Strona o zwalczaniu owadów domowych

Szczegóły rozmnażania pluskiew domowych

≡ Artykuł ma 45 komentarzy
  • Anonim: Nie wolno rozgniatać pluskiew. Wydzielają nieprzyjemne zapachy... O...
  • Anonim: Na pluskwy całkiem nieźle pomaga Czysty Dom. Drogie, ale skuteczne...
  • Tatiana: Ale jak znaleźć to gniazdo? Pluskwę przyniosło się przypadkowo. Na ścianach o...
Więcej informacji na dole strony

Rozmnażanie pluskwy domowej

Jak większość owadów pasożytniczych, pluskwy rozmnażają się niezwykle szybko. Sprzyjają temu wysoka wartość odżywcza i energetyczna ludzkiej krwi – ich jedynego rodzaju pożywienia – a także komfortowe warunki, w jakich przebywają, oraz ogólna płodność gatunkowa.

To ciekawe: w przeciwieństwie do karaluchów, pluskwy są obojętne na warunki sanitarne pomieszczenia, w którym żyją. Z równym powodzeniem zasiedlają zarówno luksusowe apartamenty, jak i akademiki studenckie czy letnie domki.

Rozmnażanie pluskiew domowych to proces dosłownie pełen specyficznych cech, dlatego wiedza o tym, jak rozmnażają się pluskwy, będzie nie tylko przydatna w walce z nimi, ale także po prostu interesująca dla każdej ciekawskiej osoby.

 

Trochę biologii: rozmnażanie pluskiew pod mikroskopem

Główną cechą, dzięki której rozmnażanie pluskiew domowych przyciąga zainteresowanie naukowców-entomologów, jest tzw. zapłodnienie traumatyczne. W przypadku zapłodnienia traumatycznego do zapłodnienia samicy nie dochodzi za obopólną zgodą, jak u innych owadów, ale w sposób niejako wymuszony – samiec swoim narządem płciowym przebija ściankę odwłoka samicy i wprowadza do jej wewnętrznych jam swoje nasienie.

Przez wiele tysiącleci ewolucji właśnie ten, dość brutalny z punktu widzenia ludzkich wyobrażeń, sposób kopulacji okazał się najbardziej korzystny dla pluskiew domowych. Gwarantuje on, że w przypadku długotrwałego głodu, który pluskwy często muszą znosić, część już na wpół uformowanych jaj zostanie wykorzystana przez organizm owada do odżywiania. Często pomaga to przetrwać całym populacjom pluskiew domowych.

Samica pluskwy domowej łączy się w pary tylko raz w życiu. To jej wystarczy, aby później składać potrzebną liczbę jaj: produkty nasienne samca są przechowywane w specjalnych narządach i wykorzystywane w miarę potrzeby. Dzięki temu nawet jedna zapłodniona samica może stać się protoplastką całej populacji pasożytów w mieszkaniu.

Samce pluskiew domowych w swoim dążeniu do rozmnażania są skrajnie niewybredne w wyborze partnera płciowego. W wielu przypadkach atakują inne samce, nimfy, a nawet karaluchy. Jak wynika z badań entomologicznych, prawie wszystkie owady w populacji, niezależnie od płci i wieku, mają uszkodzenia odwłoka, co oznacza, że przynajmniej raz w życiu zostały zaatakowane przez dorosłego samca.

Po zapłodnieniu samica pluskwy domowej zaczyna składać od 4 do 10 jaj dziennie. Jaja te są bardzo małe – nie przekraczają 1 mm długości.

Jaja pluskiew domowych

Samica pozostawia je w miejscach, gdzie spędza jasną porę dnia. Praktycznie niemożliwe jest znalezienie jaj pluskiew na łóżku lub po prostu rozrzuconych po mieszkaniu.

Do normalnego i regularnego składania jaj samica musi regularnie się odżywiać – to główny czynnik efektywnego rozmnażania. Jeden normalny posiłek wystarcza jej, aby złożyć do 20 jaj. Ogólnie samice pluskiew żywią się częściej i obficiej niż samce, a w ciągu swojego życia każda z nich składa od 300 do 500 jaj.

Optymalne warunki do rozmnażania pluskiew domowych występują właśnie w mieszkaniach miejskich: odpowiednio wysoka wilgotność powietrza, temperatura w zakresie 20-30°C, brak wahań temperatury, mnóstwo kryjówek i, oczywiście, stały dostęp do pożywienia.

I jeszcze: Łapiemy pluskwy i przeprowadzamy na nich śmiertelne eksperymenty – to trzeba zobaczyć!

 

Rozwój pluskwy od jaja do dorosłego owada

Ze złożonego jaja po około 3-4 dniach wykluwa się larwa, przypominająca dorosłą pluskwę w miniaturze. Entomolodzy nazywają takie larwy nimfami, a u pluskiew domowych różnią się one od dorosłych owadów tylko rozmiarem i brakiem zdolności do rozmnażania.

Larwa pluskwy domowej - nimfa

Larwa stale rośnie i musi linieć, ponieważ jej chitynowy pancerz nie jest w stanie się rozciągać. W trakcie rozwoju nimfa zmienia pokrywę 5 razy. Do prawidłowego linienia owad musi przynajmniej raz całkowicie napełnić żołądek krwią.

W normalnych warunkach nimfy linieją co 6-7 dni i już po miesiącu-półtora od wyklucia z jaja przekształcają się w dorosłe owady.

Przy obniżeniu temperatury czas rozwoju larw wydłuża się. Na przykład w temperaturze poniżej 20°C larwa przekształca się w dorosłą pluskwę dopiero po trzech miesiącach, a w temperaturze poniżej 15°C w ogóle zapada w stan hibernacji.

Larwa pobiera mniej krwi niż dorosły owad. Jednak ze względu na dużą liczbę osobników niedojrzałych to właśnie one przysparzają człowiekowi najwięcej problemów: w nocy, podczas żerowania, na każdego dorosłego pluskwiaka na ciele człowieka przypada do kilkudziesięciu nimf.

Larwa pluskwy domowej, która napiła się krwi

Larwy pluskiew nie są w stanie wprowadzać w miejsce ukąszenia substancji znieczulającej. W związku z tym ich ukąszenia są bolesne i to właśnie one niepokoją ludzi w nocy. Ukąszenia dorosłych pluskiew zaczynają swędzieć dopiero po kilku godzinach od żerowania pasożyta.

Gdziekolwiek żyją pluskwy domowe, ich rozmnażanie odbywa się stale i niezależnie od pory roku. Dlatego jeśli przedostaną się do pomieszczenia, niemal na pewno po krótkim czasie rozmnożą się w liczbie wymagającej wezwania służb sanitarno-epidemiologicznych.

 

Rozmnażanie pluskiew w mieszkaniu: gdzie i jak szybko zachodzi

Pluskwy to bardzo skryte owady. Większość czasu spędzają w ukrytych kryjówkach – szczelinach, pęknięciach, przestrzeniach pod materacami, pod dywanami i za obrazami, a także między książkami. Spotkanie pluskwy w świetle dziennym jest bardzo trudne. W tych samych miejscach, gdzie pluskwy spędzają światło dzienne, odbywa się ich rozmnażanie.

Warto również przeczytać: Pluskwy bieliźniane i ich ukąszenia

Duża liczba dorosłych owadów i larw, złożone jaja, wylinki larw i odchody pluskiew tworzą tak zwane gniazdo, w którym nie ma żadnej struktury ani hierarchii, ale które wygląda bardzo niechlujnie. To właśnie tutaj, podczas dziennego odpoczynku, samice składają jaja i wylęgają się larwy.

Gniazdo pluskiew domowych

W jednym mieszkaniu może znajdować się kilka gniazd, dlatego zniszczenie jednego z nich, nawet największego, nie uwolni właścicieli lokalu od pasożytów.

Aby ocenić, jak szybko rozmnażają się pluskwy domowe, wystarczy obliczyć potomstwo od jednej samicy w jednostce czasu: w ciągu jednego miesiąca z jej jaj wylegnie się średnio około 30-70 larw, z których większość dożyje do stanu dorosłego.

W ciągu swojego życia jedna samica składa około 500 jaj, a jej potomkowie już po miesiącu są zdolne do rozmnażania. Nic dziwnego, że zazwyczaj infestacja mieszkania przez pluskwy przypomina inwazję: dosłownie w ciągu tygodnia, dzięki szybkiemu rozmnażaniu, ich liczba może wzrosnąć wielokrotnie.

Największe gniazda i skupiska pluskiew znajdują się w miejscach najbliższych łóżkom i kanapom, a najczęściej – w nich samych. Tutaj pluskwy czują się najbardziej komfortowo i mogą żerować praktycznie bez wydatkowania energii na przemieszczanie się.

 

Substancje i owady, które utrudniają pluskwom rozmnażanie

Mimo coraz aktywniej rozwijających się metod walki z pluskwami, idealne rozwiązanie powstrzymujące rozmnażanie pasożytów nie zostało jeszcze znalezione. Większość środków jest w stanie niszczyć dorosłe pluskwy i ich larwy, ale często nie wpływa na jaja owadów. Wymaga to wielokrotnych oprysków mieszkania.

Wiadomo, że proszki typu Pyretrum i przestarzały DDT mogą zaburzać funkcje rozrodcze pluskiew. Jednak ich zdolność do wywoływania zatrucia owadów wciąż ma większy efekt w walce z pasożytami.

W naturalnych populacjach, które pasożytują na koloniach ptaków i gryzoni, rozmnażanie pluskiew jest kontrolowane przez owady-superpasożyty. Do takich szkodników pluskiew należą niektóre gąsieniczniki i muchy składające w jajach pluskiew własne jaja.

Larwa pluskwy wykluwająca się z jaja jest zarażona – w jej organizmie rozwijają się larwy nadpasożyta i w większości przypadków nimfa ginie po pierwszym lub drugim linieniu. Same larwy ichneumona przepoczwarczają się w ciele pluskwy, a następnie wychodzą z niego jako dorosłe owady.

Oczywiście w warunkach domowych taka biologiczna walka z pluskwami jest niemożliwa – niewielu mieszkańców mieszkań zgodziłoby się na latanie po pokoju roju muszek, które mogą tylko w ograniczonym zakresie regulować liczebność pluskiew.

Ogólnie rzecz biorąc, obecnie najskuteczniejszym sposobem na powstrzymanie rozmnażania się pluskiew domowych jest ich bezpośrednie niszczenie za pomocą silnych i skutecznych insektycydów.

 

Co cywilizowany człowiek powinien wiedzieć o pluskwach domowych

 

Wylęg larwy pluskwy z jaja

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu „Szczegóły rozmnażania pluskiew domowych” – 45 komentarzy
  1. Andrzej

    Wpadłem w sytuację: w domu mieszkała opiekunka, Uzbeczka, naniosła ubrań z pluskwami. Mama leżąca, nie można przeprowadzić dezynsekcji. Wymyśliłem oryginalny sposób walki z pluskwami — nakryłem wszystkie łóżka folią polietylenową ze swobodnie zwisającymi końcami. Okazuje się, że pluskwy nie mogą wspinać się po pionowo wiszącej folii. Efekt — pluskiew w łóżku nie ma, a te, które były, po żerowaniu wpełzły pod materace i wpadły do kieszeni zrobionych w folii.

    Odpowiedz
    • Wasia

      Andrzej! Dokładnie, dokładnie! To działa! Trzeba odsunąć łóżko od ścian i od mebli, a nogi owinąć taśmą poliestrową. Pluskwa nie może wspiąć się po lustrzanym poliestrze. Aby to sprawdzić, polecam wrzucić złapane osobniki do plastikowej butelki. Wrzuciłem je do poliestrowej butelki po mleku. I tak odkryłem, że nie mogą się wydostać. Inna sprawa, krążą straszne opowieści o pluskwim «superinteligencji» — rzekomo potrafią wpełzać na sufit i stamtąd skakać na śpiącego człowieka 🙂 Ale ja w to nie wierzę.

      Odpowiedz
      • Anonim

        No i niesłusznie nie wierzysz! One też pełzają po suficie, widziałem.

        Odpowiedz
        • Wasia

          Teraz wierzę. Z powodu niemożności użycia chemikaliów postąpiłem, jak poradził Andrzej — odsunąłem łóżka od ściany, wyłożyłem folią polietylenową i na kilka miesięcy się uspokoiłem. Ataki całkowicie ustały, stwory wróciły do sąsiadów, którzy je przynieśli.

          Ale niedawno żona znalazła w łóżku najedzonego osobnika, który mógł spaść tylko z nieba. Albo z sufitu. Mieszkanie jest w stanie przed remontem. Na estetykę mam wywalone. Następny krok — oklejenie szeroką taśmą poliestrową wszystkich obwodów.

          Odpowiedz
      • Tanita

        A niesłusznie! Mieszkam w akademiku i obserwuję te ataki prawie każdej nocy ))

        Odpowiedz
  2. Iwan

    Znalazłem się w sytuacji — pojawiły się pluskwy, nie wiadomo skąd. Znaleźliśmy sposób: 50 g octu 70%, 50 g nafty. Wszystko mieszamy i traktujemy każdy mebel, kąty i szwy. Powtarzamy co 2-3 dni.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Tego roztworu nie należy stosować na meble.

      Odpowiedz
  3. Jerzy Wosył

    A jak Państwu podoba się mój wymyślony sposób: sofę, łóżko, fotel — odsunąć od ścian, spryskać dwoma lub trzema (razem) różnymi insektycydami i… Przykryć folią polietylenową, która zwisa do podłogi. I tyle, można wyjść na świeże powietrze. Potem wróciłem, przewietrzyłem, zamiotłem podłogę. Ale sam tego nie próbowałem.

    Odpowiedz
  4. Jana

    Wynająłem pokój dziewczynie, po dwóch dniach zarzuca mi, że w moim pokoju są pluskwy. Czy mogą się rozmnożyć w dwa dni? Czy pojawiły się wcześniej? Ale u mnie w pokoju nic nie ma. Może przywiozła je ze sobą?

    Odpowiedz
    • Anonim

      Te pluskwy są wszędzie!

      Odpowiedz
  5. Lenio Antypluskwa

    Witam wszystkich! Pluskwa mała, a śmierdzi, mawiali starożytni. Gryzą strasznie. Gryzą rzeczywiście wybiórczo, ja mam pierwszą grupę krwi, a lokatorzy w tym samym mieszkaniu inną. Przyjechałem w odwiedziny do znajomych, cierpię i jestem cały w ukąszeniach, a sąsiedzi — prawie wcale. Zwalczam owady (karaluchy i pluskwy) równie skutecznie w różnych pomieszczeniach mieszkalnych i różnych regionach kraju według jednego schematu. 1. Kupuję kredkę "Maszeńka" (groszowy wydatek). 2. Dzielę ją na części (łamie) i kładę między kartkami papieru (gazeta itp.), rozwałkowuję kredkę wałkiem do ciasta lub szklaną butelką, zamieniając ją w pył. 3. Powstały pył wsypuję do pojemnika po zasypce dla dzieci (groszowy zakup w aptece) i opylam nim prawdopodobne miejsca gromadzenia się pasożytów chmurami tego środka chemicznego. Karaluchy zatruwają się natychmiast, wypełzają ze wszystkich kryjówek, wdrapują się po ścianach do góry i sparaliżowane spadają na podłogę. Ktoś, kto dostał małą dawkę, pobiegnie zarażać inne karaluchy, ponieważ komunikują się, dotykając się czułkami i regularnie je oblizując. Pluskwy są bardziej powolne, ale one również, po zatruciu, wypełzają ze swoich kryjówek na ściany — to oznaka ich zatrucia. Zazwyczaj pluskwy boją się światła, ale w odurzeniu już niewiele rozumieją i wypełzają na ściany. Nie zbierajcie ich w tym czasie, wiele z zarażonych pluskiew musi dotrzeć do swoich gniazd i rodzin oraz zarazić wszystkich, którzy tam są. Spotkają się po drodze z innymi pluskwami i przy okazji je zarażą. Po około 3-4 dniach ponownie opylcie pomieszczenia, to już w przypadku jaj złożonych wcześniej przez pasożyty. Larwy wyklują się z nich po śmierci swoich rodziców, zatrują się same i ich łańcuch rozmnażania zostanie przerwany. Cieszę się, jeśli po zastosowaniu mojego sposobu walki z nieproszonymi pasożytami obudzicie się Państwo rano i nie będziecie mieli ukąszeń od pluskiew ani pełzających karaluchów. Nie polecam smarowania ścian i listew przypodłogowych kredką "Maszeńka", paski są mało estetyczne, zanim pasożyt do nich dotrze. A oddychać muszą wszystkie istoty żywe, a poruszanie się po opylonej powierzchni dla tych małych stworzeń jest rzeczą nieuniknioną. Życzę wszystkim powodzenia i sukcesów w walce z wrogami człowieka, którzy nie wybierają kraju zamieszkania, płci, narodowości ani wieku swojej ofiary.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Świetnie, spróbujemy.

      Odpowiedz
    • Anonim

      Nie można rozgniatać pluskiew. Wydzielają one nieprzyjemne zapachy… O niemiłej osobie mówi się z wyrzutem: "Mały pluskwa, a śmierdzi". One (pluskwy) reagują na smród rozgniecionej pluskwy i rozmnażają się jeszcze aktywniej (idą w nocy na dwutlenek węgla wydzielany przez człowieka). Bez chemii przy zwalczaniu pluskiew się nie obejdzie. Na wsiach, gdzie jest ogrzewanie piecowe, tego paskudztwa nie ma. Dawniej palono w domu na czarno, czyli bez komina, nie było ani karaluchów, ani pluskiew — obrzydliwych stworzeń. Jak pozbyć się pluskiew — potrzebna jest nafta, terpentyna, gęsty roztwór mydła. Pomalować szerokim pędzlem wszystkie szczeliny, spryskać dichlorfosem wszystkie kanapy, poduszki wyprać. Najważniejsze, nie palić i nie zapalać zapałek. Domowe metody są dobre przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa.

      Odpowiedz
  6. Tatiana

    Kiedy pojawiły się pluskwy w kanapie syna, kanapę wyrzuciliśmy. Pod tapetami pognietliśmy pluskwy, nie zdejmując tapet. Potem te miejsca umyłam mydlaną szmatką. I na ścianach, i na tapetach. Dobrze, że pluskwy były tylko w kilku miejscach, gdzie odchodziły tapety, w okolicy kanapy. Dopiero potem zdjęliśmy tapety i wyrzuciliśmy. Minęło 6 lat, pluskiew nie ma.

    Odpowiedz
  7. Katarzyna

    Kurczę, wszyscy tak pięknie mówią, jak pozbyli się tych stworzeń i żyją szczęśliwie, a tak naprawdę nic nie poradzili. Jedynie spodobała mi się ta kredka, na pewno spróbuję…

    Odpowiedz
  8. Katiusia

    Kurczę, przed Nowym Rokiem wzywałam SES, dzisiaj właśnie złapałam to paskudne kąsające bydle na ścianie (( Co robić, nie mam pojęcia… Oczywiście, wezwę ich jeszcze raz na gwarancji, tylko czy warto? Skoro nawet SES nie pomogła? Czy znowu szukać pieniędzy na inną firmę… Co robić, proszę poradzić?!

    Odpowiedz
    • Rusłan

      Proszę wezwać ich ponownie, skoro na gwarancji! A tam się Pan zobaczy…

      Odpowiedz
    • Rusłan

      Oni nie pomogą, proszę lepiej spróbować kredki.

      Odpowiedz
    • Tanita

      Spalić wszystko z sąsiadami )) Żartuję. Sami męczymy się od roku — nic nie pomaga…

      Odpowiedz
    • Maks

      Oczywiście, na gwarancji trzeba wezwać. Do innej firmy zawsze Pan zdąży się zwrócić.

      Odpowiedz
  9. Oksana

    Ja też mam pluskwy, to takie paskudztwo, po prostu okropne! Właśnie rozbieraliśmy łóżka i myliśmy wrzątkiem z węża, zobaczyłam ich tyle, że nie mogę nawet zasnąć…

    Odpowiedz
  10. Tatiana

    Przed Nowym Rokiem, 29 grudnia, odkryłam pluskwy w kanapach w dwóch pokojach. Kanapa syna jest starsza, obita materiałem zawierającym naturalne tkaniny. I właśnie w niej znalazłam gniazda i mnóstwo pluskiew. Podrażnienie skóry zauważyłam jakieś 2 miesiące temu, ale nie myślałam, że to ukąszenia pluskiew. Walczyłam z tymi stworzeniami przez całe święta noworoczne. Czego tylko nie próbowałam: chemii, roztworu nafty, terpentyny, mydła dziegciowego; zalewałam kanapy i listwy przypodłogowe wrzątkiem i czyściłam parownicą. Zatrułam się sama i ledwo odratowałam swoje zwierzęta po takim ataku. Po trzech tygodniach zaczęłam spać spokojnie, myślałam, że to koniec, że je pokonałam. Dzisiaj 28 stycznia: w kanapie syna znalazłam znowu trzy sztuki. Już nie mogę, zrozumiałam, że przychodzą do kanapy z innych miejsc, których nie widzę. Postanowiłam wezwać SES, nie mam już sił.

    Odpowiedz
  11. Mikołaj

    Kredka Maszeńka plus rozpylacz Medilis Antypluskwa.

    Odpowiedz
  12. Aleksander

    Pół roku temu pojawiły się pluskwy, trułem okresowo — 3 przez 7 dni, zniknęły na 3 miesiące. Teraz złapałem bordowego pustego i jednego czarnego, który napił się krwi. Gdzie się ukryły?!

    Odpowiedz
    • Gość

      Mogą przywędrować od sąsiadów

      Odpowiedz
  13. Zmęczona

    Boże, te stworzenia są po prostu niewytępialne, męczymy się już rok… Co już nie wylądowało w śmietniku. Wzywaliśmy służby — i tak nic nie pomaga (( Nie możemy pozbyć się pluskiew, ponieważ nad nami mieszkało stado Uzbeków. Zmusiliśmy ich do przeprowadzenia dezynsekcji, a gość był w szoku, co u nich zobaczył. Karbofos, towarzysze, spróbujcie — okropny zapach, oczywiście, ale może pomoże. Służby używają roztworu chemicznego na bazie tego środka.

    Odpowiedz
  14. Anonim

    W SES zrobiliśmy już 5 zabiegów, wydaliśmy ponad 1000 zł. Wcześniej dwa razy truliśmy sami — wszystko na nic. Aż chce się położyć do trumny i umrzeć!

    Odpowiedz
  15. Anonim

    Czego my nie robili — wzywali SES, używali 'płacza' i 'agrana', traktowali parownicą! To masakra. W nocy nie śpię, zasypiam o świcie. Mam już paranoję, wszędzie mi się wydają. Trzeci miesiąc! Zmienić mieszkanie i meble. Teraz spróbuję magii, o 5 rano. Chyba po prostu oszalałam ))

    Odpowiedz
    • Alicja

      Pracuję w tej branży. I z pluskwami można sobie poradzić! Jeśli kanapa jest zainfekowana, lepiej się jej pozbyć. Chociaż, jak pokazuje praktyka, dwa zabiegi — i wszystko w porządku.

      Odpowiedz
  16. Anonim

    To jak z dowcipu, postanowiliśmy z mężem wytruć karaluchy, wyprowadziliśmy się do krewnych na kilka dni. A stamtąd przywieźliśmy pluskwy. I już każdej nocy syn budzi się z płaczem, bo go pogryzły. Co robić, trzeba będzie znowu wzywać SES i znowu się wyprowadzać.

    Odpowiedz
  17. Galina

    Tydzień temu w sąsiednim mieszkaniu truły pluskwy. Wcześniej zdjęli wszystkie tapety i linoleum. Wyrzucili wszystkie meble. Dzisiaj u siebie znalazłam jednego dorosłego. Co teraz będzie?

    Odpowiedz
  18. Di

    Po raz pierwszy zetknęłam się z pluskwami. Wystarczyła mi 1 noc, kiedy zrozumiałam, co to jest. Kupiłam trzy środki: proszek, dichlorfos i płyn. Atak bezlitosny, szanse zerowe. Przez cztery dni rano i wieczorem trułam na maksa. Potem po trzech dniach powtórzyłam. Leżą martwe wokół kanapy. I tak planuję przez miesiąc truć okresowo. Jak ludzie żyją latami, nawet nie chcę myśleć — to nie dla mnie. Używajcie fenaksyny, proszku absolute, dichlorfosu i płynu cyfoks lub bryz. Wszystko działa, ale tylko razem. Nawet do sąsiadów nie dotrą. Ostrzec sąsiadów trzeba koniecznie, inaczej wrócą. Życzę sukcesów i cierpliwości, wszystko się uda. Zawsze trzeba robić profilaktykę, jeśli pojawiły się choć raz.

    Odpowiedz
  19. Anonim

    Wiem na pewno, że pozbycie się pluskiew jest praktycznie niemożliwe. Walczyłam cały rok, ile pieniędzy, czasu, nerwów. Nic nie pomagało. Aby pozbyć się ich na zawsze, trzeba wyrzucić wszystko: meble, meble tapicerowane, materace. Rzeczy przeprać, wyprasować i do próżniowego worka. Sprzątanie rzeczy zajęło mi 2 miesiące. Zerwać wszystkie tapety, otworzyć listwy przypodłogowe. Wezwać SES. Tylko wtedy pluskwy Was opuszczą. Rada — przy wyrzucaniu mebli oznacz markerem «pluskwy».

    Odpowiedz
    • Wasia

      Drogi Towarzyszu Anonimie! Twoja rada, aby przy wyrzucaniu mebli oznaczyć je markerem „pluskwy”, jest bardzo cenna dla tych, którzy potrafią czytać i mają sumienie. Mój sąsiad z dołu to skończony alkoholik, który „odświeża” wystrój meblami ze śmietnika. Walka z nim jest bezcelowa. Zaległości w czynszu przekroczyły już 8 000 zł – wydruki nie mieszczą się już w skrzynce pocztowej. On ich nie odbiera. Jestem przekonany, że pluskwy wspólnie z odwiedzającymi tę stronę zgnieciemy wspólnym wysiłkiem umysłu. A co zrobić z alkoholikiem?

      Odpowiedz
    • Anonim

      Zainfekowane meble przy wyrzucaniu najlepiej połamać, aby nikt ich nie podniósł. Mówię z własnego smutnego doświadczenia – pluskwy przyszły do nas właśnie od sąsiadów, którzy przynieśli fotel ze śmietnika. Kiedy wyrzucaliśmy własne zainfekowane kanapy, rozbiliśmy je na kawałki – aby łatwiej je wynieść i aby nikt na pewno ich nie podniósł.

      Odpowiedz
  20. Nieszczęśliwa

    Drugi rok walczę z pluskwami. Wzywałam służby, 4 razy robili oprysk zimną mgłą. Kiedy się wprowadzałam, nie wiedziałam, że w mieszkaniu są pluskwy. Rzeczy zawiozłam do domku i do sauny, krótko mówiąc – problem, bo tam też 4 razy robiłam gorącą mgłą. A one, bestie, żyją. Jestem wykończona, nie mogę znaleźć gniazd. Nie widzę ich, ale ugryzienia mam codziennie. Spróbuję kredki Maszeńka. A tak, posypywałam sklep, w którym pracuję, i mieszkanie Ecokillerem. Ogólnie – tragedia, czuję, że wariuję.

    Odpowiedz
  21. Nadieżda

    My też mamy ten sam problem, wprowadziliśmy się do wynajętego mieszkania, a tu pluskwy. Poluję na nie w nocy jak szalona. Jeszcze niczego nie próbowałam, ale myślę, że jest ich sporo. I chciałam zapytać: jak i gdzie szukać ich gniazd? Już wariuję, wstaję w nocy, a one pełzają po dziecku, pod nim. Krótko mówiąc – masakra! Na razie nie możemy zmienić mieszkania. Proszę o radę – co i jak?

    Odpowiedz
  22. Kasiu

    Proszę spróbować Sihlor.

    Odpowiedz
  23. Świetlana

    Ja też się z nimi zetknęłam, gdy przeprowadziłam się do innego miasta. Poszłam do SES, kupiłam preparat o nazwie „GET” (jest drogi, ale wart swojej ceny). Opryskałam cały pokój i żyję spokojnie, bez problemów.

    Odpowiedz
  24. Ed

    Nadmucha Pan materac powietrzny na środku pokoju, obłoży go ze wszystkich stron prześcieradłami i obficie spryska Gardexem na kleszcze. Położy się spać na tym materacu. Wyczują, będą pełzać, zdechną.

    Odpowiedz
  25. Olga

    Wzywanie kogoś to strata czasu i pieniędzy. Proszę kupić opryskiwacz i karbofos (jest sprzedawany tam, gdzie wszystko do ogrodu). Proszę rozcieńczyć karbofos wodą i opryskać wszędzie, gdzie mogą żyć pluskwy. Zapach – okropny, ale efekt 100%.

    Odpowiedz
    • Aleksiej

      Zgadzam się z Panią, Olgo. Sami męczymy się z tymi pasożytami. Wzywa się służby, przyjadą, ale nie będzie Pan z nimi oddychać tą trucizną. A one nie wszędzie opryskują. Najlepszą opcją jest zrobić remont kosmetyczny, uszczelnić szczeliny silikonem, wymienić tapety itd. A przed remontem lepiej raz potruć.

      Odpowiedz
  26. Zofia

    Wszystkie te opryskiwacze nie działają na larwy pluskiew. Zabijają tylko dorosłe osobniki. Trzeba znaleźć gniazdo z larwami i ugotować je parą z parownicy. Tylko tak! Inaczej będą się rozmnażać. Ja je w ten sposób wytępiłam za pierwszym razem.

    Odpowiedz
  27. Tatiana

    Ale jak znaleźć to gniazdo? Pluskwa została wniesiona przypadkowo. Na ścianach zerwano tapety. Z mebli — na razie jest kanapa i szafka. Wszystko sprawdziłam, nie mogę znaleźć. Gdzie sypać proszek lub coś innego? Mam już strach, gdy robi się noc. Boże, niech ktoś doradzi, co robić, jak postępować?

    Odpowiedz
  28. Anonim

    Na pluskwy dobrze pomaga Czysty Dom. Drogi, ale skuteczny. I trzeba truć pluskwy prawidłowo, co trzy-cztery dni przez miesiąc.

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy