Strona o zwalczaniu owadów domowych

O życiu madagaskarskich syczących karaluchów i ich hodowli w domu

≡ Artykuł ma 48 komentarzy
  • Nazar: Chce się parzyć...
  • Galina: A jeśli karaczan uciekł, to czy się rozmnoży, jeśli to samica? I co...
  • Mrok: Wygląda na to, że jestem teraz w waszym gronie. Córka przyniosła mi karaczana...
Więcej informacji na dole strony

Gromphadorrhina portentosa - madagaskarskie syczące karaczany

Wraz z meksykańskimi nagimi psami, kotami sfinksami i wietnamskimi świnkami wiszącymi uszami, madagaskarski karaczan z powodzeniem zdobywa miano co prawda ekstrawaganckiego, ale uwielbianego przez wielu oryginałów domowego pupila. Trudno nazwać go milutkim czy bardzo wrażliwym przyjacielem (nawet termin „czworonóg” do niego nie pasuje!), ale wiele cech biologii i bardzo oryginalny wygląd czynią go atrakcyjnym pupilkiem dla miłośników egzotyki.

Co więcej, madagaskarskie karaczany są bardzo wygodne w hodowli: nie brudzą w mieszkaniu i nie wydzielają zapachu, są nieszkodliwe i spokojne, a w większości przypadków są całkowicie niewidoczne dla gości.

Niemniej jednak madagaskarski syczący karaczan ma pewne wymagania co do warunków utrzymania. Dlatego, aby z powodzeniem hodować te owady w domu, jeszcze przed ich zakupem, należy dobrze poznać cechy ich biologii i uwzględnić doświadczenie doświadczonych hodowców karaczanów.

 

Wygląd karaczanów i ich zdjęcia

Madagaskarskie syczące karaczany to nie jeden gatunek, ale cały rodzaj karaczanów, występujących wyłącznie na Madagaskarze, a w innych krajach świata spotykanych tylko w terrariach miłośników lub w przypadkowych skrzynkach z bananami.

Karaczanów madagaskarskich jest około 20 gatunków

Nauka zna łącznie 20 gatunków madagaskarskich syczących karaczanów, a status niektórych z nich jest nadal przedmiotem sporów wśród systematyków.

Charakterystyczną cechą madagaskarskich karaczanów jest brak skrzydeł na wszystkich etapach rozwoju. U zdecydowanej większości innych karaczanów bezskrzydłe są tylko larwy, a osobniki dorosłe (imago) mają skrzydła, a niektóre gatunki nawet bardzo dobrze latają. U madagaskarskich oryginałów czasami trudno jest odróżnić starszą nimfę od dorosłego owada.

Karaluchy syczące z Madagaskaru mają bardzo charakterystyczny wygląd: bardzo mocną chitynową tarczę na głowotułowiu, szeroki i dość gruby odwłok. Ich główną cechą są jednak rozmiary – imago niektórych gatunków może osiągać długość do 9 cm! Na zdjęciu łatwo można ocenić wielkość karalucha w porównaniu z ręką człowieka:

Karaluchy syczące z Madagaskaru osiągają imponujące rozmiary

Ubarwienie odwłoka tych owadów waha się od jasnorudego do prawie czarnego. Zazwyczaj nimfy są ciemniejsze od dorosłych osobników i mają nieco masywniejszą budowę. Na górnym zdjęciu przedstawiono nimfy wczesnych stadiów, na dolnym – jedną larwę późnego stadium:

Larwy (nimfy) karalucha madagaskarskiego (wczesne stadium)

Dojrzała larwa

Prawdziwą ozdobą dorosłego karalucha madagaskarskiego są charakterystyczne wyrostki na górnej części jego pancerza tułowiowego. Takie „rogi” posiadają tylko dorosłe samce i to właśnie dzięki nim u niektórych gatunków można łatwo odróżnić samce od samic.

Na zdjęciu powyżej – samiec, poniżej – samica gatunku Gromphadorhina portentosa – najpopularniejszego karalucha madagaskarskiego:

Zdjęcie samca karalucha syczącego z Madagaskaru

Zdjęcie samicy karalucha madagaskarskiego

U tych gatunków karaluchów madagaskarskich, u których samce nie mają wyrostków na grzbiecie, dymorfizm płciowy jest mniej wyraźny. Niemniej jednak można u nich odróżnić samce od samic po innych cechach:

  • po stanie czułków – u samców są one prawie zawsze połamane i krzywe, ponieważ owady aktywnie wykorzystują je w walce o samicę. U samic natomiast czułki są proste i całe. Na zdjęciu dobrze widać różnice między płciami; Samiec i samica karalucha madagaskarskiego
  • po dwóch ostatnich segmentach odwłoka: u samic oba są czarne, u samca czarny jest tylko ostatni. Ogólnie rzecz biorąc, odwłok samic jest nieco szerszy. Na zdjęciu jest to dobrze widoczne.

U nimf nie można wizualnie rozróżnić płci. Same nimfy są bardzo podobne do dorosłych owadów, ale ich tarcza głowotułowiowa nie jest tak silnie rozwinięta jak u ich rodziców.

 

Tryb życia i ekologia karaluchów syczących z Madagaskaru

Karaluchy syczące z Madagaskaru to owady bardzo nieśmiałe i płochliwe. W naturalnych warunkach żyją w dżunglach Madagaskaru, w ciągu dnia ukrywając się w ściółce leśnej, a nocą pełzając po jej powierzchni i zjadając różne gnijące resztki roślinne i zwierzęce. Nie gryzą i nie mogą wyrządzić człowiekowi żadnej krzywdy.

Warto również przeczytać: Z życia rudych karaluchów

I jeszcze: Karaluchy pochowały się po wszystkich szczelinach i nie można do nich dotrzeć? A bomby dymne docierają tam, gdzie nawet igła się nie wciśnie...

Aby uciec przed drapieżnikami, owady te wybrały taktykę partyzancką: starają się jak najmniej zdradzać ruchem, a gdy lemur lub ptak je znajdzie, przyciskają się do powierzchni z całych sił.

Ze względu na gładki grzbiet zwierzę nie może chwycić karalucha z góry, a podważenie go od dołu również okazuje się dużym problemem. I wtedy karaluch wyciąga swój atut, od którego zresztą wziął swoją nazwę.

Karaluchy madagaskarskie potrafią bardzo głośno i ostro syczeć. Syczenie to przypomina odstraszający dźwięk niektórych węży i jest korzystne dla karaluchów, ponieważ może pomóc im pozbyć się natrętnych prześladowców. Takie syczenie może nawet przestraszyć doświadczonych terrarystów, ponieważ jest wydawane przez owada bardzo gwałtownie.

Karaluchy madagaskarskie potrafią głośno syczeć

Syczą wszystkie dorosłe karaluchy, używając do tego specjalnych organów – przetchlinek – na powierzchni ciała. Karaluchowi wystarczy gwałtownie zgiąć ciało i skurczyć płuca, aby wydać syk, który u niektórych gatunków przypomina gwizd.

Samice karaluchów syczą tylko w razie niebezpieczeństwa, odstraszając tym dźwiękiem wrogów. Samce używają syczenia dodatkowo w okresie zalotów do samicy oraz podczas walki z innymi samcami.

Warto zauważyć, że w kolonii karaluchów syczących z Madagaskaru wśród samców panuje wyraźna hierarchia. Podczas walki samce przepychają się swoimi rogami, a słabszy samiec ostatecznie przewraca się na grzbiet, demonstrując swoją porażkę. Większość samców nosi na ciele różne uszkodzenia odniesione podczas walk.

Wiele osób interesuje, jak długo żyją karaluchy madagaskarskie. Z reguły w naturze średnia długość życia owada wynosi 1-1,5 roku, w niewoli – około 3 lat. Bardzo rzadko pojedyncze osobniki dożywają do 5, a nawet 6 lat. Pod koniec życia zwykle nieco jaśnieją.

Inne równie interesujące pytanie – co jedzą karaluchy madagaskarskie. Pod tym względem nie różnią się one od większości innych gatunków, spożywając gnijące resztki owoców, jagód i zielonych części roślin.

To ciekawe

Na madagaskarskich syczących karaluchach stale żyje jeden gatunek roztocza, który nie występuje na żadnym innym żywym stworzeniu. Kiedyś przypuszczano, że te roztocza pasożytują na owadach, przebijając ich chitynowy pancerz i żywiąc się limfą lub krwią. Ale badania z użyciem barwionych płynów, które podawano karaluchom do picia, wykazały, że tak nie jest: roztocza żywią się tym samym pokarmem co karaluchy - owocami i zielonymi częściami roślin, a same karaluchy wykorzystują tylko jako środek transportu.

Jak wszystkie karaluchy, madagaskarskie syczące preferują miejsca o wyraźnym zapachu drewna lub obecności trocin i wiórów. Dlatego w naturze najłatwiej je znaleźć w spróchniałych pniach i pod kłodami w lesie.

 

Rozmnażanie madagaskarskich syczących karaluchów

Madagaskarskie syczące karaluchy należą do gatunków żyworodnych. Po zapłodnieniu jaja w odwłoku samicy zlepiają się i tworzą specjalną komorę - ootekę. Przez większość czasu ooteka znajduje się w odwłoku samicy, ale może ona wysuwać ją przez otwór odbytowy w celu wietrzenia jaj.

Samica karalucha z ooteką

Samica madagaskarskiego karalucha wietrzy ootekę

To ciekawe

U tych gatunków karaluchów, które rozmnażają się żyworodnie, ooteka ma jasny - biały lub biało-żółty - kolor i wydaje się miękka. U innych gatunków, których samice zrzucają ootekę na długo przed wyjściem larw z jaj, ooteka jest twarda i ma ubarwienie ochronne. Na zdjęciu widać ootekę madagaskarską i ootekę karalucha domowego czarnego:

Ooteki madagaskarskiego i czarnego karalucha

Rozwój jaj trwa około 50-70 dni. Czas ten zależy od temperatury otoczenia - im chłodniejsze powietrze, tym dłużej trwa swoista ciąża.

Nimfy wychodzą z jaj w jamie ciała samicy, po czym natychmiast są wypychane na zewnątrz wraz z resztkami ooteki. Nowo narodzone larwy są małe - zaledwie kilka milimetrów długości - i mają biały, miękki pancerz. Chętnie zjadają ootekę i w ciągu kilku godzin ciemnieją, stając się małymi kopiami matki.

Poród madagaskarskiego syczącego karalucha

Larwy wychodzą z samicy

Początkowo larwy mają biały kolor

Przez pewien czas po porodzie larwy trzymają się blisko matki i nie rozchodzą

To ciekawe

Madagaskarczyki to jedne z nielicznych karaluchów, u których samice opiekują się nimfami. Dopóki larwy nie rozpełzną się w różne strony, matka gniewnie syczy na wszystkie owady i zwierzęta, które się do niej zbliżają, i wykonuje wypady w kierunku potencjalnego wroga.

W jednym miocie karaluchów znajduje się zazwyczaj 20–25 larw. Przez kilka dni po urodzeniu pozostają one z matką, a następnie się rozchodzą.

Chitynowy pancerz larwy nie rośnie, dlatego owad rozwija się w nim jak w ubraniu. Kilkakrotnie w trakcie swojego dzieciństwa nimfa linieje – jej pancerz pęka na grzbiecie, połówki rozchodzą się na boki, a z niego wypełza jasna, podrośnięta nimfa. Jej nowy pancerz jest miękki i jasny, ale gdy owad zjada swoją poprzednią, małą osłonkę, pokrywy ciała twardnieją, a nimfa przybiera typowy ciemnobrązowy kolor.

Warto również przeczytać: Fotografie różnych gatunków karaluchów

I jeszcze: Nie lekceważ kredy na karaluchy Maszeńka - ona naprawdę działa, sprawdziliśmy to podczas eksperymentu...

Stadium larwalne od wylęgu do ostatniego linienia trwa, w zależności od warunków środowiska i pożywienia, od 6 do 12 miesięcy. W tym czasie nimfa linieje 6 razy.

Ostatecznie jako domowy pupil madagaskarczyk będzie cieszył swojego właściciela przez około 4–5 lat. Aby jednak osiągnąć taką radość, trzeba jeszcze stworzyć owadom odpowiednie warunki…

 

Hodowla karaluchów w warunkach domowych

Od razu powiemy, że madagaskarskie syczące karaluchy hoduje się w domu nie tylko dla przyjemności, ale także jako bardzo wygodny pokarm dla zwierząt terrariowych – jaszczurek, płazów, węży, pająków. Są kaloryczne, nieszkodliwe dla zwierząt, nie wydzielają nieprzyjemnego zapachu, a zatem są bardzo atrakcyjne jako karma.

Madagaskarskie syczące karaluchy łatwo utrzymać w warunkach domowych

To ciekawe

To właśnie madagaskarskich karaluchów używa się jako owadów wyścigowych w karaluchich wyścigach – bardzo popularnej rozrywce w wielu krajach świata. Ponadto wykorzystuje się je również jako pożywienie, choć brzmi to okropnie – dorosły owad jest doskonałym, kalorycznym źródłem białka, przewyższając pod wieloma względami dietetycznego kurczaka i cielęcinę. A dziś ekstrawaganccy kreatorzy mody używają nawet żywych madagaskarczyków do wyrobu naszyjników, ale takie okrucieństwo wobec zwierząt raczej nigdy nie stanie się powszechne.

Niezależnie od celów, hodowla madagaskarskich karaluchów w domu odbywa się zazwyczaj w przestronnych plastikowych pojemnikach, w których:

  • Na dnie znajduje się ściółka z trocin. Nie zaleca się używania trocin z drzew iglastych, natomiast włókno kokosowe lub zwykłe trociny do kuwety dla kota sprawdzą się idealnie. Można mieszać trociny z piaskiem. Ściółkę należy wymieniać raz w miesiącu, aby zapobiec zakażeniu jej roztoczami.
  • Należy zapewnić kryjówki. Praktyka hodowców karaczanów pokazuje, że idealnymi kryjówkami są tacki po jajkach ułożone jedna na drugiej.
  • Należy utrzymywać wysoką temperaturę w zakresie 25-30°C. Karaczany normalnie znoszą spadek temperatury do 18°C i wzrost do 35°C, ale w takich skrajnych warunkach przestają się rozmnażać.
  • Wilgotność – całe terrarium należy spryskiwać wodą z rozpylacza przynajmniej raz w tygodniu. Idealnie byłoby używać ciepłej wody, która natychmiast zamieni się w mgiełkę, idealną dla karaczanów. Należy unikać ciągłego przemoczenia podłoża – może ono zgnić lub spleśnieć.

Ważne jest, aby nie dopuścić do zawilgocenia ściółki w domku dla karaczanów

Karaczany stale potrzebują wody. W naturze pozyskują ją z soczystych owoców lub rosy. W terrarium należy umieścić poidło, do którego wkłada się watę i wlewa wodę. Owady nie powinny mieć możliwości utonięcia, ale muszą mieć dostęp do wody.

Opieka nad madagaskarskimi karaczanami syczącymi polega na spryskiwaniu terrarium wodą, regularnym dostarczaniu im pożywienia i uzupełnianiu wody w poidle. Wiedząc, jak dbać o madagaskarskie karaczany syczące, można sprawić, że będą się bardzo aktywnie rozmnażać i żyć wystarczająco długo.

Nie trzeba specjalnie zastanawiać się, czym karmić madagaskarskie karaczany syczące. Doskonale jedzą wszelkie owoce (szczególnie chętnie banany), gotowane kasze, warzywa, suchą karmę dla rybek, chleb. Najważniejsze, aby pokarm stale znajdował się w ich terrarium i był urozmaicony, w przeciwnym razie owady mogą przejawiać kanibalizm lub zacząć się samookaleczać.

Kupno madagaskarskiego karaczana syczącego w Warszawie lub innym dużym mieście w Polsce nie jest trudne: obecnie są one sprzedawane na wielu targach zoologicznych i w sklepach zoologicznych. Wiedząc, gdzie kupić madagaskarskiego karaczana syczącego, wielu terrarystów całkowicie rezygnuje z hodowli pokarmowej dla swoich gadów, stale kupując larwy karaczanów o wymaganych rozmiarach.

Obecnie karaczany można kupić nawet przez Internet. Należy jednak pamiętać, że w zapakowanej przesyłce owady mogą podróżować nie dłużej niż 3-4 dni, dlatego sklep internetowy należy wybierać spośród tych, które znajdują się niedaleko domu.

Obecnie nimfy madagaskarskich karaczanów syczących kosztują około 4-6 zł, w zależności od wieku, cena dorosłych karaczanów wynosi około 16-20 zł. Biorąc pod uwagę łatwość utrzymania, owady te mogą cieszyć nawet tych miłośników przyrody, którzy nie mogą pozwolić sobie na posiadanie kota lub psa, ale chcą mieć w domu mały kawałek dzikiego świata.

 

Niuanse utrzymania madagaskarskich karaczanów syczących w warunkach domowych

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu "O życiu madagaskarskich syczących karaluchów i ich hodowli w domu" 48 komentarzy
  1. Weronika

    Bardzo interesujący artykuł. Spróbuję sprawić sobie parę takich śliczek… Już jutro!

    Odpowiedz
    • Swietłana

      Mogę oddać) Jeśli mieszka Pan w Moskwie

      Odpowiedz
      • Grzegorz

        Ile?

        Odpowiedz
    • Anonim

      No, tata kupił mi 2 takie i 1 młodego, na początku się nie ruszały, potem się zaaklimatyzowały.

      Odpowiedz
  2. Wowa

    Jakie śliczki. Sprawię sobie, jeśli rodzice pozwolą 🙂

    Odpowiedz
    • Wowa

      Już mam jednego, jest fantastyczny, lubi muzykę, na mnie praktycznie już nie syczy.

      Odpowiedz
  3. Eugenia

    Cudowność, a nie zwierzątko )))

    Odpowiedz
  4. Demon

    Mogę odebrać samca, Astrachań. Lub kupić, ale nie drogo, za 2 zł.

    Odpowiedz
  5. Anonim

    Mieszkają u mnie dwa takie, samiec i samica.

    Odpowiedz
  6. Wita

    Jak często będą się rozmnażać?

    Odpowiedz
    • Anonim

      Mniej więcej co 4 miesiące.

      Odpowiedz
  7. Julia

    Mam 2 takie: Bonia — chłopiec, i Masia — dziewczynka.

    Odpowiedz
  8. Alena

    Proszę powiedzieć, czy ktoś może wie. Od roku mieszka u mnie samica madagaskarskiego karalucha. Żyje sama. I już dwa razy wypełzła z niej ootheca. Jak to możliwe bez samca? Czy czegoś nie rozumiem? Karaczka po prostu ją składała i wysychała.

    Odpowiedz
    • Luba

      Nie wiem, ogólnie wygląda to na bzdurę, ale jeśli to naprawdę prawda, to z pewnością jakaś patologia.

      Odpowiedz
    • Kostia

      A u mnie to samo, i gdzieś czytałem, że tak też bywa i to wariant normy. A ogólnie, bardzo podoba mi się, jak wygląda moja samiczka.

      Odpowiedz
    • Iwan

      Potrzebny samiec do zapłodnienia.

      Odpowiedz
  9. Aleksiej

    Proszę powiedzieć, może czegoś nie rozumiem, ale… Kupiłem 2 ciężarne samiczki madagaskarskiego karalucha, po około 10 dniach jedna z nich przyniosła potomstwo około 20 sztuk, nie liczyłem. Stało się to 20.09.2014. Na dzień dzisiejszy 26.12.2014 większość karaluchów przechodziła wylinkę już pięć razy i znajduje się w stadium przedimaginalnym. A jakieś dwa tygodnie temu rozrodziła się druga samica. Więc pytanie: proszę powiedzieć, czy to normalne, że karaluchy rozwinęły się tak szybko? Przecież praktycznie na wszystkich forach piszą, że stadium rozwoju od nimfy do imago to 6-8 miesięcy.

    Odpowiedz
    • Iwan

      Zależy od warunków utrzymania.

      Odpowiedz
  10. Oksana

    U mnie samica rodziła 4 razy w ciągu roku. Rozdawałam podrośnięte. Teraz mam 35 dorosłych.

    Odpowiedz
  11. Eugenia

    A czy to prawda, że madagaskarskie karaluchy jedzą rude?

    Odpowiedz
  12. Ania

    Dlaczego karaluch ma nalot na łapkach?

    Odpowiedz
  13. Andrzej

    Mam ich całą kompanię. Hoduję sam. Najpierw wziąłem 4 samice i 4 samce, potem jak się rozkręciły — rozmnożyły się jak króliki ))

    Odpowiedz
  14. Maks

    Witam wszystkich, uwielbiam te syczące karaluszki. Kupię niedrogo, za 4-2 zł, m. Prywołżsk. Proszę, odezwijcie się, po prostu u nas ich nie sprzedają, a bardzo je chcę. Kto mieszka w Iwanowie lub w Moskwie — proszę przywieźć, kupię z przyjemnością.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Mogę sprzedać. Podmoskwie, Czechow.

      Odpowiedz
  15. Ira

    A ile litrów na mieszkanie potrzeba? )

    Odpowiedz
    • Iwan

      Zależy od ilości, a tak z czasem sama Pani zrozumie.

      Odpowiedz
  16. Nastia

    Mam 2 karaluchy: Bonnie i Clyde.

    Odpowiedz
  17. Nastia

    Mieszkam w Uljanowsku, ale mogę oddać małe karaluszki za darmo! Mam ich 30.

    Odpowiedz
  18. Dmitrij

    Mam 3 samce i 3 samice. Samice stały się ogromne, wręcz tłuste i w ogóle się nie rozmnażają. Warunki mieszkaniowe są doskonałe, karmię owocami itd.

    Odpowiedz
    • Iwan

      Proszę spróbować tylko warzywami. I proszę sprawdzić jeszcze raz płeć. Oraz proszę ustawić temperaturę utrzymania 20-25 stopni.

      Odpowiedz
  19. Andrzej

    Kupię Elliptorhina javanica, Gromphadorhina grandidieri, Princisia vanwerebecki. Kto posiada takie karaczany — proszę napisać!

    Odpowiedz
  20. Walery

    Kupiłem dla pająka dwa karaczany, a oddać mu szkoda. Po dwóch tygodniach rozmnożyły się, warunki praktycznie żadne, a się rozmnażają. Żona codziennie się z nimi bawi.

    Odpowiedz
  21. Wania

    Mam karaczana, jest sama, wkrótce urodzi młode.

    Odpowiedz
  22. Anonim

    Mam samicę i uciekła. Boję się, że jest w ciąży i urodzi. Czym je wtedy truć?

    Odpowiedz
    • Iwan

      Pająkiem

      Odpowiedz
    • Antoni

      W teorii, poza akwarium (lub gdzie się je trzyma) nie będzie się rozmnażać.

      Odpowiedz
  23. Nastia

    Wcześniej były dwa karaczany: Bonnie i Clyde, a potem się rozmnożyły. Potem sprzedaliśmy dorosłe. Ale zostawiliśmy dwa małe. Nawet nie wiem, jakiej są płci. Długość teraz 2 cm. Czasami walczą o jedzenie, choć mają tylko 2 cm 5 mm długości.

    Odpowiedz
    • Andrzej

      Tak, historia jak u Państwa, zacząłem od dwóch, teraz już ponad sto )) Swoją drogą, ja imiona Bonnie i Clyde dałem swoim wężom ))

      Odpowiedz
      • Anonim

        Podaruje (sprzeda) Pan/Pani parę? Dla siostrzeńców. Moskwa.

        Odpowiedz
        • Anonim

          Mogę sprzedać parę.

          Odpowiedz
  24. Aleksiej

    Gdzie kupić? Kraj Ałtajski.

    Odpowiedz
  25. Anonim

    Dzień dobry, proszę powiedzieć, co mogło doprowadzić do martwych karaczanów? Samiczka nie urodziła żywych, a zrzuciła ootekę do połowy otwartą, ale wszystkie są martwe i niedorozwinięte. Ciąża trwała 2 miesiące, warunki utrzymania prawidłowe!

    Odpowiedz
  26. Olesia

    Mój karaczan mocno zadziera pupę. Co to znaczy?

    Odpowiedz
    • Nazar

      Chce się kopulować.

      Odpowiedz
  27. Olga

    Jak zrozumieć, czy moja samica karaczana jest w ciąży? Myślałam, że to chłopiec, nazwałam Kiriuchem, a potem po obrazkach stwierdziłam, że to dziewczynka. Jest duża, około 6-7 centymetrów, wzięłam ją z dużej grupy, więc kontakt z samcem mógł mieć miejsce ))

    Odpowiedz
  28. Olga

    Kraj Ałtajski, Barnauł. Rozmnażam chrząszcze, kto jest zainteresowany — proszę pisać, sprzedam.

    Odpowiedz
  29. Mrok

    Wygląda na to, że teraz jestem w Państwa towarzystwie. Córka przyniosła mi karaczana, nie wiem, czy to on czy ona, nazwaliśmy Joe. Zrobiło mi się go żal, nasz kot jest zdziwiony, i ja z nim. Joe, cholera…

    Odpowiedz
  30. Galina

    A jeśli karaczan uciekł, czy się rozmnoży, jeśli to samica? I co wtedy robić, jak szukać?

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy