Strona o zwalczaniu owadów domowych

Opinie o środku Pałacz na pluskwy domowe

≡ Artykuł ma 62 komentarze
  • Waleria: Dzień dobry, dzisiaj opryskałam mieszkanie Palaczem, według inst...
  • Ludmiła: Witam wszystkich. rok temu pojawiło się to świństwo pod nazwą p...
  • Natalia: Witam. Ogromne podziękowania za Palacza. Naprawdę pomógł z...
Więcej informacji na dole strony

Palacz na pluskwy i inne owady pasożytnicze

Jak skutecznie nie byłby promowany na rynku środek na pluskwy Palacz, opinie prawdziwych ludzi zawsze budzą największe zaufanie. Rzeczywiście, dzięki swojej skuteczności ten insektycyd zdobył już pewną popularność. A biorąc pod uwagę niską toksyczność i łatwość samodzielnego stosowania, ma wszelkie szanse stać się główną bronią w walce z pluskwami dla większości Polaków.

Poniżej przedstawiamy kilka opinii zwykłych ludzi, którzy używali Palacza do walki z pluskwami domowymi.

Można również zostawić swoją opinię w polu komentarzy na końcu artykułu.

 

„A u nas w spółdzielni działkowej pluskwy trują po staremu, denaturatem lub octem. Nie chciałem się katować i przed urlopem przywiozłem pudło Palacza. Piętnaście butelek wystarczyło na całą działkę z łóżkami i strychem. Opryskałem, wszystko zamknąłem, pojechałem do domu, po tygodniu wymiotłem z dwa kilogramy pluskiew i cały urlop spędziłem bez ani jednego ukąszenia. Teraz już prawie wszyscy sąsiedzi też go u siebie użyli”.

Opinia Eugeniusza Popowa, Warszawa

 

„Dobry środek, pomaga. Przedtem trułem Raid i bez większego sukcesu. A z Palaczem wszystkie pluskwy padły natychmiast. Prawda, że okazał się cztery razy droższy”.

Opinia Maryny Us, Kraków

 

Przykład wizualny, jak Palacz zabija pluskwy w 8,5 minuty

 

„Wezwaliśmy do domu ekipę dezynsekcyjną. Pół dnia opryskiwali mieszkanie. Powiedzieli, że Palaczem. Wcześniej używali Mikroforu, a teraz przeszli na Palacza. Mówią, że dlatego tak drogo. Za to pluskiew naprawdę nie ma”.

Opinia Eugeniusza, Poznań

 

«Tę ohydę przyniósł mi kolega w walizce. Przenocował u mnie jedną noc, ale pasożyty zdążyły dobiec do kanapy. Krótko mówiąc, po miesiącu zaczęło się prawdziwe piekło, chodziłem jak przy ospie wietrznej. Kupiłem Palacza, rozpuściłem zgodnie z instrukcją, wlałem do butelki z rozpylaczem, przeszedłem po całym mieszkaniu, potraktowałem kanapy, łóżko, dywany, szafę. Potem dla pewności popryskałem w powietrze, zamknąłem okna i zostawiłem na cztery dni. Wymarły wszystkie, nawet karaluchy. Wyzbierałem je, posprzątałem i już od kilku miesięcy nie widziałem ani jednego pluskwy. Koledze, który je przyniósł, poleciłem, on też wszystkich wytruł Palaczem. Dobry środek…»

Opinia Aleksandra, Winnica

 Pluskwy domowe w materacu kanapy

«Palacz jest bardzo drogi. Karbofos lub Tetrix są znacznie tańsze. Ale za to Palacz w ogóle nie pachnie i już po kilku godzinach traci toksyczność. Tak jest napisane na opakowaniu. Kiedy go używałam do oprysku mieszkania mamy, byłam zdziwiona brakiem zapachu. Ten sam Karbofos śmierdzi niemożebnie, a ten jest jak woda. Za to kiedy spryskałam kanapę, pluskwy wychodziły z niej całymi tłumami. Ja trułam, a córka zbierała je odkurzaczem».

Opinia Ałły Mironowej, Melekino

 

«W swoich podróżach brałem kilka różnych preparatów i Palacz spośród wszystkich okazał się najskuteczniejszy. W Tajlandii jest jeszcze jakaś mocna rzecz z niezrozumiałą nazwą w małej żółtej buteleczce, ale ona nie dość, że pluskwy, to jeszcze motyle na kilometr ścina. Ale za to strasznie śmierdzi, tak że spać nie daje. A Palacz w ogóle nie ma zapachu».

Opinia Dmitrija Pastuszenki, Moskwa

 

«Bardzo dobry środek Palacz. Tylko raz go używałam. Więcej pluskiew nie było…»

Opinia Anny, Puszkin

 

«Trułem Palaczem pluskwy w domu. Wyzdychały wszystkie, nawet ćmy w szafie. Powiedziałem matce, to teraz ona spryskuje Palaczem swoje róże od pasożytów. Mówi, że wychodzi taniej niż jakiś tam importowany polski preparat».

Opinia Michała

 

I jeszcze: Czy kiedykolwiek sprawdzał Pan/i, w jakiej temperaturze giną pluskwy? My je złapaliśmy i to zrobiliśmy – proszę obejrzeć wideo...

A oto jak Palacz truje pluskwy tydzień po wyschnięciu

 

«Używaliśmy Palacza do oprysku dwóch mieszkań jednocześnie, swojego i sąsiedzkiego. Zrobiliśmy wszystko zgodnie z zasadami, jak napisano w instrukcji. Tylko u sąsiadów pluskwy zniknęły, a u nas – nie. Raczej pojawiły się, ale po miesiącu. W Internecie piszą, że po użyciu Palacza mogą pozostać żywe jaja. Trzeba było truć ponownie, tylko u nas. Więcej pluskiew nie widzieliśmy. Polecam ten preparat».

Opinia Anny K.

 

«Problemy zaczęły się zaraz po wprowadzeniu się do akademika. Nie wiem, jak dezynfekowali, ale pluskwy spacerowały tam jak po bulwarze. Co tydzień je trułam, ale wracały od sąsiadów. Zawsze używałam Palacza, mama użyła go raz. Cztery buteleczki wystarczają na pokój. Czyli jedna na osobę. Nawet kłóciłam się z sąsiadami, namawiając ich do trucia. Ale po bokach mieszkają faceci, którym wszystko jedno, a nad nami Chińczycy, którzy w ogóle nie rozumieją, co się do nich mówi. Krótko mówiąc, napisaliśmy skargę do komendanta z kilku pokoi, zgodził się na dezynsekcję, ale kazał zrobić to własnymi siłami. Wydał zarządzenie, wszyscy kupili butelki i potruli. Teraz minęło pół roku i nie ma pluskiew. Mam nadzieję, że przez lato się nie pojawią.»

Opinia Alony, Kemerowo

 

«Użyliśmy Palacza do wytrucia pluskiew w radzieckim ośrodku wypoczynkowym. Inwestorzy wykupili cały obóz, a my robiliśmy porządek. 17 domów po 6 pokoi i WSZYSTKIE z pluskwami! Stare materace po prostu paliliśmy, a gdy podnosiliśmy parkiet, roiły się tam jak mrówki. Koszmar, jak ludzie mogli w tym nie tylko odpoczywać, ale w ogóle mieszkać! Aż mi się niedobrze robiło, gdy to widziałam. Wydaliśmy 800 zł na Palacza, kupiliśmy kilka opakowań. Sanepid zażyczył sobie aż 2400 zł. W tydzień pięć osób opryskało wszystkie domki. To było dwa lata temu. Od tamtej pory ani turyści, ani sprzątaczki nie widzieli pluskiew, ale zimą dla profilaktyki regularnie wymrażamy pomieszczenia. Gdyby nie Palacz, może nie udałoby się odnowić bazy. Pieniędzy naprawdę było na ostatku.»

Opinia Julii, Saki

 

«Wzywaliśmy sanepid trzy razy!!! Wpłaciliśmy mnóstwo pieniędzy. I to ostatnim razem razem z sąsiadami. I co z tego? Pluskwy wracają po miesiącu. Kiedy nie zostało nam już pieniędzy, kupiliśmy Palacza, potruliśmy i w ogóle zapomnieliśmy o pluskwach. Bardzo dobry środek. Jeśli te owady uprzykrzają komuś życie, niech nawet nie próbuje czegoś innego. Tylko pamiętajcie, od razu spryskajcie całe mieszkanie, meble, nawet zasłony. Teraz próbuję odzyskać pieniądze ze stacji sanitarnej…»

Opinia Oksany, Zielonodolsk

 

Ostrzeżenia

Jak skuteczny byłby Palacz na pluskwy, opinie o nim nie pozwalają w pełni przedstawić obrazu jego użycia, a tym bardziej – środków bezpieczeństwa.



Do użycia Palacza należy rozpuścić go w wodzie w proporcji 1 buteleczka Palacza na pół litra wody. Do nakładania gotowego roztworu na powierzchnie wygodnie jest użyć dowolnego pojemnika z domowej chemii, który ma rozpylacz – np. po płynie do mycia naczyń, środku do czyszczenia szyb czy preparacie do czyszczenia toalet.

Rozpylacz

  • Środkiem należy pokryć jak największą liczbę powierzchni, w tym bieliznę, odzież, książki, dywany, gniazdka, listwy przypodłogowe i brzegi linoleum. To, jak dokładnie mieszkanie zostanie potraktowane, decyduje o tym, czy pluskwy zostaną całkowicie zniszczone.
  • Podczas aplikacji zaleca się używanie gumowych rękawiczek, maksymalnie zakrytej odzieży oraz maski z gazy i waty. Ogólnie rzecz biorąc, środek Palacz jest mało toksyczny dla człowieka, ale w niektórych przypadkach może powodować reakcje alergiczne i zaburzenia oddychania.
  • Wszyscy mieszkańcy mieszkania, w tym zwierzęta domowe, muszą zostać usunięci z pomieszczenia na czas zabiegu. Akwaria należy przykryć szkłem ochronnym i wyłączyć kompresory.
  • Aplikację środka Palacz przeprowadza się przy zamkniętych oknach i drzwiach, ponieważ na świeżym powietrzu preparat szybko się rozkłada. Po zabiegu zaleca się zamknięcie mieszkania i odczekanie kilku godzin. Następnie pomieszczenie jest dokładnie wietrzone, przeprowadza się w nim mycie na mokro, z kanap i materacy usuwa się pozostałości martwych owadów, a odzież i pościel są dokładnie prane.

I ostatnia kwestia: jeśli pluskwy pojawiły się w mieszkaniu, należy dowiedzieć się, jak do tego doszło. Jeśli pasożyty przyszły od sąsiadów, zabieg środkiem Palacz należy przeprowadzić wspólnie z nimi, co gwarantuje ochronę przed ponownym zakażeniem pomieszczenia owadami.

Prosimy również o pozostawienie swojej opinii na temat stosowania środka na pluskwy Palacz.

 

Wideo-przegląd środka na pluskwy Palacz

 

 

...

Komentarze i opinie:

Do wpisu „Opinie o środku Palacz na domowe pluskwy” 62 komentarze
  1. Elena

    Wynajmowany pokój w mieszkaniu komunalnym, prawie w centrum Warszawy! Kilka miesięcy spokojnego życia i oto… zaczęło się… !!! wiosna… Zaczęło się ode mnie, budziłam się z dziwnymi ugryzieniami, u męża nie było nawet śladu żadnych ugryzień! Początkowo obwiniałam stary dywan, w którym coś się zalęgło… dopóki nie odkryłam czarno-brązowego insekta, który trysnął krwią, gdy go zgniotłam… Dywan został bezlitośnie wyrzucony, pokój umyty i dokładnie sprawdzony, ale więcej insektów nie znaleziono… pojawiła się słaba nadzieja na zniknięcie )), ale tak łatwo nie było… Zaczęłam widzieć pluskwy (a że to one były, nie miałam wątpliwości, spotkałam je w dzieciństwie) coraz częściej… Próbowaliśmy oczywiście walczyć sprayami, różnymi, niektóre dawały krótkotrwały efekt! Naturalne pragnienie – wezwać SES (Stację Sanitarno-Epidemiologiczną) albo inną służbę, byleby zakończyć ten koszmar! Ale tu znowu jest ALE! Jeśli wzywa się służbę – trzeba wytruć całe mieszkanie! Zwróciliśmy się do sąsiadów, sąsiedzi nie mają pluskiew! JAK????? Skoro ja od czasu do czasu znajduję gniazda, już w nowym dywanie!!! Telefon do SES też nie ucieszył… Nie dość, że trzeba opuścić mieszkanie na kilka dni, to jeszcze dom jest stary, mieszkanie komunalne, a oni dają gwarancję tylko przy dezynsekcji całego pionu!!!! A jaki sens truć cały pion, skoro nie możemy nawet zdezynfekować całego mieszkania!! Szukałam rozwiązań w internecie… Byłam gotowa kupić środek i zalać nim cały pokój, ale nikt nie dawał gwarancji na rezultat! I tak natknęłam się na jakieś forum, gdzie mówiono – w Sadovodzie można znaleźć wszystko!… Nie znam imienia sprzedawcy, a tym bardziej numeru pawilonu, gdzie sprzedano mi Kata! Co więcej, sprzedali go po zawyżonej cenie i zapewnili, że 5 buteleczek będzie wystarczające do dezynsekcji jednopokojowego mieszkania…))) Pewnie chwyciłam zakup, nawet nie czytając instrukcji, i poleciałam do domu… Samego zabiegu bałam się nie mniej niż zasypiania w nocy!! Jak przebywać w mieszkaniu? (a nie mamy dokąd iść) i co będzie dalej! Ale wszystko okazało się nie takie straszne )) Okazało się, że środek jest prawie bezwonny, można go stosować przy otwartych oknach… tylko było go bardzo mało… ale wystarczyło mi na pełną dezynsekcję sofy oraz tylnej ściany przedwojennej ścianki, którą podzieliliśmy pokój na sypialnię i przedpokój…. Nie spodziewałam się takiego efektu… po pół godzinie od zabiegu wypełzło ich tyle… i dużych, i małych… i zupełnych okruszków! Naprawdę było strasznie! ALE! pierwszą noc od pół roku przespałam prawie spokojnie! Od tego czasu minęły 4 miesiące! Nie przeprowadzaliśmy ponownego zabiegu, w tym czasie widziałam tylko jednego półżywego pluskwa, i to dosłownie tydzień po oprysku! Na razie o tym koszmarze przypominają tylko czarne plamki na sofie ))) Nawet jeśli to gówniane stworzenie pojawi się znowu w moim życiu – wiem, jak z nimi walczyć! KAT!!!!

    Odpowiedz
  2. Rustam

    Pochodzę z Aktau. Próbowałem już wszystkiego. Ile wydałem, aby pozbyć się pluskiew dla normalnego snu. Pewien znajomy polecił mi Palacza. Kupiłem 5 sztuk z ciekawości i najpierw użyłem 2. Efekt mnie zszokował. Wychodziły one półżywe ze szczelin. Po prostu zgarnialiśmy je na kupę. Jestem zadowolony z Palacza.

    Odpowiedz
  3. Tamina

    Palaczem trzeba potraktować jak napisano. Każdy mm i wszystko w domu. Giną ku wielkiej radości w 100%. Prawie tańczyłam ze szczęścia wracając rano do domu i widząc kupę trupów. Ale w nocy zaczęły mnie znowu gryźć i na łóżku znalazłam kilkadziesiąt tych gadów. Okazało się, że spryskując kanapę dziecka nie spryskałam swojego rozkładanego łóżka (1 pokój) i znalazłam je wewnątrz metalowych rur łóżka. Naiwnie myślałam, że nie żyją w metalu. ONE ŻYJĄ WSZĘDZIE. OPRAWAJCIE WSZYSTKO. I PALACZ BĘDZIE TYM PREPARATEM, KTÓRY BĘDZIECIE MOGLI POLECIĆ ZNAJOMYM DO WALKI Z TYMI GADAMI. EFEKT 100%. Sprawdzone. Polecam.

    Odpowiedz
  4. Irina

    Nie uwierzycie!!! Jeszcze niedawno czytałam opinie i nie wierzyłam. Ale tak chciałam, żeby to była prawda. I oto teraz sama piszę opinię. Nadal nie wierzę, że ich nie ma. To był jakiś horror! W domu dwoje dzieci, jak mi ich było żal. Środek nie tylko dobry, magiczny!!!!!!! Obrządzałam pokoje po kolei. Najpierw dziecięcy, po około 5 dniach salon. Przez trzy dni można było spotkać półżywe, a potem już ich nie było. DZIĘKUJĘ BARDZO. Gdybym wiedziała wcześniej o Palaczu, nie wyrzucałabym kanapy i fotela. Ale to już nieważne, najważniejsze, że tych bestii już nie ma - a kanapę kupimy. KAMCZATKA

    Odpowiedz
    • Alewtina

      Bardzo chciałbym mieć nadzieję, że państwa opinia jest prawdziwa. W naszym domu pojawiły się pluskwy, jakby jeszcze niewiele. Ale chodzi o to, że wkrótce w domu pojawi się dziecko, a wtedy już nie tylko nie będzie czasu na normalną obróbkę, ale przez pierwsze 6 miesięcy będzie się myśleć tylko o jednym przez całą dobę. Wiem, bo doświadczyłam tego już dwa razy. I teraz myślę, czy już kupić ten cudowny środek i obrobić porządnie mieszkanie teraz, ale czy uda się całkowicie pozbyć tych pasożytów? Czy może lepiej przeprowadzić się gdzieś na dłużej, żeby pod naszą nieobecność tą sprawą zajął się mąż lub porozmawiał z sąsiadami w klatce?

      Odpowiedz
  5. Denis

    Obrządzały nim sekcje w akademiku – działa w 100%. Najlepsze z tego, co próbowaliśmy.

    Odpowiedz
  6. Olesia

    Męczymy się z tym robactwem już 4 lata, ale walczyliśmy z nimi parą, czyli żelazkiem parzyliśmy wszystko wokół, ale to dawało tylko chwilowy efekt, a czasem nawet po obróbce znajdowaliśmy w nocy kilkanaście świeżo napitych krwi „przyjaciół”. Dwóch znajomych obrabiało octem, ale też na krótko. A koleżanka Palaczem i zapomniała o nich, a ja nie wierzyłam, że u niej zniknęły, mówiłam, że cieszy się za wcześnie, i tak wkrótce się pojawią, ale minęło już pół roku i nie spotkała ani jednego. I jeszcze dwie rodziny też obrobiły Palaczem, na razie też ani jednego, tylko martwe wymiatanie. Dzisiaj obrobiłam swoje mieszkanie, czekam na efekt, bardzo liczę na ten środek.

    Odpowiedz
  7. Dżabor

    Gdzie można kupić w Petersburgu Palacza?

    Odpowiedz
    • Przedstawiciel środka «Palacz»

      Lepiej kupować preparat KAT tylko na oficjalnej stronie internetowej — aby uniknąć podróbek, i koniecznie sprawdzajcie hologramy na buteleczkach. Po zastosowaniu preparatu zostawiajcie swoje opinie.

      Odpowiedz
  8. Scalewinged

    Swego czasu w starym mieszkaniu miałem problem z pluskwami. Przez około rok próbowałem je wytruć popularnymi dichlorfosami (nie będę podawać producentów itp.), jednak wszystko było na nic. Tak, jedną-dwie noce można było spędzić spokojnie, jeśli przed snem psiknąć w okolicy miejsca do spania... Było mnóstwo zaleceń typu generator pary, profesjonalna dezynsekcja. Potem znajomi z podobnymi problemami polecili Kata. Szczerze, nawet nie myślałem, że za tak przystępną cenę można rozwiązać problem z pluskwami! Kosztowało dziesięć razy mniej niż ta osławiona profesjonalna dezynsekcja i ani razu aż do samej przeprowadzki (ponad rok) pluskwy więcej nam nie dokuczały. Bardzo polecam wszystkim, którzy cierpią na podobne problemy. Naprawdę pomaga!

    Odpowiedz
  9. Aigerim

    Dziękuję przede wszystkim Wszechmogącemu i tym, którzy produkują ten preparat, nie mogę uwierzyć, że pozbyłam się pluskiew. Zaraziło nas wynajmowane mieszkanie, przez 2 miesiące cierpiałam od ukąszeń, ukąszenia nie goiły się miesiącami. Minęły już 4 miesiące od kiedy się ich pozbyłam, ale ślady ukąszeń zostały. Wyprowadziliśmy się z tego mieszkania, ale niestety pluskwy też, potem w internecie przeczytałam opinie i zdecydowałam się kupić Kata, dezynsekcję zrobiłam dwa razy, ale było ich mało, znalazłam tylko 9 pluskiew, ale dużych. Dziękuję Katowi, teraz mam spokojne życie, spokojny, cichy sen!

    Odpowiedz
    • aasam

      podzielam podobną opinię

      Odpowiedz
  10. Yanat

    Moja opinia jest krótka — DZIĘKUJĘ.
    Wygrzebałam po zabiegu prawie garść trupów i już od dwóch miesięcy śpię spokojnie. A myślałam, że trafię do psychiatry.

    Odpowiedz
  11. Irena

    super ile lat nie mogliśmy pozbyć się pluskiew a pomógł kat pół roku już prawie a ich nie ma uraa

    Odpowiedz
  12. Jurij

    Też zmęczyliśmy się walką, kupiliśmy kata, jutro sprawdzimy

    Odpowiedz
  13. Elwira

    Ja dzisiaj trula, podczas sprzątania nic nie znalazłam, mam nadzieję, że się ich pozbyliśmy :(

    Odpowiedz
  14. Ola

    Pomóżcie, nie wiem jak sobie z nimi radzić, to są, to ich nie ma! Wszystko spryskaliśmy wiele razy różnymi preparatami i nic nie pomogło!
    Kat na pewno jest dobrym środkiem ???

    Odpowiedz
  15. Elena

    Dzień dobry! Ja też dzisiaj wszystko zrobiłam i bardzo się cieszę!!

    Odpowiedz
  16. Katia

    Dziękuję wam!

    Odpowiedz
  17. Tania

    Ja też chcę kupić

    Odpowiedz
  18. Olga

    Dobry środek.. Pół roku nie mogliśmy wytępić pluskiew.. Wzywaliśmy sanepid i żadnego efektu.. Krótko mówiąc koszmar.. Z internetu dowiedziałam się o Kacie, biuro w Mytiszczach, kupiliśmy, zastosowaliśmy, potem po 4 dniach lekki zabieg wzdłuż listew przypodłogowych i o Boże, zniknęły.. dobry środek..

    Odpowiedz
  19. Swieta

    Jeśli jest taki dobry, to znaczy, że kupię, zmęczyłam się męką z nimi

    Odpowiedz
  20. ŚWIATA

    Wreszcie zebrałam się, żeby zostawić swoją opinię! Od razu chcę powiedzieć, że środek jest naprawdę rewelacyjny, bierzcie, nie pożałujecie! Minął już ponad miesiąc i o pluskwach ani widu, ani słychu! Moja radość nie miała granic, kiedy zaczęliśmy spać spokojnie bez nocnego czuwania! Dziękuję jeszcze raz za wasz artykuł, inaczej bym oszalała, gdyby pluskwy nadal mnie gryzły

    Odpowiedz
  21. Koljan

    Kat, kat i tylko kat, żadne inne środki nie pomagają, najważniejsze to dezynfekować każdy milimetr. P.S. Mieszkańcy Irkucka mają mniej szczęścia, sprzedaje się tylko w Mamonach.

    Odpowiedz
  22. Elena

    Hurra!!! Pozbyłam się tego paskudztwa! KAT jest SUPER! Dwie dezynsekcje i koniec z pluskwami. DZIĘKUJĘ!!!

    Odpowiedz
  23. Żazira

    Czymkolwiek nie traktowałam mieszkania, wszystko bez rezultatu. Proszę o pomoc, nie wiem, co robić. Gdzie sprzedają oryginalny Kat? Dziękuję.

    Odpowiedz
    • Przedstawiciel środka «Palacz»

      Środek na pluskwy KAT należy kupować na oficjalnej stronie internetowej — aby uniknąć podróbek. Po zastosowaniu środka prosimy o pozostawianie swoich opinii.

      Odpowiedz
  24. Ira

    Dzień dobry! Używaliśmy środka KAT, pomógł znakomicie. Wszystkim polecam! Nie pożałujecie!

    Odpowiedz
  25. Helen

    Ja również zamówiłem przez internet ten środek. Nie wiem, na ile pomoże w wytępieniu tych potworów, ale mamy nadzieję! Zamówiłem na trzypokojowe mieszkanie 30 butelek, wczoraj wszystko spryskałem.

    Odpowiedz
  26. Tatiana

    A my wczoraj wszystko potraktowaliśmy KATem i dziś znalazłem kilka martwych pluskiew pod kanapą. Kat naprawdę jest KATem!

    Odpowiedz
  27. Irina

    Kupiłam dzisiaj Kat, teraz rozważam różne opcje, w domu jest kot, może na noc potraktować kuchnię, a rano pokój.

    Odpowiedz
  28. Lila

    Bardzo dziękuję za cudowny środek. Pomógł za pierwszym razem!

    Odpowiedz
  29. Latifa

    Proszę podpowiedzieć, gdzie można kupić w Ałmaty?

    Odpowiedz
    • Przedstawiciel środka «Palacz»

      Dzień dobry! Środek na pluskwy Kat można kupić na oficjalnej stronie internetowej w dziale «Kontakty» podane są numery i adresy, gdzie można kupić środek «KAT».

      Odpowiedz
  30. Rudy

    Ojej, pomocy!! Moja psychika jest zniszczona przez te stworzenia, gryzą, och, boję się spać… gryzą w dzień i w nocy

    Odpowiedz
  31. Tatiana

    Jak traktować książki?

    Odpowiedz
    • Przedstawiciel środka «Palacz»

      Należy potraktować je powierzchownie. Rozpylając środek na książki i półki. Przed obróbką warto sprawdzić, czy nie ma pluskiew.

      Odpowiedz
  32. Nurik

    Kupiłem ten środek na pluskwy, bardzo mi pomógł, dziękuję

    Odpowiedz
  33. Maria

    Nigdy wcześniej nie pisałam opinii, ale tym razem dałam sobie słowo, że jeśli Kat pomoże, to napiszę. Środek naprawdę działa. Nie wiem, skąd w mieszkaniu pojawiły się pluskwy, ale potem słyszałam, że pojawiły się w domu. Kiedy odkryłam je w mieszkaniu, nie od razu je rozpoznałam, bo w życiu ich nie widziałam. Walczyłam wszystkim, czym mogłam, ale nie dawałam rady. Robiło się ich mniej na kilka tygodni, a potem wszystko od nowa. Kiedyś kupiłam jedną buteleczkę Kata w małym kiosku, gdzie jeszcze robili klucze. Spróbowałam potraktować kanapę — faktycznie zdychają, ale preparatu było mało. Chciałam kupić więcej, ale w kiosku się skończył. Zaczęłam szukać w Internecie — trafiłam na oficjalną stronę. Zamówiłam więcej. Przywieźli i zaczęłam traktować całe mieszkanie — trzy pokoje. Najpierw traktowałam jeden pokój dziennie. Mam starszych rodziców, dziecko i świnki morskie. A była zima — na spacer było zimno. Nie mogę powiedzieć, że środek bezwonny, pachnie i to jak, ale kupiłam respirator RPG w sklepie z odzieżą roboczą, co radzę zrobić, ponieważ trzeba traktować bardzo dokładnie wszystko. Po tygodniu umówiłam się z przyjaciółką, żeby przyjęła cały mój tabór na jeden dzień. I potraktowałam całe mieszkanie od razu jeszcze raz. I koniec! Nie ma nikogo już od pięciu miesięcy. Ani pluskiew, ani karaluchów.

    Odpowiedz
  34. Elena

    Najpierw próbowaliśmy wytępić pluskwy prostym środkiem na pluskwy, nawet wymieniliśmy meble. I po pewnym czasie i tak się pojawiały((( . Kupiliśmy ten środek na pluskwy i pomógł.

    Odpowiedz
  35. Maria

    Mam dwójkę małych dzieci, jedno niemowlę, pojawili się ci towarzysze w domu, chcę zamówić „Palacza”, mam nadzieję, że pomoże, bardzo boję się o dzieci.

    Odpowiedz
    • Przedstawiciel środka «Palacz»

      Przed użyciem środka Palacz należy dokładnie przeczytać instrukcję stosowania i środki ostrożności. Zabieg przeprowadzać przy nieobecności dzieci i zwierząt. Po zabiegu zamknąć i opuścić mieszkanie na 5-8 godzin. Po powrocie dobrze przewietrzyć pomieszczenie i przeprowadzić mycie na mokro. Gdy zapach wywietrzeje, można wejść do pomieszczenia.

      Odpowiedz
  36. Anastazja

    Ze względu na dobre opinie i rekomendacje znajomych kupiliśmy Palacza. Pluskwy zawlekliśmy przypadkowo półtora roku temu, kupując przez internetowy sklep dwupiętrowe drewniane łóżko. Przez pół roku myślałam, że mam alergię i że zwariowałam, drapałam się jak szalona. Mąż pracował na nocną zmianę i spał w dzień, nie gryzły go, ale ja mam małe dziecko, które po prostu nie mogło powiedzieć, że też jest gryzione. W zeszłym roku latem w końcu znaleźliśmy w łóżku dziecka około 10 pluskiew i niezwłocznie wezwaliśmy specjalną służbę do trucia. Przez pół roku nikt nas nie gryzł, potem znowu się zaczęło. Mnie prawie nie gryzły, ale coraz bardziej dziecko, zaczęły mi puszczać nerwy, nie mam gdzie wyjechać, ani dziecka nie mam gdzie wysłać, męczyliśmy się i męczyli, próbowaliśmy sami wytruć, ale wszystko na próżno. Tym razem zaczęliśmy znajdować pluskwy znacznie wcześniej, nawet nie minęło pół roku, i 7 dni temu kupiliśmy 25 sztuk Palacza. Znaleźliśmy gdzie wysłać dziecko, zostałam z ojcem. Truciliśmy w dzień w pokoju rodziców, nie znajdowaliśmy pluskiew ani ich śladów (czarne punkty) też nie było, ale na wszelki wypadek mąż potraktował łóżko, dywan i ścianę oddzielającą nasze pokoje. W moim (zainfekowanym) pokoju obficie polaliśmy wszystko, nawet sufit, bo płytki sufitowe są przyklejone do tapety, a miejsca, gdzie odstają, po prostu zalewaliśmy. Łóżka, od którego wszystko się zaczęło, nie udało się rozkręcić, tapicerki nie odrywaliśmy, bo finanse są ograniczone i nie ma pieniędzy na nowe łóżko, ale obficie polewaliśmy Palaczem wszystkie szczeliny. Łóżeczko dziecięce z materacykiem polałam, stół, krzesło, listwę przypodłogową, wokół półek na książki, za szafą i pod szafą. Nie udało się podnieść dywanu, bo jest pod ciężką szafą i łóżkiem, ale brzegi polaliśmy, nawet pluszowe zabawki zalałam trucizną! Przeprowadziliśmy zabieg przy otwartym oknie, tak było napisane w instrukcji dołączonej do środka Palacz. Po 3 dniach przyjechałam i przetarłam łóżeczko dziecięce i wyprałam wszystkie pluszowe zabawki, postanowiłam więcej niczego nie myć, żeby pluskwy wszystkie wyzdychały. Znalazłam tylko 5 trupków pluskiew. Na dzisiaj (minęło 7 dni po zabiegu) wieczorem przy świetle wylazła półżywa pluskwa na stół, siedziała na kablu od ładowarki do telefonu. Za kilka dni będziemy szukać, gdzie podziać dziecko, a ostatnie 10 flakonów Palacza wydamy na profilaktyczny zabieg, bo gniazd nie znaleźliśmy, a tylko skupiska czarnych punktów na meblach. Znów będziemy lać wszędzie. Nie było ukąszeń, ale dlaczego ta pluskwa przeżyła po zastosowaniu środka Palacz i skąd się wzięła? Z opinii wnioskowałam, że u wszystkich giną. Co robić? Jestem zdenerwowana, szkoda dziecka, jemu dostaje się najbardziej!

    Odpowiedz
    • Przedstawiciel środka «Palacz»

      Dzień dobry Anastazjo. Wykonała Pani zabieg prawidłowo i efekt, jak Pani pisze, był dobry. Teraz pozostało Pani przeprowadzić ponowny zabieg, ponieważ pluskwy składają jaja, które są niszczone tylko wtedy, gdy preparat na nie trafi. Po około tygodniu jaja się wyklują i zniszczy Pani młode pluskwy ponownym zabiegiem. Półżywa pluskwa, którą Pani znalazła, prawdopodobnie schowała się pod stołem lub w innym ukrytym miejscu, przeczekała ten czas i wyszła, a Pani ją zauważyła. Środek Palacz ma działanie przedłużone przez 1-2 tygodnie. Nawet fakt, że przez 7 dni nie było ukąszeń, jest dobry i preparat jest naprawdę skuteczny. Najważniejsze to dobrze wytrutć całe mieszkanie kilka razy w odstępach tygodniowych. Jeśli będzie Pani miała pytania, proszę pisać, postaramy się pomóc i rozwiązać Pani sytuację.

      Odpowiedz
  37. Maria

    Dzisiaj potraktowaliśmy jeden pokój, rozłożyliśmy sofę na części, znaleźliśmy dwa małe gniazda. Listwy przypodłogowe, dywan z obu stron, poduszki, podłogę i ściany - wszystko spryskaliśmy Palaczem. W trakcie zabiegu wyszło około pięć sztuk i padły. Zamknęliśmy szczelnie okna i drzwi, zostawiliśmy na noc. Rano otworzę okno — przewietrzyć. Bardzo liczę na ten środek, pierwszy raz spotkałam się z tymi pasożytami, szczęście, że drugiej nocy, kiedy zaczęły pojawiać się po 2-3 ukąszenia, przypuszczaliśmy, że to pluskwy i od razu wieczorem potraktowaliśmy pokój. Mam dziecko i trzy koty, teraz są odizolowane w innym pokoju. Zapachu rzeczywiście prawie nie ma. Czekam na efekt.

    Odpowiedz
  38. Rita

    Witam! Nasza historia jest taka: Przyjechali dalecy krewni w odwiedziny i przywieźli ze sobą pluskwy, przyznali się dopiero, gdy zorientowałam się, że mamy pluskwy. Walczyliśmy z nimi bezskutecznie przez 2 miesiące i postanowiliśmy przeprowadzić się do innego mieszkania, ale nie udało się – one nas i tu dopadły! Mamy małe, roczne dziecko i gryzły głównie jego. Przy przeprowadzce wszystko prałam, prasowałam, odparowywałam, ale to nie pomogło. Po 2-3 tygodniach od przeprowadzki u dziecka znów pojawiły się ukąszenia, a na pościeli znalazłam 1 żywą pluskwę. Z mebli przewieźliśmy tylko fotel i łóżeczko dziecięce, które zostały odparowane. Przeczytałam na Waszej stronie o środku Palacz i postanowiłam spróbować. Kupiłam Palacz, potraktowałam tylko raz i pluskwy zniknęły, znaleźliśmy kilka martwych pluskiew przy łóżeczku. Mieszkamy już drugi miesiąc, pluskiew nie ma, ukąszeń też nikt nie ma! Dziękuję za świetny środek! Osobne podziękowania dla autora artykułu.

    Odpowiedz
  39. Maria

    Nie do wiary, ale efekt widoczny! Minął już miesiąc, a przez ten czas nie znalazłam ani jednej pluskwy! Naprawdę dobry środek!

    Odpowiedz
  40. Siergiej

    Dziękuję! Środek super! Zrobiłem dwa zabiegi i koniec! już ponad miesiąc nie widzę tych robali…

    Odpowiedz
  41. Konstantin

    Piszę po pół roku od zastosowania Kata. Jak odkryłem i jak zbaraniałem, nie będę opowiadał, takich historii są już tysiące. Dom 200m2 najpierw spryskałem karbofosem dwa razy, myślałem, że wykpię się za 4 zł, ale nie okazało się to takie proste. Po karbofosie część ginie, część dalej łaźi i ma to gdzieś. Potem dużo czytałem w internecie o cierpieniach innych, natknąłem się na Kata, jedni go ganią, inni chwalą. Postanowiłem spróbować, nie tanio, ale też nie bardzo drogo. Opryskałem 2 razy 100m2 (2 piętro) i raz 100m2 (1 piętro). Po 2 dniach na żywe już nie trafiałem, tylko martwe, w ciągu dwóch tygodni znalazłem jeszcze kilka martwych. Zapach po tygodniu wywietrza całkowicie, za to muchy i różne żuki, które wlatywały, zdychały jeszcze przez 3 miesiące, aż do zimy. Rozumiem, że takie długotrwałe działanie nie jest dobre dla naszego organizmu, ale lepiej tak niż z pluskwami.
    Teraz powiem o zużyciu preparatu. W instrukcji piszą: nalej do butelki po spryskiwaczu do szyb, NIE rób tak! Lepiej spryskiwacz do kwiatów z regulowaną dyszą, zużycie spadnie co najmniej 2 razy. Dysz do szyb po prostu leje, a nie rozpyla. Wziąłem 25 sztuk Kata i w rezultacie zostało 7 sztuk, chociaż według ich obliczeń to tylko na 1 oprysk 100m2.

    Odpowiedz
  42. Madina

    Proszę doradzić, czy trzeba truć na noc, czy można też rano? Po prostu wychodzimy do pracy i nie ma nas w domu cały dzień, chcieliśmy to wykorzystać.

    Odpowiedz
    • Przedstawiciel środka «Palacz»

      Oprysk może Pan/Pani przeprowadzić rano przed pracą, po powrocie do domu proszę wywietrzyć pomieszczenie przez godzinę. Kupić lub zamówić środek Kat można na oficjalnej stronie internetowej.

      Odpowiedz
  43. Nikita

    Środek działa, jestem zadowolony z efektu. Jedyną wadą jest zapach. Ale nic, można wytrzymać dla takiej sprawy. Musiałem truć 2 razy, pluskiew było dużo. Zalewałem wszystkie szpary, nie żałowałem roztworu, pluskwy lazły ze szpar, musiałem je niszczyć rękami. Ogólnie minął już miesiąc i nie zauważono ani jednej pluskwy.

    Odpowiedz
  44. Krystyna

    Kupiłam ten środek Kat, wszystko opryskałam, wróciłam do domu, zaczęłam sprawdzać, gdzie te gady, znalazłam jednego półmartwego, napitego krwi, zalewałam wszystko dokładnie, każdą szparę, nie mogę, mam na nie straszną alergię, za tydzień powtórzę zgodnie z instrukcją.

    Odpowiedz
  45. Krystyna

    Minęły 2 tygodnie, w tym czasie nie było ukąszeń, martwych pluskiew już nie znalazłam. Myślę, że jednak je pokonałam. Środek świetny, potwierdzam.

    Odpowiedz
  46. Swietłana

    Wczoraj opryskałam dwupokojowe mieszkanie 10 buteleczkami środka Kat, dzisiaj jeszcze nie nastała noc, znalazłam dwie martwe pod kanapą, czy one wszystkie wyginą? Ogólnie jest efekt.

    Odpowiedz
  47. Dmitrij

    Trułem Katem tydzień temu, pluskiew od tamtej pory nie zauważam.

    Odpowiedz
  48. Wala

    Już czego to nie próbowałam, liczysz, liczysz, płacisz, - wracasz z pracy zmęczona, - szykujesz się do snu, - a tu nie! Wkurza już wszystko…, brakuje mi sił! Gady nie dają spokojnie żyć, - prawdziwy koszmar. Znalazłam ten artykuł, - zamówiłam kata. Ale cholera, - naprawdę kat pomógł, - śpię jak człowiek! Jak dla mnie, to kat jest na pewno super środkiem!
    - naprawdę wszystkim polecam.

    Odpowiedz
  49. Rodion

    Drugi dzień po zastosowaniu zgodnie z instrukcją preparatu Kat…. 1 martwy pluskwa prawdopodobnie pełzła po ścianie i spadła, jak można by przypuszczać, z powodu paraliżu.
    2 pluskwy wydostały się wieczorem, aby pożywić się na potraktowanej kanapie i również leżały do góry nogami…. środek działa.

    Odpowiedz
  50. Marat

    Kupiliśmy 20 sztuk Kat, użyliśmy 10 sztuk. Po zabiegu dzień później znaleźliśmy w łóżku 1 martwą pluskwę. Mamy stare mieszkanie, stare meble, stare podłogi, stare tapety i tak dalej. Oczywiście potraktowaliśmy listwy przypodłogowe, materace, meble. Zostawiliśmy 10 sztuk do powtórnego zabiegu. Dziękujemy za środek.

    Odpowiedz
  51. Natalia

    Dzień dobry. Ogromne podziękowania dla Kat. On naprawdę pomógł za pierwszym razem, te robale są rzeczywiście paraliżowane i zdychają. Spryskałam w kuchni. Zniknęły nawet karaluchy. Nawet nie wyrzuciłam kanapy. Po roku spryskałam profilaktycznie. Dziękuję producentom za ten środek. Natalia. Obwód moskiewski.

    Odpowiedz
  52. Ludmiła

    Witam wszystkich. Rok temu pojawiło się to paskudztwo pod nazwą pluskwa, 4 razy wzywałam dezynsekcję i wszystko na nic. Postanowiłam zamówić przez internet środek Kat. Boję się zapeszyć, ale wynik po Kat widzę po pierwszym zabiegu, trzeciego dnia spałam spokojnie. Będę robić drugi zabieg dla utrwalenia efektu. Środek pomaga, polecam.

    Odpowiedz
  53. Walerija

    Dzień dobry, dzisiaj potraktowałam mieszkanie Kat, zgodnie z instrukcją. Kiedy wróciliśmy z mężem do domu, dorosłe osobniki były sparaliżowane, a małych nie znalazłam, chyba minęło 6 godzin. Może później wyjdą. Środek jest dobry, potwierdzam!

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy