
Pod względem odporności na temperaturę wszy są pod wieloma względami podobne do pluskiew domowych: pasożyty te są przystosowane do życia tylko w bardzo wąskich zakresach temperatur. Wszy giną w temperaturze, która jest już niekomfortowa, ale wciąż znośna dla człowieka, i dlatego możliwe jest ich zniszczenie bez użycia środków trujących.
Wymaga to jednak pewnej wytrwałości, a także znajomości technologii takiej walki ze wszami, której ważne niuanse omówimy dalej.
Temperatury niebezpieczne dla wszy
Dorosłe wszy są w stanie przeżyć kilka dni w temperaturach od -5°C do +40°C.

W temperaturach wykraczających poza te wartości wszy i ich larwy giną w ciągu kilku godzin. W temperaturze powyżej +54°C i poniżej -13°C wszy giną w ciągu 5 minut.
Uwaga
Te temperatury są w pewnym stopniu umowne. Przy wysokiej wilgotności powietrza zakresy temperatur, w których przeżywają wszy, ulegają skróceniu, a przy niskiej - mniej więcej odpowiadają podanym wartościom.
Już w temperaturze około 0°C oraz przy +42-44°C wszy są tak osłabione, że łatwo je strząsnąć z głowy lub bielizny. Wykorzystuje się to w sanitariacie przy wyczesywaniu wszy specjalnymi grzebieniami.

Ważne!
Nie należy interpretować tych danych w ten sposób, że jeśli przez pół godziny spaceruje się na mrozie przy -20°C bez czapki, wszy od razu wszystkie zginą. Owłosienie na głowie człowieka zostało stworzone przez naturę po to, aby zapewnić utrzymanie stałej temperatury przy powierzchni skóry. A zatem właśnie tam wszy, choć poczują dyskomfort, na pewno nie zginą. Kryminolodzy wiedzą, że wszy zaczynają się rozpełzać dopiero z ostygniętego do temperatury około 20°C trupa. Innymi słowy, jeśli ciało jest ciepłe – wszy w jego pobliżu przetrwają, niezależnie od tego, jak bardzo człowiek będzie się męczył zimnem.
Praktyka pokazuje, że najłatwiej za pomocą obróbki termicznej walczyć z wszami odzieżowymi. Głównym miejscem ich występowania jest odzież, którą można zarówno wygotować, jak i wywiesić na kilka dni na silny mróz. Obróbka samego człowieka temperaturami krytycznymi dla wszy jest trudna, ale możliwa – w tym celu istnieją dziś nawet specjalnie opracowane metody, o których będzie mowa nieco niżej.
W jakiej temperaturze giną gnidy
Gnidy (jaja wszy) są ogólnie bardziej odporne na działanie wysokich i niskich temperatur. Nawet po działaniu temperatur śmiertelnych dla dorosłych wszy, gnidy mogą nie zginąć, a po powrocie do normalnych warunków wyklują się z nich larwy.
Istnieją jednak również warunki krytyczne dla jaj wszy. Mianowicie – gnidy giną w temperaturze poniżej -20°C i powyżej +60°C. Praktycznie natychmiast gnidy giną w temperaturze około 100°C we wrzątku przy wygotowywaniu odzieży.

Wszy odzieżowe są niebezpieczne właśnie dlatego, że jeśli zakażoną przez nie odzieżą nie korzysta się przez odpowiednio długi czas i przechowuje się ją w normalnych dodatnich temperaturach (nawet bliskich zeru), wszystkie dorosłe wszy na niej wyginą z głodu, a gnidy pozostaną żywotne w stanie diapauzy. Gdy tylko odzież założy człowiek, ogrzewając ją, z gnid wyklują się larwy zdolne do stworzenia nowej populacji pasożytów.
Ponadto: Zestaw skutecznych środków na wszy i gnidy (artykuł ma ponad 100 komentarzy)

Z uwagi na trwałe i mocne przyleganie gnid do powierzchni, nawet wiedząc, w jakiej temperaturze giną gnidy i poddając tkaniny działaniu takiej temperatury, często nie można ich całkowicie usunąć — po zniszczeniu konieczne będzie dodatkowe wyczesywanie lub czyszczenie odzieży.
Walka z wszami odzieżowymi za pomocą mrozu
Wiedząc, w jakiej temperaturze giną wszy, można skutecznie walczyć z wszami odzieżowymi. Zwykle robi się to zimą:
- Cała odzież, którą nosiła osoba zarażona, jest wywieszana na mróz na kilka dni. Najlepiej na tydzień.
- Osoba zarażona dokładnie się myje, goli głowę lub starannie wyczesuje włosy specjalnymi grzebieniami.

Ważne, aby temperatura, w której będą wymrażane rzeczy, była rzeczywiście bardzo niska — poniżej minus 20°C. Gnidy giną mniej więcej w tej temperaturze, a po takim wymrożeniu pasożyty nie będą miały żadnych szans na przeżycie.
Fizycznie niemożliwe jest wymrażanie wszy głowowych i łonowych bez ryzyka dla samej osoby zarażonej. Do walki z nimi czasami stosuje się inne metody temperaturowe.
Usuwanie wszy za pomocą wysokich temperatur
Usuwanie wszy z ciała za pomocą wysokich temperatur jest dość pracochłonne, ale, jak pokazują eksperymenty, całkiem skuteczne.
Najbardziej znaczące były próby amerykańskich naukowców, którzy opracowali specjalną suszarkę do niszczenia wszy. Suszarka ta dmucha na zarażoną część ciała powietrzem o temperaturze około 50°C, która jest odczuwalna, ale bezbolesna dla człowieka.



Wszy giną w temperaturze około 55°C, a w temperaturze 50°C tracą ruchliwość i nie mogą przyczepić się do włosów. W związku z tym półgodzinne traktowanie włosów taką suszarką pozwala unieruchomić i osłabić pasożyty, po czym są one strząsane i wyczesywane z głowy specjalnymi grzebieniami.
To ciekawe
Sam pomysł wykorzystania suszarki do włosów w walce z wszami głowowymi zaproponował brytyjski wynalazca Dale Clayton. Początkowo opracowywał środki przeciw wszom w Wielkiej Brytanii, ale później przeniósł się do Salt Lake City, na obszar o znacznie gorętszym i suchszym klimacie. To właśnie tam odkrył, że lokalne wszy są znacznie mniej żywotne, a po dłuższym przebywaniu na słońcu w suchym, pustynnym powietrzu wręcz tracą mobilność. To skłoniło go do stworzenia specjalnej suszarki.
Obecnie takie suszarki do masowego użytku nie są jeszcze produkowane, ale ci, którzy zdecydowali się walczyć z wszami metodą mechaniczną – za pomocą grzebieni – mogą przyjąć tę metodę. Przed wyczesywaniem włosów należy je umyć w wodzie o temperaturze około 55°C, a następnie osuszyć zwykłą suszarką z maksymalnie znośną temperaturą. Po tym zabiegu wszy będą wyczesywać się łatwiej i w znacznie większych ilościach.
Ponadto: Tylko nie spal włosów – ocet naprawdę działa na wszy i gnidy (artykuł ma ponad 100 komentarzy)

Opinia
„Wiedziałam jeszcze z czasów pracy w Sanepidzie, w jakiej temperaturze giną wszy. To około 50 stopni. Kiedy wszy pojawiły się u dziecka, nie myślałam nawet o różnych insektycydach – to wszystko trucizna. Zrobiłam tak: po prostu kąpię dziecko, potem suszę mu włosy suszarką w takiej temperaturze, która jest już trochę nieprzyjemna, ale można wytrzymać – przez około 7 minut. Potem od razu biorę i wyczesuję włosy grzebieniem na wszy. Musi być specjalny, gęsty, z twardymi ząbkami. W Internecie jest ich teraz wiele sprzedawanych. Tylko wszy i gnidy w takiej temperaturze nie giną, tylko zwalniają, i trzeba je wyczesywać nad wanną.”
Lubow Iljiniczna, Sterlitamak
Jak temperatura wpływa na tempo rozmnażania się wszy?
Na szybkość, z jaką rozmnażają się wszy, temperatura wpływa również dość znacząco. W temperaturach poniżej +22°C i powyżej +40°C larwy i nimfy wszy przestają żerować i nie rozwijają się. W tych samych temperaturach nie dochodzi do rozwoju gnid – nie wylęgają się z nich larwy, chociaż same gnidy nie giną, ich rozwój jest po prostu spowolniony.

W temperaturze, w której giną wszy, gnidy są jeszcze w stanie przetrwać. Ogólnie rzecz biorąc, nawet niewielka zmiana temperatury ma już wpływ na długość cyklu reprodukcyjnego wszy.
Optymalną temperaturą do rozmnażania wszy jest +30-32°C. W takich warunkach okres od jaja do jaja wynosi około 16-18 dni. Obniżenie temperatury do +28°C wydłuża ten okres do 23-24 dni, a przy +25°C od jaja do jaja mija już około 35 dni.
Przy temperaturze +22°C z gnid przestają wylęgać się larwy. Działają w ten sposób naturalne mechanizmy ochronne populacji – przy niskich temperaturach wszy są niezdolne do życia, a rozsądniej jest zachować uśpione gnidy do następnego ocieplenia, niż ryzykować wylęgające się larwy, które mogą po prostu umrzeć z głodu.
Co ciekawe, wzrost temperatury, w której żyją wszy, nie prowadzi do odwrotnego efektu. Jeśli wzrost temperatury do +34-35°C utrzymuje długość cyklu rozrodczego na poziomie 16-17 dni, to po osiągnięciu +37-38°C rozmnażanie wszy praktycznie się zatrzymuje, a po +40°C zaczynają one ginąć.

Przy tym w warunkach naturalnych wszy praktycznie nie znajdują się w takich sytuacjach.
A jak jest w naturze?
Wszy u człowieka rzadko trafiają w ekstremalne sytuacje – dzięki swojej aktywności ludzie mogą stale przebywać w warunkach komfortowych zarówno dla siebie, jak i dla swoich pasożytów. Nawet jeśli człowiek znajdzie się na mrozie lub w warunkach silnego upału, owłosienie lub ubranie chronią zarówno jego ciało, jak i wszy przed znacznymi wahaniami temperatury.
To samo dotyczy zwierząt. Wszy ludzkie na nich nie pasożytują, ale mają one swoje odpowiedniki – wszoły, bardzo blisko spokrewnione z wszami. Dzięki gęstej strukturze sierści u zwierząt, nawet u mieszkańców regionów polarnych, wszoły przy samej skórze znajdują się w całkiem znośnych warunkach – pod gęstym podszerstkiem utrzymuje się temperatura, w której pasożyty mogą żyć i rozmnażać się.

Zimą, pod oblodzonymi włoskami, wszoły oczywiście nieco spowalniają swoją aktywność, ale latem ponownie zaczynają rozmnażać się z normalną prędkością.
Pod tym względem ludzie mają szczęście – w razie potrzeby mogą zmienić ubranie i ogolić włosy bez ryzyka zamarznięcia lub przegrzania. W walce z wszami należy korzystać z tej przewagi.
Interesujące fakty na temat życia wszy
Skąd biorą się wszy na głowie

Istnieje doskonały środek — spray NitFree, który odstrasza wszy, oraz grzebień NitFree.
Nasz pediatra polecił grzebień Nit Free, tłumacząc, że tylko w tym grzebieniu odstęp między ząbkami jest mniejszy niż gnidy, a także ma specjalne nacięcia, dzięki czemu łatwo usuwa się i wszy, i gnidy. I nie trzeba przed wyczesywaniem zatruwać się chemią, wystarczy zmoczyć włosy, efekt ten sam! Jesteśmy mu bardzo wdzięczni, potrzebne były tylko dwa czesania, przy czym po drugim już nic nie było, zrobiliśmy na wszelki wypadek.
A za ile kupiliście?
Mam wszy, mam 13 lat. Najlepsze sposoby: farba do włosów, ocet, dichlorfos lub nafta!
Tak, nafta to najlepszy i najtańszy środek! Przepis jest taki: kupujemy pół litra nafty w sklepie gospodarczym, wylewamy na suche włosy, dokładnie je nasączając, a następnie podpalamy. Póki nafta się pali, gnidy i wszy zdychają.
Czyś ty zupełnie oszalał, podpalać włosy?
Wypróbowaliście to już na sobie?
Ha ha
Tak, dobry sposób, tylko cała głowa się spali!
Rzeczywiście, nie ma włosów — nie ma problemu!
Romanie, ma pan absolutnie niekonstruktywne podejście do rozwiązania tego problemu.
Myjąc głowę gorącą wodą 60-70 stopni, schładzając zimną i znowu gorącą, a potem znów zimną. Po wysuszeniu suszarką (gorącym powietrzem), nasączeniu octem dla profilaktyki (niekoniecznie). Następnie wyczesać drobnym grzebieniem i na koniec umyć głowę w zwykły sposób. Nie zapominamy prać bielizny w wysokich temperaturach: wszy i gnidy giną po 55 stopniach. Osobiście sprawdziłem!
Uważam, że w saunie (w łaźni parowej), siedząc pół godziny, też można upiec i wszy, i gnidy. Nie sprawdzałem!
Są prostownice do włosów, ja swojej córce wyprostowałam włosy i można nie martwić się o gnidy )) Temperatura 200. Prawdopodobnie lokówka do zawijania włosów też się nada.
Całkiem możliwe, boją się wysokich temperatur, około 60+, a tam ponad 130, co najmniej.
Miałam wszy, ale mama je wyprowadziła, a gnidy zostały. Jak usunąć gnidy? Wiem, że trzeba grzebieniem, ale grzebienia nigdzie nie znalazłam. Proszę o poradę.
Grzebienie są dostępne w aptece.
Dzień dobry. Proszę o pomoc, wszy wyprowadzam już od 4 miesięcy. Ale muszę to robić domowymi sposobami. Proszę powiedzieć, jak z octem?
Jeśli nie chce pani chemii, bardzo prosty sposób — odżywka i ocet. Nakłada pani odżywkę na włosy grubą warstwą i drobnym grzebieniem zaczyna pani wyczesywać, przy czym grzebień trzeba okresowo płukać. Następnie spłukuje pani octem. Powtarza pani to w 1., 5., 9., 13. dniu. Dziennie trzeba to robić dwa razy. W dni, w których nie używa pani odżywki, myje pani głowę wodą 55-60 stopni, a potem znów rozczesuje włosy drobnym grzebieniem, najlepiej nad wanną. I wszy, i gnidy nie będzie. Powodzenia.
Nie wiem dokładnie, czy mam wszy, ale głowa mnie swędzi. Jutro pójdę do łaźni, tam jest 100 stopni.
Najlepszym środkiem jest Paraplus. Nalewa się raz i gotowe. Kosztuje 32 zł. Sama go używałam, wiem.
Najlepszym środkiem jest w ogóle nie żyć na tym padole łez…
Spotkałem się z tymi pasożytami, gdy mały był w obozie, zaraził się! Kupiliśmy jakiś szampon przeciw wszom, wystarczył jeden zabieg, zniknęły. Do dziś żyję bez nich.
Najlepszym sposobem jest nafta. Wacikiem nakłada się na skórę głowy, potem dokładnie pokrywa się całą długość włosów. Zakłada się worek na włosy, a na wierzch ręcznik. Siedzi się godzinę lub dwie. Ile można wytrzymać, bo będzie piec i swędzieć strasznie. Za to wszystkie wszy i gnidy giną całkowicie. Gnidy odklejają się od włosów. Po takim zabiegu nie będzie ani gnid, ani wszy.
Najlepszym sposobem jest ogolić głowę na łyso.
A jeśli to dziewczynka?
Jeśli to dziewczynka, to jej też pomoże.
W ten wspaniały sposób moja mama w dzieciństwie zafundowała mi oparzenie. Włosy w tym miejscu już nie rosną. Plama wielkości dziesięciogroszówki. Bądźcie bardzo ostrożni z naftą.
Kupiliśmy Pediculen, 20 zł, w zestawie był grzebień, lupa i trucizna w sprayu. A w dzieciństwie babcia wywodziła nam naftą – worek z ręcznikiem na głowę i spać, rano będzie szczęście.
Jeśli skóra głowy nie jest uszkodzona…
A woda ciemiernika? Zawsze się o niej przypomina na samym końcu. Mama w dzieciństwie wywodziła mi pyłem i wyczesywała, włosy zawsze były długie, moim małym – wodą ciemiernika, i czesać, czesać, czesać.
Po co wynajdywać koło na nowo? Na Rusi zawsze myto się w łaźni i wszy nie było. Wystarczy posiedzieć 10 sekund w łaźni w 100 stopniach. Próbowaliśmy. Nawet gnidy wyschną natychmiast.
Jest takie powiedzenie: „Kto o czym, a wszawy o ŁAŹNI”… 😉
Mam 2 córki i jedna przyniosła ze szkoły wszy. Tak po łańcuchu doszło do młodszej i do mnie. Opryskałam je. Następnego dnia siedziałam i ręcznie po małych pasmach wyciągałam gnidy. Ale u mnie nie ma komu wyciągać. Jak pozbyć się gnid? One się przecież wylęgną.
Kupcie w aptece grzebień, a potem nad wanną lub prześcieradłem wyczesujcie.
Wszystkie apteczne środki na dziecku wypróbowaliśmy, włosy długie… Woda ciemiernika nie pomaga (to trucizna, którą można stosować dopiero po 18 roku życia, tak piszą w instrukcji). Pranie bielizny w gotowaniu i ciągłe prasowanie nie pomagają. Wyciągam, wyczesuję grzebieniami, idzie do szkoły – znowu się pojawiają, i tak 2 miesiące. Środki brałam od 2 zł do 48 zł. Zdecydowałam radykalnie – będę jej prostować włosy prostownicą, bo truć dziecka naftą po tylu preparatach nie będę (najciekawsze, że właśnie u niej pojawiają się wciąż na nowo).
Może środki pomagają, ale córka ciągle ma kontakt z chorym w szkole? I stąd przynosi wciąż na nowo.
No właśnie, ma kontakt z zakażonym dzieckiem – dlatego przynosi wciąż na nowo. Podnieście temat w klasie i już.
A ja wywiodłam wszy olejkiem eterycznym z drzewa herbacianego, bezpiecznie i skutecznie.
Żaden środek kupiony w aptece nie pomógł. Kilka razy w ciągu 8 miesięcy przechodziliśmy tę chorobę. Już opadają nam ręce. Wyczeszę wszystko grzebieniem, głowa jest czysta, a tu nie — po miesiącu lub dwóch znowu to samo. Dziś zdecydowaliśmy się na naftę. I to mimo że zawsze wszystko prasuję i piorę w temperaturze powyżej 60 stopni.