
Dla domowych pluskiew meble tapicerowane to ulubione miejsce zamieszkania. I wcale nie dlatego, że jest tam ciemno i ciepło – dla nich te kryteria wyboru mieszkania są drugorzędne. No i „pluskwa kanapowa” to nazwa bardziej ludowa niż naukowa i profesjonalna. Wszystkie pluskwy żywiące się krwią i zamieszkujące ludzkie domy należą do jednego gatunku i nazywane są pluskwami łóżkowymi, a już ludowa mowa nadaje im nazwy „kanapowa”, „domowa” i inne.
Przede wszystkim meble tapicerowane przyciągają pluskwy, ponieważ owady znajdują się w nich najbliżej źródła pożywienia – śpiącego człowieka. W związku z tym muszą mniej przemieszczać się po pomieszczeniu i ryzykować zostanie zauważonymi. Ponadto między częściami kanap, zwłaszcza starych i bardzo ozdobnych, istnieje wiele szczelnych połączeń, które są idealnymi kryjówkami dla owadów: pluskwy czują się najbardziej pewnie tam, gdzie stykają się z dwiema powierzchniami – grzbietem i brzuchem. Innymi słowy, tam, gdzie jest ciasno, jest im najwygodniej.
I oczywiście w kanapach i łóżkach pluskwy mają najcieplej, ponieważ te przedmioty przechowują ciepło człowieka. Nie każdy owad może pozwolić sobie na taki luksus. Pozbycie się pluskiew z kanapy stanowi często poważny problem: te pasożyty są czasami bardzo odporne na chemię i niekorzystne warunki środowiskowe.
Sposoby usuwania pluskiew: specyfika kanapowa
Usuwanie pluskiew z kanapy ma swoje cechy szczególne w porównaniu z usuwaniem owadów z mieszkania ogólnie.
Przede wszystkim należy upewnić się, że pluskwy żyją tylko w kanapie, a w innych miejscach mieszkania ich nie ma. Zwykle zdarza się to dość rzadko: pasożyty mogą nawet w większych ilościach niż w kanapie ukrywać się za listwami przypodłogowymi, w szczelinach szaf, pod i za dywanami, ale właściciele mieszkania znajdują je tylko na łóżku i pod nim.
Jeśli natomiast dokładna kontrola możliwych kryjówek nie wykazała obecności pluskiew, warto przetwarzać tylko kanapę.
Sposoby usuwania pluskiew z kanapy są nieliczne:
- mechaniczne niszczenie, czyli proste zbieranie owadów rękami. Proces skrajnie nieefektywny, nieprzyjemny i długotrwały. Ale też najtańszy.
- obróbka temperaturowa sofy. Optymalny sposób, ponieważ sofa jest mobilna. Pluskwy i ich jaja giną w ciągu doby w temperaturze poniżej -18°C i prawie natychmiast giną w temperaturze powyżej 50°C. Dlatego sofę można albo wynieść na kilka dni na zewnątrz zimą, albo za pomocą specjalnych środków lub służb poddać obróbce cieplnej. Skuteczne jest oparzenie sofy wrzątkiem, ale po tym sofa potrzebuje sporo czasu, aby wyschnąć.
- obróbka chemiczna sofy. Tego rodzaju środków na rynku jest całkiem sporo, ale zanim przystąpimy do odpluskwiania sofy, należy przeprowadzić specjalne działania w samym mieszkaniu. Niektóre środki mogą być toksyczne i niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt domowych. Dlatego przed ich użyciem zaleca się zaplanowanie krótkotrwałej ewakuacji wszystkich mieszkańców pomieszczenia, a następnie przeprowadzenie obróbki sofy zgodnie z instrukcją. Głównymi środkami obecnie są Dychlofos, Karbofos, Palacz, Perfos, Raptor, Rejd, Kombat.
A poza tym: pluskwy pochowały się po wszystkich szczelinach i nie możecie znaleźć ich gniazda? A dymne świece znajdują pluskwy tam, gdzie nie wciśnie się nawet igła...

Różnorodne domowe środki walki, takie jak silnie pachnące zioła lub nalewki, zwykle nie przynoszą rezultatów. A takie silne, jak terpentyna, denaturat lub ich mieszanka z octem mogą trwale zniszczyć sofę. Oczywiście są one nie do zastosowania, jeśli pluskwy zostały znalezione w nowej sofie.
Najskuteczniejszym sposobem zawsze była i będzie obróbka sofy przez specjalistyczne służby dezynsekcji, ale ten sam sposób jest najbardziej kosztowny. A jeśli pluskwy poza sofą nie zdążyły opanować innych obszarów domu, wzywanie specjalistów byłoby nieracjonalne. Prościej skorzystać z pomocy Karbofosu lub Palacza.
Jak pluskwy zasiedlają sofy
Być może zastanawiacie się Państwo, skąd biorą się pluskwy w sofie. Odpowiedź jest zazwyczaj dość prosta: owady albo przychodzą od sąsiadów, albo przyjeżdżają na ubraniach, z torbami lub jakimkolwiek sprzętem ze sklepów albo od znajomych. Raz napiwszy się krwi od śpiącej na sofie osoby w nowym dla nich pomieszczeniu, nie oddalają się daleko, lecz pozostają w szczelinach sofy, aby po kilku dniach powtórzyć posiłek.
Jednej samicy lub dwóch–trzech larw w nowej sofie wystarczy, aby już po kilku miesiącach pojawiła się tu cała kolonia – pluskwy rozmnażają się i rosną bardzo szybko. Może nawet powstać wrażenie, że pluskwy pojawiły się w sofie w jedną noc. Zwłaszcza u tych, którzy nie są zbyt wrażliwi na ich ukąszenia i nie odczuwali pojedynczych ataków.

Ściśle rzecz biorąc, pluskwy nie tworzą kolonii w sensie ścisłym, po prostu gromadzą się razem, stwarzając wrażenie zorganizowanej grupy. Składają tu jaja, linieją, dlatego nawet nie znajdując biegnących owadów, można łatwo wywnioskować ich obecność w kanapie po określonych oznakach.
Szukamy pluskiew i sprawdzamy, czy to one
Zanim odkryje Pan/Pani pluskwy w kanapie, właściciel mieszkania prawie zawsze może zauważyć inne oznaki współżycia z tymi owadami:
- Ugryzienia. Jeśli pluskiew w kanapie jest niewiele, ich ugryzienia można pomylić z komarzymi. Kiedy jednak kolonia się rozrasta, obfitych porannych zmian skórnych nie można już pomylić z niczym innym: pokrywają one nawet dobrze okryte na noc ciało, a wśród ogólnej mnogości czerwonych punktów można znaleźć wyraźne „ślady” złożone z trzech lub czterech ukąszeń. To „podpis” pluskwy, która podczas jednego żerowania kłuje człowieka kilka razy.
- Odchody. Często można je znaleźć pod kanapą podczas sprzątania mieszkania: małe czarne punkciki, przypominające zwykłe grudki brudu z zewnątrz. Jeśli pojawiają się regularnie w sypialni, należy zachować czujność.
- Zapach. Niezbyt silny, przypominający zapach migdałów lub malin. Zazwyczaj staje się wyraźnie wyczuwalny przy dużej liczbie pluskiew, a osoby szczególnie wrażliwe na zapachy wyczują go szybko.
Jeśli rozłoży Pan/Pani samą kanapę lub uniesie materac, od razu stanie się jasne, czy kryją się w niej pluskwy. Żadne inne owady nie zasiedlają miejsc do spania tak gęstymi koloniami. Dlatego gdy na spodniej stronie materaca widać chaotyczny ruch małych, karaluchowatych stworzeń różnej wielkości, można stwierdzić z całą pewnością, że w kanapie pojawiły się pluskwy.
A poza tym: Trujecie pluskwy, a one pojawiają się ponownie? Czas pomyśleć o profilaktyce, a to delikatna sprawa...
Kilka słów o tym, jak wyglądają pluskwy kanapowe: z wyglądu przypominają karaluchy, tyle że małe i dość szerokie. Biegają szybko, ale wolniej niż karaluchy, a jeśli przyjrzeć im się uważnie, w oczy rzuca się brak skrzydeł. Poza tym ubarwienie pluskiew jest jednolite, podczas gdy u rudych karaluchów występują plamki w okolicy głowotułowia.
Jaja pluskiew mają długość do pół milimetra i można je znaleźć tam, gdzie występują dorosłe owady. Ogólnie rzecz biorąc, kolonia pluskiew przypomina małe wysypisko: roją się tam pasożyty w różnym wieku, od małych larw po dorosłe owady, leżą kupki wylinionych skórek, a to wszystko jest przemieszane z odchodami i jajami. U szczególnie wrażliwych osób taki widok pod materacem ulubionego łóżka może wywołać prawdziwy szok.
Znalezienie pluskiew w kanapie to tylko część pracy, przy czym nie tak trudna do rozwiązania, jak zadanie ich wypędzenia z kanapy. A jeśli już pluskwy zostały znalezione w mieszkaniu, trzeba jak najszybciej podjąć działania w celu ich zniszczenia.
5 skutecznych sposobów na zniszczenie pluskiew domowych w mieszkaniu

Pluskwy mnie pożerały.
Leżałem na kanapie, patrzę — pluskwa. Przestraszyłem się i ją zabiłem.
Śpię z tymi pluskwami i są całkiem miłymi stworzeniami.
Dziś z mężem je truciliśmy, całą kanapę, podłogę i wszelkie szczeliny. Nawet tapetę płukaliśmy jakimś śmierdzącym paskudztwem. Nie wierzę, leżę, czekam na nadejście…
To okropne, spotkałam się z tym pierwszy raz, uciekają od sąsiada alkoholika. Czego już nie stosuję, drugi dzień, a one znowu żrą, ugryzienia ogromnymi plamami, swędzenie nierealne. Sąsiad nikogo nie wpuszcza, a dopóki samego źródła nie usunie się, walka z nimi jest, jak myślę, bezcelowa. Boże, ale za co to?
Ten sam problem, co u poprzedniego mówcy, najwyraźniej. Obok mieszkają podejrzani obywatele, do tego akademik. Pluskwy raz-dwa — i w moim pokoju mogą się znaleźć bez trudu. Siedziałam dziś, czytałam przed snem, czuję, jak coś pełznie po mnie, patrzę — pluskwa, i to nie mała ruda, a już dorodna i od mojej krwi aż czarna! Przestraszyłam się na śmierć. Wytrzepałam całą pościel, a potem wywiesiłam na balkon, żeby się przewietrzyła, siedzę teraz, czekam. A dochodzi trzecia w nocy (( I spać teraz strasznie. Jutro z samego rana pobiegnę po Dichlorfos!
To samo nieszczęście. Jest wpół do czwartej nad ranem, znalazłem na poduszce kilka robali. Koniec, nie będzie snu. Trzeba coś z tym zrobić.
Koszmar… Leżę z mężem na kanapie i zobaczyliśmy — pluskwa pełznie. Okropność, jutro pojedziemy kupić nową kanapę…
Walczę z tymi robalami już 3 miesiące. Najwyraźniej przywieźliśmy je z Turcji. Próbowałem dichlorfosu i raptora — one mają to gdzieś. Kupiłem parownicę. Parzyłem kanapę już z 4 razy. I tak przeżywają. Pasożyty biegają szybko, widać, że gdy jedną stronę parzę, one przenoszą się na drugą. A kanapa nowa, szkoda wyrzucać, 1480 zł.
A REOPAN to dobry środek?
Witam wszystkich! W zeszłym roku sąsiedzi sprzedali mieszkanie i wprowadzili się do niego lokatorzy z Kazachstanu. I o zgrozo, po kilku miesiącach nie mogliśmy spać. Mamy małe dzieci, ja mam alergię na ukąszenia. Latem wezwaliśmy fachowców. Wytruły. Super. Do następnego lata żyliśmy jak w raju. Sąsiedzi to przyjeżdżają, to wyjeżdżają. Co trzy miesiące. W tym roku znowu pojawiły się pluskwy, a sąsiadów nie ma w domu. Są w Kazachstanie. Znowu mamy noce pełne horroru. Tylko wzywać specjalistów. Inaczej się nie da.
2 razy przeprowadziliśmy opryski — bez skutku.
O, zgrozo! Tej nocy też poczułam, że ktoś biega po mnie. Okazało się — pluskwa. Siedzę teraz w kuchni, już nie zasnę. Do dzieci do pokoju nie mogę — boję się obudzić. Jutro wyrzucę kanapę! Jak je truć, jeśli w domu są małe dzieci i kot? A nie mamy się gdzie podziać. Na dole pod nami, na parterze, mieszka samotna babcia, około siedemdziesiątki, często pije. To od niej, pewnie, pełzną te robale! Jestem przerażona.
Jaki sens wyrzucać kanapę — one i tak do dzieci od babci dotrą.
Cześć wszystkim! Wyobraźcie sobie, u nas są w całym domu, a dom ma pięć pięter, cztery klatki. I są wszędzie, w każdym mieszkaniu. Pełzną z piwnicy, prosto po schodach.
Drugiego dnia oni, bardzo dużo, jak można zabić?
Z żoną truły ich całą noc, a one, pasożyty, i tak idą. Trzeba wprowadzić ciężką artylerię.
Nadchodzi noc i znowu koszmar od tych paskudnych pluskiew. Jak się pozbyć? Nie mam już sił! SOS!
Podpowiedz. Jak się pozbyłeś i powiedz, czy poduszkę i kołdrę też trzeba wyrzucić?
Czy pomoże, jeśli potraktuję kanapę dichlorfosem, a potem parą (z żelazka)?
Kupiłem mieszkanie w nowym budownictwie, mieszkam już 4 miesiące, meble wszystkie nowe. Przedwczoraj zauważyłem, że w kanapie są pluskwy. Podpowiedzcie, jak je wyeliminować?
Kupcie Tsifoks, rozcieńczcie z trzema litrami wody. Wlejcie do opryskiwacza i spryskajcie wszystko, za tydzień zapomnicie. Nie działa od razu, ale z mieszkania trzeba będzie wyjechać na dzień lub na noc.
Proszę podpowiedzieć, co dokładnie opryskiwać, kanapy, poduszki? A co z rzeczami w szafie? I mam dwa koty ((
Gdzie kupić?
Ja również niedawno zabiłam kilka sztuk, teraz ochraniają córkę.
Wyniosłem kanapę na zewnątrz. Potraktowałem dichlorfosem. I tak nie chcę wnosić do domu. Szkoda wyrzucać. Myślę o potraktowaniu wrzątkiem. Mam nadzieję, że pomoże.
Najlepiej truć lub łapać w nocy, gdy są bardziej aktywne. I lepiej od razu, jak tylko zauważycie pojawienie się, bo potem będzie gorzej…
Mamy dom na 24 piętra, w sierpniu tego roku w jednym z mieszkań pojawiły się pluskwy. Truły całą klatkę schodową, mamy tylko jedną. Mieszkamy w mieszkaniu rok, dom nowy, zrobiliśmy dobry remont. Wszystkie meble i sprzęt są nowe. I od sąsiadów zaczęły wchodzić pluskwy…
A gdzie można kupić Tsifoks?
O Boże! Znaleźliśmy pluskwy! Najpierw były ugryzienia u mamy, a ja z nią śpię. Poszłyśmy do lekarza, powiedział, że ktoś gryzie… Albo alergia. Piłam tabletki. Mnie, co dziwne, nie ruszały. I dzisiaj obudziłam się — na nodze i rękach ugryzienia. Postanowiliśmy zajrzeć pod kanapę i znaleźliśmy je! Ludzie, doradźcie, jak się ich pozbyć?!
A jeszcze u sąsiadki na górze mieszka w mieszkaniu kura… Może od niej pełzną?
Tanią suszarkę budowlaną w ręce!
Kupiliśmy nową kanapę i po dwóch tygodniach zauważyliśmy ugryzienia na ciele, okazało się, że to pluskwy w kanapie. Wcześniej nigdy nie było pluskiew. Truły je dwa razy i i tak nie udało się ich wytępić. Zadzwoniliśmy do firmy, która truje i usuwa różne pasożyty, ale powiedzieli nam, że w jednym pokoju nie będą robić, a my mamy pięciopokojowe mieszkanie i tylko w jednym pokoju, gdzie jest nowa kanapa, są pluskwy. Nie wiemy, co robić! Proszę podpowiedzieć, jak pozbyć się tych paskudztw?
Super Fas i ciągłe sprzątanie pomoże. A jeśli tylko na kanapie, to wyrzućcie ją.
Pomóżcie pozbyć się pluskiew z kanapy!
LUDZIE! Samodzielna walka z nimi jest bezcelowa, wzywajcie specjalistów. Oni przeprowadzają zabieg z gwarancją na rok. Inaczej oszaleliście. Sami się męczyliśmy, przyszły od sąsiada-alkoholika. To nie jest aż tak droga procedura dla waszego spokojnego snu )
Pomóżcie, spotkałam się z tymi pluskwami, jak się ich pozbyć? Zaraz oszaleję!
Wróciłem z długiej delegacji, nie było ich tam. Przyjechałem tutaj – też ich nie było. Później skądś się pojawiły. Może ktoś przyniósł… Walczymy z nimi i wszystko na nic. Kupiliśmy urządzenie, a z niego żadnego pożytku, więc pieniądze poszły w błoto. Lubią nas oszukiwać.
Jest 4:42, nie śpię już od godziny. Znalazłam je wręcz rodzinami na kanapie! Mieszkam w akademiku, co robić? Czy dichlorfos pomaga czy nie?
U nas też pojawiły się pluskwy, truciliśmy wszystkimi środkami, a one mają to gdzieś, aż chce się uciec do lasu.
Dichlorfos nie pomaga, proszę spróbować Medilis Super lub Medilis Malation, on niszczy jaja. Na stronie producenta są instrukcje i dawkowanie. I trzeba truć prawidłowo, wszystkie miejsca możliwego rozprzestrzenienia i bytowania: za tapetami, kaloryferami, ościeżnice drewnianych drzwi, wszystkie szczeliny w meblach, tylne ścianki szaf, za listwami przypodłogowymi.
Proszę nie uwierzyć, dzisiaj też odkryłam u dzieci w kanapie pluskwy, była panika. U malucha pojawiły się ukąszenia, ale myśleliśmy, że to pokrzywka. A dzisiaj u starszego coś takiego znalazłam, postanowiłam odsunąć kanapę – i masakra! Zaczęły po trochu pełzać, nie wiedziałam, co robić, bałam się, że się rozpełzną. Krótko mówiąc, spryskałam jakimś świnstwem na karaluchy – bez skutku. A potem złapałam za Silit Bang – on pomaga na tłuszcz. One wręcz usychają, tak wiszą tyłkiem do góry. Zrobiłam pułapkę – spryskałam podłogę wokół kanapy, żeby się nie rozpełzły do przyjazdu męża.
Proszę nie uwierzyć, spryskałam tym wszystko, zużyłam dużą butelkę. Proszę spróbować, tylko proszę zawiązać dobrą opaskę i nie zapomnieć jej zmoczyć, żeby nie zatruć się chemikaliami.
Silit Bang pomógł, ale kanapę i tak wyrzuciliśmy, nie chcieliśmy ryzykować. Potem wszystko obeszłam – chyba pluskiew nie ma nigdzie. Dywanów i chodników nie mamy, nie jesteśmy ich miłośnikami. U dzieci był mały dywanik obok kanapy, też wyrzuciliśmy. Będę przez tydzień spryskiwać listwę przypodłogową i meble, potem umyję. Myślę, że to już koniec.
Kupiliśmy synowi kanapę, a po miesiącu te stworzenia zaczęły nas żreć. Przez cały czas widziałem dwa egzemplarze. Czy można je jakoś samodzielnie wyplenić?