Strona o zwalczaniu owadów domowych

Opinie o stosowaniu preparatu Ecokiller na pluskwy domowe

≡ Artykuł ma 4 komentarze
  • Anna: Uzupełniam opinię. Pluskwy zniknęły ostatecznie, ale nie od razu. Na pocz...
  • Anna: Przeprowadziłam oprysk Ekokillerem 5 stycznia, wcześniej przez 3...
  • Elena: Proszę powiedzieć, jak było potem - czy więcej się nie pojawiły?...
Więcej informacji na dole strony

Zapoznajemy się z opiniami na temat stosowania środka na pluskwy domowe Ekokiller...

Mimo że reklama dość szczegółowo opisuje zalety środka na pluskwy Ekokiller, to jednak opinie prawdziwych, zwykłych ludzi budzą największe zaufanie i dają najpełniejsze zrozumienie, czego można się spodziewać po zastosowaniu tego preparatu w praktyce. A sytuacje bywają bardzo różne, włącznie z przypadkami mocno zaawansowanymi, gdy w pomieszczeniu jest mnóstwo pluskiew i nie udaje się ich już zniszczyć za pomocą standardowych insektycydów (Dichlorfos, Karbofos itp.).

Poniżej przedstawiono opinie zwykłych ludzi na temat stosowania środka Ekokiller w praktyce do zwalczania pluskiew domowych.

Również Państwo mogą zostawić swoją opinię na dole strony, w polu przeznaczonym na komentarze.

«Pluskwy znalazłam w dwóch sofach w dwóch pokojach. A wcześniej u syna zaczęło się podrażnienie skóry, myślałam, że to alergia na coś. Nawet chodziliśmy do dermatologa. I tak znalazłam te stworzenia. Ci, którzy mieli do czynienia z pluskwami, wiedzą, że mogą doprowadzić do szaleństwa… Czego nie próbowałam: trzy razy trułam dichlorfosem, naftą, wrzątkiem, nawet parownicą przeszłam się kilka razy. O mało nie otrułam zwierząt podczas jednego z oprysków. Jak sobie przypomnę, to aż mnie trzęsie! Potem z synem szukaliśmy tylko bezpiecznych środków. Kupiliśmy Ekokiller. W ogóle nie pachnie, taki lekki proszek. A najważniejsze, że starczyło nam dwóch butelek, aby wykończyć wszystkie łajdaki do czysta, opryskaliśmy wszystkie sofy, pod nimi, szafy i listwy przypodłogowe. Już od czterech miesięcy śpimy spokojnie…»

Opinia Natalii G., Samara

 

„Trzy lata temu wprowadziliśmy się do mieszkania, dom stary, z epoki stalinowskiej. I przez cały ten czas było normalnie, żadnych karaluchów, pluskiew ani robaków. A potem pluskwy przyszły od sąsiadów-alkoholików. I dlaczegoś gryzły tylko mnie, a żony i dzieci nie tykały. Za pierwszym razem użyłem dwóch środków, Ecokillera i Dychlofos-Super. Ecokillerem aplikacja to przyjemność, a od Dychlofosa smród okropny i metaliczny posmak w ustach nie ustępował przez dwa dni. Proszek z buteleczki sypałem cienką strużką w szpary i zagięcia. Na pionowych powierzchniach też trzyma się nieźle i potem łatwo odkurzaczem się usuwa. Zabieg przeprowadziłem w dwóch turach, za drugim razem postanowiłem na wszelki wypadek opryskać także kuchnię, łazienkę i toaletę, choć pluskiew tam nigdy nie widziałem. W drugiej turze użyłem tylko Ecokillera. Teraz już nikt mnie nie gryzie, a sąsiedzi nadal piją i chodzą z pogryzionymi twarzami!”

Opinia Siergieja, Sankt Petersburg

Gniazdo pluskiew w meblach

„Skuteczny środek. Działa. Wcześniej nic nie pomagało, a z Ecokillerem w dwa tygodnie wszystkie pluskwy wyzdychały! Teraz jeszcze robimy remont, żeby nowe nie przyszły…”

Opinia Piotra, Moskwa

 

„Witam. Chcę opowiedzieć o swoim doświadczeniu walki z pluskwami. Walczyliśmy długo, cztery razy wzywaliśmy SES, dwa razy z gwarancji, mnóstwo pieniędzy wyrzuciliśmy w błoto. Potem sami osobiście pryskaliśmy różną chemią. Efekt trwał maksymalnie 2 tygodnie, a potem pluskwy zaczynały gryźć z nową siłą, jakby oszalały! Pomógł nam Ecokiller, użyliśmy od razu całą trzy litrową paczkę na trzypokojowe mieszkanie. Sypaliśmy wszędzie obficie, żeby efekt był lepszy. Wiele pluskiew padło już po 3-4 dniach, leżały suche trupki niedaleko proszku. Ale jaj pluskiew ten proszek nie zabija, więc tak czy inaczej trzeba cierpieć i czekać, aż ze wszystkich jaj wylęgną się larwy i też zdychają. Ale rzecz świetna, zabójcza, wszystkie pluskwy ostatecznie zabiła na miejscu. Mam nadzieję, że pozbyliśmy się na zawsze.”

Opinia Iryny, Kazań

 

„Ecokiller pomógł nam pozbyć się pluskiew, choć tyle już próbowaliśmy, że jakoś specjalnie nie liczyliśmy. Aby całkowicie przestały gryźć, potrzeba było około tygodnia. Teraz mama tym proszkiem ziemię w doniczkach traktuje od jakichś białych małych robaczków, też zdychają rewelacyjnie.”

Opinia Tamary

 

„Kupiliśmy nową kanapę i się zaczęło. Pluskwy! Nigdy wcześniej ich w życiu nie widziałem, myślałem, że gryzą tylko bezdomnych. Próbowałem wzywać specjalistów, a oni całe mieszkanie zalali jakimś paskudztwem, kanapa cała mokra, a pluskwy ani drgną. Potem sami trucili, ta epopeja trwała około roku. Ecokillera polecił sąsiad, oni sami go użyli i niejako z sukcesem. Nam pomogło nie od razu, ale po dwóch tygodniach ukąszenia ustały. Puk-puk, teraz śpimy spokojnie.”

Opinia Cyryla Siemakina, Ufa

 

„Bardzo dobry środek Ecokiller! Raz tylko użyliśmy i zapomnieliśmy o pluskwach na zawsze. Więcej ich nie widzieliśmy.”

Opinia Haliny, Saratów

 

„Piszę dwa miesiące po użyciu Ekokillera. Nie będę opisywać, przez co przeszliśmy, próbując walczyć z pluskwami – tysiące historii już o tym napisano. Myślę, że ci, którzy przez to przeszli, wiedzą, jak to jest. O mało co nie rozwiedliśmy się z mężem przez to wszystko. Gdy pierwszy raz je znaleźliśmy, byliśmy w szoku, myśleliśmy, że pluskwy już nie występują. Chcieliśmy się pozbyć problemu za 4 złote, posmarować, spryskać, ale nic z tego. Środki chemiczne zabijają tylko część pluskiew, a reszta nadal pełza jak żywa. I tak było z każdą trucizną! Z każdą, a przetestowaliśmy ich sporo przez dwa lata! W internecie w tym czasie czytałam wiele o cierpieniach innych, którzy również mieszkają z pluskwami. Tam też dowiedziałam się o nowym środku na pluskwy – Ekokiller. Przyznaję, że użyliśmy go bez większego entuzjazmu. I o cud! Po 5 dniach nie natknęłam się już na żywe pluskwy. Były tylko martwe. Minęło już ponad dwa miesiące od momentu oprysku domu. I wiecie co? Nadal nie mogę uwierzyć, że sobie poradziliśmy, w nocy ciągle mi się wydaje, że ktoś pełza po ciele. Ale nie, wszystko czyste! Dobry środek, chcę serdecznie podziękować producentom.“

Opinia Mariny, Kirow

 

„Trułam pluskwy Ekokillerem, jest efekt! Znalazłam już około 20 martwych, dużych i całkiem małych. Myślę, że trzeba opryskać wszystkie meble, żeby mieć pewność.“

Opinia Wiktorii Stefanowny, Petersburg

 

Warto również przeczytać: Preparat Klopoweron na pluskwy domowe

Oraz: Sprawdzone metody zwalczania pluskiew o wysokiej skuteczności

Co należy wziąć pod uwagę przy stosowaniu środka Ekokiller

Aby skutecznie walczyć z pluskwami, ważne jest nie tylko stosowanie efektywnego środka, ale także uwzględnienie szeregu niuansów, które znacznie zwiększają szanse na sukces nawet w najbardziej zaniedbanych przypadkach, gdy pomieszczenie dosłownie roi się od krwiopijców.

Aby skutecznie pozbyć się pluskiew w domu, ważne jest nie tylko stosowanie wysokoskutecznego środka, ale także uwzględnienie szeregu niuansów...

Poniżej wymieniono kilka takich ważnych kwestii:

  • Przede wszystkim należy zrozumieć, że aby skutecznie zwalczać pluskwy, preparat Ekokiller musi wejść w kontakt z zewnętrznymi powłokami pasożytów. Dlatego proszkiem należy przede wszystkim traktować te powierzchnie, po których pluskwy poruszają się najczęściej. Niewystarczające będzie po prostu rozsypanie proszku, na przykład pod łóżkiem, w nadziei, że wszystkie pluskwy rzucą się na niego i szybko zginą. To właśnie staranne, skrupulatne opryskiwanie wszystkich miejsc potencjalnego gromadzenia się i przemieszczania pluskiew będzie kluczem do skutecznej walki z nimi;
  • Środek Ekokiller nie niszczy jaj pluskiew, dlatego po oprysku pomieszczenia, nawet gdy wszystkie dorosłe osobniki już zginą, przez kilka tygodni (zwykle 2-3) z jaj będą wylęgać się larwy. Większość z nich zginie w ciągu kilku dni od kontaktu z proszkiem, nie zdążywszy napić się krwi. Jednak w tym czasie mogą wystąpić pojedyncze ukąszenia. Ważne jest, aby zapewnić obecność preparatu na powierzchniach przez cały ten czas, nawet jeśli ukąszenia ustaną i pojawi się wrażenie, że wszystkie pasożyty zginęły;
  • Nie należy zapominać, że pluskwy z łatwością mogą migrować od sąsiadów przez gniazdka, otwory wentylacyjne i szczeliny w ścianach. A jeśli u sąsiadów jest prawdziwe siedlisko pluskiew, to bez zablokowania możliwych dróg migracji pasożytów ich ponowne pojawienie się w opryskanym pomieszczeniu to tylko kwestia czasu. Dlatego niezwykle ważne jest uszczelnienie wszystkich szczelin, które mogą łączyć się z sąsiednimi mieszkaniami, a na otworach wentylacyjnych zamontować bardzo drobną siatkę (wielkość larw pluskiew może wynosić poniżej 1 mm). Idealnym rozwiązaniem jest współpraca z sąsiadami i przeprowadzenie oprysku wspólnie.

 

Nie zapomnij Pan zostawić swojej opinii o stosowaniu środka na pluskwy Ekokiller.

 

Testujemy udoskonalony analog środka Ekokiller na pluskwach

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu „Opinie o stosowaniu środka Ekokiller na pluskwy” 4 komentarze
  1. Irena

    Nie wiem jeszcze, czy to sen, czy bajka. Ale od tygodnia po oprysku „Ekokillerem” nie obserwuję tych paskudnych krwiopijców. Obdarowali nas tymi prezentami sąsiedzi. Na początku myślałam, że to alergiczna wysypka na rękach i nogach. A potem zobaczyłam w fotelu gniazda. I się zaczęło… Tępienie sprayami i kredkami, oprysk parą. I tu, w końcu, w sklepie budowlanym trafiłam na „Ekokillera”. Podczas oprysku mieszkania wysypałam wszystkie kąty kanap i listew przypodłogowych. Kupujcie. I na pewno Panu pomoże.

    Odpowiedz
    • Elena

      Proszę powiedzieć, jak po tym — czy już się więcej nie pojawiły?

      Odpowiedz
  2. Anna

    Przeprowadziłem zabieg ekokillerem 5 stycznia, wcześniej przez 3 miesiące 5 razy trułem dichlorfosem, używałem kredki «Maszenka», ale nie udało się całkowicie pozbyć insektów. Przez pierwsze dwa dni po zabiegu gryzły mnie na krześle przy komputerze, więc opryskałem podłogę wokół krzesła i znalazłem się siedząc w kręgu z ekokillera. Po tym ustały ugryzienia, ale dzisiaj, 20 stycznia (czyli 15 dni od zabiegu, 13 dni od ostatniego ugryzienia), odkryłem na ciele ugryzienie! Bardzo mam nadzieję, że to to pojedyncze ugryzienie świeżo wyklutej larwy, o którym mowa w tekście, i że jednak po kilku dniach odejdą ode mnie na zawsze! Preparatu jeszcze nie usunąłem.

    Odpowiedz
    • Anna

      Uzupełniam opinię. Pluskwy zniknęły ostatecznie, ale nie od razu. Od 15. do 10. dnia po zabiegu tu i ówdzie pojawiały mi się pojedyncze ugryzienia od wyklutych larw. Obecnie minęło ponad 7 tygodni od zabiegu, ostatnie 3 tygodnie nie ma ugryzień.

      Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy