Strona o zwalczaniu owadów domowych

Insektycydowa kredka na karaluchy Maszeńka i opinie o jej stosowaniu

≡ Artykuł ma 9 komentarzy
  • Wadim: Pomogła mi. Pod koniec lat 90. kupiliśmy mieszkanie wraz z karaluchami...
  • Gleb: W swoim czasie próbowałem różnych rzeczy, nie pomagało. Nieco później kup...
  • Anonim: No, może sprzedają podróbki...
Więcej informacji na dole strony

Porozmawiamy o ważnych niuansach dotyczących właściwości i stosowania owadobójczej kredki na karaluchy Maszeńka...

Wraz z pojawieniem się na rynku owadobójczych żeli, różnego rodzaju pułapek i wysoko skutecznych preparatów aerozolowych do walki z domowymi insektami, ołówki na karaluchy zdawały się stopniowo odchodzić w przeszłość: w większości przypadków po prostu nie wytrzymują konkurencji z bardziej efektywnymi nowoczesnymi środkami do zwalczania owadów.

Jednakże kredka na karaluchy Maszeńka jest pod tym względem swoistym fenomenem. Nie tylko nadal aktywnie sprzedaje się w sklepach (w tym także w internecie), ale co więcej, często jest preferowana w użyciu zamiast aerozoli i tzw. preparatów mikrokapsułkowanych.

Kredki na karaluchy Maszeńka są bardzo aktywnie sprzedawane również dziś, pomimo obecności na rynku bardziej skutecznych preparatów.

Jest kilka powodów:

  1. Kredka Maszeńka rzeczywiście pomaga pozbyć się karaluchów. I chociaż opinie na ten temat mogą się w mniejszym lub większym stopniu różnić, fakt jest oczywisty – karaluchy przy użyciu kredki rzeczywiście giną, i to masowo;
  2. Ten ołówek kosztuje bardzo niewiele. Nawet najtańsze środki na karaluchy innych typów w większości są znacznie droższe niż Maszeńka;
  3. Bardzo ważne jest, że kredka na karaluchy Maszeńka nie pachnie, nie wydziela szkodliwych substancji do powietrza i nie pyli, czyli jest dość bezpieczna w użyciu. Przyznaj Państwo, że gdy w mieszkaniu mieszkają dzieci, nie chce się trutki na karaluchy w postaci jakiegoś Dichlorfosu czy innej śmierdzącej (a tym bardziej aerozolowej) trucizny.
  4. Ślady po użyciu kredki można łatwo zmyć z pomalowanych powierzchni (czego nie można powiedzieć o niektórych insektycydach w sprayu);
  5. I wreszcie, Maszeńkę pamięta się wśród ludzi. Głównie dlatego, że już w czasach niedoboru w epoce radzieckiej to właśnie nią zwalczano mrówki i karaluchy (a później pojawiły się analogi, które choć miały inne nazwy, w codziennym użyciu nadal nazywano je Maszeńkami).

Nic dziwnego, że i dziś w niektórych mieszkaniach można zobaczyć białe paski kredy na tylnych ściankach mebli i obok zlewów. A czasem tuż obok leżą martwe karaluchy.

W wielu mieszkaniach środek ten stosuje się profilaktycznie – aby karaluchy nie pojawiły się ponownie.

Pojedyncze osobniki szkodników, przedostające się na przykład od sąsiadów, są skazane na śmierć po kontakcie z cząsteczkami insektycydowej kredki.

O tym, jak działa kredka Maszeńka (jaki wpływ ma na karaluchy), jakie ważne niuanse należy wziąć pod uwagę podczas jej stosowania i czy można za jej pomocą zniszczyć karaluchy w zaawansowanych przypadkach – o tym, a także o innych ciekawych kwestiach, porozmawiamy dalej bardziej szczegółowo…

Opinia

«…Doskonale pamiętam, jak moja mama ciągle kupowała takie kredki i smarowała nimi ściany w kuchni za lodówką i kuchenką. Kiedy zaczęliśmy walkę z karaluchami, od razu zadzwoniłem do rodziców, mama powiedziała, że wcześniej i teraz używała kredki na karaluchy Maszeńka. Jakoś nie zdecydowałem się na trucie samą kredką, w końcu musieliśmy szybko pozbyć się owadów, więc wezwaliśmy dezynsektorów. Najzabawniejsze jest to, że po oprysku poradzili nam posmarować kredką ścianki za szafkami, żeby karaluchy od sąsiadów zdychały, jak tylko wbiegną do mieszkania».

Ilia, Moskwa

 

Aktywne składniki kredki

Należy oddać hołd producentowi Maschenki: przez całą długą historię tego preparatu jego skład zmieniał się kilkukrotnie i mniej więcej nadążał za duchem czasu – dodawano nowe insektycydy w miejsce przestarzałych, aby środek pozostawał skuteczny, a jednocześnie bezpieczny w użyciu.

Skład kredki Maschenka

Kredka na karaluchy Maschenka, którą można dziś kupić, zawiera w swoim składzie następujące składniki:

  • Deltametryna (0,05%) – syntetyczny insektycyd o działaniu jelitowym i kontaktowym. Działa na układ nerwowy owadów niezależnie od tego, czy dostanie się do żołądka karalucha, na jego odnóża czy na ciało. Dość szybko prowadzi do paraliżu owada i późniejszej śmierci;Deltametryna – wzór chemiczny
  • Zeta-cypermetryna (0,10%) – również syntetyczny insektycyd z grupy pyretroidów, ale nieco różniący się od deltametryny składem i budową cząsteczek;Zeta-cypermetryna
  • Wypełniacz (kreda). Właściwie to ten wypełniacz jest nośnikiem insektycydu i w istocie jest zwykłą kredą, zawierającą w sobie nieco trucizny.Nośnikiem insektycydów w Maszence jest zwykła kreda

Dwa różne insektycydy w składzie kredki są potrzebne po to, aby znacznie zmniejszyć szanse na wykształcenie przez karaluchy odporności na ten środek (prawdopodobieństwo wykształcenia przez populację szkodników odporności nawet na jeden insektycyd przy odpowiednim podejściu jest bardzo niskie, a na dwa – praktycznie zerowe).

Uwaga

Zarówno deltametryna, jak i zeta-cypermetryna są stosowane w składzie niektórych aerozolowych insektycydów używanych w walce z owadami. Czasami substancje te można również znaleźć w składzie preparatów przeznaczonych do użytku przez profesjonalne służby dezynsekcyjne.

Ołówek Maschenka działa w ten sposób: karaluch przebiega po pasku kredki i brudzi sobie odnóża, czułki i odwłok drobnymi cząstkami stałymi zawierającymi insektycydy. W obecności choćby niewielkiej ilości wilgoci (ze śliny owada lub z otoczenia) substancje czynne zaczynają powoli działać (działanie kontaktowe), przenikając przez pancerz chitynowy do hemolimfy owada.

Jednak główny wkład w zatrucie karalucha ma fakt, że owad stara się oczyścić szczękami swoje odnóża i czułki z zanieczyszczeń, w wyniku czego część preparatu nieuchronnie trafia do jego przewodu pokarmowego. Dosłownie po kilku minutach zachowanie owada staje się nieadekwatne, następnie obserwuje się paraliż i śmierć.

Warto również przeczytać: Żele do walki z karaluchami

Oraz: Aerozol Raid zabił wszystkie karaluchy w 26 sekund. Niesamowite! Zobacz nasz film...

Na zdjęciu widać, jak karaluch czyści swoje czułki – jeśli znajdują się na nich cząsteczki trucizny, na pewno je połknie.

Wszystko, co musi zrobić właściciel mieszkania, aby podobny los spotkał wszystkie karaluchy, to prawidłowo zastosować środek.

Uwaga

Dziś, po pewnym rebrandingu, na rynkach i w sklepach gospodarczych pojawiła się „Srebrna Maszeńka”. Można ją śmiało kupować – to ta sama kredka o tym samym składzie, a zatem również pomaga na karaluchy.

 

Zasady stosowania Maszeńki: jak skutecznie pozbyć się karaluchów

Stosowanie Maszeńki nie jest skomplikowane. Głównym zadaniem jest posmarowanie kredką miejsc najczęściej odwiedzanych przez karaluchy (miejsca te są krótko opisane w instrukcji użycia kredki, bezpośrednio na opakowaniu).

Instrukcja stosowania kredki Maszeńka

A zatem, co należy zrobić:

  1. Narysować kredką linie na listwach przypodłogowych i tylnych powierzchniach mebli, najlepiej na całym obwodzie tylnej ścianki (szczególnie ważne jest to w kuchni);
  2. Obrysować kredką kosz na śmieci dookoła i stawiać go odtąd wyłącznie wewnątrz tego okręgu;
  3. Zrobić ciągłą linię na obwodzie zlewozmywaka, można od spodu. Jak pokazuje praktyka, w przeciętnym mieszkaniu to właśnie ze zlewozmywaka karaluchy głównie piją wodę;
  4. Obrysować dookoła otwory wszystkich przewodów wentylacyjnych (ponieważ pojedyncze osobniki karaluchów mogą z łatwością przywędrować od sąsiadów);
  5. Obrysować kredką nogi stołów dookoła (aby wchodząc na stół, karaluchy niechybnie przebiegały po pasku kredki).

Same paski należy rysować grubsze – o szerokości 10-15 mm. Biorąc pod uwagę, że ta kredka na karaluchy jest niedroga i można ją kupić wszędzie, lepiej tutaj nie oszczędzać.

Paski kredką warto rysować grubsze, aby zwiększyć skuteczność środka.

Przykład narysowanych linii Maszeńką na ścianie kuchni...

Im dłużej Maszeńka będzie pozostawać na pokrytych nią powierzchniach, tym więcej karaluchów zlikwiduje. Dlatego nie warto jej zmywać.

Opinia

„A my na daczy nie kombinowaliśmy i po prostu wszystko pomalowaliśmy kredką Maszeńka. U nas można ją kupić dosłownie wszędzie, jedna kredka kosztuje 1 zł. Kupiliśmy cztery sztuki, dokładnie zamalowaliśmy wszystkie szafy z tyłu, rysowaliśmy po listwach przypodłogowych, pod dywanikami. I wiecie co? Pomogło! Karaluchów prawie w ogóle nie zostało. Może czasem gdzieś się spotka, ale takiego tłumu jak kiedyś, już nie ma”.

Ksenia, Tomsk

Tymczasem warto mieć na uwadze, że najskuteczniejszym sposobem stosowania dzisiaj kredki Maszeńka przeciw karaluchom jest używanie jej równolegle z dodatkowymi środkami (szczególnie w zaawansowanych przypadkach). Jeśli karaluchów w pomieszczeniu jest bardzo dużo, to wysoce wskazane jest połączenie kredki z insektycydowymi żelami, a także preparatami aerozolowymi. Ponadto niezły efekt dają nowoczesne mikrokapsułkowane insektycydy, sprzedawane w postaci koncentratów do rozcieńczania i późniejszego rozpylania za pomocą zwykłego domowego opryskiwacza.

W zaawansowanych przypadkach należy łączyć insektycydowe kredki z żelami przeciw karaluchom i preparatami aerozolowymi.

Przy takim podejściu większość karaluchów ginie właśnie podczas oprysku pomieszczenia aerozolem (lub sprayem), a kredka i żel dobijają ocalałe i, co bardzo ważne, nie pozwalają rozmnożyć się nowym szkodnikom, jeśli czasami przedostaną się do mieszkania od sąsiadów.

 

Ochrona mieszkania za pomocą kredki

Biorąc pod uwagę powyższe, kredka Maszeńka jest dość skutecznym środkiem zapobiegawczym przedostawania się karaluchów do pomieszczenia z zewnątrz. Jest całkiem oczywiste, że w tym celu kredką należy dokładnie obrysować na obwodzie wszystkie możliwe miejsca wejścia owadów do pomieszczenia – skosy okien (jeśli okna są często otwierane), skosy drzwi wejściowych, otwory wentylacyjne. A także czasami gniazdka i rury wodociągowe – chociaż często łatwiej jest zalepić istniejące tam szpary alabastrem lub pianką montażową.

Warto również przeczytać: Elektryczne środki do walki z karaluchami

Oraz: Karaluchy nie zdychają od aerozoli i żeli? Może warto zastosować skuteczne proszki...

Aby niezawodnie chronić pomieszczenie przed karaluchami, należy kredką obrysować na obwodzie wszystkie możliwe drogi przedostawania się owadów.

Przy takim zastosowaniu kredka owadobójcza pełni tak zwaną funkcję bariery ochronnej: aby karaluch mógł dostać się do chronionego pomieszczenia z zewnątrz, musi koniecznie pokonać swoistą barierę w postaci linii z kredki. Jest to śmiertelnie niebezpieczne dla owadów, a większość osobników po przekroczeniu takiej linii wkrótce ginie.

Kredka Maszeńka pełni swoistą funkcję bariery.

Nawiasem mówiąc, nawet jeśli udało się całkowicie pozbyć karaluchów i wydaje się, że już dawno ich nie ma, warto dla profilaktyki narysować Maszeńką pasy na tylnych ściankach mebli. Nie zaszkodzi to, a dodatkowy czynnik ochrony nie będzie zbędny.

Opinia

„Gdy tylko zrobiliśmy remont, od razu wytępiliśmy karaluchy w mieszkaniu, żeby wprowadzić się już bez współlokatorów. Użyliśmy Karbofosu, trzeba było, oczywiście, znieść okropny zapach. A potem po prostu posmarowaliśmy podłogi i szafki z tyłu pod ścianami Maszeńką. Jest niedroga, łatwo ją kupić, ale za to teraz, nawet jeśli jakieś karaluchy od sąsiadów przychodzą, dłużej niż kilka dni w naszym mieszkaniu nie żyją.”

Anna, Charków

 

Bezpieczeństwo podczas stosowania Maszeńki w mieszkaniu

W celach bezpieczeństwa paski kredką lepiej nakładać na tych powierzchniach, do których nie będą mogły dostać się dzieci i zwierzęta domowe. Ogólnie rzecz biorąc, deltametryna i zeta-cypermetryna są substancjami chemicznie dość trwałymi, a jeśli na powierzchnię nie pada światło słoneczne, działanie insektycydów utrzymuje się ponad 2 miesiące – o tym też jest mowa w instrukcji do kredki.

Przy prawidłowym stosowaniu kredka owadobójcza Maszeńka jest całkowicie bezpiecznym dla człowieka środkiem.

Zabieg najlepiej przeprowadzać w rękawiczkach, a po nim dokładnie umyć ręce mydłem – chociaż aktywne składniki w Maszeńce nie są silnie trujące dla ludzi i zwierząt stałocieplnych, to jednak w przypadku połknięcia korzyści dla zdrowia też na pewno nie przyniosą. Dlatego w miejscach dostępnych dla zwierząt domowych i dzieci lepiej nie nakładać Maszeńki.

Opinia

„Kiedyś czytałam opinie o tym, że kot zjadł połowę kredki Maszeńki u kogoś w domu. Nic strasznego się wtedy nie stało, tylko ślina mocno ciekła, ale ja się jednak obawiam. Już Maszeńką posmarowałam wszystkie szafy, stoły, lodówkę z tyłu, ale listew przypodłogowych w otwartych miejscach ciągle nie mam odwagi. Mam nadzieję, że karaluchy i tak znikną…”

Iryna, Krzemieńczuk

 

Analogi środka i co zrobić, jeśli Maszeńka nie zadziałała

Najbliższymi analogami Maszeńki są:

  • kredka na karaluchy Czysty Dom;
  • kredka na owady biegające Tornado;
  • owadobójcza kredka Titanic;
  • kredka na karaluchy GloBal;
  • a także chińskie ołówki na karaluchy.

Odpowiedniki kredki na karaluchy Maszeńka

Chiński ołówek na owady

Jeszcze jeden przykład chińskiej kredki na karaluchy

Istnieje opinia, że chińskie kredki są znacznie bardziej toksyczne i skuteczniej niszczą karaluchy. Prawdą jest jednak, że są bardziej niebezpieczne dla zwierząt domowych i dzieci.

Należy pamiętać, że w przypadkach, gdy karaluchów w pomieszczeniu jest bardzo dużo, nawet prawidłowe zastosowanie Maszeńki może nie przynieść pożądanego efektu – wiele owadów po prostu nie będzie biegać po paskach środka. W takim przypadku konieczne będzie połączenie kredki ze środkami innych typów (jak już wspomniano powyżej):

  1. Koncentraty insektycydów (Xulat Micro, Delta Zone, Get itp.), które rozcieńcza się w wodzie i nanosi za pomocą opryskiwacza na ściany, listwy przypodłogowe i meble. Pozwoli to zniszczyć karaluchy dosłownie w kilka godzin. Jeśli powierzchnia jest niewielka, można użyć preparatów aerozolowych w puszkach (Raptor, Combat, Dichlorfosy różnych marek itp.);
  2. Żele na karaluchy, z których niektóre działają co prawda nie szybko, ale bardzo skutecznie (Exil, Dochloks, Fas itp.).

Wiele firm dezynsekcyjnych przy usuwaniu karaluchów stosuje właśnie kompleksowe zabiegi, używając zarówno preparatów szybko działających, jak i zapobiegawczych (barierowych).

 

Jeśli ma Pan/Pani doświadczenie z używania kredki na karaluchy Maszeńka – proszę koniecznie podzielić się informacją, zostawiając opinię na dole tej strony (nieważne, czy ta opinia jest pozytywna, neutralna czy negatywna).

 

Ciekawe wideo: obrazowy przykład tego, jak Maszeńka działa na karaluchy

 

A tak na karaluchy działa proszek GEKTOR…

 

Komentarze i opinie:

Do wpisu "Owadobójcza kredka na karaluchy Maszeńka i opinie o jej stosowaniu" 9 komentarzy
  1. Anonim

    Przychodzi kolega do sąsiada i pyta: no i jak tam twoje karaluchy, kredka pomogła? Aha, mówi, widzisz, siedzą w kącie — rysują…

    Odpowiedz
  2. Marinochka

    Nie pomaga w ogóle. Karaluchy mają to gdzieś — biegają po tej kredce.

    Odpowiedz
    • Anonim

      Całkowicie słusznie. Bzdura ta Maszeńka, karaluchy jej w ogóle nie zauważają. Różne żele — ta sama historia, szybko się do nich przyzwyczajają karaluchy, dosłownie po jednym zastosowaniu. Chińskie kredki są o wiele skuteczniejsze.

      Odpowiedz
  3. Galina

    Tyle przeczytałam, po prostu horror. I nic na nie nie działa. Niedawno spryskałam je du stem, wszystkie karaluchy zrobiły się białe. Mija dzień — biegają, już nie są białe, obmyły się. Wody nigdzie nie ma. Żyjące bestie. Zrobiłam z kwasem borowym i jajkiem, to już ostatnia deska ratunku. Może te wszystkie trucizny nie działają? Tyle pieniędzy, a efektu… A fabryki produkują i produkują. Amoniak też ich nie bierze, sam się zatrujesz, a one mają to gdzieś. Może to wszystko nie działa, sklepy uginają się od towarów, a karaluchy mają to w nosie…

    Odpowiedz
  4. Marina

    Biegł karaluch, około 8 mm. Dla zainteresowania obrysowałam go cienko. Pobiegł szybko. Postawiłam jeszcze kilka kresek na drodze. Zaczął miotać się, czyścić, poruszać się nierówno, potem przewrócił się i drgał. W sumie przesunął się o jakieś 3 metry. Ile by jeszcze żył, nie wiem, po około 20 minutach go zgnietłam. Przez noc zmiatałam wiele trupków i półżywych. U kogoś coś nie wychodzi — malujcie grubiej, nie bądźcie skąpi. I kupujcie oryginalne kredy, z nieprzeterminowanym terminem ważności.

    Odpowiedz
  5. Larysa

    Za pomocą Maszeńki wywiedliśmy karaluchy z naszego domu. Przywlekliśmy je tam z meblami kupionymi z drugiej ręki. Nie pomogło od razu, ale gdy przyszła zima, Maszeńka i zimno zrobiły swoje… Karaluchy zaczęły pojawiać się coraz rzadziej, jakieś blade. Aż zniknęły całkowicie.

    Odpowiedz
  6. Anonim

    No, może i sprzedają podróbki.

    Odpowiedz
  7. Gleb

    Swego czasu próbowałem różnych rzeczy, nie pomagało. Nieco później kupiłem żel Wielki Wojownik, działa po trzech tygodniach, wpływa na potomstwo. I właśnie ten żel pomógł. Należy go nanosić kropelkami na podłogę w różnych miejscach. Zjedzą — nanosisz ponownie. Nawet się tylko dotkną, a już działa. Tylko że potem czasem jeden-dwa przebiegną, ale wcześniej było ich dużo. Po prostu trzeba było powtórzyć z żelem.

    Ciekawe o Maszeńce. Ogólnie nie należy oczekiwać rezultatu po jednym dniu, to błąd. Trzeba to robić przez około trzy tygodnie.

    Odpowiedz
  8. Wadim

    Mnie pomogła. Pod koniec lat 90. kupiliśmy mieszkanie wraz z karaluchami. Wszystko potraktowaliśmy kredą i dodatkowo aerozolem. Krótko mówiąc, zniknęły na 20 lat. Teraz znów się pojawiły. Użyłem Dychlofosu i Dochloksu — na razie słabe efekty. Kupię Maszeńkę przy okazji.

    Odpowiedz
obraz
logo

© Copyright 2026 szkodniki.decorexpro.com

Wykorzystanie materiałów strony jest możliwe pod warunkiem wskazania linku do źródła

Polityka prywatności | Regulamin korzystania z usług

Informacja zwrotna

Mapa strony

Karaluchy

Mrówki

Pluskwy