
Wszy u kotów to dość powszechne pasożyty, ale nawet szczególnie uważni właściciele nie zawsze zauważają te owady na czas ze względu na ich małe rozmiary, małą ruchliwość i ogólnie skryty tryb życia. Bardzo często wszy kocie zarażają zwierzę, gdy pasożytują na nim już pchły, i to właśnie pchły, dobrze widoczne, bardzo ruchliwe i ciągle skaczące, tworzą swoisty kamuflaż dla wszy. Występowanie u kota swędzenia, zapaleń skóry i innych problemów jest przy tym często przypisywane pchłom.
Nic dziwnego, że wielu właścicieli nawet nie wie, czy koty mają wszy, a spotkawszy te pasożyty u swojego pupila, długo wątpi, czy to rzeczywiście wszy.


Tymczasem obecność wszy u kota może być bardzo niebezpieczna dla pupila. Przy poważnym zarażeniu zwierzę stale odczuwa nieznośne swędzenie, drapie się i rozdziera skórę w miejscach najintensywniejszych podrażnień. Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie środki na czas, wszy mogą doprowadzić do wypadania sierści u kota, łysienia i rozwoju zapalenia skóry.

Co więcej, wszy przenoszą jaja robaków, w wyniku czego u zarażonego zwierzęcia oprócz uszkodzeń skóry dochodzi do robaczyc i ogólnego wyczerpania. Dlatego naprawdę troskliwy właściciel musi znać „wroga” z widzenia, a także umieć usunąć wszy u kota w przypadku zarażenia.
O tym, jak wyglądają te pasożyty i co robić, jeśli ukochany pupil je złapał, porozmawiamy dalej.
Wszy kocie: szczegółowo o pasożycie
Wsza kocia nazywana jest sierściożerem Felicola subrostratus – pasożytem specjalizującym się w odżywianiu górnymi złuszczającymi się warstwami skóry i włosami. Bardzo rzadko wsza kocia żywi się krwią z przypadkowych ran i zadrapań. Nie jest w stanie gryźć kota i pić jego krwi tak, jak czyni to wesz głowowa u człowieka. Niemniej jednak swoimi silnymi szczękami wszy u kotów stale odgryzają kawałki skóry i powodują silny świąd.
Zdjęcie sierściożera kociego:

Tak więc u kotów występują wszy, które poprawniej byłoby nazywać sierściożerami, a typowe wszy krwiożercze (głowowa, łonowa i odzieżowa) nie pasożytują na kotach.

Wszy u kotów wyglądają jak bardzo małe, wydłużone, ale dość grube owady z dużą trójkątną głową. Na zdjęciu przedstawiono sierściożera pod mikroskopem – widoczne jest głębokie wcięcie z przodu głowy, które idealnie nadaje się do chwytania włosa i odgryzania go:

Na następnym zdjęciu – wszy kocie bezpośrednio na sierści zwierzęcia:

Wszy i pchły u kotów łatwo odróżnić po kolorze ciała – wszy mają jasnożółte, prawie białe ubarwienie, a pchły – ciemnobrązowe, prawie czarne. Ponadto wszy są mało ruchliwe i nie potrafią skakać.
Zdjęcie pchły kociej:

Tryb życia wszy kocich jest dość podobny do trybu życia wszy ludzkiej. Owady spędzają większość czasu, przyczepione odnóżami do włosów u ich nasady, a do żerowania schodzą na skórę zwierzęcia i gryzą ją, odgryzając kawałki naskórka.
Oraz: Skuteczny środek na wszy i gnidy za 1,60 zł – woda ciemiernikowa (artykuł ma ponad 60 komentarzy)
Samice wszy składają jaja pokryte gęstą śluzową osłonką, przesuwając się po włosie. Zaraz po wyjściu z jajowodu ta śluzowa wydzielina otacza włos i szybko twardnieje – w ten sposób powstaje gnida, z której po kilku dniach wykluje się młoda wesz, różniąca się od dorosłych osobników tylko rozmiarem. Gnidy u kotów są częściej widoczne niż wszy i stanowią dobry objaw diagnostyczny tych pasożytów.
Na zdjęciu – gnidy u kota:

W największych ilościach wszy u kota gromadzą się na głowie, szyi i w okolicy nasady ogona.
Uwaga
Wszystkie gatunki wszy są bardzo specyficzne względem swoich żywicieli. Oznacza to, że wszy kocie nie mogą pasożytować na człowieku, a wszy ludzkie w sierści kota zginą w ciągu kilku dni. Dlatego człowiek nie może zarazić się wszami od kota, i odwrotnie – kotu nie grozi zarażenie wszami od chorego na pedikulozę człowieka. Również wszy bydła nie są groźne dla kotów.
Wszy zarażają wszystkie koty, z wyjątkiem zwierząt ras bezwłosych. Przy tym najczęściej występują u kotów ulicznych oraz u pupili o bardzo długiej i gęstej sierści.
Objawy zarażenia zwierzęcia wszami
Zespół objawów, które pojawiają się u zwierzęcia po zarażeniu wszami, nazywa się trichodectozą i w weterynarii jest uważany za odrębną chorobę pasożytniczą.


Poniżej wymienione są typowe objawy obecności wszy u zwierzęcia:
- U kota pojawia się ciągły, silny świąd, zwierzę drapie się, nie może znaleźć sobie miejsca.
- Zwierzę zaczyna obficie tracić sierść. Szczególnie dużo jej pojawia się na posłaniu i tam, gdzie kot spędza dużo czasu w ciągu dnia.
- W sierści pupila pojawia się duża ilość odchodów wszy – małych czarnych kropek, które szczególnie rzucają się w oczy na jasnej sierści, jeśli rozsunie się włosy palcami.
- Na poszczególnych obszarach ciała zwierzęcia pojawiają się oznaki zapalenia skóry — strupy, pęknięcia, zaczerwienienia.
Głównym jednak objawem diagnostycznym, który pozwala stwierdzić, czy kot ma wszy, są same owady. Jeśli istnieje podejrzenie zarażenia, zwykle wystarczy kilka minut, aby znaleźć pasożyty w szczególnie swędzących miejscach na ciele pupila.
Na zdjęciu — wszy u kota przy poważnym zarażeniu. Rzuca się w oczy duża ilość odchodów na skórze zwierzęcia:

Z reguły do poważnego zarażenia wszami u dorosłych kotów dochodzi rzadko, a pasożyty giną przy usuwaniu pcheł lub kleszczy. Jednak w zaawansowanych przypadkach, zwłaszcza u zwierząt cierpiących na inne choroby zakaźne, wszy rozmnażają się w dużych ilościach i mogą doprowadzić do całkowitego wyłysienia kota.
Poniższe zdjęcie przedstawia kilka przykładów konsekwencji obfitego rozmnażania się wszy u kotów:


Zasady i środki usuwania wszy u kotów
Do usuwania wszy u kota można zastosować te same preparaty, co do usuwania pcheł:
- krople na kark Hartz, Frontline, Bayer, Bars — wciera się je w skórę zwierzęcia u nasady czaszki lub w kilku miejscach wzdłuż kręgosłupa, po czym istniejące pasożyty giną, a nowe nie zaatakują przez co najmniej kilka tygodni. Specjalne krople przeciw wszom dla kotów nie są produkowane, ale krople przeciw pchłom doskonale radzą sobie z tym zadaniem.

- Insektoakarycydowe spraye Blohnet, Hartz, Frontline i inne — spryskuje się nimi sierść na całym ciele i nie zmywa od kilku godzin do kilku dni.

- Szampony przeciw pchłom Ługowoj, Fitoelita, Rolf Club, z którymi kot kąpie się tak samo, jak ze zwykłymi środkami do pielęgnacji sierści.

Oraz: Czas wreszcie usunąć te uciążliwe gnidy z włosów (artykuł ma ponad 100 komentarzy)
Ze względu na odporność gnid na większość insektycydów, leczenie zwierzęcia z wszy zwykle trzeba powtórzyć po 10-14 dniach od pierwszego usunięcia (w tym czasie wykluwają się młode larwy wszy).
Do usuwania wszy można również używać obroży przeciwpchelnych, jeśli nie wywołują one u zwierzęcia reakcji alergicznej. Obroże są bardzo wygodne, ponieważ nie wymagają dodatkowych specjalnych zabiegów insektycydowych u zwierzęcia, a jednocześnie niszczą wszy i chronią przed ponownym zarażeniem. Bardzo skuteczne są obroże Kiltix, Hartz, Barsik.

W klinikach weterynaryjnych na wszy zwykle stosuje się 0,1-0,2% roztwory Stomazanu lub Butoksu. W warunkach domowych lepiej ich nie używać.
Po skutecznym usunięciu wszy u kota należy również obowiązkowo przeprowadzić odrobaczenie.
Bezpieczeństwo podczas usuwania pasożytów: co należy wiedzieć?
Podczas usuwania wszy u kotów zawsze należy dokładnie zapoznać się z instrukcją stosowanego preparatu oraz ze wszystkimi przeciwwskazaniami i skutkami ubocznymi. Na przykład preparaty na bazie insektycydu permetryny są dość niebezpieczne dla kotów i mogą powodować zatrucie organizmu, zwiększone ślinienie.

Jednak nawet przy całkowicie prawidłowym stosowaniu danego środka, przy indywidualnej wrażliwości zwierzęcia, mogą wystąpić różne skutki uboczne:
- Drżenie mięśni
- Ospałość
- Pobudzenie nerwowe
- Alergia skórna.
Zazwyczaj takie reakcje mijają dość szybko, ale w razie ich wystąpienia należy przerwać stosowanie środka, a w przypadku nasilenia objawów – pokazać pupila weterynarzowi.

W przyszłości należy zadbać o to, aby kot nie miał kontaktu z bezdomnymi lub chorymi zwierzętami, a podczas wychodzenia na zewnątrz powinien mieć obrożę przeciw wszom lub być potraktowany kroplami przeciw pchłom na kark. Takie środki ostrożności skutecznie ochronią zwierzę przed zarażeniem wszami i oszczędzą właścicielowi nieprzyjemnych kłopotów związanych z usuwaniem pasożytów.
Co warto wiedzieć o wszach, aby szybko się ich pozbyć




Zawsze myślałam, że u psów i kotów nie ma wszy, tylko pchły. My odrobaczamy swojego psa sprayem przeciw pchłom i kleszczom raz w miesiącu i jak na razie wszystko jest w porządku.
Niedawno zauważyłem(am), że mój kot ma wszy. Zajrzałem(am), a mama powiedziała: „trzeba wyrzucić kota”. Ale ja kocham kota i go cenię, proszę pomóżcie mi go odzyskać ((
Wyrzucić kota z powodu pasożytów? Co za bzdura? To Pan/Pani jest odpowiedzialny(a) za kota, którego oswoił(a), więc proszę go wyleczyć i zaopiekować się nim!
A jeśli nagle tobie pojawią się wszy, to mama potem ciebie też wyrzuci, jak kota?
Co za bzdura – wzięli na siebie odpowiedzialność, więc musicie go leczyć, to wy za niego odpowiadacie.
Co za okrucieństwo? Wyrzucić, jeśli zwierzęta mają wszy… Czy swoje dzieci też będziecie wyrzucać na ulicę, jeśli zachorują? W ogóle nie powinniście mieć żadnych zwierząt ani rodziny!
Proszę kupić swojemu kotu krople na kark, na przykład BARS – a pasożyty znikną. A za propozycję wyrzucenia kota, lepiej wyrzućcie swoją mamę 🙂
Witam, proszę o pomoc… U babci na wsi kot się zaraził, a te gnidy są też na jej włosach na całej długości! Co robić? Bardzo to zaniedbali, czy da się je jeszcze usunąć? ((
Mam prawie taką samą sytuację (przyjechałem(am) do taty na wieś i znalazłem(am) u kota wszy na całej długości sierści). Do domu nie chce wpuszczać kota, bo wyrywa sobie sierść z powodu silnego swędzenia. I te wszy (( Mówi, że go wyrzuci. Czy można się ich pozbyć w warunkach domowych? I to jak najszybciej, bardzo kocham tego kota (
Czy można zarazić się wszami od kota?
A czy koty mogą mieć wszy, tak jak ludzie?
Mój kot ma jakąś chorobę, ale weterynarze albo nie chcą się tym zajmować, albo są bezradni – przez kilka lat nie udało mi się dowiedzieć, co to jest. Kot drapie się od dawna, można powiedzieć, cały rok. Ciągle nosi obrożę. Dwa–trzy miesiące lata spędzamy na działce. Dwa razy rodził, teraz jest wysterylizowany. W ostatnim miesiącu wydrapał sobie tylną część nad ogonem do krwawych zadrapań, wyrwał sierść miejscami. Zauważyłem(am) tylko jednego owada, podobnego do ryjkowca, i to już nie pierwszy raz, ale nie mogę go złapać. Niedawno zrobili zastrzyk przeciw roztoczom podskórnym i alergii, teraz jest jakby spokojniej, nie drapie się tak, ale ten pasożyt wciąż na nim żyje, dzisiaj znów go widziałem(am). Po zdjęciach nie mogłem(am) określić, co to jest i na co walczyć. Skóra w łysych miejscach się łuszczy.
U mojego kota pojawiły się jakieś czarne rzeczy, przypominające bardziej brud. Kupiliśmy mu obrożę, teraz te rzeczy są na głowie, chociaż wcześniej były na szyi. Kupiliśmy krople, ale czarnych rzeczy tylko przybyło. Teraz mama chce zabić kota. Co robić?