
Pytanie, jak zabić pluskwy, szybko staje się priorytetem dla tych, którzy zetknęli się z tymi pasożytami w swoim mieszkaniu. Oczywiście chciałoby się całkowicie zniszczyć wszystkie pasożyty i ich jaja za jednym razem, ale jest to bardzo trudne. Rzecz w tym, że najbardziej skuteczne przeciwko dorosłym pluskwom trucizny z grupy pyretroidów (Permetryna, Cypermetryna) nie działają na jaja pasożytów. Natomiast środki o działaniu owicydowym na bazie związków fosforoorganicznych nie są tak bezpieczne i skuteczne jak pyretroidy.
Dlatego najbardziej optymalnym rozwiązaniem dla szybkiego zniszczenia całej populacji pluskiew będzie łączenie środków z tych dwóch grup.
Zabijamy dorosłe pluskwy: lista skutecznych środków
Lista najbardziej skutecznych środków przeciwko pluskwom jest stale uzupełniana. Jednak pierwsze miejsca niezmiennie zajmują dość stare i dobrze sprawdzone preparaty.
Pluskwowron
Uważany jest za jeden z najskuteczniejszych środków przeciwko pluskwom, został opracowany przez radzieckich chemików na potrzeby wojskowe. W składzie środka znajdują się bioreagenty, komórki zwierzęce i trucizna o specjalnej formule, która paraliżuje układ ruchowy i powoduje szybką śmierć owada.
Preparat jest bardzo skuteczny i ma przedłużone działanie, co pozwala długo nie przeprowadzać ponownego zabiegu.
Najczęściej stosowany jest Kłopoweron w postaci pyłu (proszku), który można stosować na sucho albo rozcieńczać wodą i smarować powierzchnie. Preparat jest nietoksyczny dla człowieka, jednak zwierzęta domowe na czas zabiegu należy usunąć.

Aby uniknąć dostania się proszku do dróg oddechowych, osoba podczas zabiegu musi bezwzględnie używać środków ochrony indywidualnej. Preparat nakłada się w miejscach, gdzie przebywają pluskwy: w różne szczeliny, na tylne ściany mebli, pod listwy przypodłogowe.
Palach
Palacz to niemiecki preparat o wysokiej zawartości (27,5%) fentionu, który skutecznie zabija pluskwy, oddziałując na ich układ nerwowy. Środek jest nieszkodliwy dla ludzi i zwierząt stałocieplnych, ale ma nieprzyjemny zapach, który jednak szybko się ulatnia.

Palacz jest dostępny w sprzedaży w postaci płynu, którego 6 ml należy rozcieńczyć w 0,5 l wody. Roztwór wlewa się do butelki z rozpylaczem, za pomocą którego przeprowadza się oprysk.
Aby zapobiec wdychaniu preparatu, należy stosować środki ochrony osobistej – rękawiczki, maskę i okulary. Środek nanosi się we wszystkie trudno dostępne miejsca w pokoju, za ramy obrazów i na tylne ściany mebli. Szczególnie starannie opryskuje się samo miejsce do spania.
Kłopomor
Jest to niedawno opracowany środek, którego kluczowymi substancjami czynnymi są substancje z grupy pyretroidów: cypermetryna i permetryna, a także piperonylobutoksyd. Preparat szybko zabija pluskwy poprzez hamowanie aktywności ich układu nerwowego.

Środek jest pakowany w wygodne butelki o pojemności 300 ml, ma wyraźny zapach Dichlorfosu. Podczas oprysku mieszkania należy bardzo starannie podejść do stosowania środków ochrony osobistej i na czas usunąć zwierzęta.
Kłopomor nanosi się w miejsca potencjalnego przebywania pluskiew, na drogi ich możliwego przemieszczania się, a także na tylne ściany mebli, tapicerkę i stelaż.
I jeszcze: Łapiemy pluskwy i przeprowadzamy na nich śmiertelne eksperymenty – to trzeba zobaczyć!
Wszystkie wyżej wymienione preparaty z grupy pyretroidów skutecznie zabijają dorosłe osobniki i larwy pluskiew, jednak są nieskuteczne wobec ich jaj. Jajo owada jest chronione specjalną osłonką, która jest odporna na większość trucizn. Dlatego przy stosowaniu takich środków konieczne będzie przeprowadzenie ponownego oprysku po 10-14 dniach. W tym czasie zdążą wykluć się nowe larwy, które staną się wrażliwe na truciznę. Całkowite pozbycie się pluskiew w mieszkaniu będzie możliwe dopiero w 2 etapach.
Niszczenie jaj pluskiew domowych
Powstaje pytanie: jak zabić jaja pluskiew, skoro mają tak dobrą naturalną ochronę i są niewrażliwe na trucizny? W rzeczywistości istnieje cała grupa fosforoorganicznych insektycydów, które działają zarówno na dorosłe osobniki pluskiew, jak i na ich jaja. Porozmawiajmy o niektórych preparatach z tej grupy.
Diazinon
Jest to uniwersalny insektycyd, szeroko stosowany przez profesjonalne służby dezynsekcyjne. Jest to koncentrat związków fosforoorganicznych, którym należy opryskiwać miejsca gromadzenia się owadów.

Należy jednak mieć na uwadze, że preparat został zakazany do użytku domowego ze względu na swoje zagrożenie dla ludzi i zwierząt oraz zdolność do kumulowania się w organizmie.
Karbofos
Karbofos – bardzo skuteczny insektycyd na bazie malationu, zabija jaja, larwy i imago pluskwy domowej.

Jest dopuszczony do użytku domowego i pozwala szybko rozwiązać problem inwazji owadów w mieszkaniu, ma jednak trwały, ostry i nieprzyjemny zapach. Mimo wietrzenia i mokrego sprzątania zapach może utrzymywać się w mieszkaniu przez miesiące, wywołując alergie.
Chlorofos
Chlorofos – to proszek na bazie dimetylofosfonianu, dopuszczony do użytku domowego. Środek skutecznie zabija pluskwy domowe na każdym etapie rozwoju – od jaja do dorosłego owada.

Preparat występuje w formie proszku. Przy kontakcie ze skórą jest mało toksyczny, jednak przy wdychaniu (co jest prawdopodobne, biorąc pod uwagę formę wydania) substancja stanowi zagrożenie i może poważnie zaszkodzić zdrowiu ludzi i zwierząt.
Chloropiryfos
Chloropiryfos – to szeroko rozpowszechniony insektycyd, który daje dobre rezultaty w walce z pluskwami domowymi na każdym etapie ich rozwoju. Chloropiryfos hamuje układ nerwowy owadów, a także działa kontaktowo i żołądkowo (choć w przypadku pluskiew nie jest to tak istotne, jak na przykład w walce z karaluchami).

Należy pamiętać, że chloropiryfos jest dość szkodliwy dla ludzi i zwierząt; zabieg w pomieszczeniu musi być przeprowadzany przy obowiązkowym użyciu środków ochrony osobistej.
To ciekawe
Naukowcy z USA przeprowadzili badanie, które wykazało związek między stosowaniem środków na bazie chloropiryfosu a uszkodzeniami mózgu u dzieci. Nawet po kilku latach można było wykryć narośla i zmiany w korze mózgowej wywołane użyciem tej trucizny. W rezultacie od 2000 roku w USA stosowanie chloropiryfosu w pomieszczeniach mieszkalnych jest zabronione.
Środki na bazie związków fosforoorganicznych są bardzo skuteczne przeciwko pluskwom i mogą zabić całą ich populację za jednym razem. Są one jednak często toksyczne, nie zawsze wygodne w użyciu i wymagają ostrożności podczas obsługi.
Łączenie środków przeciwko pluskwom
Okazuje się, że po użyciu pyretroidów często wymagany jest ponowny zabieg, a preparaty na bazie związków fosforoorganicznych są często szkodliwe i niewygodne w użyciu. Co więc wybrać i jak zabić pluskwy domowe za jednym razem? Rozwiązanie jest proste: łączyć preparaty z obu grup.
Aby pozbyć się pasożytów bez konieczności ponownego zabiegu, a jednocześnie nie zatruwać całego domu toksycznym środkiem, można zrobić następująco:
- poddaj obróbce całe pomieszczenie (listwy przypodłogowe, parapety, tyły mebli i obrazów) preparatem z grupy pyretroidów;
- gniazda i miejsca bytowania pluskiew potraktuj środkiem fosforoorganicznym, aby zagwarantować zniszczenie jaj.
Ludowe, jędre metody: parą i mrozem na pluskwy i ich jaja
Środki ludowe również mogą pomóc w zabiciu pluskiew. Skuteczną metodą, która poradzi sobie z dorosłymi osobnikami owadów, ich larwami i jajami, jest obróbka termiczna. Praktykuje się zarówno wymrażanie pluskiew, jak i niszczenie ich parą lub wrzątkiem.

Pluskwy są dość mało wymagającymi stworzeniami i mogą żyć w szerokim zakresie temperatur. Ale kiedy na zewnątrz panuje sroga zima (poniżej 30 stopni), można wynieść meble na zewnątrz i zostawić je tam na kilka godzin. Jeśli istnieje możliwość wyjazdu na kilka dni, pomoże wymrożenie całego mieszkania przy szeroko otwartych oknach.
Pluskwy najprawdopodobniej po takiej obróbce zginą, ale może dojść do uszkodzenia instalacji wodno-kanalizacyjnej. Ponadto nie każdy region może pochwalić się takimi temperaturami w okresie zimowym.
Ludzie często próbują również zabić pluskwy parą. Oczywiście w wysokich temperaturach pluskwy i ich jaja giną natychmiast. Jest jednak istotna wada tej metody – niewygoda użycia. Para zwykle nie dociera do szczeliny z pluskwami i ulega kondensacji, a wrzątku nie można wlać we wszystkie miejsca w mieszkaniu. Specjaliści z firm dezynsekcyjnych również stosują tę metodę, ale mają do tego specjalne generatory pary i emitery ciepła.
Jak widać, przy wyborze środka do walki z pluskwami należy wziąć pod uwagę wiele niuansów i na pewno nie warto kupować pierwszego lepszego preparatu. Może to być nie tylko mało skuteczne, ale po prostu niebezpieczne dla zdrowia.
Co warto wiedzieć o zwalczaniu pluskiew w mieszkaniu

Wszystko bzdura! Od środków ludowych po wynajęcie specjalistów. Ci ostatni przyjeżdżali dwa razy. I wszystko – ślepa uliczka. Nie wiem, co jeszcze wymyślić.
Pomoże Państwu Fenaksyna.
Próbowałam wszystkiego, nie pomogło mi.
Mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, pojawiły się te pasożyty, mamy małe dziecko. Jakoś strasznie, może prościej będzie zmienić mieszkanie?
Jak będą Państwo zmieniać mieszkanie, mogą je tam również przynieść.
Gdzie kupić środki do zwalczania pluskiew?
Gdzie można to kupić? A czy nie jest niebezpieczne dla człowieka i ile kosztuje?
Wynajmowałam mieszkanie, przeprowadziłam się i zauważyłam na rzeczach pluskwę… Straszne, co robić. Proszę podpowiedzieć.
Proszę prać wszystkie rzeczy w temperaturze 60 stopni. Gwarantowanie tylko w ten sposób można oczyścić rzeczy z pluskiew. Wyprane rzeczy proszę włożyć do worków i szczelnie zamknąć.
Od roku walczymy z tymi bestiami ( Małe dzieci są całe pogryzione… Sama jestem cała w ukąszeniach. Nic nie pomaga.
Do nas przeszły od sąsiada i zamieszkały w łóżeczku dziecięcym. Trułyśmy 6 razy, pomagało na 2 miesiące. Rozłożyłam łóżko i w wannie zalałam wrzątkiem wszystkie szczeliny. Teraz dziecko śpi spokojnie.
Od roku również męczymy się z tymi stworami. Ale używaliśmy tylko dichlorfosu, a efekt żaden! W domu jest małe dziecko, nie mamy już sił z nimi walczyć, ciągły niedosypianie. Dziecka szkoda, ciągle się budzi i płacze! Pomóżcie, polećcie skuteczne środki.
Zalej wrzątkiem wszystkie szczeliny.
Zastosować karbofos, na dobę opuścić pomieszczenie, potem mycie na mokro.
Wydaje mi się, że trzeba wziąć i wszystko wyrzucić! I dopiero potem zdezynfekować całe mieszkanie.
Zwłaszcza jeśli dopiero co kupiło się wszystkie meble, prawda?
Gdzie można kupić ten środek?
Mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu. Pojawiły się pluskwy. Przy wprowadzaniu się właścicielka wyniosła z mieszkania kanapę, co było podejrzane. Teraz zrozumiałem, że w mieszkaniu już były pluskwy. Teraz siedzi, niby nie wie. Ale teraz chodzi o pluskwy! Wydaje się, że dusiłem dichlorfosem i środkami proszkowymi też. Teraz zrobiło się chłodniej, znowu wylazły małe pasożyty. Jeszcze szybko biegają. Co konkretnie pomaga? I komu ten środek pomógł? Proszę podpowiedzieć.
Izoniazyd. Ale niebezpieczny dla zwierząt, powoduje paraliż. Jednak nieszkodliwy dla ludzi, sprzedawany w aptece — lek przeciwgruźliczy. Spróbuj, życzę powodzenia.
Roman, witam! Chciałbym się dowiedzieć nieco więcej, jak używał Pan izoniazydu? Rozcierał Pan tabletki na proszek, czy rozcieńczał w wodzie, otrzymując roztwór?
Mnie też to interesuje. Proszę opowiedzieć.
Fumitoks
Tylko wrzątek! Zalewajcie wrzątkiem wszystkie miejsca do spania.
U nas też się pojawiły, od roku lub dwóch walczymy, ale środki nie pomagają. Nas wszystkich pogryzły. Zobaczyłam na łóżku te stwory, tam gdzie poduszka. Proszę podpowiedzieć, jak się ich pozbyć?
Tylko jeden sposób — wyprowadźcie się z tego mieszkania, inaczej się nie da.
Zastosujcie w pokoju hilbę (kozieradkę), one znikną.
Co to za hilba? Proszę napisać dokładniej.
U nas też są, jak zabić te pasożyty? W moim mieszkaniu wcześniej ich nie było.
Już 3 miesiące nic nie pomaga. Kupiliśmy specjalne urządzenie, włącza się do gniazdka, ale nie pomaga. Proszę powiedzieć, jak się ich pozbyć?
Proszę powiedzieć, a czy te wszystkie środki, które są wymienione w rubryce, też Pan/Pani stosował? Nie pomogły?
Przecież jedne zabijają jaja, inne nie! Może nieprawidłowo Pan/Pani stosuje instrukcję?
Trzeba wszystkim w klatce w domu truć, wtedy chyba będzie sens. A tak, mówią, że z czasem one znowu uciekają od sąsiadów, u których są. To takie obrzydlistwo!
Ktoś z sąsiadów ma pluskwy, wszystko, co robimy, na nic. Myjemy, a one nas jedzą, czeszemy się jak podwórkowy kundel, wydajemy pieniądze na truciznę, wdychamy smród. Efektu brak, znikają na chwilę, potem znów. Pytałem sąsiadów o pluskwy, oni machają rękami, że nie mają. Wszystko na darmo, jeśli znów się pojawiają. Dopóki wszyscy, którzy je mają, nie wytrują, będą się czołgać. Znajomy mówił mi, że pozbycie się pluskiew nie jest trudne, trzeba znaleźć, u kogo one są. Pluskwy nie biorą się z powietrza, jak tylko wspólnie wytrujecie — na pewno znikną. Pracował jako dezynsektor — wiedział o tych gadach wszystko. Szkoda, że wyjechał, wtedy mi to nie było potrzebne… Co robić, jak dowiedzieć się, od kogo się czołgają? Można truć bez końca i wszystko wyrzucać, a ktoś z nimi żyje i ma to gdzieś.
Pomoże olej napędowy: codziennie trzeba pryskać w miejsce dziury przez dwa–trzy miesiące.
Pluskwy, jak je zniszczyć? Proszę podpowiedzieć najlepszy środek.
Rok męczyłem się z pluskwami, kupowałem najnowsze różne środki, drogie, pryskałem praktycznie raz lub dwa razy w miesiącu, ale pluskwy nie znikały na dobre. Przypadkowo trafiłem na tę stronę i po przeczytaniu artykułów o skutecznej walce zrozumiałem, że trzeba łączyć środki. Dodatkowo zadzwoniłem do lokalnego centrum dezynsekcji do walki z pasożytami, powiedzieli mi, że jeśli w mieszkaniu przez cały rok są pluskwy, to mało prawdopodobne, że coś jeszcze pomoże oprócz «Tetryksu». I że używają go w rzadkich przypadkach, właśnie takich jak mój. Powiedzieli, że trzeba bardzo dokładnie potraktować tym jadem całe mieszkanie, opryskać wszystkie przedmioty, od dołu, górę ścian, sufity, podłogi — wszystko. I szczelnie zamknąć drzwi, okna i wyjść na co najmniej jeden dzień z mieszkania. Co też zrobiłem. Tylko dodawałem na litr wody podwójną dawkę, nie jak w instrukcji. I dodatkowo do tego samego pojemnika z Tetryksem dodawałem Karbofos, też podwójną dawkę. Opryskiwałem raz w tygodniu przez miesiąc. I powiem wam, już od około trzech miesięcy nie ma pluskiew. Tak, przy tym wcześniej w mieszkaniu zalałem wszystkie szpary w listwach przypodłogowych i dziury w ścianach, gdzie przechodzą rury.
Wszystko wypróbowałem, nic nie pomaga, nawet olej napędowy! )
Raczej nie warto liczyć, że przyjadą chłopaki i za jednym razem was uratują. Po nich sami też musicie pracować. Postarać się znaleźć miejsce, skąd się czołgają. Opryskać szafy, meble, komputer, punkt wejścia internetu, drzwi wejściowe itp. Zalanie wszystkich szpar — dobra rada dla własnego mieszkania. Trzeba będzie zrobić remont z wymianą podłogi. Szpary w parapetach przy plastikowych oknach też warto sprawdzić — u nas po 6 latach od montażu też zaczęły się tam pojawiać. Dychlofos pomaga na te, które już zauważyliście, ale szybko się ulatnia. Na przyszłość potrzebny jest np. cypermetryna, która utrzymuje się 2–3 miesiące. Dywan oddać do myjni samochodowej, pościel i zabawki wyprać w temperaturze powyżej 60 stopni. Wokół łóżek tworzyć strefy buforowe z preparatów o długotrwałym działaniu.
Zauważyłam pluskwy w nocy, gdy się obudziłam. Zapaliłam światło i zobaczyłam, jak kilka odpełza od dziecka z grubymi odwłokami. Czyli już nas pożarły. Trułyśmy karbofosem. Niektóre przeżyły, przewróciłam kanapę, odłamałam deskę, a tam masakra! Pluskwy biegają w różnych rozmiarach. W rezultacie wezwałam Sanepid i potraktowali nam całe mieszkanie awerfosem… Nie wiem teraz, czy te bestie odejdą, czy nie.
U mnie te bestie pojawiły się pewnie miesiąc temu. Wczoraj trułam Palaczem. Dzisiaj zalałam listwy przypodłogowe i kanapę wrzątkiem. Zobaczymy, co będzie.
Koszmar. U nas też są pluskwy. Nie śpię porządnie od pięciu nocy. Wezwałam dezynsekcję. Wygląda na to, że wszystkie wyginęły. Ale co, jeśli zostały jaja? Mąż odpoczywa w sanatorium, a ja walczę z małymi gadami.
Mieszkamy w drewnianym domu na trzech właścicieli. Niedawno zauważyliśmy te gady, od razu wezwaliśmy Sanepid. Pierwsze opryski nie pomogły, bo pojawiły się nowe. Drugi zabieg dał ten sam efekt. Pracownicy Sanepidu mówią, że przychodzą od sąsiadów. Jedna sąsiadka jest za tym, żeby opryskać cały dom, a w drugim mieszkaniu mieszka najemca i ma to zupełnie w nosie. Powiedział, że nie będzie opryskiwał i że u niego nic nie ma. Dzisiaj spróbowałem dymnej świecy. Zobaczymy, czy pomoże chociaż na jakiś czas, czy nie… Kto ma doświadczenie z używaniem dymnych świec na pluskwy? I kto wie, gdzie się zgłosić, jeśli sąsiedzi nie chcą się zrzucać na opryski domu?
Opryskiwaliśmy świecami, wszystko na nic. Nie pomagają, kilka dni i znowu to samo.
Jeśli na kilka dni jest cisza — znaczy, że jednak zabijają pluskwy. A potem po prostu z jaj wylęgają się larwy i znowu zaczynają gryźć. Albo przychodzą od sąsiadów. Trzeba zablokować dostęp od sąsiadów i okresowo opryskiwać, dopóki wszystkie jaja się nie «wyczerpią».
Wynajęliśmy mieszkanie, tam jest całe ich siedlisko. Wyrzuciliśmy wszystkie meble. Sanepid zrobił opryski za 340 zł, za tydzień następne. Nie wiem, czy pomoże, czy nie. Tam jest parkiet, jeśli zalać go farbą, czy wyginą?
Robiliśmy remont latem, wszystko zalaliśmy farbą, o mało sąsiedzi nie wyginęli. A te bestie dwa tygodnie temu znowu zaczęły gryźć. Wszystkie meble tapicerowane wyrzuciliśmy, teraz śpimy na podłodze. Gdybym miała pieniądze, to kupiłabym nowe mieszkanie i przeprowadziłabym się nago.
Od 2 lat z nimi walczę, nic nie pomaga. Co 2 tygodnie zalewam całe łóżko wrzątkiem — na jakiś czas znikają. Co robić, proszę o radę?!
My też zetknęliśmy się z tym paskudztwem! Myślę, że około miesiąca temu, może dłużej. Minus jest taki, że mieszkamy w akademiku, nie wynajmujemy, mieszkanie jest nasze. Służby odmówiły przyjazdu i opryskania pokoju, powiedzieli, że to bez sensu, trzeba całą sekcję! Kupiliśmy silikon i postaraliśmy się uszczelnić wszystkie szpary w podłodze, przy kaloryferach i parapecie. Opryskałam pomieszczenie i meble Karbofosem, posypałam wzdłuż listew przypodłogowych pyłem. Zasłony zdjęłam i zalałam wrzątkiem… No i teraz czekam. Mam nadzieję, że pomoże.
Proszę powiedzieć, pomogło?
U mnie pluskiew już nie ma, nafta dobrze pomaga.
Wyprowadzam się z mieszkania, w którym są pluskwy. Mam niewiele rzeczy: torbę sportową i plecak. Co zrobić, żeby nie zabrać ze sobą tych bestii i nie zarazić innego mieszkania?
Należy sprawdzić każdą rzecz (od zeszytów i długopisów po rzeczy uliczne i torby) na obecność jaj i drobnych stworzeń. Dla profilaktyki spakować rzeczy do worka, wcześniej przetworzyć Pałaczem lub innym środkiem. I pozostawić w worku na dobę. Potem wszystko wyprać lub opłukać w łazience. Przed wyjściem umyć się, aby nie przynieść we włosach.
Jak sprawdzić całe mieszkanie na obecność jaj, jeśli ma trzy pokoje, pełno mebli (przy tym niedawno zakupionych), dużo rzeczy, ubrań, ponieważ mieszka duża rodzina? To nierealne! A tuczą się krwiopijne stworzenia!
Sprawdzenie rzeczywiście będzie trudne. Opcjonalnie — położyć na miejsce do spania białe prześcieradło, obudzić się w nocy około godziny 3 (gdy pluskwy są najbardziej aktywne), zobaczyć te małe szkodniki na prześcieradle i prześledzić, dokąd uciekły. Najprawdopodobniej pobiegną do gniazda.
Można też przeprowadzić generalne porządki, odsunąć meble od ścian i sprawdzić najbardziej prawdopodobne miejsca na gniazda. Trzeba rozumieć, że pluskwy osiedlają się tam, gdzie jest ciemno i blisko jedzenia. Nie robią też gniazd na równych powierzchniach. Zazwyczaj są to różne szwy w materacach, łączenia części kanap, pod listwami przypodłogowymi, pod ościeżnicami drzwi itp.
Może Pan/Pani przetworzyć mieszkanie nie znajdując wszystkich gniazd. Jeśli wie Pan/Pani, że pluskwy nie uciekają od sąsiadów, konieczne będzie po prostu dokładne spryskanie mieszkania. Istnieją środki, które utrzymują działanie na powierzchni do pół roku. Dlatego wszystkie wyklute z gniazd pluskwy również przebiegną po truciźnie i umrą.
Dziś w nocy doznałam zdumienia, gdy córka obudziła mnie i pyta: «Co to?». Nigdy wcześniej ich nie widziałam. My też mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, ona w nocy ciągle się drapała, myśleliśmy, że to wiek dojrzewania. A tu ich tyle, że łapię się za głowę. Co robić? Będę truć dichlorfosem, choćby milion razy. Mam nadzieję, że pomoże. Znaczy, że właściciel wiedział, że są, skoro stało jedno łóżko i nic więcej. Ale najciekawsze, że płeć męska nie czuje ukąszeń, albo ich nie gryzą — nie wiem. Proszę podpowiedzieć, co robić?..
Prościej podpalić mieszkanie i potem zrobić remont…
Użyłem przeciw pluskwom «Tygrysa» w przegotowanej wodzie (trzeba było 3 razy), trochę przycichły, ale znowu się pojawiały. Ktoś podpowiedział, że następnie trzeba pomalować podłogi i ściany (zamalować wszystkie szpary, listwy przypodłogowe). Oczywiście malowanie trzeba połączyć z wygotowaniem szmat (najlepiej wszystkich, które są w domu), a resztę wszystkie wyrzucić lub spalić. Chyba pomogło, przynajmniej drugi miesiąc nie pojawiają się.
Pluskwy pojawiły się jakieś dwa miesiące temu. Po raz pierwszy zauważyliśmy je w dzień na łóżku. Zabiliśmy jedną, a w środku była krew. Wtedy zrozumieliśmy, że to pluskwy. Kupiliśmy środek w sprayu, spryskaliśmy całą kanapę. Ale nie pomogło. Zaczęliśmy szukać i znaleźliśmy kilka gniazd między szwami na kanapie. Następnego dnia spryskaliśmy szwy. Stamtąd zniknęły, ale wciąż się pojawiały. Aby sprawdzić, czy środek działa, wzięliśmy żywą pluskwę i kilka jaj. Położyliśmy je na białej kartce papieru i spryskaliśmy. Jaja natychmiast zrobiły się czarne, a pluskwa po kilku sekundach skurczyła się i wyschła. Ogólnie środek pomógł, ale na jakiś czas. Po dwóch tygodniach znów pojawiły się ogromne pluskwy. Prawdopodobnie jaja się wykluły. Pozbycie się pluskiew jest łatwe, ale trudno znaleźć ich gniazdo. Jeśli pochodzą od sąsiadów, trzeba będzie się męczyć długo.
Najszybszym stuprocentowym sposobem jest spalenie mieszkania ze wszystkimi rzeczami i meblami. I zrobienie remontu od nowa ))
Przywieźliśmy te robactwo w kontenerze podczas przeprowadzki. Pomogły nam dwie obróbki preparatem Cifoks… Przy czym, jeśli chcecie mieć pewność, zmniejszcie dawkę wody do rozcieńczenia środka o połowę.
Nie wystarczy tak po prostu wszystko opryskać. Najlepszym sposobem jest obróbka urządzeniem do zimnej mgły środkami z dwóch grup. Następnie uszczelnić wszystkie możliwe drogi przedostawania się krwiopijców od sąsiadów. Wszystko wyprać we wrzątku. Używać odkurzacza dwa razy dziennie: odkurzać kanapy, materace, poduszki, kołdry – krótko mówiąc, całe mieszkanie. I natychmiast wyrzucać do śmieci wszystko, co zostało odkurzone. Stale obrabiać generatorem pary lub parownicą miejsca do spania i pościel, listwy przypodłogowe, futryny drzwi… Podczas mycia podłóg używać mopów parowych lub środka z dodatkiem chloru. Ogólnie, po obróbce trzeba je bić i bić, a nie czekać, czy obróbka zadziała, czy nie.
A po obróbce mieszkania płynnymi truciznami lub dichlorfosem trzeba będzie zrobić generalne sprzątanie, czy jak to ogólnie wygląda? Przecież dichlorfos osiada, a nuż dzieci później dotkną powierzchni, a potem wezmą palce do buzi? I kiedy trzeba zmywać płynne trucizny po obróbce?
Wynajęłam mieszkanie, przywiozłam część mebli i kwiaty. Sami nie wprowadziliśmy się – zobaczyłam to robactwo. Wydawało się, że niewiele. Wezwałam Sanepid, wytruły, po 2 dniach weszłam sprawdzić, a one leżą kupkami na podłodze. Teraz myślę: czy one znikną, czy zostawić wszystko, co przywiozłam, i uciekać…
Taka sytuacja: w akademiku pokój 12 metrów kwadratowych, wynajmowałem go, potem sam się wprowadziłem. A w łóżku pluskwy – wyrzuciłem do cholery. Krótko mówiąc, wezwałem służbę – wytruły, potem przeszedłem się dichlorfosem. Ale problem w tym, że chyba przyniosłem pluskwy do innego mieszkania – do babci. Dziewczyna się obudziła, a tam pełznie pluskwa, i to w dzień. Obejrzałem kanapę – jaj nie ma, ani śladów wylinek. Tak jak w poprzednim przypadku, jaja na łóżku były wyraźnie widoczne. Mnie pluskwy gryzą, a dziewczynę – nie. Jeśli zalać całą kanapę wrzątkiem i przenieść do odkażonego mieszkania, czy wrzątek pomoże? Czy znowu wszystko od nowa?
Jeśli pomieszczenie jest niewielkie, pomoże mocniejsza gazowa nagrzewnica powietrza. Rozgrzej całe pomieszczenie do 55 stopni na dwie lub dwie i pół godziny. Plus suszarka budowlana. Jedyny problem — pobór powietrza przez nagrzewnicę. Jego temperatura nie powinna przekraczać 40 stopni, w przeciwnym razie się wyłącza.
Kupić w sklepie ogrodniczym Fufanon Neo, rozpuścić w 700 gramach wody i spryskać. Po czterech dniach powtórzyć. Pluskwy znikną, u nas już od pięciu lat ich nie ma.