
Elektroniczny środek na karaluchy to swego rodzaju błękitne marzenie każdego mieszkańca mieszkania zaatakowanego przez prusaki, a nawet czarne karaluchy. Wydawałoby się, co może być prostsze: wyjąć urządzenie z opakowania, włączyć do gniazdka – i karaluchy w popłochu się rozbiegną. I nie potrzeba żadnych chemicznych aerozoli, pułapek ani proszków. Jednak z jakiegoś powodu, pomimo całej swojej różnorodności, elektroniczne odstraszacze karaluchów nie wypierają z rynku wszystkich innych środków.
W czym więc tkwi problem?
Rodzaje urządzeń na karaluchy
Producenci elektronicznych odstraszaczy dziś na całego prześcigają się w zdobywaniu zaufania klientów. Na początek, na rynku wszystkie modele urządzeń podzieliły się na dwa typy:
- Urządzenia ultradźwiękowe, które są bardziej tradycyjne i nam znane. Uważa się, że taki środek na karaluchy do gniazdka odstrasza owady za pomocą dość silnego sygnału ultradźwiękowego, którego karaluchy, teoretycznie, powinny się bać.
Opinia
Wypróbowaliśmy ze pięć różnych odstraszaczy do gniazdka, tylko bez skutku. Karaluchy jak się rozmnażały, tak się rozmnażają. Wszystkie problemy rozwiązał zwykły Raptor (aerozol). Raz się pomęczyliśmy, opryskaliśmy mieszkanie i zapomnieliśmy o nich w ogóle. Krótko mówiąc, więcej nie będziemy kupować odstraszaczy ultradźwiękowych.
Anna Grigoriewna, Puszkin

- Urządzenia elektromagnetyczne. Producenci zapewniają, że elektromagnetyczny środek na karaluchy wytwarza wokół siebie pole, w którym karaluchy nie mogą przebywać z powodu działania fal elektromagnetycznych na ich układ nerwowy. Takie środki nazywane są również magnetyczno-rezonansowymi.
Zewnętrznie urządzenia obu typów niewiele się od siebie różnią, a to, jak działa dane urządzenie, można określić tylko na podstawie jego opisu. Niezależnie od zasady działania, elektryczny środek na karaluchy dowolnego typu działa absolutnie tak samo: po prostu włącza się go do gniazdka i odstrasza owady znajdujące się w zasięgu działania takiego urządzenia. Oczywiście im większy jest ten zasięg, tym urządzenie elektryczne na karaluchy uważane jest za bardziej skuteczne, a co za tym idzie, kosztuje więcej. W każdej grupie takich urządzeń istnieje również własny zestaw modeli i własny rozrzut cen.
Uwaga
Nawet jeśli wziąć za dobrą monetę obietnice producentów i sprzedawców, każde elektroniczne urządzenie na karaluchy jedynie odstrasza owady, ale w żaden sposób ich nie niszczy: jeśli ultradźwięki lub pole magnetyczne staną się dla karalucha nieznośne, po prostu spróbuje opuścić strefę ich działania. W związku z tym o żadnym z urządzeń obu typów nie można mówić jako o elektrycznym niszczycielu karaluchów, ponieważ takie urządzenie w zasadzie nie jest w stanie zniszczyć owadów.
Modele urządzeń ultradźwiękowych na karaluchy i opinie o ich stosowaniu
Dziś dzięki staraniom chińskiego przemysłu rynki dosłownie utonęły w ogromnej ilości różnorodnych, ale jednocześnie zasadniczo nieodróżnialnych od siebie urządzeń ultradźwiękowych. Mimo to obok tych cudów chińskiego przemysłu znajduje się kilka dość rozpoznawalnych urządzeń krajowych i zagranicznych.
Tajfun LS-500

Środek ten jest rosyjskim opracowaniem, co łatwo odgadnąć po płaskim przewodzie i wtyczce, umożliwiających umieszczenie samego urządzenia w pewnej odległości od gniazdka. Jego cena wynosi 36 zł.
Opinia
Postawiłem u siebie w domu Tajfun, włączyłem. Nie zauważyłem szczególnie zmniejszenia liczby karaluchów. Może rzadziej wpadały w oko. Ale całkowicie nie zniknęły, to fakt.
Siergiej, Syzrań
Zobacz również nasze eksperymenty na karaczanach:Łapiemy karaczany i testujemy na nich różne środki – zobacz wyniki...
I jeszcze jedno: Może Pan/Pani wysmarować żelem na karaluchy całe mieszkanie, ale one i tak nie zdechną, jeśli nie weźmie się pod uwagę kilku ważnych niuansów...
WK-600

Ten środek to prawdziwy przemysłowy odstraszacz, mocny, ciężki i solidny. Używany zwykle w zakładach przemysłu spożywczego, gdzie trzeba chronić przed karaluchami całe hale i sale. Kosztuje ponad 160 zł i waży 600 gramów.
Opinia
W naszym magazynie instalowano takie czarne skrzynki, które ultradźwiękami odstraszały karaluchy. Próbowałem włączyć jeden w domu. Karaluchy rzeczywiście znikają, ale tylko dopóki urządzenie działa. Potem wracają.
Igor, Majkop
Zenet XJ-90

To cud inżynierii zastąpił urządzenie Air Comfort XJ-90, ale w zasadzie po prostu zmieniło nazwę po tym, jak reputacja całkowicie bezużytecznego urządzenia zdążyła się utrwalić pod pierwotną nazwą. Jak sprawdzili użytkownicy, niezależnie od tego, jak długo włączysz takie urządzenie przeciw karaluchom do gniazdka, nie ma ono żadnego wpływu na populację prusaków w domu.
Opinia
Kupiłam Zenet i odkryłam, że to kopia Air Comfort. Nawet kolor się nie zmienił. I karaluchów w ogóle nie odstrasza. Wyrzuciłam w błoto kolejne 32 zł i nie znalazłam żadnych zalet tego urządzenia. Nie polecam, urządzenie jest bezużyteczne.
Anna, Twer
Banzaj LS927

Urządzenie wyprodukowane na Tajwanie jest rzeczywiście skuteczne, ale jednocześnie niebezpieczne. Nie można go trzymać stale włączonego w sypialni, źle wpływa na zwierzęta domowe i dzieci. Ogólnie rzecz biorąc, Banzaj walczy z innymi mieszkańcami pomieszczenia nie mniej aktywnie niż z samymi karaluchami...
Najpopularniejsze urządzenia elektromagnetyczne
Popyt na urządzenia magnetyczno-rezonansowe zaczął rosnąć, gdy konsumenci przekonali się o nieskuteczności urządzeń ultradźwiękowych włączanych do gniazdka, ale nie chcieli porzucić idei cudownego i łatwego pozbycia się karaluchów. Producenci wymyślili dla nich kolejną antynaukową koncepcję środków wytwarzających promieniowanie magnetyczno-rezonansowe, a osoby walczące z karaluchami chętnie ruszyły je kupować w nadziei, że okażą się skuteczniejsze. Wśród takich urządzeń można wymienić:
- Eco-Sniper AR-120, już samą nazwą sugerujący ogólne bezpieczeństwo. Kosztuje 34 zł, wyglądem jest wyjątkowo podobny do popularnych chińskich wyrobów.
I jeszcze jedno: Niech Pan/Pani nie skreśla kredki na karaluchy Maszeńka – ona naprawdę działa, sprawdziliśmy to w trakcie eksperymentu...

Opinia
I co Pan/Pani sądzi? Ten eko-snajper jest jak dwie krople wody podobny do chińskiego urządzenia, tylko napisy na nim są inne. Piszczy wyraźnie, odstrasza komary, ale karaluchy mają go gdzieś. Najpierw używaliśmy go w mieszkaniu, ale tam zwalaliśmy winę na kota, przez które urządzenie nie działało stale. Na działce zaś urządzenie w ogóle nie było wyjmowane z gniazdka, a karaluchy spokojnie mieszkały za ścianą pod dywanem.
Oleg, Moskwa
- Pest Reject – urządzenie, którego producent wykonał niezwykle udany manewr konsumencki: na opakowaniu aparatu wskazano, że urządzenie jest najbardziej skuteczne przy współpracy z lepkimi i owadobójczymi pułapkami na karaluchy. Rzeczywiście, podczas gdy pułapki sumiennie wykonują swoje zadanie, Pest Reject częściowo odbiera im laury…

- Ixus KY-6182 — urządzenie bez szczególnych cech wyróżniających. Po prostu wygląda, po prostu się włącza. Jego skuteczność nie została zweryfikowana.

Opinia
Nasze laboratorium na zlecenie wpływowej organizacji (nie będę nikogo wymieniać, żeby nie reklamować) przeprowadziło testy ultradźwiękowych odstraszaczy karaluchów i szczurów. Wykupiliśmy wszystkie środki dostępne na rynku, umieszczaliśmy każdy z nich na środku dużej sali, podłączaliśmy do gniazdka i w pewnej odległości od niego stawialiśmy klatki ze szczurami i pojemniki z karaluchami. Następnie śledziliśmy zmiany w zachowaniu zwierząt i owadów przy włączaniu i wyłączaniu urządzeń. Spośród 24 marek skuteczne okazały się 2, obie przeznaczone wyłącznie do użytku przemysłowego i emitujące bardzo silny sygnał, niebezpieczny dla człowieka. Dlatego zwykłym, bazarowym odstraszaczom lepiej przedłożyć puszkę z aerozolem na karaluchy.
Aleksander, Warszawa
Okazuje się, że niezależnie od tego, jaki jest elektroniczny niszczyciel karaluchów, nie należy pokładać w nim szczególnych nadziei. I łatwo to wyjaśnić z czysto teoretycznego punktu widzenia.
Dlaczego urządzenia elektroniczne nie działają?
Elektroniczne odstraszacze dobrze działają w przypadku owadów, które używają ultradźwięków do komunikacji ze swoimi krewnymi. Na przykład przeciwko komarom. Wystarczy włączyć odstraszacz imitujący pisk alarmu komara, a owady w przerażeniu rozlecą się z miejsca, które wydaje im się niebezpieczne.
Natomiast stosowanie takich samych środków przeciwko owadom, które w ogóle nie używają ultradźwięków, jest bezużyteczne. Karaluchy są właśnie takimi owadami. Dla nich nie ma znaczenia, czy taki pisk jest obecny, czy nie. Tylko ultradźwięk o bardzo wysokiej sile może powodować u nich dyskomfort. Ale taki sam silny sygnał będzie zatruwać życie również człowiekowi, wpływając na układ nerwowy.

Uwaga
Jak wykazały rzeczywiście przeprowadzone eksperymenty, karaluchy są wrażliwe na środki ultradźwiękowe w takim samym stopniu jak człowiek. Innymi słowy, jeśli urządzenie ultradźwiękowe stworzy karaluchom nieznośne warunki bytowania, człowiek znajdujący się w jego pobliżu również nie będzie mógł normalnie żyć. Prawdziwe jest także stwierdzenie odwrotne: jeśli elektroniczne urządzenie przeciwko karaluchom nie wpływa w żaden sposób na człowieka i zwierzęta domowe, to i dla owadów będzie ono zupełnie obojętne.
To samo dotyczy odstraszaczy magnetyczno-rezonansowych. Karaluchy boleśnie reagują tylko na promieniowanie elektromagnetyczne na tyle silne, aby wpłynąć również na człowieka. Dlatego niestety nie istnieją środki całkowicie neutralne dla ludzi, a pomagające wypędzać karaluchy z mieszkań i domów. A urządzenia dostępne na rynku w większości przypadków są bezużytecznym wydawaniem pieniędzy.
Ciekawe wideo potwierdzające, że karaluchy nie boją się ultradźwiękowych odstraszaczy

Kupiłam urządzenie od karaluchów, wraz z przesyłką 54.80 zł. Działało równo tydzień i tyle — umarło. A karaluchy żyją i mają się dobrze!
Producenci ewidentnie nie zakładają, że użytkownik ich urządzenia może mieć wyłączony prąd na nieokreślony czas. No i ja też tak wpadłam — kupiłam takie ultradźwiękowe urządzenie na działkę, a tam prąd wyłączyli na Bóg wie jak długo. Więc lepiej już będę używać starego sprawdzonego żelu od karaluchów.
Generalnie bzdura. Kupiłam, a efektu brak, wszystkie karaluchy na miejscu.
Nie zgadzam się, że karaluchy nie boją się odstraszaczy. Trzeba wiedzieć, gdzie kupować te dobrej jakości!
Proszę powiedzieć wszystkim, gdzie kupować te dobrej jakości?
Proszę powiedzieć, gdzie kupować te dobrej jakości?
Proszę podać nazwę.
Haha )) Czyżby Pan/Pani tak sobie żartował(a) ze wszystkich? ))
Niech mi Pan/Pani powie!
Ja też wyrzuciłam pieniądze w błoto na urządzenie.
Lepiej używać kwasu borowego z jajkiem. Staroświecka metoda jest lepsza niż te nowomodne.
Mnie nic nie pomaga (
Ci, którzy piszą «trzeba brać dobrej jakości» to właśnie sprzedawcy bezużytecznego chińskiego buble, tylko u nich kupi Pan/Pani 3-5 razy drożej to samo «dobrej jakości» co u Chińczyków. Proszę patrzeć na AliExpress, tam tego «dobra» jest mnóstwo.
Czyste oszustwo, nawet po nim biegają.
Komu mam wierzyć?
Niech Pan/Pani nikomu nie wierzy! ))
Czyste oszustwo. 32 zł w błoto, karaluchów jeszcze więcej. Kompletna lipa.
Tak, też dałam się nabrać na oszustwo klientów! Sama siebie nie znoszę za to, że mogłam się tak dać nabrać! Byłyśmy w dużym supermarkecie i przypadkiem zobaczyłyśmy dział z produktami reklamowanymi w telewizji. Weszłam, sama nie wiem po co… Ale moją uwagę przykuł elektryczny odstraszacz karaluchów: nieszkodliwy dla dzieci, ludzi i zwierząt, a karaluchy giną, to znaczy nie uciekają ze strachu przed falami elektrycznymi, tylko giną na miejscu! Długo się zastanawiałam, cena nie była niska. Ale sprzedawczyni mówiła, że zostały już tylko dwa urządzenia, że ludzie specjalnie po nie przyjeżdżają, że nie nadążają z zamawianiem, zwłaszcza gdy poszła też reklama w telewizji. I tak ją wypytywałam… i kupiłam. Włożyłam do gniazdka, migają na przemian zielone i czerwone diody. Żadnych hałasów ani zapachów, wygląda przyzwoicie, małe białe urządzenie w gniazdku. Może być też używane jako lampka nocna, jest przycisk do podświetlenia.
Wszystko byłoby dobrze, ale karaluchy pełzają jak pełzały, i nie widziałam żadnych leżących, martwych ani półżywych – żadnych takich. Noc – i całe mieszkanie jest w ich posiadaniu, lepiej w ogóle nie wychodzić w nocy. Obrzydliwe! A urządzenie działa, diody migają!
W instrukcji jest napisane, że jest bezpieczny dla dzieci, ludzi i zwierząt. Nie wierzcie w to, to kłamstwo! Mieszkała ze mną w klatce młoda świnka morska, samica. Urządzenie oczywiście włożyłam nie obok jej klatki, nie, i nie w sypialni, znalazłam najdalsze miejsce – gniazdko. Ale urządzenie emituje fale elektryczne i one zamiast walczyć z karaluchami… zabiły moją świnkę morską. Umarła! Potem dowiedziałam się, że zwierzęta są bardziej wrażliwe niż ludzie na fale radiowe czy elektryczne i te fale zabiły ją w trzy dni od zakupu urządzenia. Teraz rozumiem, że działa też na człowieka, tylko wolniej, zabijając nas. I znowu, nas, a nie karaluchy!
Szkoda, zgubiłam paragon, chcę oddać to urządzenie, ale bez paragonu go nie przyjmują… I napisałam ten długi list celowo, zastanówcie się. Prawie wszyscy mamy dzieci!
Albo to urządzenie trzeba włączyć i wyjść z mieszkania, na przykład do sklepu lub w podróż na pół dnia lub dłużej, a kiedy wracamy do domu, KONIECZNIE wyjąć z gniazdka. Karaluchy na niego nie reagują.
Och, oszukują nas producenci, wyciągają z nas pieniądze! Przykro… Posłuchajcie.
Dzień dobry, Tato. Współczuję Pani utraty domowego pupila. Ale to urządzenie jest przeznaczone nie tylko do zabijania karaluchów, ale także do pozbywania się gryzoni. Najwyraźniej to cudowne urządzenie zadziałało szybciej na świnkę morską niż na karaluchy. Ale czytałam, że na karaluchy zaczyna działać po 2-3 tygodniach.
Nie wierzę nikomu, zwłaszcza tym, którzy reklamują jedno, krytykując drugie.
Kupiłem REST, już pół roku działa, a efektu żadnego! Oszustwo!
Okropność, nie kupujcie.
Chciałam zamówić sobie takie urządzenie, ale po przeczytaniu opinii o nim zmieniłam zdanie. Lepiej będę używać sprawdzonych środków.
Dziękuję Państwa stronie za konkretne wyjaśnienia. Po raz kolejny przekonałam się, że elektroniczne niszczyciele karaluchów to zwykłe oszustwo.
Mój urządzenie działało przez jakieś trzy lata. Nie wyjmowałam go z gniazdka. Ale w tym roku się spalił, bardzo szkoda. Z tym urządzeniem zniknęły domowe mrówki z całej klatki schodowej.
Też karaluchy, co więc ostatecznie kupić?
Kupuję następujący środek: BIOKILL classic, ponieważ karaluchy wpełzały do mieszkania z powodu zsypu na śmieci w budynku. Wzięłam go w sklepie budowlanym. Zabija wszystko wokół i przez pół roku nie ma żadnego syfu w ogóle. Nie jest toksyczny, można go rozpylać nawet na kuchenne półki, dać mu wyschnąć i ustawić z powrotem wszystkie naczynia. Bardzo pomaga przy dużej wilgotności na stonogi, odstrasza wszystkie kołatki i mrówki, kleszcze, skorki, pająki, mszyce, mole i inne latające i pełzające robaki. Na etykiecie są przedstawione gatunki owadów, które można zwalczać, łącznie 12 gatunków. Wybierałam środek kierując się tym, że nie zaszkodzi dziecku i zwierzętom domowym, ale będzie w stanie walczyć z owadami. Więc polecam BIOKILL classic, ponieważ jest uniwersalny i nietoksyczny dla ludzi i zwierząt, używany jest w przedszkolach i szkołach.
Tam jeszcze w instrukcji jest napisane, że urządzenie nie działa przez zasłony i ściany. A co w takim razie robić, jeśli karaluchy są w szafkach i za listwami przypodłogowymi?
Zamówiliśmy Pest Reject. Kosztował nas z przesyłką 78 zł. Przysłali go z Astrachania. Zamówienie zostało złożone przez stronę internetową. I oto, działa już 2 tygodnie, a karaluchy biegają koło niego jak gdyby nigdy nic! Ludzie, nie wierzcie reklamie i nie wypychajcie pieniędzmi kieszeni tym oszustom, którzy bezczelnie nas nabijają w butelkę jak ostatnich głupców! Bądźcie mądrzejsi i rozsądniejsi od nas!
U mnie działał doskonale przez 6 miesięcy! Z całej powierzchni zniknęły (4 mieszkania). A teraz znowu zaczęły się pojawiać z ogromną siłą. Jeszcze będę zamawiać.
Dziękuję wszystkim, którzy zostawili opinie! Pomogło mi i, mam nadzieję, pomoże innym zaoszczędzić swoje, wcale nie zbędne, pieniądze!
Najlepszy sposób to nie zabijać karaluchów, tylko karmić je starodawnymi metodami. Kwas borny z jajkiem.
Jedynym sposobem na pozbycie się karaluchów jest pozbycie się sąsiadów, którzy je hodują. Albo zmienić mieszkanie. Bo ile byś ich nie truł, jeśli sąsiedzi to bezdomni, alkoholicy i aspoleczne szumowiny, to karaluchy od nich niechybnie już następnego dnia uzupełnią swoją utraconą populację... Przechodziłem to wszystko nie raz. Tylko się wytruje, a one przez nawiewnik i po firance już po godzinie z powrotem pełzną. I to w takiej ilości, jakby czuły, że miejsce się zwolniło. I jeśli macie podobny problem, to szczere wyrazy współczucia...
Truł cztery razy, wzywaliśmy różne firmy, a karaluchów i pluskiew jest coraz więcej. Cała rodzina jest po prostu przerażona...
Och, jakie złote słowa Pan/Pani mówi. Wszystko tak właśnie jest. Bez sensu z nimi walczyć, jeśli tacy sąsiedzi mieszkają.
Od trzech miesięcy pozbywamy się karaluchów. Próbowaliśmy już wszystkiego, bez skutku. Ostatni sposób w zeszłym tygodniu – położyliśmy w niepozornych kątach jedzenie z kwasem borowym (mąka + kwas borowy). Efektu brak, wszystkie przeniosły się do dużego pokoju za kanapą. Panikuję, nie wiem, jak się ich pozbyć. A mam córeczkę (3,6 roku), nie mogę sypać chemią. A tu pełno małych, mnożą się i mnożą.
To urządzenie skutecznie przepędziło karaluchy już z trzech mieszkań! Kupiłem, bo mam dwa koty i psa. Moje ukochane zwierzęta czują się świetnie, a karaluchy zniknęły po czterech tygodniach ciągłego używania urządzenia. Już od około dwóch lat w moim mieszkaniu nie ma ani jednego insekta.
Jakie to urządzenie? Model, cena?
Tylko samemu trzeba opryskiwać. FOSy działają lepiej niż pyretroidy. Wszystko zależy od stężenia. Nigdy nie wzywajcie służb dezynsekcji. To naciągacze. Po zapachu nie jesteście w stanie określić stężenia. Małe stężenie repelentu lub insektycydu po prostu odstrasza lub wprowadza insekty w letarg na kilka tygodni. A potem znowu płacicie pieniądze draniom i oszustom z firmy. Oni zaś opryskują celowo strefowo, aby insekty krążyły po pomieszczeniu. Pyretroidy mają właściwości rakotwórcze. FOSy – trucizna paralityczno-nerwowa. I cieszcie się, że nie pojawiły się wam pluskwy 🙂
Elektryczne zabawki odstraszają insekty tak samo jak mikrofalówka i bezprzewodowy internet. Czyli prawie wcale. Wyżej już opisano, że wraz z karaluchami uciekniecie sami.
Może Pan/Pani podać proporcje z kwasem borowym?