
Tylko z nerwów, bez innych przyczyn i zarażenia od innych osób, wszy na głowie pojawić się nie mogą. Istniejące przekonania, że jaja lub same wszy drzemią w skórze głowy, dopóki człowiek jest spokojny, a zaczynają się poruszać i wywoływać swędzenie dopiero przy pobudzeniu nerwowym, są pseudonaukowymi mitami, nielogicznymi i niepotwierdzonymi żadnymi badaniami.
Mimo to domysły na temat tego, jak pojawiają się wszy na tle nerwowym, są szeroko rozpowszechnione, nie tylko na prowincji, ale także wśród miejskiej, całkiem wykształconej ludności. Należy traktować to jako przeżytek przesądów ludowych.
Zresztą wyobrażenie o tym, czy wszy mogą pojawić się na tle nerwowym, w pewnym sensie ma nawet związek z nauką.

Opinia
Nigdy nie rozumiałam, gdy babcia opowiadała, skąd biorą się u człowieka wszy na tle nerwowym. Jakby człowiek się nie denerwował, same wszy to owady i nie pojawią się ot tak. Ale na uniwersytecie właśnie tak się stało. Rozstałam się z ukochanym, z awanturą i łzami, bardzo przeżywałam, zaniedbałam naukę i zaczęło się. Swędziała mnie cała głowa, zwalałam na alergię, nie mogłam spać, a potem zaczęłam znajdować gnidy. Parę razy na poduszce znalazłam same wszy i musiałam jechać do rodziców na tydzień, żeby wytruć to paskudztwo naftą. Teraz rozumiem, że wszy od stresu są całkiem realne.
Alena, Mirgorod
Jak właściwie pojawiają się wszy na głowie?
Specjaliści parazytolodzy już dawno ustalili, w jaki sposób wszy pojawiają się na głowie i innych częściach ciała. Jedyną drogą przedostania się wszy na głowę lub ciało człowieka jest bezpośrednie przeniesienie z innej osoby. Zakażenie to następuje zazwyczaj podczas bliskiego kontaktu, pocałunków, uścisków, stosunków seksualnych, zabawy, zapasów.

Możliwe jest również przenoszenie wszy przez środki higieny i pielęgnacji włosów – grzebienie, ręczniki, gumki do włosów, spinki. Sposób ten jest jednak rzadszy i nie odgrywa znaczącej roli w rozprzestrzenianiu się wszy.
Uwaga
Wesz łonowa może być również przenoszona przez wodę w stojących zbiornikach wodnych – wszystkie wszy są odporne na niedotlenienie i nie giną w wodzie przez dwa dni. Znane są przypadki zarażenia dzieci wszami łonowymi w Indiach podczas kąpieli na publicznych plażach rzecznych w biednych dzielnicach.
Wesz odzieżowa, która większość życia spędza na ubraniach i bieliźnie, może wraz z nimi rozprzestrzeniać się, gdy odzież jest noszona przez kilka osób. Nawet wesz głowowa może być przenoszona przez futrzane czapki.


Istnieje opinia, nieodrzucana przez naukowców, że osoba w stanie pobudzenia emocjonalnego jest bardziej atrakcyjna dla wszy. Pasożyty te orientują się przede wszystkim po zapachach, a u osoby zdenerwowanej gruczoły potowe pracują aktywniej, wydzielając intensywniejszy i silniejszy aromat.
Jednak, biorąc pod uwagę małą ruchliwość wszy i ich niezdolność do lotu, ich reakcją na zapach zdenerwowanej osoby można wyjaśnić jedynie przeniesienie ich z jednego żywiciela na drugiego, ale nie samoistne pojawienie się. Dlatego nawet jeśli istnieje zależność prawdopodobieństwa przeniesienia wszy od nerwów, to ma ona bardzo słaby wpływ na rozprzestrzenianie się tych pasożytów.
Główna teoria ludowa dotycząca tego, czy wszy mogą pojawić się na tle nerwowym, opiera się na następujących założeniach:
- u spokojnej osoby wszy i ich jajeczka drzemią w głowie, nie dając żadnych objawów.
- Wszy pojawiają się pod wpływem stresu, reagując albo na myśli w głowie, albo na ciągłe wydzielanie potu, i zaraz po pojawieniu się zaczynają aktywnie żerować i kąsać człowieka.

W tej teorii jest wiele nielogiczności.
Po pierwsze, nie wyjaśnia ona, skąd wszy początkowo biorą się w głowie i skąd się pojawiają na tle nerwowym. W końcu nie są dziedziczone, a jeśli są przenoszone od innej osoby – dlaczego na jakiś czas zamierają?
Po drugie, dzisiaj wiadomo, że wszy nie mogą głodować dłużej niż kilka dni. W związku z tym, ich sen w głowie przez długie lata jest naukowym nonsensem.
I wreszcie, nie jest jasne, dlaczego osoba zdenerwowana okazuje się być o wiele bardziej atrakcyjnym źródłem pożywienia niż osoba spokojna, tak że u tej ostatniej wszy nie mogą nawet aktywnie żerować.
Uwaga
Ta teoria ma kilka wariantów. Wśród nich jest pojawienie się na głowie guza, w którym roją się wszy. Podobno istnieją nawet zdjęcia takich guzów. To również fikcja: wszy nie mogą osiedlać się pod skórą człowieka. Często jednak myli się innego pasożyta – nużeńca, z wszami podskórnymi.


Oczywiście, podobne teorie to swoiste atawizmy ludowego obrazu świata, które stopniowo zanikają. Jednak z powodu ich istnienia wiele osób stosuje nieprawidłowe metody walki z pasożytami, a nawet przyczynia się do ich rozprzestrzeniania.
Wszy od stresu: czy to na pewno wszy?
Inna odpowiedź na pytanie, czy wszy pojawiają się od nerwów, leży w zupełnie innej płaszczyźnie: wszy od stresu to wcale nie wszy, a zwykła alergia lub zapalenie skóry na tle nerwowym.
Rzeczywiście, pojawienie się wszy na tle nerwowym łatwo można pomylić z objawami każdej choroby skóry głowy objawiającej się swędzeniem. Na przykład w łuszczycy charakterystyczny jest świąd o falowej intensywności. Najsilniej objawia się właśnie w momentach pobudzenia emocjonalnego. I zanim doświadczony dermatolog dokładnie zdiagnozuje chorobę, pacjentowi może się wydawać, że ma wszy na tle nerwowym.

Zapalenia skóry również mogą pojawić się na tle nerwowym, a wszy nie mają z nimi nic wspólnego.
Czasami za pojawienie się wszy na tle nerwowym może być uznana świerzb, której sprawcą są wcale nie wszy, ale roztocza. Prawda, świerzb częściej lokalizuje się na rękach i ciele, ale na głowie roztocza też mogą się osiedlać. To one żyją w samej skórze, nie wychodząc na zewnątrz i powodując silny świąd podczas przemieszczania się. Oczywiście, świerzb również nie pojawia się z nerwów.
Odróżnić świerzb od pedikulozy (zarażenia wszami) można po wystąpieniu świądu na tej części ciała, która nie jest pokryta włosami, a także po braku gnid na włosach i widocznych punktach ukąszeń.
I jeszcze: Wybór skutecznych środków na wszy i gnidy (artykuł ma ponad 100 komentarzy)
Na zdjęciu poniżej widoczne są ślady obecności wszy – bez znaczenia, czy na tle nerwowym pojawiły się zadrapania wokół ukąszeń, czy po prostu od swędzenia:

Na innym zdjęciu – ręka osoby zarażonej świerzbem:

Jednak odkrycie, czy wszy mogą powstawać z nerwów, czy nie, jest niewystarczające dla osoby już cierpiącej z ich powodu. Potrzebuje ona konkretnych wskazówek do działania.
Jak leczyć się przy zarażeniu wszami?
Z jakimi by przyczynami nie wiązało się pojawienie wszy – na tle nerwowym czy też rzeczywiście przez przeniesienie od innej osoby – leczenie należy rozpocząć niezwłocznie.
W szczególnie zaawansowanych przypadkach skórę głowy, pogryzioną i swędzącą, można traktować łagodzącymi balsamami lub płynami. Ale przede wszystkim przy zarażeniu wszami wymagane jest zniszczenie samych pasożytów. Gdy one znikną, znikną również objawy choroby.
Walka z wszami jest dość uciążliwa, ale nie skomplikowana. Dawniej głowę zarażonego traktowano naftą i zakładano na nią worek na kilka godzin. Wszy od tego ginęły. Dziś do tych samych celów używa się specjalnych szamponów z truciznami na wszy, toksycznymi dla owadów, ale nieszkodliwymi dla człowieka.

Wystarczająco skuteczne są również specjalne grzebienie przeciw wszom, którymi wyczesuje się zarówno dorosłe owady, jak i gnidy. Jeśli jednak za pomocą nafty lub szamponu owadobójczego można pozbyć się wszy w ciągu kilku godzin, to przy użyciu grzebienia trzeba będzie się trudzić przez kilka dni.

Do walki z wszami łonowymi stosuje się specjalne maści i szampony. We wszystkich przypadkach walki z wszami wystarczająco skutecznym środkiem jest ogolenie owłosienia, szczególnie latem, gdy głowa jest wystawiona na aktywne działanie promieni słonecznych.
Jeszcze kilka mitów na temat wszy
Mit o tym, jak wszy pojawiają się z nerwów, nie jest jedynym związanym z tymi pasożytami. Istnieje jeszcze kilka dość trwałych przesądów, w które wiele osób wierzy chętniej niż w udowodnione przez biologów fakty. Na przykład wielu jest przekonanych, że wszy i gnidy to różne owady. W rzeczywistości gnidy to jaja wszy w specjalnych osłonkach.


Dowodząc, czy wszy pojawiają się z nerwów, niektórzy znawcy z przekonaniem wyjaśniają, że wszy powstają z brudu na samej głowie lub w domu. Teorie te są bliskie tym, które wyznawano już w starożytnej Grecji, a dzisiejsza nauka przekonująco dowodzi, że wszy nie mogą samozrodzić się z brudu.
Istnieje nawet teoria, że wszy to swoiste komórki rakowe, które mogą pojawić się w organizmie na tle nerwowym i zginąć dopiero wraz ze śmiercią organizmu żywiciela. Ta bajka jest równie absurdalna, co przerażająca. I wreszcie, bardzo popularne wśród ludzi są zamawiania na wszy. Wielu uzdrowicieli jest przekonanych, że specjalne zaklęcia wystarczą, aby uwolnić chorego od pasożytów. Oczywiste jest, że niezależnie od tego, skąd wszy na ciele lub głowie by się wzięły, samymi zaklęciami nie da się ich przepędzić.
Co ważne wiedzieć o wszach dla każdej cywilizowanej osoby

Wszy przy nerwach mogą się pojawić. Zawsze ostrzegają o tym anestezjolodzy, że po operacji mogą pojawić się wszy, ponieważ ludzie się denerwują.
Nie. Nie mogą.
Mdaaa… To tak, jakby człowiek narodził się gdzieś w lesie przez to, że planeta ma stres z powodu wojen…
Kompletna bzdura, naukowo udowodniona.
Od nerwów – tak, może, ale często pojawiają się u osoby, której poci się głowa.
Dziękuję za fachowo przedstawione informacje. Długo szukałam sposobu, jak przekonać ludzi, że wszy nie biorą się z powietrza i nie można ich zaczarować ani wypłakać. Mam jednak pewne podejrzenie, że osoby, które nie widziały zbyt wielu gnid, mylą je z włosami, które wypadły z cebulkami, biorąc jasny korzeń za gnidę, ponieważ wiele osób mówi, że zniknęły one same, gdy człowiek się uspokoił (rozczesał, usunął uszkodzone włosy i tyle). Nie będę z nikim dyskutować, to tylko przypuszczenie ).
Wszy na tle nerwowym się zdarzają. Sama nie wierzyłam. Kiedy zaczęły się problemy w rodzinie i nie było komu się wyżalić, wtedy pojawiły się pierwsze oznaki. Najpierw po prostu swędziała mnie głowa, a potem zdjęłam z brwi białą wesz – wisiała na włosku. Przed lustrem zaczęłam rozdzielać pasma włosów i wyciągnęłam jeszcze kilka sztuk. I wszystkie były białe, a brzuszki przezroczyste. Nie mogłam się ich pozbyć. Kupiłam drogi spray, ale bez skutku. Trochę się uspokoiłam i głowa przestała swędzieć. I wszy zniknęły. Druga fala problemów – i znowu białe i małe, dwie sztuki. I najciekawsze, że nawet nie ma gnid.
Ludzie, czy wy przy zdrowych zmysłach? Wszy od nerwów… To tak samo, jak glisty od nerwów, albo kiła od nerwów. Kim trzeba być, żeby myśleć, że wszawicą można się zarazić przez stres… Nie żyjemy w epoce kamienia łupanego, Szanowni Państwo!
Boże, nawet po artykule ludzie nadal potrafią być głupi! Nie znoszę, gdy ktoś opowiada takie bzdury. Nie ma ich pod skórą, nie ma!
Przed napisaniem opinii podawajcie swoje wykształcenie. Od tego zależy odpowiedź – u jednych od nerwów, a u drugich to PASOŻYTY. To są owady! Nie biorą się ani od nerwów, ani od złości, ani od radości! To istoty żywe. Nie mogą z powietrza przybrać postaci owada, jeśli się zdenerwujecie. Nie da się już czytać tych opinii. Jakby połowa piszących tutaj to kosmici, albo dzicy z plemienia Tumba-Jumba. Podstawowa wiedza z biologii i medycyny, chcąc nie chcąc, jednak jest nam wszczepiana. Albo mi się tak tylko wydaje.
Dajcie już spokój, doprawdy.
Tak, aha. Dzisiaj trzy dorosłe kobiety zapewniały mnie, że wszy żyją z nami przez całe życie, a umierając, uciekają z człowieka jak „szczury z tonącego statku”.
A pytał pan patologa? Że tak pewnie pan mówi. To ja panu powiem, mój znajomy mężczyzna tam pracuje, mówi, że z ciała wychodzą nie tylko białe wszy, ale i wszelkiego rodzaju pasożyty. Jeśli pan nie wierzy, że wesz może pojawić się sama, to proszę spróbować za każdym razem myć głowę i, nie susząc włosów, zwijać je w kok. Pojawią się one również u pana. Tylko, znowu, przekona pan siebie, że przyniósł je pan z ulicy )).
A mi się w ogóle poszczęściło. Córka przyniosła to gówno, wyleczyła się, a ja jestem w ciąży. Teraz to wszystko mam ja. Szampony nie pomagają. Spraye też. Koszmar… Mam ochotę włazić na ścianę. Myślę o farbowaniu włosów. Dzisiaj już myłam się szamponem przeciw pchłom dla zwierząt. Najciekawsze jest to, że praktycznie nie mam gnid.
Woda ciemiernikowa pomaga w 100%, w aptece kosztuje grosze.
Zgadzam się z Panem/Panią.
Wyjechałam z dzieckiem do babci w gości bez męża. Bardzo tęskniłam i denerwowałam się bez niego. Pojawiło się swędzenie niewiadomego pochodzenia. Patrzymy, a tam białe, drobne wszy (nie takie, jak miałam w dzieciństwie, tylko ciemne i duże). Ani u dziecka, ani u babci z bardzo długimi włosami, która spała z nami, ich nie było… Żaden środek z apteki nie pomagał. Wróciłyśmy do domu i wszystko minęło. JAK i DLACZEGO? Nie wiadomo…
A skąd wzięło się życie na planecie?
Wszystko dobrze, od wszy.
Służyłem na Flocie Północnej, miałem 19 lat. W związku z rocznicą (fala) był straszliwy stres. Zaczęło swędzieć. Odkryłem duże, przezroczyste wszy, chowały się w fałdach bielizny. Po 2-3 dniach zniknęły. Na Flocie panuje idealna czystość! NIE MIAŁY skąd się wziąć. Było tylko od nerwów. Zaprzeczanie to bzdura. Mam 56 lat, nie kłamię.
U jednej znajomej wszy nie dają się wytępić przez całe życie. Ma 56 lat, mieszka z dziećmi i wnukami, żadne z nich ich nie ma, a u niej cała głowa.
Oj, mam taką sytuację: przyjęłam przysposobioną dziewczynkę, a wszy nie możemy wyeliminować. Objechaliśmy całą moskiewską epidemiologię.
Bzdura, kompletna bzdura! Nigdy w życiu nie uwierzę, że wszy biorą się z nerwów, ile ja przeżyłam i denerwowałam się, a choćby jednej nie widziałam. Żyjemy jednak w społeczeństwie, zarazić się można łatwo…
Od nerwów pojawiają się wszy, zapewniam Pana/Panią! Jestem sama w domu od 10 dni, z nikim nie rozmawiam osobiście, tylko przez telefon… SKĄD mogłyby się wziąć?!
Każdy ma inny organizm!
Od kilku dni swędziała mnie głowa, a dziś znalazłam drobną, przezroczystą wesz. Rozczesałam, znalazłam jeszcze kilka. Sprawdziłam u córki z długimi włosami: nie ma, ani gnid. Skąd, według Pana/Pani, się wzięły?
Przecież napisano Panu/Pani czarno na białym, że w miejscach publicznych można się zarazić. A córka nie złapała – proszę się cieszyć. A może w transporcie stał/a Pan/i blisko kogoś zawszonego, mało to miejsc?
Oto ja od dwóch dni walczę z wszawicą córki. Poczytalam o cyklu życiowym wszy. Będę smarować co 2-3 dni, żeby wyklute, niedojrzałe wszy wyginęły. U nas nie jest w zaawansowanej formie, chwała Bogu. Złapano 4 wszy, więcej nie znaleziono. Ostatnim razem, 4 lata temu, ogoliłam jej głowę na łyso. Walczyłam trzy miesiące – i machnęłam ręką. Ale miała wtedy mniej niż trzy lata.
Ciągle się denerwuję i pojawiają mi się wszy, już jestem zmęczona…
Wszy pojawiają się od nerwów i stresu! Nie wiem, jak to logicznie wytłumaczyć, sama jestem zdziwiona, ale właśnie po śmierci babci, po rozwodzie rodziców i podczas działań wojennych pojawiały mi się niespodziewanie pojedyncze wszy bez gnid! Z nikim nie miałam bliskiego kontaktu, ale przeżywałam straszne stresy… To prawda.
Skąd mi się wzięło czytanie tego artykułu przed snem, teraz cała głowa swędzi od Waszych opowieści i zdjęć. Wniosek: mamusie, dziewczyny, kobiety i mężczyźni, dbajcie o siebie, przestańcie histeryzować i się kłócić, uspokójcie się i dbajcie o swoje zdrowie. Najlepiej żyć właściwie, a żadne wszy Was nie dopadną.
Nie będę twierdzić, że wszy żyją pod skórą, ale sama doświadczyłam tego paskudztwa, gdy w młodości przygotowywałam się do egzaminów państwowych na studia, a potem do mojego ślubu. Włosy były długie, a wszy miały zupełnie inny kształt niż te pokazane na zdjęciu pod mikroskopem. Musiałam je usuwać blond kolorem, na szczęście był wtedy dostępny w sklepach. A moja mama, czyścioszka, jakich mało, leżała w szpitalu, czekała na operację i u niej też przed samą operacją była pełna głowa wszy — skąd one się wzięły?
A mojej mamie w moim dzieciństwie sama lekarka powiedziała: głowa pani córki to wylęgarnia wszy! I ile ja ich miałam, już nie pamiętam. Mieszkałam w akademiku, gdy uczyłam się w technikum. Jak się pojawiły, tak same zniknęły.
A u mojej córki przez trzy lata z rzędu pojawiają się wszy w maju przed końcem szkoły. Kończy szkołę wszystkie trzy lata z wielką nienawiścią, choć uczy się dobrze, ale z kolegami z klasy nie znalazła wspólnego języka.
Pamiętam, kłóciłem się z pewnym człowiekiem do utraty tchu — wyśmiewałem go i doprowadziłem do tego, że w ogóle przestał się ze mną komunikować. Mówił, że jego matka pracuje w szpitalu i twierdzi, że wszy biorą się z nerwów. Wydawało mi się to śmieszne.
Ale to znana rzecz — pod skórą prawie u każdego człowieka w mieszkach włosowych żyją specjalne roztocza. Są bardzo podobne do wszy swoim kształtem. Biorąc pod uwagę, jak wiele osób mówi o tym, że wszy pojawiły się u nich z nerwów, logiczne jest przypuszczenie, że na tle nerwowym może wydzielać się jakiś hormon, który prowadzi do zmiany zachowania tych roztoczy — stają się one większe i wychodzą na powierzchnię skóry. Co w tym niemożliwego? IMHO, to najbardziej rozsądne wyjaśnienie.
Nigdy w to nie wierzyłam. Ale niedawno zaginął mi mąż w nieznanych okolicznościach. Nie możemy go znaleźć, potem straciłam pracę, następnie próbowano mnie oskarżyć o zamordowanie męża i ukrycie ciała. Ogólnie koszmar. Ogromny stres. Głowa zaczęła swędzieć, efekt — pełna głowa wszy, chociaż u córki wszystko czysto. Pytanie: skąd?
Jak wielu mamy, jak się okazuje, ludzi nieobciążonych intelektem… Jakie wszy z nerwów! Przeczytajcie szkolny program biologii. Nie bez powodu mówią, że w Rosji są dwie nieszczęścia: głupcy i drogi. Dobrze, że moja 93-letnia babcia przekonywała mnie, że wszy biorą się z brudu i chorób duszy, ale kiedy dziś moja szefowa mnie w tym przekonywała — masakra! Uczyć się, uczyć się i jeszcze raz uczyć się! Jak nakazywał Lenin ))
A co Pan/Pani na to odpowie? U starszej córki w ciągu miesiąca 5 razy już były to same wszy, to same gnidy. W klasie u wszystkich czysto. U młodszej córki włosy do pasa, nic nie ma, i u mnie czysto. Skąd się więc biorą u starszej? Denerwuje się dużo i z byle powodu płacze.
Kto tego nie doświadczył, nigdy nie uwierzy! Miałam wszy w czasie ciąży. Wzięliśmy kredyt, kupiliśmy samochód — bardzo nieudany. Cesarskie cięcie. I wtedy się zaczęło. Gotowa byłam rozszarpać głowę, a w rodzinie nikt inny nie miał wszy. Teraz u córki są wszy. Choć śpimy razem, u mnie ich nie ma.
Więc wszystkie choroby biorą się z nerwów.
Ojej, czytam opinie i coraz bardziej utwierdzam się, że artykuł — to kompletna bzdura! A tym, którzy piszą, że to niemożliwe — naukowo udowodniono, a wszyscy idioci, którzy nie wierzą, że wszy pojawiają się od nerwów, po prostu nie przeżyli jeszcze takiego problemu na sobie i święcie wierzą w badania naukowe ))
Mam 30 lat, nigdy nie wiedziałam, czym są wszy. Zaczęła mnie swędzieć głowa z tyłu, bliżej szyi, w jednym miejscu jakby guz. Pomyślałam — podrapie i przejdzie, ale niestety. Po pewnym czasie swędzenie stało się nie do zniesienia, a moja córka również zaczęła się drapać. Ona oczywiście zaraziła się ode mnie, a ja — sama sobie zafundowałam tę przypadłość 🙁
Lekarka bezmyślnie zaleciła tylko spryskanie sprayem, nie szukając źródła problemu. Na głowie są guzy, z których początkowo te pasożyty wychodziły, a sam spray nie wystarczy.
A całe leczenie zaczyna się od waleriany, witamin i spokojnego życia bez nerwów, ponieważ przed tą sytuacją przeżyłam szereg stresujących wydarzeń. I mogę z całą pewnością powiedzieć, Szanowni Państwo, że pojawienie się wszy od nerwów i stresu — to niestety nie mit.
Problemy rodzinne, kłótnie z powodu alkoholizmu męża, choroba matki i rezultat — wszy.