
Wszy głowowe rozmnażają się bardzo szybko. Cały cykl życiowy wszy głowowej od pierwszego jaja do jaja złożonego przez dorosłą samicę, w sprzyjających warunkach trwa zaledwie 16 dni. Natomiast w warunkach maksymalnie niekorzystnych, ale wciąż dopuszczających rozmnażanie tych pasożytów, około 30 dni.
Oznacza to, że już po półtora do dwóch miesięcy od zakażenia na głowie człowieka będzie żyć cała populacja owadów, a po trzech miesiącach zaczną one dokuczać żywicielowi tak bardzo, że wywołają wyraźne objawy wszawicy.
Jednak pomimo krótkiego czasu życia, sposób rozmnażania wszy przyciąga szczególną uwagę naukowców. W swoim szybkim cyklu życiowym wszy przechodzą przez kilka etapów rozwoju, z których każdy ma wiele cech i zasługuje na osobne omówienie.

Duża szybkość rozmnażania wszy dodaje tylko różnorodności i mnóstwa interesujących szczegółów w tym procesie.
To ciekawe
Rozmnażanie wszy przebiega prawie identycznie u różnych gatunków i form tego samego gatunku. Na przykład liczba i czas trwania poszczególnych stadiów rozwojowych wszy oraz czas trwania cyklu rozwojowego wszy głowowej, odzieżowej i łonowej są prawie takie same, różniąc się tylko niektórymi drobnymi szczegółami. Dlatego, opisując dalej, jak rozmnażają się wszy na głowie, będziemy robić tylko małe uwagi dotyczące specyfiki tego procesu u innych gatunków.
Wesz głowowa to jedna z dwóch form gatunku wszy występujących wyłącznie u ludzi. Druga forma – wytwór wyłącznie ludzkiej cywilizacji – to wesz odzieżowa, przystosowana do życia na ubraniach i żerowania na skórze osoby noszącej zakażone rzeczy.

Wesz łonowa to już zupełnie inny gatunek, choć ze względu na podobne warunki bytowania cykl życia wszy łonowych jest praktycznie identyczny jak u wszy głowowej.
Cykl życiowy wszy
Wszy należą do owadów o przeobrażeniu niezupełnym. Oznacza to, że cykl rozwojowy wszy głowowej nie obejmuje stadium typowej larwy, która u innych owadów zwykle znacznie różni się wyglądem i sposobem odżywiania od osobników dorosłych.
Dorosła samica kopuluje w ciągu pierwszych jednej-dwóch dni po ostatnim linieniu larwalnym i już po kilku godzinach zaczyna składać jaja. Ponieważ źródło pożywienia (człowiek) jest zawsze „pod ręką”, nie występują u nich opóźnienia rozwojowe charakterystyczne dla innych pasożytów z powodu głodowania.
To ciekawe
Wszy w zasadzie nie potrafią głodować. Każdy owad musi żerować co kilka godzin, a przy braku pokarmu przez dwa-trzy dni wesz ginie. Wesz łonowa może wytrzymać głodówkę maksymalnie 10 godzin.
Jaja wszy przytwierdzane są do włosów w różnej odległości od nasady. Każde jajo otoczone jest lepką osłonką, dzięki której przykleja się do włosów bardzo mocno. Taka struktura składająca się z jaja i osłonki nazywana jest gnidą. Gołym okiem przypomina prostą białą kreskę na włosie, natomiast pod mikroskopem – zgrabny, ściśle obejmujący włos woreczek.
I jeszcze: Czas wreszcie usunąć te irytujące gnidy z włosów (artykuł ma ponad 100 komentarzy)

Z gnidy dość szybko wylęga się larwa pierwszego stadium. Jest bardzo podobna do dorosłego owada, ale ma bardzo małe rozmiary i niedorozwinięty układ rozrodczy. Po pierwszym nasyceniu taka malutka larwa natychmiast linieje i przekształca się w nimfę.
To ciekawe
Nimfą w zoologii nazywa się larwę owadów, która niewiele różni się od osobników dorosłych (imago). Na przykład nimfy występują u karaczanów i koników polnych. Natomiast u motyli i chrząszczy w cyklu rozwojowym występuje prawdziwa larwa, zupełnie niepodobna do imago.
Szybki cykl rozwojowy wszy zakłada tylko trzy linienia, a co za tym idzie – trzy stadia nimfalne. Linienia są potrzebne nimfom, ponieważ chitynowy pancerz ich ciała nie jest elastyczny i nie może rosnąć razem z miękkimi tkankami owada. Kiedy taki „kombinezon” staje się za mały, nimfa go zmienia.
Po trzecim linieniu nimfa przekształca się w dorosłego owada. Samica wszy składa codziennie 2–4 jaja – do 140 w ciągu całego życia.
To ciekawe
Wesz odzieżowa i głowowa dość znacznie różnią się między sobą szczegółami budowy odnóży i pewnymi cechami kształtu ciała. Jeśli umieści się w ograniczonej przestrzeni wszy różnych form, mogą się one nawet rozmnażać (krzyżować), a po kilku pokoleniach różnice między nimi zanikną.
Rozmnażanie wszy na głowie: proces pod mikroskopem
Rozmnażanie wszy u człowieka obfituje w interesujące szczegóły. Na przykład fascynujący jest proces wykluwania się larwy z jaja — owad przebija swoimi szczękami wieczko gnidy, ale nie jest w stanie wydostać się samodzielnie. W tym czasie larwa aktywnie oddycha, przepuszczając powietrze przez układ pokarmowy i wypychając je przez odbyt. Gromadzące się w dolnej części gnidy powietrze wypycha larwę z osłonki, a ona spada na skórę głowy, gdzie od razu zaczyna żerować.

Różne stadia rozwoju wszy charakteryzują się różnym czasem trwania:
- 5-8 dni rozwija się gnida
- 1-3 dni potrzebuje larwa, aby przekształcić się w nimfę pierwszego stadium
- 5 dni rozwija się nimfa pierwszego stadium
- 8 dni rozwija się nimfa drugiego stadium.
Dorosła wesz żyje od 30 do 42 dni, a odnotowany rekord długowieczności u tych owadów wynosił 46 dni. Ściśle określony czas trwania życia i okres rozmnażania u wszy wynikają ze stabilności warunków, w których żyją wszy głowowe na wszystkich etapach rozwoju.
Samice wszy łączą się w pary z samcami już w pierwszych godzinach po wyjściu z nimfy. Jedna kopulacja wystarcza im do zapłodnienia wszystkich komórek jajowych w organizmie. Następnie każdego dnia samica składa po kilka jaj. U wszy głowowej — około 2-4 jaj dziennie, u wszy łonowej — 1-3 jaj, u wszy odzieżowej — do 10.
Odpowiednio, w ciągu swojego życia:
- samica wszy głowowej składa do 140 jaj (zwykle około 80)
- samica wszy łonowej pozostawia około 50 jaj
- samica wszy odzieżowej składa do 300 jaj.
I jeszcze: Wszy to nie karaluchy, więc czy warto je zwalczać Dychlofosem? (artykuł ma ponad 20 komentarzy)
Samo jajo w gruczołach płciowych samicy jest pokrywane lepką wydzieliną, której część wydostaje się z jajowodu przed jajem. Ta wydzielina tworzy osłonkę gnidy, dzięki której jajo przytwierdza się do włosa.

Po złożeniu jaja wydzielina twardnieje i zapewnia pewne przytwierdzenie jaja.
Na poniższym filmie dość obrazowo pokazano, jak rozmnażają się wszy.
Ciekawe ujęcia: o wszach, ich rozmnażaniu i cyklu życiowym ogólnie
W przeważającej większości przypadków cykl życia wszy odbywa się na powierzchni głowy tej samej osoby. Jednak w przypadku bliskiego kontaktu między ludźmi lub podczas czesania owad może przedostać się na głowę innej osoby i dać początek nowej populacji. W ten sposób dochodzi do przenoszenia wszawicy.
Warunki, w których rozmnażają się wszy
Rozmnażanie wszy głowowych zachodzi w dość ograniczonych zakresach temperatur. Ich gnidy przestają się rozwijać w temperaturze poniżej 22°C i powyżej 45°C. Optymalną temperaturą do szybkiego przebiegu cyklu życiowego wszy głowowej jest 30-31°C.
Wszy głowowe rozmnażają się najszybciej, gdy jest ich duża liczba na głowie, ponieważ samice i samce nie muszą długo się szukać. Te pasożyty są gatunkowo specyficzne, co oznacza, że nie mogą zarazić innego żywiciela niż człowiek i niektóre bardzo blisko z nim spokrewnione gatunki małp.

Uważa się, że najszybciej wszy rozmnażają się w miejscach zamieszkania dużej liczby ludzi. Były one ogromnym problemem w czasach wojen oraz gdy ludzie mieszkali w barakach.
Cechy rozmnażania różnych gatunków wszy
Cykl rozwojowy wszy głowowej jest praktycznie identyczny z cyklem wszy łonowej i odzieżowej. Różnice polegają jedynie na płodności (wesz odzieżowa jest znacznie bardziej płodna, a zatem rozmnaża się szybciej, natomiast wesz łonowa składa mniej jaj) oraz zdolności wszy do rozmnażania się na różnych częściach ciała. Na przykład, wesz łonowa może pasożytować na głowie u dzieci, podczas gdy wesz głowowa nie przenosi się nawet na brodę u mężczyzn.
Specyfika rozmnażania wszy głowowej nie ma wpływu na metody walki z nią. Podobnie jak inne pasożyty, wesz jest zwalczana szamponami zawierającymi insektycydy, a przy regularnym goleniu głowy na łyso owady same znikają, nie mając możliwości składania jaj i są spłukiwane podczas zabiegów wodnych.
Co należy wiedzieć o wszach, aby skutecznie z nimi walczyć

Dziękuję za informacje.
Dziękuję za informację.
Ciekawe!
Dziękuję! Dowiedziałam się wielu nowych i interesujących rzeczy!
Wszystko jest bardzo ciekawe, a nawet zawiera wiele przydatnych informacji. Ale jedno pytanie tkwi w mojej głowie: skąd one się biorą NA SAMYM POCZĄTKU? Bardzo chciałabym się dowiedzieć. Sama nigdy nie miałam wszy, więc nie mogę sobie wyobrazić, jak to jest. U córki mojej siostrzenicy pojawiły się wszy, więc postanowiłam poszukać na stronach internetowych informacji o ich pochodzeniu. Wszędzie piszą, że od innej osoby, ale skąd biorą się u niej? Nie mogę zrozumieć. Z góry dziękuję.
Od brudu.
A właśnie na czystą głowę wszy przenoszą się chętniej ((
Biorą się od brudu. Często rodzice nie dbają o swoje dzieci, zwłaszcza ci zaniedbani, i oto efekt.
Na ten moment jest to raczej problem zamożnych rodzin. Dzieci w szkole pożyczają sobie rzeczy, wymieniają się, nie zdając sobie sprawy z zagrożenia. Moje córki 3 razy złapały to świństwo. Raz w szkole, chłopiec z sąsiedniej klasy chodził przez około rok zawszony, po prostu dlatego, że jego mama ma słaby wzrok i nie mogła go normalnie wyleczyć. Mogła go po prostu ogolić na łyso, ale nie – sama się męczy, dziecko się męczy i niech wszyscy inni się męczą. Dowiedziałam się o tym od pielęgniarki ze szkoły w tajemnicy, byłam w szoku, takich medyków trzeba zwalniać. Ostatecznie chłopca wysłano na leczenie do poradni dermatologicznej. Drugi raz złapaliśmy w tej samej szkole, też chłopiec, ale inny, wrócił z obozu sportowego z Włoch. Uwierzcie mi, patologiczni rodzice nie mogą sobie na coś takiego pozwolić.
Znowu z szamponami, grzebieniami, z prostownicą po całym mieszkaniu, wyprasowałam nawet pluszowe zabawki i dywany. Swoją drogą, włosy moich piękności sięgają poniżej pośladków, czyli mają metr długości. Teraz znowu z prostownicami i szamponami… Poszłyśmy kilka razy do aquaparku (swoją drogą, też niedrogiego) – i oto rezultat… Można też złapać w sklepie, przymierzając rzeczy, które wcześniej mierzyła osoba zarażona, siedząc w kinie na tapicerowanych fotelach – zagłówków nikt nie dezynfekuje za każdym razem, w szkole w szatniach, na lekcjach WF-u (dzieci fikają na materacach, to wystarczy). Listę można ciągnąć w nieskończoność. Najważniejsze w tym wszystkim to zauważyć na czas i podjąć działania. Dobrze, że jestem teraz na urlopie i mam siły, bo inaczej bym się powiesiła… Już przemknęła mi myśl, żeby ogolić je na łyso ((
Proszę powiedzieć, do czego potrzebne jest żelazko?
Co za bzdura? Wszyscy są brudni.
Bzdura, najbardziej porządne i czyste rodziny się męczą.
Przymierzyłam czapkę w sklepie i w efekcie cała rodzina się zaraziła. Za pierwszym razem zaraziliśmy się w Indonezji na basenie. One spokojnie żyją w wodzie, więc aquaparki, baseny i sauny to miejsca podwyższonego ryzyka.
Dziękuję!
Jestem przerażona, jakie to są paskudztwa.
No tak!
Nie od brudu. Moja córka poszła do szkoły i tak się zaczęło. Przez te wszy nie oddawałam jej do przedszkola. We wszystkich przedszkolach są.
Od brudu – lol. Skąd więc biorą się w przedszkolach?
Fuj, obrzydliwie o nich słyszeć.
Też spotkałam się z tym problemem – córka zaraziła się w przedszkolu. Jakiś koszmar.
No, to w takim razie karaluchy też od brudu (wszy przenoszą się tylko od zarażonej osoby, przy czym mogą po prostu spaść na Panią w transporcie, gdy nad siedzącym pochyla się ktoś z dużą ilością wszy).
Jestem przerażona, wróciłam ze szkoły – znalazłam 100 jaj. Koszmar, teraz czuję obrzydzenie. Jak jem, to o nich myślę, od nich mam całą głowę i gardło w pryszczach…
100 jaj – to albo 20 dni jedna samica, albo od razu kupa samic w ciągu kilku dni. Przefiltruj swoje otoczenie.
Nie chodzimy do przedszkola, poszliśmy na plac zabaw – i gotowe. Teraz ból głowy, co robić i jak postępować…
To jest istny koszmar. Wysłałam dziecko na wieś. Przyjechałam po nią po trzech tygodniach, zajrzałam jej we włosy i… Mama słabo widzi, ale podejrzewała, że coś się zalęgło. Od dzieci, od których rodziców sama łapałam w dzieciństwie. U nich to norma. Mama opowiadała, jak jeszcze pracowała w przedszkolu: ich ojciec był mały, miał krótkie włosy i swędziało go. Wzięli grzebień i postanowili go wyczesać – naliczyli tylko 60 sztuk, a potem stracili rachubę. To masakra!
To naprawdę prawdziwe nieszczęście! W lipcu tego roku wnuczka przyniosła wszy z przedszkola. Od razu zauważyliśmy dwie dorosłe osobniki, a po zabiegu i kontroli przez tydzień uspokoiliśmy się, przeżywszy poważny stres (ponieważ w rodzinie są dwie dziewczynki i córka z długimi włosami). Nie minęły 3 miesiące – historia się powtórzyła. Córka mówi, że w przedszkolu są dzieci z wielodzietnej ormiańskiej rodziny, zresztą zamożnych rodziców. Z doświadczenia: samo leczenie głowy to za mało, choć środki są skuteczne, trzeba wyczesać wszystkie gnidy gęstym grzebieniem. Można też profilaktycznie przegrzać włosy prostownicą.
Jestem bardzo czysta, córka zawsze chodzi zadbana, ale od każdego stresu pojawiają się u niej wszy. Proszę o radę, już jesteśmy tym zmęczeni. Truję je, wybieram, ale już drugi raz się pojawiły. Proszę o pomoc.
Zakropkujcie głowę psimi kroplami na wszy (np. Bars) – zapomnicie o wszach raz na zawsze! ) Życzę zdrowia Pani i córce.
Sama przez pół roku nie mogłam niczym wyleczyć, ale rady udzielili mi lekarze w szpitalu, widząc moje zmartwienie… Nie mają prawa przepisywać psich kropli, ale mogą zasugerować ))
Czy można więcej szczegółów? Jak dokładnie kropkować, ile kropli, jednorazowo?
Dziękuję. Dużo się dowiedziałam. Syn przyniósł wszy ze szkoły. Wstyd komukolwiek powiedzieć. Co to za lekarze w szkole, że nie sprawdzają dzieci…
Lekarze sprawdzają zgodnie z zarządzeniem po każdych wakacjach. I co miesiąc wybiórczo 4-5 klas. Nie są jasnowidzami, by wiedzieć, u kogo mogą się pojawić. Przyszliście ze szkoły, znaleźliście wiele gnid. Mimo że samica składa 4 jaja dziennie. Nie śmieszcie mnie. Czyli dziecko jest zarażone od kilku dni. Pytanie: co wy, rodzice, robicie, do cholery? Dlaczego nie oglądacie swoich dzieci, wiedząc o takim problemie? Rodzicie je dla przedszkoli i szkół, czy dla siebie?
To okropne! U syna w przedszkolu nie było wszy, teraz chodzi do szkoły – i w ciągu pół roku przyniósł je już 2 razy ((
Trafiłam do szpitala, zaraziłam się tą zarazą. Nie wiem, co robić. Może ktoś zna skuteczny sposób? Proszę o pomoc.
W aptece sprzedają środki na pedikulozę, wybierzcie ten z grzebieniem.
Woda ciemiernikowa, gorąca suszarka, prostownica i grzebień będą pomocne. Kupiliśmy trzy różne rodzaje szamponów, spraye, które kosztowały prawie 44 zł. Krótko mówiąc, trzeba tylko leczyć i wyczesywać.
W dzieciństwie usuwały mi to stworzenia naftą i octem… A teraz u córki próbowałam je tak samo usunąć. Nie zauważyłam takiego samego efektu. Dalej czeszę grzebieniem z octem i wybieram ręcznie…
Wszy to masakra…
Od miesiąca nie mogę wyleczyć córki z wszawicy. Pytam: kto w szkole się drapie. Przyznała się, że w szkole pożyczyła grzebień koleżance. Oto rezultat.
A ile osób już zaraziła Pani córka, policzyła Pani? ))
Czym żywią się wszy?
Ludzie, żartujecie? ) Jaki ocet? Lavinal z grzebieniem, przeprasować włosy prostownicą po cienkich pasmach – i zapomnijcie. Przerabialiśmy to 2 razy. Za pierwszym razem było dużo, zarazili się wszyscy, zanim zrozumieliśmy, o co chodzi. Cała rodzina za jednym razem wyleczyła się lavinalem + prostownicą (oprócz męża). Tylko lavinal trzymać 2 razy dłużej niż w instrukcji i nasycić do mokrego stanu. Jest na olejkach, nie chemia, czyli nieszkodliwy.
Jacy ludzie są niewykształceni, aż dziw bierze. Po co chodzili do szkoły? Od brudu ani od nerwów nikt nigdy nie dostaje wszawicy! Wsza – to żywe stworzenie. Wszystkie żywe stworzenia pojawiają się, rodząc się z podobnych sobie i nie inaczej. Co, żyjecie w średniowieczu? Jeśli pojawiły się wszy, znaczy ktoś Panią zaraził. Ta osoba zaraziła się od innej, i tak dalej. Wszystkie wszy żyją na ludziach, a ludzi na Ziemi jest już ponad 7,5 miliarda. Zarazić się wszami jest bardzo łatwo, nawet Pan/Pani nie zauważy, jak to się stanie. Dlatego wszy istnieją tyle samo wieków, co ci, na których pasożytują. Jak ktoś tutaj słusznie napisał, zarazić się można wszędzie – w szkole, w pracy, w transporcie, na obozie itd., itp. Nawet Pan/Pani od razu nie zauważy, a więc zdąży zarazić jeszcze wiele osób. Jeśli Pan/Pani lub Pana/Pani dzieci mieli wszy, znaczy, że Pan/Pani lub Pana/Pani dzieci też kogoś zarazili, to całkiem prawdopodobne! Życzę wszystkim powodzenia w walce z pasożytami!
U nas osobiście całą grupę i wychowawców zaraża dziewczynka, której matka jest leniwa, bezczelna, mało rozwinięta kobieta. Mąż ma wyraźne odchylenia w rozwoju psychofizycznym. Oni się tym nie przejmują. Po skargach rodziców zostali odsunięci. Oczyścili się, przynieśli zaświadczenie. Moje dziecko poszło raz w zeszłym tygodniu. Bum – znowu lokatorzy… Roztwór Full Marks 18 zł.
Trzeba potem (przy następnym myciu głowy) po umyciu przez kilka tygodni płukać wodą z cytryną. Kwas niszczy gnidy, a usunięcie i dostrzeżenie wszystkiego jest nierealne. Trzymajcie się, dobrzy rodzice! Jest nas więcej, zwyciężymy!
U dziecka już trzeci raz wyleczamy, lekarz powiedział, że trzeba wyleczyć całą klasę. Powiedzieli nauczycielowi – lekarz przyszedł do szkoły, sprawdził – u nikogo nie ma! Za granicą nie chodzić na basen? Ogólnie, wszy – to już nie choroba biedaków, a wręcz przeciwnie – bogatych ))