
Nierzadko można spotkać się z opinią, że skuteczne zwalczanie karaluchów w pomieszczeniu mogą zapewnić jedynie wyspecjalizowane służby do walki z owadami, których pracownicy traktują mieszkania, domy i zakłady przemysłowe silnymi toksycznymi preparatami, używając skomplikowanego i drogiego sprzętu. Powszechnie uważa się również, że przeprowadzenie podobnej „dezynfekcji” pomieszczenia od karaluchów własnymi siłami przez zwykłego właściciela mieszkania jest praktycznie niemożliwe i nie przyniesie oczekiwanego rezultatu.
Sprawdźmy, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości.
Zacznijmy może od tego, że „dezynfekcja” w tym przypadku jest terminem nieprawidłowym, choć często używanym. Dezynfekcja oznacza niszczenie bakterii i wirusów, czyli zakłada walkę z czynnikami zakaźnymi. Walka z karaluchami i innymi szkodliwymi owadami oraz pasożytami nazywana jest dezynsekcją (od łacińskiego słowa insect – „owad”).

Dezynsekcja może być profesjonalna, gdy zajmują się nią przeszkoleni specjaliści, a także samodzielna, gdy karaluchy są trucizną przez samych mieszkańców pomieszczenia.
Niestety, praktyka pokazuje, że istnieje jeszcze jeden rodzaj dezynsekcji – oszukańczy. W jej ramach za specjalistów-dezynsektorów (a często również za dezynfektorów) podają się nieuczciwi kombinatorzy, którzy za rynkową cenę imitują prace nad usuwaniem karaluchów, ale nie zapewniają wymaganego rezultatu. Zdarzają się też bardziej rażące przypadki, kiedy podczas „dezynsekcji” pracownicy po prostu zabierają ze sobą biżuterię lub pieniądze z mieszkania. Takich oszustów jest dziś niemało, a dalej przyjrzymy się, jak można ich łatwo zdemaskować jeszcze przed przeprowadzeniem prac.
A tymczasem można odnotować co następuje:
- Samodzielna walka z karaluchami pozwala zaoszczędzić pieniądze, ale jest bardziej kłopotliwa, niebezpieczna i w zaawansowanych przypadkach nie zawsze daje pożądany rezultat;
- Profesjonalna dezynsekcja jest znacznie droższa od samodzielnej, nie wymaga udziału właścicieli mieszkania w procesie, jest praktycznie bezpieczna dla lokatorów (w tym dla zwierząt domowych) i w większości przypadków wystarczająco skuteczna. Główną wadą jest tu trudność wyboru rzetelnego i naprawdę godnego zaufania wykonawcy, który zapewni wymagany rezultat i udzieli na niego gwarancji (nie fałszywej, jak to robi dziś wielu, ale prawdziwej gwarancji na bezpłatną ponowną obróbkę w przypadku, gdy pierwsza nie przyniosła rezultatu).
Opinia:
„Zamawialiśmy dezynsekcję mieszkania od karaluchów. To jakiś koszmar – chamstwo przez telefon, zerowy efekt i stracone pieniądze. Według cennika u nich obróbka kawalerki kosztuje 80 zł, przyjeżdża specjalista, mówi, że trzeba zastosować super środek za 200 zł, inaczej nie pomoże. Dobra, zapłaciliśmy, obrobił. Karaluchy w ogóle nie zauważyły trucizny, tej samej nocy biegały po kuchni. Dzwonimy do nich, mówimy: jak to możliwe? Oni odpowiadają, że gwarancji na dezynsekcję nikt nigdy nie daje, a jak coś się nie podoba – proszę się zgłosić do innej służby. Ponowny wyjazd u nich kosztuje 32 zł po SPb. Od razu rozumiem, że na miejscu zmieni się to w kilka tysięcy. W ogóle, jawne oszustwo!”
Elena, Sankt Petersburg
Zasady, środki i metody dezynsekcji karaluchów
Środki do tępienia karaluchów są dziś dość zróżnicowane. Owady te chętnie zjadają różne zatrute przynęty, przyklejają się do kleju, giną od działania insektycydowych kredek, środków aerozolowych oraz różnego rodzaju proszków (insektycydów w postaci sproszkowanej).

Jednak wybór skutecznego środka na karaluchy to tylko połowa sukcesu. Duża liczba niedoświadczonych zwalczaczy karaluchów nawet przy zakupie silnej trucizny nie osiąga pożądanego efektu z powodu szeregu błędów popełnianych podczas przeprowadzania dezynsekcji.
Oto jak działają profesjonalni dezynsektorzy:
- Do zabiegu stosuje się nowoczesne środki owadobójcze, które oprócz ostrego działania jelitowego mają również działanie kontaktowe (tzn. karaluchowi wystarczy kontakt z preparatem, aby po pewnym czasie nastąpił paraliż, a następnie śmierć). Insektycyd stosowany jest w formie aerozolu poprzez rozpylanie wcześniej przygotowanego roztworu za pomocą opryskiwaczy lub urządzeń do wytwarzania tzw. zimnej lub gorącej mgły. To właśnie aerozol pozwala na maksymalnie szybkie zniszczenie karaluchów w mieszkaniu, nawet w trudno dostępnych miejscach. Dodatkowo do aerozoli stosuje się żele, proszki i pułapki klejowe (głównie w celach profilaktycznych, aby zniszczyć pojedyncze osobniki, które przeżyły);


- Zabiegowi poddawane są wszystkie pomieszczenia, w których mogą znajdować się karaluchy, w tym balkony, toaleta, łazienka. Wyprowadzenie karaluchów tylko w kuchni byłoby bezcelowe;
- Wniosek z poprzedniego punktu – w idealnej sytuacji karaluchy powinny być tępione we wszystkich sąsiednich mieszkaniach. W praktyce osiągnięcie tego bywa trudne ze względu na tradycyjną nieustępliwość sąsiadów. Klasyka gatunku – deklaracje typu: „Żadna dezynsekcja na karaluchy nie jest nam potrzebna, a w ogóle u nas wszystko jest czyste, nie jesteśmy jakimiś menelami”. Dlatego po dezynsekcji właścicielom lokalu zaleca się podjęcie środków w celu ochrony swojego mieszkania przed ponownym wtargnięciem karaluchów od sąsiadów. Poniżej omówimy sposoby takiej ochrony mieszkania;
- Skuteczna dezynsekcja przeciw karaluchom jest zawsze przeprowadzana pod nieobecność w mieszkaniu (a nie tylko w jednym pokoju) wszystkich lokatorów i zwierząt domowych. Wyjątkiem jest obecność zleceniodawcy, jeśli posiada on środki ochrony osobistej. To, nawiasem mówiąc, jeden ze sposobów na zidentyfikowanie firmy działającej na jedno kopyto: jeśli „specjalista-dezynsektor” mówi, że po prostu spryska kuchnię roztworem i wystarczy zamknąć drzwi, to z dużym prawdopodobieństwem po takich pracach epopeja z karaluchami się nie zakończy;
- Aby zapobiec ponownemu rozmnażaniu się karaluchów w mieszkaniu, niezwykle ważne jest ustalenie, w jaki dokładnie sposób się tu dostają. Specjalista może przepytać właścicieli, obejrzeć łazienkę, toaletę, klatkę schodową, balkon, szukać dróg przedostawania się owadów przez balkony lub komórki. Bez zablokowania tych dróg nie można udzielić gwarancji, że w przyszłości karaluchy w mieszkaniu się nie pojawią, a dobre firmy zawsze taką gwarancję dają.

Zatem podczas dezynsekcji w mieszkaniu pracownicy firm stosują zestaw środków i metod walki. Główną część populacji niszczy aerozol. Te karaluchy, które przeżyły, trują się żelami, proszkami lub łapią się w pułapki. Wejścia do mieszkania dla nowych przybyszów są blokowane, a te, których nie da się zablokować, otacza się środkami pasywnej ochrony barierowej – mogą to być paski insektycydowej kredy, paski żelu lub ścieżki proszku.
To właśnie takie kompleksowe podejście bywa maksymalnie skuteczne w praktyce.
A teraz dla porównania – jak często prowadzi się walkę z karaluchami własnymi siłami. Po drodze do domu kupuje się puszkę Dychlofosu w sklepie gospodarczym, aby szybko psiknąć nim wzdłuż listew przypodłogowych i za kuchenką. To koniec, na tym cała dezynsekcja się kończy. Jeśli Dychlofos nie pomaga, to po tygodniu-dwóch może zostanie kupiony jakiś żel. Nic dziwnego, że przy takim podejściu karaluchy będą prosperować w pomieszczeniu.
Opinia
«…Bardzo mi się spodobało, jak chłopaki wykonali pracę. Za jednym razem zniszczyli wszystkie karaluchy, po nich nie została ani brud, ani smugi na meblach. Tylko lekki zapach chemii w mieszkaniu i mnóstwo trupów karaluchów na całej podłodze następnego ranka. Płatność ściśle według cennika, wszystko zgodnie z umową, ostatecznie wyszło to całkiem budżetowo…».
Igor, Moskwa
Jakimi środkami trują karaluchy dezynsektorzy
Jak już wspomniano powyżej, główną obróbkę mieszkania dezynsektorzy przeprowadzają za pomocą aerozolowych insektycydów. Zaletą tych preparatów jest to, że wraz z powietrzem dostają się w najbardziej niedostępne miejsca, gdzie aktywnie trują karaluchy. Pozwala to na zniszczenie głównej części populacji owadów (czasami całej) dosłownie w ciągu kilku godzin.

Jako takie insektycydy stosuje się między innymi Sinuzan, Awicyn, Awerfos, Ksulat, Tetriks, Solfak, Forsajt i inne. Są to koncentraty. Wiele z nich może być używanych wyłącznie przez specjalistów, dlatego sprzedawane są w dużych opakowaniach po litrze i więcej.

Z koncentratów przygotowuje się roztwory robocze.
Do rozpylania roztworu w mieszkaniu stosuje się różne metody:
- Rozpylanie za pomocą zwykłego opryskiwacza – to najprostsza, ale mało wydajna metoda, wymagająca skrupulatnego oprysku wszystkich powierzchni, szczelin i miejsc potencjalnego ukrycia karaluchów;

- Zabieg zimną mgłą – w tym przypadku roztwór jest rozpylany w elektrycznym generatorze mgły do postaci drobnego aerozolu, który następnie pod ciśnieniem jest wypuszczany z urządzenia. Mieszając się z powietrzem, aerozol łatwo przenika do różnych szczelin, otworów, przestrzeni za meblami;

- Zabieg gorącą mgłą – jest on zasadniczo podobny do poprzedniej metody, jednak w generatorze gorącej mgły aerozol jest dodatkowo podgrzewany. Dzięki temu ma mniejszą wielkość cząstek, dłużej utrzymuje się w stanie zawieszonym, nie osiadając na powierzchniach, a w konsekwencji przenika do jeszcze głębszych i trudniej dostępnych kryjówek karaluchów. Należy jednak zaznaczyć, że generatory gorącej mgły w małych mieszkaniach są stosowane rzadko. To potężne urządzenie lepiej nadaje się do dezynsekcji na dużych obiektach przemysłowych.

Po takim zabiegu w miejscach, przez które karaluchy mogą dostawać się do mieszkania z sąsiednich pomieszczeń, dezynsektor zazwyczaj wysypuje proszek owadobójczy (potocznie zwany pyłem) albo umieszcza domki przynętowe. W tym samym miejscu może zostać nałożony żel lub ustawiona pułapka klejowa – w zależności od tego, co specjalista uzna za bardziej racjonalne.
Jeśli wystąpi przypadek gwarancyjny (to znaczy karaluchy pojawią się ponownie po dezynsekcji), specjalista podczas ponownego zabiegu może zastosować te same metody. W praktyce rzetelne firmy nie udzielają gwarancji na brak karaluchów w sytuacjach, gdy jest oczywiste, że szkodniki te masowo i bez przeszkód przedostają się do mieszkania od sąsiadów.
Gdzie się zwrócić w sprawie profesjonalnej dezynsekcji?
Najtrudniejsze przy zamawianiu usług profesjonalnych dezynsektorów jest wybranie rzetelnej firmy. Co więcej, w dużych miastach bywa to szczególnie trudne: działa tam dziesiątki różnych organizacji, wśród których działają, delikatnie mówiąc, sprytni dezynsektorzy.

Istnieje jednak kilka prostych zasad, które pozwolą uniknąć usług firm jednodniówek już na etapie wyboru:
- Od razu zwracać się do dużych sieci, które są obecne na rynku od dawna i posiadają oddziały w dziesiąkach różnych miast. Nawiasem mówiąc, takie organizacje zazwyczaj utrzymują średnie ceny rynkowe;
- Czytać opinie o firmie przed umówieniem się na wizytę jej specjalistów;
- Podczas rozmowy z menedżerem pytać o posiadanie licencji na prowadzenie prac dezynsekcyjnych, certyfikatów na używane środki. Jeśli składają Państwo zamówienie, proszę poprosić, aby dezynsektorzy przywieźli te dokumenty ze sobą;
- Dowiedzieć się, czy firma podpisuje umowę, czy jest ona poświadczona mokrą pieczęcią i podpisem wykonawcy. Jeśli tak nie jest, warto poszukać innej firmy;
- Przy telefonie od razu zapytać, czy firma może przeprowadzić zwalczanie karaluchów zimną mgłą. Z reguły podejrzane firmy nie mają kapitału na zakup drogiego sprzętu, a samo to pytanie może szybko odfiltrować wszystkie wątpliwe oferty. Poza tym, niekoniecznie trzeba zamawiać oprysk właśnie mgłą, czasami zastosowanie zwykłego opryskiwacza jest w pełni uzasadnione;
- Dowiedzieć się u menedżera, czy dzieci i zwierzęta domowe mogą pozostać w mieszkaniu podczas wykonywania prac. Jeśli menedżer na to pozwoli – proszę zadzwonić do innej firmy.
Następnie, należy pamiętać, że w Internecie i w rozmowie telefonicznej wszystkie firmy mogą być miłe i sympatyczne, a ich prawdziwe oblicze ujawnia się dopiero podczas wykonywania prac (a zwłaszcza po, gdy pieniądze za dezynsekcję od karaluchów zostały już zapłacone). Dlatego należy kierować się zasadą „najpierw praca, potem pieniądze”.

A mianowicie:
- Natychmiast po przyjeździe dezynsektora proszę poprosić go o wszystkie dokumenty – umowę, licencję na usługi dezynsekcyjne, certyfikaty na używane preparaty chemiczne;
- Proszę sprawdzić, czy na umowie znajduje się pieczątka i czy jasno określono odpowiednie warunki udzielania gwarancji.
- Proszę samodzielnie sprawdzić środki. Jeśli dezynsektor przedstawił Państwu certyfikat na Tetrix, powinien on mieć właśnie Tetrix, a nie kanister bez etykiety z mętną cieczą.
- Proszę kontrolować przebieg dezynsekcji (w środkach ochrony indywidualnej), dokładność oprysku powierzchni oraz czas trwania wszystkich prac. Należy pamiętać, że dwudziestominutowe opryskanie szafki kuchennej i szafki pod zlewem nie wystarczy, aby całkowicie wytępić karaluchy w pomieszczeniu.
I proszę pamiętać: płacą Państwo tylko za efekt i tylko wtedy, gdy go zobaczą. Nie należy przekazywać dezynsektorowi pieniędzy przed pracą. Dezynsektor powinien rzetelnie opryskać całe mieszkanie – dopiero wtedy ma sens mu zapłacić.
Opinia
„Rok temu robiliśmy dezynsekcję od karaluchów. Przyjechało dwóch gości, powiedzieli, że w mieszkaniu przez dobę po oprysku nie powinno być nikogo, nocować trzeba będzie w innym miejscu. Z lodówki trzeba było wyjąć wszystko, co je się bez obróbki termicznej – kiełbasę, ser, ciastka, chleb. Pozamykaliśmy okna, przez pół godziny coś rozpylali, potem wzięli pieniądze i pojechali. Rano przyszliśmy wietrzyć i zobaczyliśmy cmentarzysko karaluchów. Było ich bardzo dużo, nawet nie myślałam, że w naszym mieszkaniu jest ich tyle! Nawet w sypialniach było ich mnóstwo. Od tego czasu karaluchy się u nas na razie nie pojawiały…”
Tatiana, Moskwa
Praca dezynsektorów: jak przebiega, ile kosztuje, na co trzeba być przygotowanym
Standardowe ceny za dezynsekcję od karaluchów zaczynają się od około 60 zł za mieszkanie jednopokojowe. Około 68 zł kosztuje oprysk mieszkania dwupokojowego, 80 zł – trzypokojowego. W zależności od pakietu gwarancji i innych niuansów cena może się znacznie zmieniać.

Na przykład, tak wygląda średni cennik firmy działającej w Moskwie:
| Mieszkania | Domki | ||
| Wielkość pomieszczenia | Cena, zł | Wielkość pomieszczenia, m² | Cena, zł |
| Mieszkanie 1-pokojowe | 1500 | 100 | 3100 |
| Mieszkanie 2-pokojowe | 1700 | 100-200 | 3400 |
| Mieszkanie 3-pokojowe | 1900 | 200-300 | 3700 |
| 4-pokojowe mieszkanie | 2100 | 300-400 | 4000 |
| 5-pokojowe mieszkanie | 2200 | Ponad 400 | Do uzgodnienia |
Z reguły podstawowe informacje menadżer firmy uzyskuje telefonicznie podczas rozmowy z klientem. Niemniej jednak w niektórych przypadkach przed samą dezynsekcją przyjeżdża specjalista, aby ocenić sytuację na miejscu.
Często dezynsektorzy od razu przyjeżdżają na oprysk z wystarczającym zapasem preparatów i sprzętu, aby poradzić sobie z karaluchami nawet w najbardziej zaniedbanej sytuacji.
Bezpośrednio przed dezynsekcją podpisuje się umowę, po czym:
- Z pomieszczenia wyprowadza się wszystkich mieszkańców i zwierzęta domowe, aby uniknąć ich zatrucia.
- Meble są odsuwane od ścian, opróżniane są szafki i szuflady w kuchni;
- Produkty spożywcze i zabawki dla dzieci pakowane są w worki foliowe;

- Specjalne generatory mgły napełniane są roztworem środka owadobójczego, a preparatem pokrywa się ściany mebli, listwy przypodłogowe, ościeżnice drzwi, kuchenkę, tylną ściankę lodówki – ogólnie wszystkie miejsca, w których mogą kryć się karaluchy.
- Mieszkanie jest zamykane i pozostawiane na kilka godzin.
Następnie, już siłami samych mieszkańców, przeprowadza się sprzątanie na mokro i dokładne wietrzenie, po czym można wrócić do mieszkania i normalnie w nim funkcjonować. Zazwyczaj zapach w pomieszczeniu znika po kilku godzinach wietrzenia, choć zapach z mebli tapicerowanych może ulatniać się przez kilka dni.
Jeśli nie zwlekać z myciem na mokro, na meblach ani na sprzęcie AGD nie pozostaną żadne plamy.
Uwaga
Niektórzy skarżą się na nieprzyjemny metaliczny posmak w ustach po dezynsekcji. To oznaka, że z mieszkania nie wywietrzał całkowicie środek owadobójczy. Prawidłowo, po pierwszym-drugim dniu od dokładnego sprzątania i intensywnego wietrzenia takie odczucia nie powinny występować.
Podczas zabiegu ginie większość populacji karaluchów. W ciągu kilku godzin po zabiegu giną owady, które zdołały ukryć się w najciemniejszych zakamarkach, dlatego w momencie wietrzenia w domu nie powinno być już żywych karaluchów.

W niektórych przypadkach może być konieczne ponowne wykonanie zabiegu zwalczania karaluchów. Zazwyczaj takie przypadki są przewidziane w umowie w ramach gwarancji. Tak czy inaczej, tę kwestię należy uzgodnić z góry, ponieważ nawet najbardziej profesjonalny zabieg nie gwarantuje 100% skuteczności. Jeśli kilka dni po zabiegu w mieszkaniu pojawią się żywe karaluchy, można zadzwonić do dezynsektorów i wezwać ich w ramach gwarancji.
W przypadku nieuczciwych wykonawców wizyta gwarancyjna często oferowana jest za dodatkową opłatą. Jeśli przed dezynsekcją podpisałeś umowę, w której wskazano, że ponowny zabieg jest bezpłatny – śmiało żądaj bezpłatnego ponownego zabiegu.
Opinia
„Wszędzie oszuści! Zamówiliśmy u firmy dezynsekcję hostelu, trzeba było wytruć karaluchy w kilku pokojach. Zaraz po przyjeździe fachowiec zaczął opowiadać, że koniecznie potrzebujemy jakiejś bariery, a bez niej karaluchy wrócą. Bariera kosztuje tyle, co sama usługa. W rezultacie karaluchy widywaliśmy jeszcze przez miesiąc po dezynsekcji, ciągle pojawiały się w całym hostelu, a potem znów było ich tyle, co wcześniej. Zadzwoniliśmy w ramach gwarancji, powiedziano nam, że gwarancja to 32 zł tylko za dojazd. Horror!“
Wiktoria, Woroneż
Dezynsekcja własnymi siłami przy użyciu aerozoli i koncentratów
Samodzielne zwalczanie karaluchów w pomieszczeniu nie różni się zasadniczo od profesjonalnego. Różnica dotyczy jedynie szczegółów:
- Do dezynsekcji stosuje się preparaty specjalnie przystosowane do użytku domowego (w małych opakowaniach, bezwonne). Obecnie najpopularniejsze z nich to Get, Delta Zone, Lambda Zone, Xulat Micro i kilka innych. Środki te praktycznie nie pozostawiają zapachu w pomieszczeniu i zachowują skuteczność przez kilka tygodni (naniesione na powierzchnie niedostępne dla ludzi i zwierząt domowych, gdzie nie prowadzi się mycia);

- Alternatywą dla koncentratów mogą być środki w sprayu, gotowe do użycia (Dichlorfos Neo, Raptor na owady biegające, Combat Superspray itp.). Ich stosowanie jest jednak bardziej kosztowne przy takiej samej skuteczności;

- Do rozpylania roztworu owadobójczego używa się zwykłych opryskiwaczy (można nawet wziąć butelkę z rozpylaczem po środku do czyszczenia okien).
Poza tym dezynsekcja powinna przebiegać podobnie jak profesjonalna. Zadaniem właściciela pomieszczenia jest jak najdokładniejsze opryskanie wszystkich powierzchni, po których mogą poruszać się karaluchy, a także doprowadzenie do wniknięcia aerozolu w miejsca, gdzie owady mogą się chować.
Po oprysku pomieszczenie zamyka się na kilka godzin, następnie wietrzy, sprząta i wymieciono martwe karaluchy.
Zwykle samodzielna dezynsekcja wymaga co najmniej 5-6 godzin czasu (wliczając przygotowanie pomieszczenia i doprowadzenie go do porządku). Po zastosowaniu aerozolowych insektycydów, przy użyciu dodatkowych środków pasywnego zwalczania, pomieszczenie jest chronione przed przedostawaniem się nowych owadów.
Opinia:
„Daliśmy się skusić ładnej stronie internetowej firmy i zamówiliśmy tępienie karaluchów w mieszkaniu babci. Po 2 godzinach specjalista był u niej, wszystko wydawało się w porządku. Ale potem zaczęło się: mistrz oświadcza, że praca będzie kosztować nie 2200 zł, jak powiedział konsultant, ale 10000 zł. To za kawalerkę! Zadzwoniliśmy do konsultanta, który był zdziwiony i stwierdził, że nie wie, dlaczego specjalista tak postępuje. Ten „specjalista” byle jak spryskał coś w kuchni przez 15 minut, wziął pieniądze i zniknął. Nie zostawił ani paragonów, ani umowy. Zaczęliśmy dzwonić, wyjaśniać sprawę – i jak myślisz? Już trzeci dzień nikt nie odbiera telefonu w biurze!”
Inna, Moskwa
Dodatkowe środki do tępienia karaluchów: żele, pułapki, proszki i kredki
Często od tego, czy te środki są używane, czy nie, zależy sukces całej dezynsekcji.
Z środków pasywnego zwalczania karaluchów najpopularniejsze są następujące:
- Żele – środki wabiące karaluchy swoim zapachem. W ich skład wchodzą insektycydy, które prowadzą do szybkiej śmierci owada po dostaniu się do przewodu pokarmowego. W walce z karaluchami dobrze sprawdziły się żele owadobójcze Globol, Absolute, Raptor, Dohloks i wiele innych;

- Kredki owadobójcze. Mniej skuteczne niż żele, ale bardziej przystępne cenowo, wygodne w użyciu i dłużej zachowują skuteczność bez konieczności odnawiania. Z popularnych można wymienić: Czysty Dom, Maszeńka, Domowoj, Titanik i inne;

- Proszki – Ekokiller, Czysty Dom, Fas, Zielony Dom, Pyrethrum (naturalny środek na bazie suszonych kwiatów rumianku);

- Pułapki (klejowe i elektryczne). Owady giną w nich, wbiegając przypadkowo lub zwabione umieszczoną wewnątrz przynętą.

Wszystkie te środki mogą być stosowane również jako podstawowe środki dezynsekcji, ale działają one wolno, dlatego długo będą niszczyć dużą populację karaluchów.
Optymalnym wariantem samodzielnej dezynsekcji jest szybkie zniszczenie głównej liczby karaluchów za pomocą aerozolowych insektycydów, a następnie utrwalenie wyniku za pomocą żeli i pułapek.
Blokujemy karaluchom drogę do mieszkania
Wreszcie zwycięstwa nad karaluchami nie można uznać za pełne, jeśli utrzymuje się ryzyko ich przedostania się do mieszkania z sąsiednich pomieszczeń. Znalezienie miejsc takich przedostawania się i zablokowanie ich to jedno z kluczowych zadań dla właściciela mieszkania.

Jeśli dezynsekcję przeprowadzają specjaliści, mogą oni doradzić, jakimi drogami karaluchy zwykle dostają się do mieszkania. Z reguły „bramami wejściowymi” stają się:
- Rury kanalizacyjne, zimnej i ciepłej wody – między nimi a betonem zwykle znajdują się wąskie szczeliny, po których karaluchy migrują między pomieszczeniami;
- Gniazdka elektryczne, z których karaluchy mogą dostawać się do mieszkania nie tylko od sąsiadów, ale także z klatki schodowej;
- Wentylacja;
- Ramy okien i ościeżnice drzwi (miejsca ich styku ze ścianami).
Przede wszystkim takie drogi przedostawania się lepiej zablokować – zaszpachlować lub zamazać elastycznym uszczelniaczem.
Jeśli z jakichś powodów całkowite zablokowanie takich przejść nie jest możliwe, to można w ich pobliżu nanieść żel na karaluchy lub umieścić lepkie pułapki. Tak czy inaczej, należy zrobić wszystko, co możliwe, aby owady albo fizycznie nie mogły przedostać się do mieszkania, albo z dużym prawdopodobieństwem zginęły natychmiast po dostaniu się do niego.
Przydatne bywa również napisanie skargi do Sanepidu, jeśli karaluchy stale żyją na klatce schodowej, w piwnicy, na strychu budynku wielorodzinnego lub, na przykład, w restauracji dobudowanej do budynku. Kilka takich skarg od mieszkańców pod jednym adresem – a Sanepid dość szybko reaguje, przeprowadzając dezynsekcję w pomieszczeniach.
Trudniejsza jest sytuacja, gdy siedliskiem karaluchów jest zamieszkałe mieszkanie niesfornych sąsiadów. Ale i w tym przypadku problem można rozwiązać poprzez zbiorowe skargi do Sanepidu.
Praktyka pokazuje jednak, że jeśli mieszkanie zostanie dokładnie zabezpieczone przed przedostawaniem się do niego owadów z zewnątrz, to nawet przy całkowitym zakażeniu całego budynku wielorodzinnego szkodniki nie będą w stanie ustanowić w nim swojej populacji.
Co warto wiedzieć przy wyborze firmy dezynsekcyjnej do zwalczania karaluchów












