
Pluskwy łóżkowe to pasożyty, które rozprzestrzeniają się między pomieszczeniami dość szybko. Mogą wędrować z mieszkania do mieszkania, mogą być przenoszone przez ptaki i gryzonie. Jednak w większości przypadków przyczyną zarażenia mieszkania pluskwami jest właśnie człowiek. To on później musi walczyć z pasożytami o spokojny sen i normalne warunki życia w domu.
Skąd w domu biorą się pluskwy?
Wiedza o tym, skąd i dlaczego pojawiają się pluskwy w domu, jest niezbędna do zapobiegania ich przedostawaniu się do pomieszczeń. Źródeł przedostawania się pluskiew do mieszkania jest wiele. Ale najczęściej pojawiają się one w następujący sposób:
- Od sąsiadów. Często przyczyną pojawienia się pluskiew w domu są mieszkańcy sąsiednich mieszkań. Od nich owady mogą wędrować po zewnętrznej ścianie domu, przez szczeliny w nieszczelnych stropach lub przez wentylację.
- Od zwierząt gospodarskich. Jeśli w pobliżu domu znajduje się kurnik lub obora, pluskwy mogą przenieść się do ludzi. Dla nich krew ludzka jest znacznie atrakcyjniejsza niż krew kur czy kóz. Na dużym bydle w ogóle nie mogą pasożytować – skóra krów i owiec jest zbyt gruba.
- Z meblami. Pluskwy lubią osiedlać się w różnych otworach, na łączeniach i tylnych panelach mebli. Tam są niewidoczne i mogą spokojnie tworzyć nową populację. Dlatego przy zakupie nowych, a zwłaszcza używanych mebli, bardzo ważne jest dokładne sprawdzenie ich pod kątem obecności pasożytów. Warto to robić także przy wprowadzaniu się do umeblowanych mieszkań.
Na zdjęciu można zobaczyć charakterystyczne gniazdo pluskiew w kanapie:

Opinia:
«Niedawno miałam podróż służbową do Petersburga na dwa tygodnie. Zdecydowałam się nie zatrzymywać w hotelu, a wynająć mieszkanie – jest i taniej, i wygodniej. Pokoje były czyste, meble nowe, cały możliwy sprzęt jest. Kto by pomyślał, że każdego ranka będę budzić się z bolesnymi ukąszeniami nieznanego pochodzenia. Kiedy zajrzałam do internetu, okazało się, że to pluskwy mnie gryzą. Był to po prostu szok. Myślałam, że jest to możliwe tylko w jakichś akademikach, a nie w czystych mieszkaniach. Nawet nie wiem, skąd pluskwy biorą się w domu…»
Karina, Moskwa
Kontynuujmy wyliczanie sposobów, którymi pluskwy mogą dostać się do domu
- Z urządzeniami domowymi. Czasami zrozumienie, skąd pluskwy w domu, wydaje się wręcz niemożliwe. Chodzi o to, że te pasożyty są bardzo małe i mogą zamieszkać nawet w pustych otworach urządzeń domowych. Przyciągają je chłodnice i ciepłe silniki. Jeśli kupiono nowy sprzęt albo oddano stary do naprawy, całkiem możliwe, że trafił do domu już zainfekowany.
- Na ludziach. Pluskwy w domu mogą pojawić się wraz z człowiekiem. Łatwo chowają się w fałdach odzieży lub plączą się w podszewce torby.
Zdarza się, że pluskwy przynoszą pracownicy sezonowi lub fachowcy, którzy robią remont lub montują okna, drzwi, podłączają pralkę. A czasami sam właściciel mieszkania wraca z wakacji lub podróży służbowej wraz z nowymi «lokatorami».
Niezależnie od tego, jak pluskwy dostały się do domu, w nowym dla siebie pomieszczeniu szybko się zadomawiają i zaczynają prowadzić swój zwykły tryb życia.
Miejsca bytowania i tryb życia pluskiew w domu
Pluskwy wcale nie potrzebują specjalnych warunków bytowania ani resztek jedzenia w domu. Żywią się wyłącznie ludzką krwią, dlatego wolą osiedlać się niedaleko miejsc do spania. Przy tym owady muszą wybrać taki zakątek, gdzie będą mogły bez przeszkód składać jaja. Często zdarza się, że optymalnym miejscem do życia pluskiew jest samo łóżko (jego oparcie, szczeliny, przestrzeń pod materacem), kanapa lub szafki nocne.

Dopóki populacja owadów jest bardzo mała, czasami wystarczają im nawet szwy materaca lub fałdy koca. Ale kiedy zaczyna się aktywne rozmnażanie i dorastają nowe osobniki, pasożyty muszą szukać w domu bardziej przestronnej kryjówki.
Wtedy właśnie osiedlają się w meblach, pod parapetami, w regałach na książki. Przy silnym zainfekowaniu mieszkania pluskwami można je znaleźć dosłownie w każdym ustronnym miejscu.
Opinia:
«Wyprowadziliśmy się z żoną z mieszkania na trzy miesiące, podczas gdy robiono nam generalny remont. Po powrocie, oprócz pięknego remontu i nowych okien, odkryliśmy także hordy pluskiew. Co więcej, pasożyty były nie tylko w okolicy łóżka, ale nawet w kuchni!»
Borys, Mińsk
Tam, gdzie w domu żyją pluskwy, zawsze można znaleźć sporo śmieci – odchodów, wylinki, jaja – a także same pluskwy. Wystarczy sprawdzić wszystkie zakamarki w bezpośrednim sąsiedztwie łóżka.
Rozmnażanie pluskiew przebiega niemal bez przerwy, szczególnie jeśli sprzyja temu temperatura otoczenia i stałe źródło pożywienia.
Samica łączy się w pary tylko raz w życiu i wykorzystuje komórki rozrodcze samca według potrzeby. Składa średnio 5 jaj dziennie. Przez całe życie może wydać na świat do 500 podobnych sobie pasożytów.

Znalezienie jaj pluskiew w mieszkaniu jest bardzo trudne. Samica pozostawia je tylko tam, gdzie sama przebywa w ciągu dnia.
Opinia:
«Nie mogliśmy zrozumieć, jak znaleźć gniazdo pluskiew z jajami. Dorosłe osobniki zabijaliśmy, gdy budziliśmy się w nocy i włączaliśmy światło. Dopiero po pół roku okazało się, że rozmnażały się za oparciem kanapy».
Maryna, Kijów
Jedynym pożywieniem pluskiew jest ludzka krew. Atakują tylko śpiącego człowieka, który nie stanowi dla nich zagrożenia.
Pluskwa wdrapuje się na odsłonięty fragment ciała, znajduje naczynie krwionośne i przekłuwa je. W miarę wysysania krwi wstrzykuje w ranę specjalny enzym, który chwilowo znieczula miejsce ugryzienia. Nawiasem mówiąc, larwy pluskiew nie mają jeszcze tego enzymu, dlatego ból po ich ukąszeniu można odczuć natychmiast.
Po jednorazowym ukąszeniu pluskwa przesuwa się dalej i kontynuuje posiłek. Jeden osobnik pozostawia na ciele do 7 ukąszeń, ułożonych w charakterystyczny szlak.
Sprawdzenie pomieszczenia pod kątem obecności pluskiew
Co robić, jeśli w domu są pluskwy? Przede wszystkim należy upewnić się, że to rzeczywiście pluskwy domowe, a nie inne owady. Istnieje kilka sposobów na sprawdzenie:
- Należy nastawić budzik na godzinę od 3 do 5 nad ranem, a gdy zadzwoni, gwałtownie włączyć światło w pokoju. O tej porze pluskwy są najbardziej aktywne, a jeśli rzeczywiście mieszkają w mieszkaniu, na pewno pojawią się na łóżku.

- Wieczorem położyć białe prześcieradło, a rano dokładnie je obejrzeć. Jeśli pluskwy nocą gryzły, pozostaną na nim małe plamki krwi i prawdopodobnie także odchody, wyglądające jak czarne punkciki.
- Spędzić cały dzień poza domem (najlepiej na łonie natury), a następnie wąchać – czy zmienił się zapach w mieszkaniu? Pluskwy nadają pomieszczeniu charakterystyczny zapach koniaku.
Opinia:
«Kiedy jeszcze nie podejrzewaliśmy, że w domu pojawiły się pluskwy, wyraźnie zauważaliśmy zmianę zapachu. Pachniało jakimiś starociami, naftaliną. Mama mówiła, że pluskwy tak pachną, ale nie uwierzyliśmy, dopóki sami nie zaczęliśmy ich dostrzegać».
Inna, Sankt Petersburg
I jeszcze: Skąd, u licha, wzięły się pluskwy w mieszkaniu i co robić w takiej sytuacji
Metody pozbycia się pluskiew
Pozbycie się pluskiew z domu można osiągnąć na wiele sposobów, jednak wszystkie mają różną skuteczność:
- Dostępne w sklepach insektycydy do użytku domowego. Przemysł oferuje wiele preparatów w różnych formach. Wygodna w aplikacji jest kreda Maszeńka, w domu za miastem lub na działce świetnie pomoże Karbofos. Bardzo silne są środki Pałacz i Kłopomor. Skutecznie niszczą pluskwy domowe, jednak mogą być niebezpieczne dla ludzi i zwierząt domowych bezpośrednio w trakcie opryskiwania mieszkania. Wybierając, czym truć pluskwy w domu, bardzo ważne jest dokładne przeczytanie instrukcji, a podczas pracy z trucizną – stosowanie środków ochrony osobistej.

- Wezwanie ekipy dezynsektorów. Ta metoda jest skuteczna praktycznie zawsze. Jej wady – względna drożyzna i konieczność opuszczenia mieszkania na kilka dni.
- Metoda mechaniczna. Zwykłe niszczenie pluskiew w domu przy pomocy dostępnych środków może jedynie nieznacznie zmniejszyć ich liczebność. Ale dopóki nie zostanie odkryte gniazdo pasożytów, całkowite pozbycie się ich nie będzie możliwe.
- Wymrażanie. Skuteczne tylko przy obniżeniu temperatury w domu do minus 25°C lub niżej. Należy pamiętać, że przy nieprawidłowym wykonaniu tej metody mogą pęknąć grzejniki.
- Środki ludowe. Niektóre zapachy odstraszają pluskwy – na przykład piołunu, terpentyny lub wrotyczu. Jednak takie środki nie niszczą pasożytów, a jedynie zmniejszają ich aktywność. Jedyną zaletą tych środków jest dostępność i niska cena.
A zatem, jeśli w domu pojawiły się pluskwy, nie należy panikować i próbować użyć od razu wszystkich środków. Idealny sposób pozbycia się pluskiew nie istnieje, dlatego ważne jest, aby przemyśleć, który będzie najbardziej odpowiedni w Państwa przypadku.
Jeśli istnieje możliwość zabrania z mieszkania na kilka dni całej rodziny i zwierząt domowych, można zwrócić się o pomoc do dezynsektorów lub samodzielnie potraktować pomieszczenie silną trucizną.
Przy możliwości schłodzenia pomieszczenia do bardzo niskich temperatur bez ryzyka uszkodzenia instalacji wodno-kanalizacyjnej, zniszczenie pluskiew w domu można przeprowadzić za pomocą wymrażania. I tylko w celu zapobiegania przedostawaniu się pluskiew od sąsiadów należy sięgać po środki ludowe (są one najmniej skuteczne).
Ważne jest, aby pamiętać, że jeszcze przed zniszczeniem pluskiew należy dowiedzieć się, czy dokuczają one któremuś z sąsiadów. Jeśli pasożyty występują w sąsiednich mieszkaniach, dezynsekcję należy przeprowadzić wspólnie i jednocześnie.
Skąd biorą się pluskwy w mieszkaniu: ważne niuanse

Zdarza się, że pluskwy przynoszą pracownicy sezonowi lub fachowcy, którzy robią remont lub montują okna, drzwi, podłączają pralkę. A czasami sam właściciel mieszkania wraca z wakacji lub podróży służbowej wraz z nowymi «lokatorami».

Po tym, jak byliśmy z wizytą u siostrzenicy na noc, następnego dnia odkryłam u siebie ukąszenia. Co gorsza, gryzły tylko mnie, a dzisiaj przerzuciły się na córkę. Siostrzenica uprzedziła, że w piwnicy pojawiły się pluskwy i następnego dnia będą je truć. Zostaliśmy, nie myśląc o niczym. Następnego dnia wytruły całą klatkę schodową, wynosiłam dziecko w samym środku – może wtedy na mnie wskoczyły. Straszne, następnego dnia w domu nie dało się spać. Mam już problemy psychiczne: budzę się od ukąszeń, praktycznie nie śpię. Proszę o rady! Doszło już do tego, że śni mi się, iż całą twarz mam w ukąszeniach, i to nie byle jakich, ale z dużymi bąblami. Pomóżcie się pozbyć.
Pluskwy pojawiły się jakieś trzy tygodnie temu. Najpierw myślałem, że to alergia na leki, potem złapałem jednego, rozgniotłem, pachnie ładnie jakimiś jagodami. Dobrze by było, gdyby tylko pachniało – spać nie można, rano do 10 ukąszeń. Przewróciłem cały pokój do góry nogami – znalazłem dorosłe pluskwy i około 10 jaj. Ale gniazda wciąż nie mogę znaleźć, mimo że rozebrałem wszystkie meble, łącznie ze zdjęciem obicia. Możliwe, że na razie jest ich po prostu mało. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkałem. Raz spryskałem pokój trucizną kupioną w SANEPIDZIE – nie pomogło, znalazłem pluskwę z krwią, czyli skutecznie przeżyła walkę, a co dopiero mówić o jajach. Walka trwa nadal…
Straszne, nigdy nie miałam do czynienia z tymi stworami, przez około miesiąc swędziałyśmy z mamą. Myślałyśmy, że to alergia, tyle leków wypiłyśmy, a to nie pomagało. Pewnego dnia wróciłam późno z pracy, było około drugiej w nocy, i znalazłam mnóstwo na łóżku. Na ścianie, nie wiedziałam jeszcze, że to pluskwy, postanowiłam zrobić zdjęcie i pokazać mamie. Ona mi powiedziała, co to jest. Zabiłam tej nocy około 30 sztuk. Minął miesiąc, trułyśmy, jak mogłyśmy. One, zdaje się, znikają. Ale po jakimś czasie leżą, i to nie małe, tylko dorosłe osobniki. I to najedzone.
Ja też miałam dużo ukąszeń na rękach w okolicy łokci. Myślałam, że to alergia na maści, a potem zobaczyłam to paskudztwo. Co robić? Nie wiem. Posmarowałam kredką Maszeńka, poszłam posmarować u sąsiada. A on nic nie robi, bo jest cały czas pijany. Nawet boję się wchodzić do sypialni. Jeśli trzeba wytruć, to trzeba wszystkich sąsiadów, a mój sąsiad jest ciągle pijany. Alarm!
U nas ten sam problem! Na drugim piętrze mieszka niechlujna staruszka. Ma pluskwy, które spadają wprost z sufitu, nie wietrzy mieszkania, smród z jej lokalu jest okropny, a mimo to nie otwiera drzwi nikomu, nawet rodzinnemu synowi! Proponowałem sąsiadce, że za darmo wytruje u niej pluskwy, ale nie otworzyła drzwi! Ma Pan/Pani rację, że trzeba truć u wszystkich sąsiadów, bo z wytruwanego miejsca rozłażą się do innych mieszkań! Proszę napisać zbiorowe pismo do spółdzielni, sanepidu i dzielnicowego z całej klatki. My też dzisiaj zaczniemy je pisać. Po prostu nikt nie chce się tym zająć (połowa sąsiadów ma pluskwy, a druga połowa nie i mają to w nosie, myśląc, że ich to nie dotknie). Ukąszenia radzę posmarować czerwonym fukorcynem – jest dostępny w aptece, łagodzi swędzenie i obrzęk. Sprawdziłem na sobie, że żadna maść ani tabletki przeciwalergiczne nie pomagają. Dopóki nie wezwie Pan/Pani służby zwalczającej pluskwy i nie wytrują mieszkania, w szczególności miejsca do spania, nic Pan/Pani nie osiągnie. Proszę spryskać dichlorfosem przeciw pluskwom wentylację, ościeżnicę drzwi, zakleić taśmą dwustronną kratki wentylacyjne w kuchni i łazience, chociaż częściowo. Czekam na odpowiedź i życzę sukcesów w walce.
Wie Pan/Pani, próbowaliśmy już wszystkiego – i wspomnianego Geradezu, i profesjonalnej dezynsekcji. Pomogło na lato, potem znowu. Dziwne jednak, że czasem pojawia się jeden, właśnie u mnie, i przez kilka dni cisza... Potem znowu jeden. Zaczynam myśleć, że one się specjalnie nade mną znęcają.
Dlaczego pluskwy nie gryzą wszystkich w domu? Jak one decydują, kogo ugryźć? Zaczęliśmy je sami truć. Nie wiem, co z tego wyjdzie. Proszę napisać, jakie są Wasze sposoby na pluskwy.
U mnie to samo – gryzą tylko mnie. Przeczytałam: u kogo skóra jest delikatniejsza, tak żeby bez problemu można było przebić, to właśnie w niego celują.
Od roku walczymy z pluskwami: używaliśmy i domowych, i profesjonalnych środków, latem wzywaliśmy sanepid. One i tak są. Zdrapywaliśmy tapety, znajdowaliśmy gniazda i je likwidowaliśmy. One są. Najdziwniejsze jest to, że pojawiają się pojedynczo i nie codziennie. Nie mogę pojąć, jak to możliwe – jeden ugryzł w nocy, budzę się, rozgniatam... Kilka dni ciszy, potem znowu jeden. Czy one są, czy nie? I co robić? Dichlorfos używam jak dezodorantu – zawsze pod ręką.
Trochę mistyczna historia. Mamy czteropokojowe mieszkanie. Znalazłam pluskwy w swoim pokoju, powiedziałam rodzinie, w innych pokojach nie było. Wszystko odkurzyłam, wytrułam i zrobiłam remont w pokoju. Po tygodniu pluskwy zniknęły u mnie, ale pojawiły się u mamy w pokoju – też wytrułyśmy i wyrzuciłyśmy tapczan, kupiłyśmy nowy, pluskwy zniknęły. Potem po tygodniu pojawiły się u siostrzenicy w pokoju – oczywiście też wytrułyśmy, zniknęły. Został pokój brata. Po tygodniu brat umiera (ostra niewydolność wieńcowa) i więcej pluskiew nie było. Oczywiście w to nie wierzę, ale one pojawiły się znikąd i zniknęły.
Syn przywiózł z Rosji pluskwy. Gdzie kupić Palacza na Białorusi albo gdzie zamówić, żeby szybciej się ich pozbyć?
To oczywiście nie jest śmieszne, ale mój syn przeciwnie – przywiózł te paskudztwa z Białorusi. Jak się ich pozbyć? To jakiś koszmar…
Wynajęliśmy puste mieszkanie. Kupiliśmy wszystkie nowe meble, zrobiliśmy remont. Po kilku miesiącach zaczęłam znajdować ugryzienia na dziecku. Dwa razy znalazłam półżywego pluskwę. Dziś znalazłam ją prosto w łóżku dziecka. Mnie z jakiegoś powodu nie gryzą. Skąd mogły się wziąć? Mieszkanie stało puste ponad trzy lata. Sąsiedzi patrzą na mnie jak na wariatkę. Może to nie pluskwy? Co robić?
Pluskwy żyją bez jedzenia 2 lata.
To koszmar, w zeszłym roku to paskudztwo nas dotknęło. Rodzina – niemowlę syn, mąż i ja. Odkryłam przypadkowo. Potem spanie stało się niemożliwe, przy czym gryzły tylko mnie. Myślałam, że zwariuję. Trułam wieloma środkami i wzywałam SES. Długo nie mogłam znaleźć gniazda, aż otworzyłam tapicerkę kanapy z tyłu. Krótko mówiąc, wyrzuciliśmy kanapę, jeszcze raz wszystko wytrułam. Na razie, odpukać, rok spokoju.
Pluskwy to koszmar! Całą noc tylko próbujesz je dostrzec. Dziś znalazłam jedną, teraz nastawię budzik na 3:30, będę obserwować te paskudztwa ((
Syn mieszkał 2 lata w mieszkaniu, nic nie było. Nagle pojawiły się pluskwy. Co robić?..
Poszukaj ich w łóżku i kup specjalny proszek na pluskwy. Nam bardzo pomógł.
Mieliśmy pluskwy 2 lata temu, do dziś mam koszmary! Krótko mówiąc, gryzły nasze dzieci, przyszły od sąsiadów. Wstaliśmy w nocy, zebraliśmy dzieci i pojechaliśmy do mojej mamy. Niemal następnego dnia zaczęliśmy z nimi walczyć. Opryskaliśmy wszystko Karbofosem, upraliśmy całą pościel, ale to nie pomogło. Po 2 tygodniach znów wszystko opryskaliśmy, dodatkowo nasmarowałam wszystkie łóżka i dojścia do łóżek wodą z mydłem, aby zmyć ich ślady, i rozłożyłam wszędzie, gdzie się dało, bylicę. Wreszcie był efekt. Wytrułyśmy je, ale do dziś wspominam je z przerażeniem.
A po co woda z mydłem? Czy to ma jakiś efekt?
Ludzie! Ratunku, pomóżcie. W domu pojawiły się pluskwy, sąsiedzi – prawie wszyscy są całkowicie nieobliczalni. Kogo truć najpierw: sąsiadów czy pluskwy?
Ja też mam okropnych sąsiadów. Za każdym razem, gdy budzę się w nocy od ugryzień, życzę im, żeby pluskwy ich pożarły. Jak można tak żyć? Ściany u nich czarne od pluskiew i smród nie do zniesienia. Najpierw trzeba z nimi porozmawiać, żeby wezwali specjalistyczną służbę i zagrozić im. Jeśli nie podziała, złóż skargę do dzielnicowego – działa bez zarzutu. Życzę powodzenia w walce, i sobie też.
Ludzi prościej – truj ich
To nie do zniesienia. Te paskudztwa prześladują mnie i męża. Mieszkaliśmy u matki – tam nagle się pojawiły. Wyprowadziliśmy się do innego mieszkania – i tam też ta sama historia. Teraz przeprowadziliśmy się na działkę, i tu też są… Najciekawsze, że gryzą tylko mnie, a on śpi spokojnie. Jak się ich pozbyć raz na zawsze? Proszę o pomoc.
Podróżują z wami w waszych rzeczach, torbach. Dopóki nie wytrujecie, spokoju nie będzie!
Mam dość tych wstrętnych stworzeń, nie dają spokoju. Już boję się spać!
Też się pojawiły – siostrę już pożarły, ale mężczyzn nie ruszają?
Dobrzy ludzie, minęły już 2 lata, odkąd wyprowadziłam się z mieszkania, wynajmuję inne, a swoje opłacam, bo nie mogę pozbyć się tego plugastwa! Trułam, Sanepid też truł, a my sami w maskach przeciwgazowych. Wszystko już wyrzuciłam, wszystkie ściany zerwałam, wszystkie szpary pozatykaliśmy – a końca nie widać. Ręce mi opadają. Co robić? Jak to zniszczyć? Proszę o radę…
Od pół roku walczę z pluskwami, nic nie pomaga! (Wzywaliśmy stację sanitarną, żadnego efektu. Od miesiąca walczę gorącą parą, nie pomaga. Już źle sypiam (to nienormalne, zasypiam, a te śmierdzące paskudztwa łażą mi przed oczami!). Nie rozumiem, gdzie znaleźć gniazdo… Mogę się wyspać tylko u swojego chłopaka.
Kto samodzielnie pozbył się pluskiew, niech się odezwie.
Trzeba spryskać się wodą kolońską i wszystko owinąć folią.
Odkąd pojawiły się u mnie pluskwy, bardziej podobają mi się karaluchy)) Chociaż wcześniej nie miałam ani jednych, ani drugich paskudztw. 2 dni temu przeprowadziliśmy dezynsekcję, ale boję się spać we własnym łóżku, śpię w kuchni. Nie mogę zrozumieć, skąd te stworzenia się wzięły: z jednej strony mieszkanie stoi puste, a z drugiej mieszka starsza pani, bardzo miła i czysta. Nocy oczekuję z przerażeniem, mimo że opryskałam mieszkanie, ale po przeczytaniu komentarzy jestem przerażona!
Spalić pokój
To okropne… Pluskwy odkryłam tydzień temu. Spałam na łóżku brata (nie było go w domu), obudziłam się od ukąszeń. Paskudztwa pogryzły mi całe ramię. Sprawdziliśmy materac – było mnóstwo czarnych kropek, wyrzuciliśmy materac. Rozłożyliśmy łóżko, a one też tam były w szparach. Dobra, wszystko wyrzuciliśmy. Potem okazało się, że są na fotelu. Wszystko uprałam, opryskałam dichlorfosem. Przez 4 dni ich nie było. Potem pojawiły się w szparach pod sufitem. I wtedy przypomniałam sobie o staruszce, która mieszka nad nami. To od niej wypełzły te pluskwy. Nie wychodzi z domu i nigdy jej nie widzieliśmy. Poszłam do niej, ale nie otworzyła drzwi. Jutro idę na policję. Przez te paskudztwa wstrętnie jest przebywać w domu. Fui… Niedługo zabiję tę staruchę.
Proszę o radę, jak walczyć z tym plugastwem. Odkryłam je kilka tygodni temu w pokoju rodziców (są starsi). Wyrzuciłam stare dywany, wykładzinę, łóżka – kupiłam im wszystko nowe. Opryskaliśmy pokój. Oni tymczasem mieszkali w salonie, spali tam na kanapach. W sypialni chyba nic nie było. Przywieźliśmy nowe łóżka, materace, nowe dywany. Przenieśli się z powrotem do siebie – i nagle znowu te pluskwy.
W swoim pokoju ich nie widziałam, ale w ostatnich dniach strasznie swędzą mnie ręce. Nie ma charakterystycznych śladów, tylko pojedyncze ukąszenia. Swędzi nawet wtedy, gdy nie jestem w domu. Może to na tle nerwowym? Na moim łóżku chyba nic nie ma, w nocy sprawdzam, prześcieradło jest śnieżnobiałe, bez śladów owadów i czarnych kropek.
Proszę o radę, co robić? Czy istnieją urządzenia pomagające w walce z pluskwami? Czy są skuteczne? Czy tylko wzywać dezynsekcję? Niektórzy piszą, że nawet dezynsekcja niewiele pomaga!
Byliśmy na wakacjach, wynajęliśmy drogie mieszkanie w wieżowcu w Miami. Najpierw nie wiedziałam, kto gryzie, myślałam, że komary. Po powrocie do domu straszny swędzenie mnie męczyło, pełno ugryzień. Syn poczytał w internecie, powiedział, że to nie są ugryzienia komarów, tylko pluskwy gryzą w charakterystycznym szeregu. Teraz jestem przerażona, martwię się, że przywiozłam je ze sobą. Przejrzałam walizki, wszystkie rzeczy wyprałam. Teraz czekam, może jednak je przywiozłam.
Boże, pomóż nam wszystkim! Od trzech tygodni walczę z tymi bestiami, przeniosłam wszystkie kanapy, wszystkie meble, rozkładałam i składałam — nie ma gniazda, na pewno przychodzą z zewnątrz. Te stwory już pewnie znają mnie z widzenia. Każdego ranka budzę się, wytrząsam całą pościel w łazience, przewracam meble, kanapy, a wszystko, czego nie mogę przenieść, spryskuję dichlorfosem (wszystkie szczeliny, oparcia kanap, fotele). Biedny kot już przede mną ucieka, a ja go też dezynfekuję.
Dokańczają nas, szkoda dziecka. W nocy je zabijam. Zdarza się, że znikną na tydzień i znowu wracają. Bywało, że przez rok się nie pojawiały i znów są.
Czy zdarzały się przypadki, że po dezynsekcji wszystko znikało? Czy trzeba być ciągle czujnym?
Jedyny sposób, aby się ich pozbyć, to truć je regularnie raz w tygodniu! Jeśli zostały przyniesione przypadkowo, trzeba rozebrać wszystkie meble na deski, zdjąć listwy przypodłogowe, wyrzucić niepotrzebne rupiecie, wszystko dokładnie polać trucizną aż do sufitu (mnie pomogło w dwa miesiące — chyba się pozbyłem, minęło już pół roku, nie zauważam, chociaż mam alergię na ugryzienia tych bestii). Jeśli pełzną od sąsiadów, to trzeba zamurować gniazdka, wszystkie dziury w rurach i drzwiach wejściowych, posmarować kredą. Wezwać Sanepid!
To okropne! Ja też przez miesiąc leczyłam się z alergii: zastrzyki, tabletki, a to okazały się te obrzydliwe pasożyty. Skąd? Nie życzę nikomu takiej gehenny!
To masakra, tak mnie już wkurzyły te stworzenia, że brak mi słów. Czym ich nie trułam — bez skutku, wciąż się pchają. Przyjechali gastarbeiterzy z prezentami i cały pięciopiętrowy dom jest teraz zarobaczony. JUŻ 3 CHOLERNE LATA! I wszystkich to obchodzi, jakby ich w ogóle nie było. Rosja, cóż więcej dodać.
Dzień dobry, najbardziej optymalny sposób na pozbycie się ich — dichlorfos. Zamknąć drzwi i okna, spryskiwać przez kilka dni, potem przewietrzyć i spać spokojnie!
Dzień dobry. Pluskwy — to jak klęska żywiołowa. Chodzę jak głupia i wypatruję ich, boję się spać. Wkrótce zima, spróbuję z mrozem. Może się uda…
W Uzbekistanie pluskwy nigdy nie występowały z powodu upałów, które zaczynają się już w kwietniu i ustępują dopiero w październiku. W ostatnich latach zaczęły się pojawiać, ale i tak po lecie wymierają, chyba że zadomowiły się w domu z klimatyzacją!
Okropność! Katastrofa, jak pozbyć się tych okupantów? To prawdziwa plaga, truję je już od roku. Na początku czuć było jakiś dziwny, obrzydliwy zapach, aż do mdłości. Mówiłam mężowi, a on - nic nie czuję. Ostatecznie zupełnie przypadkiem znalazłam je na kanapie syna (w kanapie była duża, czarna plama). Trułam wszystkim, czym się dało. Potem znalazłam je w kanapie córki, a teraz i u nas z mężem. Zbezczelniały, bestie, chodzą po mnie w nocy jak po asfalcie. Budzę się nawet, jak robią sobie po mnie przebieżki. Każdej nocy kładziemy się spać jak na polu minowym. Siostra kupiła środek na pluskwy, nie wiem, jeszcze nie próbowałam. Będę truć według kalendarza ludowego, podczas ubywającego księżyca.
Minął prawie rok po zwalczaniu pluskiew - wezwałam dezynsekcję. Przeprowadzono aż siedem (!) zabiegów różnymi preparatami, po których zrobiono remont ze zdzieraniem tapet i zrywaniem listew przypodłogowych. I oto znowu... Pojawiły się ponownie. Nie wiem, co robić. Proszę o radę.
Koniec! Masakra, drodzy państwo. Wróciły po 8 latach. Na razie znajduję tylko małe pluskwy. Idą od dołu kanapy, trzeba otwierać, szukać, truć. Maj 2020 ((