
Aby podczas walki z pluskwami, niezależnie od tego, jak długa by się wydawała, nie opuścić rąk, trzeba jasno zrozumieć: pluskwy domowe to tylko pasożytnicze owady i mają swoje słabości. Są wrażliwe. Nawet jeśli nie weźmiemy pod uwagę silnych insektycydów i najnowszych osiągnięć naukowców ukierunkowanych na szybkie niszczenie tych pasożytów, można od razu wymienić listę tego, czego boją się pluskwy, a następnie wybrać z tej listy te środki, które można by najskuteczniej wykorzystać w walce z tymi krwiopijcami w zwykłych warunkach domowych.
Ważne!
Należy zrozumieć, że nawet jeśli pluskwy domowe boją się danej substancji lub czynnika, nie oznacza to wcale, że od niej zginą. Z reguły takie środki odstraszające racjonalnie jest stosować, aby przetrwać kilka dni do momentu wytrucia pomieszczenia lub w celu zapobiegania przedostawaniu się pasożytów do domu.
Zbyt wysokie i zbyt niskie temperatury
Optymalny reżim temperaturowy do życia, żerowania i rozmnażania pluskiew to od 20°C do 30°C. Temperatury w zakresie od 10°C do 20°C i od 30°C do 35°C są już niekomfortowe, ale znośne dla pasożytów. Nie próbują one unikać miejsc o takim klimacie, ale praktycznie nie mogą normalnie rozmnażać się w tych warunkach.

Natomiast stale działające temperatury poniżej 10°C i powyżej 35°C zmuszają pasożyty do poszukiwania nowych miejsc do życia. Chociaż jeśli w ciągu dnia reżim temperaturowy się zmienia, mogą się z tym „pogodzić”.
To ciekawe
Bardzo duże naturalne populacje pluskiew domowych znaleziono w głębokich jaskiniach Turkmenistanu i Tadżykistanu. Tutaj owady pasożytują na nietoperzach. Temperatura w takich jaskiniach praktycznie nigdy nie podnosi się powyżej 15-16°C, ale krwiopijców to najwyraźniej w pełni zadowala.
Wniosek: aby zmusić przyzwyczajone do komfortu pasożyty do ucieczki z domu, należy go albo długo schładzać poniżej 10°C, albo ogrzać do stałych 38-39°C.
Jasne światło
Pluskwy boją się światła. Są to ściśle nocne owady, których szczyt aktywności przypada na godziny 3-7 nad ranem. Nagłe włączenie światła w pomieszczeniu lub uniesienie materaca wywołuje u nich panikę i zmusza do rozbiegania się.

Prawda jest taka, że wykorzystanie tego strachu owadów w praktyce jest trudne: jeśli znajdą już bezpieczne, ciemne miejsce za listwami przypodłogowymi, bardzo trudno będzie je przestraszyć światłem.
Opinia
„Kiedy wezwaliśmy Sanepid, zapytaliśmy chłopaków, czy pluskwy boją się światła. Odpowiedzieli, że pluskwy generalnie boją się przebywać w świetle i znalezienie owada w ciągu dnia jest bardzo trudne. Potem chłopcy zaczęli podnosić materace i dywany, a ja byłam w szoku: były tam tysiące pluskiew i larw, takich małych i obrzydliwych! Wszystkie szybko uciekały od światła…”
Marina, Perwouralsk
Zapachy bylicy i wrotyczu
Główne ludowe przepisy na odstraszenie nocnych krwiopijców opierają się na tym, że pluskwy nie lubią zapachu bylicy, wrotyczu i niektórych innych roślin.
Bylica to najbardziej znane zioło na pluskwy. Do walki z pasożytami zazwyczaj rozkłada się miotły z suchych roślin pod łóżkami i innymi meblami. Przynajmniej na kilka dni takie środki przynoszą efekt.
I jeszcze jedno: tępienie pluskiew można przeprowadzić na różne sposoby. Można przez pół roku używać preparatów, które są nieskuteczne, albo od razu zwalczać krwiopijców sprawdzonymi środkami i metodami...

Jednak pluskwy boją się bylicy tylko do czasu, gdy bardzo nie zgłodnieją: już dosłownie trzeciego-czwartego dnia nawet świeże gałązki ziela nie powstrzymają ich przed atakiem.
To ciekawe
W poszukiwaniu pożywienia i budowaniu swojego obrazu świata pluskwy posługują się głównie węchem. Wzrok i słuch są dla nich mniej ważne, dlatego silne zapachy odstraszają te pasożyty lepiej niż dźwięki i światło.
Z wrotyczem sytuacja jest analogiczna.

Z reguły najbardziej rozsądne jest używanie wspomnianych ziół nie do odstraszania owadów, ale do tworzenia barier zapachowych uniemożliwiających im dostanie się do pomieszczenia: suche gałązki umieszcza się w kanałach wentylacyjnych i na balkonach przy oknach. Przypadkowi „włóczędzy” z sąsiednich mieszkań, napotkawszy taką zaporę, najprawdopodobniej zawrócą.
Opinia
„Po powrocie z urlopu zostaliśmy opanowani przez pluskwy. Nie wiem, skąd się wzięły, ale pierwszej nocy po powrocie nas pogryzły. Przy tym we wszystkich pokojach – mnie z mężem i dzieci. Wezwaliśmy dezynsektorów, ale mogli przyjechać dopiero w dzień roboczy, więc musieliśmy wytrzymać trzy dni. Poradzili nam, żeby na te dni zastosować jakieś domowe środki. Poszłam na targ, zapytałam zielarek, jakich ziół boją się pluskwy. Powiedziały, że wrotyczu i piołunu. Kupiłam ten wrotycz, rozłożyłam pod łóżkami – i rzeczywiście, przez trzy noce te paskudztwa nas nie ruszały. Jak powiedzieli później pracownicy służby zwalczania szkodników, to maksymalny okres – potem zioło przestaje działać. I dobrze, że pluskwy nie zagnieździły się w łóżkach, a siedziały głównie za dywanem na ścianie. Ale na czwarty dzień właśnie nas ich wytępili.”
Sonia, Odessa
Tradycyjnie na wsiach przeciwko pluskwom używa się również gałęzi brzozy. Nie ma jednak poważnych dowodów na skuteczność takiego środka.
Zapachy perfumeryjne
Już od średniowiecza wiadomo, że pluskwy boją się zapachów perfum. Znakomici możnowładcy i damy dworu we Francji, Włoszech i Wielkiej Brytanii przed snem brali kąpiele aromatyczne, a następnie dosłownie oblewali się od stóp do głów perfumami i wodami kolońskimi, aby chronić się przed krwiopijcami.
I jeszcze jedno: Skąd, u licha, wzięły się pluskwy w mieszkaniu i co robić w takiej sytuacji

Rzeczywiście, pluskwy nie lubią wyrazistych zapachów perfum, niezależnie od ich jakości. Co więcej, im bardziej ostry jest zapach, tym zazwyczaj jest on bardziej nieprzyjemny dla pasożytów.
Niemniej jednak, owady mogą przezwyciężyć swoją niechęć w przypadku silnego głodu i po dwóch, trzech dniach postu będą aktywnie gryźć wypachnioną śpiącą osobę.
Chemia: nafta, denaturat, terpentyna, aceton, ocet
Wśród tych środków znajdują się naprawdę niezawodne repelenty (tak nazywa się środki odstraszające owady).

Na przykład pluskwy boją się zapachu amoniaku. Im wyraźniejszy jest ten zapach, tym mniej atrakcyjne będzie pomieszczenie dla owadów. Dlatego w ramach profilaktyki przed przedostaniem się pasożytów do domu należy dodawać amoniak do wiadra z wodą podczas mycia podłóg. Wskaźnikiem niezawodności będzie tutaj węch samego człowieka: jeśli po sprzątaniu w mieszkaniu wyczuwalny jest zapach amoniaku, pluskwy na pewno nie będą czuły się tam komfortowo.
Równie nie lubią pluskwy następujących zapachów:
- denaturatu
- nafty
- octu
- acetonu
- terpentyny.
Żadna z tych substancji nie zabija pasożytów bezpośrednio swoim zapachem. Jednak przy takim samym zastosowaniu jak amoniak, można z nich uzyskać doskonałe repelenty.
Na przykład, nawet po zanurzeniu w occie (stołowym, 9-procentowym) owad pozostanie żywy. Ale zazwyczaj pluskwy nie znoszą zapachu jakiegokolwiek octu, i jeśli umieści się choć jedną jego kroplę w centrum miejsca upodobanego przez pasożyty, w ciągu najbliższych tygodni nie pojawią się one w tym gnieździe.
Opinia
«Mój dziadek nauczył mnie kiedyś truć pluskwy terpentyną i całą młodość używałem tej metody. W wojsku wyczyściłem nią koszary, aż dostałem za to wolne. Później w akademiku w szkole wytępiłem je tą samą terpentyną. Po prostu bierzesz ją nierozcieńczoną i spryskujesz pod łóżkiem i po wszystkich kątach. Chciałem nawet spryskać nią nowe mieszkanie, ale żona powiedziała, że ode mnie odejdzie, jeśli to zrobię. Musiałem kupić jakieś nowomodne środki w sprayu. Też skuteczna rzecz, ale w porównaniu z terpentyną droga».
Michał, Mytiszczi
Minusem wszystkich tych środków jest to, że dla człowieka ich zapachy stwarzają równie nieznośne warunki, a mieszkanie w tak zabezpieczonym przed pluskwami pomieszczeniu jest również niezwykle trudne.
Obalamy mity: czego pluskwy się nie boją
W przeciwieństwie do środków naprawdę strasznych dla pluskiew, istnieją rzeczy, które w powszechnej opinii uważane są za odstraszające te owady, ale na które pasożyty w rzeczywistości reagują całkowitą obojętnością.

Należą do nich:
- ultradźwięki – jak wykazały specjalne badania, dźwięki o wysokiej częstotliwości nie mają żadnego wpływu na zachowanie pluskiew
- woda z solą lub sodą, którą domowi specjaliści radzą robić mokre sprzątanie, wcale nie odstrasza pasożytów
- pole magnetyczno-rezonansowe. To właśnie na nie przestawili się twórcy emiterów ultradźwiękowych, gdy coraz więcej użytkowników zaczynało się przekonywać o ich bezużyteczności. Pole magnetyczne wpływa na pluskwy tak samo jak na ludzi: aby za pomocą emitera wygnać je z domu, potrzebne jest tak silne promieniowanie, którego nie wytrzymałby również człowiek.
I oczywiście, całkowicie bezużyteczne w walce z pluskwami domowymi będą różne zaklęcia, modlitwy, powiedzonka i przyśpiewki, którymi wciąż posługują się w szczególnie głębokich prowincjach. Dopóki pasożyty będą zwalczane takimi z góry bezsensownymi metodami, będą się rozwijać i cieszyć swoim sąsiedztwem oraz nieograniczonym apetytem.
Zwalczaj owady prawidłowo!
5 zasad wyboru firmy do zwalczania pluskiew

Mamy bardzo dużo pluskiew i nie wiemy, jak się ich pozbyć. Proszę doradzić.
Uciekają przed «Dichlorfosem». Bardzo skuteczna jest «Maszenka» oraz specjalna strzykawka (zapomniałam nazwy — sprzedawana jest w tym samym miejscu). Należy opryskiwać listwy przypodłogowe, obwody sufitów, drzwi, okien, nogi mebli. Skuteczność utrzymuje się trzy-cztery lata, ale lepiej przeprowadzać profilaktykę raz w roku.
My też mieliśmy dużo, ratuję się suszarką budowlaną, gdy na nie trafię giną od razu, teraz jest ich mniej.
Mam pluskwy, jak można je usunąć z mieszkania? Mam po prostu dwoje małych dzieci.
Zjadają mnie pluskwy, cały pogryziony, pomóżcie. Jak sobie z nimi poradzić? Proszę.
Proszę wezwać Sanepid.
Jeśli pluskwy są w całym domu, to żaden Sanepid nie pomoże. Ja truję co dwa tygodnie i cały czas zmieniam preparaty. I nawet jeśli już ich nie znajduję, i tak opryskuję. Prawdziwa epidemia w Petersburgu.
Cholera, ja też jestem z Petersburga i mam ten sam problem. W domu mieszkają pluskwy, sąsiedzi mówią, że zawsze u nas w domu mieszkały, bo jest wielu przyjezdnych. A ja jestem przerażona, co 2-3 lata pluskwy do nas wchodzą. To u mnie, to u sąsiadki. Jestem w szoku. Trułam neostomazanem, teraz nie ma go w sprzedaży 🙁
Jestem pewien, że w Tadżykistanie i Turkmenistanie nie ma pluskiew… To bzdura, byłem tam.
Ponieważ Tadżycy przywieźli je do nas do Rosji. Czyli cała wina leży po stronie emigrantów.
Oszalałeś. W Tadżykistanie latem jest do +50 stopni. A pluskwy nawet przy +23 już nie mogą się rozmnażać.
Jaja pluskiew wytrzymują temperaturę do 100 stopni. A same pluskwy przy wzroście lub spadku temperatury spokojnie zapadają w sen zimowy, aktywują się, gdy klimat jest dla nich przyjemny.
Przepraszam, ale w Tadżykistanie nie ma takich owadów jak pluskwy. To w Rosji jest ich dużo, nie należy niesłusznie obwiniać migrantów.
To prowokacje! )
Szanowny SAM, w Turkmenistanie jest mnóstwo pluskiew.
Przyjechałem do Petersburga i zobaczyłem, czym są pluskwy. Wcześniej nie widziałem tych stworzeń.
A powiedz mi, gdzie nie ma pluskiew? Na całym świecie są pluskwy, pluskwy opanowały świat…
I u nas się pojawiły, nie dają żyć, wszyscy są zestresowani.
W Tadżykistanie na pewno nie ma pluskiew, ponieważ jest sucho, a w Petersburgu jest dużo wilgoci z powodu pogody. A jak wiecie, pluskwy pojawiają się z powodu wilgoci, sama jestem z Tadżykistanu i nie wiedziałam o pluskwach, bo nigdy ich nie widziałam.
Urodziłam się i wychowałam w Południowym Kazachstanie. O istnieniu świerzbu i pluskiew, a także o różnych strasznych i okropnych chorobach zwierząt dowiedziałam się dopiero w Rosji… Nie należy obwiniać osób z zewnątrz )) Tylko w Rosji panuje sprzyjające środowisko dla wszelkiego rodzaju zarazków.
Mieszkałam 20 lat w Uzbekistanie i nie znałam pluskiew, nie widziałam ich. We Władywostoku poznałam je )) I to nie raz. Za pierwszym razem po ich ukąszeniach trafiłam pod kroplówkę. Byłam cała pogryziona.
Mieszkałam 62 lata w Rosji i nie widziałam pluskiew!
W Chinach jest ich mnóstwo
U nich pluskwy — to przysmak.
U nas też są pluskwy, ale po tym, jak zalaliśmy wrzątkiem (bardzo pomaga), wybuchały i ochlapały listwy przypodłogowe.
Jak je zniszczyć, proszę podpowiedzieć? W nowym mieszkaniu, w kanapie. W nocy nie śpię, depresja, chodzimy i się drapiemy, nawet jeśli nie gryzą. Dzieci pogryzły, przyjeżdżała stacja sanitarno-epidemiologiczna — i tak chodzą ((
Tylko wrzątkiem!
Proszę wprowadzić karaluchy
Dzień dobry, a czy karaluchy pomagają? Proszę powiedzieć.
Nie
Mam troje dzieci, od dwóch miesięcy nie możemy pozbyć się pluskiew. Radzili, żeby sprowadzić karaluchy — tak, teraz żyją jak rodzina, razem, mamy zoo. Polecili dichlorfos, ale one już się go nie boją, i tak żrą. Radzili smarować się spirytusem — gryzą. Już wszystko wyrzuciłam z domu. Jedyne, co na razie pomaga, to piołun rozsypany na podłodze. I łóżko polowe — boją się żelaza, nie mogą wejść. Lubią drewno. Proszę kupić łóżko z wysokimi żelaznymi nogami i częściej zmieniać czystą pościel. W ten sposób pozbędzie się Pan/Pani ukąszeń w nocy, nie będą mogły Pana/Pani dosięgnąć. I tak proszę spać przez rok, one umrą z głodu.
Bzdura, że boją się żelaza. U nas łóżko było żelazne i siatka żelazna, uderza się w nią — one sypią się całymi kupami.
One nigdy nie umrą z głodu, bzdura! Spokojnie przejdą na sufit i zaczną skakać na Pana/Panią z góry. A jeśli Pan/Pani uważa, że w Pana/Pani mieszkaniu same wyginęły… zmartwię, mogą zapadać w stan hibernacji i wrócić w każdej chwili w bardzo dużej ilości.
Proszę kupić «Palacz».
Karaluchy — to bzdura! Moi znajomi sprowadzili, nie ma sensu…
I będzie zamiast jednego dwa problemy. Wtedy już lepiej pająki, one przynajmniej są drapieżnikami 🙂
U nas też są pluskwy. Takie wkurzające… I karaluchy nie pomagają, one też u nas są. Usuwamy je już pół roku. Żadnych rezultatów, męczymy się strasznie z dziećmi.
Cypermetryna.
KARBOFOS! W każdej chemii gospodarczej. Rozcieńczać z wodą, wlewać do jakiegoś rozpylacza i spryskiwać całe mieszkanie, włączając szafy, tapety, listwy przypodłogowe i wszystkie ciemne miejsca razem z ubraniami. Zostawiać mieszkanie na dobę, potem przyjeżdżać, otwierać okna i… zapomnieć o nich. Wiem z osobistego doświadczenia.
Bzdura
Karbofos — sprawdzony środek i najtańszy. My pozbyliśmy się tylko nim.
Od miesiąca polewam pluskwy karbofosem: meble, listwy, szafy, łóżka, ubrania. Zrobiło się mniej.
To przecież śmierdzące gówno… No, od ubrań straszny smród!
Wzywaliśmy sanepid dwa razy, żadnego efektu, gryzą te bestie, nieprzyjemnie. Dziecka żal, całe pogryzione, już nie wiem czym truć.
Prawdopodobnie dom jest stary i jest tam dużo wilgoci, pleśni, a takie warunki to dla nich raj. Żaden sanepid nie pomoże, wiem z własnego doświadczenia.
W Tadżykistanie pluskiew od wieków nie było. Przyjechawszy tutaj, dowiedziałem się, że są pluskwy. Mieszkam w akademiku i już jestem zmęczony ich truciem.
Potrutowaliśmy dichlorfosem i nie nocowaliśmy w domu, przyszliśmy po kilku dniach z karbofosem — odwróciliśmy kanapę, a tam ich setka! I prosto ze strzykawki w nie! A one, biedne, wszystkie nóżkami do góry… Zamknęliśmy okna, za tydzień powtórzymy — wszyscy znajomi zapewnili, że się uda. Nawet nie wiem.
Przykro, że takie bestie się pojawiły. Wydawałoby się, zrobiliśmy remont wszędzie — nigdzie ich nie widzieliśmy, i meble nowe. A i tak się pojawiły. Mamy jeszcze 11-miesięczne dziecko, w nocy zawsze drgała i płakała, a ja nie rozumiałam, co się dzieje… I te dranie gryzły dziecko. Mnie też, a męża to nie obchodzi — ma grubą skórę.
Środek PALACZ, więcej nic Panu/Pani nie pomoże.
Środek zawierający chlor lub proszek owadobójczy, a także obróbka wrzątkiem lub parą.
Karbofos — to bzdura, one już dawno się do niego przyzwyczaiły, wykształciła się na niego odporność, on nie działa na nie… Sprawdzone na własnym doświadczeniu, 2 razy wzywaliśmy różne służby (prywatne), pluskwy miały to gdzieś. Widocznie trzeba było po kilku tygodniach zrobić ponowne opryskiwanie, zbyt wcześnie się cieszyliśmy, myśleliśmy, że jeden raz wystarczy, bo powiedzieli, że na zewnątrz nie widać, że są. Zaczęliśmy remont, oderwaliśmy wszystko do cholery, stare tapety (w niektórych miejscach były podarte), sufit podwieszany. Przy okazji, między szwami też siedziało kilka, listwy przypodłogowe. Ogólnie poradzili, aby wymieszać karbofos z klejem przy tapetowaniu, ale żadnego efektu. Teraz myślimy, aby wyrzucić starą kanapę, kupić nową i ponownie, ale już do innej służby się zwrócić.
Nafta, ocet, amoniak, wrotycz, piołun — to wszystko jest oczywiście dobre, ale na jakiś czas, bo boją się zapachów, ale od tego nie zdychają… Tu potrzebna jest normalna chemia. No i tak, kupiliśmy, cholera, pokój w akademiku. A Sanepid u nas w mieście już dawno się tym nie zajmuje, powiedzieli, że oddali to w ręce prywatnych organizacji komercyjnych. Oni zajmują się czym innym, jeżdżą do dużych przedsiębiorstw, biur itd. Po co im domy… A co do niektórych komentarzy napisanych powyżej — no naprawdę rozbawiło )) Wszyscy mają takie czyste, zamożne kraje, a przyjeżdżają mieszkać do brudnej, złej Rosji. A potem narzekają, że ich tak wszyscy nie lubią — to nauczcie się najpierw szanować naród i kraj, do którego przyjechaliście, a nie pisać o nim różnych paskudztw… A nie — to do domów, towarzysze, do domów!
Aha, i nie zapomnijcie Państwo swoich pluskiew )
U nas w domu mieszka bardzo wielu przyjezdnych z różnych wschodnich krajów. Pluskwy co trzy lata ciągle się pojawiają. Zmęczyłam się ich truciem, a przy obecności zwierząt domowych to w ogóle nie jest łatwe. Piszą, że na wschodzie nie ma pluskiew, a praktyka pokazuje, że mieszkania przyjezdnych gastarbeiterów roją się od pluskiew. Dlaczego tak?
Mówią, że karbid pomaga.
Mówią, że mrówki niszczą je. Czy to prawda, kto wie?
U nas w domu są mrówki, i właśnie pojawiły się pluskwy. Będziemy walczyć, tylko nie wiem jak ((
Spraw sobie jeża — i nikogo nie będzie.
Fufanon w podwójnej dawce, i powtórzyć po dwóch tygodniach. Karbid wapnia też pomaga.
Witam wszystkich! Te bestie są wyraźnie z Chin, dostawa do domu z meblami itd. Truć trzeba dwa razy w tygodniu, i tak przez kilka tygodni. Używać PALACZA! Rozcieńczyć truciznę na litr wody i opryskiwać ściany, dywany, pościel, kołdrę. Jest proszek palacz — trzeba prać całą czystą pościel w temperaturze 60°C, a po wyschnięciu wszystko złożyć do worka próżniowego. I na koniec: nic nie pojawia się samo, pluskwy są przywożone, żebyśmy kupowali wszystkie wcześniej przygotowane preparaty.
Rozgrzać dom do 65 stopni Celsjusza działkiem grzewczym.
Polecam Palacz. Rozpyliłam. Rano przyszłam — wszystkie martwe.
28 lat — i ani wiedziałem, ani nie widziałem tych pluskiew, dopóki nie przyjechałem do Petersburga. Horror i masakra. Psychika ucierpiała, gdy wiesz, że kiedy śpisz, żrą cię jakieś małe, obrzydliwe stworzenia.
Jestem z Petersburga. Również spotkałam się z tym problemem. A najgorsze jest to, że sąsiadom wszystko pasuje! Mówią mi spokojnie, że pluskwy zawsze tu były. To koszmar.
Jestem z Tadżykistanu i u nas nikt nic nie wie o pluskwach, bo ich tam nie ma. Kompletna bzdura!
W Uzbekistanie mieszkałam 22 lata i nie wiedziałam, co to pluskwy. Dowiedziałam się w pierwszym tygodniu po przyjeździe do Nowego Jorku. Pogryzły mnie do nieprzytomności. Byłam w rozpaczy, znienawidziłam to miasto. Walczyłam, jak mogłam. Nawet sama pomalowałam mieszkanie, suszyłam wszystkie ubrania, kupowałam najdroższe środki. Ale nie zniknęły. Wezwałam specjalną służbę za 20 zł, pomogli, pozbyli się ich. Po latach, już od 5 lat mieszkam w Chicago, znów spotkałam się z tym problemem. Znowu wezwałam służbę, ale nie pomogło. Nie mam już sił. Tak więc duże miasta — duże problemy.
Do 25 roku życia nigdy nie widziałam tych owadów, a gdzie tylko nie mieszkałam — i w Europie, i w Rosji. Poznałam ten gatunek w Petersburgu, kiedy przyjechałam na studia. Teraz też próbuję je wytępić wszelkimi sposobami. Okazuje się, że pluskwy w Petersburgu to nie pojedyncze przypadki, są tu już chyba jak zwierzęta domowe, smutny obraz.
Przyjaciele, nie ma znaczenia, skąd wzięły się pluskwy w Petersburgu. Fakt — ludzie cierpią z powodu tego paskudztwa. Wniosek: nie panikować i próbować po kolei metod, które radzą towarzysze niedoli. Życzę wszystkim powodzenia w walce z krwiopijcami! I sobie też.
Proszę spróbować porozkładać wszędzie szmaty i waciki nasączone naftą i regularnie je zwilżać, gdy wyschną. Pluskwy nie zdychają, ale odchodzą, działa dobrze. Również w otworach wentylacyjnych, skąd najprawdopodobniej się wypełzają. Mówią, że pomaga też terpentyna i amoniak. Do mycia podłóg proszę zawsze dodawać amoniak w celach profilaktycznych. Proszę spróbować — naprawdę pomaga, nie pożałuje Pan/Pani. Tanio, ale działa niezawodnie.
Chcę przypomnieć, że w więzieniach są tylko żelazne łóżka. Czy sądzi Pan/Pani, że nie ma tam pluskiew?
Proszę powiedzieć, czy pluskwy to takie małe, 2 mm, czarne i jasne, miękkie, które można rozgnieść palcem? Czy to nie pluskwy? W nocy coś gryzie dziecko i męża, a ja słyszę, jak coś pełza. Karaluchów nie ma, dom prywatny na wsi. Są mrówki. W nocy obserwuję — mrówki pełzają, ale nie widzę, czy mrówki jedzą te małe czarne owady przy listwach przypodłogowych. Te małe są też w kuchni, w kartonowych pudełkach trafiają się czarne i białe, rozmażą się pod palcem — czy to pluskwy? Czy pluskwy mają twardą powierzchnię, jak karaluchy? Pod materacem w szwach nie ma. Po drewnianych elementach sofy, po podłodze (deski) pełza kilka takich niezrozumiałych, czarniutkich, miękkich. Widziałam też parę pcheł. Może to one gryzą w nocy… Znalazłam w poszewce i przy pluszowej zabawce. U męża i córki alergia na ukąszenia. U syna w ogóle nie widać ukąszeń, ale całe prześcieradło w krwawych punkcikach, małych plamkach. Wcześniej tak nie było. Od 2 miesięcy coś nas żre. Sąsiad mówi, że to pchły, wygląda jak po ich ukąszeniach — prawie jak po komarach, zaczerwienienie, opuchlizna. Truje też już 2 tygodnie lub dłużej. Neostomazan. Mam nadzieję, że to nie pluskwy, nie takie jak na obrazkach, nie łuskowate, miękkie.
A czy one mogą być wewnątrz watowych materacy lub poduszek? Z zewnątrz nie ma śladów, ale coś gryzie.
Z dużym prawdopodobieństwem ma Pan/Pani właśnie pluskwy. I one lubią zakładać swoje gniazda w materacach.
To one!!!
W Krasnojarsku jest po prostu epidemia, większość znajomych narzeka ( A my przez półtora roku kilka razy trułyśmy. Dziś znowu obudziliśmy się pogryzieni. Prawdziwa klęska! Najlepszy efekt był od kata — wystarczyły dwa zabiegi w odstępie dziesięciu dni i przez około rok nikogo nie było. Dziś znowu jadę do sklepu.
Proszę powiedzieć, gdzie Pan/Pani kupował w Krasnojarsku?
Mnie pomógł Raid, potężne gówno.
Listwy przypodłogowe proszę spryskać dichlorfosem (zwykłym, nazywa się „Dichlorfos bez zapachu”), następnie listwy od góry i od dołu posmarować kredą Maszeńka. Dalej, miejsca do spania od dołu i z boków, a także nogi łóżek posmarować Maszeńką (grubą warstwą, około 3 cm). Niech Pan/Pani nie zapomni również obrysować wokół gniazdek i szaf z zewnątrz. Zabieg przeprowadzać przy otwartym oknie. Pomaga w 100%, a ci, którzy piszą, że trucie jest bezcelowe, to leniwe brudasy.
Jeśli sąsiedzi to dranie, to zabieg kredą po listwach i gniazdkach proszę robić raz na pół roku.
Proszę kupić parownicę, 130 stopni — wystarcza na pół miesiąca, ale bez smrodu i chemii.
Mam ręczny parownik, nie mam pojęcia, jak nim sofa obrobić. Niewygodne, cholera (Jutro mąż wróci z pracy, weźmiemy się za to). Napiszę o skuteczności.
Czy ręczny parownik poradził sobie z bydlakami?
Pluskwy od sąsiadów (hostel). Nieco ponad rok, pojawiają się falami. Zabezpieczam kredą Maszeńka + dust za listwy + sofę i łóżka parownicą + materac żelazkiem. Parownica — dobra rzecz, nieszkodliwa. Można jej używać.
Zalewała cały pokój wrzątkiem, dodawała kwas octowy i olejek z drzewa herbacianego. Wyrzuciła wszystkie meble, tapety też polewała wrzątkiem. Podpaliła szaszkę Cichy Wieczór i wyszła z kotami na dwie godziny. Wietrzyła godzinę, potem zaczęła prać. Prała wszystko w 90°. Nikt nie gryzie, tak jakby. Za 2 tygodnie trzeba powtórzyć, bo na larwy ta szaszka nie działa. I ogólnie nic na nie nie działa. Przed obróbką wytrząsała je z ubrań, ale wtedy nie zrozumieliśmy z mężem — widocznie były w letargu (tłumnie zaczęły atakować po przestawieniu). Wszystkim powodzenia.
Witam! Ja też złapałam pluskwy. Walczę. Gdy wracam z pracy, od razu biegną na mnie.
Nie wiem, kto je przywiózł, ale mieszkam w Petersburgu od 30 lat i dowiedziałem się o nich dopiero w tym roku.
Są pluskwy w Tadżykistanie. I to jak…
Towarzysze, czy nie wydaje się wam, że podrzucają pluskwy te firmy, które je zwalczają?
Mnie Pomógł Palacz, ale tylko na pół roku. Próbowałam wszystkiego, bez skutku!
Na przedmieściach Moskwy wziąłem Tadżyków do pracy, pluskiew mnóstwo, przywieźli w swoich torbach! I mówicie, że w Tadżykistanie ich nie ma? Osobiście Tadżycy mówią, że jest ich tam zatrzęsienie. Umieściłem ich na parterze domu, masakra. Kazałem im wyciągnąć wszystkie meble, wszystko spalili. Przyjechali dezynsektorzy, no cóż, zobaczymy. Rozłożę jeszcze później piołun. Pieniędzy nie żal, byleby zdechły te bestie.
Miałem już myśli, żeby zburzyć dom! Rodzinę wysłałem do teściowej, mam małego syna. Jestem wściekły! W życiu nie widziałem pluskiew, a kiedy specjaliści zaczęli pokazywać ich gniazdo — no, słowami tego nie opisać… Może 1000, a może milion. To naprawdę przerażające i straszne! Mam nadzieję na dezynsekcję, będę częściej teraz wzywać. Tadżykistan wyrzuciłem, lepiej sam będę pracować. Mebli wyrzuciłem chyba za 6 000 zł. Dom zatruty, leżę w samochodzie, marzę, żeby zdechły!
Powodzenia, przyjaciele. W końcu to ludzi trzeba się bać, i takich już zwalczaliśmy 🙂 Wygramy, mam nadzieję!
Kukaracza pomogła, kupiłam w stacji sanitarno-epidemiologicznej, w swoim mieście.
Bardzo pomógł nam parownik! Ustawiłam na pełną moc i odparowaliśmy wszystkie meble. Potem pojawiły się znowu po nocy u krewnej… Znowu przeszliśmy parą — i wszystko, zniknęły. Kolejna noc, i znów te gady się pojawiły! Zrozumiałam, że trzeba walczyć nie z objawami, ale z przyczyną. Jeśli wokół ciebie jest źródło zakażenia, to pozbycie się pluskiew da tylko tymczasowy efekt, niestety…
Mieszkam w Duszanbe. W moim mieszkaniu jest ich pełno, nie wiem, co robić. Mam dwoje małych dzieci…
Proszę powiedzieć, jak gryzą pluskwy? Czy boli, czy nie? I jak wyglądają. Rzecz w tym, że niedawno obudziłem się, a łydki całe w bąblach, swędzą i z boku na ciele bąble, około 5 sztuk (około 8-10 mm). Choć nic nie czułem. Mieszkam 40 lat, a ani razu się z nimi nie spotkałem. W internecie sprawdziłem, ale co z tego. Trzeba zapytać ludzi.
Ugryzienia zazwyczaj początkowo wyglądają jak plamki, potem swędzą. Kolejny objaw — kilka ugryzień obok siebie (pluskwa pełznie i gryzie po drodze). Plus na prześcieradle mogą zostać ślady krwi.
Do 35. roku życia w ogóle nie wiedziałem, czym są PLUSKWY! Poznałem je, przeprowadzając się do Petersburga (do mieszkania komunalnego).
Mieszkam w Toronto, męczą mnie pluskwy. Właściciele, u których wynajmuję pokój, nie chcą płacić firmie za ich tępienie, to bardzo drogie. Tak więc w Kanadzie też jest mnóstwo pluskiew.