Strona o zwalczaniu owadów domowych

Domowe sposoby walki z karaluchami

≡ Artykuł ma 43 komentarze
  • Oleg: Chcę podziękować mężczyźnie, który w filmie zaproponował po prostu...
  • Tamara: Pojcie je gęstym nalewkiem wiśniowym – i każdego ranka będziecie mieli...
  • Swietłana: Ludzie, w artykule brakuje najważniejszego! Uwierzcie, badałam karaluchy...
Więcej informacji na dole strony

Przegląd najpopularniejszych domowych metod walki z karaluchami w mieszkaniu

Domowe sposoby na karaluchy są stosowane w gospodarstwie domowym od momentu, gdy ludzie poznali karaluchy. Dzięki długiej historii tej epopei, pomysłowości samych walczących oraz naprawdę dużej ilości substancji, które potrafią, jeśli nie zniszczyć, to przynajmniej odstraszyć karaluchy, istnieje tak wiele domowych środków na te szkodniki, że nawet gdyby chcieć stworzyć encyklopedię, nie dałoby się opisać ich wszystkich.

W każdym mieszkaniu, a tym bardziej w domu prywatnym, w którym prowadzi się walkę z karaluchami domowymi sposobami, może pojawić się nowy przepis. I całkiem możliwe, że będzie skuteczny. Są jednak również takie środki, które są na ustach wszystkich i stosowane są nawet w XXI wieku częściej niż najnowocześniejsze i najskuteczniejsze opracowania.

Domowe sposoby na karaluchy są na ogół znacznie mniej skuteczne niż na przykład insektycydowe aerozole lub żele. Niektóre z nich w ogóle nie działają i są używane tylko z przyzwyczajenia.

Ale przyjrzyjmy się właśnie skutecznym przepisom, które naprawdę pozwalają na całkowite zniszczenie karaluchów i zaoszczędzenie pieniędzy podczas walki z nimi.

 

Kwas borowy na karaluchy

Kwas borowy – niegdyś bardzo popularny środek odkażający, stosowany nawet doustnie. Ale o ile dla człowieka kwas borowy jest mniej więcej bezpieczny, o tyle dla karaluchów stanowi silną truciznę o działaniu paraliżującym układ nerwowy.

Kwas borowy – stary sposób na karaluchy

Już w małych dawkach substancja ta wywołuje u owadów silne zatrucie, w dużych – paraliż mięśni i śmierć. Dlatego właśnie kwas borowy można uznać za naprawdę skuteczny domowy środek na karaluchy.

Aby kwas zadziałał, szkodnik musi go zjeść. Osiągnięcie tego nie jest takie proste – kwas borowy jest bezsmakowy i dla karaluchów zupełnie nieatrakcyjny. Dlatego tradycyjnie miesza się go z różnymi produktami spożywczymi i przygotowuje dla owadów zatrute przynęty:

  • Jeden ugotowany żółtko jaja miesza się z 30-40 gramami kwasu borowego, a z powstałej masy o konsystencji ciasta formuje się małe kulki, które następnie rozkłada się w miejscach najbardziej prawdopodobnego pojawienia się szkodników;
  • Inny przepis: w równych proporcjach miesza się kwas borowy, cukier i mąkę, a następnie całość zarabia się wodą, aby uzyskać masę o konsystencji ciasta. Gotowy produkt używa się tak samo jak w poprzednim wariancie.

Takie przynęty warto chować w ukrytych miejscach, aby zwierzęta domowe i dzieci nie miały do nich dostępu.

Czasami, doradzając, jak walczyć z karaluchami domowymi sposobami, majsterkowicze zalecają rozcieńczanie kwasu borowego w wodzie i pozostawianie go przy zlewie, z którego prusaki najczęściej piją wodę, a sam zlew dokładnie wycierać do sucha przed snem. Ponieważ owady te „koniecznie” potrzebują napoju, z dużym prawdopodobieństwem będą pić właśnie z zatrutej poidła.

Kupić kwas borowy w postaci proszku w opakowaniu 10-gramowym można w każdej aptece.

 

Boraks

Boraks to sól sodowa kwasu borowego. Dla człowieka i zwierząt domowych jest stosunkowo nieszkodliwy, podobnie jak jego poprzednik, a dla karaluchów – równie nieznośnie trujący.

Boraks jest prawie tak samo skuteczny na karaluchy jak kwas borowy

Boraks (tetraboran sodu)

Przepisy dotyczące stosowania boraksu różnią się nieco od tych dla kwasu borowego:

  • Na 200 gramów boraksu bierze się 60 g cukru pudru, 60 g skrobi i 30 g cukru waniliowego. Ten ostatni jest potrzebny, aby nadać przynęcie silny aromat. Całość rozcieńcza się wodą aż do uzyskania pachnącego wanilią kleiku;
  • Jest też taka wersja: przygotowuje się puree z jednego średniej wielkości ziemniaka i jednego jajka na twardo. Do tego puree dodaje się 1 łyżkę stołową boraksu.

Takie mieszanki stosuje się tak samo jak przynęty z kwasu borowego – rozkłada się je w miejscach najczęściej odwiedzanych przez owady. Potem pozostaje już tylko zbierać truchła martwych owadów, które skosztowały zatrutej przynęty.

Uwaga

Niektórzy mistrzowie w walce z karaluchami radzą po prostu posypać kwasem borowym lub boraksem wokół kosza na śmieci i zlewu, licząc na to, że przebiegające po truciźnie owady pobrudzą sobie łapki, a następnie czyszcząc je szczękami, połkną kilka ziarenek, co będzie dla nich w zupełności wystarczające. Jest w tym pewne racjonalne ziarno, ale nie ma eksperymentalnych potwierdzeń skuteczności takiego podejścia.

Opinia

«Wyrzućcie Państwo te wszystkie swoje dichlorfosy i kupcie kwas borowy. Zawsze pytałam tylko swojej babci o domowe sposoby, ona jeszcze w wojskowych barakach truła je boraksem. Gdy tylko zobaczę w domu karalucha, sypię go przy sedesie i umywalce. Kot ani dzieci się nim nie zatrują, a karaluchy wszystkie wyginą.»

Alena, Wierchnij Oleniok

 

Warto również przeczytać: Elektryczne środki do walki z karaluchami

I jeszcze: Karaluchy pochowały się we wszystkich szczelinach i nie można do nich dotrzeć? Bomby dymne docierają nawet tam, gdzie nie zmieści się igła...

Wymrażanie jako najskuteczniejszy ludowy sposób walki

Jeśli wszystkie inne ludowe środki walki z karaluchami w mieszkaniu dają tylko efekt częściowego zniszczenia lub odstraszenia, to silny mróz koszy szkodniki u korzeni i wszystkie. Do ich śmierci, tym przybyszom z tropików, wystarczy niewiele — już minus 8°C zabija zarówno dorosłe owady, jak i ich larwy.

Karaluchy dość szybko giną na mrozie

Jednak w mieszkaniu wymrażanie grozi pęknięciem grzejników, rur wodociągowych i grzewczych. Jeśli zabezpieczy się je jakąś izolacją termiczną, to pomieszczenie można schładzać.

Jak pokazuje praktyka, wystarczy obniżyć temperaturę w mieszkaniu do minus 10°C na 3-4 godziny, aby zdążyły przemarznąć przestrzenie wewnątrz szafek i szaf, a żywych karaluchów w pomieszczeniu nie pozostanie.

Opinia

«Poszedłem na forum, naczytałem się reklamowych opowiadań o cud-balonach i tylko jedną sensowną radę znalazłem od Aleksandra M. Zrobiłem wszystko, jak powiedział – owinąłem rury szmatami i pianką, otworzyłem na oścież okna i drzwi i poszedłem z całą rodziną na ryby na cały dzień. Po powrocie przez cztery godziny dogrzewaliśmy mieszkanie, ale karaluchy zniknęły całkowicie. Żadnego z nich nie widzieliśmy już od pół roku. Więc jeśli zimą od sąsiadów znowu ktoś przywędruje, wiem, co robić.»

Aleksander Czogar, Inta

Niszczyć karaluchy takim ludowym środkiem jak wymrażanie mieszkania udaje się tylko w ograniczonych przypadkach:

  • zimą, i tylko na Dalekiej Północy – jesienią i wiosną
  • w odpowiednich regionach – na południu Rosji nie zawsze przez całą zimę występują mrozy o odpowiedniej sile
  • po uzgodnieniu z sąsiadami.

Ale ogólnie właśnie wymrażanie pomieszczenia jest jednym z najskuteczniejszych ludowych metod walki z karaluchami.

 

Pyretrum na karaluchy

Pyretrum to specjalny proszek owadobójczy, słynący ze swojej naturalności: stanowi suche zmielone kwiatostany rumianku.



I jeszcze: Wyruszamy na polowanie na karaluchy: lista ulubionych kryjówek tych owadów w mieszkaniu oraz kilka słów o „karaluchach-mutantach” z kanalizacji.

Pyretrum - proszek z kwiatostanów rumianku

Dzięki dostępności i bezpieczeństwu z zwykłego pyłu Pyretrum zdążył przekształcić się w prawdziwy ludowy środek przeciw karaluchom, stosowany zarówno w dużych miastach, jak i na wsiach.

Z niego przygotowuje się takie same zatrute przynęty, jak z kwasem borowym, albo po prostu rozsypuje się pyrethrum w miejscach, gdzie szkodniki pojawiają się najczęściej.

Pyrethrum jest całkowicie bezpieczny dla zwierząt domowych i ludzi.

 

Spirytus saletrzany

Amoniak nie pozwoli na całkowite wytępienie karaluchów w mieszkaniu, ale na pewno je przepędzi. Nie trzeba nawet, aby całe mieszkanie pachniało jak sala reanimacyjna: wystarczy dosłownie łyżeczka amoniaku w wiadrze wody do mycia podłóg, a karaluchy nie będą mogły oprzeć się ucieczce do sąsiadów.

Amoniak skutecznie odstrasza karaluchy

Węch karaluchów jest dużo lepiej rozwinięty niż u ludzi i wyczuwają one nawet śladowe ilości amoniaku, starając się trzymać z dala od takiego miejsca. Aby jednak skutecznie chronić się przed karaluchami w ten sposób, należy dodawać amoniak do wody przy każdym myciu podłóg.

Opinia

«Przeczesałam całe forum, ale wszyscy piszą tylko o jakichś chemikaliach. A one przecież są trujące, cokolwiek by nie napisali na opakowaniach. Sąsiadka podpowiedziała mi metodę, jak wytruć karaluchy domowymi sposobami. Przenosi wszystkie karaluchy ze swojego mieszkania do mojego. Po prostu bierze zwykły amoniak, wlewa łyżkę do wiadra z wodą i tą wodą myje podłogę. Teraz obie myjemy tak podłogi, a karaluchy uciekają do sąsiadów z góry. Niezbyt ładnie, ale skutecznie».

Maryna, Moskwa

 

Domowa pułapka na karaluchy

Specjalnymi, domowej roboty pułapkami łapano karaluchy na długo przed pojawieniem się w sprzedaży modnych chińskich domek. Robi się je dość prosto:

  • Bierze się półlitrowy słoik, całą wewnętrzną ściankę pod szyjką smaruje się dookoła olejem roślinnym pasem o szerokości centymetra lub dwóch, a na dno kapie się miód lub piwo. Taki słoik ustawia się tam, gdzie karaluchy najprawdopodobniej wyczują przynętę, a rano wszystkie uwięzione owady wraz z resztkami słodkiego przysmaku wystarczy wyrzucić do toalety.
  • Na pasek kartonu nakleja się pasek taśmy klejącej lepką stroną do góry. Na środku takiego paska umieszcza się kroplę miodu. Nawet jeśli taśma nie jest tak lepka, jak lepka część pułapek przemysłowych, większość karaluchów i tak na niej zostanie.

Samodzielnie wykonana lepowa pułapka na karaluchy

Zanim pozbędzie się karaluchów domowymi sposobami, takimi jak różne pułapki, należy pamiętać, że ta metoda nie jest dla osób o słabych nerwach. Trzeba coś zrobić z owadami panicznie uwijającymi się w słoiku lub umierającymi powoli i męczeńsko na taśmie. A przecież nie każda gospodyni jest w stanie patrzeć na karaluchy z zimną krwią, a tym bardziej wziąć do ręki słoik z nimi…

 

Środki doraźne

I dopiero gdy karaluchy wypełnią mieszkanie tak, że nie da się wejść do kuchni, należy sięgnąć po radykalne, starodawne metody – naftę, denaturat i terpentynę. Ich zapach jest dla karaluchów równie nieznośny jak aromat amoniaku, a przy tym są one szeroko dostępne.

Nafta

Aby odstraszyć szkodniki z mieszkania, wystarczy pędzelkiem lub szmatką nałożyć którąś z tych substancji na listwy przypodłogowe, rogi szafek i krawędzie linoleum, a następnie – wytrzymać przez kilka dni uporczywy zapach warsztatu samochodowego. Za to karaluchy będą uciekać z pomieszczenia jak uczniowie z kołchozowego sadu.

 

Gałązki geranium

A gdy karaluchów w mieszkaniu już nie będzie, w ramach profilaktyki można po prostu zasadzić geranium: jego odurzający zapach również dość skutecznie odstrasza te owady. W przypadku silnego zakażenia nie nadaje się ono jako środek oczyszczania mieszkania, ale w celu ochrony przed przedostawaniem się uciekinierów – całkiem się sprawdzi.

Zapach geranium odstrasza karaluchy

Opinia

„Dopóki nie przeczytałem, że geranium odstrasza karaluchy, nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego w naszej pracy w biurze nigdy ich nie widziałem. Chociaż zawsze stoi tam otwarte ciastko, niedopita herbata i jest wiele ustronnych miejsc. Rzeczywiście, na trzy pomieszczenia biurowe mamy dziewięć doniczek z geranium – nasz szef bardzo je lubi. Więc teraz kupiłem jedną doniczkę do domu. Mam nadzieję, że pomoże”.

Andriej, Moskwa

Walcząc z karaluchami domowymi sposobami, należy pamiętać, że wszystkie one ustępują skutecznością przemysłowym preparatom owadobójczym. Jednak przy umiejętnym użyciu i pewnej dozie wytrwałości można za ich pomocą usunąć z mieszkania większość owadów. A przy tym zrobić to bezpiecznie dla innych mieszkańców i bez poważnych nakładów finansowych. Korzystajcie Państwo!

 

Interesujące z domowych metod walki z karaluchami

 

Jak wybrać firmę do tępienia karaluchów

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu „Domowe sposoby walki z karaluchami” 43 komentarze
  1. Tatiana

    Pomaga naprawdę

    Odpowiedz
    • ŚWIETLANA

      A co konkretnie?

      Odpowiedz
  2. Ilia

    Zmieszałem 50g kwasu borowego z żółtkiem, za tydzień napiszę, czy pomogło, czy nie.

    Odpowiedz
    • Natalia

      To wszystko bzdura. Zjadły i nawet nie podziękowały…

      Odpowiedz
  3. Elena

    Ilia, sądząc po braku komentarza, karaluchy jednak zwyciężyły? ))

    Wynajmowaliśmy mieszkanie lokatorom, wyprowadzili się, zostawiając po sobie te paskudne owady. 2 tygodnie – i karaluchów nie widzę już od kilku dni.
    Co robiłam: po pierwsze, nic nie gotowałam, żyłam na suchym prowiancie. Wszystkie produkty trzymałam w lodówce. W związku z tym nie było brudnych naczyń, w kuchni wszystko było sucho.

    Po drugie, wszędzie, gdzie się dało i nie dało, nasypałem/am kwasu borowego, wszystko popisałem/am imieniem Maszeńka i oblałem/am trucizną ze strzykawki (są takie specjalne w sprzedaży). No i jeszcze porozrzucałem/am gęsto gęsto kulki z jajka z kwasem borowym.

    Kiedy po tygodniu było ich mniej, to znaczy, gdy po włączeniu światła w kuchni nie rozpierzchały się na wszystkie strony, najpierw umyłem/am wszystkie podłogi, szafki, ściany, drzwi zwykłym proszkiem do prania… Następnie wszystko czystą wodą. I na nowo wszystko posypałem/am kwasem borowym.

    Teraz kupiłem/am amoniak i jeszcze kwas borowy. Dla profilaktyki! )) Najważniejsze — czystość! Życzę wszystkim powodzenia!

    Odpowiedz
  4. Anika

    Pelargonia nie pomaga — to fakt. U mnie całe mieszkanie nią zastawione, w każdym pokoju co najmniej dwa. A karaluchów i tak dużo, jeszcze ją podjadają. Natomiast kwas borowy i boraks (boraks jest też w proszkach) — to bardzo dobra rzecz.

    Odpowiedz
  5. Larysa

    Wywiedziałem/am się praktycznie wszystkich insektycydów: bez skutku! Małe dzieci, upuszczają jakieś okruszki, a karaluchy mają raj. Chcę teraz spróbować kwasu borowego z boraksem, no i trzeba umyć podłogę amoniakiem.

    Odpowiedz
    • Anonim

      To też rozważam, tylko ciekawe, czy po takim mokrym sprzątaniu można potem wejść do kuchni?

      Odpowiedz
      • Anonim

        Zostawcie mieszkanie na godzinę po myciu podłóg.

        Odpowiedz
  6. Lara

    No i proszę, znalazłem/am wszystko, czego szukałem/am. Jutro idę do apteki i do przodu… Będę próbować wszystkiego, co napisane. Może coś pomoże. Dziękuję. Napiszę, jak znikną.

    Odpowiedz
  7. Julia

    U nas w całym domu tylko w naszej klatce schodowej są te «gady». Już trzy razy truło się z pomocą specjalistów. A one pojawiają się wciąż i wciąż. Ostatnią kroplą był remont u sąsiadów. Najpierw wlazły duże czarne, a teraz wlazły rude. Jedyna nadzieja w domowych sposobach. Jeśli pomoże, na pewno napiszę o wynikach…

    Odpowiedz
  8. Maksym

    Trzymajcie się, stasie, idę do apteki

    Odpowiedz
  9. Timur, Kercz

    One mnie wkurzyły, te przeklęte karaluchy. Jutro zasypię całe mieszkanie metrową warstwą. Dziękuję za rady.

    Odpowiedz
  10. Karaluch

    Ciekawe, na pewno wypróbuję boraks i kwas borowy, bo reszta typu dichlorfosy, pułapki, żele, kredki to bzdura, bezużyteczne rzeczy. Ale ciekawe: ludzie, którzy pisali, że opiszą efekty swojej pracy, pomaga czy nie?

    Odpowiedz
    • KARALUCH 007

      Wiedzieli za dużo, trzeba było ich usunąć.

      Odpowiedz
  11. Jürgen

    Kwas borowy i żółtko — to jest to. Sprawdzone i potwierdzone walką w mieszkaniu. Kiedy byliśmy na daczy (tydzień) duża populacja tych stworzeń wyginęła. Zamiatano je do dwóch szufelek. Potem przeprowadziliśmy jeszcze raz to działanie. Znaleźliśmy tylko kilka padłych. Już od ponad roku nic nie widać. Karaluchy, wracając do gniazd, zatruwają całą populację. Życzę sukcesów w walce!

    Odpowiedz
  12. Mila

    Jakieś 15 lat temu pojawiły się karaluchy, nic z wymienionego tutaj nie pomagało. Przypadkiem na targu pani poradziła rosyjski preparat «KOMBAT», kupiłem/am u niej kilka sztuk, rozłożyłem/am w stołach i pod zlewem, i wszystkie zniknęły-odeszły! A miesiąc temu pojawiły się, przeraziłem/am się, próbuję wszystkiego, co tu w Estonii się sprzedaje — nic nie pomaga… Chyba trzeba specjalnie jechać do Rosji po ten środek.

    Odpowiedz
  13. Lajla

    Metoda z kwasem borowym i żółtkiem naprawdę działa. Nie trzeba wydawać pieniędzy na inne środki ze sklepów. Raz spróbowałam kwasu borowego, pomogło od razu, teraz zawsze używam tylko kwasu borowego!

    Odpowiedz
  14. Aleksander

    Hihi… Naukowcy obliczyli, że jedno dwupokojowe mieszkanie z karaluchami może zapewnić białkowe pożywienie dla dużego budynku wielorodzinnego.

    Odpowiedz
  15. Tatiana

    To jakaś masakra, czym się nie truło — bez skutku, jest ich już tyle, że zaczęły łazić po łóżku, w nocy strach spać. Jutro biegiem do apteki! Po proszek. Dziękuję za radę.

    Odpowiedz
  16. Aleksander

    Kupiłem odstraszacz, już ponad miesiąc stoi w gniazdku, ale na karaluchy nie działa. Pewnie podróbka.

    Odpowiedz
    • Julia

      Podróbka te odstraszacze, stoją dwa tygodnie, żadnego efektu.

      Odpowiedz
    • Anna

      Odstraszacze a priori nie mogą oddziaływać na karaluchy z jednego prostego powodu. Karaluchy nie reagują na ultradźwięki.

      Odpowiedz
  17. Tatiana

    Dokładnie, jeśli chodzi o odstraszacz, jest ciepły od nagrzewania, więc one jeszcze go całe oblepiły.

    Odpowiedz
  18. Olga

    Kwas borowy naprawdę działa, polecam wszystkim!

    Odpowiedz
  19. Alicja

    Dziękuję za rady, bo strasznie się z nimi żyje, też zaczęły łazić po łóżku!

    Odpowiedz
  20. Amina

    Leżę w szpitalu, opiekuję się mamą. To jest coś: karaluchy oblepiły całą salę, aż strach spać. Weszłam, żeby zobaczyć, co można zrobić. Dziękuję za rady, lecę rano do apteki.

    Odpowiedz
  21. Nina Kobzewa

    Bezskutecznie walczyłam z tymi stworami. Jeśli w piwnicy budynku mieszkają karaluchy, nie ma sensu ich truć w mieszkaniu. I aerozole, i proszki owadobójcze, dust, maszeńka, żel w strzykawce — nic nie pomaga, albo tylko na krótki okres. Jeśli sąsiedzi coś remontują, to koniec, wszystkie te owady są u mnie w mieszkaniu. Już dałam sobie spokój, tylko mechanicznie (czyli kapciem) sobie radzę, albo w skupiskach po prostu parzę wrzątkiem. Przeczytałam o kwasie borowym rozpuszczonym w wodzie — spróbuję, może pomoże. I jeszcze spodobała mi się metoda z amoniakiem, też wypróbuję.

    Odpowiedz
  22. Walentyna

    Słyszałam, że nie można zabijać karaluchów w mieszkaniu, bo wędrują za swoim zapachem. Czy to prawda?

    Odpowiedz
  23. Anonim

    Karaluchy zjadają swoich zabitych pobratymców ))

    Odpowiedz
  24. Prusak

    Pięć żółtek, 1 ugotowany średni ziemniak, 70 gramów kwasu borowego. Wszystko rozgnieść i dokładnie wymieszać, ulepić kulki i rozłożyć w miejscach bytowania karaluchów. Naprawdę pomogło, już po trzech dniach karaluchy zniknęły, i co najważniejsze — nie ma ich trupów.

    Odpowiedz
  25. Luba

    Bardzo dawno czytałam w czasopiśmie Nauka i Życie w poradach: zdobyć korzeń żółtej lilii wodnej (grążela), pokroić w plasterki jak kiełbasę. Nawlec na nitkę, rozwiesić nie na słońcu, wysuszyć. Rozłamać na mniejsze kawałki i rozłożyć wszędzie. Wasze odejdą i sąsiadów wyprowadzą! Ostrożnie z korzeniem — w rękawiczkach… Trujący.

    Odpowiedz
  26. Anonim

    Używałam kwasu borowego, sypałam przy listwach przypodłogowych i wszędzie, gdzie się dało. I myję podłogę z amoniakiem: na 3 litry 300 ml amoniaku. W ciągu tygodnia ani jednego karalucha w domu jednorodzinnym. POLECAM, spróbujcie.

    Odpowiedz
  27. Michał

    Reklamują Pest Repeller (Set of 2), działa nieskutecznie, karaluchy nie odeszły. Urządzenie zainstalowane ponad 3 miesiące temu w pomieszczeniu o powierzchni poniżej 200 metrów kwadratowych. Ale karaluchy nie odeszły.

    Odpowiedz
  28. Tatiana

    Odpychacz stoi w domu jednorodzinnym: nie tylko myszy nie odeszły, ale i karaluchy przyszły!

    Odpowiedz
  29. Józef

    Drodzy Państwo! Odkryłem i dzielę się z Państwem metodą walki z karaluchami. Co trzeba zrobić? Elementarnie: odebrać im WĘCH. Jak? Bierzecie Państwo dowolną butelkę z rozpylaczem, wlewacie ocet i rozpylacie. To wszystko.

    Nazbierało mi się brudnych naczyń w zlewie, nie zdążyłem umyć. Bardzo rozbolał mnie żołądek, wezwałem pogotowie. Przed wyjazdem do szpitala rozpylałem w kuchni. Wróciłem ze szpitala po 5 dniach (mieszkam sam). ANI JEDNEGO KARALUCHA! Ani je-dne-go!

    Gdyby czcionka była większa, napisałbym WIĘKSZYMI 🙂 Nie pożałujecie Państwo. Tanio i skutecznie.

    Odpowiedz
  30. Anna

    Chłopaki, odpychacze są nieskuteczne, karaluchy w ogóle nie reagują na ultradźwięki… Kwas borowy — TAK! (Mam na myśli kulki). Ale koniecznie powtarzać procedurę po tygodniu, po dwóch, bo pojawia się nowe pokolenie tych paskudztw ((

    Odpowiedz
  31. Aleksiej

    Udało się radykalnie zmniejszyć populację za pomocą dichlorfosu, maski przeciwgazowej i odkurzacza.

    1) Zamknąłem okna i drzwi, taśmą malarską zakleiłem wszystkie okapy.

    2) «Gęsto» rozpylałem w szczelinach i zakamarkach dichlorfos. Jako «niszczyciel» okazał się nieskuteczny, ale od jego zapachu ze wszystkich szczelin te bestie uciekały na ściany i sufit.

    4) Urządziłem «polowanie» z odkurzaczem na wychodzące owady, aż się spociłem w masce z emocji 🙂

    5) Z uczuciem sadystycznej satysfakcji opróżniłem odkurzacz do toalety.

    Dalej myślę zrobić przynęty na kwasie borowym (zamówiłem 3 kg ze złości — doprowadzili!).

    Odpowiedz
  32. Alinka

    Nienawidzę wszystkich tych bestii. Żeby wyzdychały!

    Odpowiedz
  33. Stasik

    Kupcie Państwo normalną truciznę, trzeba być ostrożnym, oczywiście, nie rozkładać po lodówce. Własnymi oczami widziałem w zeszłym tygodniu: wspólna kuchenka na 50 osób i 50 szafek na ścianie, a w każdej coś smacznego. I nagle inwazja prusaków. Wsypaliśmy normalną chemię w najdalsze kąty, dwóch śmiałków w maskach przeciwgazowych zamknęło się tam z czymś w rodzaju dichlorfosu, zatykając wszystkie otwory ) Rezultat nie kazał na siebie czekać, czegoś takiego jeszcze nie widziałem… Ludzie, przysięgam, jak w filmie — sto, nie! Dwieście! Po jednym wychodziły i wychodziły ze wszystkich szczelin na korytarz i natychmiast zdychały. Po tym ludobójstwie wszystko myto 3-4 razy, no i przez długi czas nie zauważono ani jednego rudego stasika. A amoniak amoniakiem, borowy, oczywiście, klasyka, ale one nie bez powodu wyłaziły po 10 latach (albo 15). Odpowiadam, w moim mieście ich w ogóle nie było, a teraz znowu wróciły, bo wyrobiły odporność na odstraszacze i słabe trucizny. To ewolucja, natura, no co Państwo. Tylko trucizna.

    Odpowiedz
  34. Swietłana

    Ludzie, w artykule brakuje najważniejszego! Wierzcie mi, badałam karaluchy jako gatunek wtedy, gdy nie było internetu, wtedy, gdy aby wejść do łazienki, trzeba było zapalić światło i poczekać, aż się rozbiegną. Otóż, wstyd i hańba tym, którzy nie piszą o najważniejszym — oto mój przepis: 3 jajka, trzy ziemniaki, gotować TRZY GODZINY! W tym czasie jajka wydzielają truciznę, która zmieszana z 10 paczkami kwasu borowego daje odpowiedni efekt. Kto jest ciekawy jak, kiedy i w jakich warunkach migrują karaluchy — niech pisze.

    Odpowiedz
  35. Tamara

    Proszę poić je gęstą nalewką wiśniową — a każdego ranka będą Państwo mieli pełny talerz tych stworzeń.

    Odpowiedz
  36. Oleg

    Chciałbym podziękować mężczyźnie, który w filmie zaproponował prosty sposób walki z karaluchami. Później szukałem go w internecie, ale z jakiegoś powodu nie znalazłem. Bierze się szeroką i głęboką szklaną lub fajansową misę. Wykłada się do niej pokrojoną cebulę – pokroiłem ją w krążki, pozostawiając odstęp od ścianek. Ścianki misy od góry aż do dna dokładnie smaruje się pędzlem lub tamponem olejem słonecznikowym. Karaluchy przyciąga zapach cebuli, wchodzą do środka misy, ale nie mogą się wydostać: nóżki ślizgają się po ściankach. Pozostaje tylko okresowo sprawdzać misę, wysypywać karaluchy do toalety i natychmiast spuszczać wodę. Następnie dodać świeżej cebuli, odświeżyć powłokę i czekać na następną grupę karaluchów. Sukces gwarantowany. Najważniejsze to cierpliwość! I proszę poradzić sąsiadom wokół siebie, aby karaluchy, które u nich mieszkają, nie przeniosły się do Państwa. Razem pokonamy te obrzydliwe stworzenia!

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy