
Użądlenie osy swędzi prawie zawsze i u każdego. Nawet u doświadczonych pszczelarzy, którzy mogą pochwalić się wysoką odpornością na jad pszczeli i brakiem charakterystycznego „guzka”, użądlenia os i szerszeni również nie zawsze przebiegają bez nieprzyjemnych objawów.
Cóż dopiero mówić o zwykłym człowieku, dla którego atak tych owadów nie jest codziennością? U niego swędzenie po użądleniu osy może być bardzo silne i utrzymywać się przez kilka dni – w zależności od indywidualnych cech organizmu.
Jeśli użądliła osa, swędzi zazwyczaj cały obrzęk, niezależnie od tego, jak imponujący jest. Szczególnie taka reakcja słynie z użądlenia szerszenia – najbliższego krewnego osy: po jego użądleniu obrzęk może rozprzestrzenić się na bardzo rozległe obszary ciała (na przykład, jeśli owad użądlił w stopę, może opuchnąć cała noga).

Ponadto swędzenie po użądleniu osy może być również jednym z objawów rozwijającej się alergii. W tym przypadku u poszkodowanego na ciele pojawia się pokrzywka, która nie ma określonej lokalizacji i często również bardzo swędzi.

Opinia
«Niedawno mieliśmy podobną sytuację. Dima został użądlony przez osę w przedszkolu, tam w gabinecie lekarskim od razu posmarowali, czym trzeba, ale miejsce użądlenia nadal swędzi dziecko. Lekarka powiedziała, że to normalne. Jednak w domu sąsiadka poradziła mi posmarować balsamem Gardex dla dzieci. Jej mąż z synem ciągle jeżdżą na ryby, a tam gryzą go wszystkie, co się da. Kupiłam w aptece ten Gardex i rzeczywiście pomaga, Dima przestał się drapać. Guz utrzymywał się długo, chyba z tydzień, a czerwona plama jeszcze dłużej. Ale swędzenia nie było, codziennie smarowaliśmy użądlenie».
Oksana, Mohylów Podolski
Ogólnie rzecz biorąc, nie ma nic strasznego w tym, że użądlenie osy swędzi. Należy podjąć konkretne działania w celu zapobiegania swędzeniu tylko wtedy, gdy bardzo przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu lub gdy poszkodowane jest dziecko (aby nie drapało się z ryzykiem zakażenia rany). Ale nawet jeśli po prostu nie chce się tego znosić, można dość łatwo złagodzić swędzenie po użądleniu osy za pomocą pewnych sposobów.

Uwaga
Zaraz po użądleniu należy spróbować zidentyfikować owada i upewnić się, że to rzeczywiście osa. Chodzi o to, że walka z konsekwencjami użądleń os i pszczół różni się w szczegółach, dlatego nieprawidłowa identyfikacja owada może sprawić, że podjęte środki nie będą przynosić oczekiwanych efektów.
Czego nie robić: 5 głównych błędów w walce ze swędzeniem
Po tym, jak osa już użądliła, wiele ofiar zaczyna podejmować zupełnie niepotrzebne lub wręcz szkodliwe działania, które tylko nasilają swędzenie. Określmy, czego kategorycznie nie wolno robić, nawet jeśli użądlenie osy swędzi z niewiarygodną siłą.
- Nie wolno drapać zmienionego chorobowo miejsca. Oczywiste jest, że im dłużej drażni się i tak już podrażnione zakończenia nerwowe, tym silniej będzie swędzieć użądlenie osy. Ponadto istnieje ryzyko rozdrapania rany i wprowadzenia do niej infekcji z następczym ropieniem.

- Zabrania się dłubania w miejscu użądlenia w poszukiwaniu żądła. Osy, w przeciwieństwie do pszczół, nigdy nie zostawiają żądła w ranie.

- Nie należy próbować wyciskać jadu z miejsca użądlenia: i tak już nie wypłynie. Nie wolno tego robić również dlatego, że uciskanie użądlenia prowadzi do nasilenia przepływu krwi, a w konsekwencji do szybszego rozprzestrzeniania się jadu w otaczających tkankach.

- Nie należy ignorować użądlenia. W zasadzie, jeśli nie ma objawów reakcji alergicznej, można spróbować nie zwracać na nie uwagi. Jednak kilka prostych czynności wykonanych na czas pomoże już po kilku godzinach zapomnieć, że miejsce użądlenia swędzi.

Często bezpośrednio po użądleniu przez osę dostępne są tylko domowe sposoby (na przykład podczas pikniku na łonie natury), a znacznie później pojawia się możliwość zastosowania specjalnych preparatów. Dlatego przyjrzyjmy się bliżej pierwszym „pomocnikom
Domowe przepisy na walkę ze swędzącym użądleniem
Po użądleniu przez osę wiele osób jest zdezorientowanych i nie wie, co robić dalej. Należy pamiętać: pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić natychmiast po użądleniu, nawet jeśli jeszcze nie swędzi, a tylko boli, jest wyssanie jadu i przyłożenie do rany dowolnego produktu zawierającego słaby kwas. Mogą to być:
- kawałek jabłka, pomarańczy, cytryny lub pomidora;
- rozgnieciona łodyga pietruszki;
- tampon nasączony octem stołowym (9%);
- nasączony kwas cytrynowy.

Ważne!
Należy wyssać jad z rany i użyć kwasu natychmiast po użądleniu przez osę, w przeciwnym razie skóra w uszkodzonym miejscu szybko się zaciągnie, a wszelkie działania będą daremne.
Jak wiadomo z lekcji chemii w szkole, kwas zawsze neutralizuje zasadę. Na tej zasadzie opiera się pierwszy etap pomocy osobie użądlonej przez osę: wnikając wraz z jadem pod skórę, kwas zawarty w wymienionych produktach częściowo neutralizuje toksynę owada, dlatego też miejsce użądlenia nie będzie później tak bardzo swędzieć.

Drugim punktem pomocy środkami ludowymi będzie przetarcie dotkniętego miejsca mocnym naparem herbaty lub mieszanką trzech części wody i jednej części alkoholu etylowego (można po prostu użyć wódki). Gdy alkohol wyschnie, na miejsce ukąszenia nakłada się już specjalną maść o działaniu przeciwalergicznym.
Preparaty łagodzące swędzenie po użądleniu osy
Teraz porozmawiajmy o lekach o działaniu łagodzącym na skórę po ukąszeniach owadów. Mogą to być zarówno maści, kremy, jak i spraye.
Z ogromnej liczby podobnych środków wyróżnijmy te, które już sprawdziły się jako godne polecenia preparaty po użądleniach os.
- Fenistil-żel to uniwersalny preparat, który można stosować po ukąszeniach wszelkich owadów w celu zmniejszenia swędzenia i zapobiegania rozprzestrzenianiu się obrzęku. Jego stosowanie jest dozwolone u dzieci powyżej 1. miesiąca życia. Cena za jedną tubkę waha się w okolicach 14 zł.

- Menovazan to bardzo skuteczny środek przeciwbólowy, optymalny właśnie przy użądleniach os i innych owadów żądlących. 40-gramowa tubka kosztuje w aptekach około 1,20 zł.

- Soventol – żel przeznaczony do łagodzenia swędzenia po ukąszeniu owada oraz leczenia pokrzywki na małych obszarach skóry. Jest wytwarzany na bazie glikolu propylenowego, dlatego jest przeciwwskazany u osób z nietolerancją tego składnika.

- Maść hydrokortyzonowa – preparat również doskonale nadający się zarówno do złagodzenia swędzenia po użądleniu osy, jak i do usunięcia wysypki w przypadku wystąpienia pokrzywki. Stosowanie maści hydrokortyzonowej u dzieci i młodzieży nie jest zalecane. Cena – około 2,80 zł za tubkę 10 gramów.

Opinia
„Zauważyłam, że po użądleniu pszczoły, osy lub jakiejś dużej muchy swędzi mnie nie samo miejsce ukąszenia, ale prawie całe ciało. Latem byliśmy u rodziców i ciągle się drapałam, szczególnie nad rzeką, gdzie było dużo takich much. A raz użądliła mnie osa i musiałam wziąć Dimedrol, żeby nie oszaleć od tego swędzenia. Co ciekawe, sam ból w miejscu ukąszenia nie jest tak silny. Jak wyjaśniła mi lekarka, to alergia i przy takim użądleniu powinnam brać Loratadynę.”
Ksenia, Semipałatyńsk
Importowane środki: skuteczne, delikatne i drogie
Oprócz wyżej wymienionych leków dostępnych wyłącznie w aptekach, istnieje cała gama dostępnych importowanych środków, które czasami można kupić nawet w zwykłych działach chemii gospodarczej. Nie oznacza to jednak, że są one bezużyteczne – wręcz przeciwnie, całkiem skutecznie łagodzą swędzenie, niezależnie od tego, czy ugryzł Pana/Panią komar, czy osa.

Takie środki można z powodzeniem stosować również wtedy, gdy swędzi zwykłe ukąszenie osy, a także gdy rozpoczęła się alergia, której towarzyszy pokrzywka.
Do takich preparatów należą na przykład następujące:
- Gardex Family – skuteczny balsam z ekstraktem z jeżówki, przeznaczony do łagodzenia swędzenia dowolnego pochodzenia, w tym po ukąszeniach os, pszczół, komarów. Przeznaczony dla dorosłych i dzieci powyżej 1 roku życia. Przybliżona cena buteleczki o pojemności 7 ml to 3,20 zł.

- Gardex Baby – specjalny balsam dla dzieci, przy opracowywaniu którego uwzględniono wrażliwość skóry maluchów na różne składniki, dlatego można go śmiało stosować do opatrywania ukąszeń os nawet u niemowląt. Cena buteleczki 7 ml to około 6 zł.

- Balsamy Mosquitall. W ofercie znajdują się spray-balsam, pianka-balsam i żel-balsam, które są odpowiednie również dla dzieci. Środki te szybko łagodzą swędzenie i zmniejszają ból, dezynfekują zadrapania. Tubka żel-balsamu o pojemności 10 ml kosztuje około 4 zł.

- Balsam Insectline – dość skuteczny środek, szybko chłodzący miejsce ukąszenia, łagodzący i usuwający swędzenie. Cena zaczyna się od około 6 zł za tubę o pojemności 100 ml.

- Balsam Picnic Family na bazie ekstraktów z rumianku, aloesu i nagietka, wykazujący również wyraźne działanie przeciwbólowe. 30 ml kosztuje około 2 zł.

Po nałożeniu któregokolwiek z tych środków na miejsce ukąszenia, należy zastosować zimny kompres. Ogólnie rzecz biorąc, zimno jest uniwersalnym i chyba najprostszym środkiem w przypadku, gdy ukąszenie osy bardzo swędzi. Co więcej, im zimniejszy kompres i im dłużej pozostaje na uszkodzonym obszarze skóry, tym mniej wyraźny będzie możliwy obrzęk po ukąszeniu.

Jak widać, istnieje wiele opcji łagodzenia stanu poszkodowanego po ukąszeniu osy, więc każdy może wybrać odpowiednie dla siebie środki.
Podczas wyjazdów na działkę, pikników lub wycieczek (zwłaszcza za granicą) warto włożyć do apteczki dwa środki na ukąszenia os: jeden powinien działać przeciwbólowo (może to być Menowazyna, Insectline, Sowentol), a drugi – przeciwalergicznie, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się wysypki po ciele (np. Advantan, maść hydrokortyzonowa, Fenistil).
Mając w swoim arsenale kombinację dwóch takich preparatów, można być pewnym, że w razie przypadkowego ataku osy lub innego owada, szybko i skutecznie uda się złagodzić swędzenie i ból.
Przydatne wideo: alergia na ukąszenia owadów













Syna użądliła osa na działce, nie dopilnowaliśmy. Zaczął się drapać. Kupiliśmy w aptece Nezulin. Swędzenie i zaczerwienienie od razu minęły, więc przestał się drapać. Guzek utrzymywał się jeszcze długo, więc smarowaliśmy rano i wieczorem przez jakieś dwa tygodnie. Jeszcze, jak zauważyłam, są tam jakieś składniki gojące, więc to, co zdążył rozdrapać, też szybko się zagoiło.
Pomógł mi balsam w sztyfcie po ukąszeniach dla dzieci i dorosłych «DETA».
Zostałam użądlona przez osy. Kupiłam żel Fenistil i piankę-balsam Mosquitoll. Prawdziwą pomocą okazał się żel Fenistil — i swędzenie mniejsze, i pieczenie w miejscach użądleń mniejsze. Dziękuję za rady!
Nienawidzę os i pszczół!
2 dni temu podczas plewienia ogrodu naruszyłem/am gniazdo os ziemnych (( 8 użądleń w ciało i głowę. Od razu wziąłem/am tabletkę Dezal, ponieważ zdarzały się już przypadki pokrzywki. Guzy strasznie swędzą, a drapanie boli, szczególnie na głowie. Przyszedłem/am do apteki kupić Fenistil, ale farmaceutka powiedziała, że w zeszłym roku jej mężowi Fenistil niezbyt pomógł i poleciła jakiś ałtajski żel-balsam za 3 zł, który pomaga na około 15 minut (( Jutro pójdę do innej apteki, spróbuję jednak Fenistil.
A mnie pomógł spirytus z gałązkami i pąkami świerku. Pomaga na swędzenie w 15 minut. No, albo trzymanie miejsca użądlenia w ciepłej słonej wodzie — to pomoże zmniejszyć opuchliznę.
Użądliła mnie osa w pracy we wrześniu. Miejsce użądlenia jest czerwono-niebieskie, strasznie swędzi i wydaje się, że coś się tam porusza. Proszę o pomoc, co robić?
Ja po prostu na użądlenie osy położyłam/em mokry wacik z zimną wodą i po 2 dniach przeszło.
W pracy użądliła mnie osa lub pszczoła. Rano obudziłam/em się – mam silne zaczerwienienie, piecze i swędzi, nie wiem, co robić. A zaczerwienienie rozszerza się na rękę…
Miska z ciepłą wodą i sodą. Albo okład sodowy.
Miesiąc temu użądliła mnie osa. Od razu przyłożyłam/em tampon nasączony roztworem octu, smarowałam/em hydrokortyzonem (polecili w aptece), przecierałam/em spirytusem. Ale zaczerwienienie i swędzenie utrzymują się do tej pory. Piłam/em Diazolin. Co robić? Proszę o pomoc!