam je już trzeci raz i wszystko bez skutku.
Wynajęłam apartament gościnny przez Booking. Po przeczytaniu opinii ludzi przeraziłam się! Ludzie piszą, że w apartamencie są pluskwy. Anulowanie rezerwacji jest niemożliwe, w przeciwnym razie pobiorą z karty pełną kwotę rezerwacji. Jak nie przywieźć tego obrzydlistwa do domu i uniknąć ich ugryzień?
Szanowna Janeto, jakie pieniądze pobiorą?! Niech pobierają, o czym Pani mówi, wytruć ich nie można, potem można wydać i 2000 zł i wyrzucić wszystkie meble z domu. Już drugi tydzień mieszkamy na dworze – trujemy, trujemy, a one gryzą. Wynieśliśmy wszystkie kanapy, meble mokną na deszczu. Oczywiście, potem tylko na śmietnik. Rzeczy wyprane w 90 stopniach. Ile wody, prądu, wszystkie rzeczy na dworze w workach wilgotnieją. O czym Pani mówi, niech przepadną te pieniądze.
Zima, zdaje się, zaczyna. Mój znajomy zamroził swój dwupiętrowy domek na tydzień podczas 20-30-stopniowego mrozu. Otworzył wszystkie okna i drzwi (oczywiście spuścił wodę z rur). I tyle, wszystkie te robaki wyzdychały…
Przepraszam, Aleksandrze, ale te robaki na mrozie tylko zapadają w sen, a później mogą się znowu obudzić i żyć. Proszę zapamiętać: pluskiew mrozem nie zabije, tylko trucizną lub czymś gorącym (kiedyś polewano je wrzątkiem). A najlepiej niech Pan wezwie Służbę Sanitarno-Epidemiologiczną i oni opryskają mieszkanie.
Oczywiście, ten temat mi się przydał, ale po co wstawiać aż tyle zdjęć tych parszywców, i to jeszcze z bliska? Obrzydliwe.
Dokładnie, czytanie artykułów o pluskwach jest po prostu obrzydliwe z powodu mnóstwa zdjęć tych owadów z bliska. Te zdjęcia nie wzbudzają niczego poza wstrętem, po co wciskać je czytelnikom pod nos, nie wiadomo.
Odnośnie tematu: bardzo pomógł mi środek Delta Zona, za pierwszym razem, ale po prostu zatopiłam mieszkanie w tym płynie.
Można długo walczyć z pluskwami samemu. Prościej wezwać służby. W półtorej godziny pani opryskała mieszkanie trzypokojowe. Truła Sinuzanem. Teraz można spokojnie mieszkać.
Też już mam dość tych pluskiew.
Jeśli wezwać służby, czy bardzo zaleją mieszkanie?
Nie, niezbyt. Chcę powiedzieć, że za pierwszym razem nie pomaga. Ile walczę z pluskwami, nie daj Boże. Wyrzuciłam kanapę, teraz śpię na gumowym materacu. Boję się wziąć kanapę, bo kto wie — może nie wszystkie wyzdychały i znowu się wprowadzą do nowej.
Też mam już dość tych pluskiew, nie wiemy już, co robić i czym truć. Czego już nie robiliśmy…